Czy któraś kobitka zaczyna 26tydzień?

21.11.07, 19:50
Witam,

Dokładnie w czwartek rozpoczyna się mój 26tc - to moja pierwsza oczekiwana
ciąża, nie chcemy znać płci więc będzie niespodzianka smile Jestem ciekawa czy
jest nas dużo? Jak się czujecie, ile przybrałyście juz na wadze, czy maleństwo
daje już Wam porządne kopniaki smile daje o sobie znać. Przed ciążą ważyłam 50kg,
teraz 59kg. Jak narazie nie miałam żadnych dolegliwości oprócz częstszego
siusiania. Ostatnio o 4 rano obudziły mnie ruchy brzdąca, jak już teraz tak
rozrabia to co będzie później smile
Podzielcie się swoimi odczuciami i wrażeniami.
Pozdrawiam
MONIA

    • kaszubek1979 Re: Czy któraś kobitka zaczyna 26tydzień? 21.11.07, 21:36
      Ja zaczęłam 26 tydzień w poniedziałek. Do tej pory przytyłam 5 kg. Czuję się
      bardzo dobrze. My już wiemy że będzie synuś smile Maleństwo daje o sobie znać w
      ciągu dnia, ale w nocy jak na razie grzecznie śpi smile oby też tak było po
      urodzeniu smilePodobnie jak Ty, nie miałam żadnych typowych dolegliwości
      ciążowychsmile Napisz z jakiego miasta jesteś. ja z Gdańska. pozdrawiam smile
      • monia_82 Re: Czy któraś kobitka zaczyna 26tydzień? 22.11.07, 18:17
        Fajnie, że nie jestem sama w takim okresie smile i aż miło poczytać.
        Dopadło mnie jakieś przeziębienie-dzisiaj byłam u lekarza, dostałam L4 na
        tydzień i mam posiedzieć w domciu. Nic groźnego ale wolałam dmuchać na zimne
        ażeby później nie skończyło się na jakiś antybiotykach. Piję herbatkę malinową i
        się byczę. Ostatnio trochę miałam urwanie głowy w pracy więc odpoczynek dobrze
        nam zrobismile a co smile
        Tak wogóle to jestem z Gliwic i mam 25lat. Uwielbiamy z mężem okolice Gdańska a
        w szczególności Władysławowo, do którego jeździmy co roku na wakacje popływać na
        windsurfingu. Nigdzie nie ma tak wspaniałych warunków w Polsce jak na Półwyspie
        HelskimsmileW tym roku się oszczędzałam z uwagi na ciąże ale w przyszłym roku to
        sobie odbiję.
        Jejku ależ się rozpisałam smile Życzę zdrówka i dobrego samopoczucia do
        rozwiązania. A chodzisz może do szkoły rodzenia? Ja się właśnie zastanawiam czy
        sienie zapisać i mam dylemat.
        Pozdrowionka
    • eleni1 Re: Czy któraś kobitka zaczyna 26tydzień? 21.11.07, 22:32
      Jestem dokladnie w 26 tygodniu, czuje sie dobrze, chociaz coraz
      ciezej z zakladaniem skarpetek/butow i odkurzaniem pod lozkiem smile
      Z meczacych objawow mam ciagla sennosc, potrzebuje b.duzo snu ( 9-10
      h) i w dzien tez drzemkami nie gardze. Poza tym dretwienie dloni w
      nocy ( gin polecil brac magnez i wapn - biore drugi tydzien i jest
      lepiej ) , krwawienia z nosa co pare dni , "czerwona szczoteczka do
      zebow" - czyli normalka .
      Psychicznie bywa roznie, mam dni euforii i totalnego dolka - na co
      nie bez wplywu jest pewnie pora roku. Moj narzeczony jest na
      szczescie b. wyrozumialy, chyba naczytal sie gdzies poradnikow "Jak
      wytrzymac ciaze " bo siedzi cicho jak mi odbija i cierpliwie czeka
      az sama dojde do wniosku ze gledze lub histeryzuje smile))))
      Przytylam juz.... 11 kg, mialam fazy ogromnego, nieopanowanego
      obzarstwa w rodzaju ( Jezus Maria az wstyd pisac) pol pudelka
      ptasiego mleczka na raz. Teraz staram sie pilnowac - zadnych
      slodyczy w domu, za to duzo marchewek i jogurtu naturalnego itp.
      Moj Pokemon ( tak nazwala go moja przyjaciolka na podstawie
      proporcji ciala z 1szego USG - ten wielki lepek i male nozki- po
      prostu Pokemonek i tak zostalo) skopal mnie juz wiele razy, zwylke
      wieczorem po kolacji kiedy leze na brzuchu .Z dnia na dzien coraz
      mocniej . Cudowne uczucie, prawda ? dzis akurat siedzi spokojnie,
      moze sie troche zestresowal, bo Mama probowala z nim dojechac
      godzinke temu na basen ale jest mgla widocznosc 0 ( slownie :zero)
      metrow w rejonie krakowskich Balic, wiec z dusza na ramieniu 10 km/h
      wrocilam do domu. Ale troche nerwow mnie to kosztowalo.
      Co do siusiania to wstawalam w 4-5 m-cu do 4 razy w nocy , teraz
      jest juz lepiej ( 1 -2 ) . Moj Oszczedny Ukochany kupil z tej okazji
      energooszczedna zarowke do lampki ktora stoi na blacie w kuchni cala
      noc,zebym nie rypnela na brzuch podczas nocnych wedrowek.
      Ale bylo z tym siusianiem ciezko- pamietam wyjscie do kina okolo 1,5
      m-ca temu kiedy wychodzilam 5 razy w trakcie seansu (
      wspolczuje "wspologladaczom" )
      Z Pokemonem- Adasiem-Stasiem-Michalkiem wszystko ok,wewtorek na
      wizycie nie mielismy USG , tylko Dopplerem bicie serca ( "Serce jak
      dzwon" powiedzial gin- pewnie mowi tak kazdej ciezarnej z ktorej
      dzieckiem wszystko ok, ale kazde takie slowa z ust lekarza
      b.podnosza na duchu). Poprzednie USG robilam 05.11 - wazyl okolo 800
      gram. Pisze wazyl, bo juz trzech niezaleznych ginekologow
      stwierdzilo chlopca smile
      To na razie tyle i tak sie rozpisalam, pozdrawiam 26 tygodniowki i
      nie tylko . Dzielmy sie "doswiadczeniami" jak najczesciej smile

      • monia_82 Re: Czy któraś kobitka zaczyna 26tydzień? 22.11.07, 18:31
        Bardzo się cieszę, że tyyyle napisałaś.
        U nas chociaż lekarz nie powiedział jakiej płci będzie bobas (bo nie chcieliśmy)
        to jakoś wszyscy są przekonani, że będzie chłopaczyskosmile ale czas pokaże. 11 kg
        to nie jest jeszcze tragicznie, ja pewnie przytyłabym znacznie więcej gdyby nie
        wstręt do czekoladek i wszystkiego co słodkie. Teraz juz takich zachcianek nie
        mam ale do 4 miesiąca, to nie mogłam żyć bez kapusty kiszonej, ogórków
        małosolnych bądź kiszonych no i śledzi! To były artykuły których nie mogło
        zabraknąć w lodówcesmile
        Ja też odczuwam uroki rosnącego brzuszka. Teraz kiedy wchodzę na 3-cie piętro do
        domciu to tak jakbym wcześniej biegła po tych schodach z pełnymi torbami zakupówsmile
        No właśnie myśleliście już o jakiś imionach dla szkraba?
        Pozdrawiam i wszystkiego dobrzego!
    • evchen.ol Re: Czy któraś kobitka zaczyna 26tydzień? 22.11.07, 21:18
      Witam, ja w niedzielę zacznę 26 tydz. Czuję się dobrze, to moja
      druga dzidzia, mam już trzyletniego synka. Moje maleństwo rozpycha
      się bardzo i czasami nie daje zasnąć. Uaktywnia się najbardziej
      ok.godz.23. Dokuczają mi jedynie bóle kręgosłupa, ale da się
      przeżyć. Przytyłam 7 kilo. Przed ciążą 49, teraz 56. Nie wiemy
      jeszcze jaka płeć i chyba nie będziemy chcieli wiedzieć. Taka
      niespodziankawink Termin na 8 marca więc może dziewuszkawink Synka pleć
      wiedzieliśmy dopiero na miesiąc przed porodem, taki wiercipięta byłsmile
      Ja rownież jestem z Gliwic, napisz do jakiego lekarza chodzisz?
      Gdzie planujesz rodzić? Pozdrawiam.
      • betinka84 Re: Czy któraś kobitka zaczyna 26tydzień? 23.11.07, 11:10
        Hej, u mnie "dopiero" 25 tydzień, termin na 10.03 a w brzuszku mała
        wiercipiętka-pierwsze dzieciątko. Nadal pracuję i dość często bolą mnie plecki i
        czasem również puchną nogi, ale jeszcze nie jest tak źle-da sie wytrzymać. Przed
        ciążą ważyłam 50kg, potem do 3 miesiąca 48kg a teraz 54kg tak wiec na plusie mam
        4kg - troszke malo i martwilam sie tym ale na szczescie lekarz utwierdzil mnie w
        przekonaniu ze z malutka wszystko dobrze jest, wazy tyle ile potrzeba :] wiec
        juz sie nie przejmuje, bedzie mniej do zrzucania po porodzie wink Tez zaczynam
        myslec nad szkola rodzenia - jestem z Żor ale mam sporo rodzinki w Gliwicach,
        kuzynka ma 3 miesieczna coreczke i rodzila wlasnie w Gliwicach-ale chyba nie
        byla do konca zadowolona...musze dopytac to ci napisze. pozdrawiam wszystkie
        marcowe mamcie i nie tylko.
    • beatle80 Re: Czy któraś kobitka zaczyna 26tydzień? 23.11.07, 15:16
      U mnie 1 dzień 27 tc. Przytyłam 5 kg, od poczatku czułam sie
      swietnie i nie ograniczałam aktywnosci. Co prawda 3 tygodnie temu
      podczas wizyty okazało sie ze skróciła mi sie szyjka i od tego czasu
      leze plackiem w domu. Od tych 3 tyg jestem na zwolnieniu i do
      planowanego na 2 marca porodu do pracy juz nie wróce. Reszta w
      porzadku, obawiam sie jedynie ze teraz przytyje wiecej, mam apetyt,
      zreszta od samego poczatku, a maz co by na pocieszenie tego mojego
      lezenia codziennie kupuje mi przynajmniej 2 paczki. Oczywiscie nie
      umiem sobie odmówic, musze mu wytłumaczyc ze nie tedy droga smile
      Z typowo ciazowych spraw: od około 2 tyg zauwazyłam pojawienie sie
      siary; od czasu do czasu szczególnie wieczorem trwardnienie i
      stawianie sie brzucha. Nasza córcia - najprawdopodobniej jest bardzo
      aktywna w nocy i juz teraz nie daje mi spac.
      Zapraszam na forum rówieśnicy - dla mam z marca 2008
    • kaszubek1979 Re: Czy któraś kobitka zaczyna 26tydzień? 23.11.07, 17:32
      a powiedzcie, czy zapisałyście się już do szkoły rodzenia? ja jeszcze tego nie
      zrobiłam. chcę się zapisać do szkoły przy szpitalu, w którym będę rodzić, może
      akurat przy moim porodzie będzie położna z tej szkoły, zawsze to lepiej smile
      • easyenglishpz Re: Czy któraś kobitka zaczyna 26tydzień? 23.11.07, 21:21
        U mnie srodek 26tc. od samego poczatku czuje sie bardzo dobrze, nie
        dopadaly mnie zadne mdlosci, zachcianke rowniez zadnych.Basienka
        wazy ok 900gramow i "fika"niemozliwie. Duzo pracuje, wiec o szkole
        rodzenia nawet nie mysle. Do tej pory 8kg na plusie. Nie jem zbyt
        duzo, dlatego tez wszystkie kilogramy ukryly sie w brzuszkusmile
Pełna wersja