saszanasza
05.08.07, 10:44
Witajcie dziewczyny.
Piszę pod nowym nickiem, gdyż parę osób zna poprzedni, a ja na razie nie chcę
informować ich o swoich planach.
Razem z mężem planujemy drugie dziecko. Sęk w tym, że im bliżej
do "rozpoczęcia roboty", tym we mnie większe obawy. Ja generalnie mam
predyspozycje do bycia hipochondrykiem i w sytuacji realnej ciąży
zadręczyłabym siebie i otaczających mnie ludzi.
Druga kwestia TO PORÓD. Strasznie boję się rodzić. Nie wiem czy mam szanse na
poród naturalny, poprzednio miałam cesarkę (brak akcji
porodowej+niewspółmierność porodowa - duże dziecko, a właściwie ja
byłam "wąska"). Raczej skłaniam się ku cesarce, ale w dobie kultu porodów
drogą naturalną, nie wiem czy w Warszawia znajdę szpital, który nie ma schizy
na tym punkcie i podchodzi do kwestii cc zdroworozsądkowo.
Wogóle, im więcej czytam na forach, tym decyzja o następnej ciąży staje się
mniej realna.
Może gdybyście napisały coś bardziej optymistycznego byłoby mi łatwiej...Bo
naprawdę mam cholernego doła.
pozdrawiam cieplutko,