skitelsowa 09.04.08, 12:59 to jaki? czy polecacie jakies panstwowe kliniki i szpitale do prowadzenia ciazy? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ewuncia.a Re: dobry czas na dziecko... 09.04.08, 13:07 skitelsowa napisała: > to jaki? Jakby człowiek chciał tę kwestię szczegółowo przeanalizować to żaden czas nie jest dobry. Najpierw szkoła, potem studia, potem praca, kariera zawodowa itp. Każdy musi sam zadecydować, czy chce w danym momencie dziecka, czy nie - pamiętać trzeba tylko o jednym: czas działa na naszą niekorzyść, więc nie ma co zbytnio przesadzać z tym odkładaniem decyzji o macierzyństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
emilisitos Re: dobry czas na dziecko... 09.04.08, 13:08 podpisuję się pod wypowiedzią ewunci.a Najpierw myślimy,że za wcześnie,jeszcze nie teraz, a potem wychodzi na to,że za późno... a lata lecą.. Odpowiedz Link Zgłoś
skitelsowa Re: dobry czas na dziecko... 09.04.08, 13:28 czyli skoro mam 25 lat to nie za wczesnie? ja strasznie chcialabym juz dzieciaczka(od jakis 3 miesiecy) taks strasznie ze boje sie ze lada dzien dostane ciazy urojonej i wtedy dopiero będzie...Luby sie waha..chyba sie boi..a jak juz powie ze pomysli to wiem ze mowi tak tylko dlatego ze ja chce..ehhh.. Odpowiedz Link Zgłoś
ewuncia.a Re: dobry czas na dziecko... 09.04.08, 13:32 25 lat za wcześnie - raczej nie! Ale decyzja o dziecku to poważna sprawa, więc nic na siłę. Czasem myślę, że najlepiej jest "wpaść" - oczywiście nie z pierwszym lepszym tylko z tym swoim jedynym, wybranym, najlepiej mężem Mój mąż i ja chcieliśmy mieć dziecko wkrótce po ślubie, ale nie planowaliśmy, że musi to być konkretnie wtedy i wtedy, tylko "jak Bozia da". No i Bozia dała - nie minęły 2 miesiące od ślubu, gdy na teście ciążowym pojawiły się 2 kreski Odpowiedz Link Zgłoś
eddie1980 Re: dobry czas na dziecko... 09.04.08, 13:38 jak dla mnie to już, córka prawie 2 lata, studia skończone, mieszkanie jakieś jest, praca też...Ciąża była prowadzona "państwowo", jak Bozia da to i druga też tak będzie Odpowiedz Link Zgłoś
skitelsowa Re: dobry czas na dziecko... 09.04.08, 13:44 moge go Wam podeslac na szkolenie motywujace?> Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: dobry czas na dziecko... 09.04.08, 21:45 No to ja miałam podobną sytuację, z tym, że pierwsze dziecko w wieku 24 lat, zaplanowane, z mężem oczywiście. A co do drugiego to też zdecydowaliśmy się nie czekać nie wiadomo ile, uznaliśmy, że inwestujemy w rodzinę, w to by dzieci miały nie za dużą różnicę wieku, i najpierw urodzę i zajmę się dziećmi a potem poszukam pracy i zajmę się "karierą zawodową". Mam więc dwójkę dzieci, a do wieku 30 lat mi jeszcze trochę brakuje czyli 2,5 lat. Akurat odchowam dzieci i zacznę "myśleć o sobie" hi hi i będę mówić "życie zaczyna się po 30!" Powodzenia i Wam w decyzjach! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: dobry czas na dziecko... 10.04.08, 09:42 Tak jak piszą dziewczyny, jeśli bedziemy się zastanawiac kiedy jest najlepszy czas na dziecko, to nigdy sie nie zdecydujemy. U mnie mialo być wszystko pięknie, praca, ciąża, wszystkie świadczenia, niestety poroniłam. Pozniej dlugo sie staralismy i nic. Udało się jak zmieniłam prace, a nie mialam jeszcze umowy, bo cos sie firma ociagała. Lekarz kazał leżeć i zostal mi zasiłek dla bezrobotnych... Ale nie przejmuje się, wazne żeby dzidzia była zdrowa, reszta sie jakoś uloży. Mieszkania swojego nie mamy, wynajmujemy kawalerke, ale jak będzie ciężko, to przeniesiemy sie do rodziców. Gdybysmy czekali, az bedziemy mieli swoje mieszkanko, oboje stałą prace, to 40-tka by mi stuknęła... Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: dobry czas na dziecko... 10.04.08, 16:12 Moim zdaniem każdy czas jest dobry na dziecko jeśli rodzice dojrzali do tego by nimi zostać.Nigdy nie odkładałam macierzyństwa z powodu pracy, kariery itp..Wszystko mozna pogodzić. Polecam z całego serca SPSK 4 w Lublinie na ul Jaczewskiego Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: dobry czas na dziecko... 10.04.08, 16:34 wg mnie dobry czas na dziecko (pierwsze) to między 19 a 25 rokiem życia. Potem to już trochę późno. Odpowiedz Link Zgłoś
misica89 Re: dobry czas na dziecko... 10.04.08, 18:59 A ja się z tym zgodzę. Mam właśnie 19 lat, jestem w super kondycji i mam siłę, żeby urodzić i odchować maluszka. Mój kardiolog, który nadzoruje moje serducho, kiwa potwierdzająco głową. Bo za parę lat może nie być już tak różowo, jak się coś posypie i będę musiała się faszerować farmaceutykami. A wyuczyć i napracować się jeszcze zdążę. No chyba, że z jasnego nieba spadnie na mnie fortepian albo siakaś cegłówka. Bo zanim bym się wyuczyła i dorobiła kokosów... Hmm... To bym była zasuszona jak śliwka i z nieczynną macicą. A tak to jakoś sobie poradzimy. Łajza pracuje, zarabia całkiem, całkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: dobry czas na dziecko... 10.04.08, 19:50 W takim razie szczerze życzę powodzenia . Sama zaczęłam starania o dziecku w wieku 19 lat, zaciążyłam dopiero po 7 miesiącach w wieku 20, a urodziłam w wieku 21 (bez dwóch miesięcy). I uważam, że to było w sam raz na pierwsze dziecko . Mam mnóstwo pokładów cierpliwości, pełno siły i chęci, aby skakać z córką po kałużach i tarzać się po podłodze. Teraz jestem już 23-letnią staruszką i uważam, że najwyższa pora na drugiego "bobasa" . Napracować jeszcze zdążę się w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
arabeska5 Re: dobry czas na dziecko... 10.04.08, 20:01 Normalnie jak Was czytam, to mnie podłamujecie... Ja mam 31 lat a mąż 42l i dopiero rozpoczęliśmy starania o pierwsze dziecko, więc co ja mam powiedzieć ?! To nasz 4cs na razie bezowocny, ale mam nadzieję, że już niedługo nadejdzie ten piękny dzień i doczekam się bobaska Odpowiedz Link Zgłoś
jadziunia5 Re: dobry czas na dziecko... 10.04.08, 20:07 ja mam 26 lat i w grudniu odstawiłam tabletki, po trzech miesiącach przerwy, zaczęliśmy "normalnie działac" i oto są dwie kreseczki...potwierdzenia jeszcze nie mam, ale rzeczywiscie tez czuję się "staro " i mam mnóstwo obaw czy wszystko będzie dobrze..... Odpowiedz Link Zgłoś
iga.77 Re: dobry czas na dziecko... 10.04.08, 22:26 Ja mysle, ze jest to sprawa indywidualna i kazdy czas jest dobry jesli oboje partnerow sa na to gotowi. Ja w wieku 19, 20 lat nie myslalam o dziecku tylko o egzaminach na studia. Poza tym facet, z ktorym wtedy bylam nie nadawal sie na ojca (wtedy tego nie wiedzialam) i chwala Bogu, ze nie zdecydowalam sie wtedy na dziecko, bo byla by tragedia. Teraz mam 31 lat, jestem silniejsza (fizycznie i psychicznie), lepiej zorganizowana i zdrowsza niz jak mialam 19, mam zdecydowanie wiecej cierpliwosci i dojrzalosci, zeby wychowac dziecko. Znalazlam idealnego faceta, w pracy jestem spelniona i nie musze juz myslec o ciaglej wspinaczce w gore, z macierzynskim tez problemu nie bedzie Mysle, ze dla mnie to teraz jest najlepszy czas na zakladanie rodziny i nie sadze, ze jest na to za pozno, bo kiedy mialam to zrobic? Kiedy jeszcze nie znalam mojej drugiej polowki? Z reszta moja znajoma z pracy rok temu wpadla z mezem i urodzila silami natury zdrowego, duzego chlopaka, a ma 48 lat Wiec na miejscu tych po 30 nie przejmowalabym sie zbytnio wiekiem Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: dobry czas na dziecko... 10.04.08, 22:29 > Normalnie jak Was czytam, to mnie podłamujecie... Ja mam 31 lat a mąż 42l i > dopiero rozpoczęliśmy starania o pierwsze dziecko, więc co ja mam powiedzieć ?! Eee tam, daj spokój. Tak naprawdę to nie ma czegoś takiego jak lepszy czy gorszy wiek na dziecko. To wszystko to kwestia indywidualna. Nie zwracaj uwagi na takie teksty jak moje . Wiem po sobie, że gdybym do 30-tki nie miała dziecka, to bym chyba wylądowała w psychiatryku, bo miałam ogromny instynkt macierzyński i zazdrość mnie zjadała jak widziałam matki z dziećmi.. nie mogłam patrzeć się na taki sielski obrazek . Teraz niewiele kobiet decyduje się tak szybko na dziecko. Przeważnie decyzja o tym następuje dopiero po skończeniu studiów i osiągnięciu czegoś.. Odpowiedz Link Zgłoś
diabe Re: dobry czas na dziecko... 11.04.08, 23:56 Dokładnie tak jak napisałaś, to jest kwestia bardzo indywidualna. Ja w wieku 19 lat interesowałam się głównie imprezami, nowymi znajomymi ze studiów oraz umawianiem się na randki. Zero dojrzałości. W ciążę (planowaną) zaszłam w wieku 30 lat i w zasadzie dopiero teraz zaczyna mi się pojawiać instynkt macierzyński. Aż sama się zdziwiłam, że ostatnio zupełnie nie denrewują mnie wrzeszczące dzieci w knajpie ) Jednak niezależnie od tego w jakim wieku kobieta dojrzewa psychicznie do bycia matką, to i tak nie ma dobrego momentu na dziecko. Najpierw jest ciężko finansowo, nie ma mieszkania, albo jest za małe, potem skolei trzeba zrezygnowac z kariery. Odpowiedz Link Zgłoś
misica89 Re: dobry czas na dziecko... 12.04.08, 09:29 Ja to w ogóle jakaś jestem do przodu Wcześnie mnie przypiekło słońce dojrzałości. Typem imprezowiczki to ja nigdy nie byłam. Za to "poskramiaczką" rozwrzeszczanych kuzynków, braciszków, siostrzyczek i innych malców zawsze. Bo to anielską cierpliwość trzeba mieć Każda z nas jest inna. Odpowiedz Link Zgłoś
marzena19791 Re: dobry czas na dziecko... 12.04.08, 14:00 Witam! Trafiłam tu przez przypadek i chcę króciutko napisać, jak ja to widzę: 29 lat, stara mężatka , oboje z mężem mamy dobrą pracę, pokończone studia, własne mieszkanie, samochód... W sumie można by się starać i o dziecko, ale... niedawno zmieniłam pracę, jestem na okresie próbnym i trochę głupio mi tak od razu zajść w ciążę... Zakładając, że od razu się uda, rzecz jasna (był w naszym życiu czas, kiedy przez pół roku nie zabezpieczaliśmy się- i nic)... No, a poza tym: co z macierzyńskim, wychowawczym...? Tak więc zabezpieczamy się, a czas leci... Dobrze, że nie mam tzw. parcia na dziecko, bo nie wiem, co by było A jak Wy widzicie tę całą sytuację? Pozdrowienia, Dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
skitelsowa Re: dobry czas na dziecko... 12.04.08, 14:24 U mnie jest tak ze ja parcie mam okrutne... z przerwami juz od dwoch lat. Ryjek mi sie cieszy jak widze maluchu kolezanek i kolegow...nawet jak sa paskudnymi dziecmi to i tak sie ciesze. Bo to takie sliczne...i wogole. A ja wiem ze slowa"za dwa,trzy lata bo trzeba sie czegos dorobic" nic nie zmienia..bo czego sie mozna dorobic?zamku ze zlota,nowych siwych wlosow,dodatkowych kilogramów??. Jesli moja "łajza"(jak to napisala kolezanka czym mnie rozbawila do łez!pozdrawiam!!)nie dojrzeje do tego za 2-3 miesiace ja pasuje.Wiecej juz nie bede prosila,blagala,przekonywala... Teraz brzydko mowiac"bujam" sie w pracy...nuda okropna ale siedze twardo bo wiem ze socjal jest swietny i w stanie blogoslawionym bede miala dobra opieke..ale cos za cos. W innym przypadku zawijam manele i ide szukac czegos innego a dzidziusiowi powiem pa!Trudno. Smutne to może i egoistyczne ale taki mam zamiar..nie bede wiecznie czekac az sie zdecyduje.W wieku 35 lat to ja na emeryturę zbierac zamierzam a nie dziecko wychowywać...jak będę je odbierac ze skoly i dzieci będą krzyczeć ze "babcia przyszla"...o nie!nigdy w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś