główka niziutko - dam radę do stycznia?

13.12.07, 11:20
Połowa 36 tygodnia. Byłam wczoraj u gin i podczas badania wyszło dlaczego tak
strasznie boli mnie krocze i w krzyżu - główka jest już "na starcie",
przyparta do wyjścia. Na szczęście szyjka jest jeszcze dobrze zamknięta, choć
już troszkę zmiękła... Wieczorami zdarza się że bardzo boli mnie podbrzusze i
już 2 razy na ten ból nałożyły mi się dodatkowo skurcze przy szyjce (co około
20 minut przez 2 godzinki). Gin mnie oczywiście zjechała, że nie pojechałam
wtedy do szpitala... Biorę 3 x dziennie nospe i magnez i mam leżeć. Ponoć mam
JAKIEś szanse na styczniowe bobo - dokładnie to usłyszałam... Czyli jeszcze 19
dni... Tak bardzo bym chciała dotrwać... Wiem że nic strasznego się nie stanie
nawet jak bym teraz zaczęła rodzić...
Ma któraś z was podobne doświadczenia? Pocieszcie proszę...
    • jarmagn Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 13.12.07, 12:18
      U mnie zaczął się 35 tydz, a wczoraj zauważyłam że brzuszek troszkę mi się
      obniżył, i też nie wiem czy to nie za wcześnie, ja termin mam na 26 .01. Jutro
      mam wizytę u gina więc zobaczę co mi powie. Zaczęłam lepiej się czuć, nie mam
      zgagi, mogę spokojnie leżeć, ale ciągle zastanawiam się czy to możliwe tak
      wcześnie. Do tej pory z ciążą wszystko ok, szyjka twarda i zwarta. Ale czuję że
      mała totalnie się obniżyła, częściej latam do toalety, no i czuję ją prawie w
      kroczu. Czasami mam wrażenie jakby napierała na odbyt, coś w rodzaju parcia, ale
      jak zmieniam pozycję to przestaje. Też się trochę martwię, jutro wizyta więc
      zobaczę co powie lekarz, a z drugiej strony cieszę się że lepiej się czujęsmile)
      • pliszka11 Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 13.12.07, 12:45
        U mnie podobnie. Dzidzia już na wychodzie, tylko gorsza sytuacja bo
        jestem dopiero w 31 tc. tak od 29 lekaż już wyczuł główkę przy
        badaniu ginekologicznym. Berbć się pcha na świat i jedyne co mogę to
        leżeć tyłkiem do góry by go obniżyć trochę. Przyjmuję magnez, nospę
        i relanium.
        Myślę, że w Waszej sytuacji to raczej w miarę normalny stan. Dzidzia
        jest już rozwinięta od 34 tc więc nic jej nie grozi jak się urodzi w
        tym czasie. Ja staram się dotrwać tylko do 34 - 36 tc. Wtedy
        odetchnę.
        Więc głowa do góry i powodzenia
    • goossia Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 13.12.07, 15:01
      u mnie od 29 tyg jasiek napieral na szyjke, czulam go fizycznie w
      pochwie, jesli wiecie, co mam na mysli....
      dzis koncze 35 tydz, caly ten czas lezalam, i dzidzia poszla do
      gory! juz podczas badania lekarz nie wyczuwa naporu, a na usg nie
      trzeba wkladac glowicy w kosc lonowa smile

      wiec wszystko jest mozliwe......
    • ulinkaa Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 13.12.07, 15:02
      Dziewczyny mam identyczną sytuację. Kończę 34 tydzień, mała siedzi
      niziutko, mam wrażenie że brzuch mi leży na kolanach. Wieczorami mam
      bóle podbrzusza, twardnieje mi brzuch, i dokuczają ogólne
      upierdliwości ciążowe... Ratuje mnie nospa i odpoczynek. Na
      ostatniej wizycie w 32 tygodniu miałam szyjkę zamkniętą i było ok.
      Mam nadzieję że nadal tak jest, za parę dni mam znów wizytę. Termin
      mam na 25.01 i chciałabym wytrzymać do Nowego Roku. Chociaż w
      pierwszej ciąży też lekarze mnie straszyli że nie donoszę do
      terminu, że urodzę napewno ok 3 tyg wcześniej i co? Przenosiłam 10
      dni! Więc mam ndzieję że tym razem też wytrwam!!!
    • spejsik2 Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 13.12.07, 15:08
      witam w klubie!
      ja mam termin na 6 stycznia
      zaciskam nogi smile
      • monis1979 Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 13.12.07, 16:38
        również witam w klubie, termin na 8 stycznia, półtora tyg temu
        mialam wizytę i było wszystko ok, mimo bóli krocza, dzisiaj jakoś
        dziwnie się czxuję i zastanawiam się czy jechać do szpitala czy nie,
        sączy się jakby ze mnie, nie wiem czy to jakie uplawy czy wody mi
        się sączą, chyba podjadę do szpitala, bo wizytę u gin mam dopiero we
        wtorek.
    • zolwica Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 13.12.07, 16:36
      Dzieki dziewczyny... Poprawiłyscie mi troszke humor. To zaciskajmy te nogi razem big_grin
    • andida Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 13.12.07, 17:36
      Czesc dziewczyny,

      ta sama sytuacja: poczatek 37 tygodnia a malutka w blokach startowych. I jak dla
      mnie, to w zasadzie moglaby sie dziecina pojawic, powiedzmy, w przyszlym
      tygodniu: podbrzusze mnie boli, krocze boli, krzyz boli, spowolniona jestem na
      maxa, spac nie moge i w ogole to mam dosc tej ciazy. No ilez mozna sie meczyc?!

      Sciskam ciezarowki
      • lukrecja34 Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 14.12.07, 09:19
        podczas wizyty u gina w 35tc lekarz wyczuł główkę dziecka bo było tak
        nisko.udało się donosić do 39tc jedząc no-spę i leżąc
    • cacharel Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 14.12.07, 10:00
      ja jestem 38 tc 2 dzień w 37 tc miałam zdjęty pessar i wszystkie
      znaki na niebie wskazywały że niebawem urodzę 2cm rozwarcie zew. 1
      cm wew główka przyparta i do tej pory nic brzuch też jakoś nie
      twardnieje tak często chyba mały się nie śpieszy termin 28.01.07 lub
      04.01.08
    • malgosia0023 Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 14.12.07, 10:40
      dasz rade a gdygy nawet to będzie dobrze.Mój dzidziuś podczas
      ostatniego usg w 39tc nie miał wykonany pomiarów główki bo była za
      nisko.Szyjkę miałam zamkniętą.Urodziłam przez planowane cc ale
      jestem pewna ze byłoby ok i urodziłabym po terminie gdybym był sn.
      • a.k5 Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 14.12.07, 23:45
        Hej ciężaróweczkismile Ja mam termin na 2 stycznia.Tylko jestem o tylke w gorszej
        sytuacji niż Wy że mieszkam w Anglii no i nie miałam badań robionych przez
        gina.Jak byłam u położnej ostatnio to powiedziała że główka coraz niżej i
        wszystko w porządku,ale boli mnie podbrzusze,nie mogę spać,bolą plecy no i mam
        tyle pary ostatnio ze sie nie poznajęsmileJuż też bym chciała urodzić,chociaż
        bardzo sie boję tych bóli(tyle się nasłuchałam),ale damy radęsmile
        • andida Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 15.12.07, 00:14
          a.k5

          ja w holandii - ten sam zgryz smile tylko polozna jako ta bogini smile)
          termin na 4.01. smile acz chcialabym juz...
    • agusiak27 Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 15.12.07, 00:22
      Ja juz głowke mialam bardzo niziutko w 27tc i groził wczesny poród,proszki ,lezenie i pomogłosmileMaleństwo jest juz w brzuszku 34tydzien....tongue_out.I jeszcze ze 2tygodnie,moze 2.5, i moge rodzicsmile))
      • zolwica Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 15.12.07, 19:52
        Kurcze... Miałabym większe nadzieje gdyby mnie codziennie nie pobolewało
        podbrzusze... W nocy nawet mnie budzą te skurcze. Na szczęście są pojedyncze.
        Nospa 3 razy dziennie słabo pomaga, ale teraz jak większość dnia leżę, to
        przynajmniej przeszły mi mocne bóle krocza - już nie czuję się jak by mnie
        Alibaba z 40 rozbójnikami zgwałcił ;p
    • rena31 Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 15.12.07, 22:59
      Laski, ja też termin na 25. 01, i szyjką malutka, a główka napiera.
      Leżę, jak trochę pochodzę, to mam lekkie bóle jak na okres. Ale po
      kilku dniach leżenia mam wrazenie, że mały się podniósł.
    • anita232323 Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 16.12.07, 00:39
      dziewczyny nie przejmujcie się.
      Ja od 6 miesiąca brałam fenoterol, bo twardniał mi brzuszek.
      termin miałam na 31 stycznia, a dzidzia poprzestawiała cyferki i
      urodziłam 13 stycznia, był to 37 tydzień i 3 dni. mała ważyła 2750g i miała 53cm.
      radzę tylko duuużo odpoczynku (chociaż ja w 8 miesiącu pomyłam wszystkie 15
      okien)i tylko bez nerwów.

      Aż zazdroszczę Wam tego pierwszego porodu, no i zobaczenia dzidziusia.
      Nigdy nie zapomnę tego zdziwionego spojrzenia mojej najukochańszej
      córeczki.
    • paulina1206 Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 17.12.07, 10:22
      ja tak chodziłam chyba z miesiąc, lekarz straszył już chyba w 34
      tc,że Maleństwo się pcha. urodziłam w pierwszym dniu 38.pozdrawiam!
    • didianka Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 17.12.07, 11:59
      mam dokladnie tak samo... spokojnie doczekasz i bedzie ok. w moim
      przypadku juz jestem w 38 i 1d wiec ja juz czekam na porod a w
      zasaszie glowka jest nisko od 4 tygodni!! Uszy do gory... mnie leki
      typu nospa i inne juz lekarz odstawil 2 tyg temu a z tydzien temu
      ostawiac zaczal magnez. boli nie czuje juz od jakiegos czasu, pewnie
      sie moje krocze i miesnie przyzwyczaily juz do lepka mojego synka smile
      pozdrawiam i trzymam kciuki
    • jowita771 Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 17.12.07, 14:19
      na początku ósmego miesiąca ciąży miałam nisko główkę i zanosiło się na
      przedwczesny poród. urodziłam dziesięć dni po terminie. tak bywa, że główka jest
      nisko. Nie martw się.
    • kaaya Re: główka niziutko - dam radę do stycznia? 17.12.07, 14:40
      witam,

      ja jestem w podobnej sytuacjii, od 34 tc leźe i jem no-spe bo brzuch mi sie
      b.szybko opuscił i mam bóle podbrzusza a termin mam ( dopiero ) na 15 stycznia.
      licze na to ze do poczatku stycznia doleze ... poki co jestem dobrej mysli .
      pozdrawiam was serdecznie i wszystkim zycze szczesliwego rozwiazania smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja