mika1024 Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 17.06.08, 23:32 Przywileje w ciazy to utopia. Nawet jak staje w kolejce do kasy dla uprzywilejowanych to ludzie chca mnie zabic. Nie wiem co sie porobilo ze spoleczenstwem jest zdecydowanie gorzej niz 3 lata temu jak bylam z pierwszym dzieckiem w ciazy (a juz wtedy nie bylo najlepiej). Wiekszosc kobiet w ciazy nie wymaga wiele ot chocby ludzie przestali je potracac i tratowac na ulicy. Ustapienia miejsca w autobusie mozemy oczekiwac tylko od innej kobiety w ciazy. Ale jezeli my nie bedziemy o siebie dbac i to inni na pewno tego nie zrobia. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 18.06.08, 13:28 A ja Was naprawdę nie rozumiem. Czytam te posty i czytam i mam wrażenie, że ciężarne same nie wiedzą, czego chcą. Ludzie patrzą w sufit i nie zauważają - źle. Patrzą- jeszcze gorzej, bo na pewno myślą, że się puściłyście. To co mają robić? Kłaniać się w pas i robić szpaler do kasy/okienka/labolatorium, skrzętnie omijając wzrokiem okolice Waszych brzuchów (po uprzednim telepatycznym ostrzeżeniu, że ciężarna idzie)? Ja niczego od nikogo nie oczekuję, jak mogę- to stoję i czekam jak każdy inny, jak źle się poczuję- to poproszę o ustąpienie miejsca czy przepuszczenie w kolejce. Nie wgapiam się w miny innych ludzi, próbując odgadnąć co myślą- może akurat są skrzywieni, bo boli ich ząb, pokłócili się z małżonkiem albo nie podoba im się kolor mojej sukienki (bo np. osobiście nie cierpią zielonego?). Może z taką gębą się urodzili i tak wyglądają, jak są znudzeni? Po co doszukiwać się złośliwości, złej woli itd? Same się napędzacie... Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 18.06.08, 16:03 memphis90 napisała: > Po co doszukiwać się złośliwości, złej woli itd? > Same się napędzacie... Po co doszukujesz się w nas złej woli? Sama się napędzasz Domyślam się, że z tym patrzeniem w sufit to było do mnie (bo pisałam dosłownie) i zaznaczyłam, że ma to wydźwięk komiczny. Skoro tak zaznaczyłam, to tak jest, po co zaraz dopinasz etykietkę? Zwisa mi, czy ktoś widzi mój brzuch, czy nie. Ale są sytuacje na tyle komiczne, że mam ochotę je opisać. BEZ złej woli Odpowiedz Link Zgłoś
aicrod5 Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 18.06.08, 22:31 Masz rację memphis. Nie cierpię roszczeniowej postawy u ludzi i u cięzrnych kobiet też. Jaki to problem poprosić o miejsce w przypadku gdy się źle czuje. A jeśli kobieta czuje się dobrze to chyba nie musi oczekiwać że każdy będzie będzie przepuszczał, ustępował itd... Prawidłowo przebiegająca ciąża to nie inwalidztwo. A troski można spodziewać się i wręcz wymagać od swojego partnera, a nie od obcych ludzi. Poza tym myślę, że ludzie nie ustępują bo: sami źle się czują (choć nie są w ciąży), są zmęczeni (bo ciężko fizycznie pracowali przez paręnaście godzin),itd...Dla nich to że ja lub którakolwiek z Was jest w ciąży nie jest niczym szczególnym, więc nie ma o co robić tyle krzyku. Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia22 Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 26.06.08, 10:16 to i ja teraz mogę dopisać coś od siebie Zaczynam 23tc, brzuszek dopiero od 1-2 tygodni potwierdza mój stan. Szef do poprzedniego tygodnia śmiał się ze mnie, że symuluję ciążę, bo on nic nie widzi Wczoraj podreptalam do arkadii do clockhouse'u (pod C&A) - tam ostatnio wypatrzyłam promocje na dzieciowe ciuszki. Zgarnęłam dwa bodziaki z długim rękawkiem, kieruję się do kasy, a tam... kolejka 5 osób. Zawahałam się, ale trudno, zależało mi na tych bodziakach, więc potulnie idę na koniec kolejki, ustawiam się i po 5 sekundach przepycha się kobitka zza kasy (młoda dziewczyna) i prosi mnie do kasy, bez kolejki. Wszyscy się za mną obejrzeli, ja spiekłam raka (czułam), głupio mi się zrobiło, jakbym tam conajmniej striptease odwaliła. Zapłaciłam gotówką, żeby szybciej było (akurat miałam), podziękowałam i prawie stamtąd wybiegłam. Aż się sama zdziwiłam swojej reakcji.. Odpowiedz Link Zgłoś
nom.ika Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 08.07.08, 13:21 jak mnie parę dni temu(koniec 9 m-ca)przepuszczono bez kolejki na poczcie to prawie się popłakałam ze wzruszenia- miałam łzy w głosie.Jedna z pań zaproponowała, a ja jeszcze spojrzałam każdemu w twarz(z 5 osób) czy na pewno oni też się zgadzają.I wysłałam tylko polecony do pracy, na którym mi zależało a znaczki kazałam kupić mężowi kiedyś- przy okazji, bo nie chciałam wykorzystywac więcej uprzejmości i czasu tych ludzi. Ale ogólnie jak widziałam większa kolejkę to nie robiłam wtedy zakupów.Tylko raz ale w 7m, więc jakoś wytrzymałam,bo mąż nie kupiłby mi tego co chciałam- kosmetyczno-higieniczne i chciałam porównać różne marki itp.Wtedy trafiłam na kobitkę która mocno przyspieszyła, żeby stanąć do kasy przede mną...Ale mnie to rozśmieszyło! Natomiast wkurza mnie nieprzepuszczanie kobiet w drzwiach, nagminne w autobusie którym jeździłam:młodzi faceci wpychali sie pierwsi, może wyglądałam na grubą a nie w ciąży, ale panie pod 60 lat wyglądały na swój wiek i też nie były przepuszczane.A najgłupsze w tym było to, że na oko było widać, że miejsc siedzących starczy dla wszystkich...Dla sprawiedliwosci dodam,że w tramwajach kilka razy ustąpili mi miejsce panowie ok. 30-letni i nikt wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
k.mat Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 09.07.08, 11:46 To ja muszę przyznać, że mi właśnie mężczyźni miejsc nie ustępują, zwłaszcza młodzi (8m, jak do tej pory trzech panów ok 50-60). Przykre jest to, że wstają kobiety takie w wieku mojej mamy, z zakupami a właśnie sprawni 20, 30 - latkowie panowie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
majcikg Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 11.07.08, 01:02 nom.ika napisała: >> Ale ogólnie jak widziałam większa kolejkę to nie robiłam wtedy > zakupów.Tylko raz ale w 7m, więc jakoś wytrzymałam,bo mąż nie > kupiłby mi tego co chciałam- kosmetyczno-higieniczne i chciałam > porównać różne marki itp.Wtedy trafiłam na kobitkę która mocno > przyspieszyła, żeby stanąć do kasy przede mną...Ale mnie to > rozśmieszyło! > Może ta pani myślała, że za chwilę urodzisz i nie zdąży zrobić zakupów Niesamowite... Odpowiedz Link Zgłoś
sandrunia1 Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 09.07.08, 12:38 Ja dotychczas spotkałam sie raczej z pozytywnym nastawieniem do mojego wielkiego brzucha ( rózwniez koncze 7 mies ) ludzie chetnie przepuszczaja mnie w kolejce ,ustepuja miejsca w tramwaju itp jeden raz wczoraj jakas pani wurzyła mnie w kolejce w empiku poniewaz stanełam na samym koncu naprawde gigantycznej kolejki a ta przyszła po 5 min i poinformowała mnie ze ona to juz dawno stala przedemna tylko wyszla na chwilke z kolejki no dobrze co mi szkodzi wpusciłam ja ale jak nakrzyczała na 8 letniego chłopca ze sie wpycha do kolejki przed nia a koniec kolejki jest gdzie indziej to niestety ale zagotowało sie we mnie i pani zobaczyła mnie od najgorszej strony razem z ciąza dostałam w prezencie niesamowita zdolnosc nie pozwalania sobie wchodzic na głowe wiec podejrzewam ze gdyby pani w piekarni trafiła zamiast na Twoja cierpliwa kolezanke (która podziwiam tez bym tak chciała ) na mnie było by jej naprawde przykro Pozdrawiam wszystkie przyszłe i nie tylko mamy Czekamy na Nine.... Odpowiedz Link Zgłoś
matka.kobitka Nie jest tak źle! 09.07.08, 16:30 Ja jestem po raz 3 w ciąży, więc dość szybko pojawił się spory brzuszek - taki wystający . No i w tej ciąży nie czuję się najlepiej - boli mnie zarówno brzuch jak i kręgosłup. Zdarza się, że jak za długo chodzę, albo stoję, to brzuch mi mocno i boleśnie twardnieje. Więc muszę uważać na siebie i dlatego korzystam z przywileju "bycia ciężarną", choć wcale nie czuję się z tym komfortowo. W dużych sklepach podchodzę do kasy dla uprzywilejowanych i pytam "Pan(i) pozwoli?" Jeszcze nikt nie odmówił, ani się nie skrzywił - przynajmniej nie zauważyłam. W środkach komunikacji miejskiej prawie zawsze mi ktoś ustąpi. Raz jak nikt się nie znalazł, to zapytałam młodą dziewczynę, która czytała i mnie nie zauważyła (tak myślę) czy mogłaby mi ustąpić. Zrobiła to chętnie i jeszcze przeprosiła, że nie widziała mnie wcześniej. W takich mniejszych sklepach raczej się nie "wpycham". Zdarzyło mi się może 2, albo 3 razy, że zapytałam czy mnie przepuszczą, jak było naprawdę dużo ludzi, a ja miałam mało rzeczy. Ostatnio w osiedlowym sklepie były 3 osoby w kolejce, wiec spokojnie stanęłam na końcu. A tu Pan kasjer jak mnie zobaczył, to od razu poprosił przed wszystkimi - to było miłe Tak więc osobiście uważam, że nie jest tak źle, ale jeszcze kilka miesięcy przede mną, więc mogę się tez spotkać z innymi reakcjami. A co do ustępujących osób, to rzeczywiście, najczęściej są to osoby po 30-tce, albo starsze, choć mi kilka młodych tez ustąpiło. Odpowiedz Link Zgłoś
k.mat Re: Nie jest tak źle! 10.07.08, 09:31 Pozazdrościć szczęścia do życzliwych osób oby to się nie zmieniło przede mną jeszcze jakieś 6 tygodni i coraz ciężej ale ponieważ to już niedługo to może jakoś przetrwam i te upały i znieczulicę... Odpowiedz Link Zgłoś
madame_zuzu Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 10.07.08, 14:11 Jestem w 31tc. Jako, że poruszam się komunikacją miejską, bardzo często doświadczam różnych zachowań, czasem miłych, czasem nie. Mieszkam w Grecji (Ateny), więc obecnie upały są bardzo dokuczliwe. Nie wychodzę w ciągu dnia z domu..chyba, że muszę.. ( badania, lekarz etc). Tramwaj: ludzie ustępują miejsca zanim zdążę wsiąść |( przez okno najczęściej już mnie ktoś wypatrzy|) i jak wsiadam, to miejsce już czeka Raz miałam ciekawą sytuację, bo wsiadłam do tramwaju zaraz na sam początek.. Nikt nie ustąpił miejsca, tramwaj nie rusza z miejsca, ja nadal stoję... w końcu z kabiny wychodzi motorniczy |( młody facet na oko 30+ i mówi do ludzi,że nie odjedzie z przystanku, dopoki nikt mi nie ustąpi miejsca) zerwało sie kilka osób Zrobiło mi się troszkę głupio i dziwnie, ale bardzo miło. Stresuję się natomiast podróży metrem. Tutaj ludzie mają dziwny nawyk wsiadania do ( metra, autobusu, trampa etc)_ zanim inni wysiądą. Zdarzyło mi się kilka razy, ze kiedy chciałam wysiąść, zostałam bezczelnie z powrotem wepchnięta do środka wagonu przez wsiadających. To jest masakra. Ktoregoś razu jedna pani ustąpiła mi miejsca ( troszke trwało zanim sie do niego przecisnęłąm) w tym czasie usłyszałam za sobą tekst |( po polsku!!) jednej dziewczyny ktora mówiła do swojego faceta: " Jak sobie k**wa zrobiła bachora i jej ciężko teraz, to niech jeździ taksówką!" Chyba nie spodziewała się, ze ktokolwiek oprócz jej pana może to zrozumieć, bo jakże wielce zdziwioną mine miała, jak jej odpowiedziałam po polsku, ze jak jej przeszkadzają ludzie w metrze to niech sama jeździ taksówką. Kolejki w marketach śa mi obce, bo zakupy robi mąż, ale w labolatorium zawsze ciężarne są życzliwie przepuszczane w kolejce. Nie wiem jak Wam, ale mi częśto zdarza się, że ludzi ustępujący mi miejsca ( głownie kobiety) zaraz po ustąpieniu go głaszczą mnie po brzuchu!! Nie wiem czy to Grecy tak mają, czy ogólnie ludzie sa ciekawi. Czasami to krępuje, ale najczęsciej takie "pomacanie" odbieram jak coś bardzo miłego, bo zawsze osoba " macająca" jest uśmiechnięta i życzy szczęśliwego rozwiązania Odpowiedz Link Zgłoś
yoana.p Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 16.07.08, 12:16 To teraz te wszystkie mamcie zbulwersowane że nikt nie ustępuje im miejsca niech opowiedza o swojej empatii Ile razy ustępowały miejsca ciężarnym mając 10, 15, 20 lat kiedy to ciaża była dla nich zupełnie obcym stanem? Nie tylko ciężarnym ale i innym w potrzebie Nie atakuję nikogo tylko bardziej smaczne byłoby napisać jak to np dana mamcia w odróżnieniu od wrednej wpychającej się baby kiedys tam pomagła tak a tak. Sama jestem po doświadczeniach ciażowych i w 12 t c Ale nie jęcze nie ustąpią a dam rade wystac w np 5-osobowej kolejce to wystoję I świat sie nie zawali A żeby wszyscy mieli schodzic mi z drogi bo jestem ciężarna ??? Nigdy to żenada Jak będę stara i zniedołężniała to będę liczyła na więcej pomocy, nie teraz Odpowiedz Link Zgłoś
ada1 Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 16.07.08, 15:29 Przeczytałam wszystkie wypowiedzi, dużo kobiet zabrało głos w tym wątku. Zastanawiam się nad jednym - ile z was drogie panie, nauczyło swoich synów/córki tego, że kobietom w ciąży, ludziom starszym i niepełnosprawnym należy ustępować miejsca w autobusie/w kolejce? Ile z was ich tego w przyszłości nauczy? Znieczulica, obojętność, brak kultury nie bierze się znikąd, to wszystko wynosi się z domu. Mam nadzieję, że nasze dzieci w wieku 20 lat będą ustępowały miejsca osobom uprzywilejowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
majcikg Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 16.07.08, 21:02 Wiesz, ja akurat też nie wymagam, żeby mi ktokolwiek ustępował miejsca, czy przepuszczał w kolejce, ciążę znoszę dobrze, nie mam większych dolegliwości. Pomyśl jednak, że są dziewczyny, którym naprawdę ciężko jest ustać w ścisku w komunikacji miejskiej i byłoby miło gdyby ktoś pomyślał i ustąpił miejsca. Ja akurat prędzej ustąpię dziewczynie w ciąży, czy z małym dzieckiem niż pani, która stoi nade mną i aż się trzęsie i sapie, a chwilę wcześniej widziałam jak wzięła kule pod pachę żeby przebiec na czerwonym świetle do tramwaju. A jak tylko zobaczy wolne miejsce w drugim końcu wagonu to nagle zdrowieje i mogłaby w mistrzostwach w sprincie brać udzial. Nie twierdzę, że to reguła, ale u mnie w mieście dosyć częsty widok. Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka111 do malammo 16.07.08, 16:43 Moj maz chyba skopalby tylek tej babie - od razu nabralaby sil do stania ... naprawde niewiarygodne.. Odpowiedz Link Zgłoś
yoana.p Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 17.07.08, 08:47 Na maxa totalny brak empatii Zobaczcie jak to działa Guwniarze nie ustępują nikomu miejsca bo dla nich abstrakcją jest starość czy np ciąża i związane z tym dolegliwości - potępiamy ich Po czym zachowujemy się identycznie tzn Skoro doświadczyłyśmu już ciąży to solidaryzujemy sie z innymi brzuchatymi i ustępujemy im miejsca Ale broń Boze starym babom Bo są wredne, wyrachowane i... udają starość Zapewne są zdrowe jak rzepy i tylko symulują starcze zmęczenie i inne dolegliwości Nie nabiorą nas ... do czasu aż same się nie zestarzejemy i usądziemy przed kompem i założymy wątek "STAROŚĆ UPRZYWILEJOWANA - FIKCJA?" Tak to działa czego nie doświadczymy tego nie czujemy Więc nie miejmy pretensji do innych nieciężarnych że nas zwyczajnie olewają!!! Stara wredna, młoda w ciąży z gipsem czy ciężkimi zakupami nie ma znaczenie - w potrzebie Chyba właśnie tym powinniśmy się kierować! Odpowiedz Link Zgłoś
majcikg Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 17.07.08, 15:53 Albo czarne, albo białe, nie? A troszkę szarości może, jakiś złoty środek? miło by było. Podałam skrajny przyład, zaznaczyłam, że to nie jest reguła, ale nie, źle, faktycznie muszę sie zastanowić nad swoim postępowaniem i przemyśleć poglądy... Odpowiedz Link Zgłoś
krasulas Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 18.07.08, 19:20 Przeczytałam dzisiaj rano ten wątek i... popołudniu wylądowałam na wyprzedażach m.in w H&M. Jestem... w 17tyg., wcale na wieloryba nie wyglądam... choć jednak chyba się mylę. Stoję sobie z 5 rzeczami do kasy, przede mną dwie babki z 15stoma ciuszkami z przecen. Obsługuje jedna pani - wcale nie wydaje się być maks sympatyczna. I nagle, po oderwaniu paru metek pierwszej kobiecie głośno mówi "Przepraszam Panie, ale najpierw obsłużę tą Panią w ciąży." Głupio mi było paskudnie, kurcze, nie chciałam się kłócić, ale ... aż brzuch napięłam Bo te dwie gwiazdy przede mną zerkały badawczo na mnie czy aby nie kłamię Na szczęście widziały, że kupuję rzeczy ciążowe Zaskoczona byłam - pracownicą H&M (bez względu na to, czy chciało się jej odrywać te kilkadziesiąt metek z ciuszków babek przede mną, które i tak obsłużyć musiała). Z tego wszystkiego przeglądałam się w co drugiej wystawie, czy aby napewno tak widać i... czas wejśc pomalutku w większe rozmiary... pzdr Ania Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 19.07.08, 08:40 W HiMie chyba mają taką politykę - mnie też kasjerka wyłuskała z kolejki i obsłużyła poza kolejnością. Było mi bardzo miło Odpowiedz Link Zgłoś
k.mat Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 19.07.08, 08:51 Z tą polityką to może nie do końca tak jest chyba zależy od sprzedawcy. Wiele razy stałam tam w kolejkach i to dłuuugich i nic. Raz mnie tylko poproszono. Co było niezwykle miłe ale i krępujące. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_zuzu Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 23.07.08, 09:43 Tak czytam na forum Wasze przypadki, uwagę przykuwa jeden zbieżny- wyścig z ciężarną do kasy Trafiłam na forum na wątek o ciążowych zabobonach i pomyślałam, że całkiem możliwe jest to, że istnieje taki zabobon (tylko tym co stają do wyścigu znany), że jak się wygra maraton do kasy z ciężarną, to będzie to wróżyło albo/albo: - Długie życie, co by móc stawać jak najdłużej w takich wyścigach, - Sprawne nogi- do stawania w kolejnych wyścigach, - Albo kilkuprocentową szansę na to, że kasjerka się pomyli i policzy mniej - Albo całą masę innych niedorzeczności Odpowiedz Link Zgłoś
krasulas Re: ciężarna uprzywilejowana - fikcja? 23.07.08, 12:20 dobre... pośmiałam się! pzdr, A. Odpowiedz Link Zgłoś