tatarenka 16.05.08, 09:08 No wlasnie. Cykle mam regularne (28-32 dni). Niby wszystko w porzadku. Ale te mijajace miesiace ogromnie mnie marrtwia. Czy juz czas na wizyte u lekarza? Co badac? Isc z mezem? Dzieki kochane. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
uccellino Re: 7 cykl i nic. Biec do lekarza? 16.05.08, 09:14 To zależy, jak się z tym czujesz. Teoretycznie badania robi się po 12 miesiącach. Ale paradoks polega na tym, że gdyby faktycznie coś było nie tak, to jest to bezsensowna strata czasu. Moim zdaniem warto udać się po poradę wtedy, kiedy pojawia się niepokój. U jednej po trzech miesiącach u innej po trzech latach. Najsensowaniej byłoby zbadać na początek nasienie. U Ciebie hormony. Zacznij też stosować naturalne metody obserwcaji płodności, abyś umiała powiedzieć nie tylko, czy cykle są regularne, ale czy sa owulacyjne, czy faza lutealna jest wystarczająco długa. Ktoś parę dni temu wrzucił tu niegłupią radę: jesli obawiasz się, że lekarz nie potraktuje Cię poważnie, gdy usłyszy, że to "tylko" 7 miesięcy, skłam w sprawie czasu starań Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
po_trzydziestce1 Re: 7 cykl i nic. Biec do lekarza? 16.05.08, 13:02 Czy Wy leczycie się państwowo? Pytam, bo ja w tamtym roku mialam taki sam dylemat, pare miesiecy staran, zero efektow i w perspektywie czekanie 12 m-cy (bo tak wyczytalam). Poszlam do gina, i nie musialam klamac, ze staram sie juz niewiadomo ile. Pogadalam z nim, dostalam skierowania na badania itd. Przeciez za to wszystko ja place, za kazda wizyte, za kazde badanie, wiec nikt nam laski nie robi Odpowiedz Link Zgłoś
uccellino Pańswowych lekarzy to ja nie widuję. 16.05.08, 13:11 Medicover albo private. Łaski nie robią, ale wiesz, lekarze mają swoje poglądy. Czytałam w jakimś wywiadzie z jednym, że jakakolwiek diagnostyka niepłodności przed upływem roku jest niewskazana, gdyż "wprowadza czynnik psychogenny utrudniający zajście" - no ja pier... Jakbym mu dokopała! I wyobrażam sobie, że taki lekarz, nawet jakby Cię przyjął prywatnie, to by Ci tam oczy zamydlił, walnął motywującą gadkę o staraniach i na nic nie wysłał - szkoda czasu i pieniędzy. Napisałam, że jak się ma podejrzenia, że mógłby tak postąpić, to warto profilaktycznie powiedzieć, że to już rok, albo prawie rok, żeby nie było dużego kłamstwa Odpowiedz Link Zgłoś
nextmama Re: 7 cykl i nic. Biec do lekarza? 16.05.08, 13:22 po_trzydziestce1 napisała: > Czy Wy leczycie się państwowo? Pytam, bo ja w tamtym roku mialam > taki sam dylemat, pare miesiecy staran, zero efektow i w > perspektywie czekanie 12 m-cy (bo tak wyczytalam). Poszlam do gina, > i nie musialam klamac, ze staram sie juz niewiadomo ile. Pogadalam z > nim, dostalam skierowania na badania itd. Przeciez za to wszystko ja > place, za kazda wizyte, za kazde badanie, wiec nikt nam laski nie > robi no to chyba miałaś szczęście, bo mi notorycznie robią łaskę, po co pani te badania, jest pani młoda, zdrowa itp. może za dobrze wygladam, może do lekarzy trzeba chodzic z metodą-na dziada-)czyli tłusty włos, byle jakie ciuchy, zero makijazu--moze wtedy ktoś się zlituje i zleci jakies badania.........horror z tym leczeniem u nas, ja czuję się u lekarzy absolutnie lekcewazona i ignorowana Odpowiedz Link Zgłoś
uccellino W Polsce jest ten kłopot, że ani pacjent... 16.05.08, 13:25 ...nie jest nauczony, że ma wymagać, ani lekarz przygotowany, że będzie się od niego wymagało. Polski pacjent z pokorą przyjmuje zalecenia, których nie rozumie, to, że nie jest do końca wysłuchany, krępuje się zadać więcej niz trzy pytania na wizycie... Dlatego nawet private może być tak, jak pisze nextmama. Odpowiedz Link Zgłoś
nextmama Re: 7 cykl i nic. Biec do lekarza? 16.05.08, 13:18 panstwowo- mi gin powiedziała/jak ją prosiłam o skierowanie na hormony/, ze po co, przeciez przynajmniej 1 owu w zyciu !!! pani miała, bo ma dziecko; szok; niestety ja bym zrobiła na początek: ty -hormony, progesteron i prolaktyna, tsh/cyto i czystość pochwy jesli masz nieaktualne/, chłop-jakość i posiew nasienia, ewentualnie hormony, niestety wszystko prywatnie, bo panstwowo to się chyba nie uprosisz( Odpowiedz Link Zgłoś
zabcia35 Re: 7 cykl i nic. Biec do lekarza? 17.05.08, 13:56 Ja jestem w podobnej sytuacji.8 cykl starań,dziś 25 dc czekam na @, bo wszystko wskazuje że znów nic z tego. Uwazam podobnie jak WY że rok np dla mnie kiedy mam 36 lat to strata czasu Nie mam zamiaru czekac rok by dowiedziec się ze cos jest nie tak.Czas nie jest moim sprzymierzeńcem i każdy miesiąc na ,, wage złota" Narazie zrobiłam sobie hormony jest ok, czas na badanie nasienia. Ja juz chwilami jestem tak załamana że nie potrafie Wam tego opisać... Odpowiedz Link Zgłoś
uccellino Po 35. roku życia diagnostykę zaczyna się... 18.05.08, 08:02 ...po pół roku, nie po roku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna_k_82 Re: 7 cykl i nic. Biec do lekarza? 17.05.08, 18:13 Witajcie. Ja byłam w identycznej sytuacji. 10 miesięcy bezskutecznych starań. Obserwacja nic nie dawała bo czułam coś w rodzaju bóli owulacyjnych śluż wyglądał OK a jak poszłam go gina (prywatnie) to okazało sie że wogóle nie powstają pęcherzyki. Gin państwowo za kazdym razem mnie zbywał, a że to jeszcze za wcześnie albo że za bardzo o tym myśle. Dwa cykle monitorowane z leczeniem, potem kolejne 2 przerwy bo robiły mi sie torbiele i przy pierwszej próbie po wyleczeniu udało sie. Jestem w 31tc. Więc proponuję iść do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
uccellino Re: 7 cykl i nic. Biec do lekarza? 18.05.08, 08:04 > Obserwacja nic nie dawała bo czułam coś w rodzaju bóli owulacyjnych > śluż wyglądał OK Proszę, napisz, czy mierzyłaś temperaturę. Ani śluz, ani ból nie potwierdzaja owu, ale temperatura powinna... Odpowiedz Link Zgłoś