kasiak292
21.03.08, 11:09
Zdaje się że jednak będzie cc z uwagi na to, że pierwsze było a tu
już 40 tc i nic się nie dzieje. W niedzielę palmową był próbny
alarm, skurcze co 5 min ale żadnej konkretniejszej akcji i przeszło.
Ktg wykazuje jakieś maleństwa i to wszystko. We wtorek wyszłam do
domu i mam jechać w śmingus dyngus prawdopodobnie na cc gdyż lekarz
powiedział, że jeżeli samo się nie zacznie nie będą wywoływać
porodu "bo wtedy skurcze macicy są znacznie silniejsze i blizna może
nie wytrzymać", mimo że poprzednie cc było 5 lat temu i miałam
wielką nadzieję na poród naturalny a tu klapa. Dziewczyny boję się
jak cholera wszystkiego począwszy od cewnika poprzez zastrzyk,
zdrówko dziecka i stawanie na nogi potem. Jak sobie przypemnę ten 3-
tygodniowy ból to włosy mi dęba stają. Zazdroszczę wszystkim
dziewczynom, które mają szansę urodzić samodzielnie maluszka i po 3
dniach być w dużo lepszej formie w domu

( TRZYMAJCIE KCIUKI!!