proszę o rade

20.08.07, 17:38
witam

chce żebyście z własnego doświadczenia napisały mi czy mężczyzna który już raz
zostawił swoją kobiete i dziecko może znowu tak zrobić? wiem że to może głupie
pytanie, ale jego zainteresowanie dzieckiem to wysłać 400zł na poczte i raz na
dwa tyg zabrac do siebie do domu i pograć w gry. Mam mętlik w głowie, boje sie
że jesli już raz zostawił kobiete bez wahania zrobi to po raz kolejny. To
człowiek który jest raz kochany że jestem najszcześliwsza, a czasem płacze.
Potrafi zranić słowem, i nie pisze o dogryzaniu tylko wyzwiskach a raz nawet
uderzeniu. Nie wiem co robićsad((( Boje sie że ta iddyla potrwa krótko
    • tygrysiatko1 Re: proszę o rade 20.08.07, 17:48
      jeżeli raz już Cię uderzył to zrobi to ponownie... i nie wierz, że
      tak się nie stanie... jeżeli zostawił raz inną kobietę i dziecko to
      co za problem to zrobić drugi raz??
      odejdź sama póki możesz... i póki "tylko" raz podniósł na Ciebie
      rękę..
      jeżli chcesz porozmwaić to zapraszam na gg 7421440
      • andaba Re: proszę o rade 20.08.07, 17:49
        Będę niedelikatna: spieprzaj, póki możesz.
    • gooochab Re: proszę o rade 20.08.07, 17:53
      Uciekaj dziewczyno, póki możesz. Mój brat jest właśnie taki jak piszesz. Ma za
      sobą 2 małżeństwa, 4 dzieci (2 urodzonych w małżeństwach i 2 z innymi
      kobietami), a teraz unieszczęśliwia jedną dziewczynę młodszą od niego o 15 lat,
      zrobił jej 2 następnych dzieci i nadal szuka innych kobiet. Dodam, że nie stroni
      od alkoholu, bicia, wyzwisk i kłamstw. A innym razem jest do rany przyłóż.
      Uciekaj, to jeden z tych beznadziejnych przypadków
    • jola427 Ten typ tak ma... 20.08.07, 18:24
      Posłuchaj dziewczyn i odejdź od tego faceta. On się nigdy nie
      zmieni. Nawet jeżeli się zmienia, to tylko na chwilę.
      Poza tym, uderzył Cię i wyzywał, więc Wasz związek to raczej
      nie "idylla". Nie oszukuj sama siebie. Odejdź i zacznij żyć bez
      strachu.
      Pzdr. Jola
    • beatiness Re: proszę o rade 20.08.07, 18:31
      trudno uwierzyć, zeby facet się zmienił, wiadomo, że można miec za
      sobą nieudane małżenstwo i to wcale nie przekreśla faceta jako
      porządnego człowieka, ale Cie uderzył, raz, tylko raz, o raz za
      dużo. zastanów sie dobrze na co się piszesz
    • mmagdakom82 Re: proszę o rade 20.08.07, 18:56
      witaj. Ja byn nie ryzykowała. Jeśli uderzyl raz to zrobi to
      ponownie. Jesteś warta kogoś lepszego. Mimo że serce peka i nie
      wiadomo co zrobic to trzeba czasami spojżeć w przyszlość. A jak
      bedzie coraz gorzej???!!! Ja miałam podobny przypadek dawno temu i
      odeszłam od tego meżczyzny mimo że go kochałam. Płakałam,
      szlochałam, serce pękało ale nie wrociłam do niego. Po latach
      spotkałam człowieka odpowiedzialnego i kochajacego i teraz jastem
      szcześliwa mężatką. Tobie też tego życzę z całago serca. Nie daj się
      zwieść prośbom i błaganiom. podejmij wlaściwa decyzję
    • mamakrzysia4 Re: proszę o rade 20.08.07, 19:36
      ja bym zostawiła
      obiecałam sobie że już nigdy nie będę płakać przez faceta. Nawet
      jeśli następnego dnia przyszedł by na kolanach z bukietem róż
      • skakanka83 Re: proszę o rade 21.08.07, 10:07
        wiem i boli mnie to, jestem w 15 tc, co robićcrying(((9
        • skakanka83 Re: proszę o rade 21.08.07, 10:11
          i jeszcze jedno, z poprzednią kobietą z którą ma dziecko nie był żonaty,
          rozstali się jak jego synek miał roczek, cholera, miłośc powoduje że nie widze
          tego co jest widoczne dla wszystkich dookoła
          • barbie26 Re: proszę o rade 21.08.07, 10:17

            szkoda Twoich nerwów.Znajdziesz kiedyś mężczyznę ,który będzie wart Twojej
            miłości. Kopnij go w du..
            • skakanka83 Re: proszę o rade 21.08.07, 10:18
              jak można kochać kogoś kto raz tuli Cie do snu, a raz mówi zamknij sie, nie
              wku..aj mnie....i wiele gorszych, przecież nie jestem głupia, wiec dlaczego
              zachowuje się jak gó..arasad
              • memphis90 Uciekaj, dziewczyno! 21.08.07, 11:05
                Miłość może zaślepić... Potem wpadasz w błędne koło, bo przecież on potrafi być
                taki dobry/czuły/troskliwy, jeśli tylko będę lepsza partnerką/dam mu więcej
                seksu/więcej dzieci/lepiej poprowadzę dom/będę sie mniej czepiać, to będzie
                cudownie... On jest wspaniały, a Ty taka beznadziejna... Czy nie jest tak?
                Pomyśl teraz o swoim dziecku, czy chcesz, żeby było bite, żeby widziało, jak
                tatuś bije i znieważa Ciebie? Bo to, że w którymś momencie Was zostawi, to juz
                nie będzie tragedia, ale wybawienie. Tam, gdzie jest przemoc, tam nie ma
                szacunku, a gdzie nie ma szacunku- nie może być miłosci. Odejdź- choćby dla
                dobra dziecka.
                • mocpytan . 21.08.07, 11:35
                  polecam książkę "kobiety, ktore kochają za bardzo"
                  mi bardzo pomogła, otworzyła oczy i pozwoliła się wyzwolić z
                  toksycznego związku
                  • skakanka83 Re: . 21.08.07, 12:55
                    jakie to trudne
                    • gooochab Re: . 21.08.07, 13:55
                      dziewczyno nie rań sama siebie. Jeśli ten człowiek potrafi udedrzyć, to myślisz,
                      że cię szanuje? Proszę pomyśl o tym. Spróbuj skontaktować się z jego byłą żoną
                      (ale dyskretnie), może to też był powód ich rozstania? Przemyśl to bardzo bardzo
                      dokładnie, miłość nie jest dla ascetek, tylko dla ludzi, którzy wzajemnie się
                      uszczęśliwiają. Czy ON Ciebie uszczęśliwia?

                      Zastanów się w jakich okolicznościach Cię uderzył? Przeanalizuj to, a najlepiej
                      pogadaj z jakimś facetem, zobaczysz reakcje. Pamiętaj, że NIKT nie ma prawa Cię
                      bić. Ty nie jesteś małym dzieckiem, jesteś dorosłą kobietą i powinnaś znać swoją
                      wartość. Nie ma prawa cię uderzyć ani razu. Za to już nasłałabym na niego kilku
                      mocniejszych na Twoim miejscu. Zapłaciłabym ze 200, ale by zapamiętał!!!

                      Życzę Ci Najlepszego.
                      • waryszka z autopsji 21.08.07, 14:05
                        Kobieto! To czy odejdzie powinno byc Twoim najmniejszym problemem!
                        Chciałaś doświadczenia to Ci napiszę ! Byłam 7 lat z KIMŚ z kim
                        czułam się jak w niebie -przez pierwsze pół roku. Potem było super
                        tylko że coraz krócej! Po każdym wyskoku(wyzwiska, znęcanie się
                        psychiczne, straszenie, szantaż itd)przepraszał, błagał o wybaczenie
                        nawet płakał (było miasiąc 2tygodnie spokoju) po czym robił
                        dokładnie to samo na dodatek nabrał już pewności że nie odejde!
                        Także widzisz że oni sie nie zmieniają! Teraz mam kochającego męża
                        dzieki któremu wyrwałam się z tego chorego związku! Weź się w garść
                        i odejdź!
                      • memphis90 Re: . 22.08.07, 10:16
                        "Pamiętaj, że NIKT nie ma prawa Cię
                        > bić. Ty nie jesteś małym dzieckiem,"

                        No, dziecka też nikt nie ma prawa bić... Co jest szczególnie wazne, bo przecież
                        dziewczyna jest w ciaży.
    • pati_234 Re: proszę o rade 21.08.07, 14:04
      pomyśl że dzidziusia tez będzie krzywdził po co mu ojciec który
      wyzywa i nie ma szacunku dla własnej rodziny chcesz żeby maleństwo
      rosło w takiej atmosferze. zrób to dla niego 3maj sie dzielnie
      • skakanka83 Re: proszę o rade 21.08.07, 16:23
        to tak łatwo powiedzieć, czasem myśle ze on sie zmieni, ale doświadczenie
        starszych stażem koleżanek nie pozostawia złudzeń
        • breezerka Re: proszę o rade 21.08.07, 21:30
          Powiem Ci tak takie gnojki nigdy się nie zmieniają!!!!!Wiesz czemu podnoszą
          rękę,wyzywają?Bo są cienkimi bolkami,którzy nie radzą sobie w życiu nigdy nie
          będziesz mogła na nim polegac!!!To życiowy niedorajda!!!!KOPNIJ GO W
          D.....!Dobrze a zaraz będzie Ci lepiej!!Pozdrawiam i życze dużo sił i szacunku
          dla siebie!
    • waryszka Re: proszę o rade 21.08.07, 19:03
      uwierz że też tak mówiłam a teraz sama nie jestem wstanie pojąć jak
      mogłam być taka głupia! posłuchaj głosów rozsądku! a może prawdziwa
      miłośćjest tuż tuż a przez to że jesteś zapatrzona w potwora nie
      widzisz kogoś ważnego?smile
      • mocpytan Re: proszę o rade 21.08.07, 21:22
        oczywiście, że jest trudne. i nie będzie łatwe.
        za to potem zobaczysz jakie życie potrafi być piękne, bez tego
        ciągłego strachu, niepokoju, nie tylko o siebie, ale też o dziecko.
        że potrafisz się cieszyc każdą chwilą i że nic ani nikt nie zakłóci
        uśmiechu twojego dziecka.
        odwagi i siły.
        i pamiętaj, że my tu też jesteśmy, dla ciebie.
    • szyszunia11 Re: proszę o rade 21.08.07, 21:35
      wiesz, byłam też kiedyś w toksycznym związku, choć na czym innym polegała jego "toksyczność" - nie wnikając w szczegóły: pamiętam, że kiedyś w czasie spowiedzi rozmawiałam z księdzem o moim problemie i usłyszałam, żeby "dać mu kopa w tyłek". Tak też - choć ok. pół roku później - się stało. I bardzo dobrze! A Twój partner TYM BARDZIEJ na to zasługuje. Ja zrozumiałam, że jeżeli nie akceptujemy faceta takim, jakim jest - nie żyjmy z nim licząc, że się zmieni - to zdecydowanie zbyt duże ryzyko. Pozdrawiam i życzę dużo siły!!
      • skakanka83 Re: proszę o rade 22.08.07, 10:41
        czytam wszystko na bieżąco i staram się wyciągać wnioski, choć to boli jak
        szlak. Myśle o tym że może już wiecej nie uderzy, nie wyzwie, bo od dłuższego
        czasu jest dobrze. To trudna decyzja za którą idzie mase konsekwencji. Płakać mi
        się chce, bo wiem że jak odejde to szybko znajdzie sobie inną (zawsze jak się
        rozchodziliśmy tak było). Jak sobie pomyśle że mógłby uszczęśliwiać nawet na
        siłe inną kobiete to krew mnie zalewa, to jest jak szczeście w nieszcześciu,
        ślepa jestem i już;-( Czy jest lekarstwo na chorą miłość????
        • mocpytan Re: proszę o rade 22.08.07, 16:01
          tak, są terapie dla takich osób.
          • skakanka83 Re: proszę o rade 24.08.07, 12:12
            witam

            wczoraj długo rozmawiałam o tym wszystkim z mamą, Rodzice bardzo mnie wspierają
            i oczywiście zaoferowali wszelką pomoc bez względu na decyzje jaką podejmę. Mają
            jechać we wrześniu na tydzień na Rodos, Tato już wykupił mi miejsce żebym
            poleciała z nimi i tam wszystko przemyślałą, z daleka od ojca dziecka, który
            oczywiście teraz jest najukochańszy na świecie. Myślicie że to dobry pomysł,
            zaczne 5 miesiąc ciąży, odradzacie ten wyjazd czy może lecieć i odpocząć,
            odreagować. Mama jest moją najlepszą przyjaciółka, i jej opinia jest praktycznie
            zbliżona do waszych wypowiedzi, choć wiem że zawsze bedzie przy mnie nawet jeśli
            z nim zostanesad
            • gooochab Re: proszę o rade 24.08.07, 12:27
              JEDŹ!!! Bardzo cieszę się, że masz takich rodziców. Fajnie zareagowali. Poza tym
              przyda Ci się dystans, odpoczynek fizyczny i psychiczny. No i nabierzesz
              świeżego spojżenia. Cudownie, że rozmawiałaś z rodzicami. Jedź i baw się dobrze!!!
              Pozdrawiam
            • marghot Re: proszę o rade 24.08.07, 12:30
              wyjazd skonsultuj ze swoim lekarzem ciążowym. Jeśłi nie będzi
              eprzeciwwskazań leć, wypocznij i podejmij decyzję o pozostawieniu
              Pana Taty smile nie dopuść aby znęcał się nad tobą przy dziecku, bo
              będiz emiało złe wzorce.
              Trzymaj się ciepło; najważniejsze, że Rodzice Cię wspierają, masz 3
              bliskie i kochające Cię osoby, a kiedyś na pewno znajdzie się
              koplejna smile
    • marghot Re: proszę o rade 24.08.07, 12:26
      Jedno uderzenie, to zdecydowanie o jedno za dużo.
      Skoro do tego wyzywa, zachowania tego neimożna nazwać rokującym.
      Czym prędzej wypisałabym się z tego związku.
      Powodzenia!
      • skakanka83 Re: proszę o rade 24.08.07, 13:02
        lekarka powiedziała że mogę lecieć, ale żebym nie jadła potraw majonezowych,
        jajecznicy itp. Poleciła zabrać kilka grajpfrutów do torby, zresztą jak znam
        życie moja mama już o wszystko zadbawink))Dziękuje Wam bardzo, to naprawde
        wzmacnia, że kobiety które sie nie znają mogą bezinteresownie pomóc, nawet
        jednym ciepłym słowem, przed chwilą dzwonił mój tato, śmiał sie że już nie ma
        odwrotu, że są szcześliwi że jade i że napewno jakoś się ułoży, Dziekuje Wam z
        całego serca, napewno poinformuje jaką decyzję podjełam, choć łatwo nie jest i
        nie bedzie
        • frytka.es Re: proszę o rade 24.08.07, 20:49
          Jedz i baw sie dobrze.Tam na pewno odpoczniesz i bedziesz miala czas
          na przemyslenia i podjecie slusznej decyzji.Pamietaj,ze tutaj nie
          chodzi juz tylko o Ciebie ale rowniez o przyszlosc Twojego
          dzidziusia.Powodzenia.
          • mocpytan Re: proszę o rade 24.08.07, 21:13
            skakanka napiszę na prv
            • hanulllka Re: proszę o rade 25.08.07, 13:30
              nie ma żadnego usprawiedliwienia dla podniesionej ręki!!! Obojętnie w jakich
              okolicznościach by się to odbyło. Nie wiem, czy facet, który od razu po
              rozstaniu znajduje "ukojenie" w ramionach innej jest wart zachodu. Jestem z
              facetem 7 lat, od paru m-cy jesteśmy małżeństwem. Różnie między nami bywało,
              dochodziło do takich kłótni, że ktoś kto patrzył z boku, mógł pomyśleć że to
              czysta nienawiść i pogarda, ale nigdy przenigdy nie podniósł na mnie ręki! To
              jest ta różnica, że facet musi potrafić nad sobą zapanować w każdej sytuacji.
              Teraz spodziewamy się dzidziusia i jestem bardzo szczęśliwa. Między nami nigdy
              nie było tak fajnie i spokojnie smile Myślę, że przeszliśmy trudny sprawdzian
              siebie nawzajem. Życzę podjęcia odpowiedniej decyzji i wspaniałego odpoczynku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja