hopciap
08.11.07, 11:23
Dziewczyny, jestem w 10tc. USG dopiero za tydzień. Ale cały czas się martwię,
czy wszystko OK. Może się naczytałam za dużo o problemach i nieszczęściach
innych. Może się nadwrażliwa zrobiłam.
Niemniej wiem, że nie można ustrzec się przed sytuacją, w której dziecko
przestaje się rozwijać. Ale czy dziewczyny, którym to nieszczęście się
przydarzyło - dalej miały objawy ciążowe, czy w jakiś sposób spodziewały się
że coś jest nie tak.
Może schizuję, bo jak mnie bolał brzuch bardzo - to się denerwowałam, że coś
jest nie tak, ale jak nie boli - to się denerwuję dużo bardziej. Mam też coraz
mniejsze mdłości. Poza tym, że nie mam okresu - to w ogóle nie zauważam
żadnych zmian w moim organizmie - brzucha nie mam, piersi nie rosną. Takie mam
rozterki