smutno mi:((

15.06.08, 12:54
czesc dziewczyny w zeszlym miesiacu juz taka mialam nadzieje a ty 9 czerwca @
przyszla sad( tak mi smutno bo to juz 8 msc staran i nic teraz czekam znowu na
plodne zakupilam sobie testy owulacyjne moze teraz mi sie uda to moze ......
to juz 8 msc stawiam sobie jako przyklad ........ naprawde niewiem co myslec
smutno mi sad(
    • uccellino Dolącz do nas :-) 15.06.08, 13:00
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=54221
      Nam też jest raz w miesiącu smutno. Od wielu miesięcy...
      A przez reszte czasu próbujemy się na forum dobrze bawić wink
    • alicja0000 Re: smutno mi:(( 15.06.08, 14:10
      Przykro mi , ze znowu przyszła @. Musisz uzbroić się w cierpliwość. Pacjentka
      mojego gina starała się 7 lat i w końcu się udało. Właśnie kiedy byłam w u niego
      w gabinecie zadzwoniła do niego . Słyszałam jak się darła do słuchawki ze
      szczęścia...Miała dziewczyna chęć walki i nigdy ponoć nie odpuściła smileTobie też
      się uda w odpowiednim momencie , którego niestety nie znamy smilePowodzenia
      • aga_nes Re: smutno mi:(( 15.06.08, 14:32
        Ściskam i trzymam kciuki za dalsze starania..Nam z mężem też nie
        wychodziło..starliśmy sie o dzidzie od września..Wszyscy nam radzili ,zeby
        wyluzowac ,nie myśleć..W marcu wyjechaliśmy na wakacje do Egiptu..piękne
        widoki,morze,rafy,kolorowe rybki na wyciągnięcie reki..wspaniały wypoczynek..i
        cudowne noce..No i udało sie ,w grudniu spodziewamy sie naszego maluszkasmile))
        I Wam sie uda,głowa do góry i nie załamuj sie !!!!
        • maniulka_25 100 % Racji !!! 19.06.08, 22:42
          Najlepiej nie myśleć o ciąży, staraniach, małych stópkach... I wtedy szczęście samo do Was przyjdzie. Ja byłam przekonana, że nie będę nigdy mamą. Leczyłam się sterydami na bardzo ciężką alergię, a w końcu podeszłam do mojej choroby psychologicznie. Powoli rezygnowałam z kolejnych dawek leku i wmawiałam sobie, że jestem zdrowa. I mając 24 lata zaszłam w ciąże. Płakałam ze szczęścia !!! Dziś mam 26 lat, prawie roczną córkę i oczekuję drugiego dziecka. Nawet nie wiem kiedy zaszłam, nie znam daty OM. Termin z usg mam na 10 styczeń. I jestem najszczęśliwszą mamą na świecie. Podeszliśmy do tematu NA LUZIE, że jak drugie będzie to bardzo fajnie a jak nie to też O.K. bo jest najwspanialsza, wyczekana i ukochana Julia.
          Życzę Wam Dziewczyny z całego serca aby się udało ! Trzeba podejść do tego na luzie, wyłączyć głowę, kupić dobre wino, wyjechać w góry lub nad morze, jeść owoce morza i cieszyć się sobą ! Buziaki ! Marysia
          P.S. Mam nadzieję, że urodzę w swoje urodziny 11.01 !!!
      • cia-za Re: smutno mi:(( 15.06.08, 15:07
        dziekuje dziewczyny ze jestescie ze mna !!!! juz ostatnio mialam nawet glupie
        mysli..... tak mi trudno a szczegolnie jak widze kobiety ciezarne zal mi serce
        sciska!!! badalismy sie z mezem i jest wszystko ok poprostu widocznie tak ma
        byc !!!!! albo niepisane jest nam byc rodzicami sad(( pozdrawiam was dziewczyny i
        trzymam za was kciuki za te co probuja i za te co sie juz im udalo!!!!!!!!!!!
        serdeczne pozdrowienia!!!
        • uccellino Re: smutno mi:(( 15.06.08, 20:16
          > juz ostatnio mialam nawet glupie
          > mysli.....

          W takim razie wiedz, że typowym skutkiem przedłużających się starań
          jest depresja. Poczytaj o depresji, wiedz, jakie są objawy (utrata
          zainteresowania pracą, hobby, codzienny płacz, zaburzenia snu, myśli
          samobójcze i jeszcze wiele innych) - i kiedy sie pojawią, szukaj
          profesjonalnej pomocy. Wiem, co mówię, zaliczyłam czterotygodniową
          łagodną depresję z powodu niepłodności. Chciałabym zapomnieć ten
          czas.


          > badalismy sie z mezem i jest wszystko ok poprostu widocznie tak ma
          > byc !!!!!

          Nawet jeśli wszystko ok, to po dwunastu miesiącach starań bedziecie
          kwalifikowac się do wspomaganego rozrodu - jeśli zechcecie, to
          mozecie sięgnąc po taką pomoc.
      • uccellino Re: smutno mi:(( 15.06.08, 20:17
        > Pacjentka
        > mojego gina starała się 7 lat i w końcu się udało.

        To ma kogoś pocieszyć? Przecież to koszmarna historia...
        • zimka_s Re: smutno mi:(( 15.06.08, 20:23
          Dam Ci dobrą, sprawdzoną na sobie i jedyną radę jaka pomoże. Odpuść,
          przestań gorączkowo robić testy owulacyjne i sprawdzać dni płodne,
          kochaj się z partnerem, czerp z tego przyjemność. Ale nie 20 razy
          dziennie. Najlepiej co 3-4 dni bo w tym czasie tworzy się ładunek
          wartościowego nasienia. Uświadomił mnie w tym kiedyś lekarz. I tak
          jak mówię. Wyluzuj. Bo zamartwianie, ciśnienie tworzą błędnę koło i
          blokują cię. Dopóki nie przestaniesz o tym gorączkowo myśleć nic z
          tego nie wyjdzie. Nie zwracaj uwagi na pytania: kiedy lub czy już
          jesteś w ciąży. My z mężem też mieliśmy parcie i nic. A jak się
          wyluzowaliśmy i przestaliśmy w kółko o tym myśleć, BUM, jestem w 23
          tc. Także troszkę spokoju i będzie dobrze. Pozdrawiam.
          • magi104 Re: smutno mi:(( 16.06.08, 07:55
            U nas zaskoczyło po trzech latach starań. To nasze drugie dziecko, więc nie panikowaliśmy, tylko korzystaliśmy z życia, tj. spontanicznego seksu bez ograniczeń i zabezpieczeń smilesmile
            Ponieważ nie zwracaliśmy się po żadną profesjonalną pomoc, więc nie znamy przyczyny, ale postępowaliśmy zgodnie z zasadą: seks dla przyjemności a nie prokreacja. Choć przyznam, że natrętnej myśli o dziecku ja pozbyłam się dopiero pod koniec tego okresu starań.... Mąż od początku miał podejście: będzie to dobrze, nie -to trudno, mamy Ninę smilesmile
            Gdyby to miało być nasze pierwsze dziecko podejście zapewne mielibyśmy inne....
            • sister.ka Re: smutno mi:(( 16.06.08, 20:16
              My też mamy wyczekane Dzieci. Dołączam się do Dziewczyn
              doradzających wrzucenie na luz. To trudne, ale możliwe - u nas dwa
              razy zadziałałosmile! No i mamy dzieci przywiezione z wakacji big_grinDD
              • cia-za wiecie macie racje.... 17.06.08, 14:09
                dziekuje wam dziewczyny macie racje dam spokoj przestane myslec pewnie tak musi
                byc niebede juz tyle o tym myslec ochlone moze to jest jakas blokada dziekuje i
                serdecznie was pozdrawiam....
        • alicja0000 Re:do uccellino 16.06.08, 20:28
          widocznie jesteś życiową pesymistką i zamiast pół szklanki napełnionej wodą
          widzisz pół pustej...
          • uccellino Dlaczego? 16.06.08, 21:05
            Dlatego, że widzę, jak temat nieudanych starań jest społecznie
            przemilczany i jak dziewczyny nie zdają sobie sprawy, co im grozi?
            Dlatego, że ostrzegam, żeby umiały sobie pomóc? Bo żadnej pomcy z
            zewnątrz nie ma. Bo na polskim rynku jest jedna książka o
            niepłodności, żadnego portalu z prawdziwego zdarzenia, żadnego
            czasopisma i bardzo mało wyspecjalizowanych terapeutów.

            Jestem akurat wielką optymistką i przed niepłodnością nigdy nic nie
            zasmuciło mnie na dłużej niż 1-2 dni. To po prostu bardzo trudna
            choroba i warto o tym wiedzieć. Zachowując optymizm. Oczywiście
            najlepiej, aby jak najmniej z Was musiało kiedykolwiek zrozumieć, o
            czym piszę smile) To nawet super, alicja, że nie rozumiesz! To jest
            najlepszy post, jaki mogłaś mi napisać smile)) Nie chcę, żebyś mnie
            kiedykolwiek zrozumiała.
    • sil.bi Re: smutno mi:(( 16.06.08, 21:20
      Uszy do góry,któregoś razu na pewno się uda. My staraliśmy się o
      Dzidzię 2,5 lata! Zrobiliśmy wszystkie badania,mialam laparoskopię i
      od strony medycznej wszystko bylo OK. Mimo to wciąz się nie udawalo.
      Byla depresja, lzy, rezygnacja, aż po prostu za którymś razem się
      udalo! Do teraz nie mamy pojęcia,czemu akurat wtedy,czemu wcześniej
      się nie udawalo,chociaż wszystko mieliśmy wyliczone jak w zegarku.
      Tak po prostu bywa. Najważniejsze to nie poddawać się presji
      wszechobecnych ciąż, uspokoić się i...czekać. Będzie dobrze!
    • alena30 Re: smutno mi:(( 17.06.08, 22:47
      Dziewczyny, ale po co tak czekać bez sensu jak można pójść do
      lekarza i zbadać co jest grane, od razu zaradzić problemowi. Im
      dłużej się czeka tym gorzej, a przyczyny mogą być różne. Żyjemy
      niestety w czasach, kiedy trzeba sobie pomóc i nic w tym dziwnego ...
      • morcheeba77 Re: uccellino 17.06.08, 22:56
        uccellino,
        jesteś mistrzynią w dołowaniu ludzi (nie tylko na tym forum)
        może i moje 6 lat czekania było "koszmarną historią",ale za to z happy
        endem.człowiek musi w coś wierzyć, łatwiej jest żyć i jest to lepsze niż
        zalewanie siebie i otoczenie żółcią i pesymizmem
        EEech
        Morch
        • zabcia35 Do cia-za 09.07.08, 18:34
          cia-za ,Pamiętasz tą niepewność ???
          Och jakże mi bliskie emocje przezywałaś niedawno!
          Boże jak to miło zajrzeć do histori znając jej szczęśliwy finał smile
          Jeszcze raz gratuluję i mocno mocno ściskamsmile
          • cia-za do zabcia 09.07.08, 23:55
            dziekuje wam za wszystko dziewczyny za to ze podtrzymalyscie mnie na duchu a
            tobie zabcia rowniez dziekuje za slowa otuchy pozrawiam dziewczyny
    • memphis90 Re: smutno mi:(( 09.07.08, 18:58
      Hmm, coś mi mówi, że tym razem się uda... Chyba lektura CiP'u big_grin
      • zabcia35 Re: smutno mi:(( 09.07.08, 19:00
        Och memphis! Twoje zdolności przewidywania przyszłości jak zawsze
        niezawodne wink Pozdrowionka ciepłe dla Ciebie!Zdaje się ze u Ciebie
        juz z górki ?
        • memphis90 Re: smutno mi:(( 09.07.08, 22:21
          Tak, 31 tydzień, wiec już bliżej niż dalejsmile Trzymam kciuki, żeby Twój cykl też
          był baaaardzo owocny- najwyższy czas!
    • cia-za juz niejest mi smutno:) 09.07.08, 19:06
      bo tak bylo w zeszlym msc 24 czerwca w 16dc zaszlam w ciaze, wiem ze to akurat
      ten dzien bo tylko raz niestety sie mialam okazje z mezem kochac gdyz niestety
      ma taka prace ze niema go wiecej niz jest czoraj robilam test i 2 kreski do tego
      bol piersi czeste sikanie i temp najpierw 38,9 po 2 dniach 37,2 a wczoraj 37,5
      trzymam za was wszystkie kciuki i pozdrawiam cieplutko
      • maniulka_25 Re: juz niejest mi smutno:) 11.07.08, 08:45
        Hey !
        To znaczy, że udało się !!!
        Gratulacje
        M.
      • anetaa77 Re: juz niejest mi smutno:) 11.07.08, 14:13
        Gratulacie, dbaj o siebie, bierz witaminki i umów sie na wizytę u gina.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja