rozterki przyszłych mam, zwłaszcza po poronieniu

20.08.08, 17:03
Witam wszystkie przyszle mamy,
Mam pare dreczących mnie pytan i nikogo kto by mi pomogl na nie
odpowiedziec - postanowilismy nie mowic nikomu o ciazy do 14 tc.
(poprzednia ciaza obumarla w 9 tc i cala rodzina bardzo to
przezywala)
15.08 zrobilam test i okazalo sie, ze sa upragnione dwie kreski.
Wizyte u lekarza mam dopiero 25.08. Martwi mnie to, ze prawie nie
mam objawow, oprocz nieco powiekszonych piersi i wrazliwych
brodawek. Przeczytalam juz na forum, ze mozna nie miec objawow i, ze
to nic zlego nie oznacza...To co mnie bardziej martwi to fakt, ze
caly czas pobolewa mnie glowa - normalnie nigdy mnie nie boli. Czuje
sie tez jakas ciezka, szczegolnie nogi mam jak z olowiu. Wczoraj z
lewej strony bolal mnie brzuch, bylo lepiej tylko jak lezalam. No i
nie moge spac. Rzucam sie w nocy, caly czas mi goraca, budze sie co
chwile. Z obliczen wychodzi mi ze to 6 tc, ale dowiem sie dopiero z
badan krwi. Najgorsze jest to, ze musialam zajsc w ciaze przed
urlopem, czyli juz w ciazy lecialam 4 razy smolotem, spalam pod
namiotem w temp +5C i chodziłam po gorach. Niefart...to byl nasz 4
cykl staran i nie wierzylam ze sie uda, a teraz sie martwie, ze cos
znowu moze byc nie tak. Napiszcie prosze czy te bole glowy i klopoty
ze snem to normalne.
Dziekuje i pozdrawiam.
    • marrea11 Re: rozterki przyszłych mam, zwłaszcza po poronie 20.08.08, 17:15
      spokojnie, skoro lecialas samolote, spalas w spartanskich warunkach
      i robilas kupe innych normalnych rzeczy, a do tej pory nie masz
      krwawien i nic zlego sie nie dzieje, to mozna byc tylko dobrej
      mysli, jesli jedna coaza obumarla, to nie znaczy ze druga rowniez,
      to nawet nie ma prawa sie stac i juz. Nie masz osobiscie teraz
      wplywu na to co sie bedzie dzialo z twoja ciaza, jesli jest silna,
      bedzie sie pieknie rozwijac, ja obecnie jestem w 9 tygodni, dwie
      poprzednie poronilam w 6tym, objawy poza bolem sutkow i piersi do 8
      tygodnia nie mialam, troche mdlosci, bole brzucha, a zapyzaj mame
      jakie ona miala w ciazy dolegliwosci, jakos sensownie czasem to sie
      powtarza, ja liczylam w ciazy na wymioty i stany, w ktorym bede
      czujla na 100 % ciazesmile a nie bylo nic, a moja mam przeszla ciaze ze
      mna identycznie, wiec brakiem objawow sie nie martw, a mdlosci moga
      jeszcze nadejsc i to wystraczy, aby byc spokojna, mnie dopadly
      dopiero w 7 tygodniu i w 9tym ustapily, przyznam, ze bezpieczebniej
      sie czuje, jak mam co 2 tygodnie usg i widze bijace serce, teraz od
      tygodnia nie mam wizyty i czekam na nastepna nastepne 2, i tez
      strach jakis sie rodzi, ale to normalne, jest on cieniem radosci,
      nie mysl o tym, druga ciaza bedzie silna i piekna.
      • kzj31 Re: rozterki przyszłych mam, zwłaszcza po poronie 20.08.08, 22:20
        Strasznie Wam dziękuję za Wasze odpowiedzi. Cały czas sobie mówię,że
        muszę pozytywnie myśleć ale to trudne... Z tym pomysłem żeby nikmu
        nic nie mówić to głównie dlatego że moi rodzice bardzo czekają na
        pierwszego wnuka/wnuczkę i zaczynają sie niebedpiecznie nakręcać.
        Ciągle mnie pytają czy jestem już w ciąży! Nie chce też żeby się
        przywiązywali, no wiecie... Oni bardzo przeżyli moje poronienie...
        Poza tym chyba zaczęliśmy z mężem wierzyć, że jak się nie wygadamy
        to nic złego się nie staniewink Wiem, że to bardzo głupie, ale co
        zrobić... Najgorsze jest to, ze ja jestem gaduła i cięzko mi będzie
        kręcić i kłamać. Dobrze, że chociaż na forum mogę Wam powiedzieć że
        JESTEM W CIĄŻY!!! Dzieki.
    • alicja0000 Re: rozterki przyszłych mam, zwłaszcza po poronie 20.08.08, 19:35
      Mnie też strasznie bolała głowa gdzieś tak do trzeciego miesiąca. Ból brzucha
      również jest normalny we wczesnej ciąży. Jeśli chodzi o samoloty, góry i namioty
      nie masz się czym martwić-to nie ma znaczenia dla tak wczesnej ciąży. A propos
      poinformowania rodziny i znajomych o ciąży w 14 tygodniu-nie wiem czy to Ci się
      uda. Bardzo kusi opowiedzenie o tym fakcie całemu światu. Poza tym ciężko jest
      utrzymać to w tajemnicy z kilku powodów, o których nie będę się rozpisywać. Ja
      też miałam w planie nie mówić nikomu oprócz męża do 13 tygodnia (dwa poronienia)
      ale nie udało się. Wszyscy bardzo szybko się kapli m.in. dlatego, ze przestałam
      pracować. Lekarz skierował mnie od razu na zwolnienie i ciągle musiałam kłamać i
      coś wymyślać wszystkim dookoła dlaczego to dzisiaj nie jestem w
      pracy-szczególnie teściowej , która bywa u mnie kilka razy w tygodniu. W końcu
      tak mnie umęczyło to kłamanie, ze powiedziałam wszystkim chyba w 9 czy 10
      tygodniu. Poza tym nie ma żadnej pewności, że nic się z ciąża po 14 tygodniu nie
      stanie. Jest mniejsze ryzyko-owszem ale kobiety traciły swoje dzieci i w
      późniejszych tygodniach-nie ma reguły. Życzę wszystkiego dobrego i szczęśliwie
      donoszonej, książkowej ciąży smile
      • joanna.bj Re: rozterki przyszłych mam, zwłaszcza po poronie 28.08.08, 13:19
        Ja poroniłam w 10 tyg. i z kolejną ciążą czekałam na idealny moment -
        przeziębienie, infekcja czy nadmierny stres w pracy i już odkładałam decyzję o
        poczęciu o kolejny miesiąc. I tak pewnie by to sie przeciągało, gdyby nie
        wakacje - jeden styczniowy tydzień w Egipcie - i przyspieszenie się
        jajeczkowania (pewnie wskutek tak drastycznej zmiany klimatu). Oczywiście
        niczego nie podejrzewając wróciłam w ciąży! I chora - więc mąż dostał celibat,
        bo to sam środek cyklu miał być! Pewna, że nic nie mogło się wydarzyć 10 dni
        jadłam antybiotyk, zaliczyłam 2 szalone karnawałowe imprezy - i nie dostałam
        miesiączki! Teraz kończy nam się 35 tydz. - córuni spodziewamy się na przełomie
        września/października! Najważniejsze to się nie nakręcać i myśleć pozytywnie!
        Powiedzieliśmy rodzince od razu - po co to ukrywać, kłamać, kombinować - jeżeli
        miałoby się coś złego wydarzyć (tfu - odpukać) to i tak się dowiedzą! A ich
        radość i troska, gdy usłyszą dobrą nowinę wprawi Cię w dobry humor i Twoja
        psychika na tym zyska! Uważam na siebie, dbam o naszą dwójkę, jestem na
        chorobowym - ale nie ma co zadręczać się złymi myślami i wyszukiwać sobie problemy!
        Ciesz się!
Pełna wersja