3 dziecko radosc i strach

03.12.07, 08:40
od 29 listopada wiem, ze bede miala 3 dzidzie jak wszystko bedzie
dobrze, ciesze sie ale narazie starch bierze górę, czy dam sobie
radę. Jedno dziecko ma 12lat, drugie 2 skonczy w grudniu, tego 3
malucha nie planowalam przynajmniej nie teraz. O pracy moge
zapomniec, a tak dobrze mi szło))) no cóz zycie miało dla mnie inny
scenariusz. Zawsze wspołczułam matkom z brzuchem pchajacym wózek z
maluchem zastanawiałam się jak ona sobie radzi. Juz tak się
cieszyłam, że już wkrótce zacznę się wysypiać a tu wszystko od nowa.
Nie wiem jak to będzie na pomoc rodziców nie mam co liczyć byli źli
za drugie dziecko, że już nie mają sił się nim zajmować i że to
wszytsko im na złość. tak bardzo bym chciała żeby to była radość dla
wszytskich jak to bywa na filmach, Mam 31 lat a boje sie mojej matki
jak 7 latka, ktora nabroiła. czy jest ktos na forum z tak liczna
gromadką? jak sobie radzicie ?
    • anulka59 Re: 3 dziecko radosc i strach 03.12.07, 09:25
      Widzisz nie będzie łatwo ale życie tak już chciało im mam nadzieję ze jakoś
      sobie poradzisz.Ja dałabym wszystko żeby tak po prostu zaqjść w ciążę a tu
      niestety życie pisze mi scenariusz taki że muszę się leczyć aby zajść w
      ciążę.Mam jedno dziecko i zaczęlam leczenie pod kątem drugiej ciąży-ja siedzę z
      małym w domu na pomoc rodziców też nie możemy liczyć a jednak pragnę drugiego
      dziecka.Zobaczysz wszystko będzie dobrze.
    • limmar Re: 3 dziecko radosc i strach 03.12.07, 09:30
      Znam 2 rodziny: jedna 5 dzieci, druga 4 dzieci. Jak na nich patrzę, to o 3 też
      się chcę starać. To są najszczęśliwsze rodziny wśród znajomych. Piszesz, że
      najstarsze ma 12 lat, więc nie poczujesz, że to 3 tylko ze 2.
    • iwonka50 Re: 3 dziecko radosc i strach 03.12.07, 10:30
      Ja też czekam na 3 dziecko. U mnie jednak było to planowane, mąż nie bardzo
      chciał ale w końcu się zgodził. Też nie mogę liczyć na żadną babcię a moja mama
      powiedziała, że komplikuję sobie życie. I tak musimy z mężem sami orać bez
      żadnej pomocy. Chłopcy mają 3,5 i 8, 5 roku. Teraz szykuje się dziewczynka co
      podnosi mnie na duchu, zawsze to jakaś miła odmiana. Czasem sobie popłaczę po
      cichu, zwłaszcza jak widzę i słyszę jak inne babcie są z wnukami, pomagają w
      opiece. Nasze niestety się wypięły i widzimy się dosłownie kilka razy w roku.
      Ale nic to. Musimy się trzymać i wierzyć, że sobie poradzimy. Pozdrawiam.
      Iwona
      • olgap1976 Re: 3 dziecko radosc i strach 03.12.07, 10:56
        To smutne, że niektóre babcie tak sie wypinaja, ja tesciowa widzę
        raz na rok a mieszka 15 min od nas, żadne z moich dzieci nigdy nie
        było pod jej opieką, nawet nigdy nie proponowala, zajeta jest pracą
        i moim teściem. Moja mama pomagała w wychowaniu najstarszej ale jak
        się dowiedziała że jestem w ciązy z drugim dzieckiem dostała ataku
        płaczu że zrobiłam jej to na złość żeby ją wykończyc, ( chora
        kobieta)teraz się wyprowadzamy na swoje ale pewnie też dostanie
        ataku płaczu że to wszystko aby ją wykończyć, że zmarnowałam sobie
        zycie, że mam dobrą pracę a moj mąż pewnie bedzie bankrutem itp
        koszmar. tak bardzo chciałabym się cieszyć tą ciążą ale dopóki jej
        nie powiem bedę tylko o tym myśleć jak zareaguje. Moj mąż jest
        wniebowzięty liczy że tym razem będzie syn. Iwonko z jakiego miasta
        jesteś? Pozdrawiam
        • iwonka50 Re: 3 dziecko radosc i strach 03.12.07, 20:03
          Jestem z Białegostoku. Rodzice mieszkają 60 km od nas, teściowa 80. Tak więc
          głównym problemem jest to, że nie mamy nikogo na miejscu, chociaż nie wiem, czy
          byłoby dużo lepiej jak byśmy mieli. Po prostu każdy ma swoje sprawy i na
          ostatnim miejscu są wnuki, mimo, że dziadkowie na emeryturze. Także źródło siły
          muszę znaleźć w sobie, mężu. Zna moją sytuację i wspiera mnie kilka koleżanek,
          chociaż głównie duchowo, ale dobre i to. Moja mama też chyba liczyła, że
          będziemy mieli jedynaka a tu nie dosyć, że dwoje to jeszcze trzecie się szykuje.
          Smutne to ale prawdziwe. Żal mi dzieci, że mają takie babcie. Nie przejmuj się
          jak mama zareaguje. Ja też o tym dużo myślałam aż doszłam do wniosku, ze skoro i
          tak się w wychowanie wnuków nie angażuje to Jej opinia nie bardzo mnie
          interesuje. Niech się zajmuje swoimi sprawami. I muszę powiedzieć, że nasze
          stosunki coraz bardziej się ochładzają właśnie ze względu na odcinanie się jej
          od naszych spraw i problemów. O teściowej to już w ogóle przemilczę bo mi się
          przysłowiowy nóż w kieszeni otwiera. Pozdrawiam ciepło, nie przejmuj się tak
          opinią mamy, bo to tylko niepotrzebny stres. Przecież drugie dziecko to i tak
          nasza polska "norma". U nas trzecie - to już trochę gorzej bo jesteśmy rodzinnym
          ewenementem. Rozważ wcześniejsze poinformowanie Jej po to by zaoszczędzić sobie
          niepotrzebnych zmartwień i ciesz się ciążą. Pa.
          Iwona
    • marta_st1 Re: 3 dziecko radosc i strach 03.12.07, 10:37
      U mnie jest podobnie. Mam córkę 12 lat i synka, który jak dziecko
      się urodzi będzie miał 2 latka. Wiesz ja mam dużą pomoc w córce i
      moge na nią liczyć, a nie wiem jak Ty. A co do mamy? Przecież to Ty
      będziesz wychowywać dziecko i Ty będziesz na nie łożyć. Co ma Twoja
      mama do tego? Jesteś dorosła i na pewno z mężem dacie radę. A jak
      będzie Ci ciężko to zawsze możesz zatrudnić kogoś do pomocy choćby
      na pare godzin tygodniowo.
    • lynette Re: 3 dziecko radosc i strach 03.12.07, 10:53
      Ja też oczekuję trzeciego dziecka. Synkowie mają 6 i 3 lata. Teraz
      też ma być chłopczyk. Na początku też trudno było mi się cieszyć,
      ale jak widzę te niemowlaczki, to jestem naprawdę szczęsliwa. Moja
      mama nie cieszyła się z żadnej z moich ciąż, niemowlaków nie brała
      na ręce. Też było mi przykro, ale cóż. Nie da się zmusić do radości.
      Najważniejsze, że ja i mąż kochamy nasze dzieci i gdyby nie mój wiek
      (33) pewnie pomyslelibysmy o czwartym.
    • osa551 Re: 3 dziecko radosc i strach 03.12.07, 12:46
      Ja tak jak nigdy nie liczyłam na pomoc ani mamy ani tesciowej, tak
      nigdy specjalnie mnie nie interesowała ich opinia o mim życiu, tym
      co robie i ile mam dzieci. Chcą pomagać, super, nie chcą - nie mam
      do nich pretensji i zdaję się na opiekunki.

      Ja akurat wracam do pracy od razu po macierzyńskim (2-gie dziecko),
      ale sądzę że i 3-cie mój pracodawca by przeżył. Zanim urodziłam
      pierwsze dziecko nie wyobrażałam sobie jak sobie poradzę z dzieckiem
      i z pracą, ale stwierdziłam, że jakoś to będzie. Przy drugim to się
      nawet nie zastanawiałam, bo czasem życie dokonuje za nas lepszych
      wyborów niż my sami. Sama chetnie zatrudnię mamę trójki dzieci bo to
      najbardziej zorganizowane kobiety na świecie smile. Głowa do góry -
      jakoś to będzie. Rodziców może wreszcie czas ochrzanić. Oni też byli
      jedynakami?
    • os-a Re: 3 dziecko radosc i strach 03.12.07, 17:37
      Witaj. Ja jestem w 29 tc z trzecim dzieckiem w domu mam córę 14 i syna 16
      lat.Pomiędzy moją dwójką jest 18 miesięcy różnicy miałam 20 jak urodziła mi się
      córa i miałam jeszcze rok szkoły przed sob.a.Na pomoc rodziców nie miiałam co
      liczyć mój ojciec miał raka i sam wymagał pomocy.Nie myślałam że nie dam rady
      wszystko się pięknie poukładało dzieciaki super nie było problemów.Tobie też się
      ułoży a rodzice jak zobaczą malucha to też będą się inaczej zapatrywać na tą
      sprawę.życzę powodzenia
    • ataner30 Re: 3 dziecko radosc i strach 03.12.07, 19:37
      moge dorzucic swoje 3 grosze? Uwazam ze jestescie niesprawiedliwe dla swoich
      rodzicow i tesciow. Nie wyobrazam sobie ze moglabym tak roszczeniowo oczekiwac
      od rodzicow i tesciow aby pomagali mi w opiece nad MOIM dzieckiem. Dlaczego wy
      sie dziwicie swoim mamom ze na wiesc o waszej kolejnej ciazy wybuchaly placzem?
      Przeciez same wiecie jaka to ciezka praca jest przy malym dziecku a dziwicie sie
      ze kobiety po 50tce lub 60tce nie skacza z radosci ze znowu czeka je harowa przy
      kolejnym?
      Nasze mamy wychowaly juz swoje dzieci w duzo gorszych warunkach niz my mamy (nie
      bylo pampersow, pralek automatycznych, zwolnien lekarskich 100 % platnych cala
      ciaze, i innych udogodnien ktore my teraz mamy). Nasze mamy zyly w czasach gdy
      po podstawowe produkty spozywcze trzeba bylo godzinami stac w kolejkach. Mogly
      tylko pomazyc o podrozach zagranicznych. Teraz sa na emeryturach lub rentach i
      co, sa zmeczonymi zyciem kobietami i chcialyby wreszcie odpoczac? Oczekujecie ze
      z radoscia beda biegac za pelnym energii maluchem?

      • olgap1976 Re: 3 dziecko radosc i strach 03.12.07, 19:50
        Nie chodzi o pomoc fizyczną ale wsparcie duchowe, nie dołowanie
        tylko pocieszenie, mnie wychowywała babcia, mama albo była w pracy
        albo ciągle zmęczona, nie oczekuję że bedzie zajmować się moimi
        dziećmi, dzigać zakupy chodzi raczej o ciepłe słowo, to moje życie
        powinna to zrozumieć, każdy ma swoje błędy, wiadomo lepiej uczyć sie
        na cudzych ale tak sie nie da. Nie przypominam sobie aby moja babcia
        słysząć o ciązy mojej mamy robiła jej wyrzuty dla niej to był dar,
        radość i szczęście.
        • paliwodaj Re: 3 dziecko radosc i strach 04.12.07, 00:35
          u mnie podobnie. Dzieci prawie 6 lat, 3 lata i za miesiac Coreczka.
          Na pomoc nie licze,bo nie mieszkamy w Polsce i ani mama ani tesciowa
          nawet nie wspominaja ze moglyby troche pomoc.
          Mnie to juz nie dziwi i nie oczekuje pomocy, ale czasami jak obaj
          sie rozchoruja to jestem bezsilna i wsciekla na cala moja rodzine za
          to znieczulenie na moja sytuacje. Cholera , by przynajmniej jakas
          ksiazeczke po polsku przyslali, a tu nic...

          Teraz jestesmy na etapie planowania , kogo tu znalezc na czas porodu
          do dzieci, oczywiscie mamy wielu przyjaciol, ale kazdy pracuje, ma
          swoje rodziny i moze gdzies wyjechac czy sama nie wiem co.
          Gdy rodzilam drugie dziecko, kolezanka ktora zajmowala sie starszym
          synkiem zadzwonila ze musi isc do domu bo jej dzieci maja
          temperature i wymiotuja a babcia sobie nie radzi. Ja tu rodze,
          przeciez nie wroce do domu , i kogo tu nagle znalezc w srodku nocy.
          Po 24 godzinach po porodzie wyszlam ze szpitala na wlasne zyczenie,
          bo starszy syn mial miec usowany 3 migdalek...
          Mam nadzieje ze jakos to bedzie...
          • ainer1 Re: 3 dziecko radosc i strach 04.12.07, 08:52
            hej,

            ja jestem w ciąży z 2gim bobasem i jestem przeszczęśliwa a chciałabym miec
            wiecej, jedynie sie boje ze będę "biologicznie za stara" na 3cie i co ciąża co
            tu kryć to mój organizm źle to znosi ale dzieci zdrowe sie rodząwink

            Moi rodzice i teściowie mieszkają od nas 250 i 300 km wiec oczywiście nie ma
            szans na pomoc taka na codzieńsmile
            Teraz przy 2gim porodzie ośmieliłam sie nieco powalczyć i moja mama weźmie urlop
            zeby zająć sie maluchem jak będę rodzic i tuz po porodzie. A potem? A potem
            wynajmę pomoc i tyle.

            Na koncepcje własnej mamy która planuje emeryturę żeby ze mna zamieszkać (mam
            tatę i 11 lat młodszego brata wiec ma sie kim zajmować prócz mniesmile ) mowie
            "mamuś, nie, to jest harówa 10 h na dobę przy naszym trybie pracy - moim i męża-
            naprawdę to ciężka rzecz"
            Poza tym uważam, ze dobra niania jest lepsza niż babcia bo jest
            1. przygotowana na to co ma robić
            2. zna sie na tym
            3. słucha sie nas i stosuje nasze metody

            Nasi znajomi maja już 2 i szykuje 3cie tez bez rodziny na miejscu i tez pracujac
            - trzeba sie przeorganizować i zapewnić samemu pomoc.

            oczywiście milo jest liczyć czasem na wolny wieczór bez dzieci - i czasem gdzieś
            wyjdziemy ale jak jesteśmy u któryś dziadków, i tylko wtedy.
            A tak - jak ostatnio rodziłam w mieście gdzie mam teściów to NIKT nie wziął dla
            mnie urlopu przed czy po porodzie bo mieli ważne sprawy w pracy(oboje maja po 64
            lata) a mama miała nowa pracę i też nie mogła wziąć, za to urlop wiął moj maz na
            tydzien i tyle musiało wystarczyć.

            Myślę, ze ja będę podobna babcia- nacieszyć sie wnusiem i pomoc od czasu do
            czasu ale na codzien mieć własne życie.

            A- na wsparcie duchowe zawsze mogę liczyć - od całej 4ki rodziców naszychsmile
    • dosia2308 Re: 3 dziecko radosc i strach 05.12.07, 12:59
      Też jestem w ciąży z trzecim dzieckiem. Nie wyobrażam sobie jak zorganizuję na
      nowo życie z noworodkiem. Moi rodzice pomagają mi przy starszych, które już są w
      podstawówce. Ale raczej z własnej woli są zaangażowani. Dzięki nim miałam do tej
      pory dużo lżej.Bardzo żałuję, że nie będę mogła korzystać z wolnego czasu tak
      jak chcę. Uważam, że pomoc babci i dziadka są nieocenione ale nie mamy prawa ich
      skazywać na roboty przymusowe. Lepiej postarać się o opiekunkę co oczywiście
      kosztuje. Tylko po co składamy na swych ramionach taki ciężar? Trzecie dziecko
      jest naprawdę dla amatorek domowego kieratu.
    • inez.b Re: 3 dziecko radosc i strach 05.12.07, 19:45
      Witaj Olga!
      Jesteś ten sam rocznik co ja 76.mam już w domu dwójeczkę dziesięciolatkę i
      pięciolatka a jednak bardzo pragnę trzeciego,starania poczyniłam i czekam na
      efekty.
      Wiem ,że już z dwójką jest duuużo kłopotu ale zawsze pragnęłam mieć trójeczkę.
      Jak Bóg da to będę przeszczęśliwa.
      Trzymam mocno za Ciebie kciuki. Zobaczysz wszystko będzie dobrze!!!!
Pełna wersja