czy Wam też tak mówią znajomi??

23.01.08, 10:49
Już mnie to wkurza, ktokolwiek mnie nie zobaczy to to mówi: o idzie nasz
grubasek, o będziesz miała dużego syna, o ile już przytyłaś?, o ale masz duży
brzuch, o widziałam Cię jak się dziś toczyłaś do pracy...

krew mnie zalewa, zaczynam reagować złością i nie odzywam się do tej osoby,
ale czekam kiedy nie wytrzymam i wybuchnę...

Na dodatek denerwują mnie ludzie, którzy bez pytania łapią mnie za brzuch, tak
jakby było na m\nim napisane : dotknij mnie...
może jestem przewrażliwiona a może nie, nie zmienia to faktu, że takie teksty
są nie na miejscu...to co? powinnam chudnąć w ciąży??

Jestem w 29 tygodniu ciąży, przytyłam 13 kg, ale tak naprawdę to nie widzę
tego, wydaje mi się że może z 8 wrzuciłam, ale nawet gdybym wrzuciła 20 to czy
to jest powód do takiego gadania??

Mam doła przez to...ech! Na szczęście mąż tak nie mówi do mnie....
    • papryczka.chili Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 23.01.08, 10:56
      NIe przejmuj się idiotami, u mnie w pracy o ciązy nie mowię bo to pewne osoby
      wkurza.. chyba jakaś zawiśćsmile
      Ludzie zawsze byli i będą wscibscy na takie rekacje ja bym powiedziała..Co żal
      Ci?".. nie martw się Tobie to nie grozi bo Ty w ciązy nie bedziesz.. ( mówiąc to
      usmiecham się pełną gębą)
      Jak jem coś to pewna osoba " nie jedz bo będziesz gruba" odbijam piłeczkę.. za
      To Ty będziesz zawsze płaska...

      Nie pozwalaj dotykać się to twoję terytorium po łapach dajsmile
      • daissy6 Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 23.01.08, 11:39
        Dzięki papryczkasmile
        ja małego doła złapałam przez to gadanie...najgorsze, że każda jeszcze straszy,
        niby to w dobrej wierze, że na bank tego nie zrzucę, że na pewno będę mieć
        rozstępy, że powinnam wciąż się smarować, że powinnam ćwiczyć (ale ja akurat nie
        mogę). denerwują mnie rady, porady, uwagi i to dotykanie ciągłe...oglądanie
        brzucha...co to jest kurcze??
        przecież umiem czytać, mam dobrego lekarza, umiem dbać o siebie...może to z
        troski, a może z zawiści, nie wiem...i to najwięcej rad dają te szczupłe
        własnie, bez dzieci, a te albo normalnej budowy, grubsze lub z dziećmi mniej...
      • toffix Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 23.01.08, 11:40
        Ja raczej mało ludzi spotykam bo na zwolnieniu w domu siedzę. Ale ostatnio
        zaniosłam do pracy zwolnienie i kolega koniecznie musiał dotknąć mojego brzucha.
        No to odparowałam, ze słyszałam, że dotknięcie brzucha kobiety w ciąży przynosi
        szczęście, podobnie jak pomacanie łysego po łysinie. I pomacałam jego zaczątki
        łysiny... Na niecne insynuacje, że jestem gruba odpowiadam, ze nie jestem gruba,
        tylko mam Zuzię w brzuchu. A ona niedługo wyjdzie i będę szczupła, w
        przeciwieństwie do niektórych, szczególnie facetów, którzy mają ciążę piwną.
        Tylko mnie tak naprawdę to gadanie nie oburza - przecież wiem, ze to nieprawda.
        Ale jak mnie dotykają to nie lubię.
    • simonkapl Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 23.01.08, 12:50
      Mi znowu mowia,; ze juz 5 misiac a brzucha nie ma i sie gapia jak sroka w gnat smile
    • martita_1 Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 23.01.08, 13:00
      Dokładnie tak samo 29tc i 13kg na plusie...znajomi mówią do
      mnie "gruba" ale mam to gdzieś - czasami odpowiadam, że jak urodze
      to wróce do formy a oni nie...(dotyczy tych większych),,,co do
      macania to nie znoszę, no chyba, że ktoś z bliskiej
      rodziny,,,czasami głupio powiedzieć nie dotykaj,zastanawiam się nad
      kartką "uważaj brzuch pod napięciem - może kopnąć"
      Niech sobie gadają, skoro zazdroszczą to cóż...
      • jowikosi Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 23.01.08, 13:18
        Dziewczyny, po co Wy sie w ogole tym denerwujecie?smile wszyscy wiedza, ze ciezarna
        kobieta jest kobieta w stanie blogoslawionym i kazdy, kto chce dotknac brzuszka,
        chce tylko zeby to blogoslawienstwo i jemu sie troszke udzielilosmile A co do
        epitetow pt. gruba, grubasek, itp. to naprawde, nie reagowacsmile Ja mam juz 18 kg
        na plusie i sama mam z tym problem (w sferze psychiki bo zawsze dbalam o to, by
        byc szczupla). Ale gdybym jeszcze chciala sie przejmowac tym, co mi mowia,
        zalamalabym siewink A po co? Przeciez mam swoj rozumsmile Urodze i schudne, a jak nie
        schudne to sie wtedy pomartwiewink Uszy do gory!!!
      • natusia24 Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 23.01.08, 13:18
        mi tez niektorzy tak mowia, ale uodpornilam sie na to.
        32 tc, 13 kg na plusie, z czego tak naprawde wiekszosc poszla w
        brzuszek.ale co z tego, niech bedzie nawet 20.
        dla mnie najwazniejsze ze pod sercem nosze Maly Skarb, owoc milosci
        mojej i mojego meza, Dzieciatko, ktore jest najwazniejsze na
        swiecie...waga bede martwic sie pozniej, niech sobie gadaja.
        ja wiem, ze dbam o siebie, rozstepow nie mam (poki co), cwicze joge
        i jestem zadbana mamusiasmilepzdr
        • elske Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 23.01.08, 16:32
          U mnie 26 tc i juz 15 kg na plusie i caly czas przybywa.
          Dziewczyny, nie dajcie sobie wmowic,ze po ciazy nie zgubicie kilogramow.Normalne
          ze brzuch juz nie bedzie tak jedrny jak prze ciaza.Ale kilogramy mozna zgubic.
          A wiec:
          1.karmic piersia minimum pol roku bardzo czesto (szybko obkurcza sie macica i
          organizm szybko spala nagromadzone kilogramy).
          2.Pierwszy miesiac w czasie karmienia jest sie na scislej diecie dla dobra
          dziecka (duze ograniczenia -nic smazonego,pieczonego,cytrusow,owocow
          pestkowych,nabialu,warzyw wzdymajacych,czekolady)-kilogramy w oczach leca.
          3.pic duzo wody mineralnej
          4. 2-3 mies po porodzie mozna zapisac sie na aerobik.


          A po porodzie pierwsze co chudnie to biodra i uda.Ja w pierwszej ciazy przytylam
          20 kg.Dzien po porodzie juz ubylo mi 8 kg,w ciagu nastepnego tygodnia stracilam
          nastepne 4 kg.Naprawde szybko sie chudnie,tylko pozniej trzeba sie pilnowac bo
          chwila zapomnienia i kilogramy moga wrocic (szczegolnie zima).
          • simonkapl Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 23.01.08, 17:03
            A ja sie z Toba nie zgodze do konca.Oczywiscie sa kobiety, ktore latwo zrzuca, a
            sa tez takie , ktore nie zrzuca nawet jesli przytyja 12,13 kg.Jestem
            zwolenniczka racjonalnego jedzenia w ciazy i denerwuja mnie teksty typu: utylam
            30 kg, ale to dla dobra dziecka.A gdzie niby w tym jest to dobro dziecka?Moim
            zdaniem, to takie usprawiedliwianie swojego obzarstwa.I nie kazda mama chudnie
            karmiac piersia.
            Ja w ciazy utylam 10 kg, a po porodzie ubylo 14 kg, bo dzeicko bylo
            duze.Karmilam piersia rok, od zawsze jem malo, ale waga ani drgnela.Mojego
            kuzyna zona w pierwszej ciazy przybrala 30 kg, zrzucila wszystko, w drugiej 26kg
            i zostalo jej 15 kg.
    • dagmarrka Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 23.01.08, 17:14
      ja jestem w 30 tyg i przytyłam 7-8 kg, wszystko poszło w brzuszek i troszkę w
      tylek i uda..., ale przyznaje Ci rację, mnie tez krew zalewa jak słyszę
      "grubasek nasz kochany", "bombeczka" itp. nie wspomne juz jak mnie ktos za
      brzuch lapie...jakby był ogolnie dostępny do dotykania. Okropność !
    • aicrod5 Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 24.01.08, 10:04
      Trochę jesteś przewrażliwiona. Nie pomyślałaś o tym, że znajomi
      okazują Ci zainteresowanie, być może trochę nieporadnie im to
      wychodzi, ale nie sądzę że mają złe zamiary. Ciążę widać, wolałabyś
      żeby nikt jej nie widział? i traktował Cię jakbyś w niej nie była?
      Jeśli zaczepiają Cię kobiety to myślę że trochę z zazdrości - być
      może niejedna z nich stara się o ciążę, ale nic z tych starań nie
      wychodzi. I jak widzi Ciebie to dostaje skurczu macicy bo też
      chciałaby już być taka grubiutka, pulchniutka, no po prostu czeka na
      swój cud smile
      • daissy6 Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 24.01.08, 10:47
        Naprawdę myślisz, że jeśłi ktoś o Tobie mówi, że się toczysz, ( a Ty
        po prostu wolno idziesz) to się o Ciebie martwi i interesuje?

        Każda z kobiet , któe zwróciły mi uwagę ma już własne dzieci, nie
        sądzę, że mają mi czego zazdrościć, bo same już to przeżyły. Uważam
        po prostu, że wścibskie dopytywanie się ile się przytyło to
        przesada. To samo z nazywaniem grubaską kobiety w ciązy, czołgiem,
        ciężarówką...jasne, sama mogę tak o sobie pomyśleć, że gruba jestem,
        ale jak codziennie kilka razy ktoś niby w żartach, niby z "troski o
        mój powrót do formy" daje Ci do zrozumienia, że jesteś grubsza to to
        akurat miłę nie jest.
        Co innego powiedzieć, łądnie wyglądasz mimo tego, że masz większy
        brzuszek i synka w środku, jesteś piękną mamą w ciązy, masz śliczny
        brzuszek, a co innego jak mówią grubasku.
        Tak, może jestem przewrażliwiona...
        • aicrod5 Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 24.01.08, 11:35
          Ja myślę, że to jest nasza cecha narodowa, że nie umiemy spojrzeć na
          siebie z przymrużeniem oka. O wszystko od razu mamy żal,wszystko co
          ktoś powie traktujemy strasznie serio. Takie uwagi, o jakich pisałaś
          można obrócić w żart. Grunt to nie dołować się z byle powodu. Życzę
          Tobie szybkiego powrotu do formy po porodzie, a dziecku -
          szczęśliwej mamy, no i zdrowia oczywiście.
    • simonkapl widzialam cos fajnego :) 24.01.08, 12:14
      Koszulke ciazowa z napisem :Nie jestem gruba, jestem w ciazy!!!!smile
      Moze by to pozamykalo ludziom buzie? smile
    • agacciam Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 24.01.08, 12:36
      Mi koleżanka jak tylko mnie zobaczyła w trzecim miesiącu to aż
      zawyła i powiedziała, że w życiu takiego wielkiego brzucha nie
      wiedziała, że ktoś tam miał mniejszy w siódmym miesiącu, wyobrażacie
      sobie!!!! Ja grzecznie odpowiedziałam, że mam ładny brzuszek i tyle,
      więcej tematu nie było, ale uraz zostanie.
      Za brzuch mnie łapią tylko dobrzy znajomi lub rodzina, ja też nikogo
      nie dotykam za brzuch, bo to jest kobiety szczęscie, a nie żeby
      każdy obmacywał.
    • pati291 Re: czy Wam też tak mówią znajomi?? 24.01.08, 15:52
      Nie rozumiem dlaczego ludzie z satysfakcją w głosie mówią ale
      przytyłaś a sami z reguły do szczupłych nie należą. W grudniu od
      cioci usłyszałam, że chyba znów przytyłam. Lekko się uśmiechnęłam.
      Za tydzień jak dowiedziała się, że jestem w ciąży to tak sobie
      wyjaśniła moją nadwagę. A ja rzeczywiście trochę przytyłam. Nie mam
      nadwagi ale jestem na jej granicy. Teraz słysze, że nie mogę się
      odchudzać. Jakbym sama o tym nie wiedziała. Jem tylko 5-6
      regularnych małych posiłków i mam wrażenie, że lepiej się odżywiam
      niż kiedykolwiek wcześniej.
      Za brzuch dotyka mnie tylko mąż. Nie jestem niemiła ale jak ktoś
      mnie dotknie to chyba się nie powstrzymam i coś powiem, bo ja po
      prostu jestem niedotykalska.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja