późne tacierzyństwo\macierzyństwo

23.08.08, 22:36
Witam,
Staramy się z mężem o dziecko a właściwie dojrzewamy do tego po
poronieniu sad z przed roku. Poza lękiem że znów się coś stanie,
zaczęłam też myśleć czy wiek mojego męża(ma 45lat jest ode mnie
starszy o kilkanaście lat) ma znaczenie dla naszej ciąży? Może ktoś
z Was też myśli o dziecku lub jest dojrzałą mamą lub tatą?
Chciałabym coś mądrego lub chociaż pocieszającego (życiowego)
przeczytać smile
    • arabeska5 Re: późne tacierzyństwo\macierzyństwo 23.08.08, 22:52
      Witaj,

      Jedyne co mogę Ci napisać to tyle, że jestem w podobnej sytuacji do Twojej. Ja
      mam 31l, a mój mąż 42l. Dopiero w tym roku dojrzeliśmy do posiadania dziecka. Do
      tej pory najważniejsza była dla nas możliwość korzystania z życia, podróżowanie,
      robienie tego na co w danej chwili mamy ochotę.
      Dosyć niedawno nasz sposób myślenia uległ zmianie - staramy się 8 miesięcy, na
      razie bezskutecznie.

      Odnośnie wieku mężczyzny, to zadałam takie pytanie lekarzowi w klinice i trochę
      się zdziwiłam gdy powiedział mi, że to MÓJ wiek może być problemem, a nie męża,
      bo facet długo zachowuje płodność.
      Także nie ma potrzeby panikować z tego powodu.

      Na pewno niedługo doczekacie się zdrowego dziecka, czego Wam życzę.


      • marrea11 twoj wiek problemem? 24.08.08, 09:34
        dziwny lekarz, 31 lat to super wiek na dziecko, az mnie zatkalo jak
        czytalam, kurcze ja to jestem starzec ze swoim 38 i pierwsza ciaza,
        zupelnie nie na temat, ale chyba nie przejmujesz sie tym, ze lekarz
        tak powiedzial, mysle, ze w waszym wypadku w ogole nie o wiek
        chodzi, ani twoj ani meza, ale o nastawienie, ze teraz chcemy miec
        dziecko i stad te 8 m-cy, ale zboczylam z tematu, tak jakos mnie
        tchnelo, ze 31 to fajny wiek wlasnie na bobasa.
    • ewa_as79 Re: późne tacierzyństwo\macierzyństwo 23.08.08, 22:56
      Mój mąż też jest starszy ode mnie o parę lat, on ma 39 a ja 29 lat. Mamy już córeczkę, która nie domaga się rodzeństwa, ale ja nie chciałabym żeby była jedynaczką. W zeszłym roku w 1cs udało mi się zajść w ciążę, ale cieszyłam się tym faktem przez 6-7 tygodni. Teraz dopiero po takim długim czasie staramy się ponownie, teraz jest to nasz 2cs. Nigdy nie zastanawiałam się nad wiekiem męża i ewentualnymi problemami z zajściem w ciążę, zawsze pisało się o tym, że to kobieta powinna nim skończy 30 lat urodzić dziecko, ale szczerze mówiąc zastanawia mnie czy fakt, że mój mąż ma już prawie 40 lat ma jakieś znaczenie przy ciąży.
      Sama znam taką parę, gdzie rodzice mają po 50 lat i 2 letnie dziecko i maluszek ma się całkiem dobrze jest zdrowy, a rodzice bardzo szczęśliwi. Mam nadzieję, że u Ciebie podobnie jak i u mnie wiek naszych mężczyzn nie będzie przeszkodą w zajściu w ciąże i w jej donoszeniu. Pozdrawiam i oby nam się udało, żebyśmy nie musiały ponownie przeżywać stresu związanego z poronieniem.
      • michal_powolny12 Re: późne tacierzyństwo\macierzyństwo 24.08.08, 01:57
        Może. Oto ostatni przykład. Dorota Wysocka-Schempf-rocznik 1970. Mąż-
        Ryszard Schempf-rocznik 1951 i za parę miesięcy będą rodzicami.
        • absit Re: późne tacierzyństwo\macierzyństwo 24.08.08, 06:59
          inny przykład - ja rocznik 1969, tatuś rocznik 1955 - w grudniu trzecia pociecha.
          • mutemuja Re: późne tacierzyństwo\macierzyństwo 24.08.08, 10:56
            Spokojnie, jeśli chodzi o wiek mężczyzny, to nie jest to czynnik decydujący w
            płodności. Jeśli nie juz teraz, to ustalcie jeszcze jakiś okres czasu dla
            starań. Jeśli sie nie powiodą, to zróbcie podstawowe badania: mąż - nasienie, Ty
            hormony w 3dc -LH, FSH i E2.
            U nas ja 38, mąż 41; aktualnie w pierwszej ciąży smile

    • gruszka72 Re: późne tacierzyństwo\macierzyństwo 24.08.08, 10:57
      Mój mąż jest starszy o 17 lat, ja mam teraz 35, mąż 52 - teraz lada dzień
      spodziewamy się czwartego dziecka, pierwsze urodziło się 7 lat temu. Uważam, że
      jest świetnym ojcem. Ma doświadczenie życiowe, potrafi refleksyjnie podejść do
      ojcostwa; zastanawia się nad swoją relacją z dziećmi. Jest typem raczej
      aktywnego, dynamicznego człowieka i twierdzi, że musiał długo dojrzewać do
      ojcostwa - wcześniej zawsze było dla niego coś ciekawszego i ważniejszego niż
      dzieci. Ma syna, który jest już dorosły i mój mąż ma sporo pretensji do siebie,
      za to, że nie potrafił wtedy być właściwym ojcem dla niego. Jeśli idzie o
      zdrowie naszych dzieci - przynajmniej dotychczasowa trójka jest w pełni sił i
      zdrowia... Bez obaw... właśnie czytałam, że w Chinach jakiś 103 latek począł
      kolejnego, chyba "nastego" potomka... wink
      pozdrawiam ciepło, Aga
    • pinkdot Re: późne tacierzyństwo\macierzyństwo 24.08.08, 11:55
      partnerstwo.onet.pl/1497357,4628,,zegar_biologiczny_tyka_takze_dla_mezczyzn,artykul.html
      Wahałam się wklejając tę linkę, bo prosiłaś o pocieszające wiadomości, ale
      uważam, że jednak niesprawiedliwością jest obarczanie tylko kobiety tą klątwą
      cykającego "zegara biologicznego". Ostatnie badania wskazują, że jakość nasienia
      mężczyzny obniża się wraz z wiekiem. Co nie oznacza oczywiście tego, iż nie są w
      stanie spłodzić zdrowych dzieci po 40, bo znamy oczywiście wiele przypadków
      rodziców, którzy mają dzieci w średnim wieku. Życzę krótkiego oczekiwania na
      fasolkę i bezproblemowej ciążysmile
      • nokiana Re: późne tacierzyństwo\macierzyństwo 24.08.08, 20:09
        Dziękuję Wam bardzo. Trochę szukałam w internecie informacji o
        późnym macierzyństwie i to właśnie artykuły o statystykach (nt
        problemów zdrowotnych u dzieci poczętych przez rodziców po 40
        iwłaśnie poronień) mnie przeraziły i chciałam zapytać o to kogoś kto
        może właśnie też ma takie problemy albo wręcz przeciwnie inne
        spojrzenie które go nie wpędza w może niepotrzebne stresy smile. Bardzo
        chcemy nie martwić się tym wszystkim i poprostu czekać na Fasoleczkę
        ale same pewnie wiecie że czasem ciężko się wyłączyć.
        życzę Wam wszystkim wszystkiego najlepszego w drodze do starań o
        dzieciątko a tym oczekującym radości z rosnącego brzuszka i zdrowego
        maleństwa. Jeszcze raz dzięki wielkie bardzo mi/nam było to
        potrzebne, że jest nas więcej smile
    • arabeska5 Re: Nokiana 24.08.08, 16:32
      Nokian, cieszę się, że założyłaś ten wątek. Doświadczenia innych osób bardzo
      podtrzymują na duchu. Nie obawiam się tu płodności mojej czy męża, ale faktu, że
      w tak późnym wieku będziemy dla naszego dziecka bardziej dziadkami niż rodzicami
      i to najbardziej mnie martwi.

      Czy Wy miałyście podobne przemyślenia ?
      • nokiana Re: Nokiana 24.08.08, 20:35
        Mój mąż ma takie przemyślenia, boi się czasem o przyszłość ale to
        myśle obawy każdego rodzica w każdym wieku. Martwi go też że dzieci
        np w przedszkolu będą go brały za dziadka bo ma sporo siwych włosów
        ale to takie małe "zmartwienia".
        Patrząc na mojego męża to chociaż jego wiek byłby już prawdopodobnym
        dla bycia dziadkiem to wiem ze energii życiowej i ciekawości świata
        ma na tyle że tatą będzie wspaniałym i to chyba o to chodzi żeby w
        sobie nosić młodość i radość smile
      • zofija.ma Re: Nokiana 24.08.08, 23:55
        Ja mam 41 lat. Mąż 43. W kwietniu spodziewamy się naszego 3 dziecka. Może za
        wcześnie sie cieszę, bo to dopiero 4 tyg. ale tak bardzo chcieliśmy dziecka że
        zdecydowaliśmy się mimo całej wiedzy o zagrożeniach. Udało się za pierwszym
        razem. Myślę że to dobrze wróży. Zapraszam na forum "we dwoje" Jeżeli chcesz
        dokładniej poznać moją motywację. /Li-li/
        • marrea11 Re: Nokiana 25.08.08, 09:05
          podziwiam odwage i gratuluje podejscia, takie posty sa mi potrzebne,
          bo jestem zdjeta strachem majac 38 lat, na pewno nie jest to idealny
          wiek na dziecko, ale czasem tak bywa, oslabiaja mnie tylko posty w
          stylu jestem juz stara, mam ju 30 lat i nie wiem czy nie za pozno na
          dziecko.. po prostu wowczas strach moj polaczony z ocena swojej
          glupoty osiaga apogeumsmile zycze powodzenia i zdrowego pieknego
          dzieciatka!
    • lilith76 Re: późne tacierzyństwo\macierzyństwo 25.08.08, 10:06
      Anthony Quinn został ostatni raz ojcem mając 80 lat...
      Gustaw Holoubek też był już po pięćdziesiątce.
      Mój Niemąż jest dzieckiem dwojga wtedy 45 latków.
      Wyliczać by można smile
    • alicja0000 Re: późne tacierzyństwo\macierzyństwo 25.08.08, 11:51
      z badań wynika,że dzieci ojców po 35 roku życia są zdecydowanie
      inteligentniejsze i lepiej sobie radzą w życiu. Jeśli chodzi o jakość spermy w
      dużej mierze zależy od tego, jaki przyszły tata prowadzi tryb życia (jedzenie,
      nałogi,sport)
      • tamcia35 Re: późne tacierzyństwo\macierzyństwo 25.08.08, 18:32
        Witam serdecznie!Mam 35 lat,mój mąż 41 w listopadzie ma przyjść na świat nasza
        czwarta kruszynka,córeczka Zuzia.Do tej pory mamy trzech synów w wieku 9,12 i 15
        lat.Porozmawiaj z lekarzem,nawet z kilkoma,porównaj ich opinie a poza
        tym,zaufajcie sobie....Ja przed zajściem w ciążę zrobiłam podstawowe
        badania,skonsultowałam się z dobrym ginekologiem i wobec braku
        przeciwskazań,zabraliśmy się do dzieła i mamy nasz cud...znam wiele par w
        podobnym wieku mających dzieci,zdrowe dzieci.Zyczę powodzenia!
        • glorcia Re: późne tacierzyństwo\macierzyństwo 26.08.08, 12:53
          ja 33l, maz 44. w zeszlym roku ciaza za pierwszym podejsciem,
          niestety zakonczyla sie nieszczesliwie w 15tc. Genetycznie nasz
          synek byl ok, natura nie wytworzyla ujscia z pecherza i taka banalna
          wada spowodowala uszkodzenie nerek, pluc i serca... Zdarza sie raz
          na kilka tysiecy ciaz, wiek rodzicow nie ma znaczenia.
          Obecnie w 29tc, jak dotad bez zadnych problemow smile Tym razem zaszlam
          po kilku probach.
          • nokiana Re: późne tacierzyństwo\macierzyństwo 26.08.08, 18:12
            Tak jak Wy lekarz też przekonuje nas że nie ma jakiegoś specjalnego
            ryzyka badania(podstawowe)mamy ok więc tylko pozytywne myślenie i
            odstresowanie mamy przepisane smile.
            To będzie początek starań(chociaż jeszcze nie jestem taka spokojna
            jak bym chciała)
            Trzymam kciuki za Was i za siebie smile)
Pełna wersja