Starania o 2 dziecko.

18.10.07, 22:05
Witam.
Zastanawiamy się czy nie powiększyć rodziny o kolejnego potomka. W tym
miesiącu było duże prawdopodobieństwo ciąży. Jednak okres przyszedł... Z
jednej strony poczułam ulgę ponieważ planowaliśmy kolejne dziecko dopiero za
rok. Jednak zastanawiam się czy nie przyspieszyć decyzji o 2 dziecku. Oliwka
ma już 18 mieś. Więc różnica byłaby ok.2 lat pomiędzy ewentualnym rodzeństwem.
Zastanawiam się jednak jak sobie poradze z 2 malutkich dzieci. Z początkiem
roku czeka nas przeprowadzka do innego miasta na nowe mieszkanie. Mąż często
wyjeżdża więc przez wiekszość czasu będę zdana na samą siebie. Jak jest albo
było u Was z decyzją o kolejnym maluszku?
    • fruzia27 Re: Starania o 2 dziecko. 19.10.07, 02:52
      Osobistych doświadczeń brak. Za to bratowa ma różnicę rok i 10
      miesięcy. I miała ciężką "orkę" - właściwie całe dnie była sama,
      babcia tylko awaryjnie, a tak nikt jej nie pomagał, bo nie miał kto,
      a wieczorem jak wracał mąż, zaraz po kolacji padała na nos. Pewnie,
      dała radę, ale jak patrzę z boku, to czasem myślę - jakim kosztem?
      Zero czasu dla siebie, zero wytchnienia, jak nie zupka, to kaszka,
      to pieluszka, to rozbity nos, to deserek i tak w kółko. Jedno w
      wózku, a drugie lewo chodziło, albo na rękach. Wyprawa gdzieś
      autobusem, odpadała, nie dawała rady z dużym wózkiem i drugim
      maluchem. Potem ze spacerówką było łatwiej, ale też nie różowo.
      Starszy o młodszego bardzo zadrosny... Bratowa się śmiała, że jest w
      depresji poporodowej od 4 lat wink
      Ja tam nie jestem zwolenniczką tak małej różnicy wieku, to jest do
      przejścia i do przeżycia, tylko po co? Sama z siostrą mam 3 lata
      różnicy - zero kontaktu, zero zrozumienia i co z tego, że jest mała
      różnica? Nawet jako dorosłe i same mające dzieci praktycznie się nie
      kontaktujemy, mamy innych znajomych i inne spojrzenie na świat.
      A teraz przykład siostry - siostra ma dzieciaki w odstępie 5 lat,
      starszy niewiele zazdrosny, raczej zajmuje się swoimi sprawami,
      czasem pomaga przy młodszej, a nawet jak nie, to chociaż sam sobą
      się zajmie, umie sobie wziąć pić, czy złapie jakąś przekąskę.
      Siostra nie musi się rozdwajać, żeby obsłużyć dwoje na raz. Pewnie,
      czasem też jest ciężko, ale ten wariant jest mi bliższy.
      Wybór należy do Was, ale warto rozważyć za i przeciw małej róznicy
      wieku. Pozdrawiam!
      • lika78 Re: Starania o 2 dziecko. 19.10.07, 10:51
        U mnie będzie 5 lat różnicy. I mi to bardzo pasuje. Zdażyłam byc
        mamą, wrócic na parę lat do pracy, ustabilizować życie, zmienic
        mieszakni na większe i teraz jest super czas oczekiwania na drugiego
        potomka...
    • kanetka Re: Starania o 2 dziecko. 19.10.07, 10:54
      A ja jestem ZA! i witam serdecznie mamę kietniową (nie mylę się?)
      Mamy 18mies. córkę Igę, urodziła się 14 kwietnia 2006. no i kilka
      miesięcy temu postanowiliśmy rozpocząć starania o drugie dziecko.
      Udało się za 4 razem i teraz rozpoczynam 6 tydzień ciążysmile dzidziuś
      urodzi się 24 czerwca, iga będzie miała 2 lata i 2 mies. A myślisz,
      że się nie boję? boję, ale chyba coraaz mniej. teraz jestem cały
      czas w domu z Igą i też ciągle zupki, kaszki, kupki, sprzątanie i
      tak w kółko. Iga ciągle budzi się kilka razy w nocy, choć nie je w
      nocy od 7 miesięcy. Po prostu nie będę miała przerwy. jeden mały
      urwiś, czy dwa to chyba nie takie straszne i myślę że będę miała
      czas dla siębie. To jest tylko Wasza decyzja. jeżeli myślisz, że
      dasz radę ( a ja myślę, że dasz) to próbujcie. szybciej wyjdziesz z
      pieluch. A dzieci urodzone w dużym odstępie czasu są mimmo wszystko
      wychowywana jak jedynaki. przynajmniej będą się bawic razem, a czy
      będą się sobie zwierzać jako nastolatki chyba nie zależy od różnicy
      wieku tylko od wychowania.
      życzę powodzenia smile)
    • kanetka Re: Starania o 2 dziecko. 19.10.07, 11:00
      A zapomniałam dodac, że mój mąż wychodzi do pracy o 5 rano a wraca
      ok 19.Mieszkamy w jednym domu z teściami (na szczęście wszystko mamy
      osobno) i nie mam z ich strony żadnej pomocy, no, może czaasem
      dziadek pobawi się godzinę z Igą, ale teraz ona juz duża. Mam
      samochód i nie proszę się o nic a iga to mała podróżniczka. drugi
      tez już zaczyna jeździć ( w brzuszku) więc myślę, że dam radę i nie
      będę siedzieć cały czas w domu. A dzieci to sama radość. a ja chyba
      przed 30 chciałabym mieć 3 smile mam25 lat , więc mam duże szanse smile
      • mikusia84 Re: Starania o 2 dziecko. 19.10.07, 11:27
        Uwazam ze własnie małą roznica wieku jest najlepsza mam roczna córke
        i teraz zapragnełam miec drugie za nie długo bede sie testowac
        owszem boje sie bo napewnom bedzie ciezko ale mam wszystko na swieżo
        wózek zabawki , ubranka i nie chce mi sie tego powtarzac za kilka
        lat od poaczatku jestem młoda silna zawsze chciałam miec dwójke
        małych dzieci bo dłuuugo byłąm jedynaczka a odchowam dzieci i dalej
        bedziesz mogła coś jeszcze zrobic osiagnac małe dzieci chowają sie
        razem tworzy sie ogromna wiez a takie kilkuletnie rodzeństwo co z
        tego ze sobie samo poradzi jak ono ma juz swoj swiat i ewentualnie
        przyjdzie pomoze , poda i to wszystko, Takie jest moje zdanie a
        wszystko to kwestia wyboru.
        • fruzia27 Re: Starania o 2 dziecko. 19.10.07, 13:13
          Jak już napisałam - mała różnica wieku nie gwarantuje żadnej więzi,
          żadnych ploteczek u nastolatek, jak również niekoniecznie muszą mieć
          ochotę się ze sobą bawić - w co może się bawić półroczny malec z 2,5
          latkiem?
          Podkreślę, ja ze swoją siostrą nie mam żadnej więzi, nie lubimy ze
          sobą rozmawiać i ze sobą przebywać. Mamy całkowicie inne charaktery
          i nigdy się nie dogadywałyśmy. Mała różnica wieku to żadna gwarancja
          na powodzenie i dobre stosunki między rodzeństwem. Znam rodzeństwa:
          niecałe 2 lata różnicy - zero kontaktu (dziewczyna i chłopak), 2
          lata różnicy - zero kontaktu (dwie dziewczyny), 10 lat różnicy -
          bardzo dobry kontakt (brat z siostrą), ja z siostrą 3 lata różnicy -
          zero kontaktu, mąż z bratem 9 lat różnicy - zero kontaktu.
          Różnica wieku nie ma żadnego znaczenia. Ja uważam, że to zależy na
          ile masz ochotę na posiadanie dwójki malutkich dzieci. Bo gadanie,
          że szybko wyjdziesz z pieluch i będziesz mogła się realizować, to
          bzdura. Dzieci będą nas potrzebować jeszcze długie lata i nie ma co
          liczyć, że po 5 latach wychowywania dzieci wyjdziemy z domu i nie
          będziemy się niczym przejmować, bo to bzdura.
          Jak napisała koleżanka - chyba następna po mnie - dla mnie też jest
          teraz fajny czas na drugie dziecko - odpoczęłam od pieluch, nocnego
          wstawania, trochę popracowałam i nabrałam dystansu do wszystkiego. I
          nieprawda, że mając różnicę 5-7 lat, to starsze ma swój świat i ma w
          nosie swojego małego brata czy siostrę. Na to też nie ma reguły.
          Decydując się na dziecko szybko, trzeba rozważyć na ile ma się siły
          wstawać kolejne lata w nocy, czy ma się siłę wychodzić na spracery z
          2 maluchów - jednego ganiać po placu zabaw, drugie bujać w wózku i
          przede wszystkim - czy nie jest się zmęczonym siedzeniem w domu, bo
          nie każdy o tym marzy. Bo mama umęczona, sfrustrowana i ogólnie
          nieszczęśliwa, a poświęcająca się, żeby dzieci miały fajnie, bo
          rodzeństwo jest w podobnym wieku, to chyba nieporozumienie. Nie znam
          dziewczyny, która ma dzieci z małą różnicą wieku i która jest zdana
          na siebie (nie ma babci, niani, siostry, męża czy kogo tam jeszcze
          do dyspozycji), która nie była by zmeczona, nie miała dość
          nieprzespanych nocy, kolek jednego, tarzania się z zazdrości
          drugiego itd. To oczywiście jest do przeżycia, dzieci urosną i się
          zapomni, ale ja chyba bym - nie mogąc liczyć na pomoc bym się nie
          zdecyowała. Ostatnio znajoma, jak jej powiedziałam, że planuję
          drugie od razu mówi - ty to przemyśl, a ja mówię, ale dlaczego. Ona
          na to, że sama ma dwójkę różnica 2 lata i mówi, ze to taka orka, że
          hej. Ale skoro u mnie córka już podrosła, to będzie lżej.
          Ja nie mówię, że duża różnica jest zdecydowanie lepsza - moim
          zdaniem jest lepsza dla mnie, a dla kogoś może być lepsza rok i też
          to uszanuję - ale proszę Was nie piszcie takich standardowych
          opinii - mała różnica, to się będą bawić, dzielić pokój i wielbić
          nad życie, bo tak nie jest zawsze, a nawet bardzo często. Nie raz
          rodzeństwo docenia się dopiero jak się człowiek staje dorosłym i
          wtedy różnice jakiekolwiek się zacierają. Po prostu - jeden woli
          jednym ciągiem przeżyć kaszki, zupki, ząbki, a drugi woli mieć
          chwilę oddechu. Pozdr.
      • madziatd Re: Starania o 2 dziecko. 19.10.07, 13:35
        Witam mame kwietniowąsmile
        • iskierka40 Re: Starania o 2 dziecko. 19.10.07, 14:00
          ja wolę większą różnicę niż 2lata,także z powiększeniem rodziny
          poczekamy,aż Remik spończy 4 lata,a ma 18miesięcy,chcę narazie dać
          jemu całą swoją miłość!
          • marta773 Re: Starania o 2 dziecko. 19.10.07, 15:02
            Hej. Ja jestem za małą różnicą wieku. Fakt że gdy dziecko jest strarsze to ma się mniej obowiązków niż z dwójką małych dzieci ale też uważam że mniejsza różnica wieku to lepszy kontakt z rodzeństwem. Ja mam siostrę młodszą o 3 lata i owszem jak byłysmy nastolatkami to potrafiłyśmy sobie włosy wyrywać a teraz jedna za drugą w ogień by wskoczyła. Ja sama mam córkę w wieku 2 lat i 3 miesiecy i właśnie zaczęliśmy starania o drugie dziecko. Wiem że lekko nie bedzie ale damy radę. Pozdrawiam.

            P.S. Zresztą widzę jak moja mała ciągnie do dzieci a w szczególności podobaja jej się niemowlaki.
Pełna wersja