mkosteczka Re: Luty 2009 25.08.08, 15:15 Ja mam termin na 7 lutego wg. miesiaczki, a 17 wg. USG. Mam dopiero 22 lata. Dzidzie zaczęlismy planować 3 miesiace przed slubem. Nie wierzyłam że tak szybko nam sie uda. Teraz jestem juz w 16 tygodniu i na 80% zostanę mamusia chłopczyka. Mój mąż jest wniebowzięty. Ja też sie bardzo ciesze choć nie ukrywam że chciałam Zuzię. A tak będzie Maks. Pozdrawiam wszystkie lutowe mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: Luty 2009 25.08.08, 17:48 dziewczyny czy kazał wam lekarz zrobić pomiedzy 16 a 18 tc test potrójny???? naczytałam się że to jest związane z chromosonami ale że jest duża próba błędu.......Mam też skierowanie na badanie HIV??? jestem tutaj w mexyku mam nadzieję że to norma!!! Generalnie czuje się świtnie i nawet lepiej znoszę wysokość 3500 npm niż to było przed ciażą.. Odpowiedz Link Zgłoś
mayeczkanyc Re: Luty 2009 26.08.08, 14:46 Zapomnialam jeszcze o badaniu HIV - oczywiscie tez to mialam- teraz mi sie chce smiac bo bylam wtedy taka wystraszona. Zadnych podstaw do tego nie bylo zebym miala miec HIV ale mimo wszystko jakos dziwnie czekalo mi sie tych 10 minut na wynik. Bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
aniafk81 Re: Luty 2009 26.08.08, 19:03 Hej dziewczyny. Dawno się nie odzywałam, ale też przez dłuższy czas nie miałam dostępu do internetu...Mam mały problem, który dziś mi się przytrafił Taki dziwny ból brzucha po prawej stronie - nie pod ostatnim żebrem ani nie na samym dole, ale tak pośrodku między żebrem a dołem (super jasno to napisałam...). Ból dopadł mnie nagle jak stałam, ale aż zrobiło mi się słabo. Nie był ciągły a raczej pulsujący, ale bardzo silny. Jak się położyłam to przeszło - w sumie nie trwało to długo. Po dwóch godzinach dopadło mnie znowu - tak na jakieś 2-3min i też bardzo silnie. No i mocno mnie ten fakt martwi. Miała któraś z was coś podobnego?? Jutro zaczynam 16 tydzień ciąży. Do tej pory, poza sennością czułam się rewelacyjnie. Teraz jak ból minął też jest ok., ale teraz boję wstać się z łóżka by mnie znowu nie dopadło.... Odpowiedz Link Zgłoś
agbu79 Re: Luty 2009 27.08.08, 09:26 Ja miałam podobną sytuację. Odczułam kilka razy takie kłucia z prawej strony (okolice przepony). Dowiedziałam się od koleżanki (2 dzieci), że najprawdopodobniej przesuwają się delikatnie niektóre narzady, robiąc miejsce Maleństwu. I w moim przypadku była to wątroba. Dodam, że te kłucia są nieprzyjemne i bardzo bolesne, wstrzymujące wręcz oddech na chwilę. Ale myślę, że nie ma sie czym martwić. Chyba, że będzie Ci się to często powtarzało to nalepiej spytać własnego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: Luty 2009 27.08.08, 10:01 Nigdy nic takiego nie miałam. Radze isc czym predzej do lekarza bo nasze odpowiedzi i tak nie wiele pomoga, ale nie przeyjmuj sie, na pewno wszystko jest ok, tylko niech zrobia ci USG i niech to sprawdza. Bedziesz mogla spac spokojnie. Ja z kazda "pie.." biegam do lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
aniafk81 Re: Luty 2009 27.08.08, 14:21 No wizytę mam u lekarza za tydzień...Ale dzisiaj czuję się rewelacyjnie!!!Podejrzewam, że to jest tak jak mówi agbu79. Ale jak mi się to znowu przytrafi to pędem do lekarza. A jak nie, to dopiero za tydzień porozmawiam ze swoim prowadzącym. On udziela mi bardzo konkretnych odpowiedzi na tego typu pytania, więc myślę, że szybko rozwieje moje wcześniejsze obawy...Ale swoją drogą to ciekawe, jak może zaboleć to całe "rozciąganie" czy "przesuwanie". Trochę o tym poczytałam i jeżeli nie jest to dłuższy ból i nie ma innych objawów, to jest to najprawdopodobniej właśnie takie rozciąganie. Pozdrowienia dla wszystkich kruszynek i ich mam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: Luty 2009 27.08.08, 09:59 Gratuluję synka !!! Ja dopiero za 4 tygodnie sie dowiem. Mam przeczucie że to dziewczynka, ale pewnie sie myle. A ty mialas przeczucia, jestem ciekawa czy sie sprawdzaja Odpowiedz Link Zgłoś
agus_ia Re: Luty 2009 27.08.08, 19:09 hej dziewczyny! dawno się nie oddzywałam ale czytam Was cały czas. Ja też odczuwam kłucia może nie tak silne ale tak mnie coś czasem zakłuje i za chwile przestanie. Poza tym wieczorami czuje jak mi się skóra "rozciąga" dosłownie, a najbardziej po bokach, i jeszcze pobolewa mnie na dole jakby w okolicy jajników. też tak macie? Bylismy dzisiaj na usg kontrolnym po moim szpitalu i dzidzia rośnie i wszystkojest ok (15 tydzień), lekarz badał bardzo dokładnie i nawet krew pępowinową itd. na końcu zrobił mi szybkie usg nerek moich i ciekawi mnie po co??? może Wy wiecie?? pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
malina-iga33 Re: Luty 2009 28.08.08, 09:02 Do Agus_ia.Ja mam tak samo jak Ty-na wczorajszym spacerze coś mnie tak ukuło i w zwiazku z tym myslałam ,że sobie usiąde na drodze,aż sie moja córunia wystraszyła.Za to wieczorami się rozciagamy-brzuch najbardziej w tym czasie sięuwidacznia.Pozdrawiam niecierpliwe mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
ursz-ulka niestety żegnam lutówki 29.08.08, 09:51 Moja ciąża obumarła, jestem świeżo po zabiegu. Ból i żal nie do opisania. Podejrzewam, że 20 lutego zwariuję. Trzymam kciuki za całą resztę, za wasze maleństwa, kochajcie je mocno i cieszcie sie każdą chwilą! Nie każdy ma to szczęście, niektórym niedoszłym mamom zostaje tylko pociecha, że mają aniołka nad sobą. Niech was to ominie! Wierzę, że tak będzie. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: niestety żegnam lutówki 29.08.08, 10:56 Urszulka, ogromnie współczuję!! Trzymaj się Kochana i pamiętaj, że każdy ma swój czas- Ty również doczekasz się tego największego szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
olanowak24 Re: niestety żegnam lutówki 29.08.08, 11:44 Zycze duzo siły i wszystkiego dobrego, przesyłam moc serdecznych fluidów, mam nadzieje ze wszytko powoli sie ułoży i niedługo spotkamy Cie znowu na forum xxx2009 Odpowiedz Link Zgłoś
malwes O wszystkim... 29.08.08, 12:45 Urszulka, strasznie współczuję i mocno ściskam U nas też pod górkę dlatego się nie odzywałam tak długo. Strasznie krwawiłam, aż lekarze nie wierzyli, że jeszcze w komplecie ale macice dwurożne tak mają niestety. W pierwszej ciąży było podobnie, tylko wtedy leżałam plackiem w szpitalu a teraz nie muszę i podejście lekarzy tez się zmieniło. Od 2 tygodni jest spokojniej ale ryzyko będzie cały czas. Pozostaje wierzyć, że się uda. Dziewczyny - ja też czuję kłócia, szarpania, pieczenia - lekarz twierdzi, że niektóre osoby tak odczuwają przemieszczania się narządów, rozluźnianie więzadeł, zmiany w spojeniu łonowym itp. W piwerwszej ciąży tez tak miałam tylko słabiej. Ale na usg wszystko ok i lekarz też nie widzi w tym nic niepokojącego. To zależy od budowy ciała i tendencji do odczuwania zmian. Dokucza mi też niestrawność i też niesamowicie dużo "płynów" bo nie mogę się rozstać z podpaską - z badania wychodzi, że też tam wszystko ok. Zeby po tych krwawieniach i leżeniu w łóżku z podpaską w upałach nie złapać infekcji lekarz zalecił mi branie doustnie Laci- Bios Femina a "dowcipnie" Lactovaginal i od czasu do czasu Vagical (homeopatyczny przeciwzapalny z nagietkiem). Jak na razie chyba pomaga. Zresztą za radą szpitala i prowadzącego uznaliśmy wspólnie, że odstępujemy od częstych badań, usg, naruszania tam wszystkiego - muszę po prostu przeczekać, bo i tak na tym etapie nic oprócz no-spy i duphastonu nie mogę brać. Z rzeczy przyjemnych mogę tylko doradzić zmianę Musteli na Elancyl przeciw rozstępom dla kobiet w ciąży firmy Galenic, podobna cena (choć pojemność trochę mniejsza) - niesamowicie szybko się wchłania, nie jest tłusty a chyba jest skuteczniejszy bo przy Musteli mimo wszystko skóra zaczyna szybko swędzieć a Galenic mi ją nawilża w większym stopniu. Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: O wszystkim... 29.08.08, 14:24 Malwes, Wy też się trzymajcie! Może leżeć nie musisz plackiem, ale staraj się jak najwięcej odpoczywać. Trzymam kciuki- będzie dobrze! Ostatnio na forach sporo złych wieści... dzisiaj i ja się nakręciłam i dopadły mnie złe przeczucia, a wizytę mam dopiero za tydzień... nie chce panikowac, ale gdybym mogła, to pobiegłabym już dzisiaj sprawdzić czy z maluchem wszystko w porządku. Ale jutro zapowiada się pracowity dzień- jedziemy z mężem oglądać kuchnie, kupić kilka rzeczy do łazienki moich rodziców, a wieczorem mamy spotkanie ze znajomymi, z którymi nie widzieliśmy się od bardzo dawna- mam nadzieję, ze dzięki temu wszystkie czarne myśli pójdą w zapomnienie! Trzymajcie się Dziewczyny cieplutko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: niestety żegnam lutówki 29.08.08, 17:19 Trzymaj sie i nie poddawaj sie depresji bo napewno przy nastepnej ciązy będzie już normalnie. jestem z toba. Głowa do góry!!! To się zdarza teraz bardzo często moja siostrz miła tak samo przy pierwszym dziecku i teraz ma dwóch synów. Zobaczysz bedzie dobrze. Moja koleżanka np. poroniła już trzy ciąże bo jej organizm nie toleruje płodu męskiego a ma już córeczke. Lekarz powiedział że jęśli bedzie w ciązy z córką nie będzie problemu. Powodzenia!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: Luty 2009 04.09.08, 09:39 Ja czuję ruchy od 16 tygodnia. A moje samopoczucie nie jest najlepsze , bo od ponad trzech tygodni mój brzusio sie dość mocno napina, boli i mam skurcze. Gin mnie uspokaja, ze jeżeli nie przeklada to się na skracanie szyjki to nie bedzie mnie faszerował dodatkowo lekami( poza tymi króre już biorę, bo mogłoby byc gorzej). A dodatkowo od trzech dni puchną mi nogi i stopy i gin swierdził po dzisiejszej telefonicznej rozmowie, że na takie objawy to trochę za wcześnie i że przy najbliższej wizycie cos mi na to poradzi. Juz się nie mogę doczekać wizyty, którą mam zaplanowana na 10.09. A teraz ide się położyć, aby nóżek i brzusia nie męczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
joa_ko Re: Luty 2009 04.09.08, 18:44 Hej hej! Ostatnio trochę mniej pisałam, ale nadrabiam zaległości W końcu sezon urlopowy minął i zaczynam dochodzić do siebie. Wracam do domu o normalnych porach, nie zabieram pracy do domu i staram się więcej relaksować. Współczuję wszystkim mamom, które od 01.09 zaczęły wytężoną pracę - pozdrawiam Was bardzo bardzo, trzymajcie się i nie dawajcie wykorzystywać. Myślałyście już o urlopie? Mój gin. pyta mnie o to przy każdej wizycie, ale ja czuję się dobrze, więc jak dotąd nie było takiej potrzeby. Ale mam plan, żeby od listopada już siedzieć w domku, odpoczywać i powoli urządzać wszystko na przyjście dzidziusia. To będą wyjątkowe Święta )) Zaczynam 18 tydzień i kupiłam już pierwsze ciążowe jeansy. Zamówiłam też kilka ubrań przez internet (happymum.pl), ale dopiero dzisiaj, więc jak przyjdą napiszę, czy firma jest godna polecenia. Na zdjęciach większość rzeczy wygląda super, ceny mniej więcej podobne, jak normalnych ciuchów. Zobaczymy. Macie już jakieś doświadczenia z zakupami przez internet? Polecacie coś??? Acha! W poniedziałek pierwszy raz poczułam, jak dzidzia kopie!!! Wiem, że to bardzo wcześnie, ale jestem pewna, że to nic innego. Od tej pory czuję codziennie, takie dziwne, delikatne szturchnięcia dołem brzucha. Głównie jak siedzę przy biurku i go ściskam albo po jedzeniu Jak podrośnie i będzie kopało mocniej, to się upewnię, czy faktycznie miałam rację Buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2009 04.09.08, 21:17 Joa-ko, ja chodzę w happymum, 9months i Torelle i jestem zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
agbu79 Re: Luty 2009 05.09.08, 09:47 A ja zrobiłam zakupy przez internet na stronie www.9fashion.com.pl i jestem z tych ciuchów bardzo zadowolona. Mam jeszcze spodnie z Maternity. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes no właśnie...miało być 9fashion nie 9months... 05.09.08, 13:22 ...gdzieś już zresztą ponad m-c temu pisałam, że u nich kupowalam i naprawdę ciuszki ok. Nie miałam probemu ze zwrotem niepasujących ani jednymi spodniami w których pomylili rozmiar. Rzeczy się dobrze piorą, noszą i są pomysłowe. W jednych tylko spodniach ta elastyczna część jest dość wysoka a dół, tak do połowy "łona" )) ze zwykłego materiału jak reszta spodni i zaczyna mnie cisnąć, bo przecież brzuch rośnie cały, a nie od połowy . Najładniej chyba są uszyte Torelle, i je też można kupić przez net. Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: no właśnie...miało być 9fashion nie 9months.. 05.09.08, 17:51 Dziewczyny a ile już przybrałyście na wadze????Ja jestem w 16tc i mam 3 kg wiecej. Przy wzroście 158 startowałam z 53kg. Obyło się bez wymiotow i wstrętów do jedzenia wiec Ja tez mam juz problem z normalnymi ciuchami bo raczej nosilam dopasowane. Tutaj w Mexyku nie mam problemu z zakupem bo druga najwiekasza otyłość na świecie jest właśnie tutaj wiec tutaj pewnie nawet jak przytje 30 to będę wygladać znośnie. Pozdrawiam nowe kilogramy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 chyba będzie dziewczynka! 05.09.08, 21:42 dzisiaj byliśmy z mężem na zwykłej wizycie u gina, ale poprosiliśmy o podejrzenie co tam u malucha; dzidzia nie chciała za bardzo się pokazać, ale wygląda raczej na dziewczynkę - gin oczywiście nie jest w 100% pewien, ale sugeruje malować pokój na różowo Odpowiedz Link Zgłoś
malina-iga33 Luty 2009 06.09.08, 10:31 Ja natomiast kupiłam sobie spodnie z Niweny-dla mnie sa narazie rewelacyjne-zobaczymy jak potem się sprawdzą Odpowiedz Link Zgłoś
malwes co do wagi... 06.09.08, 11:05 ja przytyłam około 2,5 kg. Startowałam z 56kg, przy wymiotach schudłam a teraz ważę około 58kg (zaczynam 18tc). Czy mogę zadać intymne pytanie? Obserwujecie swoje wkładki ?- czy wszystko jest przezroczyste/białawe czy lekko żółtawe? U nnie różnie, pytałam gina o ten kolor bo wydawało mi się, że nie powinno mieć żadnej barwy ale on twierdzi, ze wpły hormonów lekko barwi wydzielinę na żółto, że jest prawidłowa, ma prawo być dużo i posiewów nie chce robić. Odpowiedz Link Zgłoś
mayeczkanyc Re: co do wagi... 06.09.08, 15:57 Witam ciesze sie ze napisalas o tych uplawach bo u mnie sytuacja wyglada podobnie. Czasami jest bardziej bialawo ale znacznie czesciej kolor przypomina zolty, konsystencja tez rozna. Jesli Twoj lekarz mowi ze w porzadku to nie mamy sie czy przejmowac, oczywiscie powiadomie tez mojego przy kolejnej wizycie. A co do brzuszka to rano jest bardziej uwypuklony tam gdzie jest dzidzia czyli znacznie pod pepkiem a po poludniu caly jest jak balonik tak mnie wzdyma. Niefajne mam wtedy uczucie jakby mi skory brakowalo i jest troche twardawy a rano znowu wszystko wraca do normy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Posiewy 07.09.08, 13:30 A jak Wasi lekarze uważają, bo ja już nie wiem komu wierzyć W pierwszej ciąży, prawie cały czas leżałam w szpitalu na Karowej i tam posiewy robili mi non-stop. Zwykle coś tam znajdywali i dostawałam gałki z augmentinem. Szczególnychn objawów infekcji nie miałam..hmmm...pół szpitala paśli tymi gałkami. Z kolei lekarze z Żelaznej, w tym mój obecny prowadzący, są przeciwni posiewom. Oprócz tego wymaganego po 36hbd. Lekarz mi tłumaczył, że tam nie ma prawa być jałowo - nawet e.coli czy inne paskudztwo ma prawo tam być w odpowiednich ilościach oczywiście i że to w badaniu gin. widać, czy wydzielina jest prawidłowa, czy śluzówka nie "infekcyjna" itd. A ja po tamtej ciąży schizuję, że nieleczona infekcja narobi problemu, choć objawów żadnych nie mam - a jak lekarzowi coś nie pasowało w moim wyglądzie to dawał mi delikatne leki (np. Sterovag czy Macmiror). Mój lejkarz twierdzi, że jak raz się wejdzie z antybiotykiem to potem infekcja za infekcją gotowe, bo zanim się odbuduje naturalna flora, nawet przy wspomaganiu probiotykami, i tak bakterie namnożą się i poza tym ruszanie szyjki (posiew musi być z kanału szyjki, nie z pochwy) nie jest zupełnie bezpieczne. No i nie wiem kurczę czy mu zaufać? Statystycznie większość infekcji daje objawy choć z tego co piszą dziewczyny po przejściach - one żadnych objawów nie obserwowały, choć też zwykle nia ma 100% pewności, że dany problem był u nich na pewno wynikiem infekcji, czy też infekcja rozwinęła się potem lub była sprawą poboczną... Co na to Wasi lekarze bo ja się trochę boję robić posiewów na własną rękę (głównie ktoś to musi zinterpretować bo bakterie wyjdą tylko nie każde laboratorium opisuje prezycyjnie ilości) ale też mam stracha, że może nie daj Boże lekarz coś zaniedba, nawet niechcący. Po prostu dwie ciąże i dwa różne podejścia i ciężko mi się przestawić... Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Posiewy 08.09.08, 19:20 Ja u siebie też obserwuję żółtawą wydzielinę, ale póki nic nie piecze, nie swędzi i nie pachnie brzydko to się nią nie przejmuję. Lekarz twierdzi, że to normalne. Profilaktycznie stosuję Lactovaginal dwa razy w tygodniu no i piję jogurty ze szczepami "dobrych" bakterii. Odpowiedz Link Zgłoś
aniafk81 Re: Luty 2009 10.09.08, 11:11 Hej dziewczyny, również uważam, że podejście Ma-o do ciąży jest super..Sama nie odebrałam jej pierwszej wiadomości ze strachem, a raczej tak jak została napisała z optymizmem - chodzi o samo podejście. Ale rozumiem, że niektóre oczekujące mamy mogą niepokoić się gdy słyszą coś na temat poronienia. Sama oczekuję pierwszego dziecka, ale staram się nie myśleć o tych "złych" sprawach...Po co martwić się czymś na zapas. Im mama będzie spokojniejsza tym dzidzia będzie zdrowsza i radośniejsza A, dzięki wyjaśnieniu przez Ma-o tej sprawy, wszystkie mamy które poczuły strach, mogą być znowu spokojne... Jeżeli chodzi o syfki...Też mam z tym problem. Może nie bardzo mocny, ale nie wyglądam ładnie na twarzy...Wcześniej nie miałam problemu z trądzikiem, a nawet jak już to tylko czasami jakaś krosteczka.A teraz...ach te hormony O wadze wolę się nie wypowiadać...Czuję się jak wieloryb. Już przed ciążą nie byłam jakoś rewelacyjnie szczupła..Powiedzmy utrzymywałam się w normie..Ani nadwaga, ani niedowaga...ale teraz to skoczyło nieźle. Może dlatego, że nie męczyły mnie żadne wymioty i miałam dobry apetyt...Z 7 kg. przybyło. Ale widzę,że już się ustabilizowało i dalej drastycznie nie skacze... Mam takie małe pytanko.. Dziewczyny, czy macie już mleko?? Tzn. czy już się wam coś sączy czasem z piersi. Mnie to trochę zaskoczyło (może to moja niewiedza w tym temacie, jako, że to moja pierwsza ciąża), ale pojawiają mi się czasem na sutkach takie żółte krople..Nie sądziłam, że siara pojawia się tak wcześnie...Właśnie dzisiaj zaczęłam 18 tydz. Do tej pory były to tylko małe kropelki, a dzisiaj mam plamę na koszulce w której spałam...Czy macie podobnie? Tak powinno być?? Z góry dziękuje za jakieś wieści na ten temat. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy i maleńkie kruszynki!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-o trochę radośniej.... 08.09.08, 22:05 Witam Dawno nie zaglądałam na forum, czytam kilka ostatnich postów i powiało grozą... więc pomyślałam, że podzielę się dobrymi wieściami: od tygodnia czuję, jak moje dziecko fika koziołki. Czuję to coraz mocniej, coraz częściej. Wydawało mi się, że przy drugiej ciąży wszysto jest mniej ekscytujące, ale okazało się, że wzrusza równie mocno dziś odebrałam wyniki testu pappa. Sa dobre, ja mam fobie na punkcie zespołu downa, no i jestem po 30 - tce. I pewnie pocieszy to większość Pań: przytyłam już 7 kg, choć to dopiero 17 tydzień :0 Tylko jakoś tego bardzo nie widać i nie odczuwam tego, poza dużym brzuszkiem. może to kwestia tego, iż to moja druga ciąża, potrafię się nią cieszyć i doświadczać. Za pierwszym razem (wcześniej straciłam dziecko w 20 tygodniu) tylko się bałam i martwiłam. Teraz nie przewiduje żadnych przykrych wydarzeń. czekam, do lutego i już. serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: trochę radośniej.... 09.09.08, 10:55 Mao, strasznie fajnie, że dobrze się czujesz, że maleństwo fika. A 7kg to wcale nie jest jakoś bardzo duzo jak na prawie 5 m-cy. Ma-o, przepraszam Cię, ale czy mogłabyś napisać co było przyczyną tych wcześniejszych smutnych wydarzeń? Obawiam się, że duża część dziewczyn mogła się przestraszyć tego postu. Ja również i poprzednią i tą ciążę miałam/mam całą powikłaną i w nerwach ale u mnie to kwestia m.in wady macicy więc nie dotyczy to innych dziewczyn. Myślę, że pisząc o smutnych sprawach warto napisać o przyczynie, bo to wtedy i uspokaja i pomaga - jeśli wiadomo co się stało, jeśli dzięki temu ktoś może zwrócić uwagę i czemuś zapobiec albo uspokoić się, że było to skutkiem czegoś ptzykrego na co nie mamy wpływu (np. choroba dzidziusia czy wada pępowiny) to człowiek po każdym usg jest się w stanie uspokoić. Myślę, że wiele dziewczyn, zwłaszcza tych w pierwszej ciąży, bardzo przeżywa takie informacje... Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: trochę radośniej.... 09.09.08, 11:09 Mao, moim zdaniem waga jest ok- ja w 19tc mam +6- gin powiedział, że to całkiem przyzwoita waga Zgadzam się też z Malwes co do wcześniejszych wydarzeń i ich przyczyny. Ja się przestraszyłam Twojego, bo akurat wczoraj miałam małe plamienie. Sytuacja na szczęście się nie powtórzyła, ale i tak zaczęłam snuć czarne scenariusze (tym bardziej, że ruchy ledwie czuję). Gin mnie wczoraj uspokoił i powiedział, czasami tak się zdarza, i że powinnam trochę więcej odpoczywać. A dzisiaj już jest o wiele lepiej jeśli chodzi o psyche- nasze maleństwo jest zdrowiutkie i tak ma być do końca i już!!! Odpowiedz Link Zgłoś
werkan Re: trochę radośniej.... 09.09.08, 11:45 Witam!! Mnie również dawno tu nie było, i tak czytam wszystkie posty i mam pytanko, jak z wasza cerą?? Ja nigdy nie miałam trądziku ani wyprysków, a teraz jest fatalnie wyglądam okropnie jakbym przechodziła okres dojrzewania!! Strach patrzeć w lustro, na początku myslałam ze to od warzyw ale trwa to zbyt dlugo. Moja gino twierdz, ze czasami tak się dzieje w ciąż, zwłaszcza kiedy przedtem nie było problemów z cerą, ale kazała mi zrobić próby wątrobowe. Tylko, że wyglądam jak potworem, aż wstyd chodzić do pracy?? Czy któraś z was miała podobne doswiadczenia??? Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: trochę radośniej.... 09.09.08, 16:26 Ja też mam trądziki wzmożony tylko że ja pod słabszą czy silniejszą postacią mam go już 18 lat ale teraz to też mnie atakuje a szczególnie bolesny mam w okolicach piersi...... Mnie generalnie poprawił się wygląd włosów i paznokci. W sobotę byłam na USG i nie uwierzycie powiedzieliśmy lekarzowi że nie chcemy znać płci i lekarz powiedział ok...... Maleństwo pierwsze pokazało pięść do góry, zrobił victorię z paluszków, jakby nam groziło a potem wystawił swoje genitalia.... chciał abyśmy widzieli dokładnie... Oboje z męzem widzieliśmy chłopczyka..... Lekarz się śmiał że jak rodzice nie chcą wiedzieć to dziecko się nie ukrywa....Lekarz jak obiecał nie powiedział nic ale my już wiemy że jest chłopczyk.... ważne, że jest zdrowy i nic nie wskazuje na jakieś odchylenia.... W 16 tygodniu ma 17 cm. To niesamowite że mozemy jako rodzice przeżywać takie chwile. Czekam teraz na wynik tego badania prenatalnego..... wszystkim życze dużo pozytywizmu i tyle radości ile mnie daje bycie pierwszy raz w ciąży po 30. Odpowiedz Link Zgłoś
mayeczkanyc Re: trochę radośniej.... 09.09.08, 23:40 Hej dziewczyny! Ja nie moglam sie juz doczekac kolejnego USG i poszlam sobie prywatnie popatrzec na moja dzidzie Jestem w 16 tygodniu Bylo super, caly czas mocno sie ruszalo a wlasciwie to chyba ruszala... bo pani doktor stwierdzial ze nie widac siusiaczka wiec raczej dziewczynka - choc nie ma pewnosci. Tak to juz jest ze czasami w ta strone moga byc niespodzianki i okaze sie chlopiec. Mnie to kompletnie bez roznicy ale fajna jest ta niepewnosci, oczywiscie caly dzien wyglada jak swieto, cieszymy sie z mezem jak wariaci Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kacha110 Re: trochę radośniej.... 09.09.08, 14:52 mnie post ma-o też zbił z nóg miał byc radosny a tu info na temat poronienia w 20 tyg... super. Odpowiedz Link Zgłoś
angel-a1010 Re: Luty 2009 09.09.08, 23:07 Cześć!Ja też mam termin na luty 2009.Ale ja w przeciwieństwie do Ciebie pierwszy test zrobiłam 10 czerwca.A to dlatego,że juz od pół roku staraliśmy się o Małego Groszka i miałam na tym punkcie obsesję.Co miesiąc z chwilą,gdy tylko okres spóźniał mi się dzień lub dwa i leciałam po test.I oczywiście PORAŻKA!Więc tym razem z nadzieją i obawą go zrobiłam.I UDAŁO SIĘ!!!!!!!!!!!!!JESTEM SZCZĘŚLIWĄ PRZYSZŁA MAMUSIĄ!Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma-o wybaczcie 10.09.08, 07:38 bardzo Was przepraszam, nie sądziłam, że mój post mógłby kogoś przestraszyć, nie to było moim celem. A co do tamtej strast, to było bardzo dawno w 2000 roku i miałam tak duży lęk przed kolejnym potencjalnym niepowodzeniem, że czekałam aż 6 lat. Teraz mam super synka, który siedzi obok i śpiewa piosenkę. A dziecko, które się nie urodziło po prostu umarło, lekarze mówili, że to najprawdopodobniej konsekwencja mojego nerwowego stylu życia. Wówczas byłam świeżo po ślubie, zrezygnowałam ze studiów dziennych na rzecz studiów zaocznych, zamieszkałam z teściami na wsi i nie mogłam znależć sobie miejsca w życiu. Tęskniłam za przyjaciółmi a dookoła sami obcy ludzie. Ponadto musiałam zrobić 3 lata studiów w 2 lata, więc miałam mnóstwo nauki i nerwów...i skończyło się jak się skończyło. mam nadzieje, że Was uspokoiłam, bo jakoś oglądanie scen ze swego życia na forum budzi mój dyskomfort. Dlatego pomyślałam, że po takich doświadczeniach spokojne, lużne podejście do obecnej ciąży jest czymś radosnym. jeszcze raz przepraszam, następnym razem 3 razy sięzastanowie zanim coś napiszę. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: wybaczcie 10.09.08, 10:09 Ma-o, Twoje obecne podejście do ciąży jest super. Ja też uważam, że trzeba do tego podchodzić ze spokojem i cieszyć się każdym dniem z brzuszkiem. Jak człowiek za dużo czyta, analizuje to na ogół przynosi to więcej straty niż pożytku. Czasami piszemy coś ogólnikowo na tym formu o swoim stanie i niektóre z nas snują sobie czarne scenariusze odnośnie swojej ciąży. Każde ukłucie w brzuchu, czy zwykły dyskomfort powoduje strach. Dlatego im więcej rzetelnych, konkretnych informacji tym lepiej. Wielkie dzięki, że wyjaśniłaś nam całą swoją sytuację, na pewno nie było to łatwe, ale myślę, że dzięki temu będziemy spokojniejsze. Pozdrowienia dla Ciebie, synka i dzidzi w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: wybaczcie 10.09.08, 11:21 Hej! Też się trochę tą informacją o poronieniu wystraszyłam... Zazdroszczę tym z Was, które czują już ruchy dziecka - ja jestem w 16 tyg, pierwsza ciąża i na razie nic nie czuję. Wiem, że dziecko jest ruchliwe, bo wczoraj byłam na USG i widziałam, jak maluch kopie i macha rączkami. Cudowne chwile, zawsze się wtedy bardzo wzruszam. Wygląda na to, że będzie chłopiec, ale to jeszcze nic pewnego, więc się nie ekscytuję. Od paru dni bolała mnie głowa - czoło, nos - typowo, jak przy zapaleniu zatok. No i w niedzielę się zaczęło: katar, ból gardła, osłabienie. W pon. i wt. byłam jeszcze w pracy, ale mój gin jak mnie zobaczył, to od razu wysłał na zwolnienie - do 22 września. Tydzień leżenia, tydzień odpoczynku. I w ten sposób, chcąc - nie chcąc dalej mam wakacje Wystrzegajcie się wirusów! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
majkateo Luty 2009 10.09.08, 11:28 Witam was wszystkie bardzo długo juz nic nie pisałam ale cały czas sledze to co się dzieje. U mnie już 19 tydzień. Zaczynam odczuwać ruchy dzieciątka. Juz umówiłam się na kolejne USG i nie moge sie doczekać kolejnej wizyty. Co do wagi to obecnie +5. Zatem mam nadzieję że to nie zaden dramat. Czuję się świetnie więć mam nadzieją że moja dzidzia także. Jeszcze raz pozdrawiam wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
widela83 Re: Luty 2009 10.09.08, 14:00 U mnie już pełne 17 tygodni, 1 kg na plusie, a wizytę kontrolną mam jutro po 4 tygodniach, mimo lekarstwa nie przeszła mi infekcja intymna... chyba mój mąż musi dostać jakis antybiotyk bo inaczej to leczenie nie ma sensu. Troszę się denerwuje... to moja druga ciąża niby jakieś tam ruchy czuje ale nie jestem pewna. Pozdrawiam ciepło wszystkie forumowiczki. Odpowiedz Link Zgłoś
agus_ia Re: Luty 2009 10.09.08, 17:17 Cześć dziewczynki! długo się nie oddzywałam ale u mnie wszystko ok. Też już odczuwam ruchy ale niewielkie, to jest mój 17 tydzień. Zmieniłam lekarza bo tamten mnie wkurzał, i jetem bardzo zadowolona z nowego. Jeśli chodzi o kg to mam 2 na plusie ale brzuszek już duży. Kupiłam sobie spodnie ciażowe i biustonosz i jestem taka happy)) na ostatnim usg dzidziuś *chyba chłopczyk* miał wszystkie wymiary prawidłowe, lekarz powiedział że ma bardzo długie nogi i będzie mały piłkarz Trzymajcie się! i napiszcie jak odczuwacie ruchy???? Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: wybaczcie 10.09.08, 18:12 Życzę powrotu do zdrowia!!! Zmyrena proszę cię napisz mi jakie lekarstwo możesz pić bo ja czuję się od wczoraj tak samo jak ty tylko że wizyte u gg mam dopiero za dwa tygodnie. Ważny dla mnie jest skład bo tutaj za granicą nazwy są trochę inne a chciałabym aby mi ulżył ból gardła i ten okropny katrar. Mogę np. wypić paracetamol?????? Z góry dziekuję za informacje!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: wybaczcie 10.09.08, 21:41 U mnie skończyło się na antybiotyku - duomox, (amoxycyklina).Bezpieczny dla dziecka, a i mnie powinno szybko przejść choróbsko. Z tego co wiem, można brać paracetamol, ale najlepiej jednak iść do lekarza, który jest kompetentny i przepisze odpowiedni specyfik. Od gina dostałam receptę na Natamycynę dopochwowo - jeśli infekcja rozwinełaby się w pochwie (natamycinum). Poza tym dużo witaminy C i picie wody z miodem i cytryną. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Do ma-o i o szyjce. 10.09.08, 21:50 Ma-o, ja też dziękuję za informację. Bardzo dziękuję. Właśnie chodziło mi o to, żeby napisać coś więcej aby pozostałe osoby mogły się trochę uspokoić. Ja miałam dziś kontrolne usg, wszystko z maluszkiem ok, śmieszne bo w tej ciąży na razie wiek z usg i z OM zgadają się prawie co do dnia. Jeszcze do końca nie wiadomo co za płeć, skoro nie wiadomo to chyba raczej dziewczynka bo synka mi wypatrzyli w pierwszej ciąży już w 16hbd. Dziewczyny - czy Wam dokładnie mierzą szyjki w usg (dopochwowo). Ja się dziś zastanowiłam bo w 11hbd miałam 47mm mierzone sondą. Teraz lekarz zmierzył przez brzuch i wyszło mu 34mm, stwierdził, że ok ale najdłuższa nie jest. Ale potem na wizycie, 5min później, lekarz zmierzył sondą bo wg niego tylko tak jest wiarygodne i wyszło mu 42mm i powiedział, że o żadnych problemach tu mowy być nie może. Wysłałam smsa do mojego "ukochanego ultrasonologa" z dokładnymi pomiarami bo u niego połówkowe mam dopiero za 3tyg i odpisał mi, że wszystko ok. Kurczę, nie pamiętam jak to było z synkiem. Kojarzę, że miałam właśnie potem ok 3cm przez brzuch i w badaniu palpacyjnym a 4cm mierzone wewnętrznie. Muszę wygrzebać stare dokumenty. Czy Wam ktoś mierzył dokładnie? Wiecie ile mm macie (sondą wew.). Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: Do ma-o i o szyjce. 11.09.08, 16:54 Jesli chodzi o siarę to u mnie w 17 tygodniu nic takiego nie zauważyłam ale czytałam że już w piatym miesiacu ciąży przy stymulacji płciowej może się pojawić ale to nie są złe symptony. jeśli chodzi o długość szyjki to specialnego pomiaru mi nie robili tylko ze zdjęcia USG mam odczytane 35mm, szyjka zamknięta... z ginekologiem jeszcze nie rozmawiałam ale ten radiolog czy jak tam się nazywa nic nie mówił że to jest coś zle.......... Infekcja trochę mi przechodzi i dziewczyny naprawdę wystrzegajcie się przeziębienia bo naprawdę jak już trzeba coś zażywać z apteki to pojawia się strach bo różnie piszą. Pozdrawiam serdecznie!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nutrikate Re: przeziębienie,bóle i różne takie 12.09.08, 11:15 Jeśli o choróbska chodzi to mi na zaczynające się przeziębienie pomogły (skonsultowane z ginem): mleko z miodem i czosnkiem, ciepłe kąpiele stóp, syrop z cebuli domowej roboty i "parówki"/inhalacje z rumianku. Wszystko razem i codziennie przez kilka dni powstrzymało przeziębienie, które przywlókł mąż. Myślę, że przydadzą się tu też Wasze sprawdzone domowe sposoby na walkę z bakteriami, bo wirusów to raczej tym się nie zwalczy. Jeśli macie jakieś to podzielcie się proszę. Dela12 pytałaś o ćwiczenia na bóle - są takowe w programie Wielki Świat Małych Odkrywców, który jest za free przez internet w iTVP, pewnie już to oglądacie. Ja to włączam do posłuchania podczas prac domowych i robót w kuchni. Nie jest to, moim zdaniem, znakomity program, ale można wyłuskać cenne informacje no i niektóre wypowiedzi fizjoterapeuty i psycholog są warte uwagi. Może Wy też coś oglądacie, co może być przydatne? aha, jeszcze poszukałam ostatnio na youtube jak ubrać noworodka (w sensie wykonania tej czynności) i doszłam do wniosku, że ciuszki nie wkładane przez głowę i nie zapinane z tyłu tylko na całej długości z przodu baaardzo ułatwią tę czynność. A z jakich dobrych źródeł Wy korzystacie, żeby podjąć sensowne decyzje co do opieki nad maleństwem? Odpowiedz Link Zgłoś
dela12 Re: Luty 2009 10.09.08, 22:13 Witam wszystkie lutowki. Jestem w 15 tygodniu, termin mam na koniec lutego. Tak od dwoch tygodni mam bole w krzyzu, zwlaszcza jak pozostaje dluzej w jednej pozycji, i nie moge spac na wznak (bol krzyza mnie budzi) tylko na boku. Wiem, ze to sie zdarza w ciazy, ale moze macie jakies sposoby na to? Jakie cwiczenia by mi pomogly? W sumie plywam przynajmniej dwa razy w tygodniu i dosc aktywna fizycznie jestem (i bylam) i nie moge pojac skad ten bol? Odpowiedz Link Zgłoś
majkateo Re: Luty 2009 11.09.08, 10:32 mój gin stwierdził że bół krzyża w ciąży to normalne, dzieciatko się rozwija i uwiera od czasu do czasu różne miejsca. Niestety nie wiem jak ci doradzić. Ja gdy zaczyna sie ból muszę zmienić pozycję i spać na boku Odpowiedz Link Zgłoś
widela83 Re: Luty 2009 11.09.08, 12:08 I już po wizycie.Lekarz zrobił USG ale nic mi nie powiedział. Szlaban na sex na kolejne 4 tyg i Gynalgin. Stwierdził po nosem że szyjka się skraca i zobaczym co będzie jak przekroczymy połówke. Bóle kręgosłupa mam silne ale uważam je za normalne (druga ciąża). W każdym razie dzidzi zdrowe i rośnie. Chciałabym poznać płeć ale to może następnym razem. Zrowia życze wszystkim mamom Odpowiedz Link Zgłoś
vayhowaa Re: Luty 2009 11.09.08, 12:17 Cześć! Jestem w 16 tyg i od kilku dni dziwnie "burczy" mi w brzuchu, czy miałyście coś podobnego? Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Widelo... 11.09.08, 12:33 zmierzył Ci tę szyjkę i wiesz ile masz mm teraz (sondą dopochwową, nie przez brzuch)? Dziewczyny - zerknijcie na mój post o szyjce (poniżej) i jeśli znacie swoje wymiary to podajcie. Jak odgrzebałam swoje wyniki z pierwszej ciąży i widzę, że wtedy miałam nawet mniej mm niż teraz a problemów nie miałam ale jeszcze skonsultuję z ginem. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: Widelo... 11.09.08, 12:59 Hej dziewczyny, mi ani w tej ani w pierwszej ciąży nikt nie mierzył dlugości szyjki podczas USG, tylko zawsze lekarz przy normalnym badaniu. W moim przypadku słyszałam tylko "długa i zamknieta" o konkretnych pomiarach nie było mowy. I myślę że takie porównywanie nic nie da, każda kobieta jest inaczej zbudowana. Co do bóli w krzyżu to witam w klubie, ja jestem w 17 tc i dwa dni temu wróciłam do pracy po 2 miesiącach zwolenienia i już nie mogłam dziś spać. Niestety przyczyną jest siedzenie, albo stanie, przynajmniej u mnie. Chodzić mogę maratony, ale stanie w autobusie nawet przez 10 minut mnie wykańcza. Spać na plecach też nie mogę, pozostają boki. A nie jest to kwestia wagi, bo prawie nic jeszcze nie przytyłam, a na początku wręcz schudłam. Także to lokator takie atrakcje funduje Pływanie powinno pomóc i przyjmowanie pozycji odciążających kręgosłup (np. specjalne krzesło "z klecznikiem" do pracy). Serdecznie pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Szyjka... 11.09.08, 16:47 A to mnie zaskoczyłyście tym, że nikt Wam nie mierzył. Ja z powodu wizyt szpitalnych w obu ciążach przewaliłam w sumie sporo lekarzy i zawsze miałam mierzoną - w dwóch szpitalach, w 3 gabinetach prywatnych, hmmm...to znaczy na usg czasem lekarz nie pisze wymiaru tylko daje komentarz "szyjka długa zamknięta". W badaniu ginekologicznym widać tylko "zewnętrzną" część szyjki i jej ewentualne zewnętrzne otwarcie. Niektóre dziewczyny tą część zewnętrzną mają krótką - zwykle około 1cm, max 2cm. Reszta- czyli drugie tyle albo więcej jest w środku i widać to tylko na usg. Rozwarcia wewnętrznego też w badaniu zwykłym nie widać. Generalnie standardowo to ocenia się ją w usg tylko 3 razy - czyli podczas 3 standardowych usg, chyba, że widać coś niepokojącego, to wtedy częściej. Zwykle lekarz znający pacjentkę oprócz tych usg ogląda tę zewnętrzną część w badaniu ogólnym i czasem podaje jej długość "na palce" podobnie jak usg ale żeby zupełnie w ciąży ani razu nie mieć mierzonej to dziwne - myślę, że lekarz patrzył tylko nie widział nic niepokojącego i dlatego nie komentował. Tyle, że warto znać wymiary ze względu na przyszłe ciąże. Są kobietki, które mają z natury bardzo krótkie szyjki (2cm), Standardowo poniżej 3ch już lekarz myśli o pessarze albo szwie więc jak w drugiej ciąży z taką krótką trafimy na kogoś, kto nas nie zna i nie wie, że taka nasza natura to może niepotrzebnie trochę nastraszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
aniafk81 Re: Luty 2009 11.09.08, 12:55 A to ciekawe...mi nikt szyjki nie mierzył...To jakieś standardowe badanie?? Ile razy byłam u lekarza to zawsze miałam badanie...ale szyjki mi nie mierzył... Odpowiedz Link Zgłoś
aniafk81 Re: Luty 2009 11.09.08, 12:57 A co z tą siarą dziewczyny?? Macie już mleko, czy jeszcze nie?? Pisałam o tym troszkę niżej... Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Luty 2009 12.09.08, 11:34 ja mam juz od miesiaca, pisalam na naszym forum tu rzadko wpadam bo tu kazdy jednak czyta ;-/ szyjki mi nikt nigdy nei mierzył tylko mowil dluga zamknieta w normie Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Nutrikate... 12.09.08, 11:58 Co do ubiernia maluszka to faktycznie na początek body i pajacyki rozpinane na całej długości są super. Trzeba tylko zwrócić uwagę na pajace, żeby miały całe nogawki rozpinane na całej długości bo np. mothercare często ma jedną nogawkę rozpinaną całą a na drugiej dwa zatrzaski i trzeba nóżkę podginać żeby włożyć. Ja mam 4,5 letniego synka - też z Lutego )) (w zasadzie z ostatnich dni stycznia) i miałam takie odczucia, że najlepsze ubranie to body i śpiochy. Bo to niby nie jedna wartstwa i nie dwie - nie za gorąco i nie za zimno jak na zimę. Jak wkładałam body pod pajaca to miałam wrażenie, że dziecku za ciepło. Sam pajac - za lekko. A body i śpiochy to trochę to jak koszulka wpuszczona w spodnie, żeby było ciepło po krzyżu )) Ale oczywiście każda mama ma swoja doświadczenia. A...i ja np. nie korzystałam i nienawidziłam kaftaników. Nie znosiłam jak coś się podwija odsłaniając plecy więc mój syn nosił tylko body - trzymały pieluchę i były wygodne. Ubranka miałam z Modnej Maji (suuuuper!), H&M, KappAhl, Cubus, Mothercare. Ale nasza polska Maja była fantastyczna. Teraz mam nadzieję wykorzystać jak najwięcej z tamtych. Odpowiedz Link Zgłoś
widela83 Dziewczyny jakie badania miałyście robione 12.09.08, 12:33 Ja do tej pory (17 tc 2 dni)miałam raz badanie krwi i moczu oraz WR. Teraz dostałam skierowanie drugi raz na krew i mocz. Np. nie miałam toksoplazmozy, cytologi to wiem czemu jeszcze nie zrobił. A jeśli chodzi o długość szyjki to usg mi nie robił mimo, że ma w gabinecie. Nie wiem czy pisałam, że to moja druga ciąża. W pierwszej tez była krótka, a urodziłam tydzień po terminie (leżałam troche w szóstym miesiącu). Napiszcie proszę co z tymi badaniami bo koleżanki syn ma toksoplazmoze i się przestraszyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Dziewczyny jakie badania miałyście robione 12.09.08, 13:01 Widelo, ja toxo (IgG i IgM), listeriozę i cytomegalię robiłam planując ciążę (jedną i drugą). Do tego robiłam wszystkie hormony płciowe (LH, FSH, progesteron itp) oraz tarczycy i przeciwciała Anty TPO i TG - ale te ostatnio na zlecenie endokrynologa bo miałam zapalenie tarczycy po I ciąży. Na toxo nie chorowałam nigdy więc mam jej powtarzane co trymestr, tak w pierwszej jak i drugiej ciąży. Reszta morfologii i moczu oraz WR - zgodnie z obowiązkowym kalendarzem badań w ciąży. Słyszałam, że ustawa o chorobach zakaźnych nakazuje ginom kierowanie wszystkich ciężarnych na badania HIV i że niektóre szpitale mogą się próbować wymigać od przyjęcia do porodu brakiem tych badań - ale mnie gin nie kierował. WZW B i różyczkę się jeszcze bada ale ja nie badałam bo się szczepiłam i mam dokumenty od szczepień. Ze względu na bakterie w moczu (niby nie aż tak dużo...) gin zrobił mi posiew moczu i posiew z pochwy (ale nie z kanału szyjki, żeby tam nie "grzebać"). Toxo zrób, resztę możesz odpuścić. Jeśli Ci wyjdzie, że chorowałaś, to nie masz powodu do niepokoju. Jeśli wyjdzie, że nie - nie jedz niedogotowanego mięsa, mięsa i ryb wędzonych (i nie parzonych - na opisach wędlin widać), myj ręce po każdym kontakcie z surowym mięsem, jajkami, warzywami i owocami z rynku i wszystko powinno być ok. Obce koty jak pogłaszczesz to też myj ręce ale od kota ciężko się zarazić (cysty są w kupie kota i aktywują się też po wielu godzinach więc trzeba by mieć na rękach kupę kota z niesprzątanej przez kilka dni kuwety Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Dziewczyny jakie badania miałyście robione 12.09.08, 13:05 Ja miałam już dwa razy badania na toxoplazmozę - wyszło na to, że mam przeciwciała, to znaczy że kiedyś tą chorobę przechodziłam (nieświadomie) i teraz jestem odporna. Toxo nie można zarazić od innej osoby. To choroba odzwierzęca, nosicielami są koty a zarazić można się nie myjąc rąk, owoców i warzyw. Normalnie nie jest niebezpieczna, ale w czasie ciąży może powodować uszkodzenia płodu. Z innych badań miałam morfologię, kilka razy mocz, przeciwciała RH, kreatyninę, cukier we krwi, teraz mam zrobić Hbs i WR, no i cytologia. Wymiarów swojej szyjki nie znam, gin podczas USG mówi: szyjeczka w porządku, więc się nie martwię. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: Dziewczyny jakie badania miałyście robione 12.09.08, 17:26 Dopiero po waszych wypowiedziach dziewczyny zainteresowałam sie tym badaniem na toks i trochę jestem niespokojna bo nigdy nie miałam tego badania robionego a jest to moja pierwsza ciąża a z kotami żyłam za pan brat a na początku ciąży to tatary z surowego mięsa i inne zakazane rzeczy to mi przeszły przez mój organizm. Czekam na 19 września i na te wyniki. Czy w Polsce na te wyniki też się czeka 10 dni roboczych???? Ja generalnie od początku to miałam tylko robioną krew, mocz, hiv ten toks i test potrójny czyli to badanie od 15 do 20 tygodnia.... Chodzę tutaj do prywatnego lekarza *meksyk) ale muszę się sama zainteresować bo myślę, że tutaj w tropiku to kobiety są bardziej odporne..... Dziekuję wam wszystkim i jak poczytam trochę to czuję się tak bardziej cywilizowanie. Tutaj antybiotyki, srodki antykoncepcyjne kupuje się się bez recepty a jak zadzwonił mąż do lekarza co mogę wziąść na przeziębienie on powiedział że prawie wszystko tylko żeby nie zawierało lekarstwo jakiegoś składnika jednego..nie pamiętam nazwy ale bez przesady. Leczę się sama domowymi sposobami i czuję się już super... Dzięki..... Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Dziewczyny jakie badania miałyście robione 12.09.08, 13:08 Widelo, na kiedy masz termin? Ja też jestem w 17 tc 2 d. Odpowiedz Link Zgłoś
widela83 Dziękuje za odpowiedzi 12.09.08, 13:39 Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Sprawdze badania z poprzedniej ciąży może tam wyszło że już na tokso chorowałam i dlatego mi lekarz nie zrobił teraz, a jak nie to sobie zapłace i zrobie przy tych badaniach. Termin porodu z karty ciąży 17 luty z usg 18 luty (ja licze wg tego z usg bo tak mi się w pierwszej ciąży sprawdziło) Pzdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
nutrikate Re: Malwes... 12.09.08, 14:40 Podpasował mi Twój punkt widzenia jeśli chodzi o ubranka, na pewno wykorzystam Twoje doświadczenie w tej kwestii. Czy możesz napisać w czym zamierzasz przewieźć malucha do domu ze szpitala, i w co po kolei ubierałaś swoje pierwsze dziecko przez pierwsze tygodnie po narodzinach? Przyznam, że nie wiem ile czego kupić na sam początek i w jakiej kolejności to zakładać, ot uroki niedoświadczonej Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Malwes... 12.09.08, 17:03 Nutrikate Niech ja sobie przypomnę co to było te 5 lat temu... Tak na poważnie to mało pamiętam bo nasz synuś urodził się malutki (2340g) więc był problem z ubrankami na taką kruszynę a i też po 5 dniach trafił do szpitala więc cała kwestia ubrankowa jakoś w pośpiechu była załatwiana bo to co mieliśmy na 56cm było za duże a nic na rozmiar wcześniaczy nie było jak na złość w sklepach (młody był urodzony w terminie ale my w rodzinie wszyscy rodzimy małe dzieci - może teraz będzie inaczej ))) Z tego co pamiętam od razu w szpitalu ubrałam go w body z krótkim rękawkiem (całe rozpinane) a na to pajacyk (cały rozpinany) z Modnej Maji, dodatkowe skarpetki plus taka malutka mięciutka, bawełniana choć jakby robiona na drutach czapeczka z Mothercare bez troczków. Ale w tym szpitalu to jakiś dramat był - w pokoju chyba ze 30 stopni, nic nie wietrzyli (Karowa w W-wie). Przez pierwsze dwa dni młodemu było ok ale potem za gorąco więc przebrałam od razu w body z długim rękawem (rozpinane na całej długości) i śpiochy - i doktywałam kocykiem/pieluszką - w zależności od temperatury. Nie używałam rożków ani nic takiego. I takie zestawy body plus śpiochy i nic więcej to był żelazny zestaw przez pierwsze kilka m-cy. Takie malutkie fajne własnie kupiłam w Modnej Maji (gdzieś mąż dorwał, w Hali Banacha zdaje się...) i miałam tego 3 komplety (żółty, zielony i niebieski) w rozmiarze 56 i 62. Czasami dawałam jeszcze body bezrękawnik i na to pajacyk. Tu miałam 3 paki z Mothercare - zdaje się, że od 62 rozmiaru po jednym i z 68 po jednym. Jak koło stycznia wygrzebię paczkę to dokładnie policzę. Myślę, że to nie do końca jest tak, że trzeba mieć tego mało - dziecko jednak może się podsiusiać albo spocić, możemy je też zmoczyć przy szyjce przy karmieniu. Dlatego teraz kupiłabym - 3 body z długim rękawem i 3 śpiochy na 56 i tyle samo na 62. Zobaczycie jak duży maluch się urodzi. Jak duży, to te 56 ponosi tydzień, max 2 - więc wtedy więcej 62 - 3 body bezrękawniki i 3 pajace - 3 czapeczki A resztę w miarę potrzeby. Pamiętam, że nie używałam skarpetek poza tymi pierwszymi momentami w szpitalu. Czapek ani w domu ani w tym drugim szpitalu (czyli od 5 dnia życia) też nie, jedynie zakładałam na pół godzinki po kąpieli jak myłam głowę. Rodzinie dobrze powiedzieć, żeby kupowali od 68cm w górę a samemu zakupić 56tki i 62ki - 62 u niektórych wystarczy do 3 mca a u niektórych ledwo dwa pierwsze. Moje 2kg dziecko jak się rozbuchało to rosło koszmarnie szybko i ja pamiętam, że te 56 i 62 to szybko zrobiły się za małe. To tak "na szybko" Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Malwes... 12.09.08, 17:10 a jeszcze droga do domu... Z ubranek to pamiętam, że wiozłam w długim body i skarpetkach i na to ciepły pajac. Ubrałam w ciepły kombinezon zimowy z kapturem, czapką i rękawiczkami - i takimi doczepianymi bucikami. Okryłam solidnie ciepłym kocem i zapięłam w gondoli. Miałam wtedy Deltima Focusa z gondolą którą wolno wozić dziecko w aucie (zapina się pasami jak fotelik) - miałam też fotelik ale ze względu na te 2kg ortopeda polecił wożenie w gondoli, nie foteliku dokąd nie przekroczy 3,5-4kg. Od razu w auto i w domu przebrałam luźno w body i śpiochy. Ja też nie kupowałam poscieli do łóżeczka. Uznałam, że do roku faktycznie poduszeczka nie jest zdrowa a pod kołderką za gorąco i dodatkowo może się nakryć więc w łożeczku miałam tylko prześcieradło i ochraniacz na szczebelki a na ubranko na noc zakładałam taki śpiworek na szelkach Mothercare (wygląda jak woreczek na szelkach). Odpowiedz Link Zgłoś
nutrikate Re: Malwes... 14.09.08, 11:24 Malwes ja sobie te informacje od Ciebie wydrukuję nareszcie cenne wiadomości, które tak mi podpasowały. Uspokoiłam się, bo przyznam, że stresował mnie pierwszy czas z maluchem właśnie jeśli chodzi o ubieranie go i ten transport w zimie do domu, dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Do Pelizy i o wszystkim 15.09.08, 08:56 Pelizo - z tego wynika, że trzeba po prostu czekać bo pod dobrą opieką już jesteś. Niestety w przypadku wielu schorzeń nie da się zrobić więcej niż już zrobiono - ale chciałabym wierzyć w to, że będzie ok i Tobie też uda się być dobrej myśli. Z echem maleństwa dziwnie - z tego, co wiem, to ono pojawia się 23 dnia od momentu zagnieżdżenia - więc trzeba doliczyć ze dwa dni na błąd w obliczeniu owu, drogę przez jajowód do macicy, zagnieżdżanie - w sumie około 6 dni od dokładnej daty owu. Myślałam, że przy tarczycy cykl Ci się wydłużył ale skoro piszesz, że nie bardzo...hmmm...inna rzecz, że wg mnie (mogę się mylić) serduszko zawsze pojawia się tego 21-23dnia, nie może być szybciej czy później więc siłą rzeczy, jeśli nie było go w 7hnd, to zapłodnienie musiało być później. Nutrikate - cieszę się, że Ci się przydały moje posty . Mam nadzieję, że sama to wszystko wykorzystam - bo to chyba jednak każda ciąża jest inna i do każdej podchodzi się inaczej, nawet u tej samej osoby. Ja z kolei skuszona postem jednej z Was zamówiłam ciuszki z HappyMum (do tej pory zamawiałam z 9fashion). Zobaczymy...najwyżej odeślę albo wymienię, jeśli nie podpadują. Zamówiłam jesienno-zimowe rzeczy, sweter, ciepłe spodnie i spódnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes A...czy któraś z Was jest z W-wy 15.09.08, 08:58 ...może zechciałabyście się ze mną (może być na priva) podzielić informacją gdzie prowadzicie ciąże. Ja to jestem takie "strachajło" a moja ukochana ginekolożka jest w UK. Wybrałam lekarza, w sumie mu ufam - ale różnica w podejściu między Karową a Żalazną (i lekarzami z tych szpitali) jest tak ogromna, że nie mogę się przyzwyczaić i chętnie bym pogadała z Wami jakie Wy macie uczucia odnośnie swoich prowadzących. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.65 Re: Luty 2009 12.09.08, 18:55 Hej! Mam na imię Agnieszka(26) mieszkam w Warszawie(Ursus) będę szukac tu pomocy odnośnie wyboru szpitala i lekarza, ponieważ nie pochodzę ze stolicy. Będę wdzięczna za pomoc. Zaczynam 16 tydzień. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
peliza17 Re: Luty 2009 13.09.08, 00:22 A ja od 2007 roku,podczytuje co tu sie wypisuje na tym forum i nigdy nie miałam odwagi,żeby coś dorzucić od siebie choć wiedzą praktyczną mogłabym się nie jeden raz po...ić a i specjalizację z ginekologii i położnictwa pomału zrobić/żartuję/Jestem w 19tyg.+3dni IVciąży,z bagażem okropnych doświadczeń,i nieśmiałym oczkiwaniem co przyniesie jutro.Strata 2 dzieci/pozamaciczna 9tyg.+wewnątrzmaciczna śmierć płodu 24tyg./w przeciągu niespełna 8 miesięcy wypaliła coś we mnie tak skutecznie,że nie mam odwagi ucieszyć się tą ciążą.Ta jest najbardziej problematyczna/urodzony mięśniak w4tyg,polip doczesnowy od 7tyg.w świetle kanału szyjki,niedoczynna tarczyca,przewlekłe zapalenie zatok...itd.Kupa leków,jeszcze większa kupa badań/od sierpnia 2008 cała gruba teczka płatnych drogich badań,które nic zupełnie nie wniosły i niczego nie wyjaśniły/Pomału zaczynam kupować sprzęt medyczny i sama będę się prowadzić w tej ciąży,żeby nikogo nie obwiniać o jakieś uchybienia/detektor tętna już mam,czas na jakieś usg,ha,ha,ha-sama nie wiem jak to przeżyć żeby nie oszaleć.Od początku stres,wlasnoręcznie wyjęłam mięśniaka dzień przed pozytywnym testem ciążowym,potem rosnące bHCG a w macicy 3 lekarzy nic nie widzi/histeria,ze to znów pozamaciczna/potem coś w 7 tyg widać ale chyba puste jajo płodowe,dopiero w 3/4D widzę serduszko w 7+3dni ale pęcherzyk o nieprawidłowym wyglądzie ogórka, w 10 tyg lekka poprawa kształtu pęcherzyka ale tarczyca pada na pysk,400%zwiększona obecnie dawka Euthyroxu a hormony lecą poniżej normy jak oszalałe,trochę spokoju przynoszą badania genetyczne i usg w 12tyg.-wszystko w normie jak na to co można zbadać.W 15 tyg.opryszczka-znów stres,od 17tyg.krwawienia z nosa/4-5 dziennie/w 19tyg.zapalenie zatok.Teraz czekam na USG połówkowe 22.09,i serię badań w przyszłym tyg.z krwi,ale czuję,że poleciały w dół bo masowo wypadają mi włosy i łapię infekcje.Strasznie boję się okolicy 24tyg.bo złych wspomnień nie potrafię wyrzucić...Cieszę się jednak z każdej udanej ciąży,z waszych malutkich radośći,potrafię się też mimo wszystko uśmiechać jak czytam o wszych szczęśliwych doświadczeniach.Poczułam ruchy 21.08/16tyg+2dni/w dniu porodu mojego zmarłego syneczka,wierzę,że to znak i że wtedy to nie był jeszcze jego czas i że ten czas jest teraz...i wróci do nas pod postacią tego dzieciątka,które teraz mam w sobie.Ale wam truję,pewnie już mi nie pozwolicie więcej nic napisać bo nie mam umiaru,przepraszam,że mnie tak naszło... Odpowiedz Link Zgłoś
joa_ko Re: Luty 2009 13.09.08, 20:55 Peliza, faktycznie, po przeczytaniu Twojego postu można nabrać przeświadczenia, że ciąża to w żadnym wypadku fizjologia nie jest Ale w końcu chyba po to nasze forum istnieje, by można się było po...ić z resztą świata i tym co cieszy, i tym co boli... a czasami po prostu poczytać co słychać u innych. Zapraszamy! Już kilka dni tu nie zaglądałam, zmogła mnie tak paskudna infekcja, że przez 3 dni leżałam plackiem i nie miałam siły nawet wstać i zrobić sobie herbaty, o kompie nie wspominając. Klasyka - katar, gardło, teraz kaszel. Na szczęście bez wysokiej temp. i obyło się bez antybiotyku. Teraz powoli dochodzę do formy, ale przyznaję, że odporność w ciąży to istny koszmar. Pilnujcie się dziewczyny! A wracając do bardzo starych wątków - dzięki bardzo za wszystkie odpowiedzi odnośnie ubrań przez internet. Przyszła paczka z haappymum( zamówiłam w piątek, w pon. już była do odbioru na poczcie). Ubranka super, najfajniejsze jeansy i golfik. Tylko jedną bluzkę wymienię na mniejszą, ale to dopiero za kilka dni - jak wyjdę z domu )) Póki co, mogę spokojnie polecić. Szyjki nikt mi dokładnie w usg nie mierzył. Za 10 dni mam usg połówkowe, to zapytam. Z piersi też nie zauważyłam żadnego wycieku, ale piersi ogólnie mam w rozmiarze mikro, to może i pokarmu będzie niewiele Na szczęście maleństwo od 2 tyg. kopie codziennie i od tego dnia jakaś jestem spokojniejsza, że wszystko jest dobrze. Nawet ostatnie choróbsko przeszłam ze spokojem czując, że dzidzia rozbrykana. Pozdrawiam Was cieplutko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joa_ko Re: Luty 2009 13.09.08, 20:58 Acha! Znalazłam ostatnio ciekawe zdjęcia z życia wewnątrzmacicznego, ogląda się super - może będziecie miały ochotę zajrzeć: www.ginekologia.med.pl/forum/viewtopic.php?t=1772&start=0&postdays=0&postorder=asc&highlight= Odpowiedz Link Zgłoś
mayeczkanyc Re: Luty 2009 16.09.08, 03:33 Czesc dziewczyny Mam intymne pytanko, czy wasz sluz jet gesty i bialy lub kremowy, czy zmienia sie jego wyglad? Ja do tej pory wlasnie taki mialam, w niewielkich ilosciach, a teraz od jakiegos tygodnia jest bardziej wodnisty, taki mleczny albo wrecz przezroczysty. Dajcie znac bo mam schizy ze to np: plyn owodniowy. Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Luty 2009 16.09.08, 11:53 Biały lub żółtawy śluz w czasie ciąży to rzecz normalna, czasem jest go mniej, czasem więcej. Nie ma się czym martwić. Gorzej,jak robi się serowaty (drożdże), lub zaczyna brzydko pachnieć(tzw. rybi zapach)-może wtedy to być infekcja bakteryjna. Powiedz o swych obawach ginekologowi przy najbliższej wizycie, to oceni. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2009 16.09.08, 16:11 Mój jest właśnie taki wodnisty, czasami białawy (na wkładce tego nie widzę, ale jak jej zapomnę a mam ciemną bieliznę to z miejsca mam białe plamki), czasami żółtawy, głównie rano - po Lactovaginalu szczególnie. Tylko naprawdę delikatnie żółtawy, nie żółty. Jest tego dużo, były chwile, gdzie łaziłam z podpaską, bo wkładka to za mało. Ponieważ czułam się podrażniona i miałam bakterie w moczu - robiłam jednak posiewy. I z moczu i z pochwy (nie z kanału szyjki, żeby nic tam nie ruszać ale zwykle niżej jest więcej bakterii). Odebrałam dziś wyniki i oba posiewy są prawidłowe. Z moczu jałowy w warunkach tlenowych a ten drugi nie wychodował nic poważnego, jest tylko flora bakteriologiczna prawidłowa i naturalna, patogennego niczego nie ma. Więc jestem przykładem osoby, u której żółtawy kolor jest prawidłowy, jak widać też duża ilość bakterii w moczu ogólnym to albo bakterie skórne (choć myłam się dokładnie) albo błąd laboratorium - ale już drugi posiew nic nie wykazał i lekarz twierdzi, że w ciąży zwykle okolice skórne są bardziej zabakterione a w moczu i w okolicach intymnych ok. I jak widać objawy podrażnienia intymnego tez mogą wynikać z nadmiaru wilgoci, wkładek itp i niekoniecznie być objawem infekcji. Ulżyło mi ale mam zamiar nadal stosowac zestaw LaciBios Femina plus Lactovaginal plus Vagical sporadycznie i do tego mysie PlivaFem F naprzemiennie z Lactacyd płyn ginekologiczny z kwasem mlekowym. Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 ruchy maleństwa 17.09.08, 11:29 Cześć dziewczyny, Ja jestem w 20 tygodniu i jeszcze nie odczuwam ruchów. Kiedy wy zaczęłyście odczuwać? Na USG widac że maluszek jest bardzo ruchliwy, ale pewnie jest jeszcze za mały bym go poczuła. Czasami wydaje mi sie ze to to ale to raczej kiszki mi sie przewracaja Napiszcie jak to u was wygladalo i co czujecie. Moze to nie kiszki wiec Odpowiedz Link Zgłoś
aniafk81 Re: ruchy maleństwa 17.09.08, 11:50 Ja to czuję tak jak bym szybko samochodem z górki zjeżdżała...tyle, że jak zjeżdża się z górki, to takie specyficzne uczucie masz w całym brzuchu, a ja czuję tylko w podbrzuszu - raz w jednym miejscu, to w innym. Jak czuję, że się kręci, to mąż przystawia ucho do brzucha i mówi, że słyszy "pukanie" A jak siedzi sobie cichutko, to mąż już niczego nie słyszy..tylko moje kiszki... To uczucie mogłabym porównać do przyjemnego łaskotania. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: ruchy maleństwa 17.09.08, 12:12 ja poczułam lekkie falowanie w 19 tc, a teraz w 20 tc od czasu do czasu lekkie kopniaczki; ale dzidzia jak zwykle płata figla, bo jak tylko mąż zdąrzy pobiec i przyłożyć łapkę do brzucha to nastaje cisza Odpowiedz Link Zgłoś
widela83 Re: ruchy maleństwa 17.09.08, 15:02 Ja jeszcze do niedawna nie wiedziałąm czy to ruchy dzidziusia. Teraz juz jestem pewna. Porównałabym je do "pukania". Chociaż w pierwszej ciąży pamientam, że idealnie pasowało mi określenie "skrzydła motyla". Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: ruchy maleństwa 17.09.08, 15:15 Ja jestem w 18 tc i jeszcze chyba nic nie czuję. W pierwszej ciąży poczułam około 20-21 tc. Określenie jazda z górki lub skrzydła motyla jest bardzo adekwatne. To czy się je odczuwa szybciej czy nie - ja mam nadwagę, więc warstwy tłuszczu na brzuchu na pewno sporo tłumią, poza tym mam jak to gin ujął "głęboko osadzoną macicę" więc np. pod koniec pierwszej ciąży czułam konkretne kopnięcia ale raczej w okolicy nerek Do tego mam wysoki próg bólu, ruchy nie są bolesne, ale generalnie należę do tych co po krwi rozmazanej na ręce orientują się, że przycięli sobie palec w drzwiach więc moja wrażliwość jest mocno upośledzona. Może u Ciebie jest podobnie? Spokojnie czekaj, skoro z USG widzisz, że maleństwo ruchliwe, brzuch rośnie, żadnych przykrych objawów nie ma to na pewno wszystko jest OK Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Toksoplazmoza 17.09.08, 18:36 Ja czuję dzieciątko od 16 tygodnia ale też to nie zdarza mi się codziennie. Takie bulgotanie, idelikatne jakby łaskotanie. jeśli chodzi o upławy to też mam takie białawe ale wodniste. Dziewczyny macie już wyniki na toks. Naczytałam się o tym i to czekanie mnie wykańcza. Na wynik czekam 14 dni... Czy duży odsetek kobiet w ciąży ma ten problem?????? www.maluchy.pl/artykul/157 Odpowiedz Link Zgłoś
desse_o Re: Toksoplazmoza 17.09.08, 20:40 cześć, ja robiłam na samym początku i wyszło negatywnie, zero odporności. Na wynik czekałam kilkanaście dni. Brak odporności oznacza, że trzeba w ciąży bardzo uważać, nie głaskać obcych zwierząt, ogólnie unikać kontaktu ze zwięrzętami, dokładnie i najlepiej w rękawiczkach myć warzywa i owoce oraz mięso (jeśli już musisz mieć kontakt z surowym mięsem, ale lepiej poprosić kogoś o umycie). Teraz będę powtarzać badanie. W 3trym. znowu czeka mnie powtórka. Odpowiedz Link Zgłoś
desse_o Re: Luty 2009 17.09.08, 18:28 Witam Wszystkich, cieszę się, że znalazłam ten wątek. Będzie raźniej. To moja pierwsza ciąża i mam termin na 8 lutego, właśnie zaczęłam 20 tydzień. Na początku było nerwowo (plamienia, bóle brzucha), ale teraz myślę, że będzie już dobrze. Ruchy czuję od 23 sierpnia, najpierw takie bardzo delikatne, a teraz z dnia na dzień wyraźniejsze. Waga? +1kg bez mdłości i z przyzwoitym, ale jestem drobnej budowy i odżywiam się regularnie, zdrowo. Biust? Z 70B na 70D i mam nadzieję, że większy już nie będzie. Smaruję się jakimiś maściami, aby potem jeszcze jakoś wyglądał Brzuszek? Jest od jakiś dwóch tygodni, pojawił się nieśmiało, ale już nie da się go pomylić z przejedzeniem Szyjka? Zgrabna Mierzona 1/09 miała 45mm. Pozdrawiam Was! Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Luty 2009 17.09.08, 21:21 Wczoraj poczułam pierwsze ruchy dziecka! Takie pukanie od środka, delikatne szturchnięcie, które kilkakrotnie się powtórzyło. Dziś też czuje falowanie w brzuchu i inne "łaskotki". Leżę dalej w łóżku, żeby pozbyć się tej paskudnej infekcji, oprócz Duomoxu biorę Sinupret i katar coraz mniejszy. Mam nadzieję, że pod koniec tygodnia przejdzie i w przyszłym wrócę do pracy. Pozdrawiam ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
peliza17 Re: Luty 2009 17.09.08, 22:29 Jestem w 20 tyg+2dni,ruchy czuję wyraźnie od 16 tyg.Teraz to juz bolesne kopniaczki i mocne szturchniecia,czasem stado chomików natomiast niczego przyjemnego w postaci "motylich skrzydeł"nie ma,najgorzej te w kierunku przeciwnym do powłok brzusznych.Najintensywniej gdy leżę na plecach z wyprostowanymi nogami.Brzuszek już widać od 10 tygodni choć do tej pory 2,5kg przytyłam.Badania na toxo w I i II trym.ujemne w obu klasach,czekam na nie zwylke kilka godzin/wy kilkanaście dni?/W pon.mam usg połówkowe,zapytam o pomiar szyjki i ilośći wód płodowych bo nigdy nie miałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mayeczkanyc Re: Luty 2009 18.09.08, 03:09 Hej dziewczyny Bylam dzis u lekarza okazalo sie ze te wodniste uplawy to jakas bakteria w moczu, bede sprawdzac dokladnie co to jest. Nie mialam zadnych innych objawow pieczenia ani swedzenia. Nie wiem dokladnie co oznacza taka bakteria, mam nadzieje ze nic powaznego. Nie szukam juz nic w internecie, bo na jakikolwiek nurtujacy mnie temat czytalam za kazdym razem dowiadywalam sie strasznych rzeczy. Mialam tez dzis pobrana krew na test potrojny za tydzien wyniki, kurcze dlaczego ten piekny czas musi byc taki stresujacy. Chyba dopadl mnie jakis dol, niby wszystko dobrze ale jestem jakas smutna i czesto ostatnio zdarza mi sie plakac. Sorki za te smutki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: Luty 2009 18.09.08, 12:28 Toxo miałam robione na samym początku - zero odporności więc staram się unikać obcych zwierząt, nie jem sushi i tatara i dbam o mycie rąk. Ale nie należy też przesadzać. Normalnie przyrządzam mięso (szanse że się kupi zarażone są minimalne), zresztą całe życie chowałam sie ze zwierzętami, a z racji zawodu niejednokrotnie grzebałam w ziemi w różnych świństwach i toxo widać nigdy nie przeszłam. Ale dziwi mnie to czekanie na wynik - widać gdzieś to wożą do innego laboratorium, bo ja miałam na drugi dzień najdalej. Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: Luty 2009 18.09.08, 16:34 Dzięki trochę się uspokoiłam i czekam na jutro na te wyniki. Mnie to denerwowało, że tutaj za granicą ginekolog kazał mi zrobić pierwszy raz te badania w 16 tygodniu wcześniej nic o tym nie wiedziałam. Mieszkałam wcześniej całe zycie na wsi i dlatego te moje obawy. Chodzę tutaj do prywatnego ginekologa i badania też robiłam prywatnie a pomimo to tak długo to schodzi. Jeśli chodzi o humory to mnie też dopadają czasami doły okropne a wiecej, że jestem daleko od rodziny. Pozostaje mi mąż nasze dzidzi i internet. Dzięki ze jesteście. Dziewczyny bedąc w 17 tygodniu teraz straciłam apetyt. Oczywiście jem ale to nie z takim apetytem jak wcześniej. Też któraś tak ma. Generalnie czuję się dobrze i nie wiem czy wszystko ok????? Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Luty 2009 18.09.08, 13:16 Mayeczka, nie przejmuj się, takie wahania nastrojów i płaczliwość to w naszym stanie norma, mnie też się zdarza ni z tego, ni z owego rozpłakać. Niby myślę pozytywnie, z dzieckiem wszystko OK, a czasem się zamartwiam (zwłaszcza jak poczytam na forum o poronieniach, martwych płodach itd.)Pogoda za oknem też dołująca - gdzie ta polska złota jesień??? Jak mi tak smutno i źle, to sobie myślę, że wiosną będę już spacerować po parku z moim maleństwem. Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.luty Re: Luty 2009 18.09.08, 16:48 czesc mamuski! Taka placzliwosc zapewne towarzyszyć nam bedzie jeszce przez dobre pare miesiecy... nic nam nie pozostaje jak sie tego powodu znów rozpłakac Mam pytanko; Od tygodnia czuje ruchy mojego maluszka i od dwóch dni bardzo boli mnie dosc mocno z lewej str w dole brzuszek, taki rozrywajacy ból. Moja gin po zwykłym badaniu kazala co 8h brac no-spe forte i duuuzo odpooczywac, twierdzi ze szyjka w porzadku. Ma któras z was taki niepokojący ból? Odpowiedz Link Zgłoś
nutrikate Re: Luty 2009 18.09.08, 22:09 ja mam taki ból, właśnie po lewej stronie, jakby jajnik. Wczoraj do tego cały brzuch mnie bolał z różnych stron. Mój gin na to, że się macica rozciąga i nie ma czym się martwić. Wiadomo, że jak ból łzy wyciska to trzeba skonsultować, ale takie dość silne co przechodzą to pewnie od rozciągania. Jakoś się uspokoiłam po rozmowie z ginem i traktuję to jako kolejny urok bycia w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: Luty 2009 19.09.08, 15:52 Ja ten ból mam od 2 miesięcy. Moja ginekolog mówi że to normalne ale nie wiem czym jest spowodowane. Więc tez przepisała mi no-spę i widocznie tak ma być. Jeżeli USG nic nie wykazuje to nie masz cie czym martwic. Taka juz nasza dola Odpowiedz Link Zgłoś
desse_o Re: Luty 2009 19.09.08, 09:27 Kasiu, mnie też czasem boli brzuch, w dole z lewej lub prawej strony, przede wszystkim po jakimś nagłym ruchu lub jak się zapomnę i podniosę coś cięższego, albo wracam ze sklepu z zakupami w jednej ręce... Raz jak mnie zakuło, to cały dzień przeleżałam, kąpiel też pomaga Słuchaj lekarza, odpoczywaj i obserwuj sytuacje, w których masz te bóle. Przy następnej wizycie powiedz koniecznie lekarzowi. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: Luty 2009 18.09.08, 23:35 a mój brzucholek stawia się ( tzn strasznie się napina z bólami) od jakiś 4 tygodni i trzy razy dziennie biorę nos-pę fortę, scopolan i magnezin na uspokojenie tego zjawiska, ale obawiam się, że przy następnej wizycie skończy się fenoterolem. dodatkowo zaczęłam krwawić z noska i dziąseł i nato boirę rutinoscorbin na uszczelnienie, ale jak narzie bez większych rezultatów. ruchy synka czuję od 16 tygodnia i z każdym dniem te poczynania są z jego strony coraz mocniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: Luty 2009 19.09.08, 10:28 Dziewczyny dobrze radzą, że jak ból ustępuje to wszystko się rozciaga i nospa i odpoczynek wystarczą, ale lekarzowi przy okazji trzeba wspomnieć. Mnie też pobolewają pachwiny, szczególnie wieczorami i od karu dni boli mnie pępek - chyba zaczyna się wypychać. Poprzednio też tak było więc się w ogóle nie przejmuje. Niestety melanż tam w środku zachodzi straszny, wszystko się przesuwa więc trochę boleć musi Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.luty Re: Luty 2009 19.09.08, 12:29 Co do tych wieeeeeeeelkich zmian macie dziewczy rację. Ale ja mimo to idę dzisiaj do innego gina, aby sprawdził polożenie maluszka, może to dzidzia szaleje w brzuszku i polubiła bardzo uciskać to miejsce acha... dziewczyny napewno macie tez wypukłe juz brzuchole?? I co z okryciem przeciez za oknem prawie jesien?? W kurtkach o rozmiar większym wyglądam jak bałwan ( elastycznych materiałow nie znalazłam) a ciążówek to nigdzie nie widziałam Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: Luty 2009 19.09.08, 15:56 Ja na razie noszę za dużą kurtkę. Wyglądam jak sierota, ale wolę to niż marznąć. Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Luty 2009 19.09.08, 17:02 W 9fashion są fajne płaszczyki ciążowe, w miarę niedrogie, a ładne. Odpowiedz Link Zgłoś
majkateo Re: Luty 2009 20.09.08, 08:56 witam co do ubrań to polecam 9fasion.pl i happymum.pl. Poza tym wczoraj byłam na USG i będę miała sliczną i zdrową córeczkę. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
desse_o Re: Luty 2009 20.09.08, 09:25 Ja jeszcze się wciskam w swój płaszczyk, ale później to nie wiem... Nie chcę kupować kurtki czy płaszcza, w którym pochodzę 2 miesiące. Wolę wydać te pieniądze na szykowanie pokoju dla dziecka albo zaoszczędzić bo szczepienia dzieci są baaaardzo drogie. Te szczepienia to skandal! Albo maluszka ukłują Ci kilka razy, albo zapłacisz kilkaset złotych to dadzą inną, LEPSZĄ szczepionkę i ukłują tylko raz. Zgroza! Odpowiedz Link Zgłoś
chudzielecgosia Re: Luty 2009 20.09.08, 10:16 Cześć Dziewczyny. A ja mam dylemat czy zacząć brać Rutinoscorbin tak zapobiegawczo. Na razie chora nie jestem a do gina wybieram sie za 1,5 tygodnia. Jednocześnie nie chciałabym zrobić jakiegoś błędu. Jak czytam, że wasze dzidzie juz sie poruszają to zazdroszcze bo u mnie 19 tydzień i na razie nic. Ale na razie się nie martwie, może bedzie szczególnie spokojny (albo spokojna?). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malwes O wszystkim... 20.09.08, 13:06 Co do płaszczyków w 9fashion to są ok ale są bardzo lekkie - takie leciutkie na jesień. Już dziś, przy 10 stopniach to bym się w tym zatrzęsła, nawet w swetrze pod spodem a co dopiero w zimie, przy mrozach. Ja się też nie zapnę w żadnym płaszczu/kurtce bo wszystkie mam dopasowane i zwężane w pasie. Rutinoscorbin - można, ale raczej jak już będziesz przeziębiona albo będziesz czuła, że Cię bierze. Rutinoscorbin przepisała mi internistka jak byłam podziębiona i też gin mówił, żeby brać przy pękających naczynkach na nogach. Miałam brać 3x 1 tabletce dziennie ale zapobiegawczo, będąc zdrową to chyba bym nie brała. Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: O wszystkim... 20.09.08, 16:34 hej dziewczyny! Ja się mieszczę w kurtki, które do tej pory były za duże. Też nie chciałabym wydawać pieniędzy na rzeczy, w których pochodzę kilka miesięcy. Co do rutinoscorbinu, to w ciąży można go brać, ale nie wiem czy profilaktycznie jest sens. Im mniej leków tym lepiej- może jednak skonsultuj to z ginem. A my wczoraj byliśmy na usg i strasznie się zdziwiłam, jak gin powiedział, że maluchowi chyba coś się majta między nogami obok pępowiny (w 18tc wyglądało na to, że będzie córeczka). Dziecię robiło wszystko, żeby ukryć co tam ma, więc pewności nadal nie mamy:- ) a mój mąż chodzi i pyta co ja tam w środku noszę)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.luty Re: Luty 2009 20.09.08, 20:29 A my (20tc) tez po wczorajszym usg dowiedzielismy sie ze będzie córcia, co prawda pani doktor stwierdzila że "raczej" dziewczynka... Hmmmm ale widze, że jednak mogło się to i owo podwinąć Ale naszczeście za tydzien jedziemy z mężem na 3d to się okaże w 100%...siusiok, czy pipka) Odpowiedz Link Zgłoś
kacha110 Re: O wszystkim... 21.09.08, 12:34 Nikt nie udowodnił że witamina C jakkolwiek miałaby wpływać na przebieg infekcji, tym bardziej na zapobieganie im. Nie ma sensu wiec brac rutinoscorbinu profilaktycznie ( leczniczo uwazam ze tez nie ma sensu- bierze się na zasadzie zeby czymś poleczyć sie ). To co ma sens to ruch na swieżym powietrzu, unikanie kontaktu z chorymi ludzmi itp. Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: Luty 2009 22.09.08, 10:13 Nie martw sie gosiu, moj zaczal kopac w polowie tygodnia 20 a tak naprawde to nawet na poczatku 21. wiec na pewno na ciebie niedlugo tez przyjdzie pora jeszcze bedziesz miala dosc Odpowiedz Link Zgłoś
blue_troja Re: Luty 2009 21.09.08, 11:32 Witam wszystkie "ciężarówki", ja również mam termin na luty, około 9- go. Bardzo się cieszę że odkryłam to forum i że mogę do was dołączyć i poradzić się, poplotkować. To moja druga ciąża, mam w domku szkraba 2,5 roku. Maleństwo kopie od 16-go tyg, troszkę ostatnio napina mi się brzuch. Ogólnie jest ok, ale ja okropnie przechodziłam zmiany pogody -upał a za dwa dni miało padać- to migreny trzymały mnie nawet po dwie doby... Ja jestem z Dąbrowy Górniczej- może któraś z Was też jest stąd? pozdr cieplutko i cieszę się że mogę pobyć razem z Wami. Odpowiedz Link Zgłoś
werkan Re: Luty 2009 22.09.08, 13:38 Witam po przerwie!! Strasznie się cieszę, bo wreszcie poczułam mojego maluszka, ostatnio już zaczęłam sie martwić że taki spokojny jest, ale w weekend dał o sobie znać, niesamowite uczucie!!! Normalnie szalałam z radości, a mężus siedział przy mnie i się łudził ze cos poczuje, ale jest zbyt wcześnie, gdyz ja na razie czuję tylko delikatne ruchy!! Pozdrawiam wszytskie lutowe mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: Luty 2009 22.09.08, 16:02 Cieszę się również że maleństwa tańczą w brzuchu i możecie czuć to samo co ja. Ja też jestem szczęśliwa bo odebtałam wyniki na toks i te prenatalne i wszystko jest jak w najlepszym porządku. Następne USG i badania krwi, moczu dopiero po 25 tygodniu. Ja tutaj w tropiku nie muszę się jedynie martwić o kupno odzieży na zimę ale uwieżcie mi chciałabym mieć takie same problemy. Badania wyszły super ale w sobotę odwiedziliśmy tutaj nastepny szpital i się załamałam. Szukamy coś tańszego niż te 26 tys w tych lepszych szpitalach. Znaleźliśmy za 4 tys jeśli nie będzie żadnych komplikacji ale mówię wam jak zobaczyłam to naprawdę w Polsce w socjaliźmie było lepiej. Poprostu ochyda. Zawsze w Polsce korzystałam z opieki słuzby zdrowia i bywało raz lepiej raz gorzej ale........ w ramach ubezpieczenia a tutaj..... Nie chcę sobie wyobrazić szpitala rządowego gdzie wszyscy mnie straszą, że jest masakra. No cóż wybrałam sobie męża obcokrajowca to mam. Nie narzekam wiecej. Ważne że czujemy się super, zero jakichkolwiek bóli. Dziewczyny jak oblicza wam gin te 40 tygodni na termin porodu. Mnie tutaj oblicza od pierwszego dnia pierwszej miesiączki czyli na 14 lutego ale ja obliczam od dnia realnego zapłodnienia i to jest 28 lutego. Wiem że z datą porodu to jest różnie od 38 do 42 tygodni i niektóre z nas mogą już się cieszyć w styczniu ze swoich pociech a niektóre muszą czekać nawet do marca..... Zobaczymy. Trzymam kciuki za wszystkie i życzę dużo zdrowia!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Luty 2009 22.09.08, 17:18 Hej! Właśnie wróciłam od internistki - moje zatoki nadal zajęte, ścieka po gardle. Wygląda na to, że zostanę już na zwolnieniu do końca - a tak chciałam pracować. Zdrowie jednak jest ważniejsze, praca nie zając... Zobaczymy, co jutro powie gin, internistka radziła dać sobie spokój, tym bardziej, że pracuję w szkole, gdzie ciągle stykam się z masą zakatarzonych osób no i muszę dużo mówić, a to drażni gardło. Jedyna pociecha to ta że mój maluch ma się chyba nieźle, bo czuję jak tam sobie ochoczo bryka w moim brzuszku Trzymajcie się ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: Luty 2009 22.09.08, 17:22 Dziewczyny aby sie wyluzowac zobaczcie sobie poród na wesoło forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=51401962&v=2&s=0 a tu można sobie sprawdzić następną datę porodu....jiji dziecko.haczewski.pl/index.php?cykl=31&dzien=3&miesiac=4&rok=2008&bg=0044cc Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Forum o ciuszkach ciążowych 22.09.08, 19:46 Pierzynku, Ten wątek o porodzie na wesoło fajny, już czytałam. Mam nadzieję, że znajdziesz fajne miejsce do porodu. Ja osobiście uderzałabym w dobre miejsce - nawet jakbyś miała wziąć kredyt ))) Sam poród to "pestka" - wg mnie wszędzie da się przeżyć, grunt żeby ktoś potem dziecko i Ciebie otoczył naprawdę fachową opieką. Gin dobrze liczy 40 tyg od ostatniej m-czki. Ja też mam termin na 14go. Jak chcesz liczyć od zapłodnienia to policz 38 tyg, nie 40ci. Laseczki - raczkuje nowe forum o ubraniach ciążowych - myślę, że coś dla nas w ramach rozrywki : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=77381 Zmyreno - może faktycznie daj zatokom spokój. Przy dzieciach pewnie naprawdę się nie wyleczysz, to jednak skupisko ciągle chorujących osób. Odpowiedz Link Zgłoś
olanowak24 Re: Witam sie ponownie :) 23.09.08, 14:44 Po dlugiej przerwie znowu jestem i witam Was dziewczynki serdecznie. Od czasu do czasu udawało mi sie czasami cos poczytac co tam u Was, ale niestety przez wyjazdy,rozjazdy i złe samopoczucie byłam bierna i sie nie odzywalam. Dzidzia oczywiscie aktywna bardzo, kopie, boksuje i chyba na pewno ma sie dobrze. W piatek ide na usg połówkowe i mam nadzieje ze dowiemy sie czy po raz drugi bedzie synus czy jednak udało nam sie wcelować w dziewczynke no i przede wszytskim czy nadal wszystko okCZuje sie zupełnie inaczej niz w 1 ciazy, mam pełno wyprysków na twarzy, jestem ociezala(przytylam juz 7 kg - masakra). W domu rewolucja bo nasz synek zaczal niedawno przedszkole i poki co jest nadal ciezko i nam i jemu, ale mamy nadzieje ze juz niedlugo sie wszystko unormuje. Wrocilismy z 2 tyg wakacji, wypoczeci i zadowoleni. Wrocilam juz do pracy - pracuje w szkole - ale tylko 2 dni w tyg wiec luzik. Nie przemeczam sie a przynajmniej mam kontakt z ludzmi i zajecie. Jedyne co mnie meczy to nadcisnienie (ktore mialam juz przed ciaza) i najprawdopodobniej ciaze bedzie trzeba konczyc miedzy 34 a 37 tc (pierwsza tez tak konczylam)ale wszystko bylo na szczescie ok wiec teraz mam nadzieje ze tez wszystko bedzie ok. Pozdrawiam serdecznie i ciepło w te pochmurne, jesienne dni Odpowiedz Link Zgłoś
mayeczkanyc Re: Luty 2009 23.09.08, 17:30 Hej Ciesze sie ze jestes juz po wszystkich badaniach "pierzynku". Ja wlasnie jutro ide na wizyte i dowiem sie jak wyszedl wynik testu potrojnego, mam troche stresa ale wierze ze wszystko bedzie dobrze To moj 18tc i narazie nie czuje ruchow tzn. czasami cos delkatnego poczuje ale nie mam pewnosci czy to dzidzia czy gazy Napisze jutro, pozdrawiam wszystkie Mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: Luty 2009 24.09.08, 09:33 Hej, Miałam nadzieję, że dzisiaj wreszcie będzie trochę słoneczka, a tu znów chmury i deszcz- strasznie mnie dołuje ta pogoda Ale już nie mogę doczekać się soboty, bo mąż obiecał, że pojedziemy do sklepu dziecięcego- może znów kupimy kilka ubranek; wiem, że jeszcze jest dużo czasu, ale takie drobne zakupy sprawiają mi ogromną przyjemność) Mnie od wczoraj boli kręgosłup; tak już się zdarzało, szczególnie wieczorami po całym dniu siedzenia w pracy czy krzątania się po kuchni, ale rano wszystko wracało do normy, a dzisiaj ledwo wstałam z łóżka( Jak macie jakieś sprawdzone sposoby na tą dolegliwość to poszcie (ćwiczenia zaczynam w poniedziałek) Zmyreno- może rzeczywiście powinnać posiedzieć w domu (przynajmniej trochę)- samopoczucie Twoje i malucha jest teraz najważniejsze. Mayeczka- trzymam kciuki- na pewno wszystko będzie oki)) Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Szkoła rodzenia 24.09.08, 10:49 Witam wszystkie ciężarówki Myślałyście juz o szkole rodzenia? Ja sama nie wiem czy sie zdecydowac. Podobno na nic sie zdaja rzeczy o ktorych oni tam mowia, ale wydaje mi sie ze warto byc przygotowanym a nie isc zupelnie zielonym. Napiszcie co wy o tym sadzicie. Zwlaszcza te ktore juz rodzily. Czy warto sie fatygowac? Odpowiedz Link Zgłoś
blue_troja Re: Szkoła rodzenia 24.09.08, 15:36 Witam, moim zdaniem warto się zapisać. Dużo wiadomości, szczegółów, uzyskasz odp na wszystkie dręczące cię pytania. Dodatkowo można poznać wiele ciekawych dziewczyn, czasami tak zawiązują się przyjaźnie.Ja przynajmniej bardzo sympatycznie wspominam ten czas, mąż jak mógł to chodził ze mną. Życie tak napisało scenariusz, że rodziłam na drugim końcu Polski, więc w praktyce poród bardzo się różnił od teorii, ale mimo to jastem za.Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
aniafk81 Re: Luty 2009 24.09.08, 12:56 Mnie też boli kręgosłup...I też tak wcześniej miałam. Mnie to pobolewał już przed ciążą(skolioza), szczególnie po całym dniu intensywnej pracy. Wieczorem ruszać się nie mogłam..ale rano wszystko mijało. Ale teraz jest gorzej.Nie muszę za wiele robić w ciągu dnia by wieczorem cierpieć...szczególnie jak dłużej posiedzę lub poleżę w jednej pozycji.Potem praktycznie nie jestem w stanie się podnieść No ale rano wszystko mija... Mój gin kazał mi iść z tym do neurologa, by ten stwierdził, czy mogę rodzić naturalnie...Ale jakoś nie miałam do tego głowy. Pójdę w następnym miesiącu - pleców i tak nikt mi już nie wyprostuje... A co do szkoły rodzenia, to myślę, że warto pójść do przyszpitalnej tam gdzie będzie się rodzić. Myślę, że to może być dobra okazja do poznania personelu i do "oswojenia" się ze szpitalem. Tak myślę, ale jeszcze w życiu nie rodziłam, więc może jestem w błędzie... No i ta koszmarna zima! Nie mam co na siebie włożyć!! Kurki ciasne, płaszczyk ciasny...A na tak krótko, to szkoda kasy na nowy zakup...ech... A jak was traktują w sklepach dziewczyny. Na pewno niektóre z Was mają już większy brzuszek...Ja mam. Ale żadnych przywilejów nie odczuwam. Wręcz przeciwnie...Jak wczoraj podeszłam bez kolejki, to myślałam, że ludzie mnie zlinczują - a mój brzuszek naprawdę jest już mocno widoczny...W autobusach to nawet szkoda gadać Pozdrawiam i życzę słoneczka na najbliższe dni!!! Odpowiedz Link Zgłoś
desse_o Re: Luty 2009 24.09.08, 13:52 Tak, te sklepy... Stoję sobie w kolejce, no bo przecież nikt nie przepuści, odwracam się na moment żeby sobie obejrzeć jakiś gadżet i kątem oka widzę jak jakaś baba się wciska przede mnie. Jak jej zwróciłam uwagę, to na mnie naskoczyła, że w kolejce nie stoję tylko artykuły jeszcze wybieram! Tak... Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: Luty 2009 24.09.08, 14:42 Tak- kobiety w ciąży są po prostu niewidzialne- w sklepie, w autobusie, wszędzie.... Ja nie mam jeszcze zbyt widocznego brzuszka, ale ostatnio zwróciłam uwagę Pani w sklepie, która pomimo braku kolejki odmówiła mi obsłużenia w kasie dla kobiet w ciąży i klientów do 10 artykułów Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: Luty 2009 24.09.08, 15:47 I jak Mayeczka? jak wyniki testu potrójnego? Mam nadzieję, że wszystko jest ok. Napisz co i jak?? Tutaj w Mexyku nawet nie mam co liczyć na ustępowanie ze względu na mój brzuch bo tutaj większość dziewczyn ma olbrzymią otyłość brzuszną więc 90 % wygląda jak ja. Ale rzeczywiście generalnie jak jest bardzo widać to jednak uspują miejsca albo wpuszczają bez kolejki. A z tym bólem kręgosłupa to nie żarty. Ja nie mam uciążliwych bóli bo nie pracuję a w domu to co można robić ale słyszałam że z naszej generacji to wszystkie prawie mamy zwyrodnienia kręgosłupa. Dziewczyny dbajcie o siebie. Malwes dzięki za radę i widzę że w dniu zakochanych dla nas będzie gorąco albo już po. Pozdrawiam cię serdecznie. Nie mogę się doczekać. Jeśli chodzi o szkołę rodzenia to ja jakoś nie jestem przekonana ale przecież po to są aby chodzić ale ja siebie znam... szkoła szkołą a ja w ekstemalnych sytuacjach i tak idę na zywioł...... Pozdrawiam!!!!!! Wybrałyście juz imiona dla swoich maleństw czy czekacie jeszcze?????? Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2009 24.09.08, 17:58 Pierzynku - dzięki za pozdrowienia. Zobaczymy w Lutym jak to dokładnie wyjdzie z terminem. Imiona - w pierwszej ciąży miałam od razu przeczucie, że to będzie synek i dość szybko się dowiedziałam, że są słuszne. Jakoś od samego początku wiedzieliśmy z mężem, że to będzie Szymek i w zasadzie nie przypominalm sobie wybierania imienia. Po prostu takie miało być i już. Teraz nie wiem jeszcze co to będzie - w rodzinie już zakłady bukmacherskie . Zrzuta po 10zł i nieźle poobstawiali choć i tak możliwści dwie więc będzie podział puli . Doradzam im, żeby się zróżnicowali kolorem włosów i oczu, może będzie profesjonalny hazard. A tak na poważnie to ja chyba nawet troszkę wolałabym znów chłopca - z tego samego okresu, ciuszki by pasowały. No i bracia to fajna sprawa. Przeczuć nie mam. Mąż ma przeczucie, że córka. Choć po wszystkich krwawieniach i tak cieszymy się każdym spokojnym dniem i nadzieją, że kimkolwiek będzie - to będzie. Umówiliśmy się, że jak dziewczynka to imię wybieram ja (Paulina albo Hanna) a jak chłopczyk to mąż, ale nie ma jeszcze "shortlisty". Co do zauważania ciężarnych - to Polacy mają z tym problem - tak samo zresztą jak z zauważaniem starszych, ludzi potrzebujących pomocy i podstawową kulturą ogólnie. Na razie raz pan w przychodni zaproponował mi lepsze miejsce siedzące ale mało wychodzę i przypadków miłych gestów jak i niemiłych nie miałam szansy obserwować. Myślę jednak, że wśród smarkających kolejkowiczów egzekwowałabym swoje prawa, zwłaszcza w kasie do tego przeznaczonej (zgodnie z prawem w markecie w każdej kasie mają obowiązek obsłużyć poza kolejnością i sprzedawcy wiedzą o tym ale olewają, jak się ich poprosi to jak najbardziej wołają do przodu). Szkoła rodzenia - bardzo chciałam chodzić w pierwszej ciąży ale nie wolno mi było. Skorzystałam z indywidualnych spotkań z wybraną położną u mnie w domu. Zdażyłyśmy 2 razy ale nie załuję. Choć najwięcej dowiedziałam się potem od ukochanego neonatologa i rehabilitantki. Pokazali mi jak zupełnie inaczej niż podręcznikowo i położniczo przewijać, przesuwać, obracać, podnosić i nosić dziecko (był lekko skrzywiony ale bez ćwiczeń, samymi odpowiednimi pielęgnacyjnymi zabiegami wyprostowałam go w 2 tyg). Ciuszki z HappyMum przyszły szybko i bardzo fajne. Jeszcze problem ciepłego płaszcza pozostaje rozwiązać... Odpowiedz Link Zgłoś
nusta1982 Re: Luty 2009 24.09.08, 23:05 Ja takze dolaczam termin mam na 26 lutego.Po raz drugi bede rodzic w USA.Mam juz 8-letniego synka Mikolaja... Pozdrawiam wszystkie lutowe przyszle mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: Luty 2009 25.09.08, 09:38 Szkołe rodzenia polecam. Ja do klasycznej nie chodziłam tylko też spotykalam sie z polozna w domu, ale bardzo duzo sie dowiedzialam. O samym porodzie to jedno (i na pewno dzieki temu w ogole sie nie balam), ale przede wszystkim o pielegnacji dziecka i o karmieniu naturalnym. Ja nie znosze sluchac rad mam odnosnie mojego dziecka, a skads musialam sie nauczyc pielegnacji. Poza tym mnie nie karmila mama naturalnie, bo takie byly czasy, ze nikt tego nie uczyl i nie zalecal. A mi bardzo zalezalo. Polozna baaaardzo mi w tym pomogla i nie mialam najmniejszych problemow, zastojow, nawalow, boli itp. Pielegnacji malucha tez sie z mezem nie balismy. Teraz zastanawiam sie czy warto isc drugi raz - moglabym teraz chodzi do normalnej przyszpitalnej szkoly - poznac personel, a to wazne, poza tym w "moim" szpitalu sa podobno bardzo fajne zajecia z neonatologiem - fizjoterapeuta, ktory dokladnie pokazuje co i jak robic z maluchem, czym sie martwic, a czym absolutnie nie. Zobacze czy mozna isc tylko na te zajecia. Bo jak zmienic pieluche to chyba jeszcze pamietam (zreszta wlasnie dzis moj synek skonczyl 4 lata )) ) Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Luty 2009 25.09.08, 14:16 Hej! No i klamka zapadła - jestem na zwolnieniu już do końca ciąży. Zatoki nadal mam zajęte, spływa mi po gardle, oddech świszczący - mąż się ze mnie śmieje i nazywa Lordem Vaderem Biorę Bioparox, ale też nie pomaga. Dostałam namiary na dobrego laryngologa - będę nalegała, żeby mi dał skierowanie na wymaz, wtedy będzimy wiedzieli, co za licho tam siedzi, a do tej pory to takie leczenie na oślep. Rzeczywiście, na kobiety w ciąży nikt nie zwraca uwagi. Jak yła u lekarza to stałam (!) 2 godz pod gabinetem, wokół same stare babcie, jak w końcu się odezwałam, że teraz już wchodzę, bo powinnam bez kolejki i już mi jest słabo, to nagle podniosły wrzask, że jak stoję, to muszę się dobrze czuć i że im się też należy bez kolejki, bo są inwalidkami (chyba na umyśle najprędzej, pomyślałam). Weszłam, a lekarka powiedziała, żeby następnym razem nie czekać, tylko wchodzić od razu, a na wyrozumiałość, zwłaszcza ze strony starszych kobiet, nie liczyć. Do szkoły rodzenia zamierzam pójść po 30 tc, wiem, że jest takowa przy szpitalu, w którym chcę rodzić. Pozdrawiam wszystkie Lutowe Mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
mayeczkanyc Re: Luty 2009 25.09.08, 15:52 Czesc! Tak sie ciesze - juz po wizycie i wszystko wyszlo dobrze, nawet bakterii ktora niby wyszla w moczu w zeszlym tygodniu nie ma - zniknela??!! Mysle ze teraz to juz bedzie bardzo szybko lecial czas i lada moment bedziemy z wielkimi brzuchami siedzialy przy wigilijnym stole. Zazdroszcze Wam bo mimo tego ze nie moge sie juz doczekac to zasiade z nim tylko z moim mezem (i dzidzia oczywiscie). Reszta rodziny w daleko za oceanem, to zawsze najtrudniejszy czas Pisalyscie duzo o ciuszkach dla ciezarnych , niestety nie moge sie podzielic radami w jakich sklepach najlepiej kupowac bo mieszkam w Nowym Jorku ale za to powiem Wam ze najlepiej sie czuje w leginsach (kupilam kilka kolorow) i dluzszych sweterkach i tunikach lub krociutkich welnianych sukienkach na zime. Super wygodne a pasuja i do balerinek (bo u mnie jeszcze cieplo) i do kozaczkow oficerek- ktore uwielbiam. Jesli chodzi o imie prawdopodobnie bedzie dziewczynka wiec narazie mysle o imieniu Maja a dla chlopca mialam wybrane juz dawno ale chyba nic z tego - Nikodem. Podrawiam wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
dela12 Re: Luty 2009 25.09.08, 18:22 Ja jeszcze nie mam wybranego imienia, czekam na na USG polowkowe, zeby poznac plec. Jedno jest pewne, imie musi miec taka samo pisownie po ang, fr i po polsku, bo mieszkam w Quebecu, okolica jest dwujezyczna a i polskie dziadki nie moga miec problemu z imieniem. Na razie dla chlopca obstawiam Daniel lub Robert. Gorzej z imieniem dla dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-o Re: Luty 2009 25.09.08, 19:19 Witajcie czytam kilka ostatnich postów i jestem przerażona, bo dociera do mnie, że będę musiała urodzić... A panicznie się boję. Przy pierwszym dziecku miałam cesarkę ( ułożenie pośladkowe) i było mi z tym cudownie, jeszcze w szpitalu szalałam jak młody bóg, bo taka moja uroda, że się na mnie szybko goi. A mało tego poczytałam trochę "poród na wesoło" i było coś o lewatywie.....ratunku, chyba zacisne nogi i się rozmyślę z porodu Co do imion to w domu mamy już Błażeja, a naszy synek wybrał imię dla siostry - Laura, a dla brata - synek. I mówię do swego brzucha Laura. Nawet kupiłam już sukienkę. jak będzie chłopiec, to oddam. jednak przyznam szczerze, że nie wyobrażam sobie mieszkania z trzema mężczyznami, bo nie wiem jak Wy, ale ja ich zupełnie nie rozumiem. Przydałoby się wsparcie małej kobietki w domu, bo choć mój synek ma dopiero 2 lata to już mają sojusz z ojcem. I cóż poradzić na tą męską solidarność. pozdrawiam i trzymajcie się ciepło i zdrowo Odpowiedz Link Zgłoś
majkateo Re: Luty 2009 26.09.08, 07:50 ja chyba będę miała córeczkę. Mówię chyba bo właśnie tak się wyraził lekarz ale po chwili dodał ze pewnosci nie ma więc "proszę sie nie nastawiać". Co do imienia to z mężem jesteśmy zgodni że Zuzia lub Krzyś. To moje pierwsze dziecko więc płeć nie ma znaczenia. Co do ciuchów to już się trochę obkupiłam - allegro, happymum, 9fashion i H&M. W Warszawie w Reducie jest ogromny wybór więc gorąco polecam. Ma-o ja też jestem trochę przerażona porodem, szczególnie że to pierwszy raz. Ale w listopadzie ma rodzić moja siostra więc śmiejemy się że przetrze mi szlaki. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: Luty 2009 26.09.08, 11:49 Hej dziewczyny, Pewnie coraz czesciej myslicie juz o porodzie. ja do tej pory w ogole nie myslalam, ale zaczelo sie jak poczulam pierwsze ruchy. Wtedy zdalam sobie sprawe ze naprawde mam w sobie dziecko. Nawet wczeniejsze USG nie bylo tak przekonywujace. Nie wiem dlaczego, ale w ogole nie boje sie porodu. Wiem ze musze przez to przejsc i ze wyjscia nie ma Przeraza mnie natomiast brak miejsc w szpitalach i to ze mnie bede odsylac z jednego do drugiego i skoncze gdzies pod warszawa albo urodze w karetce Wiec zastanawiam sie nad oplaceniem poloznej. Czy wy tez jestescie do tego sklonne czy raczej liczycie na szczescie? Moja gin nie pracuje w zadnym szpitalu, wiec mam troche utrudnione zadanie. bede wdzieczna za wasze rady. Zycze zdrowka wszystkim mamusiom Odpowiedz Link Zgłoś
ma-o z innej beczki... 29.09.08, 22:16 Witajcie jutro dzień chłpca, czy kupujecie coś swoim mężczyznom?? bo mnie ostatnio opuściła inwencja. A przy okazji, czy to możliwe, aby do połowy ciąży czuć się tak zmęczoną jak w pierwszych tygodniach. Ja w zasadzie nie funkcjonuję, jedyny bodziec na który reaguje to płacz mego synka. I tak naprawdę ta niemoc fizyczna wpływa na nastawienie do świata i życia, bo jak tylko pomyślę, co powinnam i czego nie jestem w stanie to od razu mi gorzej i tak się nakręcam. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: Luty 2009 26.09.08, 11:40 A to nie jest tak przypadkiem ze jak juz sie raz mialo cesarkę to potem tez juz musi byc cesarka? > > > czytam kilka ostatnich postów i jestem przerażona, bo dociera do > mnie, że będę musiała urodzić... A panicznie się boję. Przy > pierwszym dziecku miałam cesarkę ( ułożenie pośladkowe) i było mi z > tym cudownie, Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: Luty 2009 26.09.08, 13:14 Elena, cesarka nie jest jeszcze wskazaniem, żeby mieć ją zawsze. Ja osobiście panicznie boję się właśnie cesarki i mam nadzieję, że wszystko będzie OK, żeby znów rodzić naturalnie i dojść do siebie w parę godzin, karmić bez problemu, wcisnąć się w stare dżinsy po tygodniu itp. A co do szpitala to niektóre szpitale w Warszawie mają politykę nie odsyłania. Kiedyś słynął z tego Solec (tam rodziłam syna i było super, ale teraz są chyba na krawędzi katastrofy), a teraz jest to na pewno Inflancka (tam zamierzam rodzić). Zobacz sobie ich stronę, sami się tym chwalą, że nikogo nie odeślą. Inne szpitale (np. Bielański) z kolei tłumaczą się tym, że żeby utrzymać wysokie normy ISO muszą ograniczyć liczbę pacjentek jednorazowo na oddziale. I przyznam, że przypadki odsyłania które znam dotyczyły właśnie Bielańskiego, mnie natomiast we wczesnej ciąży poprzednio z poważnymi powikłaniami odesłano ze św. Zofii (a przyjął mnie wtedy właśnie Solec) więc moja noga tam na pewno nie postanie. Ja na pewno nie będę opłacać położnej, nie wydaje mi się to konieczne do samego przebiegu porodu (ręczę, że jak się poród naprawdę zacznie to pomocy nikt nie odmówi, przy moim łózku w chwili porodu było 7 osób w tym trzech lekarzy), a jeśli ma być tylko gwarancją przyjęcia do szpitala, to ze strony takiej położnej jest delikatnie mówiąc baaardzo nie-fair. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2009 26.09.08, 13:42 Pierwsze CC nie jest z automatu sytuacją w której drugi poród też musi być drogą CC. Można urodzić naturalnie po pierwszej cesarce ale to wszystko zależy od stanu zdrowia, decyzji lekarza no i przebiegu porodu (zachowania macicy w obrębie wczesniejszego cięcia). Ja pierwsze dziecko rodziłam SN po przeleżanej ciąży. Musiałam się na nowo uczyć chodzić i rehabilitować i nie liczyłam,, że uda mi się urodzić sn ale okazało się, że tak i to bez problemu. Od pierwszego "poczutego" skurczu rodziłam niecałe 3,5h. Porodu nie wspominam źle - w zasadzie nie bolało bardzo. Dentysta jest gorszy . Dostałam znieczulenie ale to namówił mnie lekarz ze względu na wahające się tętno dziecka (za granicą to jest wskazanie do znieczulenia ze wskazan medycznych, w Polsce niestety nie). Ale w sumie nie wiem, czy był sens, bo urodziłam błyskawicznie po znieczuleniu (od 4ch do 10cm doszłam w 20minut). Znieczulenie zadziałało na 2 skurczach i mały był na świecie. Rodziłam na Karowej ale teraz wybrałam inny szpital. Z odsyłaniem jest tak, że ani lekarz, ani położna, ani nikt - nie zagwarantuje miejsca. Bo jak naprawdę jest full to nikt nam nie dobuduje dodatkowej sali ani nie zrzuci z łóżka innej rodzącej. Z upierania się wychodzi czasem poród na dodatkowych salach przeznaczonych dla ciężarnych z infekcjami (i małymi i dużymi, typu AIDS). Te sale są metalowe, mało przyjazne (muszą być inaczej dezynfekowane) - więc tego bym nie chciała. Choć oję się odesłania. Co do położnej, to chcę mieć własną - miałam za pierwszym razem ale trafiłam na jej dyżur i to nie było fajne. Pomagała mi bardzo ale miała tez inne rodzące a ja jednak chciałabym mieć kogoś tylko dla siebie - zwłaszcza, że ten pierwszy poród był szybki ale skomplikowany (małego chcieli wyciągnąć kleszczami ale udało się nie) i nie wiem jak będzie teraz. Wtedy na Karowej za bardzo upierali się przy leżeniu na łóżku porodowym (ja chciałam stać) i właśnie jak się uparłam i zmieniłam pozycję to mały się błyskawicznie rodził i żadne kleszcze nie były potrzebne. Szpital fajny ale opieka neonatologicznba, o dziwo - straszna. Moje dziecko wypuścili z zapaleniem płuc, e.coli i gronkowcem mimo, że płakałam i mówiłam, że coś jest nie tak. Dlatego w 6h później pognałam do MSWiA i tam go od razu wzięli pod tlen i uratowali. Na Karowej jest super sprzęt ale przemiał taki, że mało czasu poświęcają pacjentce i nie podoba mi się też ta polityka "straszenia". Tą ciążę, tak samo powikłana prowadzę na Żelaznej i jest zupełnie inaczej - spokój, wsparcie, choć cudów nikt nie obiecuje. chciałabym rodzić na Żelaznej ale wiem, że nie ma na to gwarancji. mój przedszkolach przyniósł z przedszkola jakiegoś cudownego "mutanta" i od 2 dni już oboje jesteśmy na antybiotyku...super po prostu! Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: Luty 2009 26.09.08, 17:06 Malwes ale miałaś przejścia. Cieszę się że teraz wszystko już jest wporządku i lutym będzie bułka z masłem. Z całego serca ci życzę!!!! Jestem w szoku że w szpitalach w stolicy takie przeciążenie. Generalnie to dobrze świadczy a może to nadwyżka demograficzna się wreszcie popisała. Powodzenia w wyborze a raczej zdobyciu miejsca w dobrym szpitalu. My z meżem prawie już wybraliśmy szpital prywatny z ludzkimi warunkami ale też trzeba wpłacić 70 procent ceny wcześniej aby mieć zarezerwowane. Jeśli chodzi o imię to mnie całe życie podobał się Antek albo Filip a dla dziewczynki Zosia ale jakoś te imiona bardzo źle się kojarzą dla Mexykaninów. A te które lubi mój mąż dla mnie są nie do przyjęcia wiec musimy coś wybrać nie mexykńskiego ani polskiego. Ale wszystko tak brzi dla mnie obco typu Nadine, Araceli, Rene, Simi. Kupiłam książkę z imionami i coś prubujemy zmiksować. Smieję się że jeśli dziecko będzie miało urodę słowiańską to wybirze mąż ale jeśli bedzie bardziej podobne do rodziny męża to ja wybiorę. Mąż nie jest bardzo typowy czzyli nie jest bardzo ciemny wiec śmieję się że ruda mieszanka byłaby najlepsza. najważniejsze zdrowe...... Dziewczyny ja jak prubuję oglądać porody na wideo to poprostu niemogę patrzeć. Wszystko zaczyna mnie boleć. Też tak macie???!!!!! Wiem że z pierwszym dzieckiem to może jest dziwnie i dla dziewczyn co już mają doswiadczenia to takie nasze obawy są śmieszne. Fajne porównanie z tym dentystą bo na szczęście lubię dentystów i nigdy nie bałam się bólu. Widzę że ja nie jedyna jestem skazana siedzieć w domu w oczekiwaniu na luty. Nie pracowanie może dobijać ale co się nie robi dla dzidzi. Ja narazie studiuję słownictwo ciążowe po hiszpańsku aby chociaż wiedzieć co do mnie mówi lekarz. Czasami jest śmiesznie ale czasami chce mi się płakać. Na przykad o mało nie umarłam kiedy odebrałam badania... zanim doszłam do domu zobaczyłam że wiekszość wskaźników chorób mam poza normą....Myślałm że jestem chora. prawie płakałam. Jak się okazało to źle zrozumiałam i te poza normą to były badania mojej odporności. Znaczyło że mam podwyższone wskaźniki bo chorowałam już wcześniej.... jak ulga. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: Luty 2009 26.09.08, 14:33 Dzieki za rady mama-pa. No ja sie wlasnie caly czas zastanawiam czy warto. To nie jest tak, ze polozna bierze te pieniadze do kieszeni. Placi sie oficjalnie w kasie szpitala, i dostaje się opieke konkretnej poloznej, ktora tylko czesc z tych pieniedzy dostaje. Tez wydaje mi sie ze jak juz zaczne rodzic to chyba gdzies mnie w koncu przyjma Paranoja z tymi szpitalami Odpowiedz Link Zgłoś
agbu79 Re: Luty 2009 26.09.08, 14:52 Witam ponownie Dziewczyny mam mały albo wielki problem. Idę z nim do lekarza w poniedziałek, ale może któraś z Was miała podobny przypadek. Otóż w 18 tc lekarz zlecił mi badania na przeciwciała odpornościowe. Bo mam grupę krwi ORh- a mąż ARh+. I wynik tego badania przedstawia się następująco: przeciwciała odpornościowe obecne w odczynie Len, nieobecne w odczynie Liss. Dodam, że to moja pierwsza ciąża. Czy któraś z Was spotkała się z taką sytuacją?? Przyznam szczerze, że zmartwiło mnie to bardzo. I ciągle o tym myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
agbu79 Re: Luty 2009 26.09.08, 14:54 Witam ponownie Dziewczyny mam mały albo wielki problem. Idę z nim do lekarza w poniedziałek, ale może któraś z Was miała podobny przypadek. Otóż w 18 tc lekarz zlecił mi badania na przeciwciała odpornościowe. Bo mam grupę krwi ORh- a mąż ARh+. I wynik tego badania przedstawia się następująco: przeciwciała odpornościowe obecne w odczynie Len, nieobecne w odczynie Liss. Dodam, że to moja pierwsza ciąża. Czy któraś z Was spotkała się z taką sytuacją?? Przyznam szczerze, że zmartwiło mnie to bardzo. I ciągle o tym myślę. I nic nie znalazłam w necie na ten temat ;o( Odpowiedz Link Zgłoś
majkateo Re: Luty 2009 26.09.08, 15:41 ja też mam grupę Rh- , ale całe szczęście ostatnie wyniki były negatywne. Czytałam dość duzo na ten temat w necie i wydaje mi sie że podają jakieś przeciwciała. Ogólnie powinnaś być dobrej myśli. Moja mama 30 lat temu była w ciąży konfliktowej i urodziła zdrową córkę. Zatem głowa do góry i trzymam kciuki. Daj znać jak zakończyła się wizyta Odpowiedz Link Zgłoś
nusta1982 Re: Luty 2009 26.09.08, 17:44 Co do porodu to powiem Wam,ze szybko sie zapomina.Moj pierwszy porod trwal nieco ponad 20 godzin.Patrzac na slicznego zdrowego czlowieczka szybko przestalam to wspominac.Z tego chyba wzgledu teraz tak sie nie boje.Grunt to myslec pozytywnie i tego Wam wszystkim zycze... Odpowiedz Link Zgłoś
joa_ko Re: Luty 2009 26.09.08, 17:58 A ja wracam do tematu mierzenia szyjki w usg. Na ostatniej wizycie i usg połówkowym najpierw obejrzeliśmy dzidzię, jak się okazało chłopak!, a potem sondą przezpochwową zmierzyliśmy długość szyjki. U mnie: 35 mm. To chyba nie za dużo, ale gin. twierdzi, że w porządku, ujścia kanału szyjki pozamykane i ogólnie wszystko ok. Za miesiąc powtórzymy mierzenie, żeby ocenić, czy się szyjka nie skraca. I tyle. Zapytałam też gina o szkołę rodzenia, bo akurat tam gdzie on przyjmuje i gdzie chcę rodzić jest fajny personel i niezła szkoła, ale on twierdzi, że chyba nie warto, bo kobiety same czują jak przyjdzie co do czego jak powinny się zachować. Podobno zdarza się "przetrenowanie" mamuśki, która po szkole rodzenia bardziej przeszkada niż pomaga, taka jest przejęta. Raczej ciężko mi w to uwierzyć, ale zaczęłam się wahać. Bo wcześniej byłam przekonana, że pójdę, tylko nie wiedziałam który tydzień ciąży jest najlepszy na rozpoczęcie zajęć. Acha! Dziewczyny, napiszcie, czy Was też bolą pępki??? Od tygodnia, zwłaszcza jak leżę na boku, trochę przyciskając brzuch do łóżka, to mam duży dyskomfort w okolicy pępka. Normalnie pępek jeszcze prawie cały jest wciągnięty, tylko trochę się powiększył, i jak go dotykam to nie boli, ale przy leżeniu j.w. tak. Zastanawiam się, czy tak ma być, czy przepuklina pępkowa się szykuje? Buziaki!!! PS: a ja marzyłam o dziewczynce, też miała być Hania, ale od kiedy już wiemy, że będzie synek, to niestety zgody co do imienia brak. Może Jaś? Na razie na tapecie: Jan Jakub. Ale ostatnio wpadło mi do głowy Miłosz, i jak zwykle zgodzić się z mężem nie możemy )) Odpowiedz Link Zgłoś
jadaria Re: Luty 2009 26.09.08, 19:50 my mamy 1.5 rocznego antosia a teraz czekamy albo na hanie albo na stasia Odpowiedz Link Zgłoś
mayeczkanyc Re: Luty 2009 27.09.08, 21:30 Witam! Co do saczacych sie wod mam podobna schize bo ta bielizna czesto jakas taka wilgotna a nieraz nie widac sluzu. Ale napewno wszystko jest dobrze i u Ciebie i u mnie bo ja zapytalam ostatnio o to podczas wizyty, lekarka zbadala mnie ginekologicznie i powiedziala ze jest wilgotno tak jak powinnno byc zadnej wody tu nie widzi. Mam pytanko do was pewnie wszystkie juz czujecie ruchy dzidzi, u mnie teraz 18 tydz. i 3 dni i przedwczoraj pierwszy raz bylam pewna ze poczulam ruchy, bardzo sie ucieszylam wiadomo tylko ze na nastepny dzien nic juz nie czulam i dzis tez nie. Czy to normalne, jak bylo u Was? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2009 28.09.08, 11:29 Mayeczko - ja właśnie też pytałam o tę wilgoć i też mi lekarz powiedział, że jest ok, choć stracha i tak mam. Dzięki za pocieszenie. Ja Cię pocieszę w sprawie ruchów - to normalne, że nie czujesz regularnie i każdego dnia. Pytałam lekarza kiedyś to mówił, że dziecko jest malutkie i masz prawo nie zawsze go czuć. Ja czułam ruchy bardzo wcześnie - ale regulowały się dopiero po 22 tyg. Nawet do 3-4dni prerwy w odczuwaniu do 20 tygodnia jest normą (o ile przed 20tym coś się czuje - bo znam osoby, które czuły ruchy od 22 tyg wzwyż). U mnie 21 tydzień się zaczyna i czuję ruchy wyraźnie ale też jeszcze nie tak regularnie, i też bywają dni, kiedy muszę się "wsłuchać" bo dziecko gdzieś tam sobie fika w śroku i go mało czuję. Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: Luty 2009 29.09.08, 09:40 Dziewczynki, nie martwicie sie jak nie czujecie ruchow jeszcze. ja pierwsze poczulam dopiero w tyg. 21 i byly bardzo delikatne, raz dziennie nie wiecej. teraz czuje kilkanascie razy dziennie i w nocy tez, wiec cierpliwosci )) Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: Luty 2009 29.09.08, 09:37 Ja tez bede miala chlopca )) to wspaniale uczucie juz wiedziec. Tak naprawde niewazne czy dziewczynka czy chlopiec. Cudownie jest juz wiedziec i czuc ruchy. Ehhh, ciaza jest cudowna Odpowiedz Link Zgłoś
1luty Re: Luty 2009 26.09.08, 18:44 Witam, moja siostra miała pierwszą cesarkę. Lekarz powiedział, że będzie mogła kolejne dziecko urodzić "normalnie" Musi tylko minąć trochę czasu, ale nie pamiętam ile. Odpowiedz Link Zgłoś
1luty Re: Luty 2009 26.09.08, 18:57 Witam, jak widać termin mamy na 1 lutego. Będziemy mieli małego Stasia. Chłopak na 100%. Jestem po amniopunkcji, oznaczaniu kariotypu itp więc błędu co do płci nie dopuszczam. To moja druga ciąża. pierwsza niestety nie zakończyła się szczęśliwie. Nasz pierwszy synek urodził się martwy, ale teraz będzie już dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
olanowak24 Re: I masz babo placek - drugi siusiak w drodze :) 26.09.08, 21:44 Jestesmy po usg polowkowym (super sprzet nie daje zludzen ze moze jednak pisiolek sie wchlonie)i czekamy na drugiego Synusia zarowno za pierwszym razem jak i teraz marzyla nam sie coreczka ale intuicja podpowiadała mi ze raczej bedzie chłopczyk i sie sprawdziło - rosnie mi w brzuszko 460 gramowy Synek, cały i zdrowy a to najwazniejsze, jednak ciuteńke mi smutno, mimo ze kocham juz tego szkraba nad zycie I nici z różu, sukienek, kucyków. Na pocieszenie pobuszowałam po galerii handlowej i zakupiłam sporo niebiesko- brazowych drobiazgów.Maz sie cieszy, synek tez, tylko jak ja dam rade w domciu z trzema facetami a do tego kocur i dwa psy(w tym na szczescie jedna dziewucha), otaczają mnie prawie sami faceci))))) Co do porodu to wiem ze jesli bede rodzila naturalnie to na 100% wezme znowu ZZO, a wtedy porod to pikus. Do szkoły rodzenia sie nie wybieram bo chodziłąm w zeszłej ciązy i był to najwiekszy błąd - okropna pseudo - położna ktora straszyła iz ból porodowy to najgorszy ból jaki można sobie wyobrazic (demonstrowała na obdrapanych manekinach jak przeciska sie dziecko w kanale rodnym), cos strasznego. Pozdrawiam ciepło ola & chłopaki Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: I masz babo placek - drugi siusiak w drodze : 27.09.08, 09:04 Pierzynku - nie gniewaj się ale uśmiałam się z Twojego postu. I z tych badań i z tych imion. Może faktycznie poszukacie jakiegoś co brzmi podobnie we wszystkich językach. 1Luty - witamy na forum. Mnie pępek nie bolał pierwszej ciąży, teraz też nie. Mnie się wydaje, że to może być reakcja na powiększającą się macicę (ona już gdzieś koło pępka albo nawet ciut powyżej sięga). Ale jak masz czas i siłę pokaż się chirurgowi żeby faktycznie wykluczyć przepuklinę, albo to można jakoś zabezpieczyć plasterkiem przepuklinowym? Olu Nowak - a ja Ci trochę zasdroszczę. Bo mam prawie 5 letniego synka i od zawsze marzyło mi się dwóch synów. A tu cała rodzinka obstawia córeczkę - włącznie z mężem (też chciał zawsze dziewczynkę). Oczywiście wszystko w żartach bo niech będzie ktokolwiek byle zdrowy - ale tak mi podpasowały dzieci z jednego terminu (Luty )), że marzy mi się używanie tych samych ubranek, nie kupowanie wszystkiego od nowa. No i mam wrażenie, że chłopaka to już umiem obsłużyć a z dziewczynką gorzej. Ojej - z tą szkołą rodzenia to mnie zastrzeliłaś. Co to za idiotka- położna była?????? Co do szyjki - 35mm mierzone sondą to nie jest źle. Ja w 18tc miałam 42mm mierzone sondą ale sprawdziłamw dokumentach pierwszego dziecka i w 24tygodniu miałam 31mm mierzone sondą a w 34tc ..nadal 30cm więc nic mi się nie skracało. Ja się dowiem prawdopodobnie 30września co będę miała tym razem. I kurczę, walnijcie mnie po łbie bo mam ciągle schizy, że mi się wody sączą. Miałam to w pierwszej ciąży, mam teraz - obecnie wymyśliłam sobie, że to od tego potwirnego kaszlu...wrrr...jestem na siebie strasznie zła, że wymyślam to wszystko ale nie umiem się tego pozbyć (choć się staram i postępy robię). Wiem, że wilgotność się nasila z trymestru na trymestr ale to chodzenie z podpaską mnie stresuje i już Odpowiedz Link Zgłoś
malina-iga33 Luty 2009 29.09.08, 06:21 Ja tez jestem już po usg połówkowym-cieszymy sie,że wszystko ok ,maleństwo w brzuszku czuję od dawna,a lekarz stwierdził,żebysmy sie spodziewali raczej dziewczynki.Byc może siusiak się schował podczas badania.Już mam siedmioletnia dziewczynkę i teraz jest mi to obojętne co będzie-ale maż na pewno po cichutku marzy sobie o synku- wtedy byłaby równowaga zachowana. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: Luty 2009 29.09.08, 10:53 Ale Wam fajnie, że już macie połówkowe za sobą, gratuluję synków i córeczek - ja idę dopiero 17 października ... Do tego czasu czekam z jakimkolwiek zakupem czy nawet wchodzeniem do dziecięcych sklepów (szczególnie, że jeśli to znów chłopak to tych zakupów dużo nie będzie). Co do ruchów to można spokojnie czekać do 26 tygodnia, dopiero potem powinno się je już czuć i dopiero wtedy zwracać uwagę czy są codziennie - potem chyba po 32 czy 33 tygodniu sprawdza sie częstotliwość. A zatem spoko luz, wszystko w swoim czasie. A co pępka, to mnie boli praktycznie cały czas i poprzednio też bolał. Mam zresztą lekką opuchliznę czyli przepuklinę. Jak się pępek wypchnie to wszystko się unormuje. Lekarze mnie i wtedy i teraz zawsze zapewniali, że to nic i nic nie trzeba robić. Podejrzewam, że to wina byle jak zawiązanych naszych pępków i nieleczonej przepukliny w okresie noworodkowym. Pamiętam, że jak mój synek sie urodził to pediatra na pierwszej wizycie w przychodni chwalil fachowo zawiązany pępek i mówił, że kiedyś o to nie dbano i dzieci cierpiały. Czyli pewnie jesteśmy ofiarami "fachowości" położnych w głębokim peerelu Odpowiedz Link Zgłoś
tynka76 Re: Luty 2009 29.09.08, 14:14 Witam wszystkie lutowe mamuśki Dzisiaj odkrylam te cudowne forum i aż szkoda ze dopiero tak późno NO ale nic to lepiej późno niz wcale. MOj termin wypada z USG na 5 lutego a ostatniej miesiączki na 9. Ide w ten piątek na półówkowe USG to moze uslysze jeszcze inny termin Mam do Was pytanie dziewczyny a pro zgagi. No męczy mnie okrutnie i juz nie wiem co robic, co jeść. Moze wy stosowałyscie jakieś leki, które nie szkodzą dzieciątku a zarazem są skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
majkateo Re: Luty 2009 29.09.08, 14:57 tynka ja nie stosuję żadnych leków ale pomaga mni zjedzenie jednego lub przy większej zgadze dwóch pomidorów (sprawdzałam też sok - ale niestety nie przynosi pożądanych rezultatów). Zazwyczaj gdy juz jest bardzo żle to staram się chwilke poleżeć. I jak na razie to mi pomaga. Zatem polecam a może i tobie to pomoże pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2009 29.09.08, 16:34 Ja za zgodą lekarza biorę Maalox albo Rennie. Wiem, że można też Alugastrin ale jest chyba na receptę. Odpowiedz Link Zgłoś
aniafk81 Re: Luty 2009 29.09.08, 17:27 Mojej znajomej w dwóch ciążach bardzo pomagało przy tej dolegliwości mleko, szczególnie chłodne... Sama jeszcze nie miałam okazji wypróbować,jak na razie zgaga mnie omija Odpowiedz Link Zgłoś
tynka76 Re: Luty 2009 30.09.08, 08:18 Dziewczyny dziękuje Wam bardzo, wypróbuje chyba wszystkie sposoby bo ta zgaga mnie dobija juz Odpowiedz Link Zgłoś
abg55 Re: Luty 2009 30.09.08, 09:22 witaj tynka76 ! ja również termin mam na 5luty lecz z OM. Na USG połówkowe idę w piątek 3/10. w końcu dowiem się czy to syn czy córcia, synka już mam, który w czerwcu skończył osiem lat. Może teraz córa? Choć tak naprawdę to czy będzie to córa czy syn nie robi różnicy aby zdrowiutkie było.pozdrawiam ... Odpowiedz Link Zgłoś
arabela27 Re: Luty 2009 30.09.08, 10:26 a ja już po usg połówkowym - maleństwo zdrowe więc to najważniejsze. Termin na 8 lutego. Ale mimo wszystko poczułam się wczoraj jakaś rozczarowana liczyłam na drugą dziewczynkę, byłam wręcz przekonana, że tak będzie a tu ku uciesze moje męża chłopak! Więc pora szykować sie powoli do kompletowania wyprawki, bo po córce mało co sie przyda - wszystko różowe albo z falbankami, kwiatkami itd. Odpowiedz Link Zgłoś
tynka76 Re: Luty 2009 30.09.08, 12:23 Abg55 to w piatek będziemy obydwie wiedziały kto tam nam w brzuszkach plumka Powiem szczerze ,ze ja tez chciałaby córeczke, to moje pierwsze dziecko , ale masz racje aby bylo zdrowe to najwazniejsze. Juz nie moge sie doczekac tej wizyty zeby usłyszec od lekarza ,że wszystko przebiega prawidłowo i z dzieciątkiem jest wszystko dobrze. Staram sie myślec pozytywnie ale w głowie ciągle mam pełno obaw. Czy jestem przewrazliwonona moze ?Czy to normalne ? Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: Luty 2009 30.09.08, 12:30 Witajcie Dziewczyny! Trochę się nie odzywałam, ale nadrobiłam zaległości. Arabelka- super, że dzidzia zdrowa. A z myślą o chłopcu musisz się chyba po prostu oswoić Poza tym wyprawkowe szaleństwo pewnie poprawi Ci humor. Ja na połówkowe wybieram się w czwartek. Mam nadzieję, że wszystko z maluchem ok. I może wreszcie będzie łaskawy/a pokazać nam co ma między nóżkami- bo najpierw lekarz stawiał na dziewczynkę, później niby coś się majtało ale dziecię ułożone było tak, że lekarz pewności nie miał Poza tym wczoraj poszłam pierwszy raz na gimnastykę dla kobiet w ciąży. Jestem z siebie dumna, bo wybierałam się od kilku tygodni i jakoś dojść nie mogłam Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2009 30.09.08, 17:27 Ja dziś miałam połówkowe - dzidziuś zdrowy. No i będzie drugi synek )) - tak jak chciałam. Choć mąż nastawiał się na córeczkę. No i dzidziuś został bezimienny bo dla dziewczynki mieliśmy wybrane a dla chłopca jakoś nic nam się specjalnie nie podoba (jest dużo ładnych ale żadno bardziej niż inne). A mne coś brzuszek boli - biorę no-spę i magnez i aspargin i nie bardzo pomaga. Ech...chyba najbliższe dni poleżę. Odpowiedz Link Zgłoś
abg55 Re: Luty 2009 30.09.08, 17:48 tynka76! to że masz pewne obawy to zdrowy objaw, dlatego nie przejmuj się tym. Ja wprawdzie przy pierszym dziecku nie martwiłam się tak jak w tej chwili z drugim, być może to dlatego, że to było prawie dziewięć lat temu miślałam innymi kategoriami - jetem w ciąży -jest fajnie - i co ma być niby źle. Natomiast teraz zupełnie inaczej na to się czlowiek zapatruje. Jak to się mówi "tamte lata, ten rozum" Odpowiedz Link Zgłoś
ania-fk81 Re: Luty 2009 30.09.08, 20:42 Ja nie mogę już doczekać się Usg...Będę miała ósmego października..Jutro za to wizyta u gina, ale tam pewnie niczego ciekawego się nie dowiem, ewentualnie rozwieję parę wątpliwości.. Co do imion, to albo będzie Weronika albo Kubuś. Mam nadzieję, że maleństwo da się poznać już na najbliższym USG jako dziewczynka lub chłopczyk... Coś nie mogłam zalogować się od wczoraj na konto...niby błędne hasło..ale hasło było ok..Założyłam więc sobie nowe konto..z kreseczką po środku Pozdrawiam Was ciepło, pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
malina-iga33 Re: Luty 2009 01.10.08, 07:41 Dziewczyny ,ale ten czas szybko leci.Dopiery były teściki,logowanie na ta stronę,kazda opisywała swoje szczęście,ateraz jestesmy juz po usg co niektóre,a tygodnie ciąży lecą już z górki.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
majkateo Re: Luty 2009 01.10.08, 08:18 masz rację. Mi aż trudno uwierzyć że to już 23 tydzień (termin 1.02). Szkoda tylko że lekaże nie mogą się w moim przypadku zdecydować czy to będzie dziewczynka czy chłopiec, bo juz się nie mogę doczekać kiedy zaczne robić zakupy. Przyznam szczeże że już się trochę rozglądałam i wkrótce zacznę gromadzic wyprawke. Odpowiedz Link Zgłoś
desse_o Ratunku! Skurcze :( 01.10.08, 09:46 Od wczoraj jadę na fenoterolu, ispotin i magnezie, co 8 godzin komplecik. Niestety brane wcześniej nospa i magnez nie zatrzymały napinania się macicy Lekarz wczoraj nic nie powiedział, ale minę miał nietęgą, powiedział, że absolutnie nie jest zadowolony z mojej macicy i kazał przychodzić co 2 tygodnie, a w razie potrzeby to codziennie. Czy któraś z Was też tak ma? Czy przejmować się? Boję się, że nie donoszę Odpowiedz Link Zgłoś
ania-fk81 Re: Ratunku! Skurcze :( 01.10.08, 11:04 Aż mnie coś trafia na takich lekarzy...Zamiast straszyć, powinien wyjaśnić!! A nie, że macica mu się nie podoba..niech skonkretyzuje o co mu chodzi. Kobiety w ciąży nie mogą się stresować, a takie podejście lekarza tylko do stresu prowadzi. Ja bym na Twoim miejscu skonsultowała się z jeszcze jednym lekarzem. I spokojnie. Wszystko będzie w porządku! Trzymam kciuki i pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: Ratunku! Skurcze :( 01.10.08, 11:36 Desse, skonsultuj się z innym lekarzem- niech powiedzą Ci co konkretnie się dzieje i co powinnaś robić, a czego nie, bo bieganie dzień w dzień do lekarza i stres to chyba nie jest najlepsze rozwiązanie. Trzymam mocno kciuki za Cieebie i dzidzię! Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Ratunku! Skurcze :( 01.10.08, 14:46 Wiecie co, może ja źle zrozumiałam Desse - ale wg mnie z postu wynikało, że lekarz wie co jej jest (przedwczesna czynność skurczowa macicy a nie bóle wzrostowe) i że już od dłuższego czasu dostaje leki (no-spę i magnez). Przez tą wypowiedź, że mu się macica niepodoba chciał powiedzieć, że mimo tych leków ona nadal jest twarda, spięta i trzeba włączyć silniejsze leki a desse chce wiedzieć, czy komuś udało się doczekać na feneterolu i ispotinie do końca ciąży w przypadku brania ich od tak wczesnego etapu. Wydaje mi się, że u większości osób fenoterol pozwala dotrwać do terminu albo chociaż do bezpiecznego okresu. On czasem nie eliminuje skurczów ale zmniejsza je na tyle, że one nie powodują dalszych problemów. Jeśli u Ciebie tylko macica się stawia, ale nie towarzyszy temu skracanie czy rozwieranie szyjki (na pewno w badaniu lekarz by coś zaobserwował) to będzie wszystko dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: Ratunku! Skurcze :( 01.10.08, 15:38 Desse-e ja te trzymam kciuki i jestem dobrej myli. A generalnie to jak się czujesz i jak czujesz to napinanie macicy. Napewno dla twojego spokoju idz do innego lekarza aby wytłumaczył ci w spokoju z czym to się wiąże. Może nie ma dużego ryzyka a tylko przez twoj stres może coś się pogorszyć. Tat to prawda jesteśmy już na połowie. Nigdy wcześniej przeżyjąc 31 lat nie myslałam że ciąża tak zmienia podejście do zycia. Nie mogę sobie wyobrazić co będzie jak już bedziemy je miały w ramionach. Teraz to już po sobie widze ciąże. Zaczynam czuć się jak mały szczęśliwy hipopotam. Jeśli chodzi o motyw czegoś mokrego na bieliźnie to ja zaobserwowałam u siebie że częste oddawanie moczu w moim przypadku nie kończy się w toalecie i potem jeszcze pare kropel moczu mi się wyciska. Samowolnie. normalnie czuję kiedy mam potrzebę skorzystania z toalety ale na te kilka kropel nie mam wpływu. A tu taka sronka z poradami jak ktoś chce dowiedzieć się wiecej www.rodzicpoludzku.pl/poradnik/artykuly.php?kategoria_id=2 Pozdrawiam. Trzymajcie się dziewczyny!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
desse_o Re: Ratunku! Skurcze :( 02.10.08, 08:24 Z tym napinaniem, to mam dwa rodzaje: pierwszy to napinanie się całej macicy, uczucie jakby Ci drętwiał cały brzuch i staje się twardy jak skała i trochę boli. Można porównać ze stanem tuż przed skurczem łydki, jak poczujesz to od razu wiesz, że to jest to. drugi, to napinanie się części macicy, uczucie jakbyś nagle dostała skurczu żołądka, macica twardnieje tylko częściowo (góra, dół, jeden albo drugi bok). Te skurcze są w zasadzie nie bolą, tylko czujesz się jakbyś miała jakieś częściowe. PS. Ja brzuch głaszczę! Jestem przekonana, że wtedy skurcz puszcza. Poza tym często wchodzę poleżeć w wannie, woda też przyjemnie rozluźnia. Odpowiedz Link Zgłoś
kacha110 Re: Ratunku! Skurcze :( 03.10.08, 20:04 "Masaż" moze wywołać skurcz- zauwaz że np. czesto przed urodzeniem łozyska połozna masuje brzuch właśnie po to zeby wywołać skurcz, podobnie w sytuacji krwawienia w okresie poporodowym-leki plus masaż. Odpowiedz Link Zgłoś
nutrikate Re: Luty 2009 04.10.08, 11:31 Cześć dziewczyny! Muszę się pochwalić bo jestem przeszczęśliwa - będę mieć zdrową dziewuszkę I wiecie co, myślałam, że to będzie chłopak, mąż też był o tym wręcz przekonany, ale odkąd jestem w ciąży to za każdym razem kiedy śniło mi się dziecko to była to dziewczynka - to chyba jakieś "wewnętrzne" sygnały. Mąż skwitował "co się wyśniło to się urodziło" serdeczności dla Was wszystkich i miłego wypoczynku w taki piękny, jesienny weekend! Odpowiedz Link Zgłoś
blue_troja Re: Ratunku! Skurcze :( 01.10.08, 17:55 Witam, ja również jadę na fenoterolu, isoptin i magnez. W pierwszej ciąży w 7ym miesiącu trochę mi się macica napinała, a teraz coś szybciej.Musimy niestety do końca na tym jechać, ale powinnyśmy spoko dać radę. Ale co najśmieszniejsze- mój lekarz wyśmiał no-spę, że to wogóle przedwojenny lek, i nieskuteczny. buszując w internecie, utwierdziłam się również w tym .A co wy sądzicie o no-spie? pozdr Mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Ratunku! Skurcze :( 01.10.08, 18:16 Wiesz co, z tą no-spą to jest, że ona działa - tylko oczywiście nie na "trudniejsze" przypadki. Rozkurcza ładnie (nie raz pomogła przy okresie czy innych dolegliwościach). Na pewno jest mniej inwazyjna niż fenoterol przy którym trzeba chronić serce ispotinem, który też nie jest obojętny - ale jeśli no-spa nie wystarczy to trzeba sięgnąć po silniejsze leki, które będą skuteczniejsze. Zdecydowanie przy napinaniu się brzucha zaczynałabym od no-spy i magnezu (też rozkurcza). Fenoterol wtedy kiedy trzeba. Ale nie zakładałabym z góry, że no-spa nie pomoże i że od razu trzebawkraczac z fenoterolem. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: do desse 01.10.08, 16:01 tylko się nie martw. dużo leż i staraj się nie nadwyrężać. jestem dobrym przykładem i to podwójnym, że na fenoterolu można dotrwać do końca ciąży bez większych problemów ( nie licząc zaliczenie kroplówki z fenoterolem i magnezem kilka razy w szpitalu, ale co się nie robi dla dzieciaczka). ja po 30 tygodniu dochodziłam do połówki fenoterolu co 3 godziny bo miałam napinanie brzunia i prawie w terminie ( córcia dwa dni przed 3 kilo i 58 cm, a synus na 7 dni wcześniej urodzony 3,5 kilo i 62 cm)urodziłam dwoje chuligangów. teraz czekamy na trzecie i też mam napinanie brzunia i obawiam się, że za tydzień( bo wtedy mam wizytę)też skończę na fenoterlolu ( oby nie jest wstrętny lek, po którym się bardzo dziwnie czułam). życzę ci zdrówka i bardzo dużo leż ( przy córci leżałam 20 godzin dziennie, przy synusiu do 22 godzin) i nie wiem dlaczego w szpitalu nie wolno nam było dotykać brzunia, bo niby to wzmagało napinanie ( może w tym i ziarnko prawdy), ale która z nas to wytrzymaywała. głaskanie było silniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Testowałam Baby Safe :) 01.10.08, 17:52 ...czyli jeden z tych dwóch testów do wykrywania wycieku płynu owodniowego (jeszcze jest Al Sense). Ciągle cieknie i cieknie...niby lekarz nic nie stwierdził, usg ok, posiew ok...ale coś mnie wzięło, że muszę się udpokoić, bo jest tego dużo. Zmieniam wkładkę co 4h. Bałam się, że ten test coś namiesza (np. zadziała ph płynu do mycia, Lactovaginalu czy cokolwiek innego co zafałszuje wynik i mnie nastraszy). Ale potem przeczytałam, że bieganie do szpitala z podpaską daje gorsze rezultaty - bo zwykle obecne wkładki i podpaski są nasązane różnymi środkami przez co fałszują wyniki płynu. A te testy apteczne są o tyle wiarygodniejsze, że wkładka jest z naturalnego materiału. No i kupiłam, żałożyłam, zmoczyło się ale od razu widać było, że to jest taki kolor "zmoczonego żółtego paska" a nie żółty czy zielony. Błyskawiczie wyschło bez śladu. Czyli nie wody. Wiec dla zabawy zaczęłam testować - wyciągnęłam pasek, posiusiałam trochę, patrzyłam jak się robi niebieski i jak ładnie wysycha bez śladu (test odróżnia też mocz od wód. Fajne "toto" )) W każdym razie uspokoiłam się i muszę nauczyć się funkcjonować z uczuciem ciągłego "cieknęcia". Odpowiedz Link Zgłoś
desse_o Re: do desse 02.10.08, 08:19 Trochę się uspokoiłam, trudno. Będą odleżyny... mąż któregoś dnia do domu wróci i poczuje dziwny zapach... to ja będę się już rozkładać z braku ruchu Poprosiłam go już o dostawę książek, koniecznie z dobrym zakończeniem. Pozdrawiam Lutówki! Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 po połówkowym 03.10.08, 10:17 Bylismy wczoraj na usg- naszej córeczce wyrósł siusiak)))Pan Doktor mówi, że na 100% chłopak- mąż dumny i mówi, że jeszcze tylko drzewo posadzić i dom zbudować) Maluszek jest zdrowy, ładnie rośnie, wszystko ok więc jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: po połówkowym 03.10.08, 12:28 Olo - super! Najważniejsze, że dzidziuś zdrowy. Mam koleżankę, która miała urodzić Tosię. Do ostatniej chwili wyglądało na to, że będzie dziewczynka...przez co Antek do 6go m-ca życia chodził głównie w różowych ciuszkach i jeździł pomarańczowym wózkiem ))) - nikt nie miał siły i czasu i pieniędzy na zmianę wyprawki. Desee - czy to drugie zjawisko to nie jest przypadkiem "wystawianie się dzidziusia" a nie skurcz. Jeśli czujesz takie zbliżające się napięcie, potem uczucie rozciągania i wypychania i twardnienie tylko w jednym miejscu to to raczej dziecko wypycha pupkę, głowę czy plecy. Ja dziś już umówiłam położną, wpisała mnie w terminarz. Powolutku też wybieramy imię. Będzie chyba Dawid . Zdecydowaliśmy się też zamówić łóżeczko piętrowe bo młody do tej pory spał w "łóżku aucie" Little Tikes ale wyrósł z niego więc tak czy siak zmiana już jest konieczna. Chcieliśmy tylko zamienić pokoje - dać synkom większy a samemu przenieść sypialnię do mniejszego, ale w tym mniejszym nie wejdzie nam nasze łóżko z łóżeczkiem dziecięcym a przez pierwsze miesiąca czy nawet rok, to chciałabym mieć synka w nazej sypialni. Przecież nie będę katować przedszkolaka płaczem co 2h. Takze chyba na razie tylko kupimy łóżko piętrowe i najwyżej zmienimy mebelki. A malowanie, przenosiny itp zostawimy na czas, kiedy obaj będą mogli mieszkać razem także w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
desse_o Re: po połówkowym 03.10.08, 18:16 Byłam u drugiego lekarza, kazał brać wszystko: Fenoterol, Isoptin i magnez. co 8 godzin. Powiedział, że nie ma strachu, tylko trzeba odpowczywać! Cały weekend więc z gazetką na kanapie spędzę Dziewczyny odpoczywajcie dużo! Odpowiedz Link Zgłoś
tynka76 Re: po połówkowym 06.10.08, 08:00 I ja jestem juz po połówkowym.Bedzie chłopak. Mąz szcześliwy ja równiez ale nie ukrywam ,że bardzo chciałam dziewczynke, więc lekkie rozczarowanie było NO cóz los chcial inaczej. Najważniejsze ,że wszystko jest bardzo dobrze, mały rozwija sie prawidłowo ze mna też wszystko ok wiec oby tak dalej Malwes my również planujemy nazwać syka Dawid Beda Lutowe Dawidki A jak tam u Ciebie abg55 pamietam ,że tez miałaś w piatek iść na usg. Wszystko ok??? Odpowiedz Link Zgłoś
abg55 Re: po połówkowym 07.10.08, 14:37 cześć tynka76! tak ja też juz po połówkowym, ale ja troche miałam stracha. test obciążenia glukozą 50g wyszedł mi wynik trochę za wysoki i dostałam skieowanie do szpitala na patologię ciązy. porobili mi tam krzywą cukrową i jest wzystko ok., ale gdyby tego było mało na usg pani dok. powiedziała że dzidzia ma wszysko co trzeba tak jak należy chociaż serduszko jej się nie podoba napiszę dosłownie co powiedziała "serce normalnie sklada sie z czterech części a ja widzę tylko dwie" i dodala że ten wynik może być nie miaro dajny ponieważ aparat którego ona używa jest złej jakości, dla pewności prosiła aby skonsultować to z innm lekarzem. na szczęście serducho bije jak dzwon.kamień spadłmi nam z serca. dodam jeszcze że, napoczątku twierdziła że będzie to córcia, lecz pod koniec badania że synek, natomiast na tej drugiej kosultacji że raczej córa. ale dla mnie to itak naj mniej ważne - ważne, że całe i zdrowe. pozdrawiam wszystkie mamy lutowe 2009 Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: po połówkowym 07.10.08, 19:07 abg - no to fajna lekarka. Może jestem niesprawiedliwa, ale jak ja bym nie miała sprzętu to bym się nie podejmowała robienia usg pacjentkom - aby siać niepotrzebne wątpliwości i nerwy i odsyłać na konsultacje gdzieś indziej. Dlaczego robili Ci GCT tak wcześnie? To za wcześnie - powinni zrobić najwczesniej 24-25tc. No i wg mnie po GCT (50g) powinni Ci zrobić OGTT (70g glukozy) a nie od razu obciążać Cię badaniami krzywej cukrowej. Ja miałam ciążową cukrzycę w poprzedniej ciąży a że teść i teściowa są cukrzykami to trochę wiem o temacie i wg mnie dziwne to postepowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
zonkaasia Re: do desse 09.01.09, 20:10 Ja jestem w 33/34 tygodniu i skurcze mam od ok 7 tygodni, dlatego jestem na fenoterolu i wielu innych lekach. Przy skurczach skraca mi się szyjka. Mój synek jest wcześniakiem i tez takie leki brałam. Mogę się do was dopisać? Desse ile bierzesz fenoterolu? ja biorę już co 4 godziny, do tego nospa, aspargin, scopolan w razie potrzeby, isoptin i luteinę. Do tego leki na astmę które bądź co bądź i tak trochę na macice działają uspokajająco, a skurcze nadal są chociaż leżę. Ile ma Twoja szyjka? Zaczęła się tylko skracać czy rozwierać? Moja w 21 tygodniu kiedy wylądowałam w szpitalu miała 20 mm. Każda moja ciąża jest ciężka, ostatnie 3 lata byłam 3 razy w ciąży więc to pewnie tez ma wpływ. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dela12 Re: po połówkowym 07.10.08, 17:18 ja mialam wczoraj, i tez bylo lekkie rozczarowanie, bo chcielismy chlopca a tu bedzie dziewczynka. Ale jakos tak po 5 minutach taka euforia mnie ogarnela i same pozytywy widze. Pewnie ty tez tak masz . Odpowiedz Link Zgłoś
tynka76 Re: po połówkowym 09.10.08, 13:08 Oj euforia jest , jest Juz sie przyzwyczailam do tej myśli ,że to synek a tak naprawde to najważniejsze że zdrowy. Jak abg55 napisala ,że u niej byly jakieś watpliwości z serduszkiem dziecka to az mnie ciarki przeszły! Dobrze ,że wszystko okazalo sie jednak w porzadku. Pozdrawiam mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: po połówkowym 09.10.08, 13:54 Z Kabame chyba ok, ja kiedyś też się zastanawiałam co i jak z nią, wrzuciałam ją w wyszukiwarkę i były w miarę aktualne. Gdzieś mi się też ostatnio rzuciła w oczy i wydawało mi się, że już całkiem zaawansowanej ciąży jest. Odpowiedz Link Zgłoś
abg55 Re: po połówkowym 09.10.08, 18:55 cześć dziewczyny! szczerze mówiąć nie wiem dlaczego tak wcześnie mi zlecili to badanie obciążenia glukozą, widocznie są do tego takie wytyczne. ponoć dzieci z ciąż słodkich są narażone na cukrzycę w wieku 20lat, dobrze, że wszystko jest ok'. pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
ma-o Re: Luty 2009 03.10.08, 14:12 Ratunkau! mój mąż bardzo chce być przy porodzie i w zasadzie nie wyobraża sobie, że go tam nie będzie. Ostatnim razem prawie "wepchnął się siłą" na salę operacyjną, a nasz synek ma zdjęcia i filmiki kilka minut po tym, jka wyciągnęli go z brzucha. teraz się cieszy, że będzie mógł się zrehabilitować, a ja już nie mam siły się z nim spierać, że ja nie chce. Tak mam, nie zabieram go nawet na badania i usg, bo uważam, że to bardzo kobiece, intymne, a już sama myśl o tym wszystkim sprawia, że się stresuję. Wiem, że nie może mnie do niczego zmusić, ale on agumentuje, że ma swoje prawa, bo jest ojcem.... ja naprawdę rozumiem jego argumenty i myślenie, ale się krępuję, wstydzę i nic nie mogę na to poradzć. pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: Luty 2009 04.10.08, 11:32 Sprobuj postawic sie na jego miejscu. Czy wolalabys siedziec na korytarzu nie wiedzac co sie dzieje przez kilka godzin czy byc caly czas z nim i trzymac za reke. W wypowiedzi innych mam ktore juz rodzily podobno to jest tak ze w momencie porodu jest ci zupelnie obojetne czy maz jest przy tobie czy go nie ma. Chcesz tylko zeby to sie juz zakonczylo Nie wiem czy to prawda bo to moja pierwsza ciaza. Moj maz gdy sie stresuje jest przezabawny i wymysla rozne glupoty, wiec wiem ze jezeli bedzie ze mna to przynajmniej bedzie wesolo Z drugiej strony masz prawo do decydowania o porodzie - czy chcesz rodzic sama czy z mezem. Niektorzy faceci sie po prostu do tego nie nadaja. Jeszcze sporo czasu. Porozmawiajcie, na pewno znajdziecie rozwiazanie Odpowiedz Link Zgłoś
caila Re: Luty 2009 05.10.08, 18:53 Witam dziewczyny! ja mam termin założony na 16 lutego, jutro ide do mojego gina dowiedzieć sie na 100% jaka płeć,prawdopodobnie chłopiec mój mężczyzna tak samo chce mi towarzyszyć przy porodzie ja sie z tego cieszeniechce mu zabierać tej radosci to nasze pierwsze dziecko do tego bardzo wyczekiwane wiec niema opcji jak poród rodzinny no chyba że maleństwo wybierze innaczej i bedzie przed terminem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Luty 2009 05.10.08, 22:32 Mój mąż chodzi ze mną na usg i cieszy się z tego, że może już zobaczyć dziecko. Myślę, że w ten sposób jakoś łatwiej mu będzie nawiązać więź z małym. Poza tym uważam, że ciąża to nasza wspólna sprawa i chcę, by on też się angażował. Planuję poród rodzinny, z mężem przy boku. Co prawda on boi się trochę widoku krwi, ale myślę, że da radę, a mnie będzie raźniej. Nie lubię szpitali i nie chcę tam być sama w takiej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-fk81 Re: Luty 2009 06.10.08, 11:30 My też planujemy poród rodzinny. Nie wyobrażam sobie takiej chwili bez męża. Strasznie się boję i wiem, że jego obecność bardzo mi pomoże. On bardzo się cieszy, że będzie miał taką możliwość Nie może też już doczekać się naszego wspólnego usg w środę...Też sobie nie wyobrażam, bym miała go tam zostawić za drzwiami...przecież to nasze dziecko i on cieszy się z tego tak samo jak i ja. Do ginekologa też razem chodzimy, tyle, że tam to już czeka przed gabinetem A ja mam świadomość, że nie jestem sama... Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2009 06.10.08, 13:37 Ma_o - nie martw się na zapas porodem rodzinnym. Myślę, że to się wszystko jeszcze ułoży. Ja pierwsze dziecko rodziłam z mężem i było wpaniale. On bardzo chciał być a ja tez przy nim czułam się bezpiecznie. Może nie pomógł tak "książkowo" typu masaż, picie itp bo maly był monitorowany więc ja sobie stałam obok łóżka w kabelkach a że poród nie bolał mnie jakoś bardzo i dużej części pierwszej fazy nie czułam w ogóle więc "fizyczna" pomoc nie była potrzebna. Za to psychicznie pomógł bardzo - no i cudowne było widzieć jego minę jak synek się urodził. Wyobrażałam sobie łzy wzruszenia a mój mąż był po prostu "zdębiały" - patrzył na małego takimi wzruszonymi dużymi oczami a potem strasznie go chciał przytulać i w ogóle. Mały był mały (2300g ale 10/10) więc pierwszą noc leżał w inkubatorze - z tego co wiem mąż dużo tam siedział u niego. Teraz też chcemy rodzić razem choć boimy się, że to wypadnie jakoś tak, że nie uda nam się zorganizować szybko opieki dla starszaka bo rodzina daleko. Ja myślę ma-o, że powodzenie porodu rodzinnego zależy od tego, czy obie strony naprawdę chcą. Jeśli się nie czujesz z tym dobrze, a mąż bardzo chce - to moża pozwól mu być, ale z umową, że jak będziesz się czuła niezręcznie, to on wyjdzie? Wtedy sami zadecydujecie ile czasu i jak chcecie go spędzić razem. Może Ty nagle poczujesz, że on jest Ci potrzebny a on jednak stwierdzi, że to nie dla niego Tynka - my oprócz Dawida rozważamy jeszcze Miłosza . Dawid jest pięknym imieniem dla mężczyzny natomiast tak mi jakoś brakuje większej liczby zdrobnień. Wśród Lutówek 2004, kiedy urodził się mój starszak- też chyba ze 4ch chłopców ma tak samo na imie. Fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: Luty 2009 06.10.08, 14:57 Ja zamierzam rodzić z mężem i na szczęście mąż nie protestuje Na wszystkie usg chodzimy razem, za kilka dni wybieramy się na zwiedzanie bloku porodowego i rozmowę z położną. Myślę, że będę czuła się pewniej mając go obok siebie- chodzi o wsparcie psychiczne ale też o to, żeby w razie czego ktoś zawołał położną, lekarza, miał wszystko pod kontrolą gdybym ja nie miała siły prosić o pomoc. Ale też oboje zostawiamy sobie furtkę- jeśli w trakcie okaże się, że któreś z nas woli zostać samo to uszanujemy swoje decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-o Re: Luty 2009 06.10.08, 18:31 Dzięki dziewczyny, Wasze wypowiedzi trochę mną potrząsnęły. W końcu nie tylko ja zostanę rodzicem. więc na dobry początek postanowiłam, że poinformuje męża o terminie półówkowego usg, który dotąd przed nim ukrywała. i jak przypuszczałam mężuś bardzo chętny pójść ze mną, nawet już zorganizował moją mamę, żeby została z synkiem w domu. A poza tym mój mąż z tych ludzi, których "wyrzucisz drzwiami, a wrócą oknem", więc w szpitalu może być pomocny...)) Nasze typy imion to Laura albo Szczepan. Męskie imię moze się jeszcze zmienić, o ile znajdziemy cos innego, co nam się spodoba. we czwartek może poznam płeć naszego dziecka. Przyznam, że jestem podekscytowana. obawiam się sytuacji, w której nie uda się zobaczyć. nasz synek tak nam zrobił i była niespodzianka do końca... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olciac1 Re: Luty 2009 12.10.08, 16:08 Witam.Jeżeli pozwolicie to i ja dołączę do Wasze grona Termin mam na 10 luty. Dzidzie szaleje w brzuszku jak nie wiem co ale to dobrze przynajmniej wiem że tam jest.Mam już jednego syna ma 5 lat i bardzo prosi o braciszka.Mam nadzieję,że go wyprosi. Połówkowego usg też jeszcze nie miałam mam nadzieję że odbędzie się teraz 27.10.08.Jedynie słyszałam bicie serduszka małego.Myslałam że w drugiej ciąży już się tak tego wszystkiego nie przezywa,ale jednak się pomyliłam.Piękne uczucie. POzdrawiam Was wszyskie. Odpowiedz Link Zgłoś
widela83 Re: Luty 2009 06.10.08, 20:09 Cześc dzieczyny.W czwartek ide na moje usg połówkowe(w 21tc 1 dzień)Zabieram ze sobą męża. Nie wiem co na to moj gin bo mam miec też pobieraną cytologie. W domku grasuje już 5 latka więc jestem ciekawa płci nowego członka rodziny. Jak zawsze się denerwuje i czekam z niecierpliwością jednocześnie. Napiszę jak już będe po. Pozdrawiam Lutówki Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 wyniki 07.10.08, 17:49 własnie dzisiaj odebrałam wyniki krwi no i hemoglobina poniżej normy. tak sobie spadała od dwóch miesięcy, aż przekroczyła ten próg. powiedzcie mi jak sobie radzicie z anemią bez czynnika farmakologicznego( żelazo w tabletkach ma okropny smak i potem się tak niedobrze odbija- już brała przy obu ciążach). jestem ciekawa co powie mi jutro lekarz bo idę na wizytę kontrolną, no i wzmogły mi się skurczę i czasami delikatnie podplamiam. mam nadzieję, że w szpitalu nie wyląduję, bo beze mnie chyba się nasz mały światek zawali. trzymajcie za mnie kciuki. jutro dam znać. Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: wyniki 08.10.08, 10:27 Ja polecam sok z buraków, ale takich świeżo wyciskanych. Jest rewelacyjny. Jak dodasz trochę jabłka to smakuje super. Plamien nie mozna lekcewazyc, idz do lekarza koniecznie. Pozdrawiam Elena Odpowiedz Link Zgłoś
aga.65 Jaki szpital? Warszawa 08.10.08, 10:50 Cześc mamuśki, jeżeli nie byłoby problemu napiszcie w którym szpitalu rodzicie najbardziej intresuje mnie Żelazna (św. Zofia), IMID, ponieważ chodzę do dwóch lekarzy z których jeden pracuje w jednym, a drugi w kolejnym. Chciałabym wiedziec czy korzystacie z położnej, bo gdybym miała się zdecydowac to nie wiem gdzie opłacic. Czy myślicie, że jest szansa znaleźc ją na ostatnią chwilę? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Buraki itp. 08.10.08, 11:41 Ja na anemię również polecam sok z buraków - z tymże jestem leniwa i kupuję ten hortexu z jabłkiem, po podgrzaniu jest pyszny barszczyk, który wieczorami popijam (tylko nie polecam w przeddzień badania moczu, bo kolor może wywołać panikę w laboratorium ). Do tego szpinak jak ktoś lubi i czerwone mięso. I powinno być OK Co do szpitala, ze św. Zofii mam złe wspomnienia, już o tym pisałam, 4 lata temu rodziłam na Solcu, ale to juz historia, no a teraz stawiam na Inflancką, bo stamtąd mam lekarza. Położnej nie zamierzam opłacać. Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Buraki itp. 08.10.08, 12:10 Dobry sok z buraków jest też z firmy Cymes - w szklanych butelkach 0,3l, z dodatkiem wody z ogórków kiszonych. Można te buraka lekko wydrążyć, wsypać łyżeczkę cukru i upiec - niezłe. Dużo żelaza mają też: kapusta, pestki dyni i słonecznika, rośliny strączkowe, sardynki, suszone owoce no i wątróbka, ale tej nie można jeść za często. Odpowiedz Link Zgłoś
patibam Re: Luty 2009 08.10.08, 12:17 Mam dokładnie ten sam termin! 02.02! To już bliżej niż dalej Jak się czujesz kabame? Znasz już płeć dziecka? Planujesz jakieś zakupy? My jesteśmy na etapie wyboru wózka, chyba zdecydujemy się na x-landera, ale jestem ciekawa opini innych dziewczyn. Może któraś ma właśnie x-landera lub jest zadowolona z innego wózka? Odpowiedz Link Zgłoś
arabela27 x-lander 08.10.08, 12:59 zależy o jaki model pytasz? Ja mam X1 po córce i muszę przyznać, że jestem z niego zadowolona. Wózek jest wagowo nie taki tragiczny (gondola to ok 15kg) bardzo dobrze się go prowadzi szczególnie w okresie zimowym. Ja często chodziłam na spacery do lasu, parku i tak naprawdę nie czujesz że prowadzisz wózek. Teraz wożę córkę w chicco enjoy i wyprawa z tym wózkiem do parku to porażka ale za to jest lekki i zajmuje mało miejsca w samochodzie (ale ta uwaga dotyczy juz etapu spacerówki) Wózek ponadto jest b. wytrzymały jeździła w nim moja córka teraz użytkuje go córka mojego brata a w lutym wózek wraca do nas. Dla mnie minusem są chyba tylko gabaryty pomimo że się super szybko składa to zajmuje sporo miejsca w bagażniku. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 Re: Luty 2009 08.10.08, 13:14 właśnie wróciłam od lekarza no i jestem kolejna na fenoterolu ( 4x dziennie po pół tabletki) a dodatkowo dostałam żelazo w tabletkach. dzięki za rady dotyczące anemii i jak sobie z nią radzić, tyle że najgorsze w tym wszystkim jest to że większości potraw jakie podałyście to ja jem i jak widać synuś mnie "zjada". mam się bardzo oszczędzać i to tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mayeczkanyc Re: Luty 2009 08.10.08, 15:27 Hej dziewczyny! Nie odzywam sie czesto ale sledze watek i zawsze chetnie czytam co inne przyszle Mamy wlasnie przezywaja. Po ostatnich tematach mam pytanie jak to jest z tymi skurczami i twardnienem brzucha. To moja pierwsza ciaza i nie bardzo wiem co jest ok a co moze byc niebezpieczne, otoz jak duzo pochodze (a w ruchu jestem prawie caly dzien choc bez wiekszych wysilkow typu dziwiganie czy cos takiego, po prostu jestem na nogach) moj brzuszek robi sie jakby wiekszy i twardszy, nie ma zadnych regularnych skurczy ale czuje jakby brakowalo mu skory. Jak poleze wieczorem to przechodzi i rano jest znowu miekki. Czy to jest w porzadku? Oczywiscie zapytam polozna przy nastepnej wizycie, ktora mam za kilka dni ale jesli mozecie napisac o swoich doswiadczeniach bylabym wdzieczna. Wlasnie koncze 20tc. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pierzynek Re: Luty 2009 08.10.08, 15:44 Sylwia i dziewczyny z problemami anemi trzymam kciuki za was. Bedzie dobrze!!!!!! Poród my mamy rodziny. Po pierwsze mąż bardzo chce i powiedził że nie wyobraża sobie być daleko w takiej chwili a po drugie jak czegos nie zrozumiem po hiszpańsku to on mi pomoże. My znaleźliśmy wreszcie jakiś w miarę normalny szpital choć jest trochę daleko i z korkami tutaj w mieście DF mam trochę stracha. Ale pożyjemy zobaczymy. W pakiecie całego prorodu mam dodatkowo 9 wizyt u ginekologa wiec zmieniam mojego dotychczasowego. Ciekawa jestem jak będzie na wizycie bo widzę że w Polsce wszystkie robiłyscie badania połówkowe a tutaj w 14 tygodniach robiłam krew, mocz, USG i dopiero mam termin na 26 tydzień aby powtórzyć badania. Może ten nowy gin mnie skieruje wcześniej. Po waszych wypowiedziach widze że problem z anemią itp zaczyna się właśnie ok 20 tygodnia. Ja czuję się dobrze i tylko sny mam ciagle o dziecku... poród, płeć, kolor włosów.....Czy to opsesja czy też tak macie. Pozdrawiam was mamuśki i dzidzie!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2009 08.10.08, 18:37 Hej dziewczyny, dziś na szybko. Ja pierwsze dziecko rodziłam na Karowej, ale jak pisałam - nie chciałabym tam wracać. Położną miałam opłaconą. Teraz chce rodzić na Żelaznej. Z położną już się umówiłam. Co do wózka - przy synku miałam Deltima Focusa. To stary model i było to 5 lat temu. Teraz podoba mi się trż X-lander - ale raczej 4 kołowy, XA. Fajny jest xt ale co z podjazdami dla wózków? Na trójkołowym ciężko. Oglądałam Quinny Speedi SX, Maxi Cosi Murę, Emmaljungi i Teutonie ale jakoś X-lander najbardziej mi się podoba. Dziś się szczepiłam przeciwko grypie? Szczepiłyście się - mi gin zalecił i zalecenie wbił mi w kartę ciąży. Szczepiliśmy się wszyscy. Co do twardnienia brzucha - też tak mam. I bóle dość silne ale wyglądają wg lekarza na wzrostowe. Moja dwurożna na razie coś nie bardzo się mocno rozciąga co mnie trochę martwi ale to druga ciąża więc wierzę lekarzowi, że jak w pierwszej było wszystko ok to teraz też będzie. Za to zaparcia, wzdęcia i zgaga...brrr. Pomaga mi Fructolax, Espumisan i czopki Eva'qu lub glicerynowe. Pierzynku - takie sny to nie obsesja tylko raczej norma w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
olanowak24 Re:mutsy 08.10.08, 21:35 My zdecydowalismy sie teraz na kupno mutsy,plus dodatkowo dostane od znajomej w super stanie quinny buzz spacerowke, miałam x-landera i chicco 6 tech WD - tez bylam bardzo zadowolona ale wozki poszly w odstawke, na sprzedaz a drugi do domu małego dziecka bo synek ma juz prawie 4 latka a od 1,5 roku juz wogole nie jezdzi w wozku i nie chcielismy ich trzymac. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mayeczkanyc Re:mutsy 09.10.08, 02:37 Hello! Olanowak24 dobry wybor , bardzo fajny jest wozek mutsy, znajoma ma i jest tez wygodny dla mamy- co mysle bardzo wazne. Ja tez o nim mysle ale jeszcze jeden wchodzi w gre to bugaboo frog, niestey te wozki w Polsce kosztuja ponad 3 tys. a tu w Stnach o wiele mniej to samo jest z mutsy, nie wiem dlaczego taka roznica w cenie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nusta1982 Re:mutsy 10.10.08, 17:00 Ja tez mysle,ze mutsy to dobry wybor.My raczej zdecydujemy sie na bugaboo-cameleon.Nie wiem dlaczego ale wydaje mi sie,ze w Polsce jest lepszy wybor niz tutaj w Stanach. Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena gdzie jest kabame? 09.10.08, 12:08 Od jakiegoś czasu zastanawiam się, co dzieje się z założycielką tego wątku, czyli kabame. Nie ma jej od dłuższego czasu. Ktoś wie, dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: gdzie jest kabame? 09.10.08, 12:22 Kabame, rzeczywiście od dawna się nie pojawia. Wiem, że na początku ciąży miała jakieś problemy- lekarz podejrzewał, że fasolka nie rosła, ale potem okazało się, że jest tętno i wszystko ok. Miała wrócić do lutówek, jednak od tego czasu nigdzie nie widziałam jej wpisów Odpowiedz Link Zgłoś
kabame Re: gdzie jest kabame? 10.10.08, 19:47 czesc Dziewczynki! Bardzo mi milo, ze mnie jeszcze niektore z Was pamietaja)). Caly czas Was podczytuje, ale myslalam, ze juz mnie nie pamietacie i zamiast pisac, tylko czytalam, czytalam, czytalam... Co u mnie? Dzidzius - z duza doza prawdopodobienstwa coreczka Zuzanna rosnie, czasami kopie, czasami sie przeciaga, ale sa dni mniejszej aktywnosci i wtedy zaczynam sie martwic. Rzeczywiscie mialam na poczatku klopoty z bledna diagnoza pechezyka ciazowego, wiec dodatkowo jestem przewrazliwiona... u mnie juz 24 tydzien. Mam zlecona glukoze i mam do Was pytanie: czy Wam lekarz kazal wypic glukoze i oddac krew do badania, czy najpierw oddac krew, potem wypic glukoze i znowu oddac krew. Mi lekarz kazal raz sie kluc, w kalendarzu ciazy opis badania jest wlasnie z dwukrotnym kluciem. Dsyc wczesnie mialam u sg polowkowe. Z tego co czytalam to wiekszosc z Was miala pozniej niz ja - ja mialam juz w 19 tygodniu. Wtedy Dzidzius mial ok. 300 gram i 3 cm stopki)). I nie wytrzymalam i kupilam juz wozek - quinny speedy xs! Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: gdzie jest kabame? 11.10.08, 20:17 Hej Kabame, fajnie Cię czytać. Co do glukozy to generalnie powinnaś się ukłuć na cczo, wypić 50g i ukłuć się jeszcze raz. Ale jak miałaś ostatnio robioną gluzokozę na cczo to można ewentualnie tylko sprawdzić po godzinie. Co do wózka patrzyłam na Speedi SX ale odpadł z dwóch powodów - brak możliwości ustawienia siedziska spacerówki do pionu (po starszym synku wiem, że nie usiedzi - będzie się podciągało). No i brak pałąka a z dokupieniem standardowego no-name'a są ostatnio problemy. Fajnie, że dzidziuś zdrowy!!!! 19tc to faktycznie wcześnie. Generalnie robi się ciut później bo najdokładniejszy obraz serduszka można uzyskać między 22tc a 24tc. Zuzanna śliczne imię. Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: gdzie jest kabame? 12.10.08, 12:46 Hej Kabame, super, że się odezwałaś Gratuluję córeczki!!! Co do glukozy to ja miałam badanie w 23tc (75g, krew na czczo, glukoza i potem jeszcze 2 pobrania po godzinie i po dwóch), ale ostatnio zmieniłam lekarza i muszę badanie powtórzyć bo wg. niego powinno się je robić po 24tc \Co do wózka to mam straszny mętlik w głowie- mężowi podoba się Emmaljunga (straszny czołg), a mi trójkołowa teutonia. Ostatnio też znalazłam nowego bebecara- 4 pompowane koła, ale 2 przednie skrętne. Wybór chyba łatwy nie będzie- zazdroszczę, że masz już to za sobą Dziewczyny i jeszcze pytanie z innej beczki- jaką macie długość szyjki? Mi pod koniec 23 tc lekarz powiedział, że szyjka 2 cm i zamknięta. Podobno jest ok, ale mi się wydaje, że te 2 cm to strasznie mało. Wiem, że pewnie panikuję, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: gdzie jest kabame? 12.10.08, 15:54 Kabame, cieszę się, że się odezwałaś i że wszystko jest w porządku! Badania z glukozą jeszcze nie miałam, połówkowego też, jestem w 21 tc, we wtorek mam wizytę, może wtedy lekarz dokładnie obejrzy brzdąca? Dalej nie wiem, czy to on, czy ona, więc wózka jeszcze nie kupuję. W sumie to jeszcze nic nie kupiłam dla dziecka, wydaje mi się ciągle, że jeszcze dużo czasu... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: szyjka macicy 12.10.08, 19:48 Ja mam długość 3,5 cm (tzn tak było 2 tyg temu wiec teraz moze być juz mniej). Niestety nie wiem ile bylo wcześniej bo nie mialam mierzone. Wydaje mi sie ze najwazniejsze ze jest zamknieta, na dlugosc nie masz za bardzo wpływu, ale spytaj lekarza nastepnym razem, żeby byc spokojną. Odpowiedz Link Zgłoś
majkateo Re: szyjka macicy 13.10.08, 09:38 mój lekarz stwierdził ostatnio że długość szyjki to sprawa indywidualna, dlatego nie powinno się porównywać jej z innymi ciężarnymi (oczywiście są pewne granice normy) najważniejsze że stwierdził że jest zamknięta i sformowana. Zatem ja uważam że nie powinnaś się tym przejmować. Odrobina zaufania do własnego lekarza to podstawa Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: szyjka macicy 13.10.08, 10:33 To jeszcze wszystko zależy jak Ci lekarz zmierzył to szyjkę? W USG transvaginalnie czy przez brzuch? Czy może w badaniu ginekologicznym (wtedy pytanie czy te 2cm to długość zewnętrzna tylko). Nawet pomiar usg przez brzuch i tv daje różne wyniki więc cięzko porównać. W każdym razie u mnie w usg tv 47mm w 12tc, 42mm w 17tc i 40mm w 21tc. Ale np w pierwszej ciąży, w 25tc było 31mm (też usg tv). I tak jak napisały dziewczyny - są osoby, które od początku mają "całą" długość 2cm i nic się nie dzieje. Najlepiej się obserwować i sprawdzać, czy się skraca, otwiera, mięknie itp. Ale lekarz już by coś zobaczył - więc pewnie taki Twój urok i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
werkan Płeć 13.10.08, 13:15 Hej mamuśki! Ja jestem w 21 tc, ale też niestety jeszcze nie wiem co noszę w brzuszku, maluszek tak się kręci że nie można sprecyzować płci, z resztą moja gino nie bardzo chce mówić dopóki nie będzie pewna, a ja już się mogę doczekać. Ma przeczucie że to synuś, ale zobaczymy... póki co na pewno będzie niezły gagatek z tego dzidziusia, kręci się 24h na dobę czasami się zastanawiam czy on/ona w ogóle śpi. Jak na razie też jeszcze nic nie kupiłam, czaję się na wózek teutonii- elegance, muszę go jednak obejrzeć bo póki co zachwycałam się tylko w internecie, a jak u was z imionami?? Macie już jakieś faworyty, bo ja jakoś nie mam koncepcji, a właścicie ta zmienia mi się z dnia na dzień. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_mama Re: Płeć 13.10.08, 14:04 Witaj Werkan, ja już mam imiona (Filip lub Marysia)- tak przynajmniej mi się wydaje, ale im dłużej czekam i przeglądam książki z imionami to coraz większy mam dylemat jakie imię będzie najwłaściwsze dla bobasa. Poważna decyzja przed nami. Przecież nasz bobas do końca życia będzie się nim posługiwał. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
misia_mama Re: Luty 2009 13.10.08, 13:51 Witam wszystkie lutowe mamay, ja prawdopodobnie będę rodzić 28 lutego. To moje pierwsze dzieciątko. Wielka radość miesza się z obawami, ale ponoć to normalne. W przyszły poniedziałek będę miała połówkowe USG, na którym być może dowiem się czy chłopak to, czy dziewczynka. Ja od pierwszych dni ciąży czułam, że będzie to chłopiec. Zobaczymy za tydzień czy sprawdzą się moje przeczucia. A jak u Was jest z przeczuciami co do płci? Pozdrawiam bardzo ciepło )) Odpowiedz Link Zgłoś
arabela27 czy Wy też tak macie:( 13.10.08, 14:23 Mam pytanie z serii intymnych - otóż od ok 3 tyg. próbujemy z mężem "coś zdziałać" i po dosłownie kilku minutach rezygnujemy z powodu......mojej "mega" wilgotności. Niby z tego żartujemy ale zaczyna mnie to denerwować i szczerze mówiąc jestem już zniechęcona aby testować w innych dniach. mówiłam o tym mojej lekarce ale ona twierdzi, że wszystko jest w normie i jest ale ...do pierwszej minuty. Nie mam żadnych upławów więc nie rozumiem tej sytuacji, wcześniej mi sie to nie zdarzało i nie przypominam sobie aby w poprzedniej ciąży coś takiego mnie dręczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
olanowak24 Re: Luty 2009 13.10.08, 14:50 Mnie moje przeczucie co do płci zawiodło dwa razy W I ciazy myslalam ze bedzie corcia a mamy Mikusia, teraz prawie z mezem rece dalibysmy sobie obciac ze tym razem bedzie Iga, a bedzie Igorek. Cos do siebie nie mam nosa bo innym przepowiadam prawie bezblednie pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
werkan Płeć 13.10.08, 16:37 Ja na razie tak jak pisałam wcześniej nie wiem co będzie czy panienka czy chłopczyk, aczkolwiek od początku mam przeczucie, że to synuś...ale zobaczymy być może okaże się mylne. Prawdę mówiąc nie pogniewałabym się gdyby to była córeczka, ale to moja pierwsza ciąża i de facto jest to obojętne, pozdrawiam wszystkie mamusie bardzo serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
malwes O wszystkim 13.10.08, 17:00 Witamy serdecznie nowe Lutówki! Co do przeczuć, to jak akurat miałam trafione. W pierwszej ciąży czułam, że to chłopczyk, tak bardzo, że nie rozważałam nawet dziewczęcych imion i okazało się, że miałam rację. W drugiej ciąży też czułam, że to chłopczyk - rodzina obstawiała dziewczynkę ale to ja miałam rację. O imionach piszałam wcześniej - u nas będzie raczej Dawid, rozważaliśmy też Miłosza i Michała. Dziewczynka miała być Paulina albo Hanna ale to już niekatualne Arabalko - ja pisałam o tym, że prawie od początku ciąży chodzę niemal każdego dnia z podpaską bo zwykła wkładka mi nie wystarczy. W pierwszej ciąży, też tak miałam - ale nie tyle. Jestem przebadana i "posiana" i wszystko ok - to normalne w ciąży. Widocznie Tobie teraz też się przydarzyło. Skoro Twój gin Cię badał i też twierdzi, że wszystko ok to raczej marne szanse, że to się zmniejszy - będzie raczej więcej . Możesz tylko spróbować różnych pór dnia bo ja u siebie czasami obserwuję nieregularne - ale występujące pory zmniejszonego wydzielania . Ja bardzo dużo rzeczy mam po starszym synku, głównie ubrań - które powinny pasować, bo Młody też miał być Lutowy (też miałam termin na Walentynki, jak teraz ))))))). Wózek, fotelik, łóżeczko, laktator itp - będę kupować później, w III trymestrze. Jakoś to trochę rozłożę ale jest jeszcze mnóstwo czasu, zimą są fajne promocje, obniżki kolekcji jak wchodzą nowości itp. Myślę, że częśc rzeczy kupię nawet w styczniu, żeby się nie kurzyły Odpowiedz Link Zgłoś
nusta1982 Re: Luty 2009 13.10.08, 16:54 Ja w pierwszej ciazy czulam,ze bedzie chlopiec i przeczucie mnie nie zawiodlo jest Mikolaj.Teraz nie chcemy wiedziec co bedzie,a co do przeczucia to ludzie mi taki metlik w glowie zrobili,ze co dziennie czuje co innego...To bedzie prawdziwa niespodzianka. Pozdrowienia dla wszystkich lutowek. Odpowiedz Link Zgłoś
ania-fk81 Re: Luty 2009 13.10.08, 17:26 No ja z mężem od początku ciąży mieliśmy przeczucie, że to będzie dziewczynka, a od środy wiemy już, że nasza kruszynka to Kubuś...Przeczucie mocno nas zawiodło, ale wizja chłopca teraz nas bardzo mocno cieszy Zgromadziliśmy już troszkę ubranek - całe szczęście wybieraliśmy mocno neutralne, więc Kuba będzie w nich ślicznie wyglądał. Martwi mnie tylko, że ostatnio bardzo rzadko fika mi w brzuszku (zaczynam już 23 tydz.)...czasami cisza przez trzy, cztery dni, a jak już się zacznie kręcić, to chwilkę i przestaje...Niby lekarz powiedział mi, że nie ma się czym przejmować, ale same wiecie jak to jest... Zaraz wychodzimy z mężem nabyć pierwszy, cieplutki kocyk dla naszego maluszka No i tak powoli do lutego cała wyprawka będzie gotowa... Wózek, łóżeczko, fotelik kupimy dopiero w styczniu...teraz zbieramy pozostałe rzeczy, a tych drobiazgów troszkę jest... Przez kilka ostatnich dni miałam okazję "oswoić" się z takim maleństwemByliśmy odwiedzinach u siostry męża, która dwa tygodnie temu urodziła chłopczyka. Muszę przyznać, że bardzo mi się ta dłuższa wizyta przydała!! Już mnie tak bardzo nie przeraża to, że nie dam sobie rady (to moje pierwsze dziecko i do tej pory, poza uczuciem wielkiej radości i szczęścia miałam też małego stracha...) Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Luty 2009 13.10.08, 20:18 Mnie się wydaję, że będę miała syna, ale czy się nie mylę, okaże się być może jutro. Do tej pory małe albo się wierci, albo jest tak ułożone, że nie da rady wypatrzeć, co tam ma między nogami. Co do imienia to mamy podzielone zdania - ja chcę, żeby był Antoś, mąż woli Karola. Dla dziewczynki podoba nam się Agnieszka, Hania, Marysia, ale to może się jeszcze zmieniać. Nie mam pojęcia, jak długa jest moja szyjka, lekarz mi nie mówi. Może jutro zapytam? Wysypiacie się w nocy? Ja się ze dwa razy budzę z powodu parcia na pęcherz, a do tego jak śpię na boku, to bolą mnie stawy biodrowe... Odpowiedz Link Zgłoś
ania-fk81 Re: Luty 2009 13.10.08, 21:56 Malwes, tak mnie jedna rzecz zastanawia...odnośnie tematu szyjki - jak można obserwować swoją szyjkę?? Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić... Może się nie znam, ale tak mnie to zaciekawiło co napisałaś. Mi nadal nikt szyjki nie mierzył, a chodzę do naprawdę dobrego lekarza. W trakcie badania mówi mi po prostu, że wszystko jest w porządku - szyjka zamknięta, cofnięta i parę słów na temat macicy...Miałam też już dwa usg i tam też nikt mi nie proponował mierzenia szyjki - a i tam do dobrego specjalisty chodzę... Pozdrawiam wszystkie lutowe mamusie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mayeczkanyc Re: Luty 2009 13.10.08, 22:39 Hej dziewczyny! Mam podobne pytanie jak ania- fk81 odnosnie ruchow malenstwa. Czasami czuje je kilka razy dziennie a czasami przez dwa dni nic to moj 21 tc. Moja przyjaciolka jest tylko tydzien dluzej odemnie i mowi od jakiegos czasu ze kiedy tylko usiadzie albo sie polozy malutki caly czas fika. Jak jest u Was? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malina-iga33 Re: Luty 2009 14.10.08, 07:30 Ja własnie jak się położe lub siedzę to odczuwam najbardziej ruchy maleństwa,ale wtedy tak baraszkuje ,że hej.Ale to własnie tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: Luty 2009 14.10.08, 11:00 Tym brakiem ruchow nie ma sie co przejmowac. Moj maluszek tak sie ulozyl, ze przez kilka dni prawie w ogole nic nie czulam. Poszlam wiec na dlugi spacer zeby sie obrocil bo juz zaczelam sie niepokoic i podzialalo. Kopie prawie non stop. Wiec to wszystko zalezy od tego jak on sie tam ulozy. A ze jest juz spory wiec jak sie ulozy to mu sie nie chce tak szybko zmieniac pozycji. Wiec sie nie martwcie. Co do przeczuc. Ja mialam przeczucie ze mam dziewczynke, ale okazalo sie ze mamy chlopca. Fajnie jest wiedzieć Jeszcze żadnych zakupow nie zrobilam ale powoli sie rozgladam za drobiazgami. W styczniu moze byc ciezko juz chodzic na zakupy bo mam termin na sam początek lutego . A propos wózkow. Co sadzicie o x-landerach? Troche przeraża mnie jego wielkość, wiec jesli slyszalyscie dobre opinie o jakiejs konkretnej marce wozkow to dajcie znac. Odpowiedz Link Zgłoś
malwes Re: Luty 2009 14.10.08, 12:27 Aniu_fk81 - samemu sprawdzać jej sie nie da. Ja zawsze miałam mierzoną szyjkę. W pierwszej ciąży, a było to prawie 6 lat temu, też miałam - mam wszystkie wyniki usg i wpisane pomiary i zdjęcia (Karowa, Roszkowski, LIM w W-wie). Teraz inny szpial i inni lekarze i też mam zawsze mierzoną, choć czasami lekarz też tylko mówi, że jest wszystko ok. Ale dr Makowski na Łuckiej mi zmierzył, Mrozek w LIM też i Szałkowski w LIM też. Mój prowadzący w czasie badanie mówi tylko, że jest ok bo widzi tylko zewnętrzną część. Myślę, że część lekarzy nie podaje w mm bo to nie ma znaczenia, porównania do innych nie mają sensu bo każdy ma inOną budowę - wg mnie pomiar się przydaje dla Ciebie, bo wiesz ile było ileśtam tygodni temu, zwłaszcza jeśli usg zrobi ktoś inny. Eleno - X-landery bardzo fajne. Mnie się podoba XA (4 kołowy). Fajny jest też XT (3 kołowy - ale problem z podjazdem na specjalnych podjazdach dla wózków). Ale też podoba mi się Bebecar Vector AT. Oglądałam też Maxi-Cosi Mura (tylko trochę za kubełkowa i to coś, co zastępuje pałąk mi się nie podoba). Quinny Speedi SX też fajny - ale się nie podnosi do pionu i nie ma pałąka więc odpada jak dla mnie. X-lander jest ciężki, ale wzystkie na dużych kołach są. Ja nie będę mieć problemu bo jest winda i wózkownia ale pierwsze dziecko na początku miałam mieszkając na IVp bez windy i dziękuję za wnoszenie. Jeśli potrzebujesz coś lżejszego, ale na dużych kołach to zobacz na ABC Design Rodeo, ewentualnie, jeśli nie chcesz bardzo dużych kółek to może Teutonia Fun? Najlepiej wejść na forum "Wózki Dziecięce" - tam jest kopalnia wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-o Re: Luty 2009 14.10.08, 14:07 witajcie W pierwszej ciąży miałam od początku przeczucie, że będzie syn i tak się stało. Teraz bez żadnych przeczuć, ale z ogromnym przagnieniem córki, we czwartek dowiedziałm się, że drugi syn. Moje rozczarowanie nie ma końca. Cały czwartek przepłakałam. Chciałam pleść warkocze, czytać z nią Anię z Zielonego wzgórza, a tak będę patrzeć jak we trójkę oglądają mecze... Nawet nie mamy imienia i tak naprawdę to jakoś mi wszystko jedno. Aktualnie wybraliśmy dwa i każdy z rodziny może oddać głos, będzie tak jak zadecyduje większość. nie mam ochoty kupować ubrań, bo i po co mój synek ma dwa lata, więc w zasadzie wszystko mamy. Straciłam całą radość tych przygotowań na narodziny. Rodzinka puka się w czoło, zamiast cieszyć się,że zdrowe...... a cóż mogę skoro moje rozczarowanie jest tak wielkie. Zwykle w życiu wszystko co mam zawdzięczam swojej pracy, uporowi itd, a to sytuacja na którą nie miałam wpływu, a najgorsze jest to, że zazwyczaj dostaję to, czego chcę, i pewnie dlatego tak wielkie rozczarowanie. Oczywiste jest to, że będę kochać mojego synka że do porodu pogodzę się z tą sytuacją, tylko czy zdołam ją zaakceptować? i komu oddam tony mojej biżuterii, przecież nie synowej pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olo2108 Re: Luty 2009 14.10.08, 15:36 Hej Dziewczyny, dzięki za odpowiedzi dot. szyjki. Wiem, że z tymi obawami trochę przesadzam, bo tak jak piszecie- każdy jest inny, poza tym lekarz powiedział, że jest ok. Ale, że zmieniałam lekarza w trakcie ciąży, to jeszcze nie mam do niego pełnego zaufania Co do wózków to podobają mi się te nowe x-landery- XV i XQ- mają trochę większe gondole, ale za to kubełkowe spacerówki. Ja na dzień dzisiejszy zastanawiam się nad teutonią spirit s3, a mój mąż upodobał sobie czołg emmaljungi ciężkie decyzje przed nami Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.luty Re: Luty 2009 14.10.08, 15:58 Czesc mamuski Moje przeczucia sie sprawdzily co do dziewczynki od poczatku obserwowalam wózki, ubranka,kocyki, kolory typowe dla mojej Hani. Zaczynam 24tydzien i od 2 dni baaardzo bolą mnie pachwiny. Najgorzej jest pod wieczór.. Dzisiaj w nocy była tragedia i obiecalam sobie ze rano pojde do lekarza, ale jak wstalam ból ustąpił. Pomyślałam ze nie ma sensu isc skoro juz nie boli,trochę boję sie wieczoru Miałyście albo macie podobnie????? Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 do ma_o 14.10.08, 15:40 witaj zawsze można pomyśleć o trzecim maluszku, jak już przejdą największe trudy bycia z maluszkiem, przecież dzieciaczki to nasz największy skarb. ja czekam na drugiego syna a w domu jest jeszcze dziewczyna. te zamartwiania (mam nadzieję) szybko ci miną. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: do ma_o 14.10.08, 16:29 Moje przeczucia też okazały się mylne - nastawiłam się, że będzie Antoś, a jest dziewczynka! W sumie to się cieszę, płeć nie miała dla mnie większego znaczenia, to mąż marzył o synku. Wszyscy faceci w jego rodzinie mają córki, więc w nim "ostatnia nadzieja rodu Czesława". Obalam wszystkie przesądy - wyglądam ładnie, nie puchnę, nie tyję zbyt dużo, nie mam przebarwień i wszyscy mówili, że to na chłopaka. Dawno temu koleżanka z obrączki mi też wróżyła dwóch synów. Ale ja i tak w żadne zabobony nigdy nie wierzyłam i może dlatego się nie sprawdzają. Moje dziecko wygląda na młodsze, niż wynika z OM, więc możliwe, że urodzę w marcu. Połówkowe mam mieć 6 listopada. Buraki i brukselka pomogły - hemoglobina wzrosła do 12,4. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia32 do zmyreny 14.10.08, 18:00 zazdroszczę ci hemoglobiny u mnie 10,7 i sukcesywnie spada od dwóch miesięcy o 0,8. przy ostatniej wizycie dostałam żelazo, mam nadzieję, że następne wyniki będą już lepsze. a co do brukselki to jej nienawidzę i za żadne skarby świata jej do ust nie wezmę. Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: do zmyreny 14.10.08, 18:14 Ja akurat lubię wszelakie warzywa, nawet szpinak A żelaza najwięcej jest w czerwonym mięsie. Warto też jeść buraki lub pić z nich sok. Poprzedni spadek hemoglobiny mógł być efektem przebytej infekcji i antybiotykoterapii, zaczynałam od 14, 8 w 10 tc, potem 10,8 w 16 tc, teraz 12, 4. Odpowiedz Link Zgłoś
landrynka103 Re: Luty 2009 15.10.08, 11:07 Hej Dziewczynki, pozwólcie że do Was dołączę )) Dziś zaczyna się u mnie 21 tydzień, termin mam na 25 luty. Dzidziuś okazał się upragnioną OLĄ Kompletuję już pomału wyprawkę żeby potem nie było naraz strasznych wydatków i też zastanawiam się już nad wózkiem oraz nad tym czy lepiej na poczatek kupić łóżeczko czy też kołyskę ? Poza tym spanie na boku dobija mnie strasznie - całe życie spałam na brzuchu. Rano wstaję połamana, boli mnie krzyż i biodra a do tego mam wrażenie, ze dzidziuś cisnie mi jelitka az rano mnie bolą jak diabli. Ale koleżanka doradziła mi świetny patent więc się nim dziele Drugą noc śpię z jedną poduszką włożoną pod talię i brzusio a drugą między nogami - w końcu nic mnie nie boli i jako tako się wysypiam - gdyby jeszcze nie to latanie na siusiu Odpowiedz Link Zgłoś
zmyrena Re: Luty 2009 15.10.08, 21:28 Landrynka, mamy ten sam termin porodu! U mnie też ma być dziewczynka Ze snem też mam problem - albo budzi mnie pełny pęcherz, albo ból biodra - nie mogę spać długo na jednym boku. Dziś próbowałam z poduszką między udami - ale zgubiłam ją jak tylko zaczęłam się we śnie wiercić. Kręgosłup mnie nie boli, tylko stawy biodrowe - boję się, że się całkiem rozlecą Odpowiedz Link Zgłoś
elena01 Re: Luty 2009 16.10.08, 14:01 jak tak czytam o waszych przygotowaniach, to dochodze do wniosku ze jak zwykle bede robic wszystko na ostatnia chwile a potem bede tego zalowac taka juz widocznie moja natura. Termin mam na 4 lutego ale nic jeszcze nie kupuje. Fakt rozgladam sie za wozkami, ale przeciez jak kupie wozek teraz i bedzie stal w domu to jeszcze bardziej nie bede mogla sie doczekac narodzin. I tak juz mysle tylko o tym Czy wasze maluchy też juz tak mocno kopia? Smieje sie na sama mysl ze mialabym prowadzic obserwacje ruchow dziecka, dzieki czemu podobno mozna przewidziec jak potem dzidzius bedzie sie zachowywal. Mój łobuz kopie mnie cały czas. Rano to dosłownie wykopuje mnie z łóżka. Aż strach pomyśleć jak intensywne bedą rucy później. Ale przynajmniej wiem że wszystko jest ok jak sie rusza Nie macie ochoty sie spotkac gdzies na herbatke i powymieniac doswiadczeniami? Dajcie znac - ja jestem cala chetna. Moi znajomi juz chyba maja dosc moich opowiadan o dziecku - ale co zrobic jak ja mysle juz teraz tylko o dniu kiedy je zobacze. Jesli macie ochote sie spotkac - znam miejsce gdzie podaja swietna szarlotke z lodami Odpowiedz Link Zgłoś
landrynka103 Re: Luty 2009 21.10.08, 14:32 KOBITKI ! A ja dziś idę na usg. Bylam na tym połówkowym troche wczesniej bo w 18 tyg - byly pewne podejrzenia o komplikacje ale okazało się ze jest ok. Tylko wowczas nie zbadano dokladnie serducha mojej kruszynki bo było jeszcze za małe wiec ide teraz - 22 tydzien. Fajnie nam przypadło bo dziś nasza druga rocznica ślubu i bedziemy sobie naszego skarba małego oglądać TRZYMAJCIE KCIUKI ! Odpowiedz Link Zgłoś