mycha231
05.03.08, 15:07
Muszę sie wyzalić... Staramy sie z mężem o drugie dziecko. Byłam w
zeszłym tyg u gina, żeby zobaczyć czy wszystko ze mna ok. No i
niestety nie jest. Na oko wszystko wyglada wporzadku. Poszłam
specjalinie w środku cyklu,żeby określił mi dni płodne. Okazała sie
ze endometrium ma tylko 6mm,, (a powinno mieć conajmniej 8mm) przez
co napewno w tym miesiącu z dzidziusia nici. Po dalszym wywiadzie
kazała mi zrobić poziom prolaktyny. Bo po tym co mu mówiłam może
mniemać że straciłam płodność(brak śluzu między miesiączkami, ubogie
krwawieniaidt). Wyniki na prolaktynę będę mieć jutro, martwię się
niesamowicie... Czytałam gdzieś że winę za to może ponosić długie
przyjmowanie tabletek anty. Ja brałam je po dziecku 2 lata.. ale
wcześniej przed 1 ciążą 4 lata i nie było problemu...czemu
dziewczyny jest tak że niektóre kobiety maja dzieci które są
niechciane a jak chce się mieć dziecko to jest coś nie tak?? Smutno
mi...i musiałam sie wygadać.