Smutna przyszla mama...

24.10.07, 21:48
Witam, mam 21lat i jestem w 26. miesiącu nieplanowanej ciąży. Na początku nie
mogłam się pogodzic z tym,ze zostanę mamą,ale dzięki wsparciu rodziny i
chłopaka myślałam,że dam sobie radę i sprawdzę się w nowej roli. Niestety od
niedawna znowu przestają sobie radzić sama ze sobą. Kończę ostatni rok
studiów,dojeżdżam codziennie na zajęcia,czuję się potwornie zmęczona,ale
wiem,że to dla mojego dobra,bo z dzidzią będzie jeszcze ciężej. Mimo wsparcia
rodziny czuję się bardzo samotna i ograniczona...mam pretensje do męża,że chce
chodzić z kumplami na siłownię,czy w pt na salę,kiedy mi pozostaje już tylko
siedzieć samotnie w domu ;-( Dodam,że mieszkam teraz w małym miasteczku gdzie
nie mam żadnych znajomych i w którym nic się nie dzieje. Nie wiem co mam ze
sobą zrobić,a nie chce przelewać całej mojej złości i żali na męza,bo rozumiem
jego potrzeby,ale czuję się tak jakbym nie miała nic już z mojego
młodziutkiego wieku ;-( Smutno mi!!!
    • madziuchna23 Re: Smutna przyszla mama... 24.10.07, 22:06
      Witaj Brzucholeczka
      No młodziutki ten wiek, ale wiesz co mi kiedyś koleżanka - mężatka
      na studiach powiedziała, jak szybko będą dzieci to się je szybciej
      odchowa i możne jeszcze w życiu poszaleć (-: to nie znaczy że jak
      sie ma dzidziusia to nie można (-: Dla Was to jest trudny czas, bo
      przypuszczam, że ślub był szybki, wiele się pozmieniało i jeszcze
      pozmienia, ale głowa do góry. Pozwól mężowi jeszcze korzystać z
      tego, że może wyjść wieczorkiem z kumplami bo jak będzie dziecko to
      będzie trudniej. I nie martw się, wchodzisz w taki trudny czas
      ciąży, gdzie kobieta czuje sie ciężko, może i brzydko, nieprzydatna,
      to minie, naprawdę (-: Dzidziuś czuje to że się martwisz i jest Ci
      źle, postaraj się dać trochę spokoju i już bardzo dużo miłości.
      Fantastycznie że masz oparcie w rodzienie. A z mężem pogadaj i
      spróbujcie też razem gdzies wyjść...Trzymaj się cieplutko ((-:
    • mama-sloneczka Re: Smutna przyszla mama... 24.10.07, 22:09
      czy ja dobrze przeczytałam 21 lat i koniec studiów?
      chyba licencjat , bo nie magisterka.
      Znajdz kogoś w tym miasteczku z kim mogłabyś porozmawiać, nie możesz się
      załamywać odbije się na dziecku-spokojna mam, spokojne dziecko.
      Po2 masz wsparcie rodziny, męża a to najważniejsze, Baż silna i dzielna, nie
      możęsz się załamywać, bo dziecko to najwspanialszy dar losu(przynajmniej dla mnie)
      Dbaj o siebie i o tą kruszykę, i odwiedzaj nas na forum to zawsze coś pomoże-
      rozweseli podniesie na duchu a czasem ze złości jak w życiu
      Głowa góry będziesz super mamą i spokojnego oczekiwania na maluszka
      • memphis90 Re: Smutna przyszla mama... 26.10.07, 18:17
        A co za różnica? gdyby kończyła magisterkę, to byłaby automatycznie radosną
        ciężarówką? Dziewczyna uczy się, poszerza horyzonty i to jest super!
        • mama-sloneczka memphis90 26.10.07, 22:20
          Chodziło mi o to że studia można skończyć jak się ma dzieci, może się żle
          wyraziłam, a Ty się czepiasz wszystkiego.
          Dziecko będzie szczęśliwe jak rodzice będą szczęśliwi , załamana mama i
          rozdrażniony tatuś to nic dobrego dla maluszka, ale chwile słabośći mamy
          wszystkie(znajdą się pewnie twarde mamusie) grunt to brać życie za rogi i
          cieszyć się że dziecko jest zdrowe(na razie w brzuszku).
          • memphis90 Re: memphis90 27.10.07, 10:57
            Ech, wcale się nie czepiam i nie chciałam, zebyś tak to odebrała, ale chciałam
            podnieś zasmuconą przyszłą mamę na duchusmile Dziewczyna zdolinowana, a my tu
            dywagujemy nad jej wykształceniemwink

            Co do studiów- ja też jestem zdania, że po ich skończeniu jest znacznie łatwiej,
            ale.... gdybym miała taką możliwość, to sama bym zaszła w ciążę przynajmniej rok
            temu, na ostatnim roku studiówwink Ale życie pisze różne scenariusze i każdy z nas
            się inaczej w nich odnajduje. Mam nadzieję, że u autorki postu to tylko
            przejściowy spadek formysmile pozdrawiam, dziewczynki!
    • lejla81 Re: Smutna przyszla mama... 25.10.07, 00:26
      Witaj Brzucholeczko,
      Doskonale Cię rozumiem, bo też się tak czasami czuję. Zwłaszcza, że teraz
      jeszcze muszę dodatkowo ograniczyć swoją aktywność ze względu na zagrożenie
      przedwczesnym porodem. Bądź wyrozumiała dla męża, ja też się czasami wściekam,
      że mój się gdzieś szlaja, a ja nie mogę, ale staram się nie okazywać złości,
      wręcz przeciwnie - sama go namawiam, żeby wychodził. Ale wyjdźcie sobie też
      gdzieś razem: na spacer, nawet do knajpki. Jeśli jesteś zmęczona, może troszkę
      (ale nie za bardzo) odpuść sobie studia. Na pewno nic się nie stanie, jak nie
      będzie Cię na jakimś wykładzie. Ja mam swoje sposoby na pozbycie się złej
      energii i frustracji - pomaga mi dobra książka, gotowanie jakiś dobrych rzeczy,
      chłodna kąpiel. Na zmęczenie najlepszą metodą jest sen, dlatego nigdy nie
      traktuj go jako straty czasu. A przede wszystkim myśl sobie, że to tylko okres
      przejściowy w Twoim życiu. Nie należę co prawda do osób, dla których pociechę
      stanowi sam fakt, że już za kilka miesięcy wezmą w ramiona swój mały skarb wink,
      ale wiele myśli poświęcam temu, jak chciałabym wychować swoje dziecko, czego
      nauczyć, co pokazać. Kiedy tak się o tym myśli posiadanie dziecka nie okazuje
      się tylko jakimś utrudnieniem w życiu czy karierze, ale wręcz przeciwnie -
      największym życiowym wyzwaniem, trudniejszym niż bycie szefem międzynarodowej
      korporacji smile A przecież każda z nas pewnie lubi wielkie wyzwania. A za kilka
      lat znowu będziesz sobie mogła wychodzić i korzystać z uroków ciągle jeszcze
      młodego wieku. Uwierz mi, że granica tzw. "młodego wieku" przesuwa się wraz z
      zaliczeniem kolejnych wiosen. I czas na dziecko nigdy nie wydaje się dobry.
      Pozdrawiam i głowa do góry.
    • cicha_mysz Re: Smutna przyszla mama... 26.10.07, 13:14
      Witaj.
      Nie martw się studiami to ostatni rok (licencjat?) i z głowy. Ja poza studiami, zajmuję się domem i pracuję w week-endy. Da się wszystko pogodzic tylko żeby sobie nie pozwolić na takie "rozmemłanie" i marazm bo wtedy wszystko robi się do d...Wiem co mówię wink Skoro spędzasz tyle czasu sama w domu to może poczytaj , niektórzy tylko czekają na taką okazjęsmile, skorto siedzisz przy kompie wejdż na forum regionalne i poszukaj ludzi ze swojej miejscowości- może zyskasz wreszcie znajomych. Nie siedź i nie użalaj się nad sobą bo to tylko pogorszy twoje samopoczucie, twój mąż ma na pewno kumpli, oni mają dziewczyny, może zaproś ich do was? Moja mama urodziła mnie w wieku 20 lat ,ma wspaniałe życie, mnóstwo znajomych , imprezowała, wyjeżdżała na wakacje-często ze mną nawet kiedy byłam bardzo mała. Jak sie chce to można wszystko i dziecko naprawdę nie jest przeszkodą. Kwestia dobrej organizacji, zwłaszcza, że piszesz, że rodzina cię wspiera i pomaga. Naprawdę nie widzę powodu do smutku, weź się w garść, koniec użalania, no chyba, że lubisz wink
      Pozdrawiam. Mysza
      • monis1979 Re: Smutna przyszla mama... 26.10.07, 17:05
        cześć,
        nie martw się, podobno nigdy nie ma doskonałego momentu na dziecko.
        Najpierw studia, później kariera zawodowa, wicie gniazdka rodzinnego
        itp itd. Gdyby każdy tak myślał to nikt by się nie decydował na
        dziecko, albo wszystkie mamy miałyby dzieci w wieku 40-kilku lat. Ja
        też właśnie zaczęłam studia Magisterskie zaocznie i nie uważam żebym
        źle zrobiła a poród mam planowany na początek stycznia (akurat jak
        wypadnie sesja smile Jak byłam na studiach licencjackich to dużo
        dziewczyn w trakcie studiów rodziło dzieci i opuszczały może
        maksymalnie ze dwa zjazdy. Dasz radę. A co do męża to może po prostu
        jesteś trochę przewrażliwiona jak to w ciąży bywa. My też teraz trzy
        razy częściej się kłócimy niż zanim bylam w ciąży. To chyba
        normalne. Bardziej drażliwe teraz jesteśmy i więcej rzeczy nas
        denerwuje niż normalnie. Więc trzymaj się i wszystko będzie dobrze.
        Pamiętaj ze miłość zawsze zwycięży big_grin
        • 74agajg Re: Smutna przyszla mama... 26.10.07, 22:44
          To ja już tak z perspektywy czasusmile)))
          1 córę urodziłam w wieku 20 lat mój mąz był jeszcze młodszy miał 19
          lat, młoda urodziła się w niedzilę a Sławek zdawał maturę w
          poniedziałek smile))
          Drugę córę urodziłam po 5 latach.
          Obecnie staramy sie o 3 dzidzię a dziewczyny są już duże strasza ma
          13 lat młodsza 8.
          Skończylismy szkoły studia, pracujemy mamy dom i jesteśmy bardzo
          szczęsliwi, ale nigdy nie uważaliśmy że nam coś ucieka poprostu tak
          wyszło a My staraliśmy się zeby pomimo tego realizowac sowej plany i
          marzenia. Moze nie było łatwo ale naprawdę niczego nie żałujemy i
          zyje się nam bardzo dobrze smile)))
          Życze Wam wszystkiego dobrego i duzo spokoju oraz dobrego podejścia
          do życia smile))))
          Bo życie jest piekne trzeba tylko to piekno zobaczyć smile)))
          Ps. Dodam że do wszystkiego doszlismy sami, bo rodzice mogli nas
          tylko wspierać duchowo i to robili za co jesteśmy im wdzięczni do
          dziś smile))))
    • joannamac Re: Smutna przyszla mama... 26.10.07, 22:48
      Brzucholeczko głowa do góry,pomysl o tej cudnej istocie ktora nosisz
      pod serduchem
      • edyciula Re: Smutna przyszla mama... 27.10.07, 12:37
        Nie martw się, bo wszystko będzie dobrze. Wierzę, że jest Ci ciężko,
        ale trzeba przez to przejść. Za kilka lat z pewnością podziękujesz
        losowi, za taki prezent. Masz wsparcie najbliższych, to bardzo
        ważne. Musisz tylko pogadać z mężem o tym co Cię boli, razem
        dojdźcie do kompromisów wygodnych (na miarę możliwości) dla Was
        obojga. Wydaje mi się, że ważne jest, byś nie zamykała się w domu,
        wychodźcie jak najczęściej oboje, dużo rozmawiajcie a będzie dobrze.
        Ja również mieszkam w małej miejscowości, ale mnie jest tu dobrze.
        Pozdrawiam Ciebie i malucha.
    • mamakacperka-pl Re: Smutna przyszla mama... 27.10.07, 13:46
      nie martw sie kochanasmile ja rowniez mam 21 lat i mam juz synka 2
      letniego tzn w lipcu 2 skonczylsmile a na dzien dzisiejszy jestem w 16
      tygodniu ciazy.. tak wiec w wieku 22 lat bede mama 2 dzieci.. nie
      masz sie czym przejmowac..najwazniejsze by zyc w zgodzie z mezem i
      rodzina bo ich pomoc i wsparcie są naprawde wazne.. a poza tym ja w
      wieku 25 lat bede miala dzieci w wieku 6 i 3 lata wiec jedno do
      zerowki drugie do przedszkola a ja??? do pracy, kosmetyczki, czy na
      inny babski wypad.. pomysl bedziesz bardzo mloda jak twoje malenstwo
      bedzie juz odchowane.. i wtedy bedzie mozna dopiero poszalec. tym
      bardziej z mysla ze w innych waznych dziedzinach zycia jestes juz
      spelnionasmile
Pełna wersja