nudności...

31.07.07, 20:24
witam wszustkie przyszłe Mamuśkismile
jestem obecnie w 9tc, niestety pojawiały się krwawienia praktycznie od
początku, więc lekarz kazał leżeć plackiem. Biorę duphaston 2x po 1 tabletce.
Narazie, odpuklać, jest lepiej. Macie może jakieś "domowe" sposoby na
nudności? już nie wyrabiamsad mama poradziła mi bułke z masłem zanim wstane z
łóżka, ale nie działa...poza tym ja mam nudności całodzienne a nie porannecrying(
czekam na jakiekolwiek pomysły i sugestie
Pozdrawiam serdecznie,
Ania
    • usialeks Re: nudności... 31.07.07, 21:09
      Witaj,
      problem mam podobny. "Walcze" juz 5 tyg. Przetestowałam wszystkie spoosoby jakie
      tylko udało mi sie wyczytac/uslyszec. Na chwile pomagaja cukierki miętowe ale po
      calodziennym jedzeniu cukierów pojawiaja sie dodatkowe mdloscisad
      Czekam na koniec 1 trymestu i mam nadzieje ze wtedy minie.
      • ptys81 Re: nudności... 31.07.07, 21:15
        miętuski na mnie działaja tylko w momencie ich jedzeniasmile jakoś inaczej sobie
        chciałam ulżyć zanim się nie skończy 1 trymestr. Oby potem było lepiej bo 9
        takich miesięcy sobie nie wyobrażamsad
        Pozdrawiam cieplutko
    • agnrek Re: nudności... 31.07.07, 23:33
      Ja też miałam całodzienne nudności aż do końca I trymestru. Pomagało mi
      zjedzenie czegokolwiek przed wstaniem z łóżka - pomaga na trochę smile Lekarz mi
      zapisał 3 razy dziennie witaminę B6 i czopki przeciwwymiotne Torecan (bez nich
      nie siadałam do jedzenia). No i piłam herbatę imbirową.
    • malwina9914 Re: nudności... 01.08.07, 09:20
      Mi niestety nic nie pomaga. Jadłam już biszkopty, krakersy, suszone owoce,
      cukierki miętowe, piłam herbatki,dietetyczną cola colę i wszelkie inne sposoby
      których nawet w tej chwili już niepamiętam.Po
      Torecanie jest jeszcze gorzej bo po nim nie opuszczam łazienki-więc
      zaprzestałam zarzywania.Mdli mnie na każdy zapach zarówno jedzenia jak i np.
      perfum.Mdłości i wymioty utrzymują sie cały dzień.A na dodatek musze chodzic do
      pracy. Wyobrażacie to sobie, jak mi cięzko.
      • ptys81 o rany! 01.08.07, 10:13
        współczuję Ci serdecznie, bo nie wyobrazam sobie chodzenia do pracy w tym
        momencie...spróbuje imbiru bo całą reszte już przerabiałam...zostaje jeszcze
        torecan, ale chciałabym uniknąć leków;/ ile schudłście? ja już 4 kg i chociaż
        lekarz mowi że dzidzia sobie poradzi, to i tak się martwięsad
        pozdrawiam
        • ptys81 imbir 01.08.07, 16:19
          no dobra, odpukać chyba troche pomogła herbata z imbiremsmile mam nadzieje, że
          duże ilości tej przyprawy nie szkodzą w żaden sposób dziecku, może ktoś coś
          wie??suspicious
          • angell8 Re: imbir 02.08.07, 08:34
            O przyprawach niestety nic nie wiem, ale ja także miałam całodzienne mdłości.
            Mnie pomogały małe przekąski w ciągu dnia, jadłam to na co akurat miałam ochotę
            i na troszkę mdłości mijały. Teraz już prawie kończy się pierwszy trymestr i
            mdłości....
            Pozdrawiam
            • aw25 Re: imbir 02.08.07, 08:46
              Witam ja właśnie kończę 20 tc więc wymioty mam już za sobą. Mdłości czasem sie
              jeszcze pojawiają. U mnie wymioty były po kilka razy dziennie. Rano jeszcze w
              łóżku zjadałam lekkie śniadanie-suchary i krakersy nasilały mdłości -
              praktycznie cały ten okres kanapki z pomidorem albo serkiem topionym. Czasem
              pomagało, a czasem ledwo wstałam było po wszystkim. Herbatę imbirową kupiłam,
              ale jak dla mnie jej zapach był drażniący. Za to bardzo sobie chwaliłam herbatę
              miętową, w ogóle smak miętowy jakoś mi pomógł przetrwać. W ciągu dnia jadłam
              miętówki i piłam soki z dodatkiem mięty bo od zwykłej mineralnej mnie
              odrzucało. Poza tym chociaż mnie mdliło całymi dniami starałam się co dwie
              godziny zjeść coś małego i pomagało. Od 12 tc wymioty były coraz rzadsze, a
              teraz to już naprawdę sporadyczne przypadki czego i Wam życzę. Pozdrawiam
    • reewa Re: nudności... 02.08.07, 08:48
      W pierwszej ciąży miałam nudności przez cały dzień.Nie próbowałam
      specyfików,przypraw itp, po prostu czekałam aż przejdziesmile)A musiałam normalnie
      chodzić do pracy....Koszmar...Ale na szczęście przeszło zaraz po I trymestrzesmile))
      Teraz,przy drugiej ciąży na szczęście nic nie miałamsmile)
      Słyszałam,że pomaga zjedzenie samego,zwykłego sucharka zanim wstanie się z
      łóżka...Nie wiem,czy rzeczywiście pomaga...Tylko o tym słyszałam...
      Pozdrawiam i życzę powodzeniasmile)
      • ptys81 Re: nudności... 02.08.07, 20:35
        Dziewczynki!!!
        muszę się Wam przyznać, że dziś 1 dzień nie wymiotwałam. Co prawda czułam się
        średnio i spałam pół dnia, ale to pewnie pogoda. Wcinam chleb z pomidorkiem
        albo...chleb z pomidorkiemwink sucharki rano też się sprawdziły, aczkolwiek nie
        przepadam za nimi. Chodzą za mną pierogi, może namówię moja Mamę żeby mi
        upichciławink Mam nadzieję że te dolegliwości wraz z nadejściem II trymestru...
        Ps. kiedy pojawił się wam brzuszek? bo ja już widzę, ale nie wiem czy to nie
        moja wyobraźniasmile jestem w 9 tc
        pozdrawiam
        • lolajna7 Re: nudności... 03.08.07, 15:03
          Ja staram się cały czas cos przeżuwać smile nawet suchą bułkę po kawałeczku i
          chyba po tym mi lepiej, piję jeszcze zieloną herbatę z imbirem ale jedną
          torebkę przez cały dzień tylko dolewam wody więc to raczej nie o imbir chodzi.
          Wczoraj nawet zaczęłam sie martwić czy wszystko jest w porządku tak dobrze się
          czułam ale wieczorem już "doszłam do siebie" czyli znów mdłości wink Najgorzej
          było na początku bo na nic nie miałam ochoty więc nic nie jadłam i czułam się
          fatalnie. No i zrezygnowałam z komunikacji miejskiej bo taka podróż do i z
          pracy to była porażka smile
          • usialeks Re: nudności... 08.08.07, 17:58
            Czesc, siostra mi polecila Cocculine - homeopatyczny lek na chorobę lokomocyjną.
            Jej polecila lekarz. Na ulotce jest info ze bezpiecznie moze byc podawany
            kobietom w ciąży i dzieciom.
            Co prawda biore 3 dzien ale jest mi zdecydowanie lepiej . Ale to juz tez 12
            tydzien wiec moze tez mdlosci przechodza.
            Moze sprobuj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja