Adapter do pasów bezpieczeństwa; używa ktoś?

31.07.07, 07:18
hejka, zastanawiam się nad zakupem tego ustrojstwa. Jeżdżę codziennie ok. 20
km samochodem i pasy wieżdżają mi na brzuch. Z drugiej strony rzecz tania nie
nie jest, więc chcę się upewnić, czy rzeczywiście warto wydać te pieniądze.
Jeśli ktoś posiada taki adapter, bardzo proszę o podzielenie się
doświadczeniem.
    • malbru Re: Adapter do pasów bezpieczeństwa; używa ktoś? 31.07.07, 08:30
      Podpinam się pod to pytanie.
      Choć wydaje mi się, ze trzeba je zadać na forum ciąża u poródwink
      • lynette Re: Adapter do pasów bezpieczeństwa; używa ktoś? 31.07.07, 10:50
        Mozliwe, ze masz racje. Kiedys bylo jedno forum ciazowe i nie bylo problemu, a
        teraz naprawde nie wiadomo, gdzie pisac. Jesli moderatorka uwaza, ze drugie
        forum jest odpowiedniejsze, to bardzo prosimy o przeniesienie.
        • annas16 Re: Adapter do pasów bezpieczeństwa; używa ktoś? 31.07.07, 13:36
          Ja używam adaptera do pasów bezpieczenstwa.Moim zdaniem spełniają swoją rolę
          tzn.powodują że pasy faktycznie są poprowadzone poniżej brzucha i nie pozwalają
          na przesuwanie się pasa na brzuch podczas jazdy.Troszke na początku było mi
          niewygodnie ale pomału sie przyzwyczajam.Kupno adaptera przyśpieszyła stłuczka w
          jakiej brałam udział, na szczęscie na strachu sie skonczyło.Ale po tym wypadku
          doskonale wiem ,że nawet przy niewielkich prędkosciach siłą szarpnięcia pasów
          jest bardzo duża dlatego też jeszcze raz zachecam do używania
          adapterów.Pozdrawiam Ania.
          • blueish Re: Adapter do pasów bezpieczeństwa; używa ktoś? 01.08.07, 10:57
            To chyba zależy od rodzaju siedzeń i pasów w samochodzie...
            Ja jeżdżę kangoo i pasy bardzo elegancko omijają brzuch, więc nie ma potrzeby
            używać adaptera.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46598&w=65006886&a=65006886
            - to nasza wymiana poglądów wśród grudniówek nt. adaptera.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja