shoah Re: Kiedy czas na dziecko? 21.09.03, 22:40 Coś mi sie wcisnęło nie tak Słuchajcie, juz sama nie wiem, kiedy będzie dla nas ten najlepszy czas. Jestem studentką ostatniego roku technologii żywności. Po studiach magisterskich chcę robić doktorat (4 lata). Przy okazji jestem na drugim roku zaocznego zarządzania. Nie pracuję jeszcze. Mój narzeczony pracuje w agencji reklamowej, jest przy okzaji na ostatnim roku edukacji artystycznej zaocznie. Rodzice mówią mi że na dziecko jeszcze czas, bo teraz to kobiety koło 40 dopiero się decydują na ciązę. Ja mam 23 lata. I obudziła sie we mnie matka. Ale ja myślę, że dla mnie nigdy nie będzie dobrego czasu. studia, potem praca, to odległa perspektywa, bardzo odległa. Na dziecko chyba nigdy nie będzie czasu. Mój narzeczony twierdzi tak samo, dlatego jego zdaniem czas najlepszy jest teraz. Co o tym myślicie? W jakim momencie waszego życia wy same zdecydowałyście sie na dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
paroleczka Re: Kiedy czas na dziecko? 22.09.03, 02:01 Ja jestem w podobnej sytuacji. Zaczynam właśnie ostatni rok studiów dziennych, po nich planuję podyplomowe. Mój facet pracuje, ja również. No i zegar mi tyka coraz głośniej. Też mam 23 lata i razem z moim facetem podjęliśmy decyzję, że już czas na nas i w przyszłym miesiącu rozpoczynamy starania. Moja znajoma odradziła mi rodzenie dziecka zaraz po studiach (jej dziecko ma już 4 lata a ona wciąż bez pracy) ale stwierdziłam, że karierę jeszcze zdążę zrobić. Ja planuję urodzić tak, żeby jeszcze zdążyć się obronić I mam ogromną nadzieję, że się uda. Nie znaczy to, że nie mam żadnych obaw, wręcz przeciwnie mam ich mnóstwo ale myślę, że nie ma takich nie do pokonania. Życzę Ci więc więcej optymizmu i rozpoczęcia starań Kto wie, może razem stworzymy kolejny wątek na tym forum?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
majah1 Re: Kiedy czas na dziecko? 27.09.03, 22:15 Mam 26 lat, jestem już po studiach, od niedawna pracuje. Mam kochanego męża, ale niestety nie mam jeszcze dziecka.Mąż nie chce. Mamy do spłaty kredyt, remontujemy mieszkanie, same koszty, dlatego tak trudno jest się zdecydować. Bardzo, bardzo żałuje że nie zdecydowaliśmy się na studiach. Wtedy jest jakoś prościej, zawsze można przepisać sie do innej grupy na ćwiczenia, chodzić "w kratkę" na wykłady, bardziej pomaga rodzina, koleżanki ze studiów. Wiem, bo obserwowałam koleżanki. Zazdroszcze im ! Nie polecam czekania, bo potem trudniej się zdecydować. MIEJCIE DZIDZIUSIA TERAZ Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Kiedy czas na dziecko? 22.09.03, 09:54 Trudno powiedzieć, kiedy jest ten właściwy moment. To jest sprawa bardzo indywidualna. Ja mam 31 lat, 3 tygodnie temu wyszłam za mąż i od kilku tygodni jestem w ciąży. Instykt macierzyński odzywał się już dawno we mnie, ale najpierw były studia, potem rozpoczęłam pracę. Po za tym chciałam, aby moje dziecko miało pełną rodzinę, żeby było kochane, a mężczyźni z którymi się spotykałam, nie byli tymi jedynymi. Kiedy poznałam obecnego męża od razu poczułam, że będzie to ktoś idealny dla mnie, a jednocześnie ma zadatki na dobrego ojca. O dzieciach rozmawialiśmy od początku, ale odkładaliśmy to na właściwy moment z różnych względów. Taka chwila nadeszła i wcale nie żałuję tego oczekiwania. Jestem starsza, więcej przeżyłam i inaczej podchodzę do wielu spraw. Moja siostra z kolei wyszła za mąż na ostatnim roku studiów i nie czekając na zdobycie pracy rozpoczęła życie z dziećmi - obecnie ma ich trójkę, studia skończone, praca kiepska. Zarówno ja, jak i moja siostra jesteśmy szczęśliwe z naszych wyborów, choć są tak odmienne. Wszystko zależy od ciebie - jeśli uważasz, że to ten czas, to nie zastanawiaj się, jeśli uważasz, że trzeba poczekać - też warto - nigdy nie jest za późno na dzieci. Pozdrawiam, Magda i krokodylek (15.05.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
agatka7777 Re: Kiedy czas na dziecko? 29.09.03, 09:46 Ja skończyłam studia, uzyskałam tytuł magistra, znalazłam ciekawą i dość dobrze płatną pracę, trochę popracowałam (3lata) i wtedy zdecydowałam się na dzidziusia. Pozdrawiam AGA Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: Kiedy czas na dziecko? 04.11.03, 15:39 Wpadłam na studiach, ale poroniłam, myśleliśmy z mężem że od razu zafundujemy sobie następne, ale jakoś nie było dobrego momentu, po licencjacie poszłam do pracy, na uzupełniające magisterskie i na któryś już z kolei urodzinach córeczki mojej przyjaciółki powiedziałam sobie: NIGDY NIE BĘDZIE DOBREGO MOMENTU, zawsze jest coś, magisterka, praca, awans, mieszkanie, samochód, doktorat, podyplomowe itp, itd. W tym samym miesiącu odstawiłam tabletki (miałam 25 lat), rok starałam się zajść w ciążę. Teraz mam dwuletniego synka. Strasznie szybko zleciało i znowu zaczęłam się zastanawiać kiedy drugie. I teraz też wiem, że nigdy nie wybiorę lepszego momentu, to po prostu musi być teraz i w ten sposób wyrobię się z dwójką przed 30 Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
toolateforyou Re: Kiedy czas na dziecko? 21.09.03, 23:05 sama mówisz,że poczułaś instynkt macierzyński Na co czekasz- nie zastanawiaj się, zawsze coś będzie przeszkadzało i oby kiedyś nie okazało się, że jest za późno!Powodzenia!Ślicznej dzidzi życzę Monika Odpowiedz Link Zgłoś
shoah Re: Kiedy czas na dziecko? 21.09.03, 23:54 Koledze właśnie się córeczka urodziła Przed chwilą Ale ja myślę kiedy czas na dziecko, tak żeby sobie życia nie pokomplikować za bardzo..... Odpowiedz Link Zgłoś
donatta Re: Kiedy czas na dziecko? 22.09.03, 00:11 MYślę, że takie wyrachowanie mija się z celem, bo nie jesteś w stanie przewidzieć idealnego momentu na urodzenie dziecka. Zawsze coś bedzie stało na przeszkodzie i w końcu obudzisz sie któregoś dnia, spojrzysz w lustro i powiesz: kurczę, już chyba za późno. Ja pierwsze dziecko urodziłam mając niecałe 25 lat, w tej chwili mam 31 lat, troje dzieci, moja "kariera' rozwija się powoli, ale w kierunku, który sobie wymarzyłam, a jednocześnie cały czas zajmuję się dziećmi. Mam koleżankę, która po urodzeniu bliźniąt zrobiła doktorat, więc dla chcącego nic trudnego, a ile radości płynie z macierzyństwa - o tym po prostu trzeba się przekonać samemu. Ja bym na Waszym miejscu się nie zastanawiała długo. Pozdrawiam Donata Odpowiedz Link Zgłoś
shoah Re: Kiedy czas na dziecko? 22.09.03, 19:31 Dziękuję za mądre słowa. Zaczynamy o tym powaznie mysleć. Macie racje, że takie wyrachowanie nie ma sensu, bo zawsze będzie cos stało na przeszkodzie. pomyślałam sobie, że najlepiej będzie w przyszłym roku, po studiach, już na doktoracie. Powiedzcie, czy mogę już sie zacząć przygotowywać, co powinnam robić. Będę szczerze wdzieczna za wszelkie porady. Pozdrawiam serdecznie wszystkie oczekujące, z nadzieją, że niedługo do was dołączę Odpowiedz Link Zgłoś
morsk2 Re: Kiedy czas na dziecko? 05.11.03, 09:09 Nie czekaj. Ja zdecydowałam się w wieku 29 lat. I poroniłam. Pół roku, które potem musiałam odczekać było najgorsze w moim życiu. Teraz znowu jestem w ciąży, chociaż nie obyło się bez problemów w pierwszym trymestrze. A jak się przygotować? Najlepiej jak pół roku przed planowanym zajściem zaczniesz brać Folik. I zrób badania na toksoplazmozę, cytomegalię i podstawowe badania krwi i moczu. Warto się też upewnić, że tarczyca dobrze działa. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bajakaja Re: Kiedy czas na dziecko? 17.11.03, 11:37 Witam serdecznie!!! Ja też mam 24 lata i u mnie równieżodzywa się, wręcz KRZYCZY shoah napisała: > Dziękuję za mądre słowa. Zaczynamy o tym powaznie mysleć. Macie racje, że takie > > wyrachowanie nie ma sensu, bo zawsze będzie cos stało na przeszkodzie. > pomyślałam sobie, że najlepiej będzie w przyszłym roku, po studiach, już na > doktoracie. Uważam, że to świetny pomysł! Moim zdaniem studia doktoranckie to idealny czas na dzieci. To już nie to samo co studia mgr, prowadzący traktują Cię już poważnie, prawie jak równego sobie. Zajęć nie ma już tak dużo, no i zawsze można się jakoś dogadać z wykładowcami. A jak będziesz kończyła studia dr, akurat odchowasz dzieciątka, poślesz do przedszkola, a sama spokojnie będziesz mogła iść do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
bajakaja Re: Kiedy czas na dziecko? 17.11.03, 11:51 To znowu ja. Przepraszam, ale coś mi się nacisnęło i poszedł niedokończony post. Miało być: Ja też mam 24 lata i u mnie również odzywa się, wręcz KRZYCZY instynkt macierzyński. Od roku jestem mężatką, właśnie skończyłam studia mgr, pozostało się tylko obronić, i od jakiegoś czasu o niczym innym nie mogę myśleć, jak tylko o DZieciach. Już nawet zaraziłam męża moją obsesją, u niego chyba KRZYCZY instynkt ojcowski hihii. Też zastanawiamy się kiedy? Tzn bardzo byśmy chcieli JUŻ (szczerze mówiąc to planujemy już od pół roku), ale mamy bardzo kiepską sytuację finansową i mieszkaniową i tylko ta kwestia nas powstrzymuje. (Nie chcę od razu mieć mieszkania, samochodu i dochodów Bóg wie jakich (nie myślcie, że ze mnie taki dorobkiewicz) tylko żeby starczyło na miesiąc...). Ale jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że do czasu mojej obrony coś się zmieni na lepsze, a wtedy to już nic nas nie powstrzyma Naprawdę myślę, że studia dr to najlepszy czas na Maleństwo. Powodzenia w staraniach o DZIDZIUSIA!!! Pozdrawiam bajakaja Odpowiedz Link Zgłoś
elizjum Re: Kiedy czas na dziecko? 22.09.03, 21:50 Ja mam 27 lat, skończyłam w tym roku studia zaoczne, jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej i jestem w 6 tyg. ciąży. Zaczęłam pracować 7 lat temu, w tym czasie dużo podróżowałam, dużo czytałam i uczyłam się języków, ceramiki itp. Przypływ instynktu macierzyńskiego odczuwałam mniej więcej 1 - 2 razy w roku. Było to tak silne, że dominowało wszystko - sny, myśli, uczucia. W tym roku, wiosną, poczułam, że to NAPRAWDĘ ten moment. W moim wieloletnim (7 lat) związku zaczęło się układać tysiąc razy lepiej niż kiedykolwiek, byłam wyciszona i czułam, że do spełnienia potrzeba mi tej jedynej rzeczy - dziecka. I stało się. Oczywiście pierwsze dni niedowierzania łączą się ze strachem i z pożegnaniami planów o wyjazdach językowych, bardzo dalekich podróżach i myśleniem: czy ja naprawdę tego chcę? ale później przychodzi refleksja: tak! I przyłączam się do wypowiedzi Dziewczyn - tak naprawdę nigdy się nie czuje, że to na 100% ten czas, ponieważ ZAWSZE można mieć plany, zawsze jest coś ciekawego do zrobienia i zobaczenia. Jeśli czujesz, że tego bardzo pragniesz - zrób to. Dla mnie ważne było również zabezpieczenie finansowe, nie chciałam mówić, że jakoś to będzie, że i tak sobie poradzę. Ale podejrzewam, że jeśli Twój Mężczyzna pracuje w dobrej firmie, nie musisz się nad tym zastanawiać i martwić o to, czy po 4 miesiącach macierzyńskiego będziesz zmuszona do tego, by pójść do pracy. Bedziesz mieć wybór. Dla mnie to szalenie ważne. pozdrawiam i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
silije.amj Re: Kiedy czas na dziecko? 25.09.03, 12:38 Ja uznałam, że właściwy moment nadszedł, kiedy byłam na studiach dziennych (miałam 21 lat jak zaszłam) - dla urozmaicenia teraz robię drugie studia zaocznie, więc i drugie dziecko sobie zafundowałam (mam 25 lat). Nie pracuję, mąż ma dość dobrą pracę, na studiach szło mi dobrze, słowem - czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamona Re: Kiedy czas na dziecko? 28.09.03, 22:01 dołączam do chóru dziewczyn )) nie ma dobrego czasu na dziecko (myslenie rozsądkowe). jest czas na dziecko emocjonalny, rzecz jasna, zew krwi, instynkty. nie da się zaplanować dziecka. ZAWSZE jest coś ważnego. i albo powiecie teraz: siup! albo dziecko samo wybierze sobie w Was rodziców (czytaj: spontaniczna wpadka). ja mam 29 lat, i już jedną córkę. drugie w drodze (planowane, wystarane, też było fajnie ))). Polcia nie była dzieckiem planowanym, ale mój mąż (wtedy przyjaciel) był jedynym mężczyzną, z którym wiedziałam, że mogę mieć dziecko. i o ile w poprzednich, młodzieńczych związkach mimo szaleństw, NIGDY nie miałam obaw, czy jestem w ciąży, bo zawsze myślałam nadrozsądnie (czytaj: zabezpieczałam się jak diabli), tak w związku z moim mężem (po 8 latach przyjaźni zdecydowaliśmy się "po przyjacielsku się spotykać"))), od początku szalałam. teraz mam i męża i cudowną córkę, która ma najwspanialszego ojca. mąż ma różne wady, ale rodzicem jest lepszym niż ja matką. jakby to jeszcze bardziej wyjaśnić: mam taką teorię, że mój organizm w końcu sam wybrał, sam zdecydował: ten mężczyzna, ten wiek. był spontan, ale jednorazowy, a potem znów się zabezpieczaliśmy. w pierwszej chwili myślałam, że świat mi runął na głowę (czytaj: rozsądek, plany, kariera, pieniądze, mieszkanie, podróże), ale wkrótce cieszyłam się juz jak szalona, no a teraz czekamy na drugie. nie proponuję Ci tej drogi, ale czasem myślę, że wpadka to jedyna szansa na dziecko w naszych czasach. wpadka oczywiście z TYM mężczyną. tu musi być pewność ))) powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
yousta1 Re: Kiedy czas na dziecko? 26.10.03, 18:28 hmm znów się spotykamy. Pozwól, że teraz ja wtrącę się do twojego wątku. Myślę, że powinnaś zastosować podstawową zasadę przy zachodzeniu w ciążę a mianowicie posiadać męża no chyba, że wolisz być konkubiną a nie żoną PS. dziewczyny nie myślcie, że jestem wredna ale ta dziewucha (shoa)bezczelnie krytykowała i naśmiewała się z wątku w którym z dziewczynami wspierałyśmy się po stracie naszych dzieci Justa Odpowiedz Link Zgłoś
lud_mila Re: Kiedy czas na dziecko? 26.10.03, 19:46 Jeślisz już koniecznie chcesz atakować, to może w bardziej inteligenty sposób? Do zajścia w ciążę potrzebny jest kochający partner, potencjalnie przynajmniej nadający się na dobrego ojca, kto powiedział, że to musi być mąż? Są różnie powody pozostawania w wolnych związkach, ale i w nich ciąże mogą być upragnione i wyczekane. "Konkubina" z Twojego postu ma wydźwięk jak z kronik policyjnych, a to naprawdę nie zawsze tak jest. Szczęśliwie zaciążona, od wielu lat zakochana i kochana konkubina. Odpowiedz Link Zgłoś
yousta1 Do lud-mily 15.11.03, 19:08 Akurat kochana inteligencji mi nie brakuje tylko ty jesteś za głupia aby się na tym poznać...hi hi bardzo ci współczuję, że twój partner nie chcę się z tobą ożenić więc lepiej uważaj bo może cię w każdej chwili kopnąć w d...e Co do jednego masz rację-wiele razy czytam takie kroniki bo jestem prawnikiem i przyszłą p.prokurator Tak właściwie to wydaje mi się, że jesteś shoah albo jej siostrunią bo jako NORMALNA kobieta nie wypisywałabyć takich bzdur gdybyś przeczytała ostatnie zdanie mojego postu ale na to to już ci taktu robaczku zabrakło Bez pozdrowień i mam nadzieję, że się więcej na forum nie pokażesz bo nie chcemy tu takich niewrażliwych BAB Odpowiedz Link Zgłoś
lud_mila Re: Do yousty 16.11.03, 13:29 Swoim postem sama dałaś świadectwo sobie i swojemu poziomowi- spokojnie mogłaś odpowiedzieć nie używając brukowych wyrażeń. Poza tym sama sobie zaprzeczasz- inteligencja jako taka zakłada otwartość umysłu i tolerancję na poglądy odmienne od naszych własnych, a Ty zaatakowałaś mnie tylko dlatego, że nie żyję w sposób uznany przez Ciebie za jedynie słuszny. Czy osoby żyjące szczęśliwie bez ślubu robią Ci w jakikolwiek sposób krzywdę? Z takiego braku tolernacji i zaściankowego myślenia bierze się też szowinizm, antysemityzm i najgorsze odmiany nacjonalizmu. Żyj i pozwól żyć innym i uwierz, że nie wszyscy muszą podzielać Twoje poglądy na życie. Jak bardzo trzeba nienawidzić ludzi, żeby ciężarnej kobiecie życzyć, żeby zostawił ją jej mężczyzna? Może powinnaś się czasem zastanowić przes wysłaniem kolejnego postu? Ludmiła i 20-tygodniowe szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
yousta1 Do lud-mily 17.11.03, 13:36 No widzisz-znów nie zrozumiałaś moich słów... W żadnym z moich postów nie skrytykowałam życia bez ślubu. Użyłam jedynie słowa konkubina bo tak nazywawa się kobiety które żyją bez ślubu i naprawdę to nie ja je wymyśliłam!(Tak na marginesie to otacza mnie ogromny krąg znajomych mieszkających ze sobą bez ślubu) W żadnym z postów nie użyłam słów w których można by doszukać się jakichkolwiek oznak nietoleracncji, antysemityzmu-chyba nie znasz znaczenia tych słów? Proponuję zajrzeć do encyklopedii. Nigdy też nie życzyłam ci aby twój facet cię zostawił. Stwierdziłam jedynie fakt, że często się tak dzieje bo facet nie będąc zobligowany rodziną często szuka innych gniazd i chyba się z tym ze mną zgodzisz? Widzisz lud_milo-to ty pierwsza okazałaś się osobą nieczułą na krzywdę innych. Zjechałam tą dziewczynę bo ta w bezczelny sposób śmiała się z rozmów jakie prowadziłyśmy z dziewczynami na temat naszych dzieci, które niestety straciłyśmy.Ty kobieta ciężarna bronisz takich osób?naprawdę Ci się dziwię... Może czytaj uważnie moje posty a wtedy zobaczysz, że nikomu źle nie życzę i nikogo nie krytykuję za to że wybrał takie lub inne życie. Mam nadzieję, że jak to zrobisz to zostawimy ten temat bo myślę, że żadna z nas nie ma zamieru dalej ciągnąć tą bezsensowną kłótnię Justa Odpowiedz Link Zgłoś