matka.kobitka
09.07.08, 00:31
Witam,
jestem w 23 tygodniu. To już moja 3 ciąża, ale w każdej jest inaczej

Tym
razem będzie dziewczynka.
Miałam robione USG w 21 tygodniu w przychodni, do której chodzę. Było to
najgorzej zrobione USG jakie miałam, bo bardzo mnie bolało. No cóż, robiła je
jakaś praktykantka. Lekarz pojawił się na minutę i sprawdził co ona tam
odczytała.
Powiedział, że wszystko jest ok. tylko w serduszku widzi jakąś narośl czy coś
takiego. Ale, że nie ma się czym przejmować.
Jak zapytałam, czy powinnam zrobić echo serca dziecku, to początkowo mówił, że
jak chcę to mogę, ale potem powiedział, żebym sobie na pewno zrobiła.
Nastepnego dnia poszłam do mojego gina, żeby pokazać USG i zapytać o echo. Ale
okazało się, że lekarz nic nie napisał o tej zmianie w sercu w opisie USG,
wiec nie ma podstaw do skierowania mnie na badanie! Mogę je zrobić prywatnie.
Mam pytanie - czy spotkałyście się z czymś takim? Czy to naprawdę jest drobnostka?