Drugie dziecko, zaczęłam mysleć

10.10.07, 11:19
Mam juz jedno dziecko, ma 4 lata. Wyznawałam zasadę, że w życiu będę
raz w ciąży. Teraz kiedy moja córcia bardzo interesuje się małymi
dziećmi, ma boboski, którymi nieustannie się opiekuje ponownie
zaczęłam myśleć o macierzyństwie. Właściwie nie chciałabym jej
skazywać na jedynactwo. Nie chciałabym by w przyszlości była sama.
Ponadto ja chciałabym mieć wnuki. No ale za mocno wybiegam w
przyszłość.
Narazie myśli pozostają w mojej głowie. Z mężem nie jest nam słodko,
dlatego to będzie moja decyzja. I wiem, że bedę musiała sama podołać
temu obowiązkowi. Mąż nie wykazuje inicjatywy do uczestnictwa w
życiu rodzinnym, owszem zajmuje się dzieckiem, sprząta czasem ale
często wypełnia obowiązki po moich kilku prośbach. Ponadto nie
podejmuje tematu drugiego dziecka, mieliśmy chwilę niepewnośći (?!),
całkiem serio i z zadowoleniem powiedział, że by się ucieszył. Nie
chciałabym sama podejmowac tego tematu, chciałabym aby to wyszło od
niego. Ale zapewne się nie doczekam.
Bardzo zależy mi na dobru mojej córeczki, dlatego chciałabym aby
miała rodzeństwo. Ja nie ukrywam, że drugie dziecko też przyniosłoby
mi ogromną radość.
    • annainfo Re: Drugie dziecko, zaczęłam mysleć 10.10.07, 12:43
      nie ma co czekać , tylko do dzieła. Ja czekam właśnie na drugie
      dziecko. Zawsze miałam w planach dwójke dzieci.Jedynakom można
      współczuć i ich rodzicom również.Mój mąż jest jedynakiem, mam sporo
      znajomych, którzy nie mają rodzeństwa i uważam ,że nie powinno być
      na świecie jedynaków.Oczywiście to moje zdanie, zycie jest zyciem i
      nie każdy może mieć drugie dziecko.
      • frytka.es Re: Drugie dziecko, zaczęłam mysleć 10.10.07, 13:13
        Ja tez mam coreczke.W styczniu skonczy 4 latka.Obecnie jestem w 19tc
        drugiej ciazy.Corcia cieszy sie niezmiernie,ciagle mowi do brzuszka
        i go glaska.A ja jestem ogromnie szczesliwa ,ze jeszcze raz zostane
        mama.
      • uttaa Re: Drugie dziecko, zaczęłam mysleć 12.10.07, 17:20
        Ja rozumiem, że można bardzo chcieć mieć drugie dziecko, ale to co
        napisałaś o jedynakach jest bardzo niesprawiedliwe i po prostu
        głupie.
        Dlaczego piszesz, że jedynakom i ich rodzicom można współczuć?
        Często bycie jedynakiem nie jest sprawą wyboru rodziców lecz zwykłą
        sytuacja życiową, wktórej nie można mieć więcej dzieci i tym samym
        rodzeństwa.
        Przykro mi bardzo , ale niczego głupszego niż to co Ty napisałaś
        dawno nie czytałam.
        życzę Ci dużo dzieci, żeby nie trzeba Ci było współczuć jedynaka.
    • w-ella Re: Drugie dziecko, zaczęłam mysleć 10.10.07, 15:00
      Soemi chyba Cię rozumiem
      Mam 3 letniego synka i myślę o rodzeństwie dla niego, ale też
      nachodzą mnie obawy. Ja zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci i mój mąż
      też, ale tu właśnie jest problem- wiem już z doświadczenia, że nie
      będę mieć od „ślubnego” pomocy w codziennych pracach. Mój mąż jest
      takim typem człowieka, który martwi się tylko o zabezpieczenie
      finansowe dla rodziny ( w tej kwestii nie narzekam ), ale prace
      domowe, opieka nad dzieckiem wogóle go nie interesują. I nie jest to
      kwestia zmęczenia po pracy, gdyż pracuje przeważnie 8 godzin zresztą
      tak jak ja, tylko takie postępowanie wyniósł z domu rodzinnego. Nie
      • w-ella Re: Drugie dziecko, zaczęłam mysleć 10.10.07, 15:13
        cos za szybko kliknełam

        Nie pomagają rozmowy o tym problemie, przewaznie po paru dniach
        wraca do normy.
        Pamietam jak wróciłam po macierzyńskim do pracy chodziłam
        nieprzytomna ze zmęczenia i z niewyspania.
        A dopiero z dwójką maluchów, w tym mój 3letni łobuziak, który tak
        przywyknął, że wszystko robi mama, że na widok taty mówi "idź stąd",
        a mężowi to na rękę.
