anorektyczka w ciąży?

17.04.08, 10:31
Ja się chyba zabiję… Nie daję sobie rady… Czuję się jakbym miała schizofrenię…
Z jednej strony, no wiecie, choroba… Skupiam się na niejedzeniu, liczeniu
kalorii i tym wszystkim… I tylko szpital, dom, szpital, dom… Z drugiej strony
już tak strasznie dorosłam do dziecka… W sensie ta moja druga, zdrowa połowa
dorosła… No i mój mąż też dorósł do dziecka… Ekstremalnie dorósł… Od paru
miesięcy, jak zaczął o tym na poważnie myśleć, zrobił się dla mnie, delikatnie
mówiąc, mniej wyrozumiały… Bardzo delikatnie mówiąc… Mam wrażenie, że już jest
bardzo zmęczony tą chorobą… I że nie do końca rozumie, czemu ja w końcu nie
mogę się wziąć w garść… Rany, czy jak ja się w końcu wyleczę, to będę mogła w
ogóle mieć dzieci…
    • igrazka2 Re: anorektyczka w ciąży? 17.04.08, 10:57
      ale nie napisalas ile masz lat i od ilu chorujesz? no i w jakim jestes stanie?
    • wonna Re: anorektyczka w ciąży? 17.04.08, 11:25
      no to sie wez w garsc i wylecz w koncu… nie marnuj sobie zycia… sobie i partnerowi…
      • frrrania Re: anorektyczka w ciąży? 17.04.08, 11:54
        Wonna, bzdury takie gadasz, że szkoda czytać w ogóle!! Widać, że nie wiesz w
        ogóle o czym piszesz!! To się nie da tak wziąć w garść!!
    • annapa7 Re: anorektyczka w ciąży? 17.04.08, 11:26
      Wiesz co, to jest naprawdę spory problem i ja myślę, że tak naprawdę
      to nikt tutaj na forum Ci nie pomoże. Jasne, możemy podnieść Cię
      trochę na duchu, pocieszyć, ale to, czy możesz mieć dzieci, czy
      zajdziesz w ciążę i ją donosisz może powiedzieć Ci tylko lekarz po
      bardzo dokładnych badaniach. Zależy to od tego, jak bardzo
      wyniszczony jest Twój organizm. A tego nie wiemy przecież.
      Rozważ może też pomoc psychologa - na pewno będzie Ci ciężko,
      niezależnie od wyników badań. Samo oczekiwanie może Cię wykańczać. A
      mąż, choćby był najukochańszy na świecie, jest w to bezpośrednio
      zaangażowany i być może czasem po prostu nie będzie umiał Ci pomóc.

      I trzymaj się dzielnie!!!
    • lenorka1 Re: anorektyczka w ciąży? 17.04.08, 13:21
      Jeśli chcesz podam Ci swój numer na gg:8948313.Mogę z Tobą pogadać,może uda mi
      się dodać ci trochę wiary,mi się udało,jestem w 35tc i czekam na naszą
      upragnioną córeczkę,ale na forum to nie bardzo można tak pogadać.Dzisiaj nie
      będzie mnie w domu,ale jutro koło 15:00 możemy się umówić.Wiem,ze najgorsze jest
      to jak nie masz w nikim wsparcia,to jest najważniejsze w tej sytuacji.Trzymaj
      się ciepło.Głowa do góry i myśl pozytywnie,wiem,ze to łatwo się mówi,ale ja wiem
      co mówię i wiem co czujesz.Pozdrawiam gorąco wink))
    • dzika41 Psycholog konieczny!!!!! 17.04.08, 13:41
      I to dobry!!!! Anoreksja to przede wszystkim choroba duszy ale o tym pewnie wiesz.
      Chodzisz na terapię czy 'leczysz się sama'?
      Myślę że również wskazane byłoby żeby Twój mąz poszedł z Tobą do psychologa
      który mu uświadomi czym jest anoreksja i że musi Cię wspierać!
      Życzę wszystkiego dobrego.
      • annubis74 Re: Psycholog konieczny!!!!! 17.04.08, 14:01
        Choroba duszy jeśli chodzi o jej podłoże
        ale też choroba, która w sposób bardzo konkretny dotyka ciała
        niestety powoduje też czasami bardzo duze zmiany hormonalne a w
        konsekwencji problemy z zajściem w ciążę i jej donoszeniem
      • pacynka27 Re: Psycholog konieczny!!!!! 18.04.08, 09:09
        Takie zaburzenia leczy raczej psychiatra.
        • buba.it Re: Psycholog konieczny!!!!! 18.04.08, 14:10
          Ja chorowałam na anoreksje jako nastolatka i właściwie do momentu
          zajścia w ciążę stosowałam bardzo restrykcyjną dietę, kontrolowałam
          jedzenie i miałam niedowagę, przy wzroście 162cm ważyłam 44kg.
          Pierwsza ciąża to było puste jajo płodowe (ale nie miało to związku
          z moją chorobą), po pół roku ponownie zaszłam w ciążę i...tydzień
          temu urodziłam zdrowego 3kg synka. W ciąży nie jadłam dużo, ale
          starałam się jeść zdrowe rzeczy, dużo warzyw i owoców, mięso tylko
          raz, dwa w tygodniu, nabiał...i jakoś łatwo mi to przyszło, tak
          jakby mój organizm się przestawił na inne myślenie. W 39tc ważyłam
          56kg i poza okrągłym brzuszkiem nie byłam wcale gruba.Teraz tydzień
          po porodzie mam zupełnie płaski brzuch i jakieś 4-5kg więcej niż jak
          zaszłam w ciążę. Nie chcę Cię namawiać na ciążę, jeżeli sama
          czujesz, że Twoja choroba na tyle rządzi Twoim życiem, że nie
          czujesz się na siłach wziąć na siebie takiej odpowiedzialności,
          chciałam Cię jednak pocieszyć, że mimo wielu lat fatalnego
          odżywiania i obsesyjnej kontroli wagi jest możliwe zajście w ciąże i
          urodzenie zdrowego dziecka. I naprawde dobrze to robi na psychikę,
          bo świadomość, że jesteś odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale
          także za dziecko i że o ile możesz krzywdzić siebie, nie masz
          żadnego prawa, by to samo robić swojemu dziecku, pomaga
          przezwyciężyć pewne bariery w mózgu, które wcześniej wydawały się
          murem nie do zburzenia...a po urodzeniu dziecka to zwyczajnie nie
          masz czasu myśleć o jedzeniu i o tym, ile ważysz, bo padasz na nos z
          niewyspaniasmile
          Zastanów się dobrze, czy tak naprawde chcesz tego dziecka, skoro
          masz wątpliwości, to może po prsotu to nie jest jeszcze ten
          moment...i nie powinnaś kierować się tym, co chce mąż, czy rodzina,
          czy co mówią inni. Ja, kiedy zachciało mi się dziecka, to po prostu
          wiedziałam, że muszę je mieć i nic się wtedy dla mnie nie liczyło,
          nawet anoreksja.
          • dragica Re: Psycholog konieczny!!!!! 18.04.08, 16:54
            Ja takze jako nastolatka bylam anorektyczka. Przy wzroscie 170 cm
            mialam 36kg.Potrzebowalam dobrych 5-6 lat, aby wyjsc calkowicie y
            choroby.O kilku lat jem normalnie, nie mysle o diecie, jedzeniu-po
            prostu jestem calkowicie wyleczona od anoreksji.
            Nie polecilabym Ci zajsc w ciaze, gdy jestes chora-naszkodzisz sobie
            i dziecku.Niestabilna sytuacja psychiczna, w sytuacji gdy nawet uda
            s ie doniesc ciaze, nie jest dobra dla nikogo-dziecka, Ciebie,
            partnera...W momencie , gdy zajdziesz w ciaze a jestes chora-choroba
            sie poglebi, dlatego, ze zmienia sie Twoje cialo. Jesli zas jestes
            gotowa na dziecko-moze to ciaza pomoze Ci jednak wyjsc z choroby...
    • memphis90 Re: anorektyczka w ciąży? 19.04.08, 21:58
      Powiem tak- ostatnio na oddziale rozmawiałam z dziewczyną w ciąży po anoreksji.
      Czyli- można. Ona była już kilka lat po chorobie, miała prawidłową masę ciała,
      odżywiała się zdrowo. Czyli- można wyjść z anoreksji i można mieć potem dzieci.
      W trakcie choroby pewnie znacznie trudniej, bo 1. odchudzanie powoduje
      zaburzenia hormonalne i zaburzenia miesiączkowania (zagłodzony organizm będzie
      blokował ciążę) 2. ciąża to zawsze tycie- pytanie, na ile jesteś w stanie to
      zaakceptować i odżywiać się prawidłowo dla swojego dziecka. Jak zwalczysz
      problem nr. 2 i nie będzie problemu nr.1- to oczywiście, że masz szanse na
      dzieckosmile Kierunek już masz, motywację masz- teraz do dzieła. Czy jest obok
      Ciebie ktoś, kto może Ci pomóc, szczególnie w kwestii dogadania się z mężem? Czy
      on ma z kim pogadać o swoich odczuciach, problemach, o Twojej chorobie? Może
      dobrze byłoby wysłać go np. do psychologa, żeby mógł Ciebie jak najlepiej
      wspierać, żeby nauczył się radzić sobie ze stresem (dla niego Twoja choroba też
      jest trudna), żeby mógł wyrzucić z siebie także te złe myśli, nie raniąc
      jednocześnie Ciebie? Czy Ty sama dostajesz taką pomoc, a jeśli nie- skąd
      mogłabyś ją uzyskać, zeby było Ci lepiej?
      • anorektyczka2 Re: anorektyczka w ciąży? 27.04.08, 18:42
        Dziewczyny, strasznie wam dziękuję za wszystkie porady i słowa pocieszenia…
        szczególnie tobie lenorka za chęć pomocy!
        Dzika: chodzę na terapię… Mój mąż doskonale sobie zdaje sprawę z tego, co to za
        choroba… To znaczy na tyle na ile może sobie z tego zdawać sprawę zdrowy
        człowiek… Tylko on po prostu potwornie pragnie dziecka… A to leczenie moje trwa
        i trwa…
        Buba.it: bardzo mnie pocieszyłaś swoją historią! Dziękuję!
        Nie pisałam tak długo, bo wyjechaliśmy na trochę… Tak mi lekarz poradził, żeby
        zmienić otoczenie i w ogóle… Pomogło to w relacjach między mną a mężem… I może
        mi samej trochę też, no ale nie do końca… Teraz jak wróciliśmy do szarej
        rzeczywistości, to wracają moje stare wątpliwości: ile on, mimo swojej
        anielskiej cierpliwości i miłości do mnie jeszcze wytrzyma… Zresztą ile ja sama
        wytrzymam… Teraz już jestem przekonana, że chcę mieć dziecko… Ale zdaję sobie
        sprawę, że w ciąży mocno wszystko się zmienia… Szaleją hormony, kobieta
        zachowuje się mniej racjonalnie… I właśnie to mnie przeraża… Czy nie zrobię
        krzywdy dziecku…
        • violkax Re: anorektyczka w ciąży? 27.04.08, 18:58
          słuchaj no, może nie ryzykuj na razie, bo potem to tylko wyzuty sumienia
          będziesz miala; no ale ja to się nie znam no.
        • frrrania Re: anorektyczka w ciąży? 27.04.08, 20:56
          Witaj znów w domu!! Słuchaj, jak cię nie było, znalazłam coś takiego dla ciebie:
          smyk.com/index.php?option=com_forum&action=thread&id=7652&Itemid=0
          Tam się wypowiadają też dziewczyny z podobnymi problemami. A przy okazji również
          eksperci!! Więc może zerknij.
          Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki!!
          • anorektyczka2 Re: anorektyczka w ciąży? 28.04.08, 10:42
            Dziękuję Ci bardzo Frrrania za linka i za zainteresowanie… Przeczytałam i trochę
            mnie to pocieszyło… Teraz nabieram sił, biorę się za siebie i kto wie, kto wie,
            może już niedługo spełnią się moje i męża marzenia…  Trzymajcie kciuki…
Pełna wersja