Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :)

21.12.07, 08:22
Cześć dziewczyny. Jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży to
jednocześnie uslyszałam, że mam bardzo dużą nadczynność tarczycy. Od
razu leki i szpital. Brałam 6 tabletek Tyrosanu (teraz 1,5 dzienie).
Boję się, że może być cś nie tak z dzieckiem. Jestem dopiero w 11
tygodniu a już myślę co bedzie dalej, czy dziecko bedzie zdrowe.
Proszę podzielcie się swoim doświadczeniem w tej kwestii. Mam
nadzieję, że wszystko dobrze ale potrzebuję dobrego słowa.

Pozdrawiam i życzę Wam Wesołych Świąt smile
    • alpepe Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 21.12.07, 09:20
      Lekarz mi powiedział, że bardziej szkodliwa dla dziecka jest niedoczynność
      tarczycy. POcieszyłam? smile
      • kasiapro1 Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 21.12.07, 09:28
        Lecze sie od lat,mam wole obojetne czyli pol na pol.Jednak na
        poczatku ciazy do ok. 2o tyg. organizm walczy z ciaza i wyniki sa
        bardzo zle.tak miala w obydwu przypadkach,ten stan sie
        poprawia.jednak,uwazam ze do ciazy nalezy sie przygotowac,aby
        pozniej unikac wlasnie takich niespodzianek.Odpowiednio wczesne
        wykonane tsh,ft4,ft3 moze pomoc utrzymac ciaze,bo lekarz bedzie
        gotowy do zastosowania lekow
        • ewciapo Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 21.12.07, 09:37
          Nie wiem za bardzo jak Cię pocieszyć.Napiszę tylko tyle,że ja też mam
          nadczynność tarczycy,ale wykryto ją w związku ze staraniem się o dzidzię.Też
          biorę Thyrosan,żeby w razie ciąży nie zaszkodzić dziecku.Szkoda,że wcześniej nie
          miałaś robionych badań,ale nie martw się, jeśli jesteś pod kontrolą dobrego
          endokrynologa i bierzesz leki to powinno być ok.Trzymaj się cieplutko!
          • id.kulka Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 21.12.07, 10:29
            Ja mam niedoczynność tarczycy.
            Mój dr powiedział, że w zasadzie tylko ona jest zagrożeniem dla
            dziecka. Nadczynność może narobić bałaganu mamie (i to ta bardzo
            duża), ale dziecku raczej nie zaszkodzi. Nie wiem, czy pocieszyłamsmile
            Nie martw się, nie da się wszystkiego sprawdzić i przewidzieć przed
            ciążą. Na pewno będzie dobrze, skoro jesteś pod opieką lekarza.
    • kasiek76 Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 21.12.07, 12:35
      W obu ciążach miałam nadczynność - w drugiej brałam thyrosan 2x dziennie.
      Nadczynność podobno lubi przyspieszyć poród, więc trzeba ją leczyć. U mnie
      dzieciaki zdrowe pomimo thyrosanu. Więc uszy do góry!
    • mona_111 Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 21.12.07, 14:29
      Bardzo Wam dziekuje za ciepłe słowa. Przed świętami poprawiły mi one
      samopoczucie.

      Jeszcze raz życzę Wam Zdrowych Wesołych Pogodnych Świąt w gronie
      rodzinnym.

      Pozdrawiam
      Mona_111
    • kasia_271 Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 21.12.07, 14:48
      Moja przyjaciolka urodzila 6 tygodni temu zdrowego duzego chlopca.
      Pol zycia leczy sie na ta sama przypadlosc co Ty, lekarz jej
      powiedzial, ze to w ogole cud, ze zaszla w ciaze. Wszystko jest
      dobrze, wiec glowa do gory!
    • roccabianca Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 21.12.07, 15:09
      Moja siostra miała w ciąży bardzo duże problemy z nadczynnością
      tarczycy, ale urodziła dużego, zdrowego syna. Na początku ciąży
      usłyszała od lekarzy niezyt pomyśłne rokowania, ale wszystko
      zakończyło się dobrze. Mogę Ci podpowiedzieć, że jeździła na
      konsultacje do szpitala im. Orłowskiego w W-wie i tam też miała cc.
      • miuzik-251 Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 02.01.08, 18:49
        Witam z tarczyca nie ma żartów piszę tak nie po to by Cię zmartwić
        ale przestrzec przed głupotą ,którą popełniłam kilka lat temu . Jako
        panienka ważniejszy był dla mnie wygląd niż zdrowie jak po lekach
        przytyłam 11 kg w ciągu miesiąca odżuciłam tabletki . Moje
        samopoczucie jednak było z dnia na dzien coraz gorsze doszło nawet
        do tego że dusiłam sie każdym kęsem (nie mogłam połykać ) długo
        walczyłam żeby wyjść na prostą ( zakończyło się jednak operacją ).
        Od tamtego czasu biorę regularnie tabletki , jeżdzę na kontrole i
        wiem że do końca będę uzależniona od dawek hormonów. Trzy lata temu
        urodziłam zdrową córeczkę , teraz jestem w 26 ty. ciąży , jeżdzę co
        miesiąc - dwa do endokrynologa i robię comiesięczne badania - gdyż
        od ich wyników uzależniona jest dawka euthyroxu. Nie boję sie wiem
        że wszystko będzie wporządku również z drugim dzidziusiem mimo iż
        mam słabsze wyniki jak w pierwszej ciąży i ciągle muszę regulować
        dawki leku . Po porodzie możesz poprosić lekaża by dziecku zrobiono
        bad tsh . Także głowa do góry wszystko będzie ok .
        • memphis90 Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 03.01.08, 18:14
          Ale Ty masz przecież NIEDOCZYNNOSĆ, natomiast autorka postu NADCZYNNOŚĆ
          tarczycy. To dwie kompletnie różne choroby. Nadczynność generalnie mocno miesza
          w cyklu, ale nie szkodzi samemu dzidziakowi, natomiast Thyrosan jest lekiem
          bezpiecznym, stosowanym właśnie u ciężarnych. Ja wykryłam u siebie nadczynność
          właśnie przed staraniami o dziecko, zcazynałam od 6 tabletek tyrosanu, teraz
          jestem na 2 - i wreszcie zaszłam w ciążę.
          • miuzik-251 Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 03.01.08, 23:42
            Niestety byłam w nadczynności i tyłam!!! gdzie w każdej książce
            piszą o chudnięciu ?!- może to Cię zmyliło i to tak dużej że
            skończyło się operacją .
            • ellgie Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 04.01.08, 09:05
              Potwierdzam ja też mam NADCZYNNOSC i też przytyłam niestetysad A wszędzie
              czytałam że się chudnie...
            • memphis90 Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 05.01.08, 14:30
              To czemu łykasz Euthyrox? Przecież to są hormony tarczycy, które zażywa się przy
              niedoczynnosci? No, chyba, ze wpadłaś w niedoczynność po operacji?
              • miuzik-251 Re: Nadczynność tarczycy. Pocieszcie :) 06.01.08, 12:12
                Zażywałam różne przeróżne leki tyrozol, letrox i równiez euthyrox
                jeszcze przed operacją kiedy miałam nadczynność i w niedoczynności
                również euthyrox
Inne wątki na temat:
Pełna wersja