        Ale mimo wszystko bardzo chciałabym miec jeszcze córeczkę.
        Staramy sie o nią 3 miesiące i z jednej strony boje się, a z drugiej
        co miesiąc przeżywam, że znowu nie wyszło.
        pozdrawiam.
    • mama_zulika Re: Drugie dziecko, zaczęłam mysleć 10.10.07, 15:58
      Ja juz mysle kilka miesiecy. Jestem po rozmowach z mezem, ktory faktem
      posiadania drugiego dziecka niestety zachwycony nie jest. Jak bylam mloda, to
      twierdzilam, ze nie bede miec dzieci. Pozniej przyszla tesknota za malenstwem i
      pojawilo sie ono na swiecie. Ale to juz nie jest malenstwo, tylko prawie
      szescioletnia panienka, ktora bardzo chcialaby by miec rodzenstwo. A ja
      chcialabym drugie dziecko. Powodow jest wiele, ze go pragne, jednym z nich jest
      wlasnie fakt, ze nie chcialabym, aby corka byla jedynaczka. Ja mam brata i
      bardzo sie z tego powodu ciesze, chociaz zdaje sobie sprawe, ze sam fakt
      posiadania rodzenstwa nie zalatwia sprawy. Nie chcialabym dlugo czekac, bo
      skonczylam juz 34 lata i uwazam, ze to najwyzszy czas, aby, jesli juz, miec
      drugie dziecko. Nie chce jednak podejmowac tej decyzji sama, a niestety od meza
      nie moge doczekac sie gotowosci do wspolpracy...
      • mini-mini-1 Re: Drugie dzieckoja już przemyślałam 11.10.07, 12:25
      • mini-mini-1 Re: Drugie dziecko, zaczęłam mysleć 11.10.07, 12:39
        sorki, za szybko kliknęłam.ja długo nie chciałam mieć drugiego dziecka, mój syn
        ma już 10 lat. teraz staramy się już 3 miesiąc o fasolkę . ale u nas to była
        decyzja wspólna, mąż nawet wspomina jeszcze o 2 dzieci.wiem,że za długo
        zwlekałam, a mąż nie nalegał. dojrzeliśmy do decyzji o 2 dziecku trochę późno,
        ale cieszę się,że ją podjęliśmy wspólnie. mój mąż też nie specjalnie udziela sie
        w domu, ale nie to jest najważniejsze. ważne jest uczucie i poczucie
        bezpieczeństwa jakie nam daje.pamiętam jak mój synek był malutki też było mi
        ciężko, smutno samej bo przecież nie pracowałam bo byłam z dzieckiem w domu. mąż
        w pracy. ale przecież ktoś musiał pracować. wiem że faceci nie są ulepieni z tej
        samej gliny co kobiety, ale są naszymi partnerami, z którymi powinnyśmy się
        starać osiągnąć kompromis.a wtedy i nam i im będzie się żyło łatwiej.pozdrawiam,
        życzę aby decyzja jaką podejmiesz okazała się dla was wszystkich pomyślna
        • aaola Re: Drugie dziecko, zaczęłam mysleć 11.10.07, 12:46
          ja zawsze chciałam conajmniej dwójkę Teraz jestem w 26tc i zastanawiam się nad
          trzecim Męża mam cudownego Mam w nim 100% pomoc ale....jak jest w domu Niestety
          mąz pracuje w Holandii i prawie całą pierwszą ciążę i zaraz po porodzie zostałam
          sama Teraz mieszkam trochę tu trochę tam Na dzień obecny i aż do czerwca zostaje
          w Polsce Liczę na pomoc rodziców-którzy są bardzo pomocni ale to nie to samosad

          a nie ma co za dużo myślec o drugim dziecku tylko robićsmile
          powodzenia
          • magolonin Re: Drugie dziecko, zaczęłam mysleć 12.10.07, 13:09
            Witajcie dziewczyny. Mój pierworodny ma już 8 lat, a my dopiero
            teraz myślimy... Zawsze mówiłam, że będę mieć jedno i tyle, ale
            życie pokazało,że nie chcę takiego losu dla mojego dziecka jakie
            miał mój sąsiad. Opowiadam tą historię, która może trąca
            melodramatem dla ubogich, ale jest prawdziwa: Facet nie miał dzieci,
            bo nie mógł ich mieć. Żona zmarła mu po 50 latach małżeństwa i
            został zupełnie sam. Nie miał rodzeństwa a przyjaciele choć go
            odwiedzali, mieli swoje życie, swoje sprawy i rodziny. Traf chciał,
            że facet dostał wylewu i był sparaliżowany. Trafił do szpitala. Był
            całkowicie skazany na łaskę i niełaskę pielęgniarek, bo
            odwiedzających z dnia na dzień było coraz mniej, aż wreszcie
            zupełnie o nim zapomniano. Zmarł po 4 miesiącach, w Wielkanoc,
            zupełnie sam, bez znajomej twarzy na sali. Tak mną to wstrząsnęło,
            że powiedziałm sobie stop! Ja nie chcę by mój syn został sam. Życie
            różnie się układa. Może mieć cudowną żonę a może i nie mieć,
            podobnie jak dzieci. My wiecznie żyć nie będziemy a co później? Brat
            czy siostra zawsze to bliska rodzina. Zawsze zaprosi na świąteczny
            obiad czy poprostu wysłucha, doradzi. Zamiast drogich zabawek, na
            które nas teraz stać, bo jest jedynakiem, damy mu rodzeństwo, bo to
            najlepsze co możemu mu dać. Pozdrawiam.
    • zaba133 Re: Drugie dziecko, zaczęłam mysleć 12.10.07, 13:48
      fajnie, że myslisz o drugim, ale pamietaj, ze maluch to nie tylko
      siostra/brat dla córeczki, ale też córka/syn dla taty
      może warto pogadać jednak z mężem...napisałaś: z mężem nie jest nam
      słodko.....hmmmm
    • soemi Re: Drugie dziecko, zaczęłam mysleć 15.10.07, 11:53
      Z mężem żyjemy obok siebie, nie doznaję od niego uczucia, nie jest
      dla mnie czuły czego ja potrzebuję, jeszcze rok, dwa lata temu było
      zupełnie inczej. Dla mnie uścisk czy dotyk jego dłoni to teraz
      marzenie. Mam wrażenie, że jemu jest tak wygodniej. Jednak nie mogę
      zaprzeczyć, że mąż dba o nasze dobro materialne, choć czasem mam tez
      wrażenie, że woli spędzać czas w pracy aniżeli w domu. Wiem, że
      kocha naszą córeczkę. Męczy mnie ta cała sytuacja, nie chce wymagac
      od męża czułości, nie chcę wymagać od niego uczuć. Poprostu jest mi
      głupio prosić się by okazywał mi miłość. I kolejna sprawa jaka mnie
      boli to to, że nie wspomina o kolejnym dziecku. To ja narzucam
      tematy tzw "grubszych" spraw, i potem wspólnie podejmujemy decyzję.
      Brakuje mi jego inicjatywy. Chciałabym aby to on napomknął o
      dziecku. Nabardziej mi zależy na tym, by moja córka nie była
      samotna. Jestem w stanie poświęcić się dla niej, będzie to znowóż
      kosztem mojego życia, mojej pracy i zdrowia. Boli mnie samotność w
      tak ważnej sprawie.
      Przepraszam, że zboczyłam trochę z tematu ale nie mam z kim
      porozmawiać. Chciałam to napisać, ale i tak nie wszystko z siebie
      wyrzuciłam. Trochę lżej mi jest.
    • marta773 Re: Drugie dziecko, zaczęłam mysleć 15.10.07, 13:04
      Hej my już z mężem zaczeliśmy starania o drugą dzidzię, mamy już niespełna 2,5 letnią pannę. Ja myślałam o drugim dziecku już od roku zagadywałam męża ,że może już ale on nie chciał( to co mnie przeraziło to to ,że kiedyś mi powiedział ,że może niepotrzeba nam drugiego dziecka i że jemu wystarczy nasza córcia,ale na szczęście zmienił zdanie). Co do pomocy w domu przy małej to też jej nie mam, gdyż mąż pracuje za granicą( w pracy jet 6 tyg. a w domu 2 tyg.),też jest mi ciężko ale jakoś sobie radze(rodzice mieszkają daleko a teściowie chociaż twierdzą że Mała jest ich ukochaną wnusią nie bardzo się nią interesują(widzi ich średnio raz w miesiącu) a mieszkają od nas 15min samochodem,więc lekko nie jest. Czasami zastanawiam się jak to będzie jak będe miała dwójke maluchów i żadnej pomocy ale muszę sobie dać rady,bo bardzo pragnę drugiego dziecka. Jeśli się uda w tym roku to maleństwo urodzi się w wakacje a wtedy Iza pójdzie już do przedszkola i będzie mi łatwiej. Co do męża jak jest na urlopie w domu to nie powiem bo odrabia zaległości w byciu tatą. Pozdrawiam
      • soemi Re: Drugie dziecko, zaczęłam mysleć 15.10.07, 13:36
        marta773 jesteś w troszkę innej sytuacji. Męża nie ma i jesteś sama,
        żyjesz ze świadomością, że musiz poradzić sobie sama. Mój mąż
        pracuje na miejscu, i wkurza mnie to że codzienne sprawy oczywiste
        mam na głowie tylko ja. Nawet jak proszę m. o coś to nierzadko jest
        tak, że proszę go kilka razy o sprawy oczywiste.
Pełna wersja