jak to jest z dwójką dzieci???

26.05.08, 21:37
niewiem czy już jest taki temat na forum ale zastanawiam sie czy ktoraś z was
ma takie myśli że chciałaby miec drugiego dzidziusia ale sobie myśli jak ja
sobie poradze najpierw w ciąży i z dwuletnim synkiem a potem z dwójką
dzieci??ja planuje drugie dziecko ale ta myśl ciągle mi towarzyszy:jak to
bedzie z dwójką dzieciaczków??
    • megi231 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 26.05.08, 21:50
      hehe nie tylko tobie takie mysli towarzysza - u mnie tak samo:0smile
      Ale pomimo tego zdecydowalismy z męzem ze jednak synek nasz bedzie
      miał rodzeństwo i starania zaczynamy latem - czyli juz niedługosmile
      • karolinazajac Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 26.05.08, 22:04
        Ja też mam takie myśli. Tylko, że u mnie to już klamka zapadła, bo w
        ciąży jestem. Różnica między dziećmi będzie niecałe trzy lata (a jak
        się maleństwo nie spóźni to rocznikowo tylko dwa). Ale przecież tyle
        osób daje sobie radę z dwójką dzieci, więc dlaczego nam miałoby się
        nie udać smile
        • staszkamama Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 27.05.08, 21:50
          Hej, nie wiem jeszcze jak to jest z 2ką dzieci, ale wiem doskonale jak to jest z
          2gim w brzuchu... U nas będzie 6 lat różnicy smile Pierwsza ciąża, mimo
          komplikacji, to był luzik sad(( Pełno wygód, wszyscy skaczący wokół big_grinDD Teraz
          ciągły konflikt interesów z pierworodnym, choć młody stara się pomagać mamie z
          brzuszkiem jak tylko umie (oczywiście w swoim rozumieniu potrzeb i sytuacji)
          big_grinDD Ogólnie powiem tak, w drugiej ciąży sobie zbytnio nie poleżysz, a już
          raczej popołudniami nie pośpisz smile Wokół starszaka trzeba ciągle latać,
          ugotować, nakarmić, pomóc się ubrać, na spacerek wyprowadzić, pozabawiać itp.
          Tragicznie nie jest, ale lekko też nie... A jak już kobieto chcesz sobie poleżeć
          i chwilę odpocząć, to musisz przynajmniej czytać na głos książki lub
          współuczestniczyć w oglądaniu bajek, a jak nie, to łup bam i Twój słodki skarb
          Cię tarmosi, jęczy i Ci się na głowę gramoli big_grinDD Chwilami wymiękam OO-]
          Pozdrawiamy z placu boju big_grinDD
          mama Staszka (2002) i niespodzianki 24 tc (Zosia???)
    • alutka_karlsfeld Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 07:32
      Hej, u nas było podobnie. Zawsze chcieliśmy mieć dwójkę dzieci, ale jak urodziła
      się nasza córeczka, to decyzja o drugim dziecku przestała być taka oczywista (
      ja miałam obawy - mój mąż zawsze "idzie na żywioł"). W końcu mój mąż
      przeprowadził ze mną szczerą rozmowę. Omówiliśmy wszystkie wątpliwości, no i
      obecnie jestem w 33 tc. Różnica między naszymi dziećmi będzie 2,5 roku. Na razie
      jestem optymistką i wychodzę z założenia, że damy radę!
      Zgadzam się co do wcześniejszych opinii na temat "bycia w ciąży", gdy ma się już
      jedno małe dziecko. łatwo nie jest. Ja jakoś dałam radę, więc Tobie też się uda.
      • karolinazajac Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 07:48
        Alutka, my mamy dobrze, bo nasze dzieci śpią w ciągu dnia, i wtedy
        mamy chwilę dla siebie, np. na drzemkę. Ale jak się już drugie
        dziecko urodzi to będzie ciężko. Powodzenia mamuśki!
    • staszkamama Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 08:46
      To jeszcze raz ja... Tak sobie czytam Wasze posty i jeszcze jakieś przemyślenia mnie dopadły smile Judytka, sądzę że dwójka dzieci ogólnie to nie problem smile)) Ale jak już są, hehe big_grinDD Problemem raczej jest to jak sobie życie w drugiej ciąży zorganizować... Bo obowiązki już masz big_grin
      Ja wychodzę na swoim przykładzie z założenia, że lepsza dla matki jest większa różnica wieku, zwłaszcza jeśli na co dzień nie możesz liczyć na pomoc babć czy cioć, siedzisz całe dnie z dzieckiem sama, a mąż w pracy (tak jest właśnie u nas - mieszkamy w Wawie a rodzina ponad 120 km stąd sad(( )
      Dwulatek jest b. mało samodzielny, będziesz musiała całą ciążę podnosić młodego, przewijać?, ganiać za nim, ściągać z drabinek, targać wózek itp. Jeśli ma Ci kto w tym pomóc, super! Gorzej jak zostajesz z tym sama.
      Zwłaszcza, że nie każda ciąża jest idealna, czasem są komplikacje, powikłania, trzeba poleżeć. Zastanów się zawsze najpierw co zrobisz w takiej sytuacji ze starszym dzieckiem.
      Ja swoją drugą ciążę poroniłam jak mój syn miał 3 lata sad(( Sądzę że w dużej mierze właśnie przez nagminne dżwiganie młodego, schylanie się itd. Oczywiście nie każdy organizm kobiety tak reaguje smile
      Jest wiele mam z jednym maluchem w wózku, drugim u cyca, a czasem i trzecim jeszcze w brzuchu big_grinDD I żyją, radzą sobie, rodzą zdrowe dzieci, często o czasie.
      Myślę, że przed podjęciem ostatecznej decyzji musisz po prostu ocenić swoje realne możliwości na daną chwilę. Bo potem nie będzie już odwrotu smile))
      Pozdroofka,
      staszkamama
      • karolinazajac Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 09:01
        > Dwulatek jest b. mało samodzielny, będziesz musiała całą ciążę
        podnosić młodego
        > , przewijać?, ganiać za nim, ściągać z drabinek, targać wózek itp.
        Jeśli ma Ci
        > kto w tym pomóc, super! Gorzej jak zostajesz z tym sama.

        Chyba troszkę zapomniałaś jak to jest z dwulatkiem. Nie targam
        wózka, bo mam lekką spacerówkę. Jesteśmy na etapie uczenia małej
        korzystania z nocnika, więc przewijanie niedługo odpadnie. Podnosić
        czasem trzeba, ale nosić jej nie muszę, bo świetnie sobie daje radę
        na swoich małych nóżkach.
        Wiadomo, że starsze dziecko jest bardziej samodzielne, ale zdarza
        się, że przez długi czas rodzeństwo nie umie ze sobą współpracować.
        Wiem co mówię, mam braci młodszych ode mnie o 7 i 14 lat. Oni mają
        dwa zupełnie różne światy, zero wspólnych zainteresowań, zero
        wspólnych planów. Natomiast mój mąż ma brata dwa lata młodszego od
        siebie. I jak chłopaki były małe to teściowej napewno nie było łatwo
        (szczególnie że rodzina na drugim końcu Polski, a mąż na poligonie),
        ale później chłopaki byli nierozłączni.
        • mycha.76 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 10:11
          Hejsmile To i ja pozwolę włączyć swój głos do dyskusjismile
          Nie wiem, co prawda jeszcze jak to jest z dwójką dzieci, ale wiem doskonale jak jest w ciąży i mieć dzieciątko.
          Opiekuję się 11 mies. córeczką i ...jestem w ciąży, to już 7. mc.
          O córcię staraliśmy się prawie 2 lata po leczeniu niepłodności męża, a druga ciąża pojawiła się nie wiadomo kiedy.
          Wielka niespodzianka! Jest trudno, ale cieszymy się i jesteśmy szczęsliwi. A trudno jest, bo jestem całymi dniami sama (mąż wraca o 19 z pracy) z niemowlakiem i brzuszkiem.
          Mieszkamy w Warszawie, a rodzinka ok. 400 km stąd.
          Na pomoc dziadków nie możemy liczyć, bo wszyscy jeszcze pracują.
          Na szczęście ciążę znoszę bardzo dobrze.
          Noszę 9kg córcię, bo czasem nie da inaczej, wciągam wózek, codziennie spaceruję z małą...
          Jestem pełna optymizmu i dobrych myśli.
          I wolę tak żyć, niż gdy staraliśmy się o dziecko i nic z tego wyhodziło, gdy płakałam w poduszkę z tęsknoty za dzieckiem.
          Teraz jestem spałniona.
          WIem, że będzie jeszcze trudniej, ale wszystko się dasmile
          Pozdrawiam. Pa!
          • judytka777 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 10:40
            hej dziewczyny!!!dzięki za pomoc i rady dużo one dają.mnie myśl o drugim
            dzidziusiu nie opuszcza juz prawie od roku ale teraz to niejest tylko takie tam
            sobie marzenie o tym tylko prawdziwa chęc znowu poczuc dzidzie w brzuszku i
            miec takie maleństwo które bedzie uzależnione tak bardzo odemniesmileno i chodzi mi
            przedewszystkim zeby mój synek miał rodzeństwo na którym kiedys bedzie mógł
            polegac.a jeśli chodzi o to że trzeba dużo zajmowac sie synkiem to akurat mój
            skarbuś jest jak na dwulatka samodzielny.sam zasypia,sam je,już nie nosi
            pieluszki bo woła na nocnik tak więc niejest już taki malutkismile))))a tak pozatym
            to mieszkamy razem z tesciowa tylko że na piętrze wiec pomoc bede miała.chyba
            zacznę starania tylko że po wakacjach bo wole nie podróżować w ciąży.mycha.76
            mam pytanie jak ty to robisz że masz tak malutką córeczke i w ciąży dajesz sobie
            rade??niejesteś zmęczona??a spi twoja córcia w nocy???podziwiam was
            wszystkie!!dzięki wam wiem że i ja mogę dac rady!!smile))))))pozdrawiam
        • staszkamama Re: jak to jest - do Karoliny 28.05.08, 14:18
          Nie Karolino, nie zapomniałam jak to jest z dwulatkiem, w rodzinie co chwila się trafiają smile)) Jeśli masz taką samodzielną córkę, po prostu pogratulować big_grin Nie wszystkie dzieci są jednak jednakowe... Mój też pożegnał się z pieluchami w wieku 2 lat i 2 m-cy, ale znam takich pacjentów, których trzeba było dżiwgać i pampersować i w wieku 3 lat. A na domiar złego skrupulatnie odmawiali współpracy sad((
          Co do braci, to baaaaaaardzo Ci współczuję sad
          Ja mam brata 7 lat młodszego i kontakt między nami jest rewelacyjny. Zresztą zawsze był big_grinDD Potrafiliśmy się mimo takiej różnicy wieku dzielić ze sobą, razem bawić, a później opiekować itp.
          Może to kwestia po prostu indywidualnych charakterów dzieci lub też właściwego pokierowania dziećmi przez rodziców. Znajomi - fakt - inni, ale przy dzieciach w wieku szkolnym 2-3 lata też już robią różnicę.
          Ja z kolei mam znajomych którzy mają 2 chłopaków z dwuletnią różnicą wieku: bracia mordują się na okrągło. Jest ciągła rywalizacja, wrzaski, przepychanki, bijatyki, zazdrość i nienawiść...
          Więc widzisz, bywa różnie. Nie ma na nic złotej recepty ani gwarancji.
          Pozdrawiam, staszkamama
    • ewa.z1 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 10:59
      jak to jest z dwójką? W ciąży - trudno. Między moimi dziewczynami
      jest 3 lata róznicy. Pamiętam jak w 8 miesiącu(czy 7?) wybrałam się
      z córka na spacer na rowerku. Kiedy stwierdziła że jest zmęczona
      zeszła z rowerka. Prowadziłam więc rowerek (na kiju, więc nie
      musiałam sie zginac) i ja za rączkę. W pewnym momencie dziecko mi
      się wyrwało z ręki i sruuuu!! A ja rower w rów i z tym brzuchem za
      nią w nogi. Był to wyczyn mojego życia wink Jak sie druga urodziła,
      starsza była zachwycona. Całowała ją, przytulała. Ale tylko na
      chwile. Czekała aż urośniesmile) żeby móc się z nią bawić. Moment
      przyjazdu ze szpitala był trudny. Starsza córka zachowywała się
      dziwnie. Jak karmiłam dzidziusia to była wyraźnie zazdrosna. Chciała
      mnie kopać, była zła, naburmuszona, nie wiedziała co ma ze sobą
      zrobic, a my z nią, żeby nie poczuła się w jakikolwiek sposób
      odsunięta. Generalnie jest dobrze. Moje dziewczyny nie są same
      Teraz mają 5 i 2 lata, próbują się razem bawic. Myślę, że są
      szczęśliwe, że siebie mają.

      A teraz czekamy na trzecie...
      • judytka777 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 11:11
        spodziewasz sie trzeciego dziecka czy planujesz??więc widze że jednak niejest aż
        tak ciężko z dwójką dzieci jesli ty chcesz trzecie??fajnie że napisałas i
        własnie takich chwil sie obawiam kiedy moje dziecko zacznie sie buntowac a jak
        sie już drugie urodzi to bedzie zazdrosne a ja niechce zeby czulo sie
        odepchniete!!pozdrawiam
        • ewa.z1 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 11:23
          Spodziewam się trzeciego. Fajnie jest z dziećmi. Czy będzie
          zazdrosne tego tak do końca nie przewidzisz. Ważne jest by starszy
          od początku czuł się ważny. Jeśli chce przytulać - niech przytula.
          Oczywiście pod twoim okiem. Nie trzeba mówić "nie dotykaj go bo
          zrobisz krzywdę", tak zazdrść może się trochę wyeliminować. Piszę tu
          o tym oczywiście dużymi skrótami myślowymi.
          Jak młody spi ty pieść starszaka ile wlezie. (sorry za nieelegancie
          wyrażenie)

          Wiesz, my mieszkamy trochę na odludziu, dlatego zależało nam, by
          nasze dzieci miały ze sobą kontakt, by miały rówieśników choćby w
          postaci własnego rodzeństwa.

          Nie ma nic słodszego jak widok dwulatka, który biegnie z
          wyciągniętymi rączkami do pięciolatka, przytula się do niego (z
          radości że wrócił z przedszkola) wyciąga dziubeczka do całuska. Albo
          jak śpią rano obok siebie w identycznych pozycjach.

          No i jak będą starsze, to mam nadzieje że będą miały jeszcze wspólny
          język, bo 3 lata różnicy to jeszcze nie za dużo
          • judytka777 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 11:29
            no właśnie zależy mi też na tym żeby miedzy dziećmi nie było za dużej róznicy
            wieku bo potem już tak nie bedą umialy sie dogadywać.dlatego też wydaje mi się
            że akurat taki wiek w jakim jest mój synek jest odpowiedni tym bardziej że
            naprawde jest samodzielny.przepraszam że pytam ale ile masz lat bo ja mam 23 i
            też myśle czy to niejest za malo na dwójkę dzieci??mój mąż też pragnie drugiego
            dziecka więc czego jeszcze trzeba??aha i gratulacje!!!!a jak teraz sobie radzisz
            mając dwójke i trzecie w brzuszku???czy niejest ci ciężko???pozdrawiam
            • ewa.z1 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 11:36
              Mam 32 lata. Czy jestes za młoda? Myślę że nie, skoro jesteś
              dojrzała na to, by mieć męża, dziecko, a zwłaszcza, że z tago co
              piszesz to chcecie tego dziecka. Dla dziecka młody rodzic to tylko
              plus! No i organizm im młodszy (oby nie za młody!) lepiej chyba
              znosi ciążę niż starszy. Płodność większa... Same plusy! wink)Moja
              mama miała nas dwie (rok po roku) w wieku 23 lat. Teraz mamy młodą
              mamę, która ma siłę pomóc nam w oiece nad dziećmi, kiedy jesteśmy w
              pracy.

              • mycha.76 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 15:07
                Judytko, jestem pewna, że dasz radę. A młody wiek jest tylko Twoim atutem. Ja uważam, że różnica wieku między dziećmi 2 - 3 lata jest idealna, u nas potoczyło się to za szybko, ale zdarza się i tak. Moja mama też miała naszą dwójeczkę (różnica wieku między mną a bratem 2 lata 9 mscy) w wieku 24 lat. Dziś jest młoda, sprawna, zdrowa babcia i cały czas jeszcze pracuje, kwitnie, jeżdzi na wycieczki...Wy tez odchowacie dwójeczkę i po 30 stce będziecie mogli z dziećmi podrózować, żyć bardzo aktywnie.
                Super!
                Ja mam 32 lata, pierwsze urodziłam w wieku 31, drugie w wieku 32 i uważam, że to trochę późno, ale wcześniej długo się staraliśmy.
                Pytałaś jak sobie daję radę w 3 trymestrze ciąży i z 11 niemowlakiem u boku bez męża do 19. Wszystko się da, zapewniam Cię, to kwestia organizacji dnia, a skoro jeszcze na forum mam czas to w ogóle luksus.
                Mała przesypia całą noc, sadzam ją na nocniczek z dużymi sukcesami od 8 mscy. Oczywiście na nocnik nie woła, ale ja już tak znam jej rytm, że wiem kiedy robi kupkę.
                W ciągu dnia ma 2 drzemki. Gdy drzemie rano (od 9 do 10) ja zajadam śniadanie, szykuję obiad, ogarniam pokój). Potem spacerek i od 14 do 16 znów śpi, a ja jem obiad , zaglądam na forum, sprzątam, piorę, to zależy. Gdy mąż wraca o 19 kąpie ją, zjada kaszę i o 20 zasypia (po czytaniu książeczki, modlitwie...) a my mamy czas na rozmowę, film, czasem nastawiam wtedy obiad, by już się o to nie martwić nazajutrz.
                A zakupy robię na spacerze z małą i wożę je wózkiem, więc nie dźwigam. Judytko, odwagi - będzie dobrze!
    • hanka13 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 15:12
      Witaj,
      mam te same obawy co ty - tzn., bardziej jak uda mi sie
      wygospodarowac czas dla dwojki dzieciakow zwlaszcza po powrocie do
      pracy. Ale nigdy nie chcielismy, aby nasz synek byl jedynakiem....
      zawsze myslelismy o dwojcesmile Czekalismy jednak troche, bo I ciaza
      byla z komplikacjami, i musialam liczyc sie z mozliwoscia ich
      powtorzenia w II ciazy - niestety mialam racje, od 19 tc musze
      wiekszosc czasu lezec, zero podnoszenia synka, problem nawet z
      zabawa bo jak siedze czy chodze to zaraz serie skurczow.... dlatego
      ciesze sie, ze synek ma juz 3,5 roku, jest samodzielny, i rozumie ze
      mama nie moze go nosic, biegac itp. Oczywiscie zdaje sobie sprawe z
      tego, ze latwiej "dodac" rodzenstwo dziecku np. 1 - 1,5 rocznemu,
      ktore jeszcze nie przezywa az takich rozterek jak np. 3-latek. Ale w
      sytuacji kiedy rodzina daleko, maz pracuje do pozna a w dodatku
      wyjezdza w delegacje, musielismy byc rozsadni i poczekac.... okazalo
      sie, ze slusznie - nie bardzo sobie wyobrazam organizacje zycia i
      opieke nad synkiem kiedy musze lezec...
