godiva Re: Kwiecien 2004 :) 26.08.03, 09:18 Ale tu cicho! Wszystkie zapadły w przedwczesny sen zimowy? Czytam sobie wątek maj 2004, a tam dziewczyny mają problemy z akcją serca maleństw. Wy już widziałyście bijące serduszka? Odpowiedz Link Zgłoś
groszka1 Re: Kwiecien 2004 :) 26.08.03, 10:03 Witam serdecznie wszystkie ciężarówki! Dziś wrociłam po urlopie do pracy i koszmar . Nic mi się nie chce. Na urlopie tylko spałam i spałam. Nic nie mogłam jeść i w ciągu 10 dni schudłam 2,5 kg. O dziwo lekarz powiedział, że to nic strasznego. Najgorsze jest że nie mam apetytu wogóle. Jeśli już coś zjem to jest to serek (biały lub żółty) lub miód. Na mięcho nie mogę wprost patrzeć. Jestem już po 2 wizycie u lekarza i po badaniach. Ponieważ wyszła mi dodatnia cytomegalia i różyczka zaczęłam panikować. Bez potrzeby jak się okazało. Wynik oznaczał, że jestem na e choroby uodporniona, a nie że jestem chora Za dwa tygodnie mam iść na usg. Już się nie mogę doczekać. Mam mały dylemat powiedzieć szefowej w pracy że jestem w ciąży teraz czy jeszcze zaczekać? Co wy na to? Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004 :) 26.08.03, 13:46 Cześć dziewczyny Ja też się do Was dopiszę, ale mocno nieśmiało- myślę, że do pierwszego usg nie uwierzę tak na 100%, że jestem w ciąży. Jestem w 7 tygodniu, ale tak na oko Według OM to 11 tydzień, ale moje cykle trwały ostatnio średnio 45 dni, więc owu miałam w okolicach 30 d.c. Bardzo się cieszę, chociaż wciąż umiarkowanie. Piersi mam pełne i śliczne- moje 70B zamieniło się w 75B- bosko! Miewam nudności, ale bardzo umiarkowane, po południu i wieczorem. Jestem bardzo szczupła (57kg przy 178cm), zawsze miałam idealnie płaski brzuch, a teraz widzę lekkie zaokrąglenie i niektóre spodnie mnie cisną. Ale tłumaczę to sobie jakimiś problemami trawiennymi, bo przecież niemożliwe, żeby tak wcześnie. Pozdrawionka, M. Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 26.08.03, 16:52 Czesc dziewczyny ... Do godiva : ja widzialam serducho na drugim usg , czyli w 8 tygodniu ciazy od OM. Bilo jak szalone ... Tez czytalam majowki i tak smutno mi sie zrobilo ,ale mysle ,ze to jeszcze jest za wczesnie ... Jesli chodzi o twoja szefowa Groszka , to Ci nie doradze , to bardzo indywidualna sprawa . Poza tym mnie tez apetyt przeszedl i w ciagu kilku dni schudlam 1,5 kg , ale szybko nadrobie , gdy bede w Polsce ,oby nie za duzo . Poza tym wreszcie przeszly mi te okropne mdlosci , teraz wymiotuje rano i wieczorem ,ale czuje sie duuuzzzo lepiej. Oj ciezkie byly dla mnie te tygodnie , ale zapowiada sie na poprawe . Witam Malilke , gratulacje )) ! Nie moge sie doczekac kolejnej wizyty u lekarza , po niej jestem spokojniejsza. A wogole ostatnio jestem bardzo poddenerwowana , nie wiem dlaczego , spac w nocy nie moge ... Mam nadzieje ,ze macie lepsze samopoczucie i ze powoli nasze hormony uspokoja sie! Pozdrawiam Was serdecznie Beata Odpowiedz Link Zgłoś
mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 26.08.03, 21:06 Cześć kwietnióweczki, Witamy Malilke wśrod nas! A już myśłałam, że jesteśmy w komplecie i nikt do nas nie dojdzie. Ale to fajnie, że jest ktoś nowy))) Zawsze dochodzą wtedy przecież nowe tematy. Pozdrawiamy Cię i mamy juz za sobą okres niedowierzania, po USG też uwierzysz na 100 procent/ Gosiu! TO chyba czy powiedzieć czy nie, zależy od tego jaka jest twoja szefowa i jaki wpływ na atmosferę w pracy, będzie miała wiadomośc o twojej ciąży. Ogólnie jestem za poinformowaniem szefów, przecież i tak za niedługo będzie widać, więc jest to tylko odwleczona decyzja. ALe jeżeli ma ci ta informacja bardzo uprzykrzyć twoją sytuację w pracy. to chyba nie ma znaczenia jak dowie się twoja szefowa później. Takie jest moje zdanie. Daj znać jak się rozstrzygnęła sprawa. Ja jeszcze nie widziałam serducha, idę do gina 12 września, więc na pewno wtedy. Już się nie mogę doczekać! Nadal jest mi niedobrze rano, ale tylko tak do około 9. A później jest ok. Samopoczucie mam bardzo dobre, mimo że kończy się lato. Jesteśmy z Julką (22ms.) dużo w ogrodzie, trochę sobie porządkuje i przygotowywuję ogród na to że w przyszłym roku nie będę miała na niego czasu. A więc trochę nowych roślinek, o które nie trzeba za bardzo dbać. Likwiduję warzywniak itd. No nie będę was zanudzać.... Poza tym dużo odpoczywam. codziennie w południe drzemię sobie pól godzinki z Julkę. I wogóle jest przyjemnie, nie tak gorąco, a mimo to mamy słoneczko. Tylko niestety nie mam męża, od 12 dni widzieliśmy sie jeden dzień. Tak to jest z tą pracą i jeszcze jakiś wyjazd w dni wolne. Ale jutro wraca! I będzie całe 4 dni z nami. Już się cieszymy! A wy spędzacie dużo czasu z waszymi mężami, czy tak jak ja często tęsknicie za nimi? Beatko, kiedy przyjeżdzasz do Polski? Na pewno się już cieszysz? Pozdrowionka dla brzusiaczków i ich właścicielek mami Odpowiedz Link Zgłoś
groszka1 Re: Kwiecien 2004 :) 27.08.03, 10:56 Witam serdecznie wszystkie ciężarówki! Powiedziałam szefowej co i jak a ona o dziwo pogratulowała mi i nawet nie była bardzo wściekła. Niestety i ja i ona zdajemy sobie sprawę z tego, że utrudni to pracę całego zespołu. Tak więc zobaczymy co się dalej będzie działo i czy gratulacje były faktycznie szczere. Jak na razie wierzę w jej dobre intencje, bo o mojej szefowej można powiedzieć jedno - jest wspaniałym człowiekiem, ale tragiczną szefową. I jak to pogodzić. Dziewczyny dbajcie o siebie. wczoraj wróciłam do pracy gdzie wszędzie są przeciągi i dziś już ledwo mówię. Nie jestem panikarą, ale postanowiłam się skonsultować z lekarzem. Na powno to tylko jakaś infekcja, ale lepiej dmuchać na zimne. Pozrawiam was wszystkie. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004 :) 27.08.03, 13:04 Cześć dziewczyny Jutro idę do lekarza- ciekawe, kiedy moja zachowawcza pani doktor zdecyduje się wreszcie na pierwsze usg. Z drugiej strony moja koleżanka, któa wyemigrowała do Australii twierdzi, że tam w ogole nie wykonuje się usg do 10 tyg, jeśli nie ma podejrzeń o jakieś nieprawidłowości, więc nie panikuję Mdłości mam delikatniutkie, jeszcze ani razu nie wymiotowałam, więc jest naprwdę dobrze. Jedyne, co mnie doprowadza do rozpaczy, to nocne wstawanie do łanienki- policzyłam, że dzisiejszej nocy byłam 6 razy! Dla mnie to koszmar- wybudzam się, a potem nie mogę zasnąć. Jeśli chodzi o szefa- to do 4-tego miesiąca nie zamierzam mu o niczym wspomnieć, no chyba że okoliczności mnie zmuszą. Cały czas chodzę do pracy, choć trochę cierpię- pozycja siedząca jest dla mnie wybitnie niewygodna, najchętniej bym leżała. Titicaka- czy Ty pracujesz? Jak wygląda kwestia opieki nad ciężarną i młodą mamą w Hiszpanii? Tak przy okazji- podziwiam Cię, że tak dobrze się orientujesz w hiszpańskojęzycznym słownictwie około-ciążowym )) Pozdrowionka, M. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004 :) 27.08.03, 13:12 A jeśli chodzi o męża- to ja w ogóle go nie mam Od zawsze razem z moim ukochanym byliśmy orędownikami wolnych związków, jesteśmy razem 7 lat i nigdy ślubu nie chcieliśmy, uzając że i tak nie będzie miał wpływu na naszy arcy- fajne pożycie. O dziecku myśleliśmy od roku, staraliśmy się bez specjalnego przykładania wagi do tego i jak już myśleliśmy, że trzeba będzie się udać na jakieś badania, to się pokazały dwie kreseczki Teraz to sami nie wiemy co zrobić- rodziny, które wcześniej akceptowały nasz wybór zaczynają pytać o ślub, ja sama nadal wolę, żeby było jak jest, ale zastanawiam się ze względu na dziecko... Nie znoszę ślubów (a zwłaszcza wesel), cała uroczystość to dla mnie sztuczna pompa, dla mojego mężczyzny zresztą też- my już sobie razem obiecaliśmy, że na zawsze i nie potrzebujemy na to podstemplowanego dokumentu. Poza tym nie uśmiecha mi się załatwianie wszystkiego na wariackich papierach, a tak to musiałoby teraz wyglądać... No, ale nie zarzekam się. Pzdr, M. Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: Kwiecien 2004 :) 27.08.03, 20:06 Witajcie!!!!! lekarka dzis potwierdzila: macica ladna, spulchniona, piersi jak trzeba, wychodzi ze czwarty tydzien!!!! dla potwierdzenia mam zrobic w poniedzialek test, bo do tej pory wychodzily na nie. na usg mnie pani doktor kierowac nie chciala, bo i tak by niewiele bylo widac a 'to nie jest obojetne'(tak powiedziala, serio? czy usg moze zaszklodzic w nadmiarze?) bardzo sie ciesze, zwlaszcze ze udalo nam sie za pierwszym razem, a obawialam sie klopotow. przyszly ojciec jest niestety na wyjezdzie, ale co chwila do niego dzwonie i cwierkam. bliska rodzina juz powiadomiona. pozdrawiam wszystkie brzuszki - szkoda ze jeszcze male aha, mieszkam w szczecinie i planuje rodzic na macznej w zdrojach papa Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004 :) 28.08.03, 09:22 Witam ) Ale czy na pewno załapiesz się na kwiecień? Może to jednak już maj? Maj- przepiękny miesiąc, sama się w nim urodziłam Pozdrawiam, M. Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: Kwiecien 2004 :) 28.08.03, 11:04 ja tez uwazam ze maj to piekny miesiac, ale OM 19.07, termin nie chce byc inaczej jak 26.04. chyba zeby sie maluch ociagal, to ze bedzie majowy. poki co zostane z 'kwietniowkami'. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004 :) 28.08.03, 11:20 No tak- zwariować można z tymi różnymi sposobami liczenia Akurat moja lekarka liczy od prawdopodobnego dnia zapłodnienia (10.07), a nie OM. W sumie to i tak się pewnie okaże dopiero później, która z nas kiedy ) Pozdrawiam, M. Odpowiedz Link Zgłoś
godiva Re: Kwiecien 2004 :) 28.08.03, 11:49 Witamy nowe dziewczyny Już myślałam, że ten wątek nie wzbogaci się o nowe brzuchy, a tu proszę - ciągle nas przybywa Witamy i wnieście powiew nowej radości Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004 :) 28.08.03, 13:38 ) Właśnie wróciłam od lekarza- wszystko w porządku, wg. "macanej" oceny koniec 7 tygodnia, ale we wtorek idę na pierwsze usg. Nie mogę się doczekać! Od ostatniej wizyty łykam potężną dawkę kwasu foliowego (15mg!), teraz jeszcze mam łykać Materne. Pozdrawiam Was wszystkie, malika Odpowiedz Link Zgłoś
groszka1 Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 09:18 Cześć wszystkim! Opowiem wam dziś historię niestety prawdziwą i dla mnie bardzo przykrą. Zachorowałam. Mam wirusowe zapalenie gardła. Poszłam więc do lekarza (jedno z centrow medycznych w Warszawie). Pani mnie osłuchała i postawiła diagnozę jak wyżej. I rzuciła hasło - to co Pani odemnie chce. Przepisać jakiś antybiotyk. Więc ja oczywiście, że jestem w ciąży, a poza tym chyba przy infekcjach wirusowych nie podaje się antybiotyków. Na to Pani doktor że tak faktycznie jest, ale jak ja chcę to ona może mi dać. Kiedy dowiedziała się że nie jestem lekarzem i nie umiem ocenić co mogło by mi pomóc, pani doktor orzekła, że czosnek i sok z cebuli. Nie miałam nic przeciwko, bo jest to lepsze od chemii, ale delikatnie zwróciłam uwagę, że po czosnku się śmierdzi i człowiek jest osłabiony (spadek ciśnienia), więc może byłoby dobrze gdybym poleżała 2 dni (czwartek i piątek). I tu moje największ zdziwienie - Lekarka stwierdziła , że nie opłaca mi się dac 2 dni zwolnienia, bo mi za pierwszy nie zapłacą. Na nic się zdały moje przekonywania, że zdrowie ważniejsze od kasy itp. Lekarka stwierdziła, że jak chcę poleżeć w domu, to żebym sobie więła urlop a nie zwolnienie. Na całe szczęście udało mi się wczoraj poleniuchować i infekcja przechodzi.Ale nie będę ukrywać, że po takiej wizycie u takiego specjalisty byłam w niezłym szoku. zastanowiałam się czy nie zrobić awantury, ale zrezygnowałam i tak ledwo mówiłam. teraz można się z tego śmiać, Więc dla śmiechu opisłam tę historię. Przecież śmiech to zdrowie... Pozdawiam was wszystkie i trzymajcie się z daleka od choróbsk Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 09:58 Hej hej!W naszej sytuacji od takich "specjalistow" trzeba sie trzymac jak najdalej...Ale ciesze sie ze czujesz sie juz lepiej! Duuzo zdrowka! Ja nadal mam straszne mdlosci, nie moge sie juz doczekac konca pierwszego trymestru i mam nadzieje ze wszystkie "dolegliwosci" mina i nabiore wiecej sil. Do lekarza ide 8.09 i mam nadzieje ze uslysze juz serduszko! To wspaniala chwila. Moj lekarz jest dosc konserwatywny wiec raczej na USG nie licze. Ale juz raz mi je zrobil dla potwierdzenia prawidlowo zagniezdzonej ciazy, wiec to i tak sukces . Witam wszystkie nowe Mamusie! pozdrowienia Ania Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 10:06 Ja to chyba jakaś nietypowa jestem- ani razu nie wymiotowałam, mdłości tak słabiutkie, że gdybym nie obserwowała swojego organizmu z dużą uwagą, to bym ich nie zauważyła- ogólnie super. Przez to nawet długo nie chciało mi się wierzyć, że naprawdę jestem w ciąży Mam nadzieję, że wymioty mnie już nie dopadną- to dla mojego organizmu strasznie wyczerpujący koszmar. Pozdrawiam wszystkie, malilka Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.gdynia Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 12:17 Cześć! Ale super! Ja też mam termin na koniec marca, początek kwietnia. Nie miałam jeszcze USG, a ono ma określić dokładnie który to tydzień. I prawdopodobnie zaszłam też w noc poślubną Super! POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH! Piszcie jak tam objawy! U mnie na razie oki, ale spałabym cały czas! Dorota. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.gdynia Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 15:52 Cześć Kwietniówki - ponownie! Troche się już o Was dowiedziałam... Jesteście czadowe. Mam nadzieję, że od dziś mogę być jedną z Was! Beatko - super zdjęcia (ja miałam ślub 12 lipca br.), śliczną jesteście parą. Mam nadzieję, że Twoje samopoczucie jest ok. Ewa - jak fajnie, że masz już córeczkę. Korzystam z rad które przkazujesz innym. Pearl - gratulacje! Fajnie, że juz niedługo ślub. Ostatni miesiąc bardzo szybko leci... Agatka - ja też miałam przjeścia...lakarka leczyła hyperprolaktynemię i mówiła, że dzieci jeszcze długo, długo nie będę miała, a tu niespodzianka. Jinka - tez pierwszy raz! Ja dopiero w piątym tygodniu zorientowałam się, że mogę być w ciąży... i też miałam trochę kłopotów, ale teraz już się oszczędzam. Godiva - jak Cie czytam widzę siebie - cały czas zmartwiona, czy jest ok, czy będzie ok... I ta senność - to też właściwie mój jedyny objaw. Elzetka - podobało mi się twoje stwierdzenie , że ok 12 działo się coś szczególnego, jakaś pełnia, czy inne warunki sprzyjające?...Chyba tak, bo ja też prawdopodobnie 13 Tysiaczek - ja tez nie mam apetytu, mąż wciska we mnie jedzenie, ale najchętniej nic bym nie jadła... Ale Was (nas) dużo. Chciałam jeszcze słówko do Renatki i Ani i Goszki - bo też mam czasem bóle w podbrzuszu, i Maliki - też jesteś przed pierwszym USG, ja się boję, napisz jak juz będziesz po jak było. Rozpisałam się nieziemsko... Beatko i Ewko! To Wy to rozkręciłyście! Kwietniówki trzymajcie się! Pozdrowionka! Dorota. Odpowiedz Link Zgłoś
annba1 Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 21:04 Cześć! Dziewczyny, jeśli to nie tajemnica to napiszcie w jakich miastach mieszkacie, jest nas sporo i wydaje mi się, że łatwiej będzie nam się sobie na wzajem poukładać. Moje samopoczucie ze względu na Jasia musi być dobre i nawet jeśli tak nie jest to muszę być w formie. Choć przyznam, że czasem bywa trudno. Miewam nieprzyjemne rwące bóle na bliźnie po cesarskim cięciu sprzed dwóch lat, które nasilają się głównie, gdy jestem zmęczona. No coż staram się trzymać głowę do góry i nie daję się! życzę Wam pogody ducha annba1 Odpowiedz Link Zgłoś
mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 29.08.03, 22:04 Witam mamuśki, No i zaczynam od powitania WAS moje drogie mamusie, które do nas doszłyście i razem z nami chcecie dzielić wasze radości i smutki. O! Dorotko z Gdyni dziękujemy z Beatką za miłe słówka. Tak właściwie, za to że powstało to forum odpowiedzialni są nasi mężczyźni)))) No i my wszystkie razem też troszeczkę. Dziewczyny, mam niesamowite bóle głowy po południami. Takie ściskające głowę. A wy? Czy któraś też tak ma? Też jak się w nocy wybiję, to już nie mogę zasnąć Jestem z Pszczyny, to jest na Śląsku, między Bielsko-Biała i Tychy. Fajnie, się tutaj mieszka, jest tutaj piękny zamek z ogromnym parkiem. Takie miejsce dla lokalnych turystów. Beatka już nie daje znaków, na pewno siedzi sobie już w samolocie, albo je schabowego u rodzinki w Polsce. Pozdrowienia dla Was, "sprawców waszych brzusiaczków" i innych zainteresowanych mami czyli ewa Odpowiedz Link Zgłoś
kalpa Re: Kwiecien 2004 :) 31.08.03, 06:19 Witam i dołączam. Mam termin na koniec kwietn Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: Kwiecien 2004 :)cdn 31.08.03, 13:19 Kochane )) ale nas tutaj jest )) strasznie sie ciesze ... Nie daje znakow zycia ,bo zapowiadalo sie na poprawe ,a tu nieeeeeee ,nadal jestem wykonczona tymi ciazowymi dolegliwosciami . Wy jak widze czujecie sie dobrze , zazdroszcze ... ja nadal wymiotuje,jest mi niedobrze , w samochodzie umieram, dzis boli mnie glowa i jeszcze mi goraco zimno goraco zimno ... Marze o drugim trymestrze a podobno zaczyna sie juz za 3 tygodnie. Ewa nawet nie wiesz jak zjadlabym (moze nie schabowego ) ale bialego seraaaaaaaaaaaa hmmmmmm ... mniaaaaaaaaaam !!! Do Polski jade 10 wrzesnia ,az na 3 tygodnie , juz nie moge sie wprost doczekac ... tylko nienawidze latac samolotem .Kupilam tam tysiac rzeczy dla dzidziusia przez internet , gdyz ceny sa o niebo nizsze niz w Madrycie,a bede w Polsce ostatni raz przed porodem. Np.sliniaczek w Madrycie kosztuje od 8-10 euro w zwyz ) . Od tesciow dostaniemy lozeczko , krzeseleczko , wozek , i ubranka. Od siostry dostalismy aparat chicco , ktory podsluchuje dzidziusia i teraz moj maz kaze mi sie zamyac w pokoju dziecka i plakac do tego aparatu ))), nosidelko ,pasy bezp do samochodu,ubranka,zabawki i 1000 innych rzeczy.Kupilismy tez angelcare , do sprawdzania oddechu dziecka,lozko turystyczne ,mnostwo grzechotek i gryzaczkow , posciel,fotelik do samochodu itd... Mamy juz tyle rzeczy ,a brzuszka jeszcze nawet za bardzo nie widac )). Ale tak milo patrzec na takie malutkie ubranka ,buciki ,zabaweczki ,ciesze sie bardziej niz dziecko z kazdej tej slicznej rzeczy ehhhhhhhhhh . Ewa to tez ma swoje uroki ,ze tesknisz za mezem , nie macie czasu na klotnie ) , my jestesmy razem codziennie i tez jest fajnie ... a jak juz nie mozemy ze soba wytrzymac to jade do Polski na 3 tygodnie - jak teraz ,hihihi zartuje. Malilka tak pracuje , mamy wlasne firmy ,jednak nie mam zielonego pojecia jak ta sprawa wyglada tutaj , wiem ,ze na pewno po porodzie musisz zostac z dzieckiem 4 miesiace i do pracy . Ja sie juz nie przemeczam , od pazdziernika zmieniam prace na kurs rosyjskiego ,a potem zostaje z dzieckiem przez rok ,a poza tym po porodzie zaczynam studia w Madrycie slawistyke ,a potem bede w firmie majaca poloczenie z Polska ... Jedyne co to na pewno jestem uwazana za za mloda mamusie ... tutaj kobiety rodza pierwsze dziecko po 30 i to jest norma ! Mam Wam jeszcze tyle do napisania ...ale tesciowa przyjezdza po mnie za 5 minut ,wiec lece sie przygotowac .CDN ... Pozdrawiam Bea Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004 :)cdn 31.08.03, 20:16 Titicaka- fajnie, że się odezwałaś Mam nadzieję, że w Polsce też będziesz miała dostęp do internetu. Najbardziej w Twoim poście rozbawiło mnie to, że chociaż zaszłyśmy w ciążę w tym samym czasie (różnica 3 dni i to na moją korzyść, to Ty za 3 tygodnie kończysz pierwszy trymestr, a ja jestem dopiero w połowie ósmego tygodnia ))) Ach, ta arytmetyka ciężarna Niesamowita jesteś z tymi zakupami, tak wcześnie, a Ty już prawie wszystko masz! Ja sama na pewno nie kupię jeszcze dłuuugo niczego dla dziecka, chociaż wcale nie jestem przesądna. Poza tym u mnie samopoczucie idealne, wcześniejsze delikatne mdłości zniknęły, tylko szybciej się męczę i więcej śpię. Pozdrawiam, malilka Odpowiedz Link Zgłoś
renka.gg Re: Kwiecien 2004 :)cdn 31.08.03, 21:39 Cześć Dziewczyny, Właśnie wróciłam z wakacji (tydzień w Gdyni) - ale odpoczęłam, praktycznie mój mąż zajmował się dzieckiem a ja tylko spacerowałam, leżałam lub spałam. A jak Wasze wakacje (do tych co wyjeżdżały) i jak Wasze brzuszki??? Mój jest "strasznie duży" bo przytyłam już 2-2.5 kilo, ale wiem, że to moja wina - nie wpędza mnie to w dobry nastrój, spróbuję przystopować. Czy któraś z Was już przytyła (czemu nie należę do tych co chudną w pierwszych miesiącach?)? Witam wszystkie nowe "kwietniówki" - dorota.gdynia - jesteś z Gdyni??? Jak wrażenia po kolejnych wizytach lekarskich (moja za tydzień?). Czy dolegliwości pierwszego trymestru już Wam słabną, bo ja cały czas jestem śpiąca i wyczerpana (mimo wakacji) i bardzo się cieszę, że już jesień się zaczyna, bo miałam serdecznie dość lata w mieście w tym roku. Mami - ja miałam takie bóle w pierwszej ciąży. Straszne, nie przechodziły po panadolu (a nic innego nie mogłam brać) ani w nocy. Poszłam nawet kiedyś po poradę w Nocnej Pomocy Lekarskiej, ale oszczędzę szczegółów "miłej" wizyty. Mąż leżał i ściskał mi czoło, bo tylko to pomagało, ale potem przeszło i już przez całą ciążę nie wiedziałam co to znaczy ból głowy. Annba - ja też miałam cesarkę w listopadzie 2001, ale nic mnie nie boli. Czy teraz będziesz starała się urodzić naturalnie czy będziesz miała planową cesarkę? Sama zastanawiam się jak to ze mną będzie. Pozdrawiam, Renata Odpowiedz Link Zgłoś
elzetka Re: Kwiecien 2004 :)cdn 01.09.03, 10:29 Cześć! Albo to wpływ obniżenia się temperaury, albo już w końcu łagodnieją mi objawy ciążowe. Mam zdecydowanie mniej mdłości i wzdęć, no i udaje mi się obejrzeć do końca jakiś film wieczorem, a to już sukces, zmuszam się, żeby nie chodzić spać wcześniej niż o 22.00 i żadnych dżemek w ciągu dnia, bo to właśnie taki nadmiar snu powoduje potem problemy ze spaniem w nocy. W sobotę byłam u lekarki w ramch Funduszu i bardzo mie się spodobało, że od razu powiedziała, że jeżeli chcę chodzić prywatnie, a do niej tylko przychodzić po skierwania na badania, to nie ma sprawy, tylko mam przynieść zaświadczenie od lekarza prowadzącego i ona nie będzie się wtrącać i najważniejsze, że mnie skierowała (oprócz wszystkich badań krwi) również na USG bezpłatne, tylko 30 zł możemy dopłacic jeżeli chcemy miec na kasecie, tak więc już 19.09 obejrzę naszego dzidziusia! Normalnie myślałam, że tak, jak w poprzedniej ciąży, wybierzemy sie na USG dopiero w 20 tyg., kiedy jest to wymagane. Pozostaje mi więc teraz znalezienie lekarza z szpitala przy Karowej (jestem z Warszawy), gdzie będę prawdopodobnie po raz drugi rodzić. Też miałam CC w pierwszej ciąży i nie chcę, żeby się znów powtórzyła sytuacja. Mimo, że były wskazania do CC (połozenie pośladkowe i duze dziecko), to nie wiem czemu czekano na akcję porodową, która i tak wystąpiła w bardzo ograniczonym stopniu, a potem było zanikanie tętna dziecka, szybkie CC i w trzy minuty dziecko było wyciagniete z brzuszka (na szczęście zdrowe), a ja dlugo dochodziłam do siebie po silnym znieczuleniu jodem. koszmar! miałam o tym nie pisać, ale chciałam się jakoś wytłumaczyć z tego, ze chcę mieć lekarza, który, jeżeli będzie trzeba, podejmie decyzję o cc i mi je wykonają, bez zbędnych wahań. Myślę o kolejnym cc, bo u mnie w rodzinie są bardzo ciężkie porody, nigdy nie jest to książkowo, ale będzie, co będzie...Dodam tylko, że przed pierwszym porodem mielismy z mężem wszysko dokładnie zaplanowane, poród rodzinny, wynajęta położna, wszystko na naszych oczach...jak w filmach, a tu wyszło tak, a nie inaczej i wiązało się to z jakimś rozczarowaniem. Piszę, aby Wam tego oszczędzić, szczególnie rodzącym po raz pierwszy, rózne możliwości trzeba wziąć pod uwagę. Przecież najważniejsze to zobaczyć w końcu zdrowego dzidziusia! Odpowiedz Link Zgłoś
anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 01.09.03, 12:13 Hej hej Ja weekend jak zwykle spedzilam w gorach i troche odzylam. Staramy sie zawsze juz w piatek uciekac z Krakowa troche sie (no i Jasia) dotlenic. Ale Ty Beatko jestes niesamowita, juz masz tyle rzeczy! Ja jeszcze nawet nie mysle o dokupywaniu czegokolwiek, choc dla Jasia duzo rzeczy mielismy "przechodnich"- n wozek i fotelik. Ale poczekam przynajmniej do grudnia, wtedy bedzie wiadomo czy tym razem moze spodniczki Tak sobie tlumacze te koszmarne mdlosci- inna ciaza (w pierwszej czulam sie ok) inna plec??? Na szczescie jest juz chlodniej ufffff pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 01.09.03, 13:32 Witam wszystkie ciezaroweczki Strasznie dawno mnie tu nie bylo - ponad dwa tygodnie. Moze niektore z Was pamietja moje problemy z przed tego czasu, a wiec spiesze donosic, ze ciaza jest Bylam u innego gina mam zdjecia z usg 7 tydzien i 2 dzien wg.usg Widzialam bijace serduszko )))))))))) tylko niestety mam torbiel w prawym jaqjniku o srednicy 40 mm. i z tego powodu moja ciaza bedzie traktowana jako ciaza zagrozona Dostalam leki : duphaston, nospe i magnez i mam je brac po 1 tabletce co 8 godzin i zglosic sie na kontrolna wizyte za 2 tyg. Ale ja za tydzien ide do jeszcze innego lekarza prywatnie, ktory uwazany jest zaspecjaliste w pomaganiu zajsc i donosic ciaze. W kazdym badz razie tylko dzieki niemu moja rodzona siosotra ma teraz 1,5 roczna corcie i zobacze jeszcze co on powie. Jesli chodzi o jakies dolegliwosci ciazowe - to ja wymiotow nie mam wcale a jesli chodzi o mdlosci mialam je dokladnie 3 razy. Mi oczywiscie najbardziej dokucza ciagle zmeczenie i sennosc - moglabym spacnon-stop. No i jezcze piersi - niby nie sa wieksze niz byly ale mam takie uczucie ciezkosci, wieczorem jak zdejmuje biustonosz to masakra sa taaaaaaaaakie cieeeeezkie, no i jakby troche bardziej wrazliwe -przez to nie bardzo moge spac na brzuch, bo mnie bola a poza tym dolegliwosci brak, no mozeapetyt troszke wiekszy Aha termin mam na 11 kwietnia Mieszkam w malym miasteczku pod Warszawa. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Kwiecien 2004 :) 01.09.03, 15:16 Gratuluje małej fasoleczki - jak narazie.... Zazdroszczę tego miejsca, w którym spędziliście podróż poślubną...także chciaąłbym tam kiedyś pojechać. Ja nie wiedząc , ze jestem w ciąży, byłam na Mazurach, pływałam na jachcie i dobrze, że nie miałm żadnych mdłości...bo jakby byly...to nie chcę mysleć o reszcie załogi. Po przyjeżdzie zrobiłam test i także ukazały sie dwie piękne kreski. Nastęþnego dnia lekarz powiedział ...Stwierdzam podejrzenie ciązy, ale było za wcześnie. Poszłam jeszcze raz za pare dni i zobaczyłam swoją fasoleczkę na monitorze....Ale to uczucie. Z radości ucałowałąm lekarza, w końcu był pierwszym facetem , który zobaczył moje maleństwo i pierwszy, który przekazał mi taką nowinę. ..Mam nadzieję, że czujesz sie wyśmienicie tak jak ja. Chociaż wieczorami mam brzuszek, jak napompowana piłka...wzdęcia - to moja udręka. ..Pozdrowienia... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.gdynia Re: Kwiecien 2004 :) 01.09.03, 15:34 Cześć Kwietniówki! Moje sampopczucie jest od dwóch dni kiepskie Mąż śmieje się, że naczytałam się od Was o tych dolegliwościach i dlatego mnie męczy... Mdłości i bóle głowy - paskudne. Najgorsze to, że nie wiem co moge ma nie brać? Doradźcie! W piątek wyjechałam z przyjacółkami ze studiów na Kaszuby gdzie spędziłyśmy sobie dwa cudowne dni. Pogoda nie był najlepsza, ale jak wiecie babskie spotkanie po paru dorych miesiącach nie widzenia się nie może byc nieudane. Dziewczyny bardzo o mnie dbały, abym nic za dużo nie robiła i się nie przezębiła. Poczytałam sobie co tam u Was... Beatko, jesteś chyba mistrzynią w wyprawce dla maleństwa. Ja nie mam jeszcze nic. Wczoraj radosną nowinkę przekazaliśmy rodzicom i teściom. Moja mama i siostra, która ma synka 23-miesięcznego synka, popłakały się ze szczęścia, oczywiście razem ze mną... Teście przyjęli nowinę spokojniej, ale też są szczęśliwi. Pozdrowienia z deszczowej niestety Gdyni! Dorota. Odpowiedz Link Zgłoś
groszka1 Re: Kwiecien 2004 :) 01.09.03, 16:20 Cześć Kwietnióweczki ! Ja spędziłam weekend w domu w Warszawie i poza spacerami w niedzielę cały weekend przespałam. Być może była to reakcja mojego maleństwa na ostatni tydzień - nie dość że byłam przeziębiona, to jeszcze w dodatku musiałam chodzić do pracy, więc o drzemce popołudniowej - tak jak to było na urlopie- można było zapomnieć. Moja Szefowa już zapomniała o danym mi słowie, że będzie mnie oszczędzać i non stop pali przy mnie papierosy. Mimo, iż delikatnie zwracam jej uwagę nie przyjmuje tego do wiadomości. Zazwyczaj staram się załatwiać takie sprawy dyplomatycznie, ale teraz sama nie wiem co robić. niestety moja szefowa nie umie się obejść bez papierosów, których wypala - 3 paczki dziennie w samej pracy. Brr Mdłości mi jeszcze nie minęły ale na szczęście nie mam wymiotów. Natomiast mam bóle żołądka szczególnie po kolacji. Do lekarza wybieram się dopiero za 2 tygodnie i wtedy razem z mężem będziemy mogli zobaczyć nasze szczęście na usg. Nie wiem jak wytrzymam jeszcze te 2 tyg. Kolega z pracy, którego żona jest już w 4 miesiącu mówił mi, że jej mdłości minęły dopiero ostatnio. tak samo zresztą jak senny nastrój. Czyli że jeszcze musimy trochę wytrzymać Pozdrowienia dla wszystkich przyszłych mam Odpowiedz Link Zgłoś
asii Witam Kwietniówki :) 01.09.03, 19:32 ... oj długo zastanawiałam się czy "dołączyć do was oficjalnie" (bo nie oficjalnie to jestem z wami od samego prawie początku tzn.od końca lipca). Nadal mam wątpliwości (zaraz naspisze z czego wynikają), ale chęc rozmów i wymiany wrażeń, bąlączek i radości z wami jest chyba silniejsza od przykrych wspomniej i obaw. Przez długi czas nie chciałam zapeszyć, nie chiałam powokować złego i bałam się że moja radość i szczęscie (dzidzia) znowu mnie opuści. Ale teraz zaczełam myśleć bardziej pozytywnie ( co nie oznacza że się nie martwie )i postanowiłam się ujawnić! Nie wiecie ile to mnie kosztuje, bo pisząc ten post wracją do mnie w pamięci poprzednie które pisałam pół roku tem,...a potem pustka ... ale dość rozżalania się .. Witam Was i mam nadzieję iż przyjmiecie mnie w swoje szeregi .. bo tak naprawde to ja jestem z wami sercem od tak dawna, wszystkie posty czytam z wielką uwagą i zainteresowaniem. Często się zastanawiam czy to nie ja pisałam ..hihi bo przeżywacie ciąże tak jak ja i macie podobne problemiki i radości jak Ja. Dużo bym mogła pisać i pisać ... bo gaduła netowa jestem .. ale nie chcę odrazu Was do siebie zrażać, więc dodam jeszcze że termin mam na 14.04.2004 i teraz MUSI SIĘ WSZYSTKO UDAĆ!!! Dobra wysyłam ... ale się troszke boje ... oj nie wiem czy to nie był jakiś znak bo musiałam drugi raz się zalogować aby wysłać ... podwiedzcie że jestem zabbobona i za dużo się martiwe ... Odpowiedz Link Zgłoś
tysiaczek_23 Re: Witam Kwietniówki :) 02.09.03, 09:32 Hej Slonko nic sie nie martw, tym razem NA PEWNO wszystko bedzie dobrze - troszeczke cie rozumiem bo moja siostra byla w takiej samej sytuacji i tez sie zamartwiala - a teraz ma sliczna 1,5 roczna coreczke, wiec glowa do gory i odgon te smutne mysli gdzies na bok - bo dzidzia nie moze sie teraz denerwowac ciesze sie, ze jednak odwazylas sie do nas napisac i z teraz juz bedziesz to robic coraz czesciej i na pewno nikogo nie zrazisz do siebie swoja gadatliwoscia Ja niestety mam bardzo malo czasu, zeby cos pisac, ale zawsze czytam wszystkie wypowiedzi od deski do deskki i potrafie zajrzec tutaj kilka razy dziennie, tylko po to, zeby sprawdzic czy sa jakies nowe wiadomosci Aha dodam moze jeszcze, ze w piatek powiedzielismy moim rodzicom i siostrze - radosc byla ogromna i teraz codziennie sie mnie pytaja czy sie dobrze czuje - to naprawde mile. a wczoraj bylismy z nowinami u tesciow - wydaje mi sie ze byli troszke w szoku, ale sie cieszyli - tesciowa kilka razy powtorzyla mojemu mezowi ze ma teraz o mnie dbac i nie denerwowac mnie (szczerze mowiac nie spodziewalam sie tego z jej strony). Ale poniewaz moja ciaza jest traktowana jako zagrozona i przyjmuje leki na podtrzymanie - to prosilam wszystkich, zeby narazie nie rozpowiadali dalszej czesci rodziny - w poniedzialek ide do kolejnego lekarza, moze wtedy sie cos wyjasni i bede mogla juz w pelni cieszyc sie tym malenstwem ? dobra bo teraz to ja sie niezle rozpisalam korzystam z nieobecnosci szefa pozdrawiam wszystkie kwietnioweczki i ich malenstwa p.s. nie wiem czemu, ale ja prawie zawsze musze sie dwa razy logowac za nim wysle wiadomosc ? Odpowiedz Link Zgłoś
anulkaks Re: Witam Kwietniówki :) 02.09.03, 10:02 Witajcie!!!Ale zrobilo sie jesiennie. Przynajmniej u nas w Krakowie. Zimno brrrr i wieje. Mi to chyba trudno dogodzic, bo jak bylo goraco to tez zle, ale jak za zimno to tez niedobrze Czekalam na polska zlota jesien.... Asii TRZYMAMY KCIUKI i nie mamy zadnych watpliwosci ze nam sie wszystkim uda!!! Tak juz musi byc!!!!Glowa do gory! A ja mam pytanie do Mam ktore juz sa tez w drugiej ciazy. Czy Wasze ciaze tez tak bardzo sie roznia? Ja w poprzedniej mdlosci mialam tylko w samochodzie, a teraz mdlosci non stop, oslabienie, sennosc, a teraz na dokladke doszly bole glowy ( a moze to te szalone zmiany cisnienia?). I sama nie wiem co mam o tym myslec ale czekam spokojnie do konca trymestru z nadzieja na wybawienie Trzymajcie sie i ubierajcie cieplo ! papa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Witam Kwietniówki :) 02.09.03, 09:46 Witaj... Cieszę się, że odważyłaś sie napisać... To wspaniale. Mam andzieję, ze znajdę w Tobie pokrewną duszyczke, gdyż także uwielbiam gaduszyć godzinami....a teraz jesteśmy oby dwie w odmiennym stanie więc możemy o tym rozmawiać dniami i nocami. Jeśli chcesz możemi pisac do siebie e-maile. Mój adres to gunia@space.pl I trzymam za Ciebie i za siebie kciuki. Wszystko będzie w pożadku - zobaczysz. Nie czas na zamartwianie ale na cieszenie sie fasoleczka w brzuszku. Ja jestem już jak wychodzi z oblczeń w 8 tygodniu..To moje pierwsza ciąża, z której bardzo się cieszę. Ponieważ obecnie jestem z moim facetem za granicą, bo ma tu kontrak...wiec moi rodzice, ani jego nic nie wiedzą o maleństwie, które sobie już żyje w e mnie. Jedziemy pod koniec września do Opola, to przekażemy tę nowinkę. Wyobrażam sobie ich radość - mój tato to już cosik chodził i pod nosem mówił, ż e chciałby zostać dziadkiem. Jego marzenie sie spełniło- tylko jeszcze o tym nie wie. Slę pozdrowienia Trzymaj sie Napisza, rozpisz sie, wygadaj.....to pomaga, kiedy chandra nas dręczy, a z a oknem jest szaro i zimno. Tym bardziej, że jesień sie zbliża i dni będą coraz krótsze. Przy herbatce miło się pisze....A włąśnie ją popijam... Więc czekam na wieści od Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Kwiecien 2004:) 02.09.03, 11:26 Cd... Znowu zapowiada sie na poprawe samopoczucia , moze tym razem nie zapesze )). Malilka ty w polowie osmego tyg?)) Moj lekarz liczy 2 trymestr od 12 tygodnia od OM ,a ja mialam ostatnia miesiaczke 26-go czerwca , wiec wedlug niego drugi trym.dokladnie za dwa tygodnie i dwa dni )). Anulka ja mam juz tyle rzeczy ,bo w Polsce jest o niebo taniej ,a teraz sie wybieram i robie "zapasy wyprawkowe" Jednak wszystko kupuje bezplciowe ... Poza tym ja nie lubie rozowego pokoiku i czy bedzie chlopak czy dziewczynka beda mieszkali w pokoiku bezowo - blekitnym. Poza tym rodzina tak sie cieszy ,ze jestem w ciazy ,ze nie moga sie powstrzymac i wczoraj dostalam przesliczny materacyk z tymi piszczacymi bajerami i z ogrodzeniem dla dzidzisia, mustelle na rozstepy oraz proszek do prania ubranek dla dzieci (ten proszek to nie wiem po co ?),bede prala swoje ubrania )- niewdziecznica jestem )). Tysiaczek super ,ze ciaza jest i bije serduszko ... na pewno wszystko bedzie dobrze , jak piszesz masz znakomita opieke. Opolanka - gratulacje ... na kiedy masz termin ? Dorotka ja jestem za tym ,zeby nic nie brac i sie przemeczyc te trzy miesiace , wkoncu sa najwazniejsze dla malenstwa ,a potem skonsultuj sie z lekarzem ( w razie gdyby Ci nie przeszlo,ale przejdzie ) . Ja dostalam leki (chyba wam juz pisalam ) ale ich nie biore przestraszylam sie po przeczytaniu ulotki ). Ale i tak juz czuje sie lepiej ( nie zapeszac nie zapeszac). Groszka porozmawiaj z szefowa i poszukajcie jakiegos rozwiazania ! Ja nie znosze dymu , mdli mnie , przeszkadza itd... Powiedz jej ,ze od razu robi Ci sie niedobrze , masz bole glowy i nie mozesz pracowac w takich warunkach . Niech pali przy oknie ,albo niech wychodzi , albo niech znajdzie dla Ciebie inne, oddzielne miejsce jesli to mozliwe. Asii TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI I WIERZE ,ZE SIE UDA!!!Fajnie ,ze do nas dolaczylas...Masz jakies dolegliwosci?Ja tez Cie rozumiem ,bo siostra mojego meza przeszla to samo dwa razy . Teraz ma 9 miesiecznego babla , oszczedzaj sie bardzo , nie dzwigaj , odpoczywaj , ...bedzie dobrze. A mnie boli brzuch w nocy , tak jakby sie rociagal - powaznie ) , dziwne uczucie , niezbyt przyjemne . W poniedzialek kolejna wizyta u mojego gina , bede go molestowala o to zeby przepisal mi witaminy ! W madrycie tez jest chlodniej 29 stopni , juz da sie wyjsc z domu . To chyba tyle , dzisiaj ide na wieczor panienski , uff ciezko bedzie . Pozdrowienia Wiecie ostatnio mysle sobie czy nie ladniej byloby Aleks niz Alvaro,gdyby byl to facet ? Beata Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004:) 02.09.03, 11:34 No proszę! Mój lekarz liczy drugi trymestr od czwartego miesiąca kalendarzowego, czyli od mniej więcej połowy 14 tygodnia. Poza tym twierdzi (ale już wiemy, że każdy twierdzi co innego , że OM stosuje się tylko na początku, kiedy nie wiadomo dokładnie, kiedy było zapłodnienie, a jak już wiadomo, to się liczy według rzeczywistej długości życia fasolki. Inna sprawa, że przy moich hiper-nieregularnych i długich cyklach termin OM zbyt wiele by zafałszował. Ja ostatnią miesiączkę miałam 15 czerwca Ale w sumie- niech liczą jak chcą, dziecko i tak się urodzi, jak będzie chciało ) Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Kwiecien 2004:) 02.09.03, 11:55 Hej, hej Jak to mówią , zycie jak w Madrycie... A tu w Dusseldorfie zimno, pada co jakiś czas...chyba jesień zadomowiła sie na stałe...szkoda. Po lecie nie ma ani śladu. Co do terminu to mam na około 20.04.04.... Zycze miłego wieczorku panieńskiego. Do następnego pisania. ...ja nie marudzę swemu facetowi, aż do wieczoru..wtedy boleści podbrzusza zaczynaja o sobie przypominać...a tak poza tym czuję sie świetnie. Zadnych wymiotów do tej pory, jedynie parę razy zdażyły sie poranne nudności. Moja rodzinka jeszcze nic nie wie. Jak przyjedziemy pod koniec września do Opola, to mamy zamiar ogłosić tą szczęśliwa nowinkę dla nas....Dziadkowie chyba oszaleją...bo tak już im sie marzy jakieś wnusio lub wnusia. ok..idę napić sie herbatki z miodem serdeczności Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 11:57 No tak , kazdy liczy inaczej Malilka ),do tego juz sie przyzwyczailam. Zapomnialam wam napisac ,ze kuzynka meza jest w ciazy i termin na ma sam koniec marca . Super bedziemy mialy dzieciaki w tym samym wieku ... i moja sasiadka rowniez. Ciaza jest zarazliwa ... Bea Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.gdynia Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 12:59 Witajcie! Ciąże chodzą parami... To się zgadza. Właśnie czytałam, że kuzynka męża Beatki, też jest w ciąży... To tak jak siostra mojego męża... termin marzec Fajnie, że będziemy razem miały dzieci. Dziś w Gdyni jest trochę słonecznie, troche pochmurno, ale nie pada, więc moje samopoczucie jest trochę lepsze; wczoraj za to miałam okropny dzień... Nie dość, że cały dzień lało jak z cebra, to jeszcze wieczorem ok. 20.00 zmarła nam babcia. W czwartek czeka nas pogrzeb Widać tak już musi być, że jedni schodzą z tego świata, aby innym ustąpić miejsca... Ciężko mi... Pozdrowienia! Dorota. Odpowiedz Link Zgłoś
mami27 Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 13:01 Witam mamusie, No i minął sezon ogórkowy, zaczyna się znowu coś dziać!!! Tyle informacji, że czuję się zbombardowana))) Przede wszystkim witam opolankę i szczególnie asii. Na pewno nawet nie możemy sobie tak na prawdę wyobraźić, co czujesz. ALe bardzo dobrze, że się ujawniłaś. Przecież to może się jeszcze stać każdej z nas, więc możemy się tutaj nawzajem pocieszać i uspokajać. No i narzekać też oczywiście NA PEWNO DOTRWAMY W TYM SKLADZIE DO KOŃCA! A wiara czyni cuda, więc musimy wierzyć, że będzie ok. elzetko! Też przestałam spać w południe, bo miałam problemy ze spaniem w nocy. Ostatnio oglądałam sobie tv od 3 do 4 w nocy. No fajne to to nie było. Więc staram się klaść zmęczona. tysiaczku! Często myślałam, kiedy się odezwiesz i jak się masz. A więc wszystko jest ok. Bardzo się ciesze, że sie to potwierdziło. Tak jak ty, uwielbiam tu zaglądać. Niestety mój internet idzie przez telefon, więc staram się ograniczać. reniu! Ja też tyję, za tydzień idę do gina i zobaczymy ile. Moją wagą, kupioną przy pierwszej ciąży, zajeła się moja córka i niestety coś żle waży. Już przesortowałam swoje ubrania i zostawiłam luźniejsze. A przyjaciółka pożyczyła mi 2 świetne sukienki. Ale to jeszcze na później. anulko! Moja druga ciąża też jest trochę inna, no te bóle głowy, których wcześniej nie miałam. Za bardzo nie pamiętam tamtego początku. Najbardziej utkwiła mi w pamięci zgaga i ta ociężałość. Na to musimy jeszcze poczekać. Więc cieszę się na razie tym małym brzuszkiem. tiitcaka! To się najesz już niedługo białego serka. Fajnie, że masz już tak dużo rzeczy. To na pewno działa uspokajająco i oznacza, że jesteście baaaardzo szczęśliwi.)))) Niestety wiele kobiet w Polsce nie może sobie pozwolić na takie zakupy. Wtedy jest mi tak smutno i myślę sobie, że jak juz nie będę potrzebowała moich sprzętów, to je dam komuś kto ich będzie potrzebował. Moje zakupy ograniczą się do organizacji nowego pokoiku dla mojej Julki (22 ms.) Już dostaliśmy sosnowe łóżko dla niej. NO przecież łóżeczko będzie potrzebne. DOkupimy jeszcze jakąś szafę na ubranka. Przede mną wielkie wyznanie. Muszę Julkę nauczyć spać samą w innym pokoiku. Na razie śpimy sobie jak dwa kangurki w jednym łóżku razem w pokoju. NO zobaczymy! Będę was informować o akcji odkangurzania))))!!! NO teraz to już kończę,żeby mieć co pisać następnym razem. Pozdrowienia dla Was wszyskich i oczywiście dla dzidziaków ewa P>S> Mnie wylogowywuję kiedy piszę dłuższe posty Odpowiedz Link Zgłoś
anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 13:36 Hej hej!!!Faktycznie zrobilo sie tloczno ...Ale to wspaniale ze jest nas tutaj az tyle!Co bardziej zlosliwi mowia ze to dlatego ze to "wakacyjne" dzieci, a ta pora roku sprzyja Jest cos w tym podobno najwiekszy tlok na porodowkach jest wlasnie w kwietniu Ewo! Trzymam kciuki za akcje odkangurzania! Ja tez uwielbialam spac z Jasiem i do teraz zdarza sie to nam czesto. Do tej pory (20 ms) nie wyprowazilismy Jasia do swojego pokoiku glownie ze wzgledu na moja wygode. Dopoki karmilam Jas byl zawsze po reka zebym nie musiala daleko chodzic do niego i zeby on czul sie bezpieczny ze szybko reaguje na jego potrzeby. Konczylo sie najczesciej spaniem miedzy Mama i Tata- ALE glowka w strone Mamy i "baru mlecznego" czynnego 24 H na dobe Teraz Jas dostal swoje prawdziwe lozeczko (bez szczebli) ktore uwielbia i spi w drugim koncu naszego pokoju. Ale zdarza mu sie w nocy zawolac Mama i wtedy tez mam go blisko ale pewnie niedlugo czeka nas rozstanie na rzecz nowego domownika Dziewczyny! A moze tak przeniesiemy sie na nowy watek Kwiecien 2004cd zeby szybciej sie otiweraly posty? Teraz troche to trwa a przy naszej aktywnosci to do kwietnia bedzie pewnie z tego 1000 Napiszcie co o tym sadzicie? caluski juz jesienne Ania Odpowiedz Link Zgłoś
tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 13:40 Witam ponownie Dziewczyny ratujcie !!! Strasznie boli mnie gardlo - juz nie wytrzymuje, nawet sliny nie moge przelykac - czy wiecie moze co mozna zazyc na ten bol ??? Plukalam juz gardlo i pije herbate z miodem, ale to nic nie daje Znacie moze jakies inne sposoby ? Odpowiedz Link Zgłoś
anulkaks Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 14:57 Na gardlo pomaga: plukanie woda z sole (bleee ale skuteczne) herbata z cytryna i miodem mleko z miodem i maslem (i rozgrzewa!) leki homeopatyczne- moja bratowa miala bezpieczne od lekarza jak bede wiedziala jakie dma znac Ania Odpowiedz Link Zgłoś
tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 15:04 Dzieki Wlasnie taka plukanke z sola stosowalam, ale nic nie daje. A no i pije herbatke z miodem i cytrynka, a jak wroce do domu to sobie zrobie mleczko z miodem i maselkiem Uwielbiam to ostatnie Aha jeszcze polecono mi tantum verde - wyczytalam, ze mozna stosowac w ciazy - bo dziala miejscowo i nie przenika do malenstwa, wiec tez sie zaopatrze jak domowe sposoby nie dadza rady to sprobuje tantum verde. Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
groszka1 Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 15:38 Widzę, że dopadła cię ta infekcja, która na całe szczęście u mnie już się kończy. U mnie moja niekompetentna, ale jednak pani doktor poleciła tantum verde do płukania gardła (niesmaczne, ale pomaga), wit. C do 1000mg. , herbatę z miodem i cytryną , czosnek oraz sok z cebuli (pokroić cebulę zasypać cukrem i przykryć,o dziwo sok nie jest najgorszy w smaku). Powodzenia w leczeniu bakcyla i szybkiego powrotu do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 16:04 Dzieki za rady Calkiem zapomnialam o soku z cebuli - juz dzwonilam do mamy sok juz sie robi Ja ten syrop zawsze lubilam, jak bylam dzieckiem to mama zawsze jak bylysmy chore robilam nam taki syrop z cebulki - pychota. Tylko czosnku chyba nie przelkne Nigdy sie nie moglam do tego zmusic, bleeee obrzydlistwo, ale przynajmniej potwierdzaja sie informacje na temat tantum verde, skoro lekarka ci go polecila, tzn., ze jednak mozna go stosowac w ciazy Jeszcze raz dziekuje za rady. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: Kwiecien 2004 :) 02.09.03, 16:48 Dziękuję za powitanie w gronie przyszłych mam... Jak czytam Wasze wypowiedzi, a szczególnie co dzieci potrafią wyczyniać..to już bym chciała aby kwiecień wyświetlił sie na kalendarzu, abym urodziła i mogła czerpać tyle radości z maleństwa.... A tym czasem...czekają mnie jeszcze przynajmniej 32 tygodnia...o Boże ile to czasu... Slę pozdrowienia i życze dużej zabawy przy tworzeniu dziecinnego pokoju..... Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
asii :-) ... jesteście kochane 02.09.03, 21:48 Witam Raz jeszcze was witam, pownieważ wczoraj z tego całego wrażenia nie napisałam nic konkretnego o sobie. Mam na imię Asia jak zapewnie się domyślacie, aż 23 lata skończone a za ponad miesiąc (prawie dwa) kończe 24!!! . Mieszkamy wraz z moim ukochanym mężulkiem w Warszawie, ale często można nas spotkać poza nią .. gdyż prowadzimy "cygański tryb życia", co oznacza iż kazdą wolną chwilkę spędzamy podróżując. Długo i dużo mogła bym tu pisać ale mój zyciorys nie jest tematem tego forum, więc skupmy się na dzidzi , która dziś skończyła 8 tygodni (wg. O.M.) i jak już pisałam lekarz na usg "podał" (sama dopotrzyłam się na zdjeciu) datę porodu na 14.04.2004, piszę o tym pownownie bo dla nas ta data jest wyjatkowa ponieważ mój małżonek ma urodzinki 12.04 a imieninki 17.04 więc może się wstrzelimy w którąś datę i zrobimy tatusiowi prezencik . Jeśli chodzi o moje objawy to pierwszym z nich były obolałe piersi i drobne krostki na twarzy(delikatna wysypka), które wystąpiły niedługo po zapłodnieniu. Na początku myślałam iż to od zmiany wody - z chlorowanej na studniową (byliśmy na wyjeździe), i uporczywie z nimi walczyłam tonikami, mleczkami, maseczkami i chusteczkami wilgotnymi ... ale nie znikały choć było ich coraz mniej (sprawa hormonków - a raczej burza). W ogóle małam na początku wszystkie objawy przedmiesiączkowe (ból w dole brzucha, gorąco- zmino, osłabienie organizmu, zmiany humoru) byłam pewna iż znowu nic z tego ( staraliśmy się od maj. Potem kolejny wypad który wypadał akutrat dzień przed spodziewaną miesiączką ( wypad nad morze - Łeba), więc myślałam że już sobie popływałam . Oczekiwanie na miesiączke to męczarnia (a raczej na jej brak ) same wiecie. Drugiego dnia na wakacjach zrobliśmy test i wyszedł pozytywny. Koniec jednych zmartień (miesiączka) początek drugich (strach o utrzymanie ciąży) i oblrzymia nasza radość, byliśmy najszczęśliwszymi wczasowiczami w całej Łebie , albo i na całym świecie. Kolejnym objawem z którego wcześniej nie zdawałam sobie sprawy był dziwny ucisk na brzuch jak siedziałam "pionowo", nie wiem jak to napisać w poprzednich ciążach tego nie miałam. I przy okazji chce was zapytać czy odczuwacie coś takiego? Ja muszę siedzieć lekko pochylona do tyłu aby nie ugniatać brzuszka bo odrazu zaczynam się źle czuć... Co tam jeszcze bóle głowy .. mdłości ale nie wymioty, no i oczywiście senność ... nigdy przenigdy nie śpie w dzień .. chyba że jestem poważnie chora a tu nagle buzia mi się drze w ciągu dnia, oczki zamykają, szczypia i jak się nie położe na 1h-2h to chodze nie przytomna. Więcej objawow nie pamiętam ( w tej chwili ). Nie muszę wam pisać jaka była moja radość jak (po raz pierwszy w życiu) zobaczyłam 22.08. moją dzidzie żywą z bijącym ślicznie serduszkiem na monitorku podczas usg ( wyproszonego na siłe u lekarza, który twierdził że to może jednak być zatrzymanie miesiączki i tak wcześnie niepotrzebnie do niego przyszłam..hmm )... mało się nie popłakałam, pan doktor od usg tak ślicznie mówił i opowiadał i też się ze mną cieszył bo wiedział o ... troszkę się wtedy uspokoiłam, jeszcze bardziej uwierzyłam ))... Ach zapomniałam napisać że jak byłam pierwszy raz u lekarza 5 tydzień, (co prawda wepchałam się, bo najbliższy termin miał ze miesiąc albo lepiej) to nawet mnie nie zbadał i oczywiście nie dał mi skierowania na żadne badania ... "bo to drogo koszutje i trzba czekać aż będe mogła wejść w program"... "proszę przyjść do mnie z usg 4.09."!!!!! ale co mogłam zrobić .. nie chciał ze mną gadać i już a na skierowanku na usg napisał " ciążą - wczesna???" i mnie odesłał. A jak poprosiłam o recepte na kwas foliowy to mnie wyśmiał i powiedział żebym sobie folik kupiła. Wiem że lekarze raczej wolą jak się przychodzi w 8 tygoniu nie wcześniej ale ja miałam powody (oprócz poronień, miałam problemy z płytkami krwi i morfologią o czym on doskonale wie) Ach zapomniałam napisać ze to lekarz z przychodzni .. co prawda prywatnej ale mają podpisany kontrakt z funduszem zdrowia i pajcjetów traktuja jak w państowej przychodni ..następny, nastęnpy, następny ... No i się rozpisałam a to dopiero początek ... W zeszły piątek czułam się znakomicie .. tak znakomicie że jak zdałam sobie z tego sprawe to się przeraziłam, wszystkie objawy mineły ... nawet drażliwość piersi ... no i oczywiście panika !!!! Wylądowałam w szpitalu ( bo lekarz na urlopie) .... tu długo by opisywać ... ale na szczęście skonczyło się na izbie przyjęć i na swoje życzonko ( musiałam złożyć deklaracje pisemną) nie zostałam w szpitalu, zrobiono mi usg i zbadano wszystko dobrze (ale) ale się bali bo to dziwne że tak od ręki wszystkie dolegiliwości mijają więc dostałam leki na podtrzymanie ( z czego jestem zadowolona ... bo może właśnie w odpowiedniej chwili wyczułam że coś sie dzieje i pomogły). Teraz jestem troszkę spokojniejsza. Już pewniej wchodzę do toalety (dlaczego?), wcześniej przy każdym siusianiu patrzyłam czy nie ma krwi ... Teraz coś miłego, dziś mój ukochany zrobił mi prezencik tak cudowny że ciągle chodze uśmiechnięta ... kupił mi "biblie cieżarnych" ... "W oczwkiwaniu na dziecko" ... na razie nie zdążylam jeszcze nic przeczytać ... Chciałam Wam wszystkim podziękować za tak serdeczne przyjęcie, jestście naprawde cudowne, niby nic pare miłych słów ale dla mnie to bardzo bardzo dużo znaczy. Ach zapomniałabym chętnie porozmawiam z wami na gg mój numer to 4033322 albo popisze asii@gazeta.pl Dobra kończe ... bo was całkowicie uśpie buziaczki dla wszsytkich P.S. ... jeszcze tylko napisze że fajnie by było zrobić liste wszystkich kwietniówek z imionami i datami porodów ( oraz dziećmi ... jeśli któraś już jest taką szczęściarą i ma) pa Odpowiedz Link Zgłoś
groszka1 Re: :-) ... jesteście kochane 03.09.03, 09:05 Cześć wam wszystkie kwietniówki, a w szczególności witam ciebie Asiu. Cieszę się, że już bardziej optymistycznie patrzysz w przyszłość. Bylam powiem szczerze nieco zszokowana reakcją twojego lekarza. Mój od razu kazał mi zrobić całą serię badań, a na hasło bólow w podbrzuszu zrobił mi usg. Jestem również zskoczona tym, że kazał ci brać folik, gdyż ja dostałam na poczętku dawkę 5 mg. 3xdziennie, a teraz aż do 12 tyg. 2xdziennie. Jak powiedziałam lekarzowi, że brałam (od roku przed ciążą) i biorę folik (4-5 tydz.) to stwierdził, że to za mało. Specjalistą nie jestem, ale może warto by było, żebyś skonsultowała się jeszcze zjakimś lekarzem Pozdrawiam. Gosia. Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: Kwiecien 2004 :)WAZNE 03.09.03, 11:27 Kochane pisalyscie ,zeby otworzyc nowy watek ,bo macie problemy z otwieraniem . Mysle ,ze 200 to czas najwyzszy ,zeby sie przeniesc . Jesli nie macie nic przeciwko otwieram kwiecien 2004 cd... i zrobilam liste o ktorej tez pisalyscie. Tutaj prosba - podajcie brakujace informacje i jesli cos jest zle to dajcie znac. Mam nadzieje ,ze o nikim nie zapomnialam...tyle nas jest. Jesli chcecie dodac jakies informacje to tez super ... moze imiona jakie wybralyscie dla dzieciatka... No to zaczynam ... biore sie za pisanie. Beata Odpowiedz Link Zgłoś
anulkaks Re: Kwiecien 2004 :)WAZNE 03.09.03, 11:45 Bea! Nie widze nowego watku ale moze jeszcze nie powstal? Ja na wszelki wypadek pisze o sobie: Ania (27) Mama Jasia (04.12.01) i Brzusia (01.04.04)- Joasi lub Franka (to typ meza jeszcze nie na 100% ) A ciekawe czy ktoras z nas stanie sie podwojna Mama? pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: Kwiecien 2004 :)WAZNE 03.09.03, 11:47 Juz powstal ... no to juz trzeba uzupelnic liste o nowe informacje )) Odpowiedz Link Zgłoś