ulka.m
26.09.03, 20:53
Nie tak dawno pisałam Wam, ze odczytaliśmy pozytywny wynik testu, potem,ze
mam plamienie, a teraz musze podzielic sie z Wami smutna rzeczywistoscia!
Nic z tego, podobno wcale nie bylam w ciazy! lekarz stwierdził, ze to chyba
zaburzenia hormonalne, zapisal Luteine, i kazal czekac. mialam robione
badanie krwi B HCG i pozim tego hormonu wynosil 116,6, ale moj doktor
powiedzial, ze to za malo! Dlaczego wiec testy wyszly pozytywnie, skoro nie
jestem w ciazy?? czy mogl on sie pomylic? czy mozliwe jest ze rozpozna 4-5
tygoniowa ciaze na USG dopochwowym?? diagnoza jest taka, ze to spozniony
okres, tylko dlaczego trwa dwa tygodnie?? mam takie mieszane uczucia.
odezwijcie sie do mnie!
pozdrawiam serdecznie!