Kwiecien 2004 :)

    • godiva Re: Kwiecien 2004 :) 26.08.03, 09:18
      Ale tu cicho! Wszystkie zapadły w przedwczesny sen zimowy? Czytam sobie wątek
      maj 2004, a tam dziewczyny mają problemy z akcją serca maleństw. Wy już
      widziałyście bijące serduszka?
      • groszka1 Re: Kwiecien 2004 :) 26.08.03, 10:03
        Witam serdecznie wszystkie ciężarówki!
        Dziś wrociłam po urlopie do pracy i koszmar . Nic mi się nie chce.
        Na urlopie tylko spałam i spałam. Nic nie mogłam jeść i w ciągu 10 dni schudłam
        2,5 kg. O dziwo lekarz powiedział, że to nic strasznego. Najgorsze jest że nie
        mam apetytu wogóle. Jeśli już coś zjem to jest to serek (biały lub żółty) lub
        miód. Na mięcho nie mogę wprost patrzeć.
        Jestem już po 2 wizycie u lekarza i po badaniach. Ponieważ wyszła mi dodatnia
        cytomegalia i różyczka zaczęłam panikować. Bez potrzeby jak się okazało. Wynik
        oznaczał, że jestem na e choroby uodporniona, a nie że jestem chora
        Za dwa tygodnie mam iść na usg. Już się nie mogę doczekać.
        Mam mały dylemat powiedzieć szefowej w pracy że jestem w ciąży teraz czy
        jeszcze zaczekać? Co wy na to?
        Gosia
        • malilka Re: Kwiecien 2004 :) 26.08.03, 13:46
          Cześć dziewczyny smile
          Ja też się do Was dopiszę, ale mocno nieśmiało- myślę, że do pierwszego usg nie
          uwierzę tak na 100%, że jestem w ciąży.
          Jestem w 7 tygodniu, ale tak na oko smile Według OM to 11 tydzień, ale moje cykle
          trwały ostatnio średnio 45 dni, więc owu miałam w okolicach 30 d.c.
          Bardzo się cieszę, chociaż wciąż umiarkowanie. Piersi mam pełne i śliczne- moje
          70B zamieniło się w 75B- bosko! Miewam nudności, ale bardzo umiarkowane, po
          południu i wieczorem. Jestem bardzo szczupła (57kg przy 178cm), zawsze miałam
          idealnie płaski brzuch, a teraz widzę lekkie zaokrąglenie i niektóre spodnie
          mnie cisną. Ale tłumaczę to sobie jakimiś problemami trawiennymi, bo przecież
          niemożliwe, żeby tak wcześnie.
          Pozdrawionka,
          M.
          • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 26.08.03, 16:52
            Czesc dziewczyny ...
            Do godiva : ja widzialam serducho na drugim usg , czyli w 8 tygodniu ciazy od
            OM. Bilo jak szalone smile ...
            Tez czytalam majowki i tak smutno mi sie zrobilo ,ale mysle ,ze to jeszcze jest
            za wczesnie ... sad
            Jesli chodzi o twoja szefowa Groszka , to Ci nie doradze , to bardzo
            indywidualna sprawa .
            Poza tym mnie tez apetyt przeszedl i w ciagu kilku dni schudlam 1,5 kg , ale
            szybko nadrobie , gdy bede w Polsce smile,oby nie za duzo . Poza tym wreszcie
            przeszly mi te okropne mdlosci , teraz wymiotuje rano i wieczorem ,ale czuje
            sie duuuzzzo lepiej. Oj ciezkie byly dla mnie te tygodnie , ale zapowiada sie
            na poprawe .
            Witam Malilke , gratulacje smile)) !
            Nie moge sie doczekac kolejnej wizyty u lekarza , po niej jestem spokojniejsza.
            A wogole ostatnio jestem bardzo poddenerwowana , nie wiem dlaczego , spac w
            nocy nie moge ...
            Mam nadzieje ,ze macie lepsze samopoczucie i ze powoli nasze hormony uspokoja
            sie!
            Pozdrawiam Was serdecznie Beata


            • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 26.08.03, 21:06
              Cześć kwietnióweczki,
              Witamy Malilke wśrod nas! A już myśłałam, że jesteśmy w komplecie i nikt do nas
              nie dojdzie. Ale to fajnie, że jest ktoś nowysmile))) Zawsze dochodzą wtedy
              przecież nowe tematy. Pozdrawiamy Cię i mamy juz za sobą okres niedowierzania,
              po USG też uwierzysz na 100 procent/
              Gosiu! TO chyba czy powiedzieć czy nie, zależy od tego jaka jest twoja szefowa
              i jaki wpływ na atmosferę w pracy, będzie miała wiadomośc o twojej ciąży.
              Ogólnie jestem za poinformowaniem szefów, przecież i tak za niedługo będzie
              widać, więc jest to tylko odwleczona decyzja. ALe jeżeli ma ci ta informacja
              bardzo uprzykrzyć twoją sytuację w pracy. to chyba nie ma znaczenia jak dowie
              się twoja szefowa później. Takie jest moje zdanie. Daj znać jak się
              rozstrzygnęła sprawa.
              Ja jeszcze nie widziałam serducha, idę do gina 12 września, więc na pewno
              wtedy. Już się nie mogę doczekać!
              Nadal jest mi niedobrze rano, ale tylko tak do około 9. A później jest ok.
              Samopoczucie mam bardzo dobre, mimo że kończy się lato. Jesteśmy z Julką
              (22ms.) dużo w ogrodzie, trochę sobie porządkuje i przygotowywuję ogród na to
              że w przyszłym roku nie będę miała na niego czasu. A więc trochę nowych
              roślinek, o które nie trzeba za bardzo dbać. Likwiduję warzywniak itd. No nie
              będę was zanudzać.... Poza tym dużo odpoczywam. codziennie w południe drzemię
              sobie pól godzinki z Julkę. I wogóle jest przyjemnie, nie tak gorąco, a mimo to
              mamy słoneczko. Tylko niestety nie mam męża, od 12 dni widzieliśmy sie jeden
              dzień. Tak to jest z tą pracą i jeszcze jakiś wyjazd w dni wolne. Ale jutro
              wraca! I będzie całe 4 dni z nami. Już się cieszymy!

              A wy spędzacie dużo czasu z waszymi mężami, czy tak jak ja często tęsknicie za
              nimi?

              Beatko, kiedy przyjeżdzasz do Polski? Na pewno się już cieszysz?

              Pozdrowionka dla brzusiaczków i ich właścicielek

              mami


              • groszka1 Re: Kwiecien 2004 :) 27.08.03, 10:56
                Witam serdecznie wszystkie ciężarówki!
                Powiedziałam szefowej co i jak a ona o dziwo pogratulowała mi i nawet nie była
                bardzo wściekła. Niestety i ja i ona zdajemy sobie sprawę z tego, że utrudni to
                pracę całego zespołu.
                Tak więc zobaczymy co się dalej będzie działo i czy gratulacje były faktycznie
                szczere.
                Jak na razie wierzę w jej dobre intencje, bo o mojej szefowej można powiedzieć
                jedno - jest wspaniałym człowiekiem, ale tragiczną szefową. I jak to pogodzić.
                Dziewczyny dbajcie o siebie. wczoraj wróciłam do pracy gdzie wszędzie są
                przeciągi i dziś już ledwo mówię. Nie jestem panikarą, ale postanowiłam się
                skonsultować z lekarzem. Na powno to tylko jakaś infekcja, ale lepiej dmuchać
                na zimne.
                Pozrawiam was wszystkie. Gosia
                • malilka Re: Kwiecien 2004 :) 27.08.03, 13:04
                  Cześć dziewczyny smile
                  Jutro idę do lekarza- ciekawe, kiedy moja zachowawcza pani doktor zdecyduje się
                  wreszcie na pierwsze usg. Z drugiej strony moja koleżanka, któa wyemigrowała do
                  Australii twierdzi, że tam w ogole nie wykonuje się usg do 10 tyg, jeśli nie ma
                  podejrzeń o jakieś nieprawidłowości, więc nie panikuję smile

                  Mdłości mam delikatniutkie, jeszcze ani razu nie wymiotowałam, więc jest
                  naprwdę dobrze. Jedyne, co mnie doprowadza do rozpaczy, to nocne wstawanie do
                  łanienki- policzyłam, że dzisiejszej nocy byłam 6 razy! Dla mnie to koszmar-
                  wybudzam się, a potem nie mogę zasnąć.

                  Jeśli chodzi o szefa- to do 4-tego miesiąca nie zamierzam mu o niczym
                  wspomnieć, no chyba że okoliczności mnie zmuszą. Cały czas chodzę do pracy,
                  choć trochę cierpię- pozycja siedząca jest dla mnie wybitnie niewygodna,
                  najchętniej bym leżała.

                  Titicaka- czy Ty pracujesz? Jak wygląda kwestia opieki nad ciężarną i młodą
                  mamą w Hiszpanii? Tak przy okazji- podziwiam Cię, że tak dobrze się orientujesz
                  w hiszpańskojęzycznym słownictwie około-ciążowym smile))

                  Pozdrowionka,
                  M.
                  • malilka Re: Kwiecien 2004 :) 27.08.03, 13:12
                    A jeśli chodzi o męża- to ja w ogóle go nie mam smile Od zawsze razem z moim
                    ukochanym byliśmy orędownikami wolnych związków, jesteśmy razem 7 lat i nigdy
                    ślubu nie chcieliśmy, uzając że i tak nie będzie miał wpływu na naszy arcy-
                    fajne pożycie.
                    O dziecku myśleliśmy od roku, staraliśmy się bez specjalnego przykładania wagi
                    do tego i jak już myśleliśmy, że trzeba będzie się udać na jakieś badania, to
                    się pokazały dwie kreseczki smile
                    Teraz to sami nie wiemy co zrobić- rodziny, które wcześniej akceptowały nasz
                    wybór zaczynają pytać o ślub, ja sama nadal wolę, żeby było jak jest, ale
                    zastanawiam się ze względu na dziecko...
                    Nie znoszę ślubów (a zwłaszcza wesel), cała uroczystość to dla mnie sztuczna
                    pompa, dla mojego mężczyzny zresztą też- my już sobie razem obiecaliśmy, że na
                    zawsze i nie potrzebujemy na to podstemplowanego dokumentu. Poza tym nie
                    uśmiecha mi się załatwianie wszystkiego na wariackich papierach, a tak to
                    musiałoby teraz wyglądać... No, ale nie zarzekam się.
                    Pzdr,
                    M.
                    • kmiszka Re: Kwiecien 2004 :) 27.08.03, 20:06
                      Witajcie!!!!!
                      lekarka dzis potwierdzila: macica ladna, spulchniona, piersi jak trzeba,
                      wychodzi ze czwarty tydzien!!!! dla potwierdzenia mam zrobic w poniedzialek
                      test, bo do tej pory wychodzily na nie. na usg mnie pani doktor kierowac nie
                      chciala, bo i tak by niewiele bylo widac a 'to nie jest obojetne'(tak
                      powiedziala, serio? czy usg moze zaszklodzic w nadmiarze?)
                      bardzo sie ciesze, zwlaszcze ze udalo nam sie za pierwszym razem, a obawialam
                      sie klopotow. przyszly ojciec jest niestety na wyjezdzie, ale co chwila do
                      niego dzwonie i cwierkam. bliska rodzina juz powiadomiona.
                      pozdrawiam wszystkie brzuszki - szkoda ze jeszcze malewink
                      aha, mieszkam w szczecinie i planuje rodzic na macznej w zdrojach
                      papa
                      • malilka Re: Kwiecien 2004 :) 28.08.03, 09:22
                        Witam smile)
                        Ale czy na pewno załapiesz się na kwiecień? Może to jednak już maj?
                        Maj- przepiękny miesiąc, sama się w nim urodziłam smile
                        Pozdrawiam,
                        M.
                        • kmiszka Re: Kwiecien 2004 :) 28.08.03, 11:04
                          ja tez uwazam ze maj to piekny miesiac, ale OM 19.07, termin nie chce byc
                          inaczej jak 26.04. chyba zeby sie maluch ociagal, to ze bedzie majowy. poki co
                          zostane z 'kwietniowkami'. pozdrowienia
                          • malilka Re: Kwiecien 2004 :) 28.08.03, 11:20
                            No tak- zwariować można z tymi różnymi sposobami liczenia smile
                            Akurat moja lekarka liczy od prawdopodobnego dnia zapłodnienia (10.07), a nie
                            OM.
                            W sumie to i tak się pewnie okaże dopiero później, która z nas kiedy smile)
                            Pozdrawiam,
                            M.
    • godiva Re: Kwiecien 2004 :) 28.08.03, 11:49
      Witamy nowe dziewczynysmile
      Już myślałam, że ten wątek nie wzbogaci się o nowe brzuchy, a tu proszę -
      ciągle nas przybywasmile Witamy i wnieście powiew nowej radoścismile
      • malilka Re: Kwiecien 2004 :) 28.08.03, 13:38
        smile)
        Właśnie wróciłam od lekarza- wszystko w porządku, wg. "macanej" oceny koniec 7
        tygodnia, ale we wtorek idę na pierwsze usg. Nie mogę się doczekać!

        Od ostatniej wizyty łykam potężną dawkę kwasu foliowego (15mg!), teraz jeszcze
        mam łykać Materne.

        Pozdrawiam Was wszystkie,
        malika
    • groszka1 Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 09:18
      Cześć wszystkim!
      Opowiem wam dziś historię niestety prawdziwą i dla mnie bardzo przykrą.
      Zachorowałam. Mam wirusowe zapalenie gardła. Poszłam więc do lekarza (jedno z
      centrow medycznych w Warszawie). Pani mnie osłuchała i postawiła diagnozę jak
      wyżej. I rzuciła hasło - to co Pani odemnie chce. Przepisać jakiś antybiotyk.
      Więc ja oczywiście, że jestem w ciąży, a poza tym chyba przy infekcjach
      wirusowych nie podaje się antybiotyków. Na to Pani doktor że tak faktycznie
      jest, ale jak ja chcę to ona może mi dać. Kiedy dowiedziała się że nie jestem
      lekarzem i nie umiem ocenić co mogło by mi pomóc, pani doktor orzekła, że
      czosnek i sok z cebuli. Nie miałam nic przeciwko, bo jest to lepsze od chemii,
      ale delikatnie zwróciłam uwagę, że po czosnku się śmierdzi i człowiek jest
      osłabiony (spadek ciśnienia), więc może byłoby dobrze gdybym poleżała 2 dni
      (czwartek i piątek). I tu moje największ zdziwienie - Lekarka stwierdziła , że
      nie opłaca mi się dac 2 dni zwolnienia, bo mi za pierwszy nie zapłacą. Na nic
      się zdały moje przekonywania, że zdrowie ważniejsze od kasy itp. Lekarka
      stwierdziła, że jak chcę poleżeć w domu, to żebym sobie więła urlop a nie
      zwolnienie. Na całe szczęście udało mi się wczoraj poleniuchować i infekcja
      przechodzi.Ale nie będę ukrywać, że po takiej wizycie u takiego specjalisty
      byłam w niezłym szoku. zastanowiałam się czy nie zrobić awantury, ale
      zrezygnowałam i tak ledwo mówiłam.
      teraz można się z tego śmiać, Więc dla śmiechu opisłam tę historię. Przecież
      śmiech to zdrowie...
      Pozdawiam was wszystkie i trzymajcie się z daleka od choróbsk
      Gosia
      • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 09:58
        Hej hej!W naszej sytuacji od takich "specjalistow" trzeba sie trzymac jak
        najdalej...Ale ciesze sie ze czujesz sie juz lepiej! Duuzo zdrowka!
        Ja nadal mam straszne mdlosci, nie moge sie juz doczekac konca pierwszego
        trymestru i mam nadzieje ze wszystkie "dolegliwosci" mina i nabiore wiecej
        sil. smileDo lekarza ide 8.09 i mam nadzieje ze uslysze juz serduszko! To
        wspaniala chwila. Moj lekarz jest dosc konserwatywny wiec raczej na USG nie
        licze. Ale juz raz mi je zrobil dla potwierdzenia prawidlowo zagniezdzonej
        ciazy, wiec to i tak sukces smile.
        Witam wszystkie nowe Mamusie!
        pozdrowienia
        Ania
        • malilka Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 10:06
          Ja to chyba jakaś nietypowa jestem- ani razu nie wymiotowałam, mdłości tak
          słabiutkie, że gdybym nie obserwowała swojego organizmu z dużą uwagą, to bym
          ich nie zauważyła- ogólnie super. Przez to nawet długo nie chciało mi się
          wierzyć, że naprawdę jestem w ciąży smile
          Mam nadzieję, że wymioty mnie już nie dopadną- to dla mojego organizmu
          strasznie wyczerpujący koszmar.
          Pozdrawiam wszystkie,
          malilka
    • dorota.gdynia Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 12:17
      Cześć!
      Ale super! Ja też mam termin na koniec marca, początek kwietnia. Nie miałam
      jeszcze USG, a ono ma określić dokładnie który to tydzień. I prawdopodobnie
      zaszłam też w noc poślubną smile Super! POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH! Piszcie jak
      tam objawy! U mnie na razie oki, ale spałabym cały czas!
      Dorota.
    • dorota.gdynia Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 15:52
      Cześć Kwietniówki - ponownie!
      Troche się już o Was dowiedziałam... Jesteście czadowe. Mam nadzieję, że od
      dziś mogę być jedną z Was!
      Beatko - super zdjęcia (ja miałam ślub 12 lipca br.), śliczną jesteście parą.
      Mam nadzieję, że Twoje samopoczucie jest ok.
      Ewa - jak fajnie, że masz już córeczkę. Korzystam z rad które przkazujesz innym.
      Pearl - gratulacje! Fajnie, że juz niedługo ślub. Ostatni miesiąc bardzo szybko
      leci...
      Agatka - ja też miałam przjeścia...lakarka leczyła hyperprolaktynemię i mówiła,
      że dzieci jeszcze długo, długo nie będę miała, a tu niespodzianka.
      Jinka - tez pierwszy raz! Ja dopiero w piątym tygodniu zorientowałam się, że
      mogę być w ciąży... i też miałam trochę kłopotów, ale teraz już się oszczędzam.
      Godiva - jak Cie czytam widzę siebie - cały czas zmartwiona, czy jest ok, czy
      będzie ok... I ta senność - to też właściwie mój jedyny objaw.
      Elzetka - podobało mi się twoje stwierdzenie , że ok 12 działo się coś
      szczególnego, jakaś pełnia, czy inne warunki sprzyjające?...Chyba tak, bo ja
      też prawdopodobnie 13 smile
      Tysiaczek - ja tez nie mam apetytu, mąż wciska we mnie jedzenie, ale
      najchętniej nic bym nie jadła...
      Ale Was (nas) dużo. Chciałam jeszcze słówko do Renatki i Ani i Goszki - bo też
      mam czasem bóle w podbrzuszu, i Maliki - też jesteś przed pierwszym USG, ja się
      boję, napisz jak juz będziesz po jak było.
      Rozpisałam się nieziemsko... Beatko i Ewko! To Wy to rozkręciłyście!
      Kwietniówki trzymajcie się! Pozdrowionka!
      Dorota.
      • annba1 Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 21:04
        Cześć!
        Dziewczyny, jeśli to nie tajemnica to napiszcie w jakich miastach mieszkacie,
        jest nas sporo i wydaje mi się, że łatwiej będzie nam się sobie na wzajem
        poukładać.
        Moje samopoczucie ze względu na Jasia musi być dobre i nawet jeśli tak nie jest
        to muszę być w formie. Choć przyznam, że czasem bywa trudno. Miewam
        nieprzyjemne rwące bóle na bliźnie po cesarskim cięciu sprzed dwóch lat, które
        nasilają się głównie, gdy jestem zmęczona. No coż staram się trzymać głowę do
        góry i nie daję się!
        życzę Wam pogody ducha
        annba1
        • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 22:04
          Witam mamuśki,
          No i zaczynam od powitania WAS moje drogie mamusie, które do nas doszłyście i
          razem z nami chcecie dzielić wasze radości i smutki.
          O! Dorotko z Gdyni dziękujemy z Beatką za miłe słówka. Tak właściwie, za to że
          powstało to forum odpowiedzialni są nasi mężczyźnismile)))) No i my wszystkie
          razem też troszeczkę.
          Dziewczyny, mam niesamowite bóle głowy po południami. Takie ściskające głowę. A
          wy? Czy któraś też tak ma?
          Też jak się w nocy wybiję, to już nie mogę zasnąć

          Jestem z Pszczyny, to jest na Śląsku, między Bielsko-Biała i Tychy. Fajnie, się
          tutaj mieszka, jest tutaj piękny zamek z ogromnym parkiem. Takie miejsce dla
          lokalnych turystów.

          Beatka już nie daje znaków, na pewno siedzi sobie już w samolocie, albo je
          schabowego u rodzinki w Polsce.

          Pozdrowienia dla Was, "sprawców waszych brzusiaczków" i innych zainteresowanych

          mami czyli ewa
    • kalpa Re: Kwiecien 2004 :) 31.08.03, 06:19
      Witam i dołączam. Mam termin na koniec kwietn
      • titicaka Re: Kwiecien 2004 :)cdn 31.08.03, 13:19
        Kochane smile)) ale nas tutaj jest smile)) strasznie sie ciesze ...
        Nie daje znakow zycia ,bo zapowiadalo sie na poprawe ,a tu nieeeeeee ,nadal
        jestem wykonczona tymi ciazowymi dolegliwosciami .
        Wy jak widze czujecie sie dobrze , zazdroszcze ... ja nadal wymiotuje,jest mi
        niedobrze , w samochodzie umieram, dzis boli mnie glowa i jeszcze mi goraco
        zimno goraco zimno ...
        Marze o drugim trymestrze a podobno zaczyna sie juz za 3 tygodnie.
        Ewa nawet nie wiesz jak zjadlabym (moze nie schabowego smile) ale bialego
        seraaaaaaaaaaaa hmmmmmm ... mniaaaaaaaaaam !!!
        Do Polski jade 10 wrzesnia ,az na 3 tygodnie smile , juz nie moge sie wprost
        doczekac ... tylko nienawidze latac samolotem .Kupilam tam tysiac rzeczy dla
        dzidziusia przez internet , gdyz ceny sa o niebo nizsze niz w Madrycie,a bede w
        Polsce ostatni raz przed porodem. Np.sliniaczek w Madrycie kosztuje od 8-10
        euro w zwyz smile) . Od tesciow dostaniemy lozeczko , krzeseleczko , wozek , i
        ubranka. Od siostry dostalismy aparat chicco , ktory podsluchuje dzidziusia i
        teraz moj maz kaze mi sie zamyac w pokoju dziecka i plakac do tego
        aparatu smile))), nosidelko ,pasy bezp do samochodu,ubranka,zabawki i 1000 innych
        rzeczy.Kupilismy tez angelcare , do sprawdzania oddechu dziecka,lozko
        turystyczne ,mnostwo grzechotek i gryzaczkow , posciel,fotelik do samochodu
        itd... Mamy juz tyle rzeczy ,a brzuszka jeszcze nawet za bardzo nie widac smile)).
        Ale tak milo patrzec na takie malutkie ubranka ,buciki ,zabaweczki ,ciesze sie
        bardziej niz dziecko z kazdej tej slicznej rzeczy ehhhhhhhhhh .
        Ewa to tez ma swoje uroki ,ze tesknisz za mezem , nie macie czasu na
        klotnie smile) , my jestesmy razem codziennie i tez jest fajnie ... a jak juz nie
        mozemy ze soba wytrzymac to jade do Polski na 3 tygodnie - jak teraz ,hihihi
        zartuje.
        Malilka tak pracuje , mamy wlasne firmy ,jednak nie mam zielonego pojecia jak
        ta sprawa wyglada tutaj , wiem ,ze na pewno po porodzie musisz zostac z
        dzieckiem 4 miesiace i do pracy . Ja sie juz nie przemeczam , od pazdziernika
        zmieniam prace na kurs rosyjskiego ,a potem zostaje z dzieckiem przez rok ,a
        poza tym po porodzie zaczynam studia w Madrycie slawistyke ,a potem bede w
        firmie majaca poloczenie z Polska ...
        Jedyne co to na pewno jestem uwazana za za mloda mamusie ... tutaj kobiety
        rodza pierwsze dziecko po 30 i to jest norma !
        Mam Wam jeszcze tyle do napisania ...ale tesciowa przyjezdza po mnie za 5
        minut ,wiec lece sie przygotowac .CDN ...
        Pozdrawiam Bea
        • malilka Re: Kwiecien 2004 :)cdn 31.08.03, 20:16
          Titicaka- fajnie, że się odezwałaś smile Mam nadzieję, że w Polsce też będziesz
          miała dostęp do internetu.
          Najbardziej w Twoim poście rozbawiło mnie to, że chociaż zaszłyśmy w ciążę w
          tym samym czasie (różnica 3 dni i to na moją korzyśćsmile, to Ty za 3 tygodnie
          kończysz pierwszy trymestr, a ja jestem dopiero w połowie ósmego tygodnia smile)))
          Ach, ta arytmetyka ciężarna smile
          Niesamowita jesteś z tymi zakupami, tak wcześnie, a Ty już prawie wszystko masz!
          Ja sama na pewno nie kupię jeszcze dłuuugo niczego dla dziecka, chociaż wcale
          nie jestem przesądna.
          Poza tym u mnie samopoczucie idealne, wcześniejsze delikatne mdłości zniknęły,
          tylko szybciej się męczę i więcej śpię.
          Pozdrawiam,
          malilka
          • renka.gg Re: Kwiecien 2004 :)cdn 31.08.03, 21:39
            Cześć Dziewczyny,

            Właśnie wróciłam z wakacji (tydzień w Gdyni) - ale odpoczęłam, praktycznie mój
            mąż zajmował się dzieckiem a ja tylko spacerowałam, leżałam lub spałam. A jak
            Wasze wakacje (do tych co wyjeżdżały) i jak Wasze brzuszki??? Mój
            jest "strasznie duży" bo przytyłam już 2-2.5 kilo, ale wiem, że to moja wina -
            nie wpędza mnie to w dobry nastrój, spróbuję przystopować. Czy któraś z Was już
            przytyła (czemu nie należę do tych co chudną w pierwszych miesiącach?)?
            Witam wszystkie nowe "kwietniówki" - dorota.gdynia - jesteś z Gdyni???
            Jak wrażenia po kolejnych wizytach lekarskich (moja za tydzień?). Czy
            dolegliwości pierwszego trymestru już Wam słabną, bo ja cały czas jestem śpiąca
            i wyczerpana (mimo wakacji) i bardzo się cieszę, że już jesień się zaczyna, bo
            miałam serdecznie dość lata w mieście w tym roku.
            Mami - ja miałam takie bóle w pierwszej ciąży. Straszne, nie przechodziły po
            panadolu (a nic innego nie mogłam brać) ani w nocy. Poszłam nawet kiedyś po
            poradę w Nocnej Pomocy Lekarskiej, ale oszczędzę szczegółów "miłej" wizyty. Mąż
            leżał i ściskał mi czoło, bo tylko to pomagało, ale potem przeszło i już przez
            całą ciążę nie wiedziałam co to znaczy ból głowy.
            Annba - ja też miałam cesarkę w listopadzie 2001, ale nic mnie nie boli. Czy
            teraz będziesz starała się urodzić naturalnie czy będziesz miała planową
            cesarkę? Sama zastanawiam się jak to ze mną będzie.

            Pozdrawiam,
            Renata


            • elzetka Re: Kwiecien 2004 :)cdn 01.09.03, 10:29
              Cześć!
              Albo to wpływ obniżenia się temperaury, albo już w końcu łagodnieją mi objawy
              ciążowe. Mam zdecydowanie mniej mdłości i wzdęć, no i udaje mi się obejrzeć do
              końca jakiś film wieczorem, a to już sukces, zmuszam się, żeby nie chodzić spać
              wcześniej niż o 22.00 i żadnych dżemek w ciągu dnia, bo to właśnie taki nadmiar
              snu powoduje potem problemy ze spaniem w nocy.

              W sobotę byłam u lekarki w ramch Funduszu i bardzo mie się spodobało, że od
              razu powiedziała, że jeżeli chcę chodzić prywatnie, a do niej tylko przychodzić
              po skierwania na badania, to nie ma sprawy, tylko mam przynieść zaświadczenie
              od lekarza prowadzącego i ona nie będzie się wtrącać i najważniejsze, że mnie
              skierowała (oprócz wszystkich badań krwi) również na USG bezpłatne, tylko 30 zł
              możemy dopłacic jeżeli chcemy miec na kasecie, tak więc już 19.09 obejrzę
              naszego dzidziusia! Normalnie myślałam, że tak, jak w poprzedniej ciąży,
              wybierzemy sie na USG dopiero w 20 tyg., kiedy jest to wymagane.

              Pozostaje mi więc teraz znalezienie lekarza z szpitala przy Karowej (jestem z
              Warszawy), gdzie będę prawdopodobnie po raz drugi rodzić. Też miałam CC w
              pierwszej ciąży i nie chcę, żeby się znów powtórzyła sytuacja. Mimo, że były
              wskazania do CC (połozenie pośladkowe i duze dziecko), to nie wiem czemu
              czekano na akcję porodową, która i tak wystąpiła w bardzo ograniczonym stopniu,
              a potem było zanikanie tętna dziecka, szybkie CC i w trzy minuty dziecko było
              wyciagniete z brzuszka (na szczęście zdrowe), a ja dlugo dochodziłam do siebie
              po silnym znieczuleniu jodem. koszmar! miałam o tym nie pisać, ale chciałam się
              jakoś wytłumaczyć z tego, ze chcę mieć lekarza, który, jeżeli będzie trzeba,
              podejmie decyzję o cc i mi je wykonają, bez zbędnych wahań. Myślę o kolejnym
              cc, bo u mnie w rodzinie są bardzo ciężkie porody, nigdy nie jest to książkowo,
              ale będzie, co będzie...Dodam tylko, że przed pierwszym porodem mielismy z
              mężem wszysko dokładnie zaplanowane, poród rodzinny, wynajęta położna, wszystko
              na naszych oczach...jak w filmach, a tu wyszło tak, a nie inaczej i wiązało się
              to z jakimś rozczarowaniem. Piszę, aby Wam tego oszczędzić, szczególnie
              rodzącym po raz pierwszy, rózne możliwości trzeba wziąć pod uwagę. Przecież
              najważniejsze to zobaczyć w końcu zdrowego dzidziusia!
              • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 01.09.03, 12:13
                Hej hej
                Ja weekend jak zwykle spedzilam w gorach i troche odzylam. Staramy sie zawsze
                juz w piatek uciekac z Krakowa troche sie (no i Jasia) dotlenic. smile Ale Ty
                Beatko jestes niesamowita, juz masz tyle rzeczy! Ja jeszcze nawet nie mysle o
                dokupywaniu czegokolwiek, choc dla Jasia duzo rzeczy mielismy "przechodnich"- n
                wozek i fotelik. Ale poczekam przynajmniej do grudnia, wtedy bedzie wiadomo czy
                tym razem moze spodniczki smile Tak sobie tlumacze te koszmarne mdlosci- inna
                ciaza (w pierwszej czulam sie ok) inna plec???
                Na szczescie jest juz chlodniej ufffffsmile
                pozdrawiam Ania
                • tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 01.09.03, 13:32
                  Witam wszystkie ciezaroweczki smile
                  Strasznie dawno mnie tu nie bylo - ponad dwa tygodnie. Moze niektore z Was
                  pamietja moje problemy z przed tego czasu, a wiec spiesze donosic, ze ciaza
                  jest smile
                  Bylam u innego gina mam zdjecia z usg 7 tydzien i 2 dzien wg.usg
                  Widzialam bijace serduszko smile))))))))))
                  tylko niestety mam torbiel w prawym jaqjniku o srednicy 40 mm. i z tego powodu
                  moja ciaza bedzie traktowana jako ciaza zagrozona sad
                  Dostalam leki : duphaston, nospe i magnez i mam je brac po 1 tabletce co 8
                  godzin i zglosic sie na kontrolna wizyte za 2 tyg.
                  Ale ja za tydzien ide do jeszcze innego lekarza prywatnie, ktory uwazany jest
                  zaspecjaliste w pomaganiu zajsc i donosic ciaze. W kazdym badz razie tylko
                  dzieki niemu moja rodzona siosotra ma teraz 1,5 roczna corcie i zobacze jeszcze
                  co on powie.
                  Jesli chodzi o jakies dolegliwosci ciazowe - to ja wymiotow nie mam wcale a
                  jesli chodzi o mdlosci mialam je dokladnie 3 razy. Mi oczywiscie najbardziej
                  dokucza ciagle zmeczenie i sennosc - moglabym spacnon-stop. No i jezcze piersi -
                  niby nie sa wieksze niz byly ale mam takie uczucie ciezkosci, wieczorem jak
                  zdejmuje biustonosz to masakra sa taaaaaaaaakie cieeeeezkie, no i jakby troche
                  bardziej wrazliwe -przez to nie bardzo moge spac na brzuch, bo mnie bola sad
                  a poza tym dolegliwosci brak, no mozeapetyt troszke wiekszy smile
                  Aha termin mam na 11 kwietnia smile Mieszkam w malym miasteczku pod Warszawa.
                  pozdrawiam smile
    • opolanka1 Re: Kwiecien 2004 :) 01.09.03, 15:16
      Gratuluje małej fasoleczki - jak narazie....
      Zazdroszczę tego miejsca, w którym spędziliście podróż
      poślubną...także chciaąłbym tam kiedyś pojechać.
      Ja nie wiedząc , ze jestem w ciąży, byłam na Mazurach,
      pływałam na jachcie i dobrze, że nie miałm żadnych
      mdłości...bo jakby byly...to nie chcę mysleć o reszcie
      załogi. Po przyjeżdzie zrobiłam test i także ukazały sie
      dwie piękne kreski. Nastęþnego dnia lekarz powiedział
      ...Stwierdzam podejrzenie ciązy, ale było za wcześnie.
      Poszłam jeszcze raz za pare dni i zobaczyłam swoją
      fasoleczkę na monitorze....Ale to uczucie. Z radości
      ucałowałąm lekarza, w końcu był pierwszym facetem , który
      zobaczył moje maleństwo i pierwszy, który przekazał mi
      taką nowinę.
      ..Mam nadzieję, że czujesz sie wyśmienicie tak jak ja.
      Chociaż wieczorami mam brzuszek, jak napompowana
      piłka...wzdęcia - to moja udręka.
      ..Pozdrowienia...
    • dorota.gdynia Re: Kwiecien 2004 :) 01.09.03, 15:34
      Cześć Kwietniówki!
      Moje sampopczucie jest od dwóch dni kiepskie sad Mąż śmieje się, że naczytałam
      się od Was o tych dolegliwościach i dlatego mnie męczy... Mdłości i bóle głowy -
      paskudne. Najgorsze to, że nie wiem co moge ma nie brać? Doradźcie! W piątek
      wyjechałam z przyjacółkami ze studiów na Kaszuby gdzie spędziłyśmy sobie dwa
      cudowne dni. Pogoda nie był najlepsza, ale jak wiecie babskie spotkanie po paru
      dorych miesiącach nie widzenia się nie może byc nieudane. Dziewczyny bardzo o
      mnie dbały, abym nic za dużo nie robiła i się nie przezębiła. Poczytałam sobie
      co tam u Was... Beatko, jesteś chyba mistrzynią w wyprawce dla maleństwa. Ja
      nie mam jeszcze nic. Wczoraj radosną nowinkę przekazaliśmy rodzicom i teściom.
      Moja mama i siostra, która ma synka 23-miesięcznego synka, popłakały się ze
      szczęścia, oczywiście razem ze mną... Teście przyjęli nowinę spokojniej, ale
      też są szczęśliwi.
      Pozdrowienia z deszczowej niestety Gdyni!
      Dorota.
      • groszka1 Re: Kwiecien 2004 :) 01.09.03, 16:20
        Cześć Kwietnióweczki !

        Ja spędziłam weekend w domu w Warszawie i poza spacerami w niedzielę cały
        weekend przespałam.
        Być może była to reakcja mojego maleństwa na ostatni tydzień - nie dość że
        byłam przeziębiona, to jeszcze w dodatku musiałam chodzić do pracy, więc o
        drzemce popołudniowej - tak jak to było na urlopie- można było zapomnieć.
        Moja Szefowa już zapomniała o danym mi słowie, że będzie mnie oszczędzać i non
        stop pali przy mnie papierosy. Mimo, iż delikatnie zwracam jej uwagę nie
        przyjmuje tego do wiadomości. Zazwyczaj staram się załatwiać takie sprawy
        dyplomatycznie, ale teraz sama nie wiem co robić.
        niestety moja szefowa nie umie się obejść bez papierosów, których wypala - 3
        paczki dziennie w samej pracy. Brr
        Mdłości mi jeszcze nie minęły ale na szczęście nie mam wymiotów. Natomiast mam
        bóle żołądka szczególnie po kolacji. Do lekarza wybieram się dopiero za 2
        tygodnie i wtedy razem z mężem będziemy mogli zobaczyć nasze szczęście na usg.
        Nie wiem jak wytrzymam jeszcze te 2 tyg.
        Kolega z pracy, którego żona jest już w 4 miesiącu mówił mi, że jej mdłości
        minęły dopiero ostatnio. tak samo zresztą jak senny nastrój.
        Czyli że jeszcze musimy trochę wytrzymać
        Pozdrowienia dla wszystkich przyszłych mam
        • asii Witam Kwietniówki :) 01.09.03, 19:32
          ... oj długo zastanawiałam się czy "dołączyć do was oficjalnie" (bo nie
          oficjalnie to jestem z wami od samego prawie początku tzn.od końca lipca).
          Nadal mam wątpliwości (zaraz naspisze z czego wynikają), ale chęc rozmów i
          wymiany wrażeń, bąlączek i radości smile z wami jest chyba silniejsza od
          przykrych wspomniej i obaw. Przez długi czas nie chciałam zapeszyć, nie
          chiałam powokować złego i bałam się że moja radość i szczęscie (dzidzia) znowu
          mnie opuści. Ale teraz zaczełam myśleć bardziej pozytywnie ( co nie oznacza że
          się nie martwie wink )i postanowiłam się ujawnić! Nie wiecie ile to mnie
          kosztuje, bo pisząc ten post wracją do mnie w pamięci poprzednie które pisałam
          pół roku tem,...a potem pustka ... ale dość rozżalania się wink..
          Witam Was i mam nadzieję iż przyjmiecie mnie w swoje szeregi wink.. bo tak
          naprawde to ja jestem z wami sercem od tak dawna, wszystkie posty czytam z
          wielką uwagą i zainteresowaniem. Często się zastanawiam czy to nie ja
          pisałam ..hihi bo przeżywacie ciąże tak jak ja i macie podobne problemiki i
          radości jak Ja.
          Dużo bym mogła pisać i pisać ... bo gaduła netowa jestem wink.. ale nie chcę
          odrazu Was do siebie zrażać, więc dodam jeszcze że termin mam na 14.04.2004 i
          teraz MUSI SIĘ WSZYSTKO UDAĆ!!! Dobra wysyłam ... ale się troszke boje wink...
          oj nie wiem czy to nie był jakiś znak bo musiałam drugi raz się zalogować aby
          wysłać ... podwiedzcie że jestem zabbobona i za dużo się martiwe ...
          • tysiaczek_23 Re: Witam Kwietniówki :) 02.09.03, 09:32
            Hej Slonko nic sie nie martw, tym razem NA PEWNO wszystko bedzie dobrze -
            troszeczke cie rozumiem bo moja siostra byla w takiej samej sytuacji i tez sie
            zamartwiala - a teraz ma sliczna 1,5 roczna coreczke, wiec glowa do gory i
            odgon te smutne mysli gdzies na bok - bo dzidzia nie moze sie teraz
            denerwowac smile
            ciesze sie, ze jednak odwazylas sie do nas napisac i z teraz juz bedziesz to
            robic coraz czesciej i na pewno nikogo nie zrazisz do siebie swoja
            gadatliwoscia smile
            Ja niestety mam bardzo malo czasu, zeby cos pisac, ale zawsze czytam wszystkie
            wypowiedzi od deski do deskki i potrafie zajrzec tutaj kilka razy dziennie,
            tylko po to, zeby sprawdzic czy sa jakies nowe wiadomosci smile
            Aha dodam moze jeszcze, ze w piatek powiedzielismy moim rodzicom i siostrze -
            radosc byla ogromna i teraz codziennie sie mnie pytaja czy sie dobrze czuje -
            to naprawde mile. a wczoraj bylismy z nowinami u tesciow - wydaje mi sie ze
            byli troszke w szoku, ale sie cieszyli - tesciowa kilka razy powtorzyla mojemu
            mezowi ze ma teraz o mnie dbac i nie denerwowac mnie (szczerze mowiac nie
            spodziewalam sie tego z jej strony). Ale poniewaz moja ciaza jest traktowana
            jako zagrozona i przyjmuje leki na podtrzymanie - to prosilam wszystkich, zeby
            narazie nie rozpowiadali dalszej czesci rodziny - w poniedzialek ide do
            kolejnego lekarza, moze wtedy sie cos wyjasni i bede mogla juz w pelni cieszyc
            sie tym malenstwem ?
            dobra bo teraz to ja sie niezle rozpisalam smile korzystam z nieobecnosci szefa smile
            pozdrawiam wszystkie kwietnioweczki i ich malenstwa smile

            p.s.
            nie wiem czemu, ale ja prawie zawsze musze sie dwa razy logowac za nim wysle
            wiadomosc ?
            • anulkaks Re: Witam Kwietniówki :) 02.09.03, 10:02
              Witajcie!!!Ale zrobilo sie jesiennie. Przynajmniej u nas w Krakowie. Zimno
              brrrr i wieje. Mi to chyba trudno dogodzic, bo jak bylo goraco to tez zle, ale
              jak za zimno to tez niedobrze smile Czekalam na polska zlota jesien....
              Asii TRZYMAMY KCIUKI i nie mamy zadnych watpliwosci ze nam sie wszystkim uda!!!
              Tak juz musi byc!!!!Glowa do gory!
              A ja mam pytanie do Mam ktore juz sa tez w drugiej ciazy. Czy Wasze ciaze tez
              tak bardzo sie roznia? Ja w poprzedniej mdlosci mialam tylko w samochodzie, a
              teraz mdlosci non stop, oslabienie, sennosc, a teraz na dokladke doszly bole
              glowy ( a moze to te szalone zmiany cisnienia?). I sama nie wiem co mam o tym
              myslec ale czekam spokojnie do konca trymestru z nadzieja na wybawienie smile
              Trzymajcie sie i ubierajcie cieplo ! smile
              papa
              Ania
          • opolanka1 Re: Witam Kwietniówki :) 02.09.03, 09:46
            Witaj...

            Cieszę się, że odważyłaś sie napisać... To wspaniale. Mam
            andzieję, ze znajdę w Tobie pokrewną duszyczke, gdyż
            także uwielbiam gaduszyć godzinami....a teraz jesteśmy
            oby dwie w odmiennym stanie więc możemy o tym rozmawiać
            dniami i nocami. Jeśli chcesz możemi pisac do siebie
            e-maile. Mój adres to
            gunia@space.pl

            I trzymam za Ciebie i za siebie kciuki. Wszystko będzie w
            pożadku - zobaczysz. Nie czas na zamartwianie ale na
            cieszenie sie fasoleczka w brzuszku.

            Ja jestem już jak wychodzi z oblczeń w 8 tygodniu..To
            moje pierwsza ciąża, z której bardzo się cieszę. Ponieważ
            obecnie jestem z moim facetem za granicą, bo ma tu
            kontrak...wiec moi rodzice, ani jego nic nie wiedzą o
            maleństwie, które sobie już żyje w e mnie. Jedziemy pod
            koniec września do Opola, to przekażemy tę nowinkę.
            Wyobrażam sobie ich radość - mój tato to już cosik
            chodził i pod nosem mówił, ż e chciałby zostać dziadkiem.
            Jego marzenie sie spełniło- tylko jeszcze o tym nie wie.

            Slę pozdrowienia
            Trzymaj sie
            Napisza, rozpisz sie, wygadaj.....to pomaga, kiedy
            chandra nas dręczy, a z a oknem jest szaro i zimno. Tym
            bardziej, że jesień sie zbliża i dni będą coraz krótsze.
            Przy herbatce miło się pisze....A włąśnie ją popijam...

            Więc czekam na wieści od Ciebie
            • titicaka Kwiecien 2004:) 02.09.03, 11:26
              Cd...
              Znowu zapowiada sie na poprawe samopoczucia , moze tym razem nie zapesze smile)).
              Malilka ty w polowie osmego tyg?smile)) Moj lekarz liczy 2 trymestr od 12 tygodnia
              od OM ,a ja mialam ostatnia miesiaczke 26-go czerwca , wiec wedlug niego drugi
              trym.dokladnie za dwa tygodnie i dwa dni smile)).
              Anulka ja mam juz tyle rzeczy ,bo w Polsce jest o niebo taniej ,a teraz sie
              wybieram i robie "zapasy wyprawkowe" Jednak wszystko kupuje bezplciowe ... Poza
              tym ja nie lubie rozowego pokoiku i czy bedzie chlopak czy dziewczynka beda
              mieszkali w pokoiku bezowo - blekitnym.
              Poza tym rodzina tak sie cieszy ,ze jestem w ciazy ,ze nie moga sie powstrzymac
              i wczoraj dostalam przesliczny materacyk z tymi piszczacymi bajerami i z
              ogrodzeniem dla dzidzisia, mustelle na rozstepy oraz proszek do prania ubranek
              dla dzieci (ten proszek to nie wiem po co ?smile),bede prala swoje ubrania smile)-
              niewdziecznica jestem smile)).
              Tysiaczek super ,ze ciaza jest i bije serduszko ... na pewno wszystko bedzie
              dobrze , jak piszesz masz znakomita opieke.
              Opolanka - gratulacje ... na kiedy masz termin ?
              Dorotka ja jestem za tym ,zeby nic nie brac i sie przemeczyc te trzy miesiace ,
              wkoncu sa najwazniejsze dla malenstwa ,a potem skonsultuj sie z lekarzem ( w
              razie gdyby Ci nie przeszlo,ale przejdzie ) . Ja dostalam leki (chyba wam juz
              pisalam ) ale ich nie biore przestraszylam sie po przeczytaniu ulotki smile). Ale
              i tak juz czuje sie lepiej ( nie zapeszac nie zapeszac).
              Groszka porozmawiaj z szefowa i poszukajcie jakiegos rozwiazania ! Ja nie
              znosze dymu , mdli mnie , przeszkadza itd... Powiedz jej ,ze od razu robi Ci
              sie niedobrze , masz bole glowy i nie mozesz pracowac w takich warunkach .
              Niech pali przy oknie ,albo niech wychodzi , albo niech znajdzie dla Ciebie
              inne, oddzielne miejsce jesli to mozliwe.
              Asii TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI I WIERZE ,ZE SIE UDA!!!Fajnie ,ze do nas
              dolaczylas...Masz jakies dolegliwosci?Ja tez Cie rozumiem ,bo siostra mojego
              meza przeszla to samo dwa razy . Teraz ma 9 miesiecznego babla smile , oszczedzaj
              sie bardzo , nie dzwigaj , odpoczywaj , ...bedzie dobrze.
              A mnie boli brzuch w nocy , tak jakby sie rociagal - powaznie smile) , dziwne
              uczucie , niezbyt przyjemne .
              W poniedzialek kolejna wizyta u mojego gina , bede go molestowala o to zeby
              przepisal mi witaminy !
              W madrycie tez jest chlodniej 29 stopni , juz da sie wyjsc z domu .
              To chyba tyle , dzisiaj ide na wieczor panienski , uff ciezko bedzie .
              Pozdrowienia smile
              Wiecie ostatnio mysle sobie czy nie ladniej byloby Aleks niz Alvaro,gdyby byl
              to facet ?
              Beata
              • malilka Re: Kwiecien 2004:) 02.09.03, 11:34
                No proszę! Mój lekarz liczy drugi trymestr od czwartego miesiąca
                kalendarzowego, czyli od mniej więcej połowy 14 tygodnia.
                Poza tym twierdzi (ale już wiemy, że każdy twierdzi co innego smile, że OM stosuje
                się tylko na początku, kiedy nie wiadomo dokładnie, kiedy było zapłodnienie, a
                jak już wiadomo, to się liczy według rzeczywistej długości życia fasolki.
                Inna sprawa, że przy moich hiper-nieregularnych i długich cyklach termin OM
                zbyt wiele by zafałszował. Ja ostatnią miesiączkę miałam 15 czerwca smile
                Ale w sumie- niech liczą jak chcą, dziecko i tak się urodzi, jak będzie
                chciało smile)

              • opolanka1 Re: Kwiecien 2004:) 02.09.03, 11:55
                Hej, hej

                Jak to mówią , zycie jak w Madrycie...
                A tu w Dusseldorfie zimno, pada co jakiś czas...chyba
                jesień zadomowiła sie na stałe...szkoda. Po lecie nie ma
                ani śladu.
                Co do terminu to mam na około 20.04.04....

                Zycze miłego wieczorku panieńskiego.
                Do następnego pisania.

                ...ja nie marudzę swemu facetowi, aż do wieczoru..wtedy
                boleści podbrzusza zaczynaja o sobie przypominać...a tak
                poza tym czuję sie świetnie. Zadnych wymiotów do tej
                pory, jedynie parę razy zdażyły sie poranne nudności.

                Moja rodzinka jeszcze nic nie wie. Jak przyjedziemy pod
                koniec września do Opola, to mamy zamiar ogłosić tą
                szczęśliwa nowinkę dla nas....Dziadkowie chyba
                oszaleją...bo tak już im sie marzy jakieś wnusio lub wnusia.

                ok..idę napić sie herbatki z miodem

                serdeczności
    • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 11:57
      No tak , kazdy liczy inaczej Malilka smile),do tego juz sie przyzwyczailam.
      Zapomnialam wam napisac ,ze kuzynka meza jest w ciazy i termin na ma sam koniec
      marca . Super bedziemy mialy dzieciaki w tym samym wieku ... i moja sasiadka
      rowniez. Ciaza jest zarazliwa ...
      Bea
      • dorota.gdynia Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 12:59
        Witajcie!
        Ciąże chodzą parami... To się zgadza. Właśnie czytałam, że kuzynka męża Beatki,
        też jest w ciąży... To tak jak siostra mojego męża... termin marzec smile Fajnie,
        że będziemy razem miały dzieci. Dziś w Gdyni jest trochę słonecznie, troche
        pochmurno, ale nie pada, więc moje samopoczucie jest trochę lepsze; wczoraj za
        to miałam okropny dzień... Nie dość, że cały dzień lało jak z cebra, to jeszcze
        wieczorem ok. 20.00 zmarła nam babcia. W czwartek czeka nas pogrzeb sad Widać
        tak już musi być, że jedni schodzą z tego świata, aby innym ustąpić miejsca...
        Ciężko mi...
        Pozdrowienia!
        Dorota.
      • mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 13:01
        Witam mamusie,
        No i minął sezon ogórkowy, zaczyna się znowu coś dziać!!! Tyle informacji, że
        czuję się zbombardowanasmile)))
        Przede wszystkim witam opolankę i szczególnie asii. Na pewno nawet nie możemy
        sobie tak na prawdę wyobraźić, co czujesz. ALe bardzo dobrze, że się ujawniłaś.
        Przecież to może się jeszcze stać każdej z nas, więc możemy się tutaj nawzajem
        pocieszać i uspokajać. No i narzekać też oczywiściesmile NA PEWNO DOTRWAMY W TYM
        SKLADZIE DO KOŃCA! A wiara czyni cuda, więc musimy wierzyć, że będzie ok.

        elzetko! Też przestałam spać w południe, bo miałam problemy ze spaniem w nocy.
        Ostatnio oglądałam sobie tv od 3 do 4 w nocy. No fajne to to nie było. Więc
        staram się klaść zmęczona.

        tysiaczku! Często myślałam, kiedy się odezwiesz i jak się masz. A więc wszystko
        jest ok. Bardzo się ciesze, że sie to potwierdziło. Tak jak ty, uwielbiam tu
        zaglądać. Niestety mój internet idzie przez telefon, więc staram się
        ograniczać.

        reniu! Ja też tyję, za tydzień idę do gina i zobaczymy ile. Moją wagą, kupioną
        przy pierwszej ciąży, zajeła się moja córka i niestety coś żle waży. Już
        przesortowałam swoje ubrania i zostawiłam luźniejsze. A przyjaciółka pożyczyła
        mi 2 świetne sukienki. Ale to jeszcze na później.

        anulko! Moja druga ciąża też jest trochę inna, no te bóle głowy, których
        wcześniej nie miałam. Za bardzo nie pamiętam tamtego początku. Najbardziej
        utkwiła mi w pamięci zgaga i ta ociężałość. Na to musimy jeszcze poczekać. Więc
        cieszę się na razie tym małym brzuszkiem.

        tiitcaka! To się najesz już niedługo białego serka. Fajnie, że masz już tak
        dużo rzeczy. To na pewno działa uspokajająco i oznacza, że jesteście baaaardzo
        szczęśliwi.smile))))

        Niestety wiele kobiet w Polsce nie może sobie pozwolić na takie zakupy. Wtedy
        jest mi tak smutno i myślę sobie, że jak juz nie będę potrzebowała moich
        sprzętów, to je dam komuś kto ich będzie potrzebował.
        Moje zakupy ograniczą się do organizacji nowego pokoiku dla mojej Julki (22
        ms.) Już dostaliśmy sosnowe łóżko dla niej. NO przecież łóżeczko będzie
        potrzebne. DOkupimy jeszcze jakąś szafę na ubranka. Przede mną wielkie
        wyznanie. Muszę Julkę nauczyć spać samą w innym pokoiku. Na razie śpimy sobie
        jak dwa kangurki w jednym łóżku razem w pokoju. NO zobaczymy! Będę was
        informować o akcji odkangurzaniasmile))))!!!

        NO teraz to już kończę,żeby mieć co pisać następnym razem.

        Pozdrowienia dla Was wszyskich i oczywiście dla dzidziaków
        ewa
        P>S> Mnie wylogowywuję kiedy piszę dłuższe posty
        • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 13:36
          Hej hej!!!Faktycznie zrobilo sie tloczno smile...Ale to wspaniale ze jest nas
          tutaj az tyle!Co bardziej zlosliwi mowia ze to dlatego ze to "wakacyjne"
          dzieci, a ta pora roku sprzyja smileJest cos w tym podobno najwiekszy tlok na
          porodowkach jest wlasnie w kwietniu smile
          Ewo! Trzymam kciuki za akcje odkangurzania! Ja tez uwielbialam spac z Jasiem i
          do teraz zdarza sie to nam czesto. Do tej pory (20 ms) nie wyprowazilismy Jasia
          do swojego pokoiku glownie ze wzgledu na moja wygode. Dopoki karmilam Jas byl
          zawsze po reka zebym nie musiala daleko chodzic do niego i zeby on czul sie
          bezpieczny ze szybko reaguje na jego potrzeby. Konczylo sie najczesciej spaniem
          miedzy Mama i Tata- ALE glowka w strone Mamy i "baru mlecznego" czynnego 24 H
          na dobe smile Teraz Jas dostal swoje prawdziwe lozeczko (bez szczebli) ktore
          uwielbia i spi w drugim koncu naszego pokoju. Ale zdarza mu sie w nocy zawolac
          Mama i wtedy tez mam go blisko smile ale pewnie niedlugo czeka nas rozstanie na
          rzecz nowego domownika smile
          Dziewczyny! A moze tak przeniesiemy sie na nowy watek Kwiecien 2004cd smile zeby
          szybciej sie otiweraly posty? Teraz troche to trwa a przy naszej aktywnosci to
          do kwietnia bedzie pewnie z tego 1000 smile
          Napiszcie co o tym sadzicie?
          caluski juz jesienne Ania
        • tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 13:40
          Witam ponownie smile
          Dziewczyny ratujcie !!!
          Strasznie boli mnie gardlo - juz nie wytrzymuje, nawet sliny nie moge
          przelykac - czy wiecie moze co mozna zazyc na ten bol ???
          Plukalam juz gardlo i pije herbate z miodem, ale to nic nie daje sad
          Znacie moze jakies inne sposoby ?
          • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 14:57
            Na gardlo pomaga:
            plukanie woda z sole (bleee ale skuteczne)
            herbata z cytryna i miodem
            mleko z miodem i maslem (i rozgrzewa!)
            leki homeopatyczne- moja bratowa miala bezpieczne od lekarza jak bede wiedziala
            jakie dma znac
            Ania
            • tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 15:04
              Dzieki smile Wlasnie taka plukanke z sola stosowalam, ale nic nie daje. A no i
              pije herbatke z miodem i cytrynka, a jak wroce do domu to sobie zrobie mleczko
              z miodem i maselkiem smile Uwielbiam to ostatnie smile
              Aha jeszcze polecono mi tantum verde - wyczytalam, ze mozna stosowac w ciazy -
              bo dziala miejscowo i nie przenika do malenstwa, wiec tez sie zaopatrze jak
              domowe sposoby nie dadza rady to sprobuje tantum verde.
              Dzieki smile
              • groszka1 Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 15:38
                Widzę, że dopadła cię ta infekcja, która na całe szczęście u mnie już się
                kończy.
                U mnie moja niekompetentna, ale jednak pani doktor poleciła tantum verde do
                płukania gardła (niesmaczne, ale pomaga), wit. C do 1000mg. , herbatę z miodem
                i cytryną , czosnek oraz sok z cebuli (pokroić cebulę zasypać cukrem i
                przykryć,o dziwo sok nie jest najgorszy w smaku).
                Powodzenia w leczeniu bakcyla i szybkiego powrotu do zdrowia
                • tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 16:04
                  Dzieki za rady smile
                  Calkiem zapomnialam o soku z cebuli - juz dzwonilam do mamy sok juz sie robi smile
                  Ja ten syrop zawsze lubilam, jak bylam dzieckiem to mama zawsze jak bylysmy
                  chore robilam nam taki syrop z cebulki - pychota.
                  Tylko czosnku chyba nie przelkne sad Nigdy sie nie moglam do tego zmusic, bleeee
                  obrzydlistwo, ale przynajmniej potwierdzaja sie informacje na temat tantum
                  verde, skoro lekarka ci go polecila, tzn., ze jednak mozna go stosowac w
                  ciazy smile
                  Jeszcze raz dziekuje za rady.
                  Pozdrawiam smile
        • opolanka1 Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 16:48
          Dziękuję za powitanie w gronie przyszłych mam...
          Jak czytam Wasze wypowiedzi, a szczególnie co dzieci
          potrafią wyczyniać..to już bym chciała aby kwiecień
          wyświetlił sie na kalendarzu, abym urodziła i mogła
          czerpać tyle radości z maleństwa....
          A tym czasem...czekają mnie jeszcze przynajmniej 32
          tygodnia...o Boże ile to czasu...
          Slę pozdrowienia i życze dużej zabawy przy tworzeniu
          dziecinnego pokoju.....
          Pozdrowienia
          • asii :-) ... jesteście kochane 02.09.03, 21:48
            Witam
            Raz jeszcze was witam, pownieważ wczoraj z tego całego wrażenia nie napisałam
            nic konkretnego o sobiewink. Mam na imię Asia jak zapewnie się domyślacie, aż 23
            lata skończone a za ponad miesiąc (prawie dwa) kończe 24!!! crying. Mieszkamy wraz
            z moim ukochanym mężulkiem w Warszawie, ale często można nas spotkać poza
            nią .. gdyż prowadzimy "cygański tryb życia", co oznacza iż kazdą wolną
            chwilkę spędzamy podróżując. Długo i dużo mogła bym tu pisać ale mój zyciorys
            nie jest tematem tego forum, więc skupmy się na dzidzi wink, która dziś
            skończyła 8 tygodni (wg. O.M.) i jak już pisałam lekarz na usg "podał" (sama
            dopotrzyłam się na zdjeciu) datę porodu na 14.04.2004, piszę o tym pownownie
            bo dla nas ta data jest wyjatkowa ponieważ mój małżonek ma urodzinki 12.04 a
            imieninki 17.04 więc może się wstrzelimy w którąś datę i zrobimy tatusiowi
            prezencik wink.
            Jeśli chodzi o moje objawy to pierwszym z nich były obolałe piersi i drobne
            krostki na twarzy(delikatna wysypka), które wystąpiły niedługo po
            zapłodnieniu. Na początku myślałam iż to od zmiany wody - z chlorowanej na
            studniową (byliśmy na wyjeździe), i uporczywie z nimi walczyłam tonikami,
            mleczkami, maseczkami i chusteczkami wilgotnymi ... ale nie znikały choć było
            ich coraz mniej wink (sprawa hormonków - a raczej burza). W ogóle małam na
            początku wszystkie objawy przedmiesiączkowe (ból w dole brzucha, gorąco-
            zmino, osłabienie organizmu, zmiany humoru) byłam pewna iż znowu nic z tego (
            staraliśmy się od majwink. Potem kolejny wypad który wypadał akutrat dzień
            przed spodziewaną miesiączką ( wypad nad morze - Łeba), więc myślałam że już
            sobie popływałam crying. Oczekiwanie na miesiączke to męczarnia (a raczej na jej
            brak wink ) same wiecie. Drugiego dnia na wakacjach zrobliśmy test i wyszedł
            pozytywny. Koniec jednych zmartień (miesiączka) początek drugich (strach o
            utrzymanie ciąży) i oblrzymia nasza radość, byliśmy najszczęśliwszymi
            wczasowiczami w całej Łebie wink, albo i na całym świecie. Kolejnym objawem z
            którego wcześniej nie zdawałam sobie sprawy był dziwny ucisk na brzuch jak
            siedziałam "pionowo", nie wiem jak to napisać w poprzednich ciążach tego nie
            miałam. I przy okazji chce was zapytać czy odczuwacie coś takiego? Ja muszę
            siedzieć lekko pochylona do tyłu aby nie ugniatać brzuszka bo odrazu zaczynam
            się źle czuć... Co tam jeszcze bóle głowy .. mdłości ale nie wymioty, no i
            oczywiście senność ... nigdy przenigdy nie śpie w dzień .. chyba że jestem
            poważnie chora a tu nagle buzia mi się drze w ciągu dnia, oczki zamykają,
            szczypia i jak się nie położe na 1h-2h to chodze nie przytomna. Więcej objawow
            nie pamiętam ( w tej chwili wink ).
            Nie muszę wam pisać jaka była moja radość jak (po raz pierwszy w życiu)
            zobaczyłam 22.08. moją dzidzie żywą z bijącym ślicznie serduszkiem na
            monitorku podczas usg ( wyproszonego na siłe u lekarza, który twierdził że to
            może jednak być zatrzymanie miesiączki i tak wcześnie niepotrzebnie do niego
            przyszłam..hmm )... mało się nie popłakałam, pan doktor od usg tak ślicznie
            mówił i opowiadał i też się ze mną cieszył bo wiedział o ... troszkę się wtedy
            uspokoiłam, jeszcze bardziej uwierzyłam wink))...
            Ach zapomniałam napisać że jak byłam pierwszy raz u lekarza 5 tydzień, (co
            prawda wepchałam się, bo najbliższy termin miał ze miesiąc albo lepiej) to
            nawet mnie nie zbadał i oczywiście nie dał mi skierowania na żadne
            badania ... "bo to drogo koszutje i trzba czekać aż będe mogła wejść w
            program"... "proszę przyjść do mnie z usg 4.09."!!!!! ale co mogłam zrobić ..
            nie chciał ze mną gadać i już a na skierowanku na usg napisał " ciążą -
            wczesna???" i mnie odesłał. A jak poprosiłam o recepte na kwas foliowy to
            mnie wyśmiał i powiedział żebym sobie folik kupiła.
            Wiem że lekarze raczej wolą jak się przychodzi w 8 tygoniu nie wcześniej ale
            ja miałam powody (oprócz poronień, miałam problemy z płytkami krwi i
            morfologią o czym on doskonale wie) Ach zapomniałam napisać ze to lekarz z
            przychodzni .. co prawda prywatnej ale mają podpisany kontrakt z funduszem
            zdrowia i pajcjetów traktuja jak w państowej przychodni wink..następny,
            nastęnpy, następny ...
            No i się rozpisałam a to dopiero początek ...
            W zeszły piątek czułam się znakomicie .. tak znakomicie że jak zdałam sobie z
            tego sprawe to się przeraziłam, wszystkie objawy mineły ... nawet drażliwość
            piersi ... no i oczywiście panika !!!! Wylądowałam w szpitalu ( bo lekarz na
            urlopie) .... tu długo by opisywać ... ale na szczęście skonczyło się na izbie
            przyjęć i na swoje życzonko ( musiałam złożyć deklaracje pisemną) nie zostałam
            w szpitalu, zrobiono mi usg i zbadano wszystko dobrze (ale) ale się bali bo to
            dziwne że tak od ręki wszystkie dolegiliwości mijają więc dostałam leki na
            podtrzymanie ( z czego jestem zadowolona ... bo może właśnie w odpowiedniej
            chwili wyczułam że coś sie dzieje i pomogły). Teraz jestem troszkę
            spokojniejsza. Już pewniej wchodzę do toalety (dlaczego?), wcześniej przy
            każdym siusianiu patrzyłam czy nie ma krwi ...
            Teraz coś miłego, dziś mój ukochany zrobił mi prezencik tak cudowny że ciągle
            chodze uśmiechnięta ... kupił mi "biblie cieżarnych" ... "W oczwkiwaniu na
            dziecko" ... na razie nie zdążylam jeszcze nic przeczytać ...

            Chciałam Wam wszystkim podziękować za tak serdeczne przyjęcie, jestście
            naprawde cudowne, niby nic pare miłych słów ale dla mnie to bardzo bardzo dużo
            znaczy.
            Ach zapomniałabym chętnie porozmawiam z wami na gg
            mój numer to 4033322 albo popisze asii@gazeta.pl
            Dobra kończe ... bo was całkowicie uśpie
            buziaczki dla wszsytkich

            P.S.
            ... jeszcze tylko napisze że fajnie by było zrobić liste wszystkich
            kwietniówek z imionami i datami porodów ( oraz dziećmi ... jeśli któraś już
            jest taką szczęściarą i ma)
            pa
            • groszka1 Re: :-) ... jesteście kochane 03.09.03, 09:05
              Cześć wam wszystkie kwietniówki, a w szczególności witam ciebie Asiu.
              Cieszę się, że już bardziej optymistycznie patrzysz w przyszłość.
              Bylam powiem szczerze nieco zszokowana reakcją twojego lekarza. Mój od razu
              kazał mi zrobić całą serię badań, a na hasło bólow w podbrzuszu zrobił mi usg.
              Jestem również zskoczona tym, że kazał ci brać folik, gdyż ja dostałam na
              poczętku dawkę 5 mg. 3xdziennie, a teraz aż do 12 tyg. 2xdziennie.
              Jak powiedziałam lekarzowi, że brałam (od roku przed ciążą) i biorę folik (4-5
              tydz.) to stwierdził, że to za mało.
              Specjalistą nie jestem, ale może warto by było, żebyś skonsultowała się jeszcze
              zjakimś lekarzem
              Pozdrawiam. Gosia.
    • titicaka Re: Kwiecien 2004 :)WAZNE 03.09.03, 11:27
      Kochane pisalyscie ,zeby otworzyc nowy watek ,bo macie problemy z otwieraniem .
      Mysle ,ze 200 to czas najwyzszy ,zeby sie przeniesc . Jesli nie macie nic
      przeciwko otwieram kwiecien 2004 cd... i zrobilam liste o ktorej tez
      pisalyscie. Tutaj prosba - podajcie brakujace informacje i jesli cos jest zle
      to dajcie znac. Mam nadzieje ,ze o nikim nie zapomnialam...tyle nas jest.
      Jesli chcecie dodac jakies informacje to tez super ... moze imiona jakie
      wybralyscie dla dzieciatka...
      No to zaczynam ... biore sie za pisanie.
      Beata
      • anulkaks Re: Kwiecien 2004 :)WAZNE 03.09.03, 11:45
        Bea! Nie widze nowego watku ale moze jeszcze nie powstal? smile Ja na wszelki
        wypadek pisze o sobie:

        Ania (27) Mama Jasia (04.12.01) i Brzusia (01.04.04)- Joasi lub Franka (to typ
        meza jeszcze nie na 100% )

        A ciekawe czy ktoras z nas stanie sie podwojna Mama? smile

        pozdrawiam Ania
        • titicaka Re: Kwiecien 2004 :)WAZNE 03.09.03, 11:47
          Juz powstal ... no to juz trzeba uzupelnic liste o nowe informacje smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja