Dodaj do ulubionych

Staramy się w Październiku. Zapraszam

18.09.07, 17:38
Witajcie!!! mam na imie Kasia, kilka miesiecy temu załozylam watek staramy sie
w Lipcu. zakonczyly sie moje staranka ciążą, ale niestety zakonczyla sie
bardzo szybko(puste jajao płodowe).
dzis przyszla pierwsza miesiączka po zabiegu i zakładam nowy wątek, bo ja sie
tak szybko nie poddam!!!
kto dołączy sie do pazdziernikowych staran??? zapraszam, w grupie będzie
raźniej!!!!
pozdrawiam. Kasia
--
Kasia iSzymek
Obserwuj wątek
    • filmonrob3 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 18.09.07, 18:00
      Witaj Kasiu
      pamiętam jak założyłaś watek „ lipcowy „ ja w tedy nie mogłam się
      przyłączyć bo byłam dopiero co po poronieniu i nie mogłam jeszcze
      starać .
      a teraz wolała bym nie smile jestem po wrześniowych staraniach
      i dopiero co czekam na efekty
      ale bardzo mocno będę trzymać kciuki z Ciebie
      aby nam się w końcu udało
      powodzenia i jak na razie się nie zapisuje ,……. pod konie miesiąca
      się okaże
      • jajbluszko Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 18.09.07, 18:44
        Hej smile

        Ja tez mialam puste jajo plodowe (ze staran lipcowych). Wg lekarza powinnam
        poczekac 2, 3 miesiace. Zabieg lyzeczkowania mialam pod koniec sierpnia. Teraz
        czekam na @, ale sie zastanawiam, czy jesli wszystko bedzie OK, to jednak to
        czekanie sobie nie odpuscic...zobacze, a Tobie zycze powodzenia smile
        • grochalcia Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 18.09.07, 19:12
          oj, no to smutne. moj lekarz powiedzial, ze radza troszke odczekac dla psychiki
          kobiety, ale jesli dla mojej psychiki bedzie dobre zajscie w kolejna ciaze to on
          nie widzi przeszkod))))
          nie pamietam Cie ze staran lipcowych, chyba nie mialysmy okazji poznac sie na
          moim watku.
          ale moze za to teraz bedziemy czesciej rozmawiac.


          --
          Kasia i Szymek
          • jajbluszko Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 19.09.07, 17:48
            Grochalcia, nie bylo mnie na lipcowym watku, bo az tak bardzo sie nie staralismy
            winktzn. plany byly na poczatku na pazdziernik, ale okazalo sie, ze wyszlo troche
            wczesniej. Ja podczepilam sie pod watek testujacych w sierpniu jak spostrzeglam,
            ze sa duze szanse, ze moge byc w ciazy...no a pozzniej to juz wiadomo. OJ, co ja
            tu czytam, ze wymusilas na lekarzu, zeby zaczac starania juz teraz. Brawo! Mnie
            ten pazdziernik tez bardzo kusi smile. Tylko ja na wizyte u lekarza dopiero pojde.
            Najpierw czekalam na wyniki histo, no i na dniach bede musiala pojsc. Zobaczymy
            co powie.
        • krooowka Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 18.09.07, 19:29
          hej Kasiu,
          pamietam jak sie staralysmy razem jeszcze w czerwcu. wylalas mi
          wtedy kubel zimnej wody na glowe kiedy sie ludzilam, ze moze
          zaciazylam. a potem Tobie sie udalo smile a u mnie sie okazalo, ze
          progesteron i prolaktyna do niczego sad i teraz sie dowaiduje, ze
          Tobie tez nie wyszlo... sad przykro mi

          wiec znow jestesmy w punkcie wyjscia smile trzymam kciuki za nas obie
          (choc ja jeszcze we wrzesniu powalcze)i wszystkie staraczki

          mam jeszcze pytanie - skad wiadomo, ze jajo plodowe jest puste????
          bo mnie jesli sie tu (w anglii) uda zajsc w ciaze to i tak nikt tu
          nic nie robi do 12 tygodnia. wiec nawet bym nie wiedziala, ze cos
          jest nie tak!!
          • grochalcia Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 18.09.07, 19:43
            ja poszlam w 7 tyg na usg, nie bylo z zarodka. potem kazali przyjsc w 9 tyg znow
            to samo. i potem usuwali w szpitalu i na wynikach tez mam puste jajo z częściowa
            martwicą....
            przedtem nie wiedzialam, ze wogole cos takiego jest..

            to Ty staraj sie juz teraz!!!! trzymam kciuki.

            Boze, wybacz za ten kubel wody w czerwcu!!!!
            --
            Kasia i Szymek
            • krooowka Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 18.09.07, 19:47
              kubel nie byl taki straszny - no i przede wszystkim byl sluszny, bo
              mialas racje smile

              a ja zawsze myslalam, ze w ciaze tak latwo sie zachodzi i czegoz to
              sie wczesniej nie robilo zeby zapobiec. i ilez to razy modlilam sie
              zeby @ przyszla!

              a teraz?

              no nic. trzeba czekac i byc dobrej mysli. pozdrawiam.
              m.
              • aleks2539 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 18.09.07, 20:06
                Ty mała łajzo... Normalnie podburzasz całe społeczeństwo starające
                się. I kurde Kaśka podburzyłaś mi męża, W tym cyklu już mi nie
                przepuści smile
                Wizyty jeszcze nie miałam, a drugi lekarz którego mam tak tylko do
                rozmów każe czekać jeszcze miesiąc lub dwa. W razie czego pamiętaj
                że przyjeżdżam do Twojego.
                Dla niewtajemniczonych - autorka wątku i ja miałyśmy zabieg 21/22
                sierpnia. I przez założycielkę wątku dziewczyny z innego forum
                wyłamywały się z zaleceń lekarza do do braku seksu oraz trzy
                miesięcznej przerwy w staraniach. Co więcej autorka wątku
                zmolestowała swojego lekarza aby ten dał je zielone światło!!. A tak
                między nami - przez Ciebie Kasiu na czerwcowe forum już
                zaglądałam!!!! smile
                --
                jeszcze dwa miesiące i tydzień...
                • grochalcia do aleks 18.09.07, 22:10
                  kochana, normalnie sie wzruszylam twoim postem. naprawde. dalam przeczytac
                  Arkowi i powiedzial, ze mam fajna kolezanke i ze dobrze, ze taka mam.
                  no pewnie, ze dobrze.

                  udalo mi sie w tym calym nieszczesciu poronienia spotkac na swojej wirtualnej
                  drodze osoby, ktore pomogly mi sie z tym wszystkim uporac. i mam nadzieje, ze
                  juz niedlugo bedziemy sie razem cieszyc z cudu narodzin.

                  wiec dziewczynki, do pracy!!!!

                  aleks....i nie mow mi tu łajzo(wink))) ze ja was podburzam do seksu...i pewnie
                  wam to jeszcze zadnej przyjemnosci nie sprawia...co???
                  --
                  Kasia i Szymek
                • abi19822 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 29.09.07, 09:37
                  dziewczyny zapisuje się z Wami do tego wątkusmile to nasz trzeci cykl
                  starań, mam nadzieję że do trzech razy sztukasmile jestem teraz w 9dc i
                  już wzieliśmy się z mężem do pracysmile))))) efekty zobaczymy za jakieś
                  trzy tygodniesmile w tym miesiącu starań rezygnuje z wszelkich
                  obserwacji, nie mierzę temperatury nic nie obserwuje niech się
                  dzieje co ma się dziać, poprostu spontansmile życze nam wszystkim
                  powodzeniasmile
            • zooba Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 18.09.07, 21:32
              Grochalcia, a teraz wiesz co to puste jajo - mi nikt nie umie wytłumaczyć czy
              tam nigdy nie było zarodka, czy obumarł. Strasznie wikłają się w zeznaniach a ja
              chciałabym wiedzieć co/kogo straciłam.

              Trzymam kciuki za ciebie, szybko bierzesz się do roboty.
              Ja czekam na pierwszą @ i potem jeszcze ździebko.
              • memphis90 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 21.09.07, 10:18
                Wiesz, moze być tak, ze zarodek nigdy nie powstał, a mógł też powstać i
                obumrzeć. Nie jest to niczyją winą, w 60%przypadków nie wiemy, czemu to się
                dzieje, jakieś 25% to genetyka. I raczej nikt Ci nie odpowie, czy zarodek był,
                czy nie- bo dostępne badania nie są w stanie tego ustalić.
                  • memphis90 Re: memphis 24.09.07, 08:58
                    Tesccik na minus, a wieczorem przyszła @. Więc albo spóżniona @, albo bardzo
                    wczesne poronienie. Ale paradoksalnie bardzo mi ulżyło- wreszcie wiem na czym
                    stoję i nie zadręczam sie pytaniami ciąża czy jednak nie ciąża. Czeka nas
                    dodatkowy miesiąc szalonego seksu!
          • agatade Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 18.09.07, 21:46
            Drogie DZiewczyny!Nawet nie wiecie jak wiele dla mnie znaczy że tu
            jesteście, że piszecie...oczywiscie nie chodzi mi o to, że ciesze
            się z Waszych nieszczęść, ale chodzi mi o to że czytając Was nie
            czuję się osamotniona...W ostatni piatek minął miesiąc od kiedy
            poroniłam, chyba czuję się juz lepiej chociaż wiem, że nigdy już nie
            będę tą samą osobą, którą byłam. Lekarz zalecił mi wstrzymać się ze
            straniami o Szkraba 3 miesiące. Dla mnie to baaaardzo
            długo...Niecierpliwie wyczekuje na ten moment. Życzę Wam z całego
            serca, aby wszytsko poukładało się po Waszych myślach. Mocno 3mam
            kciuki.
              • aleks2539 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 19.09.07, 07:39
                Kasiu - obiecuję! Nie będę tak mówić smile Też się cieszę że Cię mam,
                że są z nami wszystkie forumowiczki, które mają równie cieżkie
                przeżycia co my i z nami się nimi dzielą - tak jest łatwiej. Co
                prawda Manuelle nam gdzieś zginęła ale myślę że sie niedługo pojawi.
                Ten lekarz co mam go na rozmowy mówi że mam zrezygnować z forum bo
                laski się naczytają w internecie a później wariują bo wkręcają sobie
                różne objawy czy choroby. I ma rację. A z drugiej strony na forum
                przeczytałam o pustym jaju mimo iż wychodziłam z założenia że to
                mnie nie dotyczy... A jednak. I dzięki dziewczynom z forum było mi
                łatwiej przez tą całą sytuację przejść, pamiętam jak na poronieniu
                pisały co mam w torbę do szpitala na zabieg spakować bo ja nie
                miałam zielonego pojęcia. A co ważne - w miarę dobrze psychicznie
                przez tą sytuację przebrnęłam - zabieg we wtorek, w czwartek 100%
                obroty w pracy. Czasami jest ciężko, ale jeszcze ciężej byłoby bez
                Was.
                A co do pytania jednej z dziewczyn - puste jajo jest to pęcherzyk
                ciążowy bez zarodka - widać to na usg jak jedną wielką czarną dziurę
                w której brakuje tego najważniejszego elementu - dziecka. Do
                zapłodnienia doszło, w ciązy się jest ale nie ma dziecka - z powodu -
                nikt nie wie - błędu genetycznego, nieprawidłowej budowy plemnika
                bądź jaja, innej przyczyny. Po prostu to się zdarza...
                Grocholcia - mam nadzieję że czujesz się dziś lepiej. Moja @ nie
                przyszła jeszcze. Pozdrowienia dla męża!!!
                --
                jeszcze dwa miesiące i tydzień...
                • grochalcia Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 19.09.07, 11:22
                  dzis juz dobrze, jestem w pracy i jem krakersy. Tylko brzuch od
                  okresu boli. wlasnie dowiedzialm sie, ze kolezanka w pracy jest w
                  ciazy i rodzi w marcu..wyobrazasz sobie-w MARCU. gdyby nie ten
                  marzec to jakos bym to zniosla, a tak to mi sie tylko strasznie
                  smutno zrobilo.
                  --
                  Kasia i Szymek
                • mb289 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 19.09.07, 11:34
                  Witam wszystkich!
                  Zwykle tylko "poczytuje" troche na forum, ale tym razem dołączam
                  się, ponieważ również planuję starania październikowo-listopadowe.
                  Musze tylko poczekać na powrót mojego faceta i zielone światło po
                  powtórnych wynikach na cytomegalię.

                  Również jestem po poronieniu. Stało się to 5-go sierpnia, ciąża
                  biochemiczna. Całe szczeście uniknęłam zabiegu, wszystko samo ładnie
                  się wyczyściło. Już chyba uporałam się ze stratą, choć nie było
                  łatwo. Dodatkowo 2 tygodnie temu okazało się, że moja młodsza
                  siostra jest w ciąży, w 10-tym tygodniu. Rodziłybyśmy wiec razem...

                  Jestem już po podstawowych wynikach: toksoplazmoza, chlamydia. Bez
                  zaleceń lekarza postanowiłam również zrobić cytomegalię, i niestety,
                  zarówno IgG jak i IgM wyszły dodatnio. Znana jest wiec prawdopodobna
                  przyczyna poronienia. Teraz czekam na wyzdrowienie i... do dzieła.
                  Jeżeli wszystko będzie OK raczej nie bede umiała sie powstrzymac
                  przed pażdziernikowymi staraniami i poczekac do listopada, jak
                  radził lekarz.

                  Wszystkim dziewczynom zycze owocnych starań. Trzymam kciuki i mam
                  nadzieje, ze będziemy sie trzymac razem. Pozdrawiam
        • anamabe Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 01.10.07, 11:14
          Witam serdecznie wszystkie Starajace sie i Oczekujace!!
          Postanowilam skrobnac do Was kilka slow bo my z mezem tez zamierzamy starac sie
          w pazdzierniku.smile Poczytuje Wasze forum juz od jakiegos czasu i uwazam, ze
          bardzo fajnie sie tu kobietki nawzajem wspieraja. Troche o nas: ja 27 (5 dc),
          maz 28, 3 miesiace po slubie, postanowilismy nie czekac i postarac sie o
          bobasa...Mieszkamy w Nimczech, ja koncze jeszcze doktorat, maz studiuje,
          postnowilismy jednak nie odkladac tej decyzji bo jak nie teraz to pewnie dopiero
          za jakies dwa lata...Wiem juz jednak, ze nie wszystko da sie tak dokladnie
          zaplanowac...Ogolne badania zrobione, kwas foliowy biore juz od ponad 2 miesiecy
          i ciezko mi sie skupic na czymkolwiek poza "staraniami" choc wiem, ze nie tedy
          droga smile. No coz zobaczmy, co ma byc to bedzie...Trzymam kciuki za wszystkie
          pazdziernikowe starania i pozdrawiam serdecznie
    • jotka151 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 19.09.07, 11:25
      Witaj Kasiu!! Śledzę Twoje losy - znamy się z wątku lipcowego.
      Bardzo mnie zasmuciła Twoja historia, dlategotrzymam bardzo mocno
      kciuki za Ciebie. Przesyłam pozytywne fluidki i życzę owocnych
      staranek smile
      --
      nasz ślub
      nasze oczekiwania
      nasze maleństwo
        • grochalcia Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 19.09.07, 12:58
          witaj nika26, wiem, ze sie starasz, bo czytalam twoje watki juz
          wczesniej.
          oby tym razem bylo lepiej.
          ja tym razem nie zamierzam tak przezywac i czekac, bo jak poprzednim
          razem tak czekalam i robilam kilka testow przed okresem to mi wyszlo
          puste jajo. chyba za duzo nerwow bylo przy tym wszystkim.
          moze lepiej bedzie, jak bedziemy gadaly o glupotach tutaj i wtedy
          ciąże same sobie przyjda przy minimalnej oczywiscie pomocy ze strony
          panowwink))
          --
          Kasia i Szymek
      • grochalcia jotka 19.09.07, 12:54
        kochana. nie musisz mi przypominac, ze znamy sie z lipcowego watku.
        akurat Ciebie i agacie pamietam najlepiej)))
        no widzisz, historia zakonczyla sie smutno, ale dzieki temu, ze mam
        malego szkraba juz jednegow domku wyszlam z dolka juz po kilku
        dniach i od razu powiedzialam lekarzowi, ze dla mnie lekarstwem na
        stres bedzie kolejna ciaza. I wtedy gosc sie złamał i zamiast 6
        miesiecy przerwy powiedzial, ze skoro tak to moge sie starac od
        razu.
        wiec zakladam nowy watek, mam nadzieje, ze ostatni, albo
        przedostatni, wiecej nie przewiduje. za fluidki dziekuje, przesylaj
        za 2 tygodnie, na razie mam 2 dzien okresu. a jak ty sie slonko
        czujesz???
        --
        Kasia i Szymek
        • jotka151 Re: jotka 19.09.07, 14:15
          smile
          Jesne, że prześlę za twa tygodnie!
          Ja teraz czekam na upragnione wakacje, bo jeszcze nie zdążyliśmy
          być. Co prawda jestem mocno ograniczona w możliwościach, no ale coś
          za coś smile Jeśli Ci to nie sprawi przykrości, to możesz "podejrzeć"
          moje maleństwo w stopce. W piątek idę na USG genetyczne więc
          sprawdzę czy podobnie wyglądasmile To mój 11t5d i oprócz senności, bólu
          kręgosłupa i ciągłego siusiania (bo mdłości juz przeszły) wszystko
          ok. Oby tak dalej. Mam nadzieję, że Ty niedługo też będziesz mogła
          się pochwalić zdrowym dzieciątkiem! Pozdrawiam Asia
          --
          nasz ślub
          nasze oczekiwania
          nasze maleństwo
    • malda_80 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 19.09.07, 15:22
      Witajcie.
      My zaczęliśmy starania w siepniu. Nie udało się. Miałam nadzieję, że
      uda się we wrześniu podczas podróży poślubnej, ale niestety też się
      nie udało. Wczoraj zaczął mi się okres.sad
      Muszę iśc do gina, bo zawsze miałam cykl jak w zegarku 27 dni. A
      ostatni zaczął mi się w 26 dniu, zamiast w 28, a w tym miesiącu w
      24. Mam nadzieję, że to tylko przez stres związany ze ślubem i przez
      podróż poślubną. Takie to niesprawiedliwe. Tyle dziewczyn "wpada"
      nie chcąc, a my się staramy i nic... Albo spotykają nas
      nieszczęścia...
      Ale nie przestaję wierzyc, że niedługo nam się uda.smile A byc może
      będzie to w październiku...smile
      --
      tyle do początku reszty mojego życia mój suwaczek
    • mela07 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 19.09.07, 19:16
      Ja też przenoszę sie na przełom września i października.
      Może sprawdzi się powiedzenie "do trzech razy sztuka".
      Źle znoszę rozczarowania, nie chcę ich przechodzić co miesiąc.
      Niesprawiedliwe są sytuację gdy ktoś "wpada" nie chcąc tego, a innym
      z takim trudem przychodzi rodzicielstwo.

      Pozdrawiam wszystkie towarzyszki starań
      • grochalcia niesprawiedliwość losu.... 19.09.07, 22:18
        z pierwsxzym dzieckiem zaszlam od razu, bo mi nie zależało. mąż chcial dziecka
        bardzo, ja nie, ale zgodzialm sie dla swietego spokoju. I sie od razu udalo a
        bylam pewna, ze bedzie to trwalo kilka miesiecy. I to jeszcze zaszlam w ciaze w
        okresie sezonu imprezowego, gdzie lalo sie naprawde duzo alkoholu i wcale sie
        tym nie przejmowalam.
        a z drugim dzieckiem sie nie udaje. a bardzo go oczekuje i czekam jak na
        najwiekszy skarb.
        i gdzie tu sprawiedliwosc????

        mela, do tzrech razy sztuka!!!pamietaj, ani miesiaca dluzej!!!!!
        --
        Kasia i Szymek
    • grochalcia ale ciiisza.... 20.09.07, 11:04
      co tak cicho, dziewczyny????
      ja siedze w pracy, nudy na pudy, czytam wiec książke i siedze na
      Internecie.
      odprowadzilam dzisiaj moje dziecko do żłobka i zagladnelam na
      chwilke na oddzial dla maluszkow...nie moglam stamtad wyjsc, mowie
      wam. takie malenstwa slodkie, bralam na rece i az mi sie serce
      krajalo, ze ja nie mam znow takiego maluszka...

      bzika mam na tym punkcie.
      --
      Kasia i Szymek
    • emfj Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 20.09.07, 15:19
      Cześć Grochalcia smile ja też Cię znam z wątku lipcowego.
      Jak wspaniale czytać ze jesteś w tak dobrej formie. Bardzo się
      cieszę smile
      Moja ciąża choć tak dziwnie się zaczynała, szczęśliwie trwa. Dziś
      idę na usg genetyczne.
      Trzymam kciuki, życzę Ci wszystkiego dobrego i przesyłam fluidki. Ja
      kiedyś też poroniłam, a teraz mam jedno Dzieko i drugie w brzuchu smile
      • grochalcia emfj 20.09.07, 21:30
        emfj-same znajome twarze))milo mi, ze tak dopingujecie, moje kolezanki
        lipcowe...a Ty rośnij zdrowo i dbaj o siebie. i odzywaj sie czasem, dobrze???
        caluski dla Ciebie. poklep po brzuszku malenstwo od cioci Kasi
        --
        Kasia i Szymek
    • glorcia Dolaczam :) 20.09.07, 17:23
      Dzis moj 3-ci dzien okresu, czyli 2 miesiace prob za nami, zaczynamy
      3-ci smile
      Cykle mam dluzsze niz norma, ale dzieki testom owulacyjnym wiem
      kiedy co sie dzieje, takze testujemy, pracujemy i moze sie uda smile
      Stracilam synka w kwietniu, rodzilabym za 5 tyg. Moze akurat za te 5
      tyg okaze sie, ze mam nowego goscia w brzuszku smile
      • grochalcia Re: Dolaczam :) 20.09.07, 19:00
        glorcia, nasz watek obfituje w mamusie po stracie. witaj wśród nas, ja tez mam
        trzeci dzien okresu..w tym miesiacu zaryzykuje bez testow, jak sie nie uda kupie
        je ponownie, w poprzedniej straconej ciazy sie sprawdzily.

        w ktorym tygodniu stracilas synka???? Niech Aniolowie w niebie podszepna Bogu,
        ze za 5 tyg trzeba Ci podeslac mala niespodzianke, zebys miala powod do szczescia.


        --
        Kasia i Szymek
        • glorcia Re: Dolaczam :) 20.09.07, 21:20
          Hej Grochalcia smile Tez zauwazylam, ze duzo tu nas po stracie... Samo
          zycie.
          Na usg w 12 tyg okazalo sie, ze moj synek ma wade pecherza (nie ma
          ujscia). Przez 3 tyg probowalismy go ratowac, ale bylo coraz
          gorzej... (uszkodzone nerki, malo wod, niedorozwiniete pluca, plyn
          zbierajacy sie w klatce piersiowej, ktory spowalnial prace serca i
          mial tylko dni...), takze w 15 tyg wywolali mi porod. I mam
          anioleczka... smile Teskno mi za nim straszliwie, ale powoli do przodu.
          On na pewno chcialby, zebym byla szczesliwa i cieszyla sie zyciem,
          wiec to staram sie robic smile
          • grochalcia Re: Dolaczam :) 20.09.07, 21:28
            wiesz co....w porownianiu z Twoja historia to moje puste jajo to byl
            pikuś...jestes bardzo dzielna.
            Hej, Ty tam na gorze...trzeba dziewczyne nagrodzic, nie uwazasz????

            ciesze sie, ze nie stracilas radości.
            za 5 tygodni razem zapalimy swieczuszke za Twojego Aniołka. tylko przypomnij,
            dobrze???


            --
            Kasia i Szymek
            • glorcia Re: Dolaczam :) 21.09.07, 10:03
              Kazdy z nas inaczej wszystko przezywa... ale bylo ciezko... jednak
              trzeba sie trzymac. Nasze aniolki na pewno sie ciesza, gdy my sie
              smiejemy, wiec trzeba sie cieszyc zyciem smile
              Takze dobre jedzonko, witaminki, sport, zeby cialo bylo w formie,
              staramy sie i trzymamy kciuki smile
    • grochalcia dam radę??? 21.09.07, 14:35
      tak sobie postanowilam, że tym razem nie będę swirowac, robic testow
      owulacyjnych, denerwowac sie, latac z testami ciążowymi pod słonko i doszukiwac
      sie drugiej kreski...bo jak tak latałam ostatnio to puste jajo wyszło...i
      dzielnie mi to szło, ale dzis pomyslalam sobie, ze 2 listopada mam urodzinki i
      to bylby mily prezent jak bym zaszla teraz w ciaze i na usg 2 listopada to juz
      by moze bylo zarodek widac.
      i sama sie karce za takie mysli, bo boje sie, ze historia sie powtorzy. ze nie
      wolno tak planowac i ustawiac sobie życia jeszcze nie poczetego.

      ale nie wiem czy potrafie podejsc do tego tak na luzie jakbym chciala...

      fruzia, jak na usg???
      --
      Kasia i Szymek
      • asik_24 Re: dam radę??? 21.09.07, 19:50
        nie dasz, hehe
        Nie obraź się, życzę Ci juz dziś wszystkiego co najlepsze na zapas,
        ale nienawidzę tej daty.
        Ja dokładnie tak samo latałam, inne pewnie też. My nie jesteśmy w
        ciąży,inne są. Kasia,nie ma reguły, am byc dobrze, to będzie. Czy
        będziesz biegać jak kot z pęcherzem i robic testy czy nie.
        A to, że nie wolno planować to prawda. Najpierw zaplanowałam w
        ub.roku: 8 lat różnicy, to tak jak ja z siostrą i mąż ze swoją
        siostrą, fajnie.Urodzi się na pocz.czerwca, super.
        W tym roku: urodzi się w marcu-wspaniale, wczesniej nie chciałam,bo
        za zimno, a o póxniej już nie było mi dane myśleć.
        Ale z drugiej strony przecież jesteśmy ludźmi,którzy myślą i maja
        prawo chociaż trochę decydowac o swojej przyszłości. Tym właśnie
        odrózniamy się od zwierząt.
        W każdym razie musimy brać sie do roboty i koniec.
        A ja dalej @ nie mam,hehe
        • grochalcia Re: dam radę??? 21.09.07, 20:10
          podeslalabym Ci mojego męża, bo on idealnie wywoluje okres, ale chyba nie
          dalabym rady tego znieść))))

          nikt nie lubi 2 listopada. ja tez nie. wszyscy chodza na cmentarze, jest szaro,
          smutno...

          wiesz..o 16 polozylam mojego synka na drzemke i do tej pory spi a juz po
          8..chyba do rana juz dotrzyma..a mielismy do tesco jechac...
          a on ma 2.5 roczku, nie jakies niemowle co spi godzinami.

          milego wieczoru
          --
          Kasia i Szymek
          • asik_24 Re: dam radę??? 21.09.07, 21:49
            Wiem, cudny ten Twój synuś.
            A ja nie lubię 2-go, bo wtedy miałam zabieg. Przepraszam.
            A maleńki niech śpi, no, chyba że się wyśpi i o 22 harce mu będą w
            głowie.
            Dzisiaj nie popuszczę mężusiowi. Niech sprawi, że ta @ wreszcie
            nadejdzie
            Tesco nie ucieknie.
            Trzym sie
            • aleks2539 Re: dam radę??? 22.09.07, 08:51
              a ja się nadal waham. I nie wiem czy październik czy listopad...
              Z jednej strony bardzo chcę, z drugiej strasznie się boję. Nie wiem
              sama. Moze natura zadecyduje za mnie
              --
              jeszcze dwa miesiące i tydzień...
              • grochalcia Re: dam radę??? 22.09.07, 10:17
                ja sie tak nie boje, bo i tak od razu w ciaze nie zajde. szkoda mi czasu
                marnowacwink))

                wstawilam obiadek..moje dziecko ostatnimi czasy jest tak niedobre ze mam ochote
                udusic....

                ja znowu sama, mezus pracuje do wieczora. i tak w kolko...
                --
                Kasia i Szymek
                • aleks2539 Re: dam radę??? 22.09.07, 10:30
                  u mnie mężuś śpi smile Za to ja w pracy. U mnie Kaśka ten "problem" że
                  ostatnio zaszłam za pierwszym razem smile I kurde nie wiem. Chyba siłą
                  rzeczy zrobię taki manewr że męża w owulację do rodziny wyślę i
                  starać się nie będę mogła bo jak. Wszytskich sąsiadów moich Ty z
                  dziewczynami z poronienia zajęłaś smile
                  --
                  jeszcze dwa miesiące i tydzień...
    • memphis90 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 22.09.07, 12:43
      No, to pewnie i ja się zapiszę październik... W tym miesiacu juz raczej nic z
      tego nie będzie, a jeszcze tarczyca zrobiła mi niespodziankę. Czeka mnie chyba
      leczenie, a nie wiem jak się ma świeża nadczynność do ciąży. Chyba muszę ciążę
      odłożyć... ZNOWU!!! Jestem totalnie zdołowana...
    • grochalcia asik))) 22.09.07, 19:01
      Ty jestes z Ustki??? bo jesli tak, to ja osobiscie Ustke uwielbiam !!!! bardzo
      czesto jezdzimy tam nad morze, a nawet jak jestesmy gdzie indziej to do Ustki
      musimy podjechac...
      --
      Kasia i Szymek
    • iw80 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 23.09.07, 10:52
      witam! ja też dołączam do starań październikowych. niestety. razem z
      mężem staramy się o dzidzię 7 cykl. mam nadzieję, że tym razem się
      uda. pamietam ciebie z lipca. przykro mi, że twoja ciąża zakończyła
      się tak szybko. życzę ci powodzenia. pozdrowionka
      • grochalcia Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 24.09.07, 11:03
        no to oficjalnie witaj!!!!!

        a ja obiecalam sobie, ze tym razem nie bede swirowac a kupilam na
        allegro testy owulacyjne...
        Mi nie zalezy az tak bardzo, zeby juz teraz zajsc w ciaze bo pod
        koniec sierpnia mialam zabieg, wiec mozna by bylo dac organizmowi
        troszke dluzej odpoczac. ale jak mi sie uda, to znowu bedzie bardzo
        milo..)))

        siedze w pracy i umieram z nudow. jeszcze 2 godzinki i do domku
        --
        Kasia i Szymek
          • asik_24 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 24.09.07, 12:32
            Aleks, to tak jak ja. My ostatnie dwa razy celowaliśmy z mężem "w
            dziewczynkę", tak więc testy nic by mi chyba nie dały, nie miałam
            potrzeby kupowania. Tym bardziej, że ja swoje płodne dni jakoś tam
            wyczuwam, chyba w miarę dobrze.
            Kasia, a Ty robotę niedługo juz zaczynasz, nie? A reszta dziewczynek?
            Bo ja mniej więcej w niedzielę
              • memphis90 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 24.09.07, 15:16
                A ja mierzyłam tempkę przez kilka m-cy, sprawdzałam śluz- i wyszło mi, ze mam
                owu około 12 dnia. Wiec potem "olałam" mierzenie i zdałam się na wyczucie (choć
                nigdy nie miałam bólów owulacyjnych). W tym m-cu jakoś zawiodło, ale może
                tarczyca rozwaliła mi cykl? Albo dzidzia powstała, ale nie udało jej się
                zagnieździć na dobre w mojej macicy? Kto wie?

                Ja zamówiłam testy jakoś miesiąc temu na stronce polecanej przez jedną z
                dziewczyn, ale do dzisiaj nie doszłysad Więc na razie jestem zdana na siebie, ale
                mąż mi się łamie i chyba zaraz sam kupi te testy. Zaczął już chyba traktować
                kwestie zapłodnienia mnie jako spraw męskiego honoru czy coś w ten deseńwink
                • grochalcia Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 24.09.07, 15:59
                  mialas blada kreske na tescie, mozliwe, ze cos sie dzialo ale nie wyszlo do
                  konca. ja teraz mowie-lepiej, ze nie wyszlo niz zeby byly 2 kreski a poytem
                  puste jajo jak u mnie. juz nie bede tak zabiegac o ta ciaze jak w lipcu.
                  wypatrywalam tych kresek, dlugo mialam ta druga bledziutka, beta niska a ja sie
                  cieszylam i nakrecalam. I co, i nacieszylam sie miesiac. teraz sobie mysle, ze
                  jak ma byc cos nie tak to niech lepiej wyplynie z miesiąćzką....
                  w czerwcu druga mocna kreska na tescie owulacyjnym pokazala sie tego dnia, co
                  zaczelam sie zwijac z bolu...czyli w sumie wiem kiedy mam owulacje. ale jakos z
                  testami czuje sie pewniej.
                  dzis 7 dzien cyklu..jeszcze tydzienwink))sie bedzie dzialo....

                  mamy wątek mocno zdeterminowanych kobiet, wiele z nas jest po stracie
                  wakacyjnej, ale pelnych wiary i sily. musi sie udac. jak nie w tym miesiacu to w
                  przyszlym!!!!
                  --
                  Kasia i Szymek
                  • asik_24 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 24.09.07, 17:27
                    Właśnie, co do tych bladych kresek-umnie niestety i za pierwszym i
                    za drugim razem one były i to dość długo. Dlatego nie będą mi się
                    dobrze kojarzyć. Bo co innego jak się nie wie kiedy do zapłodnienia
                    doszło. Ja wiedziałam, było to w miarę wcześnie, więc i kreski winny
                    być wtedy mocne. Beta też była niziutka(za drugim razem).
                    Coś w tym musi być.
                    No,ale teraz będzie inaczej. Będzie wysyp grubych krech, a w
                    czerwcu, lipcu tłuściutkich bobasków
                    • mb289 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 24.09.07, 20:52
                      czesc dziewczyny!
                      Z tymi testami to jest BAARDZO różnie. Moja siostra (obecnie 12tc)
                      robiła testy w 6-tym, 7-mym i 10-tym tygodniu ciąży z powodu braku
                      miesiączki. Za każdym razem były negatywne. Poza tym lekarz na USG w
                      7-mym tygodniu ciązy również ją wykluczył. Dlatego niemały był szok
                      na USG w 10-tym tygodniu, hihi.
                      A jesli chodzi o moje doświadczenia - nie sprawdzam temperatury, nie
                      obliczam dni płodnych i owulacji, po prostu cieszę sie seksem, a
                      musze to robić "na zapas", ponieważ mojego faceta wiecej nie ma niż
                      jest. Ostatnio udało się za pierwszym podejściem, wiec mam nadzieję,
                      ze i teraz będzie podobnie. A On wraca za jakieś 2 tygodnie. Mam
                      nadzieję, że teraz będzie to szczęśliwa ciąża.
                      Pozdrawiam
                      • aleks2539 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 25.09.07, 08:41
                        Dzień dobry wszystkim! smile
                        Wiele z nas jest po stracie - mam też więc pytanie - ile u Was
                        minęło od zabiegu, poronienia - ilu tygodniową ciążę straciliście?
                        Nie prowadzę statystyk - mam za to wizytę u gina w czartek - i chcę
                        go przekonać że to już odpowiedni moment na starania. A moze się
                        mylę?
                        --
                        jeszcze niecałe dwa miesiące
                        pierwsza @ za nami... smile
                        • grochalcia aleks 25.09.07, 10:07
                          bede kochana trzymac kciuki, zeby lekarz okazal sie dobrym
                          czlowiekiem. A moje zdanie jest takie, ze lekarz to tu nie ma nic do
                          tego. Kazda kobieta jest inna, kazda ma inna psychike, kazda inny
                          organizm. I my tak naprawde wiemy najlepiej co jest dla nas dobre.I
                          gdyby moj powiedzial_Pani Kasiu, czekamy 6 miesiecy, to i tak
                          załozylabym ten watek, przeciez wiecie.
                          --
                          Kasia i Szymek
                        • aniagor Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 25.09.07, 10:30
                          Jeśli o mnie chodzi, to straciłam ciążę w 7 tygodniu. Lekarz kazał odczekać 3 pełne cykle, ale zaczęliśmy już we wrześniu, czyli po dwóch smile po prostu czułam, że już jestem gotowa. Ze nie wyszło, to już inna sprawa. Podejrzewam, że to przez regulon, który lekarz mi zalecił na obudowanie tam wszystkiego w środku. A wiadomo, że zaraz po odstawieniu piguł nie ma tam odpowiednich warunkow, kiepski śluz itd. Ale jestem pełna optymizmu, tym razem wszystkim nam się uda i na wiosnę bedziemy paradowały z wielkimi brzucholami smile
                      • grochalcia Re: mb 25.09.07, 10:04
                        niezle z ta siostra)))) az sie wierzyc nie chce!!! juz na forum nie
                        raz kobiety pisaly, ze byly w ciazy a testy wychodzily negatywne,
                        ale chyba nikt nie napisal takiej rewelacji z usg jak Ty)))
                        duzo zdrowka dla siostry. Powiedz jej, ze bedziemy ja gonić!!!


                        --
                        Kasia i Szymek
                    • memphis90 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 25.09.07, 12:42
                      Ja sadziłam, ze ta blada to błąd testu. Może było wczesne poronienie. Ale jakos
                      tak od początku nie czułam się w ciąży, miałam nadzieję, ale przeczucie mówiło
                      coś innego. Wiec nie jestem zaskoczona, załamana itd. Tak działa natura, 70%
                      zapłodnionych komórek jajowych nigdy nie staje się dzidziusiem. Z dwojga złego
                      lepiej szybciej, niż później, zanim się poczujemy w ciąży i zaczniemy cieszyć.
                      Ale jestem pewna, ze w tym m-cu się uda! Zaczynam nową pracę, wkraczam w nowy
                      etap życia- więc i dziecko do dopełnienia obrazu się na pewno pojawi!
    • glorcia Ale mi sie marza dwie tluste krechy.... 25.09.07, 11:44
      a to dopiero 8-my dzien cyklu. W poprzednim owu byla jakos w 22 dniu
      (mam dluzsze cykle), wiec jeszcze tyle czekania... Zastanawiam czym
      by sie tu zajac, by czas lecial, chyba zaczne wkuwac angielskie
      phrasal verbs (mieszkam w Londynie od ponad 7 lat, ale to wciaz moja
      pieta Achillesowa...). Ktos ma jakies pomysly? A moze cos wspolnie,
      choc nie mam pojecia co?
      • grochalcia mi tez.. 25.09.07, 12:41
        koniecznie tluste, bo w blade juz nie wierze i z bladych juz nigdy
        nie bede sie cieszyc...
        ja mam tez 8 dzien cyklu, tylko u mnie owulacja bedzie kolo
        weekenduwink)) ojojoj...akurat przxyjezdza siostra w odwiedziny, ale
        sistre sie uprzedzi, ze moze byc różnie w nocywink)
        --
        Kasia i Szymek
        • humusia Re:czy można dołączy? 25.09.07, 13:30
          Cześć dziewczyny, czytam i czytam aż chcemi się do WAS. My
          zaczeliśmy starania w ten weekend, to już kolejny miesiąc, oby
          wyszło?! A może ja powinnam do wrześnowych starań?
                • humusia Re:czy można dołączy? 25.09.07, 14:44
                  czasami myślę że od czerwca, ale to było tak strasznie na luzie, bez
                  konkretnego myślenia, ale takie serio starania to od sierpnia, czyli
                  2 miesiąc...jak dostałam we wrześniu @ to aż się popłakałam,wydawało
                  mi się że to już, że mam objawy...a tu NIC. Nie poddaje się i
                  robimy wink swoje..hmmm
                  • aniagor Re:czy można dołączy? 25.09.07, 14:52
                    no niestety objawami nie można się sugerować. ja po wrześniowych staraniach byłam przekonana, ze zaciążyłam: obolałe i nabrzmiałe piersi, kłucie jajników, a przed miesiączką nigdy tak nie miałam.
                    też się wczoraj popłakałam jak przyszła @. myslałam, ze uda mi sie zajsc jeszcze w starej pracy i załapię się na wszystkie świadczenia...
                    Teraz postanowiłam wrzucić trochę na luz i nie doszukiwać się objawówsmile Będę biegać za pracą, więc nie będę miała zbyt dużo czasu na myślenie smile
                    Za ciebie trzymam kciuki, będę czekać na dobre wieści!!!
                    • humusia Re:czy można dołączy? 25.09.07, 15:04
                      postnowiła, że tym razem nie będe zwracać na nic uwagi, staram się
                      myśleć o samych przyjemnych rzeczach-oczywiście poza 2 dzieckiem.
                      Reszte odstawiam na bok. Chciałam nawet tutaj nie zagladać, ale
                      bardzo mi się podoba to Forum, także nie mogę wink Jutro wracam do
                      pracy po chorobie, także to mi pomoże w moim postanowieniu -szkoda
                      tylko, że niecierpię mojej pracy, ale przytnajmniej głowa zostanie
                      zajęta innymi myślami
                      • aniagor Re:czy można dołączy? 25.09.07, 15:22
                        To juz masz jednego dzieciaczka, fajnie smile
                        To fakt, ze jak się pracuje to mniej się myśli o tych starankach, ale ja juz byłam tak znerwicowana, że rzucam to w cholerę, co będzie to będzie. Mąż nie zarabia zle, jakoś byśmy sobie poradzili gdyby dzidziuś teraz postanowił do nas wpaść smile
                        • humusia Re:czy można dołączy? 25.09.07, 15:32
                          Nie zdziwię się, że właśnie teraz przydaży się ciąża, to dziwne, ale
                          jak coś się zmienia, to prawie wszystko na raz, całe życie wywraca
                          sie do góry nogami. Miała tak moja siostra, rzuciła pracę bo miała
                          jej dosyć, szybko znalazła nową, a po 3 tyg. okazało się że jest w
                          ciąży smile tak to czasami się układa. Trzymam kciuki.
                          A dzieciaczka mam, ma już 3 latka i biedaczka choruje ze mna, czas
                          na rodzeństwo do towarzystaw winkAle koniecznie dziewczynkę, są takie
                          kochane...ale jak będzie chłopczyk to płakać nie będę.
                          Do pracy niestety MUSZĘ!!
                          • aniagor Re:czy można dołączy? 25.09.07, 15:42
                            Też mi się marzy dziewczynka smile, ale jak bedzie chłopczyk też będę szczęśliwa. A tak sobie zaczynam myśleć, ze jednak z pensji męża bedzie cięzko. ńa nas dwoje by wystarczyło, ale jak trzeba będzie kupić wózek, łóżeczko i tysiąc innych rzeczy...
                            Zobaczymy, w staraniach nie chcemy robić przerwy, bo nie wiadomo kiedy się uda. W najgorszym wypadku przeprowadzimy się do teściów, zeby nie płacić kupy kasy za wynajem (chociaz podejrzewam ze albo ja albo moj maz zabijemy teściową wink
                              • aniagor Re:czy można dołączy? 25.09.07, 15:48
                                Dziewczyny, czy wy mówicie do teściowej "mamo", bo mi to przez gardło nie przechodzi. A ona jeszcze ciągle pyta kiedy tak do niej powiem, co mnie oczywiście jeszcze bardziej blokuje...
                                A może to z czasem przychodzi? My dopiero rok po ślubie
                              • humusia Re:czy można dołączy? 25.09.07, 15:52
                                hi hi, na całe szczęście my mieszkami sami oczywiście że z naszą
                                córeczką, jak tylko teściowa przybywa w odwiedziny to chodzę jak
                                burza, ale ciągle sobie powtarzam, że to w końcu matka mojego męża,
                                więc muszę wytrzymać...i jakoś daję radę.
                                Ale jak ma przyjść dziecko, to wtedy sytuacje się dopasowuje do tego
                                i uwierz mi, wychodzi wiele rzeczy takich, że wcześniej nie
                                pzryszłoby Ci do głowy, że może się uadać. Dzieciaczki dosłownie
                                czynią cuda! Sama myślałam, jak byłam w ciąży, że nic nie wyjdzie,
                                jednak, człowiek dostaje takiego KOPA, ma się w sobię taka SIŁę, ze
                                masz wrażenie że góry możesz przenosić...i prawie tak jestsmile
                                Także nos do góry, a mieszkanie z teściową wcale nie musi się
                                zdarzyć!
      • aniagor Re: Ale mi sie marza dwie tluste krechy.... 25.09.07, 13:17
        A ja dopiero drugi dzień... Cykle mam przeważnie 31 dni, wię tez troche czasu zostało. Zajęcie jednak będę miała, bo rzucam starą robotę, jeszcze wykorzystam stary urlop(prawie 3 tyg) i w międzyczasie szukam nowej. ale dzisiaj jeszcze się obijam, bo brzuchol boli jak cholera...
    • kachna9535 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 25.09.07, 18:37
      Witam,
      ja jestem juz po staraniach październikowych...czekam teraz na @ i
      zaobaczymy...smile Staralam się w sierpniu, niestety dostalam okresu
      jakis tydzien później, a juz wiedzialam że jestem w ciązy (ok 3
      tyd). Co prwda dwoch lekarzy radzilo zaczekać, ale nie było
      ingerencji ze strony medycyny wiec gdybym nie robila testów to i
      tak pewnie bym nie wiedziala że zaciązylam... A czas leci. Teraz juz
      nie mogę się doczekać!!!
        • aleks2539 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 26.09.07, 16:30
          Grochalcia - jutro lekarz- moja wyrocznia. łapówkę może mu jakąs dam
          żeby te zielone światło dał smile
          A co do tych kresek - jedna wielka ściema - ja miałam na początku
          jasne, później ciemniejsze, robiłam chyba w 7 tygodniu, były dwie
          jednakowe kreski a tydzień później - sama wiesz. Póki nie będę miała
          mojego całego i zdrowego skarbu na rękach - nie uwierzę!
          --
          jeszcze niecałe dwa miesiące
          pierwsza @ za nami... smile
    • memphis90 Re: Staramy się w Październiku. Zapraszam 26.09.07, 16:12
      Ech, odebrałam wyniki moich badań- nadczynnosć tarczycy na 100%. Niby wiem, ze
      to nie ma dużego wpływu na ciążę (choć może zaburzać cykl), ale i tak jakaś
      takaś dolinka mnie dopadła. Wczoraj byłam przekonana, ze teraz się uda, a dzis
      zastanawiam się, czy kiedykolwiek będę miała dziecko. Ech, może do jutra humorek
      mi znów skoczy w górę... Byle do konca miesiaczki, a przyszły tydzień będzie
      karnawałem szalonego seksuwink
      • humusia Re: a mój mąż... 26.09.07, 16:26
        a mój mąż....mi zwiewa!!! Jestem zła!!! Jest OK, ale jak tylko mówie
        że bardzo chcę dziecka i że Go wykorzystam to się śmieje...i mi
        zwiewa sad teraz poleciał do pracy, nie wiem o której wróci i czy
        będzie bardzo zmęczony...ehhh...boję się, że i tym razem nie
        wyjdzie crying
        • memphis90 Re: a mój mąż... 26.09.07, 16:41
          Jak to zmęczony, nie ma takiej opcji! Faceci nie bywają zmęczeni! Jak mi mąż
          zastrajkował, to pozwoliłam mu na parę godzin snu, ale widać widok mnie jako
          nader chętnej kotki bardzo na niego podziałał- i obudził mnie chyba o 4 ranowink
          Nie protestowałam- czego się nie robi, żeby miec dziecko (normalnie o 4 rano nie
          można mnie dobudzić, śpię naprawdę kamiennym snem)...
          • humusia Re: a mój mąż... 26.09.07, 16:49
            hi hi...oj Ty KOCICO smile.....mam już plan na jego powrót, musze tylko
            wcześniej córke połyć spać wink i MUSZĘ przestać mówić że chcę
            dziecka...widzę, że to na niego jakoś niezbyt dobrze działa, a tym
            bardziej jak zażartuję "robić dziecko"....ups, sama widzę, że to
            głupio brzmi!
            • grochalcia Re: a mój mąż... 26.09.07, 16:55
              oj, ta nasza memphis))))

              lepiej mowic mężowi, ze sie ma na niego ochote, ja mysle. bo tak sobie
              pomysli,ze jest maszynka do robienia dzieci....a co my sobie tak naprawde
              myslimy zostawmy dla siebie. ja sowjemu powiedzialam specjalnie, ze tak naprawde
              w tym miesiacu to jeszcze nie chce, ze za szybko od zabiegu itd. wlasnie po to,
              aby sie nie stresowal.a w szafce schowane juz trzymam testy owulacyjne i ciążowewink))
              --
              Kasia i Szymek
              • humusia Re: a mój mąż... 26.09.07, 17:04
                uśmiałam się z Twoich testów smile))) masz rację, trzeba ich podejść z
                innej strony, dowartościować, połechtać ich męskie EGO... wieczorem
                czas się wykać, bo TO JUŻ CZS NA DZIEWCZYNKĘ, a tego pragnę
                najbardziej smile))
                • grochalcia Re: a mój mąż... 26.09.07, 17:10
                  no!!!!
                  to przymilaj się kochana dzielnie!!!!niech facet pomyśli, ze lecisz na niegowink))

                  ja juz mam chłopca w domku, ale jakos mi obojetne co bedzie teraz....jak w
                  pierwszej ciazy lekarz mi powiedzial, ze bedzie chlopak zaczelam plakac. tak
                  bardzao chcialam dziewczynki. Wstyd sie do tego przyznac. teraz nie zamienilabym
                  Szymka na zadna dziewczyne. Podobaja mi sie te sukieneczki, spineczki, ale
                  najwyzej bede kupowac je jakims chrzesnica.
                  spodnie bojowki moro i bluzy w samochody tez sa gitwink))
                  --
                  Kasia i Szymek
              • memphis90 Re: a mój mąż... 26.09.07, 17:14
                Ja też chowam testy, bo ujemne go dołują. Kwestia zapłodnienia staje się dla
                niego sprawą jakiegoś dziwnego męskiego honoru, hi, hiwink) Najpierw mówił
                "poczekajmy kilka miesięcy, nacieszmy się sobą", teraz gotów jest jechać o
                północy po testy ciążowe... jeszcze chwila i będzie mi towarzyszył podczas
                sikania do kubeczka. Całe szczęście, że seks nie kojarzy mu się z robieniem
                dzieci i nie stracił całej magii- zresztą wątpię, żeby kiedykolwiek mu sie to
                zdarzyłowink Kazda okazja do "bzyczka" jest dobra... Wg. jakiegoś madrego
                internetowego kalkulatorka od pon wypadają dni na dziewczynkę, więc ruszam do
                dzieła! Zaczynam pracę, więc moze nie będę myśleć tylko o tymwink
                • asik_24 Re: a mój mąż... 26.09.07, 17:24
                  no to i ja coś o swoim. Własnie wczoraj mi powiedział, że jemu to
                  chyba nie s...ie, no wiecie co. Bo on mimo że się zgadza na jeszcze
                  jedną próbę, to jest przeciwny (boi się jak cholera,że cośpójdzie
                  nie tak). Znaczy, od niedzieli mnóstwo fizycznej pracy mnie czeka
                  • grochalcia Re: a mój mąż... 26.09.07, 17:31
                    kochaniutka!!!! seksowna bielizna, troszke winka, erotyczny film i stanie,
                    zobaczysz;0)))
                    bedziemy brac sie do roboty w tym samym czasiewink)) a spod poduchy pisac do
                    siebie smsy jak nam idzie, tak, zeby faceci nie widzieliwink))

                    widzisz, niedawno pisalysmy do szpitala, teraz juz mowimy o robocie..ale ten
                    czas szybko leci....
                    --
                    Kasia i Szymek
                  • humusia Re: a mój mąż... 26.09.07, 17:34
                    prawie jak "Kobiety na traktory"...hi hi śmiać mi się chce i szkoda
                    mi tych chłopaków wink)) ale no cóż, niech robią swoje i nie
                    marudzą..prawda memphis90? wink czasami jak patrzę na mojego M i
                    słucham jego pytań, to też tak myślę, że on obawia się tego, że się
                    nie wykarze, że...oj
                    Ale Kobietki słodkie kobietki... NA TRAKTORY wink))) !!!
                    Spadam robić kopytka
                    Powodzenia