CC w poniedziałek- umieram ze strachu :(((

21.03.08, 11:09
Zdaje się że jednak będzie cc z uwagi na to, że pierwsze było a tu
już 40 tc i nic się nie dzieje. W niedzielę palmową był próbny
alarm, skurcze co 5 min ale żadnej konkretniejszej akcji i przeszło.
Ktg wykazuje jakieś maleństwa i to wszystko. We wtorek wyszłam do
domu i mam jechać w śmingus dyngus prawdopodobnie na cc gdyż lekarz
powiedział, że jeżeli samo się nie zacznie nie będą wywoływać
porodu "bo wtedy skurcze macicy są znacznie silniejsze i blizna może
nie wytrzymać", mimo że poprzednie cc było 5 lat temu i miałam
wielką nadzieję na poród naturalny a tu klapa. Dziewczyny boję się
jak cholera wszystkiego począwszy od cewnika poprzez zastrzyk,
zdrówko dziecka i stawanie na nogi potem. Jak sobie przypemnę ten 3-
tygodniowy ból to włosy mi dęba stają. Zazdroszczę wszystkim
dziewczynom, które mają szansę urodzić samodzielnie maluszka i po 3
dniach być w dużo lepszej formie w domu sad( TRZYMAJCIE KCIUKI!!
    • emilisitos Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 21.03.08, 11:25
      trzymam kciukikiss będzie dobrze-przecież musi być i jużsmile
      myśl o tym że już za dni pare zobaczysz swoje maleństwo, przytulisz...
      zazdroszczę Ci ,ale tak pozytywnie,że będziesz miała dzidzie już przy sobie..smile
    • ewuncia.a Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 21.03.08, 11:55
      Każdy poród jest inny więc może po tym będziesz miała lepsze wspomnienia smile
      Powodzenia!!!
    • chatmax Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 21.03.08, 12:27
      Nie jest to nic przyjemnego, ale dla zdrowia Twojego i dziecka na
      peno bezpieczniejsze. Ja miałam cc w 1 ciąży i teraz prawdopodobnie
      też będzie. Powiem Ci szczerze że chyba strasznie bym się bała
      rodzić naturalnie po CC. Bo różnie to może być. Wstawanie jest
      okropne, ja jeszcze miałam dodatkowo zespół popunkcyjny i potworny
      ból głowy, ale z poszytą pupą tez wcale nie jet łatwo chodzić. I
      ból chyba podobny. Pozdrawiam i trzymam kciuki
      • bianekangel Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 21.03.08, 12:49
        Hej! Ja mam 8 kwietnia cesarkę,ponieważ mam ułożenie pośladkowe, i bardzo się
        cieszę z tego. Po pierwsze na pewno z dzieckiem będzie wszystko dobrzesmile,nie
        będę musiała czekać na skurcze,męczyć się podczas porodu...,i na pewno ból
        blizny po cc jest podobny jak ból krocza po normalnym porodzie. Głowa do
        góry!Damy radęsmile
    • korusiar Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 21.03.08, 15:56
      Witaj,
      obecnie jestem w 38 tc, termin mam na 8 kwietnia i też będę rodzić
      przez cc. 28 marca mam ostatnią wizytę u ginekologa i wtedy się
      dowiem kiedy idę na stół. DOSKONALE ROZUMIEM TWOJE OBAWY, NAPRAWDĘ!
      Ja też pierwszą córeczkę urodziłam przez cc (nie było planowane) i
      niestety mam koszmarne wspomnienia z przygotowań do samej operacji
      jak i pobytu w szpitalu już po cc. Jestem pesymistką z urodzenia i
      choćbym nie wiem jak się starała być dobrej myśli to strach i
      wspomnienia sprzed 3 lat są silniejsze i powodują straszny zamęt w
      mojej głowie. Ja najbardziej się boję podania znieczulenia w
      kręgosłup i nacinania brzucha a później wstania z łóżka już po
      wszystkim sad Mam jednak nadzieję, że ktoś tam do góry czuwa nad moją
      córeczką i nade mną i wszystko skończy się szczęśliwie. Czego i
      Tobie i Twojemu maleństwu z całego serca życzę! smile
      • ariella Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 21.03.08, 16:09
        hi, a ja bylam gotowa placic 8500 w Damianie, byle tylko miec 2 cc,
        bo pierwsza ze wskazan mialam - posladki i bylo super. na szczescie
        udalo mi sie wydebic te druga gratis. co do twych obaw - cewnik
        zaklada sie po znieczuleniu - nic nie czujesz, znieczulenie - ok,
        nie est przyjemne, ale to tylko zastrzyk!!!! po miejscowym
        znieczuleniu nie czujesz juz zakladania tej rurki. blizna boli,
        fakt, ale to przeciez porod!!! na pewno mniej boli niz psn. Zreszta
        daja leki p/bolowe. ja juz drugiego dnia przestalam brac.
        pionizowali mnie po 8 godz i od razu poszlam na korytarz.
        Nie mam pojecia, skad masz takie zle wspomnienia. Pamietaj ze drugi
        porod zwykle jest latwiejszy niz pierwszy i szybciej sie dochodzi do
        nsiebie. a moze szpital w ktorym rodzisz to jakas rzeznia ????
        PS poza tym twoje wskazania wydaja mi sie mocno na wyrost, nie wiem,
        czemu mialabys nie rodzic sn, skmoro chcesz. mialas robione usg
        blizny? pozdr
    • korusiar Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 21.03.08, 15:58
      A w jakim szpitalu będziesz rodzić i kto będzie robił cc?
    • marenika Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 21.03.08, 15:59
      ja miałam cc 9 lutego ze względu na brak akcji porodowej. W domu byłam już 13
      lutego(miałam wyjść 12 ale mała miała żółtaczkę)i to w całkiem dobrej formie.
      Najgorszy był dzień po cc, stawianie na nogi, zdjęcie drenu itp., ale już w
      poniedziałek 11.02 miałam małą przy sobie non stop i sama się nią zajmowałam.
      Oczywiście nie jest to najprzyjemniejsze uczucie, bo ciągle mnie bolało przy
      odkaszlywaniu itp., ale chyba bym nie chciała już rodzić siłami natury, bo
      skurcze były koszmarne. A cewnikowania też sie bałam jak diabli, ale okazało się
      to nie takie straszne.
      Więc głowa do góry, będzie dobrze, a Ty i Twoje maleństwo będziecie zdrowe!
      Trzymam kciuki! Będziesz miała cudowny prezent na Święta Wielkanocne!
      pozdrawiam
    • osa551 Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 21.03.08, 15:59
      Ja też za dwa tygodnie będę miała cc po 5 latach przerwy. Trochę na własna
      prośbę. Poród sn po cc jest dla mnie porodem o podwyższonym ryzyku i boję się,
      że pęknie mi blizna. Teraz się nie boję samego cc bo przynajmniej wiem czego się
      spodziewać i na dzień dobry przyjmuję, że może nie dojdę do siebie tak szybko
      jakbym doszła po porodzie sn, ale wolę nie ryzykować.
    • paulina550 Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 21.03.08, 16:48
      ja mam cc we wtorek, poprzednie dokładnie 2 lata temu. Już my myślałam, że
      wczoraj w nocy mnie rozwiera, a może dokładnie tak jest. Okropny ból lędźwiowy i
      skurcze tj przy poprzednim porodzie. Boję się tej cesarki bardziej niż
      poprzedniej ,wtedy już po 30 godz. męczarni nic mnie nie obchodziło. Ale wczoraj
      mimo bólu, ucieszyłam się ,że mnie zbiera, bo nie ukrywam, wolałabym w końcu
      urodzic naturalnie. Dziś mi trochę zelżało i nic konkretnego się nie dzieje.
      Czekamy więc... 39 tc.
    • anika772 Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 21.03.08, 18:02
      Jeny, współczuję i nie dziwię się że się boisz! Miałam cc, ale
      wspomnienia zupełnie inne, w maju mam kolejne i nie wyobrażam sobie
      rodzić inaczej.
      Bądź dobrej myśli, może tym razem będzie inaczej?
      Trzymam kciuki.
    • quajp Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 21.03.08, 18:54
      nie martw sie na zapas. ja tez mialam okropne wspomnienia z pierwszego cc-trauma
      spowodowala, ze dopiero po 4 latach zdecydowalam sie na kolejna
      ciaze-wiedzialam, ze rowniez czeka mnie cc. postanowilam nie nastawiac sie
      negatywnie i nie rozpamietywac tego, co bylo 4 lata wczesniej. bylo ciezko i
      balam sie oczywiscie. ale tym razem wszystko odbylo sie inaczej-poczawszy od
      rodzaju znieczulenia-najpierw ogolne, drugie zzo-na wrazeniach psychicznych
      skonczywszy. zycze Ci, aby i Twoj drugi porod przebiegl inaczej niz pierwszy .
      mysl o tym, co czeka Cie na finiszu-czyli slodkim dzidziusiu, ktorego juz
      niedlugo przytuliszsmile powodzenia
    • elza78 Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 21.03.08, 20:30
      zycie pisze rozne scenariusze, pociesze cie - kiedy bylam juz po porodzie jakies
      dwa tygodnie zadzwonila do mnei z patologii kumpelka pytala jak to jest po
      cesarce bo jej jutro robia ciecie - 42 tydzien ciazy i jak nic nie bedzie sie
      dzialo to tna, pocieszalam ja jak moglam, rano dostaje telefon ze uirodzila, po
      tym telefonie wzieli ja na badanie i miala 4 cm, urodzila naturalnie kilka
      godzin pozniej, a tak sie bala smile wiec to nie tak ze wszystko juz pewne bo do
      poniedzialku bardzo wiele moze sie wydarzyc, zycze ci aby sie wszystko udalo i
      poszlo po twojej mysli
      powodzenia
    • kasiak292 Re: CC w poniedziałek- umieram ze strachu :((( 12.04.08, 11:42
      No i nie było tak źle!! W końcu cc było nie w poniedziałek a w
      piątek 28-03. Powiem wam że bałam się jak cholere na stole trzęsłam
      się jak osika 1 noc była tragiczna co 3 godziny piszczałam o
      zastrzyk. Za to nast dnia wstałam z łóżka o 8 rano (cc było o 11) a
      po południu już poszłam pod prysznic umyłam głowę nic mnie nie
      bolało. Dzisiaj minęło już 2 tyg i nie pamiętam żadnego bólu smile)
      pozdrawiam
Pełna wersja