deborah2
05.01.08, 12:14
nurtuje mnie jedno pytanie i ośmielam się zadać je właśnie Wam : nie
chcę generalizować i krzywdzić swoją opinią niewinne kobiety,ale
zauwazyłam ,że w większości przypadków jest tak : kilka lub
kilkanaście lat przyjmowania leków usypiających płodność
czyt.tabletki antykoncepcyjne,palenie papierosów,rozwiązły tryb
życia,alkohol w nadmiarze a potem szloch i płacz, bo "znowu się nie
udało"... Jak to jest kobitki ? Nie sądzę,że wszystie na tym forum
tak żyły (żyją),ale na pewno spory procent forumowiczek "truło" się
latami antykoncepcją ,bo studia,praca, mieszkanie,samochód a dziecko
na szarym końcu... a potem te pełne płaczu,tęsknoty i żalu do Boga
posty "dlaczego nie zaszłam w ciążę?"
Myślałyście kiedyś o tym ?
p.s moim celem nie jest obrzucenie błotem kobiet,ale raczej coś w
rodzaju filozoficznej,życiowej dyskusji-zapraszam do zabrania
głosu