To dopiero 8 tydzien a ja ledwo zyje...

08.11.07, 20:00
Rano budze sie i juz jest mi nie dobrze - nic nie jem bo nie ma to sensu bo
nawet jak nic nie jem to czasem wymiotuję. Jade do pracy. Tam ciagle jest mi
niedobrze. Pije wode, zjem jedna kanapke z trudem powstrzymujac sie zeby nie
zwrocic. O 17 koncze prace i najlepiej zebym zrobila TO przed wyjsciem z
pracy bo inaczej moge miec trudnosci z dojechaniem do domu. Jak juz jestem w
domu to w koncu cos jem - ale raczej z "zachcianek" niz z glodu bo caly czas
mam nudnosci a wieczorem najwieksze. I tak potem przez caly wieczor toczy sie
walka - zwroce czy nie. Czasem sie udaje czasem nie. Jak sie udaje nie zwrocic
to rano jest gorzej smile. I tak to dzien po dniu. Wszystko, doslownie wszystko
mi "szkodzi" ba juz sama mysl mi "szkodzi". No a ja sie martwie co bedzie z
moim dzidziusiem skoro ja odzywiam sie w taki sposob. A najlepsze jest to ze w
pierwszej ciazy wymiotowalm dolakladnie jeden raz - przesadzilam ze sniadaniem
a teraz... Prosze o rade -moze macie jakies sprawdzone sposoby.
L4 odpada bo 1. Poza tym nic absolutnie mi nie dolega
2. Pracuje w tej firmie troche ponad 3 miesiace (beda mieli niespodzianke smile -
trudno moje zycie jest wazniejsze) i chcialaym popracowac jeszcze przynajmniej
z 5 miesiacy zanim pojde na urlop.
    • croton Re: To dopiero 8 tydzien a ja ledwo zyje... 08.11.07, 20:52
      Podobno te witaminy Prenatal zawierają jakiś składnik hamujący
      mdłości,tylko musisz sie dowiedziec w aptece ,który to Prenatal bo
      są 3 rodzaje.Mi pomagały kwasne rzeczy,a wszystko minie gdzieś za 2
      tyg. Trzymaj się i nie daj się chorobie morskiej!
    • betahcg Re: To dopiero 8 tydzien a ja ledwo zyje... 08.11.07, 22:13
      spróbuj vomitusheel - homeopatyczny, można w ciąży - w kroplach albo w czopkach.
      ja biorę też od czasu do czasu torecan ale to jest na receptę.
    • ceyranaa Re: To dopiero 8 tydzien a ja ledwo zyje... 08.11.07, 23:14

      Zoi ale się "uśmiechnełam" jak to czytałam musisz być super osobą smile
      ja miałam tak samo dosłownie ta sama historia tyle,że nie pracuję
      jesli chodzi o prenatal to prenatal complex zawiera imbir (mi nie
      pomogło) są herbatki w aptece ziolowe jest taka seria na wszystkie
      trymestry i trymestr1 jest na mdłości i nudnosci-jakas mieszanka i
      trochę działa..ja sama byłam u lekarza i Tobie tez radze wizyte
      popros i diphergan mi pomogla juz 1 tabletka, a łykałam 3 razy
      dziennie, teraz mam mdłosci i biore diphergan tylko wtedy jak
      naprawde zle sie poczuje.. i powiem Ci ze u mnie ten lek zadziałał,
      jest tylko na receptę
      pozdrawiam Ciebie ciepło i trzymaj się i mówię Ci bedzie ok
      pzdr
      basia
      • memphis90 Re: To dopiero 8 tydzien a ja ledwo zyje... 09.11.07, 08:54
        Diphergan jest też w postaci syropu- przy mdłościach i wymiotach jak znalazł!
        Szybko się wchłania, więc na pewno go nie wydalisz w trakcie nagłych nudności
        (tabletkę można zwymiotować jeszcze zanim zacznie działać).
    • aga-k-k Re: To dopiero 8 tydzien a ja ledwo zyje... 09.11.07, 08:25
      Współczuję, bo doskonale wiem jak to jest, miałam to samo. Na
      początku ciąży schudłam 6 kg. Każdy mnie pocieszał, że to tylko 3
      miesięce i faktycznie tak było, ale te 3 miesięca trwały wieczność.
      Jak powiedziałam o tym lekarzowi to powiedział, że to znaczy że
      wszystko dobrze się rozwija, a żadne medykamenty nie pomagały. Głowa
      do góry. Życzę zdrówka.
      • kasiadamianka Re: To dopiero 8 tydzien a ja ledwo zyje... 09.11.07, 08:44
        witaminkę b6 spróbuj połykać. U mnie całkiem mdłości nie
        zniwelowała, ale znacznie złagodziła
    • memphis90 Re: To dopiero 8 tydzien a ja ledwo zyje... 09.11.07, 08:53
      Ech, sama tego chciałaśwink) Przypomij sobie, jak strrrrasznie pragnęłaś być znowu
      w ciąży- niestety, tym razem dostałaś ją z całym dobrodziejstwem inwentarzawink

      Twojemu dzidziusiowi nic nie grozi, spokojnie. No, chyba, że z powodu wymiotów
      wylądujesz odwodniona i zakwaszona w szpitalu- ale takie skrajne sytuacje są
      rzadkie. Na razie maluch korzysta z Twoich zapasów i na prawdę nie potrzebuje
      wiele- ledwo paręnaście kalorii dziennie. Ale może warto byłoby porazmawiać z
      lekarzem nt. leków przeciwwymiotnych- tylko nie bierz nic na własną rękę, a już
      na pewno nie aviomarin!
    • omnieionimtez Re: To dopiero 8 tydzien a ja ledwo zyje... 09.11.07, 12:31
      Na wymioty według położnych najlepsze jest jedzenie pokarmów
      zawierających wit. B i C. Mnie pomogło. A jeśli nie - lekarz
      przepisał mi Torecan w czopkach - też pomaga (jeśli nie ma się
      oczywiście oporów do czopków; chociaż po tygodniu mordowania się,
      różne opory znikają). Powiedział jeszcze, że mogę brać Aviomarin.
      Ale tego ostatniego nie próbowałam.
      Głowa do góry...
      • kasiadamianka Re: To dopiero 8 tydzien a ja ledwo zyje... 09.11.07, 14:59
        aha, ja jeszcze przypomniałam sobie, że jeśli będziesz miała pusty
        żołądek, to będzie jeszcze gorzej. Warto dbać o to aby przegryźć
        cokolwiek co 2-3 godzinki. Zobaczysz, że poczujesz ulgę.
    • kebama Re: To dopiero 8 tydzien a ja ledwo zyje... 09.11.07, 20:35
      hej, ja przechodzilam przez to samo co Ty. Wiem jak sie czujesz.
      Schudlam 5 kilosmile Nie przejmuj sie o dziecko - ono jeszcze nie
      odzywia sie tym co Tysmile Natura to sprytnie wymyslila i zobaczysz
      mlodsci i wymioty mina jak powstanie lozysko i pepowina i Ty bedzisz
      potrzebna do odzywiania maluchasmile Mnie zadne medykamenty nie
      pomagaly. Za to w ciagu dnia, w pracy jadlam duzo karmelkow
      owocowych np. migdalowych i cytrynowych (z goplany albo Nimm2)
      (sprawdzony sposob mojej Mamy i dziala) i malymi lykami pilam coca-
      cole albo cos gazowanego - tez pomagalo. I jeszcze mysle ze to dobry
      sposob - na mnie dzialal - rano zanim wstaniesz z lozka zjedz cos
      np. bulke albo suchara albo tosta (na lezaco - ja rano
      wykorzystywalam meza zeby mi cos doniosl do lozka) i polez jeszcze z
      15 - 30 minut. A w sprawie jakichkolwiek lekow skonsultuj sie z
      lekarzem. Nawet homeopatycznych. I nie martw sie - minie. Jak juz
      Cie dopadlo to musisz to przejsc. Powodzenia i trzymaj sie cieplo.
      Bedzie dobrzesmile
      • mad-25 Re: To dopiero 8 tydzien a ja ledwo zyje... 09.11.07, 21:11
        Nie martw się kochana, przeżyłam to samo najgorsze są pierwsze 3
        miesiącu, dzięki mężowi przeżyłam, do łóżka jedzenie (wciskał we
        mnie , po czym biegłam do łazienki) non stop zielona, zero
        zachcianek, no oprócz kwaśnych, po czym i tak wszystko lądowało
        wiadomo gdzie!!!
        Schudłam 7 kg przez 4 pierwsze miesiące a póżniej nadrobiłam te 7 i
        przytyłam 25. Martwiłam się jak dziecko się rozwinie, czy będzie ok?
        Syn urodził się o czasie z wagą 4200 g i zdrowy jak rydz!!!!
        Jestem 3 lata po porodzie i juz nie pamietam praktycznie tych chwil
        jako złych , raczej teraz się z tego śmieję. Jak wchodziłam do
        sklepu cała zielona, mąż: kochanie na co masz ochote? a ja
        wybiegałam bo różne zapachy doprowadzały mnie od szału, np jak ktoś
        był wyperfumowany,bebebebebeee
        • lailala Re: To dopiero 8 tydzien a ja ledwo zyje... 13.11.07, 17:02
          współczuje, ja wprawdzie nie wymiotuje ale mdli mnie na potege 24
          na dobe.budze sie kilka razy w nocy od tych mdłosci. pomaga mi
          jedynie picie zimnej wody non stop.Doszłam do jakiś 4 litrów
          dziennie.jesc nie moge, gotuje tylko przy otwartym oknie. jakbym
          mogła to bym siedziała non stop na dworze.a tu pracowac trzeba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja