Która mama jest lepsza?

22.07.07, 21:02
Czy jeżeli karmienie piersia sprawia kobiecie ból albo jest dla niej czymś
BRADZO nieprzyjemnym, to uwazacie że powina się poswiecać? Lepsza
znerwicowana mama, obawiająca się ze dziecko będzie chciało za chwile jeść,
mama która chce żeby dziecko spało jak najdłużej bo jak się obudzi będzie
chciało cyca, czy lepsza butelkowa, roześmiana mama?
    • blueberry77 po co pytasz... 22.07.07, 21:11
      ...skoro sama sugerujesz odpowiedź?
      • kaeira Re: po co pytasz... 22.07.07, 22:49
        Właśnie?
    • corkaswejmamy Re: Która mama jest lepsza? 22.07.07, 21:15
      Wiesz co? Ja staram sie nie oceniać choc uczciwie ci powiem, że namawiam matki
      by próbowały. Z moich brodawek krew leciała przez dwa tygodnie. I wygladało to
      mniej wiecej tak:
      Jeszcze w szpitalu zatykałam buzię dziecku smokiem(Ania była typem Aniołka wiec
      nie protestowała) by tylko nie karmić(taki ból!!!!). Po powrocie do domu
      przystwaiałam ją jednoczesnie robiąc odruch takiego odepchniecia. Z bólu sama
      cofalam pierś. Gdybyś zapytała mojego męża to by ci opowiedział o tym, jak to
      wnocy, w zęby wkładał mi pieluche tetrową bym sie nie darłam. Pirsi miałam ntak
      obolałe(plus zapalenie jednej piersi), że musiałam trzymać je obiema rekami
      (inaczej Ania wypuszczała-zbyt nabrzmiałe, wiesz o co chodz). Jednoczesnie
      wyłam z bólu. Mój mąż w tym momencie wycierał mi oczy, twarz i nos. By jakos
      znieśc to pierwsze przyssanie każdego karmienia naciągalam brodawki laktatorem
      elektrycznym. Pierwsze krople leciały więc do butelki. Kryzys przyszedł gdy
      mojej Ani ulalo się a ja zamiast mleka zobaczyłam zywą krew. Wtedy
      zastanawiałam sie czy nie dac jej sztucznego. Mąz jednak zaproponował mi by
      przez dzień lub co któreś karmienie dawała uprzednio odciągnięty pokarm. I tak
      też zrobiłam Minęły dwa tygodnie i uż było dobrze. A jaka dumna byłam z
      siebie!!! Wygralam walkę o karmienie. Dodam jeszcze, że problemy z laktacja
      miałam notorycznie. Wciąż zanikał mi pokarm. Tutaj też pomógł laktator. Po
      każdym karmieniu opróżniałam piesi do maksimum, a nawet odciągałam na sucho.
      Pirsi dzieki temu coś więcej produkowały. Piersią (wyłącznie) karmiłam do 6
      mca. Karmienie ustalo w 9 mcu, Córka sama odstawiła pierś, a ja juz tym razem
      nie zabiegałam. Dziś, wspominając widzę, że naprawdę trudno jest coś takiego
      wtrwać.
      • orvokki Re: Która mama jest lepsza? 22.07.07, 22:26
        Rany boskie, w życiu by mi się nie chciało przez coś takiego przechodzić. Jak
        się uda to będę karmić piersią, jak będą z tym problemy, to przejdę na butlę bez
        najmniejszych wyrzutów sumienia.
        • mamakrzysia4 Re: Która mama jest lepsza? 22.07.07, 22:32
          Dziewczyny wrzucie na luz
          ja przeżyłam KOSZMAR po porodzie nagonka musisz muszi karmić piersią nerwica,
          blokada psychiczna depresja i kiedy już nikt nie wierzył że się uda i kiedy
          zaczęłam dokarmiać coś zaskoczyło i karmie do dziś a Krzyś ma już ponad 16 msc
          • yool125 Re: Która mama jest lepsza? 22.07.07, 23:36
            Nie wiem jak to bedzie ze mna ale uwazam ze na sile nie mozna robic niczego...
          • corkaswejmamy Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 16:45
            zaznaczam wyraxnie, nie musisz karmić piersia jesli nie chce. Twoje dziecko
            będzie kochalo cię rónie mocno. Zapewniam.
    • blaszany_dzwoneczek Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 03:59
      Żadna nie jest lepsza ani gorsza. Każda chce jak najlepiej. A karmienie piersią
      czy butelką, takie czy inne nastawienie do karmienia nie świadczy nijak o tym,
      kto jaką matką jest. Zadałaś pytanie z rodzaju: kto jest twoim ulubionym poetą
      i dlaczego jest to Słowacki...
      • spaska Dobra mama 23.07.07, 09:42
        to taka, która kocha swoje dziecko, reaguje na jego potrzeby, stymuluje jego
        rozwój, dba o nie.A czym karmi? Tym co jest najlepsze dla jej dziecka.To
        oczywiste, ale nic na siłe. To nie jest tak że matka karmiąca piersią to jedyny
        słuszny synonim dobrej matki.Ja tez stoczyłam batalię o karmienie piersią, nie
        udalo się.Moja córcia pije mleko z butelki, ale jest cudownym rozesmianym
        bobasem, i co najważniejsze zdrowym. Juz się nie stresuję, że jest głodna. Ale
        naprawde podziwiam matki, które wytrwały przy karmieniu piersią. I te cycowe i
        te butelkowe to najlepsze matki na swiecie, bo kochaja swoje dieci!!!
    • binkaa Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 10:06
      ja będe chyba karmic butelką
      i nie czuje się gorsza
      pierwsze dziecko karmiałam naturalnie
      wycierpiałam się, wymęczyłam
      i nie mam juz zamiaru tego przechodzić
      z radościa myslę o buteleczce smile)
    • tygrysiatko1 Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 10:09
      karmienie nie ma prawa boleć... widocznie jest jakiś błą w przystawianiu do
      piersi dziecka... proponuję udać się do poradni laktacyjnej... dla dziecka
      najlepszy jest pokarm matki... a przy ściąganiu też boli?? może to będzie
      rozwiązanie ściągać pokarm i dawać z butli
      • kasiadamianka Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 10:17
        ja po 3 tygodniach zrezygnowałam z karmienia piersią. Nie miałam wyrzutów
        sumienia, bo dzięki temu czułam się lepiej, byłam spokojniejsza, bardziej
        uśmiechnięta i wypoczęta. I mój synek dzięki temu też był spokojniejszy. Nie
        zauważyłam żeby na tym ucierpiał. Jest zdrowym i uśmiechniętym 6-cio latkiem,
        chodzi do przedszkola i prawie nie choruje.
      • blueberry77 Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 10:28
        Dziwne, bo ja nie znam kobiety, której by cycki nie bolały na początku
        karmienia. Ciebie nie bolały? Czy tak piszesz, bo przeczytałaś w jakiejś mądrej
        książce?

        tygrysiatko1 napisała:

        > karmienie nie ma prawa boleć... widocznie jest jakiś błą w przystawianiu do
        > piersi dziecka... proponuję udać się do poradni laktacyjnej... dla dziecka
        > najlepszy jest pokarm matki... a przy ściąganiu też boli?? może to będzie
        > rozwiązanie ściągać pokarm i dawać z butli
        • donna28 Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 15:23
          Kurcze, potwornie to karmienie na poczatku bolalo... jak sobie przypomne te
          strupy na brodawkach i smarowanie ich kilkadziesiat razy dziennie kremem, to
          normalnie mam dreszcze.
          Ale gorszy bol w zyciu przechodzilam i pewno bede przechodzic.
          Mysle, ze warto bylo pozaciskac zeby, bo brodawki sie po jakichs 2-3 tygodniach
          zagoily, nauczylysmy sie z corcia jak wlasciwie przystawiac i teraz karmienie
          daje mi mase radosci smile
          z mojej perspektywy mowie, ze warto, choc oczywiscie, jak ktos przejdzie na
          butelke, to swiat sie od tego nie zawali, dziecko i mama beda zdrowe i
          szczesliwe i tez spoko.
          donna28
        • tygrysiatko1 Re: Która mama jest lepsza? 24.07.07, 13:01
          tak piszę bo... jestem położną... brodawki mają prawo boleć ale na samym
          początku karmienia... pierwszy tydzień, góra dwa... póżniej już nie...
          karmienie nie może wiązać się z dyskomfortem dla mamy... a jezeli tak jest to
          znaczy, że jest błąd w przystawianiu...
      • corkaswejmamy Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 16:48
        poruszyłaś ważną kwestię. po pierwsze bol jest wynikiem złego przystawiania(mój
        przykład) lib defektu brodawek. A ściaganie pokarmu nie boli prawie w ogóle, tak
        wiec jest to wyjście.
    • bruyere Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 10:53
      Nie wiem czy lepsza butelkowa czy cycowa (przepraszam za wyrażenie), ale na
      pewno lepsza spokojna, rozluźniona, uśmiechnięta i szczęśliwa mama jest lepsza.
      Pamiętaj, że to Ty decydujesz o sposobie karmienia i jeśli ty będziesz
      szczęśliwa i spokojna to dziecko też. Ja chcę spróbować karmić piersią, ale
      jak mi nie będzie szło mimo starań, to myślę, że będę karmić butlą. Nie możesz
      sugerować się tym, że ktoś będzie robił na Ciebie nagonkę to będziesz karmić
      piersią i wyć z bólu, karmienie zmieni się w koszmar. Zresztą masz prawo do
      wyboru sposobu karmienia, nawet jeśli karmienie piersią nie będzie bolesne, ale
      po prostu nie chcesz karmidc piersią i już. Masz prawo do swojego zdania i nikt
      nie może Ci z tego powodu robić wyrzutów. Wydaje mi się, że dziecko czuje
      niechęć matki przy karmieniu i niezbyt dobrze to wpływa na więź między nimi. A
      poza tym w czym taka butelkowa mama jest gorsza- przeciez kocha swoje dziecko,
      dba o nie i jest szczęśliwa i dziecko też.
      Nie daj sobie nic narzucic, po prostu sama zdecyduj czy chcesz karmic
      piersią, czy nie- to jest tylko i wyłącznie Twoja decyzja. Pozdrawiam i życzę
      wytrwałości w obronie swojego zdaniasmile
    • yola13 pytanie tendencyjne i zaczepne 23.07.07, 13:44
      to tak jakbys zapytała która kobieta jest lepsza ta co robi pomidorową czy ta
      co robi barszcz, bez sensu
    • moofka Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 14:02
      jest jeszcze trzecia opcja mamy nie myslacej o karmieniu jak o katorzniczym
      poswieceniu, tylko jak o optymalnym sposobie zywienia dziecka
      ktora karmi pokonujac poczatkowe trudnosci, wierzac
      ze tak jest zdrowiej dla niej i dla dziecka
      • ewela-87 Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 14:14
        na początku karmienie sprawiało mi ból, ale karmiłam i karmię nadal, bo po
        prostu lubię chwile, gdy Malutka jest w moich ramionach, nawet gdy muszę wstać
        o trzeciej w nocy.
    • mettea Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 15:00
      Obie są dobre!
      Z tym, że powinnas w poście wypowiedzieć się obiektywnie, a Ty zasugerowałaś
      odp, jak zauważyły przedmówczynie.
      Jestem mamą karmiącą naturalnie, od początku byłam nastawiona na karmienie
      piersią. Na początku było róznie, zagryzałam zęby, brodawki tez miałam
      obolałe...Ale pokonałam ból w całkiem prosty sposób! Mówiłam sobie, że to tylko
      przejściowe, podobnie, jak wstawanie w nocy, podobnie jak brak czasu dla siebie
      na jedzenie i porządną kąpiel. Ból piersi minął po 3 tyg, teraz po 5 miesiacach
      nadal karmię piersią, wysypiam się w nocy i mam czas na relaks, nawet wypad do
      knajpy z koleżankami na...soczek.
      Jestem szczęśliwą mamą karmiącą naturalnie!
      Znam też mamy szczęśliwe butelkowe.
      I co Ty na to?
      • magdamroziuk Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 15:52
        Mi się wydaje,ze wiele problemów i rozczarowań odnośnie karmienia naturalnego
        wynika stąd, że wszędzie się czyta jakie to przyjemne, nie boli, same korzyści.
        Ja miałam koszmarne problemy (nie na początku tylko po ok 6 tygodniach, choć
        pierwsze kilka dni to też potworny ból, choć krew się nie lała...) Już miałam
        wysłąć męża po sztuczne mleko i akcesoria, gdy moja siostra (matka 3 dzieci)
        powiedziała: "to nie żadna przyjemność, ale po prostu praca - jak ciąża, poród,
        potem wychowywanie, tak i karmienie to po prostu ciężka praca (co nie oznacza,
        że dla wielu przyjemna). No i jakoś tak się wyluzowałam, problemy potem minęły i
        karmiłam do 11 miesięcy, aż mały sam nie chciał ssać (od początku uwielbiał jeść
        z łyżeczki, smoczek zawsze wypluwał, butelki ze smoczkiem też nie załapał - po
        prostu marny ssaczeksmile
        Skończyłam karmić bez żalu, choć od paru miesięcy nic mnie nie bolało i był to
        całkiem przyjemny relaks.
        A jak któraś nie jest w stanie przez ten trudny okres przejść i przejdzie na
        butelkę, to wcale nie jest gorszą matką.
        Ja chyba też byłam za leniwa, aby przejść na butelkę, bo pierś zawsze gotowa,
        specjalnie myć nic nie trzeba (czy karmię, czy nie to i tak się kąpię), tańsze
        nieporównalniesmile

        Życzę powodzenia w trudach, a jak się nie uda, to nic złego! Sama byłam
        wykarmiona butelką, zwykłym krowim mlekiem ze szklanej buteki..smile I alergikiem
        nie jestem, a mamy też przez to nie kocham mniejsmile))
    • annnnia Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 23:07
      najlepsza mama to mama szczesliwa smile

      Ja nie karmilam, bez dorabiania zadnej ideologii. Po prostu nie chcialam.
      Wyroslo mi dwoch drwocyh, inteligentnych synow.

      Wybaczcie, ale opis matki, ktora musiala sie kneblowac pielucha zeby nie
      wrzeszczec z bolu karmiac dziecko, to sie nadaje do psychiatry. Psychiatry - bo
      na psychologa u tej pani juz za pozno... Masochizm jest powaznym, podlegajacym
      leczeniu klinicznemu, zaburzeniem osobowosci.
      • annnnia Re: Która mama jest lepsza? 23.07.07, 23:08
        zdrowych mialo byc, przepraszam za literowki.
      • anaj75 Re: Która mama jest lepsza? 24.07.07, 11:20
        Odważna diagnozatongue_out
        Jeszcze nie słyszałam o diagnozie zaburzenia osobowości na podstawie jednego
        zachowaniatongue_outPP
        To, że prawie nie pojmuję (prawie, bo np. jestem sobie w stanie wyobrazić
        głęboki opór psychiczny), jak można nie spróbować karmić piersią, nie oznacza,
        że osoby tak czyniące oceniam jako np. niedojrzałe do roli matki.
        Czasem można mieć na tyle silną motywację (np. chęć zmniejszenia ryzyka
        wystąpienia chorób, do których dziecko ma jakieś genetyczne skłonności), że
        znosi się trud niepojęty dla kogoś z zewnątrz.
        Nota bene, ja też w pierwszych dniach, przy pierwszym dziecku, kneblowałam się
        pieluchą. Było to chwilowe, przejściowe i moim zdaniem, warte zachodu.
        Wychodzi na to, że takich wg Ciebie 'szurniętych' jest więcej.

        • annnnia Re: Która mama jest lepsza? 24.07.07, 14:45
          Albo nie chodzilas do szkoly podstawowej i sredniej w Polsce, albo mialas
          niekompetentna nauczycielke biologii. Poziom edukacji na podstawowym poziomie w
          PL jest wystarczajacy, zeby srednio inteligentny czlowiek przyswoil sobie co to
          jest choroba genetyczna, i nie wygadywal pozniej, w wieku doroslym, ze karmienie
          mlekiem matki moze zmniejszac ryzyko wystapienia jakichkolwiek chorob genetycznych.
          nie wiem co Ci wmowiono o mleku kobiecym, ale widze, ze sporo bzdur, skoro
          zdecydowalas sie na takie cierpienie i bol. Rozumiem, ze sa kobiety, ktorym
          karmienie sprawia frajde, pisza o jakiejs mistycznej wiezi z dzieckiem etc.
          wtedy rozumiem czemu karmia (to, ze ja osobiscie czuje obrzydzenie do karmienia
          noworodka piersia nie znaczy, ze nie rozumiem ze komus moze to sprawiac
          przyjemnosc). Ale karmienie kiedy boli tak, ze az trzeba sobie usta zatykac, to
          filozofia troche z gautnku tych, co to sie chwala ze urdzily silami natury bez
          zmieczulenia. Duma porownywalan z ta, jaka moze miec osoba, ktora dalaby sobie
          usinac wyrostek robaczkowy bez znieczulenia.
          Faktycznie, mleko kobiece zawiera przeciwciala, ale ponad to nic wiecej, czego
          by nie bylo w formule dla niemowlakow. I te przeciwciala tez nie starczaja na
          mityczne dekady rozwoju az do wieku sredniego... smiesza mnie mamy mowiace, ze
          ich dziecko w przedszkolu to wcale a wcale nie chorowalo, bo jako noworodek bylo
          karmione piersia. Przeciwciala chronia w momencie karmienia i kilka, max.
          kilkanascie miesiecy pozniej, nic ponadto. Nie ma tez udokumentowanego wplywu
          karmienia piersia na inteligencje ani sprawnosc motoryczna dzieci. IMHO wybor
          posobu karmienia powinien byc indywidualna sprawa kazdej matki, i nikomu nic do
          tego. Szkoda, ze ciagle nie udalo sie w Polsce odmitologizowac macierzynstwa, i
          co gorsza, same kobiety podtrzymuja stereotypy Matki Polki dumnej ze swojego
          niepotrzebnego cierpienia... Ja tam wole byc leniwa, wyrodna, szczesliwa matka.
          Moi szczesliwi synowie tez mnie taka wola wink)
          • czarny.kot997 annnnia 24.07.07, 15:37
            ja sie pod Twoja wypowiedzia podpisuje w 100%. mnie polozne (nie mieszkam w
            Polsce) tez mowily, ze karmienie ma byc przyjemnoscia, bo jesli jest zwiazane z
            bolem i stresem to COS jest nie tak jak byc powinno. Karmilam 2 tyg. bez bolu i
            problemow (tu sie do nich po prostu nie dopuszcza) teraz mlody dostaje butelke
            i sloiczki i wyglada bardzo szczesliwie smile a ja jestem matka szczesliwa,
            wyspana i zrelaksowana. dla mnie "mienie" dzieci to przyjemnosc a nie kara za
            grzechy niepopelnione.
            pozdrawiam
          • anaj75 Re: Która mama jest lepsza? 24.07.07, 16:56
            Otóż, wystąpienie pewnych chorób jest uwarunkowane wieloczynnikowo i czynnik
            genetyczny jest tylko jednym z nich, sposób odżywiania kolejnym itd.
            A pokarm kobiecy zawiera dużo innych potrzebnych dziecku substancji, o których
            żadnemu producentowi mieszanek się nie śniło.
            Nic mi nie wmówiono. Po prostu odszukałam sama potrzebne mi informacje i
            podjęłam taką decyzję.
            Każda matka i każdy ojciec są odpowiedzialni za swoje dziecko i niech karmią
            jak chcą, byle ich wybór był samodzielny.
            A wycieczki do mojego poziomu inteligencji i wykształcenia są przedniesmile
      • corkaswejmamy Re: Która mama jest lepsza? 25.07.07, 20:01
        wiesz, ja po prostu byłam przekonana, że moje mleko bedzie dla córki najlepsze.
        Ogromnie mi zależało, by karmić naturalnie i na szczęście mi sie udało. Potem
        dziekowałam Bogu za to, ze dał mi taką wytrwałość. Do łeż mnie doprowadziłaś (ze
        smiechu naturalnie) dziewczyną tą wzmianką o psychiatrze. Doprawdy, cała moja
        rodzina ma teraz ubaw i sie nabijają, że dlatego, że za wszelką cenę chiałam
        karmic jestem nienormalna. No cóz, jeżeli takie są twoje kryteria normalności...
        Dzieki za urozmaicenie wieczoru(bo dopiero teraz to przeczytałam).
    • aniast74 Re: Która mama jest lepsza? 24.07.07, 10:42
      W tej chwili moja córeczka ma 5 miesięcy. Karmię piersią. Przeszłam dwa
      zapalenia piersi z bardzo wysoką goraczką i antybiotykiem. Kilka razy piersi
      były pogryzione, tak, że bolały koszmarnie i mała ulewała z krwią.
      Ale do tej pory nie chorowała, nawet gdy ja i mąż bylismy przeziębieni i z
      gorączką.
      Nie znaczy to, że uwazam się za lepszą mamę, bo karmię piersią.
      Musisz sama zdecydować co najlepsze dla Ciebie i Twojego dziecka. I nie możesz
      czuć się lepszą czy gorszą mamą bo karmisz w taki czy inny sposób.
    • mettea Re: Która mama jest lepsza? 24.07.07, 11:32
      Przychylam się do obrony mamy, ktora karmiąc dziecko piersią zaciskała zęby na
      pieluszce.
      Co w tym złego? Skoro tak lepiej znosiła ból to jej sprawa. Ja na początku też
      zaciskałam zęby, by stłumić jęk(najbardziej bolało przez pierwsze 5 sekund
      karmienia).
      Ciąża, poród i połog często stawiają nas w ekstremalnych sytuacjach. Dlatego
      czasem nasze nietypowe zachowania. A jeśli ktoś tego nie rozumie i kieruje kogoś
      do psychiatry - to sam ma problem ze sobą.

      • annnnia Re: Która mama jest lepsza? 24.07.07, 14:55
        nie o kneblowane sie pielucha mi chodzilo, tylko o samo doprowadzenie sie do
        sytuacji, w ktorej potrzeba takiej "pomocy".
        Jestem wredna i wyrodna, bo moje potrzeby uwazam za rownie wazne jak potrzeby
        mojego dziecka. I jesli wiem, ze mam alternatywe, ktora mlodemu nie szkodzi, a
        wersja oryginalna byla dla mnie nie do pryzjecia, to stosuje alternatywe i juz.
        Uwazam, ze kobieta, ktora tak cierpi karmiac piersia jest masochistka - nie ma
        zadnego racjonalnego wyjasnienia takiego poswiecenia w dzisiejszych czasach. 100
        lat temu owszem, jesli kobiety nie bylo stac na mamke nie miala wyboru, musiala
        karmic zeby nie wiem jak krwawila. Dzis mozna podac butelke, i dziecko wyrosnie
        rownie zdrowe i szczesliwe, wiec nie ma zadnej potrzeby cierpiec karmiac piersia.
        Tak samo, jak nie widze potrzeby cierpiec rodzac bez znieczulenia. Ani to godne
        podziwu, ani nikomu potrzebne... jedynym wytlumaczeniem takich "poswiecen", poza
        rzadkim faktem ze matki krwawiacej z piersi nie byl ostac na kupienie mleka,
        jest masochizm tej matki. Normalnie unikamy bolu, taki jest zdrowy odruch kazdej
        jednostki. Bol przy karmieniu nie jest nieodlacznym elementem rodzicielstwa,
        wiec jesli ktos go czuje i kontynuuje karmienie piersia mimo bolu i krwi, to
        cierpi zupelnie niepotrzebnie. Jak nazywamy zaburzenie osobowosci, ktore sprawia
        ze ludzie dobrowolnie poddaja sie niepotrzebnemu cierpieniu? smile
        • mettea Re: Która mama jest lepsza? 25.07.07, 12:44
          A ja Twoje postępowanie określę ni mniej, ni więcej - egoizm. Nie będę tłumaczyć
          dlaczego tak twierdzę. Skoro nie przekonały Cię posty matek, którym ból przy
          karmieniu nie był żadną przeszkodą, współczuję braku emaptii.
          A może po prostu gorzej znosisz ból? To by wyjaśniało, dlaczego tak chętnie
          żonglujesz słowem "masochista" w odniesienu do matek karmiących i rodzących bez
          znieczulenia. Obrażasz je bez powodu.


    • kopalnia.diamentow Re: Która mama jest lepsza? 24.07.07, 11:51
      Wydaje mi się, że wiele dziewczyn udzieliło tu trafnej odpowiedzi. Sposób
      karmienia nie jest wyznacznikiem tego czy mama jest dobra czy nie.

      Ale nie byłabym sobą gdybym nie zapytała - dziewczyny, o co chodzi z tym
      chorowaniem i odpornością ??? Ja tego nie rozumiem.
      Mój 19 miesięczny syn (butelka)jeszcze nigdy nie zachorował ani się nawet nie
      przeziębił - pomimo, że mi się już parę razy od ostatniego porodu zdarzyło.
      Jego rówieśnica (do tej pory na piersi) wiecznie chora (katary, zapalenia
      gardła, oskrzeli, płuc, ucha, sromu...).
      Ja się wręcz boję, że mój pokarm nie będzie aż tak dobrany i czegoś w nim
      będzie brakowało... czy jest takie ryzyko ?
      Wytłumaczcie mi to proszę - bo zastanawiam się nad tym czy nie spróbować karmić
      piersią drugiego dziecka...

      pozdrawiam,

      k.d.
      • mettea Re: Która mama jest lepsza? 24.07.07, 12:03
        Przyczyn tego, ze Twój synek jest zdrów, a jego rówieśnica choruje możesz szukać
        gdzie indziej. Może malutka ma alergię? Bywa również i tak, ze gdy maluszek
        zachoruje raz, to potem często zapada na rózne dolegliwości (np. nawroty przy
        zapaleniu uszka).
        Swoją drogą 19 miesięcy i do tej pory na piersi? ale jest chyba dokarmiana?
        • kopalnia.diamentow Re: Która mama jest lepsza? 24.07.07, 12:08
          smile
          oczywiście, że jest dokarmiana (od 6 miesiąca)
          a co do alergii - nie była badana, nikt nigdy nie podejrzewał,
          choć może powinien...

          k.d.
      • annnnia Re: Która mama jest lepsza? 24.07.07, 15:08
        diamenciku wink wyjasnienie jest dosyc proste. Prawie kazda kobieta slyszala o
        mitycznych "przeciwcialach" w mleku, wiec te szczesciary, ktorych dzieci
        karmione piersia nie choruja, uwazaja ze to dzieki tym cudnym 'przeciwcialom",
        ktore chronia od wszelkiego zla.
        Tymczasem obecne w mleku matki przeciwciala po pierwsze daja odpornosc, i to tez
        dosyc krotkotrwala, tylko na kilka wybranych chorob. Po drugie, ten wartosciowy
        pokarm zawierajacy najwiecej pc to siara z pierwszych godzin po porodzie.
        Pozniej mleko matki ma juz tylko te bialka, ktore w danym okresie ma matka, ale
        tez i te same wirusy - wiec zadna to dodatkowa ochrona dla niemowlaka. W niczym
        innym mleko kobiece nie jest lepsze niz formuly opracowane specjalnie dla
        noworodkow. WHO zaleca dluzsze karmienie piersia wcale nie dlatego, ze samo w
        sobie mleko zawiera jakies cuda na kiju ktorych inaczej sie dziecku nie da
        dostarczyc. Smiem twierdzic, ze mieszanka dla noworodka jest nawet lepszym
        pokarmem niz mleko matki, ktora jest na jakiejs restrykcyjnej diecie. Czesto
        kobiety karmiace sa na strasznych dietach, bo dziecko "ma kolki' - ok, kolki czy
        alergie pewnie spowodowane pokarmem matki. Ale pewnie promil z tych dietujacych
        zadaje sobie trud sprawdzenia swojego jadlospisu z tabela wartosci odzywczych i
        dopasowania go tak, zeby jesc wszystkie niezbedne witaminy i minieraly - i w
        konsekwencji, zeby ich mleko bylo pelnowartosciowym pokarmem. Podajac mieszanke
        z butelki, mamy pewnosc ze dziecko dostaje dokladnie to, czego potrzebuje, bez
        obawyze nasze bledy dietetyczne cos zaszkodza.
        Pozdrawiam wszystkie mamy!
Pełna wersja