zolwica
13.12.07, 11:20
Połowa 36 tygodnia. Byłam wczoraj u gin i podczas badania wyszło dlaczego tak
strasznie boli mnie krocze i w krzyżu - główka jest już "na starcie",
przyparta do wyjścia. Na szczęście szyjka jest jeszcze dobrze zamknięta, choć
już troszkę zmiękła... Wieczorami zdarza się że bardzo boli mnie podbrzusze i
już 2 razy na ten ból nałożyły mi się dodatkowo skurcze przy szyjce (co około
20 minut przez 2 godzinki). Gin mnie oczywiście zjechała, że nie pojechałam
wtedy do szpitala... Biorę 3 x dziennie nospe i magnez i mam leżeć. Ponoć mam
JAKIEś szanse na styczniowe bobo - dokładnie to usłyszałam... Czyli jeszcze 19
dni... Tak bardzo bym chciała dotrwać... Wiem że nic strasznego się nie stanie
nawet jak bym teraz zaczęła rodzić...
Ma któraś z was podobne doświadczenia? Pocieszcie proszę...