malwes
25.07.08, 17:05
Tak sobie właśnie siedzę i myślę...ech...mieliśmy od stycznia
wykupioną wycieczkę na Kos i chyba nic z tego.
To moja druga ciąża i tak jak w poprzedniej, były komplikacje. Z
tym, że z pierwszym synkiem leżałam całą ciążę bo najpierw odklejał
się trofoblast i plamiłam, potem przodowała kosmówka i krwawiła,
potem się zrobiło łożysko przodujące i podniosło się dopiero w 26
tyg.
Ja mam tez macicę dwurożną i ona teraz trochę podplamiała. Lekarz
powiedział, że drugi róg się oczyszcza i że to dla dziecka nie jest
niebezpieczne. Nawet mi jakoś specjalnie nie kazał leżeć. Spacerować
i dużo odpoczywać. No i L4. Plamienia ustąpiły, choć brzuszek
pobolewa.
No i te wakacje...myślałam, że jestem ubezpieczona od rezygnacji ale
właśnie sprawdziłam, że oczywiście ubezpieczyciel wszystkie ciążowe
komplikacje wyklucza. Do tej pory wpłaciliśmy niedużą zaliczkę więc
do sierpnia możemy jeszcze w miarę bezpoleśnie zrezygnować. Potem
musiałby zamiast mnie lecieć ktoś inny (to tylko 30Eur za zmianę,
nawet w dniu wylotu) - albo trzeba by odsprzedaż wycieczkę komuś
innemu.
No i tu problem bo ja bym wolała, żeby mój mąż i synek lecieli -
czekali na te wakacje i wg mnie niech wezmą kogoś z rodziny albo
lecą sami (bo lecą jeszcze z nami znajomi, więc towarzystwo będzie,
dzieci też) - ja bym pojechała w tym czasie do rodziców. Mąż jednak
nie chce beze mnie lecieć

. Uważa, że należy w takim razie
zrezygnować i trudno.
Z kolei znajomy lekarz twierdzi, że Grecja jest dobrym miejscem na
wyjazd w II trym. We wrześniu nie jest gorąco, UE i opieka medyczna
ok, przelot krótki, od lotniska do hotelu raptem 10km a tem leżeć na
leżaku z soczkiem i odpoczywać. Twierdzi, że jedzenie
śródziemnomorskie jest bardzo zdrowe dla ciężarnych.
W tamtym roku byliśmy na Krecie i faktycznie było super, no ale
teraz przecież wróżką nie jestem i nawet jak komplikacje nie wrócą
to przecież nie wiem czy nie pojawią się inne...a potem już nam
ubezpieczenie niczego nie zwróci i koszt rezygnacji większy. Nie
umiem namówić męża na wylot np. z moją siostrzenicą czy jego
siostrą...
Ech...opowiedzcie o swoich wakacyjnych rozterkach, będzie mi
raźniej