      Dla kontrastu: sasiadka ma synka 16-miesiecznego, i jest tez w 33
      tcsmile Czuje sie bardzo dobrze, synka nosi, przewija itd itp. Wiec
      bywa rozniesmile
      A co do kontaktu miedzy rodzenstwem, regul nie ma: moi bratankowie -
      1,5 roku roznicy - kompletnie nie potrafia sie ze soba zgodzic,
      ciagle klotnie, i nie maja wspolnych zainteresowan, przyjaciol
      itd.... dla kontrastu siostrzeniec i siostrzenica - roznica 5 lat -
      maja ze soba swietny kontakt...
      hanka
      • maniadziunia Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 16:00
        Witajcie drogie mamy!
        Czytam ten wątek z zaciekawieniem i z uśmiechem na buzismile zgadzam się z
        opiniami, że wszystko jest kwestią organizacji, a powiem jak to wygląda u mnie.
        Mam dwie córeczki Mania ma 2.5 a Dziunia 10 mies. i jestem w trzeciej ciąży (10
        tydz.) więc mam malutką różnicę wieku i dużo obowiązków bo mój mąż jest zajęty
        od rana do wieczora.
        Nasz dzień jest bardzo poukładany o 8-8.30 jemy śniadanie mąż zawozi Marysię do
        klubiku gdzie przebywa z rówieśnikami do 13 w tym czasie Dziunia od 9-10.30 śpi
        zasypia sama bez problemów i ja mam czas dla siebie, kiedy się obudzi jemy
        drugie śniadanie i idziemy po Marysie później na spacer, zakupy również jak
        przedmówczyni wożę zakupy w wózku, a starsza albo idzie obok albo siedzi
        młodszej w nogach (mam solidny wózek). Potem jemy obiad i dziewczynki zasypiają
        razem śpią do 16, kolejny etap to zabawa, kolacja, bajka, kąpiel o 19 młodsza
        zasypia sama w łóżeczku a starsza ok 21 potrzebuje trochę przytulania.
        Głowy do góry wszystko da się zorganizować, mam jeszcze panią która przychodzi
        ogarnąć trochę dom, ale dziećmi się nie zajmuje.
    • ola_225 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 16:29
      Mnie rónież bardzo ucieszył i zaciekawił ten wątek. Sam jestem mamą
      20 m-c chłopca i od kilku tygodni chodzi mi po głowie sprawa
      powiększenia rodziny. Od zawsze chciałam miec 2 dzieci, ale im
      bliżej podjęcia decyzji tym mam coraz więcej wątpliwości. Po
      pierwsze to o czym jest tu mowa, czy dam sobie rade z 2 dzieci, jak
      zniosę ciąże wiedząc że nie będę mogła pozwolić sobie na leżenie i
      odpoczynek? Mój synek jest jednak absorbującym dzieckiem i nie
      chodzi mi tu wcale o przewijanie, ale ogólnie lubi się wygłupiać,
      razem bawić, oglądac książeczki itp.
      Najbardziej jednak nurtuje mnie sprawa "podzaiłu" uczuć po
      narodzinach drugiego dziecka. Boję się że mój synke może poczuć się
      dotknięty, zazdrosny i niepocieszony po narodzinach "konkurenta". Za
      nic w świecie nie chciałbym go skrzywdzić. Kocham go najmocniej na
      świecie i chcę dla niego jak najlepiej. Z drugiej strony tłumacze
      sobie że to dla jego dobra pojawi się w jego życiu rodzeństwo.
      Będzie miłą z kim się bawić, będzie miał kompana w życiu, nauczy się
      dzielić, wspierać, pomagać ipt. Obawiam się poprostu jak on
      przyjmnie nowego członak rodziny....???
      Mam mętlik w głowie i jeszcze mnóstwo innych wątpliwości ale one sa
      chyba mniej istotne.
      • judytka777 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 28.05.08, 19:40
        dzięki dziewczyny za tyle odpowiedzi i ciesze sie bardzo że jest też ktoś kto
        zastanawia sie tak jak ja nad tą myślasmile))jest wiele pytań ale tak naprawde to
        przekonamy sie dopiero jak bedą te następne dzidziusiesmile))ja jestem już pewna że
        chce córeczkesmile ale to dzięki wam przekonałam sie o tym bardziej!!ja zaczne
        starania gdzieś w sierpniu i mam nadzieje że pojdzie szybkosmileporadzimy sobie
        jakoś!!ja chce dac mojemu synkowi rodzeństwo bo to jest moim zdaniem ważne .sama
        mam siostre o 2 lata starszą i niewyobrażam sobie bez niej życia!!!tak więc
        życze powodzenia a wogóle to kiedy zaczynacie starania???czy już zaczęlyście??ciumki
        • ola_225 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 29.05.08, 07:23
          no to może nasze dzieci urodzą sie w tym samym czasie bo ja również
          planuję zacząć starania w lipcu/sierpniu...
          • judytka777 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 29.05.08, 08:49
            jak sie dobrze postaramy to pewnie tak będziesmile))))powodzenia i daj znac jak sie
            uda!!!smileja dam napewno .pozdrawiam
      • ewa.z1 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 29.05.08, 09:27
        ola_225 napisała:


        > Najbardziej jednak nurtuje mnie sprawa "podzaiłu" uczuć po
        > narodzinach drugiego dziecka.
        Droda Olu! Urodzenie kolejnego dziecka powoduje MNOŻENIE uczuć a nie
        dzielenie. Przyznam, ze ja też miałam podobne obawy, ale życie
        pokazało, że zupełnie niepotrzebnie.

        > za nic w świecie nie chciałbym go skrzywdzić. Kocham go najmocniej
        na świecie i chcę dla niego jak najlepiej.
        Absolutnie go nie skrzywdzisz! I możesz wierzyć mi i innym
        wielokrotnym mamuśką, że nadal będziesz kochała go najbardziej na
        świecie. Różnica będzie taka, że teraz to nie tylko jego będziesz
        tak kochać. Zobaczysz, Twoje sere UROŚNIE, a nie "podzieli się".
        Pozdrawiam! smile)
        • ola_225 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 29.05.08, 12:27
          Dzięki za ciepłe słowa. Podobnie tłumaczyła mi tą sprawę koleżanka
          która lada moment urodzi drugie dziecko. Ona też to tak rozumuje.
          Teraz i ja będę tak myślęć. Raz jeszcze wielkie dzięki
    • alicja0000 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 29.05.08, 14:11
      ciężko
      • magdam110 Re: jak to jest z dwójką dzieci??? 30.05.08, 08:04
        Ja zaszłam w ciążę jak synek miał 4 miesiące. Nawet nie myślałam jak
        może być ciężko, ciązy ani jednej ani drugiej nie traktowałam jak
        choroby , do ostatnich dni chodziłam do pracy. Jak będziesz miała
        już dwójkę maluchów to wcale nie będziesz myslała jak jest ciężko,
        bo nie będziesz miała na to czasu. Zobaczysz jak można sobie
        perfekcyjnie ułożyć dzień, chociaż zdarzają się kłopoty jak np dwie
        kupy na raz i płacz dzieci w tym czasie i nie wiadomo, które
        najpierw przebrać. Jak dziadkowie zabierali jedno z dzieci to
        dopiero widziałam, że mając jedno dziecko to wcale nie jest dużo
        pracy przy nim. Ponieważ u mnie był tylko rok różnicy nie mialam
        problemów z zazdroscią o młodszego dzidziusia. Teraz już są duże
        (11,12)i to też ma swoje plusy, ze mam dwojkę samodzielnych
        dzieciaków. Chociaż po cichu zaczynam myśleć o trzecim maluszku.
Pełna wersja