chyba tylko lekarz mnie czeka, prawda?

15.01.08, 09:00
    • marghot Re: chyba tylko lekarz mnie czeka, prawda? 15.01.08, 09:04
      może jakieś szczegóły?
    • magdacierniakbajer Re: chyba tylko lekarz mnie czeka, prawda? 15.01.08, 09:07
      za szybko nacisnęłam wyślij...
      prawda jest taka. Najpierw czekałam aż po prostu zajdę w ciążę. Potem zaczęłam
      mierzyć temperaturę i robić testy owu. Zaliczyłam też jakiś dziwnie długi cykl
      po którym dostałam luteinę. I teraz chyba mogę być już pewna,ze coś jest nie tak
      normalnie. Wiem,że każdej kobiecie w roku zdarza się 1 lub 2 cykle bez owulki
      ale w ciągu pół roku 3? W mieście gdzie mieszkam lekarz powiedział mi tylko,że
      receptą na dziecko jest przestanie jego planowania.Jak spytałam czy może
      powinnam zrobić jakieś badania to tylko na mnie dziwnie patrzył. I co mi
      zostaje? Powinnam jechać do Wrocławi( tam mam najbliżej),prywatnie do lekarza?
      A może ja na prawdę przesadzam? i emocjonalnie "zatrzymuje" owulację? MOze jakąś
      czarownicą jestem?? hahah
      • marghot Re: chyba tylko lekarz mnie czeka, prawda? 15.01.08, 09:40
        faktycznie, często problem z niemożnością zaciążenia lezy w głowie.
        Szczegółowe badania zazwyczaj robi się po roku bezowocnych prób.
        Testy owu mają różne opinie, ja polegałabym raczej na mierzeniu
        temperatury i obserwacji śluzu.
        Jeśłi chcesz ywbrać sie do Wrocławia, to wybadaj na forum "Biała
        lista" jakie lekarz w tym mieście jest godny polecenia.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18090
        Powodzenia!
        • ewciapo Re: chyba tylko lekarz mnie czeka, prawda? 15.01.08, 10:38
          Witam! Ja miałam podobną sytuację do Twojej.Odkąd zaczęliśmy się starać to
          pojawiły się problemy.Otóż zatrzymała mi się @ i też dostałam luteinę tylko moja
          pani doktor od razu skierowała mnie na badania poziomu hormonów m.in.
          TSH,progesteron i prolaktyna.I co się okazało prolaktyna wysoka i nadczynność
          tarczycy.Na prolaktynę dostałam bromergon,na szczęście jest już duża poprawa.

          Teraz jestem pod opieką endokrynologa-ginekologa.Biorę leki na tarczycę,ale
          takie które nie zaszkodzą ewentualnej ciąży-też jest poprawa.W tym tyg.zrobię
          znowu badania i zobaczymy jak to teraz wygląda,bo ostatnie bad.były pod koniec
          list.
          Teraz minął 8 miesiąc starań,czekam na efekty,mam nadzieję,że może tym razem się
          uda.
          Test owulacyjne robiłam też,ale szybko dałam sobie spokój,bo non stop pokazywały
          bladą kreskę.Tak jak pisze Marghot lepiej obserwować śluz,no i ewentualnie
          temp.ja nie mierzę,ale polegam na śluzie-jak tylko się pojawia to zaczynamy działać.
          Po ostatniej wizycie lekarz zlecił zrobienie bad.nasienia męża,więc zobaczymy w
          czym problem tkwi,ale liczę na to że bad.będą ok.
          Na Twoim miejscu poszłabym do innego lekarza,albo zrób te bad. na własną
          rękę,one i tak są płatne.Życzę powodzenia!
    • memphis90 Re: chyba tylko lekarz mnie czeka, prawda? 15.01.08, 14:22
      A skąd wiesz, że nie było owulacji? Nie było skoku temp? Nie było kresek na
      testach? Czy po prostu nie ma efektu starań, czyli ciąży?
      Jeśli to pierwsze - to niestety, trzeba się pobadać - FSH i LH w I fazie,
      progesteron w II fazie, prolaktyna, jak pisały koleżanki - tarczyca. O szczegóły
      popytaj lekarza, badania hormonalne robi się w ścisle określonym momencie cyklu,
      a tu forumowe porady nie wystarczą.

      Jeśli bramka nr.2 - nie wychodzą testy owu - to pamiętaj, ze to narzędzie często
      zawodzi, nie warto się na nich opierać. A już na pewno- na tej podstawie
      diagnozować braku owulacji!

      Jeśli opcja 3- nie ma ciąży mimo starań - no to tak juz jest. Zdrowe pary
      starają się nawet do roku i jest to jak najbardziej normalne. To, ze nie udaje
      się za pierwszym czy trzecim razem, nie znaczy, że nie masz owulacji. Trzeba dać
      czas naturze.
      • magdacierniakbajer Re: chyba tylko lekarz mnie czeka, prawda? 15.01.08, 20:59
        o tym,że nie mam owu wnioskuję po braku skoku tempki, braku ciągnącego śluzu i
        testów ...
        • kaczucha31 Re: chyba tylko lekarz mnie czeka, prawda? 15.01.08, 21:23
          No to koniecznie badania i monitoring owulacji. To dużo wyjaśni i
          będzie można zacząć działać. Powodzenia i nie martw się tylko rób
          badania.
        • memphis90 Re: chyba tylko lekarz mnie czeka, prawda? 15.01.08, 22:07
          Spróbuj jeszcze z termometrem rtęciowym, najlepiej owulacyjnym (ma szerszą
          podziałkę). Czasami skok temperatury to ledwie 0.2 stopnia, na zwykłym
          termometrze albo elektronicznym można przeoczyć. Śluz też może być b. dyskretny
          (ja nigdy nie mam żadnej powodzi, bulgotania, poczucia "mokro" czy co tam
          jeszcze było na naukach przedmałżeńskich). U niektórych dziewczyn (którym nie
          wychodziło z tradycyjnym termometrem) sprawdziło się Pearly, ale to droga
          zabawka i ja osobiście nie jestem przekonana.

          Wg. mnie najlepsze, co teraz możecie zrobić, to monitoring usg. Zrób usg
          pochwowe w 10, 12, 14, 16, 18 dc i popodglądaj swoje jajeczka. Od razu będzie
          wiadomo co tam się dzieje i czy w ogóle jest jakiś problem z owulacją. Trzymam
          kciuki, skoro już zaczęliście działać, myślicie o przyczynie niepowodzeń - to
          jesteście na dobrej drodze, zeby pokonać potencjalny problem i szybko doczekac
          się malucha. Nie trać nadzieismile
    • magdacierniakbajer Re: chyba tylko lekarz mnie czeka, prawda? 16.01.08, 08:40
      dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Nie mam zamiaru szybko się sie poddać, mąż
      tym bardziej nie, więc rzeczywiście trzeba porobić badania i się przekonać na
      czym się stoi.
      Tylko,że najpierw czekam aż po PROVERZE dostanę okres.
      A jak tak rozmawiałam z lekarką, która jest też specjalistą endokrynologiem, to
      dowiedziałam się,że często zdarzają się problemy z wysoką prolaktyną jeśli
      kobieta długo karmiła piersiąsmilei taki stan, w przypadku braku leczenia moze
      trwać nawet latami.
      To taka ciekawostka(przynajmniej dla mnie).A wy wiedziałyście o tym?
      Ja myślałam,że po 3 latach od czasu jak przestałąm karmić piersią swoją córcię
      to wszystko powinno sie "samo" wyrównać.Tym bardziej,e od tego czasu jakoś nie
      miałam problemów z długością cykli...
Pełna wersja