Czekam na wyniki i mi smutno...

05.03.08, 15:07
Muszę sie wyzalić... Staramy sie z mężem o drugie dziecko. Byłam w
zeszłym tyg u gina, żeby zobaczyć czy wszystko ze mna ok. No i
niestety nie jest. Na oko wszystko wyglada wporzadku. Poszłam
specjalinie w środku cyklu,żeby określił mi dni płodne. Okazała sie
ze endometrium ma tylko 6mm,, (a powinno mieć conajmniej 8mm) przez
co napewno w tym miesiącu z dzidziusia nici. Po dalszym wywiadzie
kazała mi zrobić poziom prolaktyny. Bo po tym co mu mówiłam może
mniemać że straciłam płodność(brak śluzu między miesiączkami, ubogie
krwawieniaidt). Wyniki na prolaktynę będę mieć jutro, martwię się
niesamowicie... Czytałam gdzieś że winę za to może ponosić długie
przyjmowanie tabletek anty. Ja brałam je po dziecku 2 lata.. ale
wcześniej przed 1 ciążą 4 lata i nie było problemu...czemu
dziewczyny jest tak że niektóre kobiety maja dzieci które są
niechciane a jak chce się mieć dziecko to jest coś nie tak?? Smutno
mi...i musiałam sie wygadać.
    • broceliande Re: Czekam na wyniki i mi smutno... 05.03.08, 15:12
      Może jeszcze się nie martw?
      Z tymi tabletkami anty, to chyba musi być bzdura.
      Ja brałam przez prawie dziesięć lat i zaszłam dość szybko, po
      trzydziestce już byłam.
    • wobbler Re: Czekam na wyniki i mi smutno... 05.03.08, 16:53
      No nie łam się.
      Może jeszcze wszystko będzie dobrze.Może to się poddaje jakiemuś leczeniu.
      Tylko spokojnie.
      • aguskin Re: Czekam na wyniki i mi smutno... 05.03.08, 17:29
        nie martw się , może wiosna przesilenie i organizm troche słapszy to
        nie chce mu się tak produkować, bedzie dobrze
        nawet ciesz sie zajdziesz na lato dzidzia bedzie silniejsza,
        urodzisz na wiosne, głowa do góry
    • anula.81 Re: Czekam na wyniki i mi smutno... 07.03.08, 18:57
      mycha231 dobrze Cię rozumiem,od ponad 2 lat staramy się o drugie dziecko.ja
      przechodziłam zapalenie przydatków i myśle że może to być powodem.napisz jak Ci
      wyszła prolaktyna,mi gin też kazał zbadać tylko czekam aż bede spokojniejsza bo
      teraz to jestem chodząca bomba.pozdrawiam
    • mire_lla Re: Czekam na wyniki i mi smutno... 07.03.08, 19:22
      Nie martw sie ja sie nie poddaje, po 2 latach odstawiłam pilsy i odczekałam 2
      miesiące i zaczeliśmy starania. ale cos mnie tkneło i poszłam do lekarza i co
      brak owulacji, przez to progesteron bardzo niski prolaktyna tez poniżej normy
      cykle się rozregulowały, a kiedys jak w zegarku 28 dni. Teraz czekam na @ ktora
      nie chce przyjsc po cyklu bez owu to juz 34 dc. Nigdy nie czekalam na nią z taką
      tesknotą chce zeby sie zacząl nowy cykl i nowe badania pozostałych hormonów itp.
      Dużo płakałam, teraz mowie sobie ze to napewno chwilowe ze los nie pozwoli nam
      byc rodziną dwuosobową wierzę w to bo bardzo pragnę dziecka. Mysle sobie ze
      teraz leczenie w wakacje starnka i jak nic wiosenny dzidziuś, i ze nawet lepiej
      ze nie na koniec roku itd.
      Jeszcze raz TRZYMAJ SIĘ
    • katarzyna.br Re: mycha 07.03.08, 19:23
      bo czasam na to swoje szczęście trzeba poczekaż dłużej niż inni.
      Zycie uczy pokory. My z mężem też nie mieliśmy, zdaniem lekarzy,
      szans na drugie dziecko. Po badaniu męża okazało się że nasienie
      jest tak słabe, że powiadziano nam że tylko in vitro nam pozostaje.
      Miałam identyczne pretensje do losu jak Ty. Tak bardzo chciałam żeby
      córeczka miała rodzeństwo. Niestety po takiej diagnozie daliśmy
      spobie spokój i myśleliśmy że może kiedyś zdecydujemy się na in
      vitro. No i zdarzyło się coś właśnie przez nas nieoczekiwanego -
      ciąża - po 18 miesiącach odkąd zaczeliśmy starania. NAdal jestem w
      szoku że się udało. JAk widać natura sobie jakoś poradziła.
      Dodam że znam z forum niepłodność dziewczyny, którym udało się po
      4,6 latach starań i to naturalnie.
      Tak że te moje 1,5 roku to nie jest długo.

      Myślę że wam też się uda, macie już jedno dziecko, a dobry lekarz na
      pewno zaleci ci jakieś lekarstwa na wyrównanie hormonów.
Pełna wersja