Ciążowa schiza

13.08.08, 14:04
Postanowilismy z męzem ze bedziemy sie starac o rodzenstwo dla
naszej corci.Poniewaz piewrsze dzieciątko udalo nam sie od razu i
bez wiekszych wysilkow to dpier teraz zaczelam czytac o dokladnym
badaniu cyklu,o testach owulacyjnych, o bnadaniach bety itp.I im
wiecej czytam tym bardziej sie napedzam,zaczynam myslec o tym
obsesyjnie.
Weszlam dzis na to forum i przyznam ze jestem w szoku-macie straszną
schize.Nie drażni was to?wiadomo ze im bardziej sie chce,tym gorzej
wychodzi.Nie zrozumcie mnie zle,nie krytykuje was,ale czy was samych
to nie denerwuje?piszecie o strasznym rozczarowaniu przy braku
kreski na tescie, o łzach.Czy nie nazbyt mocno sie nakręcacie
wzajemnie?
    • gocha500 Re: Ciążowa schiza 13.08.08, 14:31
      no jak ktos ma problemy z zajsciem w ciaze to w kazdym cyklu z
      porazka dostaje dola i wogole takie tam!!!wiadomo ze jak jest wsjo
      normalnie to i czlowiek ma luz!
      ja dopiero po in vitro zaszlam ale wczesniej to naprawde czlowiek
      schizowal na maxa!!!
      • mama_inka Re: Ciążowa schiza 13.08.08, 14:41
        Tez mysle że jak wyjdzie za pierwszym razem to nie ma problemu.
        Problem zaczyna sie jak testuje sie rok,dwa czy więcej i nic nie
        wychodzi.Jak sie bardzo chce i w kazdym cyklu widzi sie sama siebie
        już w ciąży to potem przykro jak test negatywny.
        Nie ma się co dziwić że mamy schizy.Ja na pierwszą ciąze nie
        musiałam czekać ale mamy znajomych któży staraja sie o dziecko 9 lat
        i uwierz że po takim czasie ma sie już schizy
    • olik1980 Re: Ciążowa schiza 13.08.08, 14:37
      Mi psycholog zabronił zaglądać na fora internetowe, więc zrobiłam sobie długą
      przerwę i wlazłam dopiero jak zaszłam w ciążę.
      • pankracy76 Re: Ciążowa schiza 13.08.08, 14:56
        mi ginekolog tez powiedział ze wchodzenie na fora nie jest
        wskazane wink
        trzymałam się z daleka, zwłaszcza w 1 trymestrze, kiedy sama byłam w
        lekko schizowym nastroju. a jeśli juz wchodziłam to szerokim łukiem
        omijałam histerycznie brzmiące wątki. zresztą do teraz w nie nie
        zagladam.
        • olik1980 Re: Ciążowa schiza 13.08.08, 14:59
          Jak zaszłam w ciażę to poprosiłam koleżankę, która miała problemy z donoszeniem
          o niewchodzenie na temat ciąży.
    • babsee Re: Ciążowa schiza 13.08.08, 14:57
      No wlasnie tez mi sie wydaje ze takie fora tylko nakręcają.Chociaz w
      sumie rozumiem ze chce sie człowiek wygadac, bo ilez mozna mezowi
      truc o tym samym.Babeczki predzej zrozumieją.Tylko mam wrazenie ze
      wlasnie bytnosc w takim gronie doprowadza tez do wzajemnego
      nakręcania sie.
      I zeby nie bylo-absolutnei rozumiem schize starających sie
      dlugo.Latwo mowic zeby sie wyluzowac,nie da sie po prostu.
      • olik1980 Re: Ciążowa schiza 13.08.08, 21:02
        Oczywiście że fora nakręcają. Bo jak się starałam na początku i w ogóle nie
        zaglądałam na fora to jakoś tak na luzie. A potem zaczęłam czytać o niedrożności
        jajników, o PCOS, o kiepskiej spermie i we wszystkich chorobach próbowałam
        odnaleźć siebie. A jak już zaszłam to zaczęło się czytanie o poronieniach,
        ciążach biochemicznych, chorobach genetycznych. Okropność.
    • lilith76 Re: Ciążowa schiza 13.08.08, 15:14
      Też uważam, że fora internetowe doprowadzają do wzajemnego nakręcania się, które niektóre blokuje i trzeba mieć do tego ogromny dystans.
      Z drugiej strony - pogadamy za cztery miesiące jak czwarty negatywny test wywalisz do kosza wink Ktoś komu wyszło za pierwszym podejściem, nie ogarnie odczuć kogoś kto próbuje już jakiś czas. Miałam tak samo, zaczynając starania wiedziała, że zejdzie się kilka miesięcy, a i tak po 3-4 cyklach smędziłam.
      • pankracy76 Re: Ciążowa schiza 13.08.08, 15:44
        lilith76 napisała:
        Z drugiej strony - pogadamy za cztery miesiące jak czwarty negatywny
        test wywal
        > isz do kosza wink Ktoś komu wyszło za pierwszym podejściem, nie
        ogarnie odczuć ko
        > goś kto próbuje już jakiś czas.

        to nie tak. fora ciążowe odzukałam dopiero kiedy byłam już w ciąży
        (5 lub 6 tc). pomimo przyjemnego przebiegu ciąży na początku miałam
        problemy - wątpliwości nie wyjaśniałam na forum a u lekarza, nie
        żaliłam się ze swoim problemów (medycznych) na forum i nie
        wchodziłam w wątki na ten temat - szukałam bardziej fachowych źródeł.
        gdybym miała prblemy z zajściem w ciążę lub jej utrzymaniem to
        poszukałabym forum dla dziewczyn z podobnymi problemami.
        po prostu - forum traktuję jako miejsce gdzie mogę znaleźć porady od
        bardziej doświadczonych dziewczyn, gdzie mogę pogadać o sprawach
        aktualnych związanych z ciążą. natomiast rozwiązania poważnych
        problemów, wsparcia lub informacji specjalistycznych (medycznych)
        szukam gdzie indziej.
        • pankracy76 Re: Ciążowa schiza 13.08.08, 15:52
          i żeby uprzedzić ewentualne ataki - nikogo nie potępiam - po prostu
          wyjaśniłam w jaki sposób forum służy mnie.
    • tiuia Re: Ciążowa schiza 13.08.08, 15:40
      Ja też bardzo szybko zaszłam w dwie kolejne ciąże.
      I uważam, że dlatego ani ja, ani Ty, nie mamy prawa ganić tych dziewczyn, które próbują od bardzo długiego czasu i im nie wychodzi.

      Skąd wiesz, jak byś się czuła, jakby wam z mężem nie wychodziło przez parę lat? Możliwe, że też byś schizowała i co miesiąc płakała przy nieudanym teście.

      Łatwo jest tak cwaniakować, jak się nie ma problemu z zajściem w ciążę. Ale podejrzewam, że jak się ma problemy, to już nie zgrywa się luzary.
      • zabcia35 pożyjemy zobaczymy 13.08.08, 18:32
        Witaj na naszym schizofrenicznym forum. Życzę Ci żebyś szczęśliwie
        jak za pierwszym razem zaszła w ciążę od reki. Jeśli jednak Twoje
        oczekiwanie wydłuży się o rok z hakiem z dużym prawdopodobieństwem
        dołączysz do klubu schizofreniczek takich jak ja. Szczególnie ostra
        postać grozi własnie takim kobietom, które zaszły kiedyś na życzenie
        ale potem przestało być tak łatwo...Obyś nie musiała się nakręcać,
        obyś nie musiała tracic nadziei że w ogóle kiedyś się uda.
        Pozdrawiam
        • tiuia Re: pożyjemy zobaczymy 10.09.08, 15:39
          Chyba Ci się cos pomyliło... To nie ja uważam to forum za schizofreniczne.
    • babsee Re: Jad z was kapie... 13.08.08, 20:23
      "Z drugiej strony - pogadamy za cztery miesiące jak czwarty
      negatywny test wywalisz do kosza wink "
      "Łatwo jest tak cwaniakować, jak się nie ma problemu z zajściem w
      ciążę. Ale podejrzewam, że jak się ma problemy, to już nie
      zgrywa się luzary. "
      "Szczególnie ostra
      postać grozi własnie takim kobietom, które zaszły kiedyś na życzenie
      ale potem przestało być tak łatwo..."

      Wiecie co?wstyd mi czasem ze jestem kobietą jak czytam takie teksty.
      Jad z was kapie drogie panie.Dziekuje serdecznie za
      zyczenia,szczegolnie Tiui, slodka jestes,nie ma co.
      Az sie chce teraz wam dowalic za takie"zyczenia"ale sobie
      odpuszcze,.Bo cieszy mnie jednak,ze sa takie dziewczyny ktore
      zrozumialy moje intencje.
      napisalam ze was rozumiem,napisalam wyraznie za latwo mowic wyluzuj
      a pewnie trudniej to zrobic.
      Czytacie i widzicie co chcecie.Przejawilyscie agresje ktorej nie
      pojmuje.
      Jedynym moim pytaniem bylo,czy forum was za bardzo nie schizuje.nie
      nakręca.jedne potrafily odpowiedziec sensownie,mowic ze nawet lekarz
      mowil ze lpeiej nie czytac.Reszta naskoczyla.
      ps.Jestem na forum gazetowym od 4 lat i wciaz mnie niektore fora
      tematyczne zaskakują.Myslalam ze pobęde tu z wami bo tez bede sie
      starac ale w takiej atmosferze az strach.
      • zabcia35 Re: Jad z was kapie... 13.08.08, 21:28
        No widzisz babsee Ty również źle zinterpretowałaś to co ja
        napisałam. Pisząc o osterj postaci u kobiet którym udało sie od ręki
        mam na myśli miedzy innymi siebie, bo ja należę do tych nielicznych
        którym udawało się za pierwszym razem.Stale pisze o sobie i o
        własnych schizach. Jeśli jescze raz przeczytasz mój post może
        zauważysz że moja własna historia jest dla mnie punktem odniesienia.
        Gdy pojawiłam się tu rok temu pomyslałam, ale dziewczyny sie
        nakręcają, i jak to możliwe tak długo sie starać i żeby nic nie
        wyszło, jak to możliwe , ze one nie tracą nadziei. TERAZ znam
        odpowiedź na te pytania z autopsji i jestem jedną z najbardziej
        nakręconych i zeschizowanych właśnie dlatego, że kiedyś było to
        takie oczywiste i na zawołanie.
        Życzę byś nigdy tego nie doświadczyła. Czasem emocje graniczą z
        obłędem.
      • lilith76 Re: Jad z was kapie... 14.08.08, 09:07
        babsee, radziłabym zwrócić uwagę na emoticon w mojej wypowiedzi.
        Odrobina poczucia humoru jeszcze nikogo nie zabiła...
        • babsee Re: Jad z was kapie... 14.08.08, 10:22
          No to sie wzajemnie nie zrozumialysmy.
          Ja naprawde nie mam zlych intencji.Tyle ze jakis czas temu,malzenstwo mojej
          kolezanki rozpadlo sie bo ona dostala takiej schizy na dziecko ze szok.Starali
          sie ponad rok,wreszcie doszli do etapu badan-wszystkich mozliwych.kolezanka
          popadla w jakis obled,latała do gina na usg sprawdzając kiedy jajeczko dojrzewa,
          dzownila do meza do pracy zeby przyjechal kiedy byla pora a kiedy znowu
          pojawiala sie @ wpadala w depresje-lzy,pretensje,zlosc.Coraz czesciej
          nieporozumienia z mezem,ktry zaczał miec dosc ciągle prsji i rozmow tylko o
          dziecku, o testach, o porze lutelalnej itp.
          Rozstali sie.
          Zastanawialam sie caly ten czas jak mozna tak sie "wciągnąc" w ten temat ze
          przeslania swiat-i weszlam tu.Sporo jest takich kobiet.I dlatego mowie,wiem ze
          nie ma opcji wyluzowania,jak sie zaczyna juz myslec o dziecku to latwo popasc w
          stan schizy.Ale z drugiej strony wciaz mysle o tym znajomym malzenstwie.
          • lilith76 Re: Jad z was kapie... 14.08.08, 13:53
            I zgadzam się z tobą.
            Ja fora dla starającyh się traktuję z przymróżeniem oka. Przeszłam swoją fazę smutków na widok okresu. Krótką ciążę, poronienie. Zadziwiające, ale do kolejnych starań podchodzę już bardziej spokojnie, na razie, choć już wiem że będą problemy. Może dlatego, że te dwie kreski to dopiero początek ciężkiej drogi, a nie ostateczny cel.
      • tiuia Re: Jad z was kapie... 16.08.08, 23:02
        Aż tak Cię ubodły moje słowa?wink Nie miałam takiej intencji. Ale chciałam żebyś postawiła się w takiej sytuacji i poczuła trochę empatii dla kobiet, które mają problem z zajściem w ciążę. Bo coś mało jej w Twym poście wyczuwałam.

        Absolutnie nie życzę ani Tobie, ani nikomu w ogóle żeby miał jakieś problemy zdrowotne.
    • variuss Re: Ciążowa schiza 14.08.08, 13:00
      Lepiej sobie "poschizować" na forum, wyżalić sie obcym osobom niż
      zatruwać bliskim życie w realu - forum to dobry "wentyl
      bezpieczeństwa". Czasmi też bliscy czy znajomi nie wiedzą nic o
      staraniach, problemach, leczeniu- itp, wiec zostaje tylko forum.

      Ja np nie uważam, ze to to forum to jedna wielka schiza, jest tu
      (wbrew pozorom) wiele życzliwościi, wzajemnego wspierania się i
      trzymania za siebie kcików itp.

      To pisała szcześliwie zaciążona w 4 cyklu strań, jako jedna z
      nielicznych wśród "realnych" znajomych. Wiem, że jakby nie "schizy"
      moich koleżanek na punkcie badań, lekarzy, leżenia plackiem,
      zastrzyków wspomagających, a nawet in vito, to do tej pory nie
      miałyby dzieci.
      • zabcia35 Re: Ciążowa schiza 14.08.08, 14:23
        Alez oczywiste jest że małżeństwo poddawane takiej presji staje się
        trudne do udźwignięcia. Po to własnie jest to forum.Ono jest swoistą
        psychoterapią, która daje nam szanse nie zwariować i nie doprowadzić
        małżeństwa do ruiny emocjonalnej.
        Ja staram się chronić mojego męża przed moimi emocjami, za to
        doskonale znaja je dziewczyny z forum. mój mąż wie, ze spotykam sie
        na forum w oczekiwaniu ale nie ma pojęcia jakie przezywam schizy.
        Jestem już kobieta w dość poważnym wieku i mam za sobą spore
        doswiadczenie życiowe zarówno jako żona jak i matka i wiem, że nie
        można zwiazku kobiety i mężczyzny zamieniać w taśmę produkcyjną.
        Dlatego dziekuję Bogu że mam na forum tyle bratnich dusz, które
        czują to co ja, które ryczą na widok 1 kreski na teście, które pisza
        jak to dla nich trudne. jestem pewna , ze dzieki temu w naszych
        małżeństwach jest dobrze, bo wylewamy całe żale tutaj własnie.
        Korzyść z tego podwójna czujemy wzajemne wsparcie i zrozumienie i
        nie zatruwamy naszych mężów tym jadem wink
    • malgra Re: Ciążowa schiza 14.08.08, 23:15
      schiza to za dużo powiedziane ale przyznam,że gdybym znała to forum kilka lat
      wcześniej czyli w okresie kiedy starałam się przez półtora roku o dziecko to
      faktycznie mogłabym zwariować i zubożeć o ,,kilka'' zł na te wszystkie testy i
      badania.
      Z drugiej strony to całkiem przyjazne forum. Dziewczyny się wzajemnie wspierają
      i doradzają sobie i często jest tak,że właśnie to zrozumienie,które jest im
      potrzebne znajdują jedynie tutaj.
Pełna wersja