Co jecie?

08.07.08, 06:01
Witam serdecznie, po prawie dwóch latach starań wreszcie nam się udało!!! Jestem w piątym tygodniusmile Szczęście ogromne, ale jak dla mnie to także duży stres, ostatnio pogubiłam się w tym co można, a czego nie można jeść w ciąży..trochę poczytałam w internecie i wyszło mi, że w zasadzie to nie można niczego. Oprócz oczywistych rzeczy jak surowe mięso, surowe jajka, sery pleśniowe i wątróbka wyczytałam, że nie za bardzo można jeść też - serki topione, pasztety, produkty w ktorych są konserwanty, używać vegety, kostek rosołowych...Matko jedyna! pogubiłam się...a mój mąż twierdzi, że zwyczajnie przesadzam i mogę jeść wszystko byle z umiarem...Co Wy na to Dziewczynki??? Pozdrawiam Was cieplutkosmile
    • wiollinkach.pl Re: Co jecie? 08.07.08, 06:25
      No wiesz bez przesady z tym jedzeniem ja na początku ciąży miałam okropne
      mdłości więc mało jadłam a jak już jadłam to tylko kanapki bo tylko to mi
      podchodziło potem miałam etap na smażoną kiełbasę z cebulą której nie znosiłam
      przed ciążą następnie etap kanapez z wszelkiego rodzaju pasztetami i do tego
      pomidor kolejny etap to domowy smalec i ogórki małosolne a teraz jestem w 22
      tygodniu i już nie mam takich udziwnień smakowych wiadomo nie jem tych
      wszystkich surowych i pleśniowych ale nawet ochoty nie mam pozatym mam wstręt do
      kawy i cytrusów oraz soków piję tylko wodę a owoce tylko nasze sezonowe Twój
      organizm sam ci podpowie co masz zjeśćsmileGratuluję fasolki moja też bardzo
      wyczekana pozdrawiam
    • mad-25 Re: Co jecie? 08.07.08, 06:30
      A więc powiem Ci szczerze że od dłuższego czasu przygladam się
      wątkom na temat jedzenia w ciaży, z synkiem byłam w ciaży ponad 4
      lata (kiedy to minęło???) i powiem szczerze że ja wcale nie czytałam
      tych bzdór, ja jadłam na co miałam ochotę, jadłam niedosmażone
      jajka, ser plesniowy (uwielbiam- pleść można odroić jak ktoś się
      naprawdę boi) ale że pasztet czy ser topiony? Vegeta - cały czas
      używałam , kostki rosołowe? Powiem Ci że dla mnie to głupota, dodam
      iż syn zdrowy 4200 g i 55 cm , żadne tak infekcje, rygor u mnie
      zaczął sie po porodzie jak zaczęłam karmić , wtedy nie powiem trzeba
      się pilnować , ale to już inny temat.

      Pamietaj żeby jeść na dwoje a nie za dwóch, ja to z tym muszę się
      pilnować bo mam trochę nadwagi smile)))
    • zefirekk Re: Co jecie? 08.07.08, 08:44
      ja jem to na co mam ochotę. Sery pleśniowe też. Kiedyś się wygłupiłam pytaniem o ten ser u lekarza. Pytam go a on na mnie z politowaniem - "jakby pani jadła kilogramami to może by zaszkodziło" smile tak myślałam.
      A wiesz, że konserwanty są praktycznie w każdym produkcie? a w warzywach pestycydy? tongue_out Wyluzuj i jedz to na co masz ochote smile Twój mąż ma rację
    • zielona-zaba Re: Co jecie? 08.07.08, 10:05
      doczytałam się, że sery pleśniowe i inne przetwory mleczne można jeść spokojnie
      i bez obaw jeżeli są wyprodukowane z mleka pasteryzowanego - dla mnie jest to
      wystarczające - dzisiaj właśnie na śniadanie kanapka z serkiem pleśniowym była smile
    • vivianna_82 Re: Co jecie? 08.07.08, 11:11
      Mysle ze Twoj maz ma racje smile))
      moj lekarz na poczatku ciazy powiedzial ze mam jesc wszystko na co
      mam ochote - unikac tylko surowego miesa, mleka, a owoce i warzywa
      myc przed jedzeniem. Jesli chodzi o sery plesniowe, to w POlsce sa
      robione z mleka pasteryzowanego... a pasztety, kostki rosolowe i
      inne takie...no naprawde nie popadajmy w paranoje...
    • dordulka Re: Co jecie? 08.07.08, 12:28
      Pogratuluj sobie meza! Wresczie ktos z odrobina zdrowego rozsadku!
    • alicja0000 Re: Co jecie? 08.07.08, 13:24
      zgadzam się z Twoim mężem... bez przesadyzmu
    • memphis90 Re: Co jecie? 08.07.08, 17:27
      Jem wszystko z umiaremsmile Pomijając rzeczy oczywiste jak surowe mięso i wątróbka
      (jedno i drugie fuuuuuj, nie znoszę). Sery pleśniowe też jem, choć mało, raczej
      jako dodatki do potraw, staram się nie zapominać o myciu owoców (choć kilka razy
      skusiłam się na pyszne, pachnące truskaweczki wprost z kobiałki...). Całą
      wymienioną resztę jem na potęgę, przez cały I trymestr nie mogłam oderwać się od
      gorących kubków o smaku serowym, zupy i sosy robię w zasadzie tylko na kostce
      rosołowej. Nie przesadzajmy z tymi konserwantami, zdrowe na pewno nie są, ale
      też nie szkodzą. Wiele z nich (np. glutaminian) nie przechodzi przez łożysko,
      więc jest zupełnie nieszkodliwa dla płodu, choć już niewskazana w przypadku
      dzieci. Spokojnie, przed Tobą 9 m-cy, nie zamęcz się sama tą ciążąsmile Niech to
      będzie miły czassmile
    • aliska2000 Re: Co jecie? 08.07.08, 18:00
      Co do wątróbki,to moja ginekolog kazała mi jeść,bo mam za mało
      żelaza.
      • agus_ia Re: Co jecie? 08.07.08, 18:17
        ja jem to co dam radę bo wymiotuję codziennie więc cokolwiek uda mi
        sie zjeść i "strawić" to jest super! gotuję sobie zupki różne np.
        botwinka, warzywna, pomidorowa, brokułowa... ale np. miesa nie mogę
        za bardzo jeść odrzuca mnie i tyle, owoce jakie się uda choć nie
        wszsytkie smakują dzidziwink nie lubi borówek i czereśniwink gołąbków
        też dzisiaj sie przekonałam....
        • zielona.11 odp :) 08.07.08, 21:57
          Masz bardzo mądrego męża smile pozdrawiam serdecznie i życzę cudownych
          9 miesięcy !!! Gratulacje
    • artdesign84 ja na szczęście zjadłam zdrowy rozsądek 08.07.08, 23:58
      porozmawiaj z lekarką do której masz zaufanie i tylko jej ufaj
      jedz wędliny, sery, pij mleko
      jedz pizze, pij colę, MC Donalda - naprawdę jeszcze żadne dziecko w
      brzuchu nie umarło bo mama zjadła Chees'a
Inne wątki na temat:
Pełna wersja