co z tą betą?

27.10.07, 15:35
Kilka dni temu dowiedziałam się, że się udało! Test ciążowy
pozytywny, gin potwierdził rozpulchnienie i powiekszenie macicy.
Zaniepokoił mnie wynik bety -22,1 na granicy normy. Powtórzyłam
badanie po 1,5 doby - wynik 20. Lekarz mówi żeby się nie martwic,
bo beta to indywidualna sprawa i nie przyrasta tak szybko. Ale ja
sobie poczytałam na ten temat i wiem, że to nie jest dobry zwiastun.
Nie wiem, co mam o tym myślec. Z jednej strony bardzo chciałabym
wierzyc, że jeszcze nie wszystko stracone, ale z drugiej strony,
wolałabym poronic już teraz, niż za klika tygodni, ponieważ wiem,
jak to boli gdy traci się kilkunastotygodniowy płód (w grudniu
poroniłam - 18 t.c). Tylko jak mam liczyc na samoistne rozwiązanie
się tej sytuacji, kedy biorę gigantyczną dawkę luteiny? Z drugiej
strony nie mam sumienia jej odstawic, bo może jednak dzidzuś jest?
Łzy same mi płyną.. Smutno mi...


dawce, nospę forte (mam bóle
podbrzusza i skurcze). Niestety bardzo krótko cieszyłam się tym
szczęściem. W dniu spodziewanej miesiączki zrobiłam betę hcg - wynik
22,1. Mało, ale w granicach normy. Po 1,5 doby powtórzyłam badanie -
wynik - 20.
    • kaczucha31 Re: co z tą betą? 27.10.07, 15:52
      sylwcia, nie wiem jak cię pocieszyć... poczekaj jeszcze trochę,
      jeszcze nic straconego. Szansa jest. Zrób po weekendzie jeszcze
      badanie, a luteiny na razie nie odstawiaj, dopiero jeśli
      skonsultujesz to z lekarzem. Bardzo, bardzo życzę ci pomyślnego
      przebiegu wydarzeń. Wiem jak to boli. Trzymaj się i na razie się nie
      poddawaj.
    • artdesign84 Re: co z tą betą? 27.10.07, 17:31
      Przykro mi... niestety z mojej wiedzy wynika że spadek bety nie
      znaczy nic nic dobrego...
      Ale tak jak napisałaś, lepiej teraz niż za kilka tygodni. Powtórz
      jeszcze raz betę.. Może to pomyłka?
    • fioco78 Re: co z tą betą? 27.10.07, 21:24
      niestety z własnego przykrego doświadczenia wiem, że spadek bety to nic dobrego, też liczyłam na pomyłkę laboratorium. może faktycznie u ciebie tak będzie, czego życzę z całego serca. z drugiej strony to tak wczesna ciąża, że na dobrą sprawę nawet byś mogła o niej nie wiedzieć. trzymam kciuki, nie odstawiaj luteiny, powtórze badanie zaraz po weekendzie. ono będzie pewnie decydujące.
      • sylwcia77 Re: co z tą betą? 27.10.07, 21:35
        Dzięki Ci Kochana za wsparcie. Już okrzepłam z emocji, najgorzej
        czułam się rano, jak poznałam wynik drugiej bety. Cieszę się, że
        istnieja takie fora, gdzie dostaję informację i wsparcie. Inaczej
        żyłabym w ogromnej niepewności i złudnej nadziei. Oczywiści w
        poniedziałek powtórzę betę, we wtorek do gina i niech on decyduje
        czy czekamy na samoistne poronienie, czy łyżeczkowanie. Trudno, może
        następnym razem się uda, nie zamierzam łatwo się poddawac.
        Pozdrawiam!
        • fioco78 Re: co z tą betą? 27.10.07, 22:15
          ja już po 2 zabiegach w sumie, nie wiem, co lepsze, dziewczyny mówią, że lepiej jak samo się oczyści, niektórzy lekarze pewnie też zalecają odczekać co organizma na to. teraz też odkryłam ciążę i dziś jakieś niepokojące brudzenie, nawet nie plamienie, ale jednak. a wczoraj cieszyłam się z bety, która po 48h wzrosła o prawie 90% sad lężę i porzeram luteinę, duphaston i nospę. a z lekarzem się zobaczę w poniedziałek, chyba że po drodze coś się wydarzy. trzymam kciuki za nas obie.
          • sylwcia77 Re: co z tą betą? 27.10.07, 22:48
            Dbaj o siebie, skoro beta Ci ładnie przyrasta to nie trac nadziei.
            Wiele kobiet w ciązy ma różne plamienia i krwawienia, a mimo to
            rodzą zdrowe dzieci. Dobrej nocy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja