Smutno mi...

17.12.07, 17:37
Dziewczyny wiem, że pewnie panikuję, ale same wiecie jak to jest jak
bardzo chce się mieć dzidziusia...
Otóż staramy się z mężem 4 pełne cykle, wczoraj powinnam dostać
miesiączkę i jak na złość chciała mi dać chyba jakąś nadzieję bo jej
nie ma. Dodam że po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych minęło
już pół roku, moje cykle od razu wróciły do normy z 28 dc.
Mniej więcej od połowy tego cyklu codziennie pobolewa mnie
podbrzusze, ale poza tym nie mam żadnych ciążowych no i nie wiem co
mnie podkusiło żeby po pracy zatestować i jak byk jedna krecha no
tak smutno mi się zrobiło.
Wiem,że wiele z was miało takie sytuacje, że natura lubi płatać
figle, ale i tak mi smutno...
    • m.barcinska Re: Smutno mi... 17.12.07, 18:07
      Też to kiedyś przeżywałam. Był taki czas, że bardzo ale to bardzo pragnęłam
      dziecka- mąż zresztą też. Dziki i namiętny seks mieliśmy przez dokładnie calutki
      cyklsmile W sumie byłam pewna, że coś z tego musi byc... Niestety. Ta jedna krecha
      zwalała mnie z nóg.
      Więc stwierdziliśmy, że jeśli będzie nam dane zostać biologicznymi rodzicami to
      tak będzie. Zaprzestaliśmy "starań" (a było ich kilka miesięcy). W tym cyklu w
      jakim wkońcusmile zafasolkowaliśmy kochaliśmy się chyba tylko raz (natłok pracy,
      delegacje)... I oto jestem w 25 tc i nie możemy się nacieszyć rosnącym brzuszkiemsmile
      Życzę Tobie tego samego. Nie myśl o tym za dużo tylko cieszcie się sobą i każdą
      chwilką spędzoną razem... zobaczysz wkońcu coś z tego wynikniewink
    • ewciapo Re: Smutno mi... 18.12.07, 11:28
      Dobrze Cię rozumiem.Staramy się z mężem już siódmy cykl o upragnionego
      dzidziusia,za każdym razem miałam okropnego doła gdy przychodziła @,ale później
      wracała nadzieja no i tak jakoś leci, aż zastał nas już siódmy miesiąc.Też mi
      jest smutno tym bardziej,że zbliżają się Święta.Jakoś nie mam nastroju na te
      Święta, nic mnie nie cieszy, to okropne chciałabym o tym zapomnieć,ale nie jest
      to wcale takie łatwe.Trzymaj się,życzę powodzenia!
      • aniahs Re: Smutno mi... 20.12.07, 15:21
        Naprawdę Was rozumiem, bo przechodziłam to samo... najpierw lekarz mnie
        nastraszył że jeśli w ciągu sześciu miesięcy nie zajdę w ciąże to musi mi
        przepisać jakieś leki , badania itp po pół roku prób straciłam nadzieję i ochotę
        na dalsze próby... zmieniłam lekarza który radził poczekać z badaniami. po kilku
        miesiącach postanowiliśmy na jakiś czas zrezygnować "z życia z kalendarzem
        w ręku" i akurat wtedy niespodziewanie się udało. teraz minął 32 tydz ciąży...
        dodam że zaszłam w ciąże po 12 miesiącach starań i ponad roku od odstawienia
        tabletek! dużo moich koleżanek zaszło w ciąże po roku od
        odstawienia pigułek mimo że normalnie miały okres więc głowa do góry!!!
        Aha nie wiem czy to prawda ale słyszałam że jedzenie lodów pomaga zajść w
        ciąże- tak pisało w miesięczniku m jak mama trzymam za Was kciuki!!!!!
        • nikka1975 Re: Smutno mi... 20.12.07, 21:25
          Doskonale Cię/Was rozumiem, u mnie właśnie zaczął się 7 cykl starań sad Co
          miesiąc wynajdywałam zalety staranek w kolejnym nowym miesiącu, ale już mi się
          nie chce, nie wierzę już że się uda sad(( Chyba sobie odpuszczam...
        • andziabuzka1 Re: Smutno mi... 20.12.07, 22:07
          U mnie juz 17cykl bezowocnych staran,to co ja mam powiedziec?Ale ja
          wierze,ze nam sie uda i staram sie nie zalamywac i miec
          optymistyczne nastawienie.Powodzenia dziewczyny.Pozdrawiamsmile
    • lukrecja34 Re: Smutno mi... 21.12.07, 10:18
      ja zaszłam w pierwszą ciążę po roku starań jak sobie po prostu odpuściliśmy.w
      drugą ciążę zaszłam po 5 m-cach od odstawienia pigułek.doskonale was
      rozumiem...życzę wam wszystkim,żeby ten nowy rok przyniósł wam upragnionego
      dzidziusiasmile)
      • adada30 Re: Smutno mi... 22.12.07, 09:09
        Też przeżywałam podobnie tamten cykl...
        Teraz dałam na luz!!!

        Spokojnie jeszcze wszystko przed Toba!
        • bercia_26 Re: Smutno mi... 22.12.07, 14:11
          Witam. Chciałabym dodać trochę otuchy wlać nadzieje w serca.Pamiętam czas przed
          świętami w tamtym roku, staraliśmy sie już rok dlatego byłam pełna nadziei, że
          sie udało. Przed samymi świętami przyszła @, nie zapomnę tego rozczarowania i
          wylanych łez.Kochane mamy drugie święta, a ja jestem w 34 tygodniu ciąży i są
          łzy ale szczęścia.Nie traćcie wiary Wam też się uda- tego właśnie życzę z
          okazji świąt wszystkim czekającym na największe pragnienie życia.
          • amoniaaa Re: :) 22.12.07, 16:47
            Ale super. No to cieszę się że Ci się w końcu udało!!!
            U mnie to już trzecie święta tylko we "dwoje"... Ale nadzieję mam
            ogromnąsmile Nie te święta, to następne!!! Nigdy się nie poddam smile
            Pozdrawiam i też życzę zdrowych i spokojnych Świąt. smile
    • abodzek Re: Smutno mi... 23.12.07, 10:32
      Ja też chciałam pocieszyć-my z męzem staralismy sie dwa lata,lekarze twierdzili
      ze mamy bardzo małe szanse na naturalne poczecie,a jednak sie udał dzis Asia ma
      17 miesiecy, a w brzuszku rośnie kolejny groszek!bądz cierpliwa na pewno sie
      uda!!!!!!!!!!pozdrawiam
Pełna wersja