Jak czesto zdarzaja sie poronienia?

30.11.07, 18:06
Czytam sobie przerozne Wasze watki i nie moge oprzec sie wrazeniu,
ze bardzo czesto pojawia sie temat poronienia. Do tej pory myslalam,
ze zdarza sie to sporadycznie, a teraz widze, ze wiele z Was
przeszlo ten koszmar. Czy naprawde poronienia zdarzaja tak wielu
kobietom? Znacie moze jakies statystyki?
    • irrcia Re: Jak czesto zdarzaja sie poronienia? 30.11.07, 20:09
      Mój ginekolog powiedział, że prawie 50%. Inne statystyki, które
      czytałam mówią o ponad 30%. Jest ciekawy artykuł na ten temat gdzieś
      na portalu "edziecko" - wklep "poronienie" w wyszukiwarkę, to go
      znajdziesz.
      • p.alicja79 Re: Jak czesto zdarzaja sie poronienia? 30.11.07, 21:02
        spotyka to ok 30% ciężarnych kobiet.Sama mam ciążę na podtrzymaniu.
        Mam nadzieję, że nie masz takiego problemu. Pozdrawiam smile
    • grochalcia Re: Jak czesto zdarzaja sie poronienia? 30.11.07, 23:35
      powiem tak...mam jedno zdrowe dziecko a teraz jedna ciąża obumarla w sierpniu a
      kolejna kilka dni temu...
      tez myslalam, ze poronienia sie prawie nie zdarzaja..wiele kobiet sie do nich
      tez nie przyznaje..ale jak leze w szpitalu to widze, ze to nie tylko moj problem...
      • nala2 Re: Jak czesto zdarzaja sie poronienia? 01.12.07, 17:39
        w 2002 roku w listopadzie poronilam w 12 tygodniu - ciaza obumarla, pozniej
        dlugie leczenie i w 2005 ciaza -cala prawie na lezaca zakonczona cesarka i
        tydzien temu poronienie - znowu ciaza obumarla, a tak sie cieszylam. chyba juz
        nie chce tego wiecej przezywac,
    • kaczucha31 Re: Jak czesto zdarzaja sie poronienia? 01.12.07, 18:51
      Wydaje mi się, że wczesnych poronień jest bardzo dużo. Na tyle dużo,
      że większość kobiet ma to doświadczenie na koncie. Im bardziej ciąża
      zaawansowana tym pewnie mniejsze ryzyko. Mi się trafiło na samym
      początku - przełom 6i7tc
      • n17062000 Re: Jak czesto zdarzaja sie poronienia? 01.12.07, 19:28
        niestety wbrew pozorom poronienia zdarzają się coraz częściej. Ja
        miałam jedno w 16 tygodniu, moja siostra też jedno ale w 7 tygodniu,
        Znam dziewczynę która ma 3 dzieci i miała 4 poronienia.Widziałam też
        wiele dziewczyn w szpitalu, ale to prawda, że większość się do tego
        nie przyznaje.
        • glorcia Re: Jak czesto zdarzaja sie poronienia? 01.12.07, 21:42
          rozmawialam ostatnio na ten temat z moja kumpela, ktora mogla by byc
          moja mama (ja 32 latka, ona prawie 60). Stwierdzila, ze w czasie
          ostatnich lat i tak kobiety zaczely mowic o poronieniach, kiedys to
          bylo absolutne tabu i kobiety cierpialy w milczeniu. Teraz juz sie
          ten temat porusza, ale to i tak tylko czubek gory lodowej...
          Ja do kwietnia tego roku myslalam, ze jak juz sie zajdzie w ciaze,
          to juz z gorki... teraz juz wiem, ze to dopiero poczatek... lekarz
          mi mowil, ze 25-30% ciaz koczy sie poronieniem... (po zrobieniu
          testu). Duzo kobiet nawet nie wie, ze poronilo, po prostu maja
          obfity okres...
          • oli.2 Re: Jak czesto zdarzaja sie poronienia? 01.12.07, 22:14
            Moj gin powiedzal ze 80% wszystkich zaplodnien konczy sie poronieniem.
            Okropna statystyka!!!! Czesc ciaz konczy sie w terminie miesiaczki
            wiec nawet nie jestesmy swiadome!!
        • gato.domestico Re: Jak czesto zdarzaja sie poronienia? 01.12.07, 22:39
          uwazam ze chyba lepiej testowac standardowym testem po terminie
          miesiaczki a nie wczesnymi testami ...mniejsa szansa na stres i
          rozczarowanie.
          • arszana to naturalne 02.12.07, 11:15
            kazde poronienie jest porazka, ale z biologicznego punktu widzenia
            to jest to tak normalne jak np niestrawnosc... poczecie to taki sam
            fizjologiczny proces jak wszystko cos ie w naszym organizmie dzieje,
            to ze chorujemy, mamy problem z trawieniem, alergie, uczulenie...
            organizm poronieniem sygnalizuje, ze polaczone komorki sa za slabe,
            ze nic z tego nie bedzie albo ze proces dzielenia nie nastapil
            prawidlowo,bo nasz organizm to nie komputer i tak samo jak nie
            strawi ciezkostrawnych potraw, tak raz na jakis czas, nie podzieli
            prawidlowo komorek i ciazy nie bedzie.... w ten sposob tlumaczac to
            sobie, staram sie nie zwariowac i kazde poronienie traktowac jako
            cos naturalnego, z tym ze od 12tego tygodnia mowi sie o ciazy
            obumarlej chyba.. wtedy natura pewnie tez madra, bo eliminuje, ale
            jednak wredne to troche z jej strony, ale coz.. nasz organizm nie
            jest doskonaly.
            • grochalcia Re: to naturalne 03.12.07, 08:43
              moze i jest naturalne, ale jak sie w ciagu 4 miesiecy przechodzi zabieg
              łyżeczkowania to za nirmalne jakos ciezko mi to uznac...
              teraz ciaze obumieraja i dalej je nosimy, czesto o tym nie widzac...lepiej jest
              jak poroni sie samej..a tak siedza sobie, my sie cieszymy, ze jestesmy w ciazy,
              potem usg-szok i szpital....jakos z niestrawnoscia niewiele ma to wspolnego....
              • arszana oczywiscie ze nie ma 03.12.07, 11:26
                kompletnie nic wspolnego, ale ja osobiscie tak sobie tlumacze
                reakcje mojego organizmu na ronienie zarodkow bez przyczyny
                medycznej na ktora mialabym wplyw, tak jest mi latwiej i tego sie
                trzymam, bo widze co sie dzieje wokol, nie bede traktowala
                poronienia jak kolejna smierc, bo wowczas potrzebne by mi bylo
                leczenie psychiatryczne a na pewno sil na kolejna ciaze zabrakloby,
                wiec pozwalam organizmowi samemu decydowac, czy moja ciaza (
                niestety kolejna poroniona) bedzie na tyle silna ZEBYM MOGLA BYC
                MATKA CZY NIE... to moje osobiste zdanie.. mozesz miec inne.
    • limmar Re: Jak czesto zdarzaja sie poronienia? 02.12.07, 12:10
      Też słyszałam że 70% wszystkich zapłodnień kończy się szybko. O większości
      podobno nawet nie wiedzą same kobiety. Podobno jeśli miesiączka sie opóźnia a
      potem sie pojawia to właśnie moze być poronienie.
    • lilith76 Re: Jak czesto zdarzaja sie poronienia? 02.12.07, 16:11
      Podobno 50% ciąż kończy się w okolicach terminu miesiączki, więc kobiety nie wiedzą nawet, że w ciąży były.
      W moim otoczeniu znam trzy przypadki poronień i kilka razy więcej udanych ciąż i tego twardo się trzymam.
      Przez takie wątki średnio 2-3 razy dziennie załamuję się, że pewnie właśnie dziecko mi umiera w brzuchu.
      NIE DAM SIĘ ZWARIOWAĆ.
      • id.kulka Do autorki wątku... 03.12.07, 13:17
        Mam propozycję: nie wklepuj w wyszukiwarkę nic, co by miało związek
        z poronieniem, nie szukaj, nie czytaj. Statystyki są okropne, ale to
        statystyki - a Twoja ciąża jest jedyna i tylko Twoja. Może być jak
        99 %, ale równie dobrze jak 1%. Nie ma sensu się nakręcać i
        stresować.
        O poronieniach trzeba mówić i nie robić z tego tabu, ale nie można
        pozwolić sobie myśleć w kategoriach: tyle dziewczyn to spotkało,
        mnie na pewno też się przytrafi.
        Popieram Lilith: nie dajmy się zwariować.
    • mia17 tak naprawde... 03.12.07, 14:49
      dopiero w szpitalach to widac...
      ja poronilam we wrzesniu i dopiero wtedy zobaczylam, ile dziewczyn
      boryka sie z tym problemem. i mlodszych i starszych i z pierwsza
      ciaza i z kolejna. nie ma na to mocnych, ale...
      jak moje poprzedniczki uwazam, ze nie mozna dac sie zwariowac.
      jasne, ze problemy nie koncza sie na zrobieniu testu, bo potem przez
      9 kolejnych miesiecy trzeba o siebie dbac i uwazac. ale tak naprawde
      nie do konca mamy wplyw na to, co sie stanie. czasem organizm
      decyduje za nas.
      jednak nie ma sensu mysle o tym i nastawiac sie negatywnie. zawsze
      trzeba myslec, ze nic zlego sie nie stanie!
      • real_groszka optymizm 06.12.07, 18:02
        najważniejszy jest optymizm. ja mialam zabieg łyżeczkowania niemal
        rok temu w 11 tygodniu pierwszej ciąży, nie wierzyłam, że mi młodej,
        zdrowej może się przydarzyć poronienie, ale nie dałam się i teraz
        jestem w 23 tygodniu ciąży. W kwietniu spodziewam się synka. Nie
        wolno się dołować!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja