gosiaak85 03.08.08, 21:24 Kiedy lekarz zaklada pacjentce karte przebiegu ciazy?? W ktoryms konkretnym miesiacu?? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
absit Re: karta przebiegu ciąży- kiedy?? 03.08.08, 21:26 gosiaak85 napisała: > Kiedy lekarz zaklada pacjentce karte przebiegu ciazy?? W ktoryms > konkretnym miesiacu?? przy pierwszej wizycie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_inka Re: karta przebiegu ciąży- kiedy?? 03.08.08, 21:36 ja dostałam dopiero w 8 tygodniu,pobiegłam do lekarza jak tylko wyszedł test pozytywny.Lekarka zrobiła USG i powiedziała że niby cos sie tam dzieje ale zeby sie nie nakrecać.Kazała mi przyjśc w 8-10 tygodniu.Na USG było juz moje kochane serduszko i dopiero dostałąm karte ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: karta przebiegu ciąży- kiedy?? 03.08.08, 21:36 Zależy od lekarza. Moja koleżanka miała w 12tc, ja miałam w 11 tc (po zmianie lekarza), niektórzy zakładają od momentu uwidocznienia zarodka na usg... Różnie jest i naprawdę nie ma jednego standardu- niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
uccellino To ja jeszcze zapytam 03.08.08, 21:56 A na jakiej podstawie lekarz wypisuje ciążowe L4 - mam na mysli 100% owe? Konieczna jest właśnie karta ciąży? Pytam, bo śpię na okrągło i jak by mi się tak utrzymało, to nie wyobrażam sobie połączenia mojej 8-9 godzinnej pracy, ponad godzinnych dojazdów (w jedną stronę) do pracy i hodowania Mrówki - być może będę musiała poprosić o kilka dni zwolnienia. Tymczasem jedyny papier, jaki mam to wynik bety, a na pierwsza wizytę ciążową wybierałam się nieprędko... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_inka Re: To ja jeszcze zapytam 03.08.08, 21:59 Myśle że możesz poprosić lekarza rodzinnego o takie zwolnienie.Tylko nie wiem jak z tą 100 % płatnością.Ja byłam na L-4 całą ciąże ale pisała mi zwolnienia ginekolog. Odpowiedz Link Zgłoś
uccellino Re: To ja jeszcze zapytam 03.08.08, 22:05 > Myśle że możesz poprosić lekarza rodzinnego o takie zwolnienie. No właśnie tak myślałam, żeby iść z tym do internisty, tylko nie wiem, czy wypisze 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
absit Re: To ja jeszcze zapytam 03.08.08, 22:17 uccellino napisała: > > Myśle że możesz poprosić lekarza rodzinnego o takie zwolnienie. > > No właśnie tak myślałam, żeby iść z tym do internisty, tylko nie > wiem, czy wypisze 100%. > jesli powiesz ze jestes w ciazy i przedstawisz wyniki badania to wypisze - ja pierwsze zwolnienia mialam wlasnie od internisty Odpowiedz Link Zgłoś
uccellino Re: To ja jeszcze zapytam 03.08.08, 22:20 > jesli powiesz ze jestes w ciazy i przedstawisz wyniki badania Beta wystarczy? To super ) Zobaczę, jak to moje spanie będzie wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: To ja jeszcze zapytam 04.08.08, 15:15 A tak w ogóle- to gratulacje! Nareszcie! Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: To ja jeszcze zapytam 03.08.08, 22:35 mnie wystawił zaświadczenie o ciąży, taki papierek że w ciąży jestem z przewidywanym terminem porodu. Karty ciąży jeszcze wtedy nie miałam. Wysłałam to zaświadczenie do zakładu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
aicrod5 Re: To ja jeszcze zapytam 04.08.08, 09:34 Nic dziwnego że Polska to biedny kraj, kobiety w tym kraju zdążą zajść w ciążę i po pierwszej fali euforii zaczynają kombinować ze zwolnieniami. Senność to nie jest zagrożenie ciąży! i prawie wszystkie przez to przechodzimy, na ogół nie trwa dłużej niż 2-3 tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
uccellino Re: To ja jeszcze zapytam 04.08.08, 10:01 > Nic dziwnego że Polska to biedny kraj, kobiety w tym kraju zdążą zajść w ciążę > i > po pierwszej fali euforii zaczynają kombinować ze zwolnieniami. Senność to nie > jest zagrożenie ciąży! i prawie wszystkie przez to przechodzimy, na ogół nie > trwa dłużej niż 2-3 tygodni. Słuchaj, należę akurat do osób, którym marzy się praca do dnia porodu, pod warunkiem, że będzie OK, więc kombinowanie, to nie moja specjalność. Senność nie jest groźna, ale odmawianie dziecku tego snu, to niewystarczająca o nie dbałość. Gdyby praca zajmowała mi 9 godzin, nie byłoby problemu. Ale daleko dojeżdżam i zajmuje w sumie do 12 godzin. A drugie 12 śpię. Super, nie? Moim zdaniem tak się nie da i już. Poza tym, jak widać w sygnaturce, jestem po niepłodności i Mrówka jest bardzo wyczekanym skarbem. To, że ona chce, żebym ja więcej spała, jest dla mnie ważniejsze od kondycji ekonomicznej Polski (żeby się wszyscy tak przyczynialido wzrostu PKB, jak ja przez ostatnie sześć lat...). Dodam, że, jeśli uznam, że nie dam dalej rady, to pójdę do szefowej, powiem jej, co i jak i, zapytam, czy woli, żebym była na zwolnieniu, czy widzi możliwość dania mi pracy do domu, przynajmniej w niektóre dni. Raczej wybierze to drugie, więc pewnie nieprędko zobaczę lekarza. Howgh. Odpowiedz Link Zgłoś
uccellino Re: To ja jeszcze zapytam 04.08.08, 10:12 Aha, i jeszcze mam wycieńczonego rakiem, niedołężnego Dziadziusia, którym opiekuję się razem z innymi i przy którym czasem pełnię nocne "dyżyry". Prędzej zrezygnuję z pracy niż z opieki nad nim - bo on też jest dla mnie ważniejszy niż polska gospodarka. Tak mi się życie ze śmiercią splotły w jednym momencie... Odpowiedz Link Zgłoś
aicrod5 Re: To ja jeszcze zapytam 04.08.08, 10:33 Nie denerwuj się tak To wspaniale że zaszłaś w upragnioną ciążę tylko tak się składa że na kłopoty rodzinne + ciąża nie ma zwolnienia. Pamiętaj że na tym forum są kobiety (w tym i ja) co starały się o dziecko baaaardzo długo i nie jest to argument za naciąganiem pod L4. Aktualnie mój ojciec leży w szpitalu ciężko chory i co z tego? Ja ciebie nie oceniam, napisałam tylko swoje spostrzeżenia dotyczące zwyczajów kobiet w ciąży w Polsce. Ja np. nie mogę sobie poradzić z płaczliwością, może też powinnam pomyśleć o zwolnieniu. Prawie każda ciężarna kobieta ma jakieś dolegliwości, a to spanie, a to płaczliwość, a to częste sikanie. Uważasz że powinna powstać ustawa o powszechnym prawie do bycia na L4 dla każdej kobiety w ciąży? Pomimo różnego samopoczucia, uważam że praca w ciąży jeśli nie jest zagrożeniem dla dziecka działa pozytywnie. A ty zrobisz jak będziesz uważała, bo to TWOJA ciąża Odpowiedz Link Zgłoś
uccellino Re: To ja jeszcze zapytam 04.08.08, 10:43 Uważam, że każda dolegliwość, która uniemożliwia połączenie pracy z optymalną opieką nad dzieckiem w łonie jest wystarczającym uzasadnieniem L4 (tak zresztą jest w praktyce - jak lekarze odmawiają - rzadko! - to dziewczyny zmieniaja lekarzy i już). Twoja płaczliwość także - jeśli się przeciąga i uważasz, że źle na Was wpływa, a liczysz na to, że odpoczynek ją zniweluje. Jednocześnie, najchętniej pracowałabym przez całą ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
mad-25 L4 jest żeby korzystać... 04.08.08, 10:50 to mnie wkurza jak niektórzy się mądrzą , ja już bym poszła na zwolnienie ale mam pewne zobowiązania w pracy i nie pracuję na pełen etat. I szkoda mi listopadowej nagrody i bonów świątecznych , tak już od samiutkiego początku byłą bym na zwolnieniu, praca fajna więc nie idę. Jak bym harowała po 8-10 godzin juz bym si enie zastanawiała - NAPEWNO To jest to samo jak całe zycie ludzie pracują na emeruturę a większość umiera przed. Do jasnej cholery miejcie trochę wyrozumiałości. Odpowiedz Link Zgłoś
aicrod5 Re: L4 jest żeby korzystać... 04.08.08, 10:57 Twoja retoryka i argumentacja jest porażająca. Odpowiedz Link Zgłoś
mad-25 Re: L4 jest żeby korzystać... 04.08.08, 11:21 ku... nie wiesz o co chodzi to się nie wypowiadaj, nie zajarzyłaś to szkoda. Może wytłumaczę , nie jestem patriotką.... pier.... kraj ta nasza "kochana Polska" wszystko mnie wkurza ale kocham swoje miasto. po to L4 jest żeby skorzystać, nasunęła mi się myśl, moja matka ma 26 lat pracy (20 lat w jednej firmie) w zesżłym roku złamała nieszczęśliwie nogę w 2 miejscach , miała poważne komplikacje- ale nieważne, chodzi mi o to że poszła na zwolnienie i nie pracowała 3 miesiące, pomaga innym pracownikom telefonicznie i jak się firma odwdzięczyła- chciała zwolnić, wygrała sprawę w sądzie pracy...tak samo z emeryturami ludzie harują cąłe życie na tych sku... opłacają składki, płacą podatki a potem nie dozywają emerytury. Jak pomyslę ile lat jescze mnie czeka pracować to załamka. Zmierzam do tego że wszystko jest dla ludzi a jednocześnie wszystko przeciw, to na cholerę się produkować i harować jak wół. Na cholerę te L4 po to by spokojnie bez nerwów urodzić po 9 miesiącach zdrowe dziecko- wiem to na doświadczeniu że praca może nerwy ostro popsuć i można popaść w deprechę. A jak ktoś starał się długo o dziecko to nerwy i stres mogą wszystko zdziałać, wiem bo poroniłam w zesżłym roku. I popieram w 100 % kobiety które szybko idą na zwolnienie. Chodzi mi o to żeby kobitki mogły iść spokojnie na zwolnienie a potem spokojnie wróciły do pracy na swoje stanowisko - choć czasami tak się niedzieje. Ale to temat na inne forum. MÓJ HUBERCIK MOJE ZAŚLUBINY Odpowiedz Link Zgłoś
mad-25 trochę "żalu się wylało" - przepraszam... 04.08.08, 11:30 MÓJ HUBERCIK MOJE ZAŚLUBINY Odpowiedz Link Zgłoś
aicrod5 Re: L4 jest żeby korzystać... 04.08.08, 11:32 Czytasz swoje posty przed wysłaniem? Kończę rozmowę z tobą gdyż nie wchodzę w dyskusje z osobami o prostym języku komunikacji i mało wyszukanej elokwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
mad-25 Re: L4 jest żeby korzystać... 04.08.08, 12:15 chyba po to forum jest żeby rozmawiać więc każdy piszę co myśli, nie mam za złe że wtrącasz się do rozmowy i komuś ubliżasz i wcale nie odpowiadasz na zadane pytanie w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: L4 jest żeby korzystać... 04.08.08, 15:22 To tylko potem nie płacz, że dla Twojego wyczekanego maleństwa nie ma np. respiratora albo trzeba zbierać po ludziach kasę na drogą operację, bo NFZ nie refunduje... Im więcej mamy takich rencistów i L4 "bo się należą, bo się napracowali, bo tyyyle już zapłacili"- tym mniej kasy jest na inne swiadczenia. Logiczne? Logiczne. Składka na l4 to 2.45% Twojego miesięcznego zarobku, na jeden miesiąc pełnopłatnego l4 powinnaś sobie zapracować 40 m-cy. Wątpię jednak, żebyś miała taki staż pracy, a swoje L4 dostajesz dlatego, że JA i 39 innych osób odprowadzamy składkę... I naprawdę nie mam ochoty utrzymywać ciężarnych, którym "się należy" odpoczynek itd. Na odpoczywanie bierze się urlop. Koniec, kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: L4 jest żeby korzystać... 04.08.08, 21:02 nawet jak by nikt na zwolnienia nie chodził i wszyscy składki pięknie odprowadzali to na respiratory i sprzęty medyczne i tak nie bedzie. A wiesz czemu? Bo Polska to najbardziej złodziejski kraj na świecie. Im więcej w niego "pakujesz" tym więcej kradną. Polacy kradną dosłownie wszystko a ci na górze to legalni złodzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
mad-25 W końcu ktoś myśli jak ja-100% racji 04.08.08, 21:20 -- To nie cuda w Irlandii niestety kochane...wyzysk , wyzysk i białe murzyny.... MÓJ HUBERCIK MOJE ZAŚLUBINY Odpowiedz Link Zgłoś
aicrod5 Re: To ja jeszcze zapytam 04.08.08, 10:53 Pozdrawiam cię i życzę spokojnych 9 magicznych miesięcy czy to na L4 czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: To ja jeszcze zapytam 04.08.08, 13:34 do aicrod5: kolejna co jej żal dupę ściska, ze musi pracować kiedy inne cieżarówki wylegują się w domach. Jak Cię to tak boli to też idź na zwolnienie albo nie praw komuś durnych morałów. Odpowiedz Link Zgłoś
aicrod5 Re: To ja jeszcze zapytam 04.08.08, 18:45 I tu się mylisz alicja0000, ja chcę pracować, a nie muszę, i nie tylko dlatego żeby zarabiać, bo mąż wystarczająco dużo zarabia, by utrzymać mnie, dziecko i dom. Zwolnienie na odpoczynek w domu dla leniwej ciężarnej jest niczym więcej jak wyłudzeniem pieniędzy z kasy państwa i na to mojej zgody nie ma. Tak jak ktoś napisał wcześniej, na zmęczenie bierze się parę dni urlopu. Żal mi osób co atakują innych w obronie własnych "durnych" przekonań. I jeszcze jedno - nikogo nie umoralniam, tylko piszę co myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: To ja jeszcze zapytam 04.08.08, 20:56 a co Ty się tak o państwo troszczysz? mało z nas zdzierają, wyzyskują nieroby w sejmie? Mało składek płacisz, z których nic nie masz za wyjątkiem 3 miesiecznych kolejek do specjalistów i 500 zł emerytur?? Przestań, dzieci się nie rodzi co tydzień tylko teraz w większości góra dwa razy w życiu-nie zamierzam mieć wyrzutów sumienia, ze jestem na zwolnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: To ja jeszcze zapytam 04.08.08, 15:13 Nie, do 100% świadczeń upoważnia wpisanie literki B na zwolnieniu, karta ciąży nie jest potrzebna. Nie trzeba też zanosić żadnych zaświadczeń do pracodawcy -"B" załatwia wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
elektra13 Re: To ja jeszcze zapytam 04.08.08, 15:21 W pierwszej ciąży jak przyniosłam zwolnienie ciążowe to pani u mnie w firmie w kadrach mi powiedziała, że wystarczy jak na zwolnieniu będzie zaznaczone, że to ciążowe. A jakbym przyniosła zaswiadczenie od lekarza, że jestem w ciąży to nawet jakby na zwolnieniu zapomniał zaznaczyć, że to ciążowe to i tak by mi uznali bo mieliby to zaświadczenie. Niestety nie zdążyłam sprawdzić tego w praktyce bo straciłam ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja0000 Re: karta przebiegu ciąży- kiedy?? 03.08.08, 22:34 zależy od lekarza. Jedni wystawiają już po stwierdzonym pęcherzyku ciążowym w macicy inni dopiero po stwierdzeniu echa zarodka inni czekają do końca 12 tc. U mnie wystawił w 8 tygodniu . Odpowiedz Link Zgłoś
patysia00 Re: karta przebiegu ciąży- kiedy?? 03.08.08, 23:35 ja zwolnienie dostałam przy pierwszej wizycie po zmianie lekarza, czyli w 5tc, a co do karty to została założona dopiero przy następnej wizycie. Odpowiedz Link Zgłoś
mad-25 Re: karta przebiegu ciąży- kiedy?? 04.08.08, 06:27 Gin zwolnienie chciał mi dać już od razu w 6 t..c jak byłam u niego pierwszy raz , z kolei kartę ciaży dostanę dopiero w 12 t.c Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: karta przebiegu ciąży- kiedy?? 04.08.08, 09:07 karta ciąży nie jest podstawą do wystawiania l-4. Gin wystawia kiedy chce i nie jest mu karta ciąży do tego potrzebna. Ja dostałam kartę w 11 tygodniu a zwolnienie chciał mi dać juz na pierwszej wizycie czyli w 5tc Odpowiedz Link Zgłoś
partycja777 Re: karta przebiegu ciąży- kiedy?? 04.08.08, 14:20 aby twoje zwolnienie lekarskie bylo traktowane jako 100% płatne ze wzgledu na ciąże powinnas wczesniej lub wraz z pierwszym zwolnieniem dostarczyc pracodawcy zaswiadczenie wystawione przez ginekologa ze jestem w danym tygodniu ciązy (nie jest istotne czy to 6 czy 8 czy 11 tydzien, wazne ze lekarz zaswiadcza fakt). po dostarczeniu takiego zaswiadczenia pracodawca musi respektowac wszystkie prawa ciężarnej w pracy, tj. brak delegacji, pracy w nadgodzinach, 100% płatne L4... itp. Odpowiedz Link Zgłoś