Jakie trudności czychają na przyszłe mamy?

03.09.08, 14:05
Witajcie!

Codziennie korzystam z komunikacji miejskiej (Warszawa) i
zaobserwowałam, że widok stojącej kobiety w zaawansowanej ciąży nie
robi wrażenia na osobach zajmujących miejsca siedzące. Ciekawa
jestem czy macie podobne obserwacje? Zastanawiam się jakie inne
trudności w naszym życiu społecznym czyhają na kobiety w ciąży?

    • animka4 Re: Jakie trudności czyhają na przyszłe mamy? 03.09.08, 14:08
      Oczywiście tytuł miał brzmieć "Jakie trudności CZYHAJA na przyszłe
      mamy" Przepraszam za pomyłkę smile

      • uccellino Re: Jakie trudności czyhają na przyszłe mamy? 03.09.08, 14:33
        Mam dokładnie odwrotne obserwacje (też Wawa), a w razie złego
        samopoczucia w ciąży lub bez ciąży proszę o ustąpienie miejsca.
        • myszamisiowa Re: Jakie trudności czyhają na przyszłe mamy? 03.09.08, 15:03
          z komunikacji miejskiej nie korzystam- wiec nie wiem; ale niestety
          podczas calej ciazy nie zdazylo mi sie zeby ktos przepuscil mnie w
          kolejce (koncze 38 tc) a wczoraj mila Pani na poczcie kiedy
          podeszlam bez kolejki zagrodzila mi dostep do okienka swym cialem i
          wysyczala, ze poczta to nie jest artykul pierwszej potrzeby jak np.
          chleb i wcale nie musze tam stac...no coz pozostalo mi do Pani sie
          usmiechnac smile tak wogole to np. tylko w Tesco i Ikei spotkalam sie z
          kasa, ktora obsluguje w pierwszej kolejnosci ciezarne; to co mnie
          naprawde denerwuje to "fikcyjne" drzwi dla "dzieci zdrowych" w
          przychodni, dlaczego fikcyjne? a bo nigdy nie udalo mi sie przez nie
          wejsc- zawsze zamkniete, kilkla razy w ostatnim czasie musialam
          nawiedzic przybytki pod szyldem NFZ (a to odebrac karte szczepien
          syna, a to podbic karte zdrowia do szkoly...)i za kazdym razem w
          kazdej placowce drzwi dla dzieci zdrowych zastawalam zamkniete wiec
          nie pozostawalo mi nic innego jak przebiegac niczym agent 007 przez
          czesc dla dzieci chorych opedzajac sie od zarazkow i mikrobowsmile no
          coz ciesze sie ze dla Sluzby Zdrowia tak wazna jest dbalosc o
          zdrowie pacjenta w tym kobiet w ciazy smile
          • uccellino Re: Jakie trudności czyhają na przyszłe mamy? 03.09.08, 15:26
            To mi przypomina oburzającą scenę w Medicover około roku temu.
            Czekałam w kolejce do pobrania krwi, oprócz mnie kilka osób.
            Przyszła kobieta z 2-3 letnią dziewczynką. To ja od razu do niej
            mówię: "pani to chyba bez kolejki?", a ona: "o jak by było super, bo
            tu mąż zaraz jeszcze drugie, malutkie przyniesie...". No i wkroczył
            facet z maleńkim śpiącym niemowlakiem w nosidle. Przyszła kolej na
            nastepną osobę, kobieta się szykuje, żeby wejść, a jakiś facet: "no
            ja nie rozumiem, przecież ma kto z dziećmi zostać!". No to super...
            Gratulujemy myślenia. I nie dał jej wejść!
            • animka4 Re: Jakie trudności czyhają na przyszłe mamy? 03.09.08, 16:11
              A jak wygląda sytuacja w urzędach? Czy nasi biurokraci są bardziej
              wyrozumiali ???
              • majcikg Re: Jakie trudności czyhają na przyszłe mamy? 03.09.08, 16:35
                Jeśli chodzi o urzędy sama byłam świadkiem jak na poczcie pani w
                okienku poprosiła kobietę z małym dzieckiem bez kolejki. Wszystko
                zależy od człowieka. Co prawda nie byłam wtedy zbytnio tym
                zachwycona, bo miała być moja kolej a już byłam w ciąży i kiepsko
                się czułam smile, no ale to tylko był mój zły humor (siedziałam cicho
                i złościłam się w duchu). Dodam, że ciąży jeszcze nie było widać.
                -------------------
                babystrology.com/tickers/baby-ticker-glass.swf?parent=Maja&year=2009&month=01&day=16&babycount=1
    • pacynka27 Re: Jakie trudności czychają na przyszłe mamy? 03.09.08, 16:48
      Mnie też w kolejce nikt nie przepuścił. Ludzie jakoś dziwnie odwracają głowę i
      udają, że nie widzą.
      • trzynasta_dama Re: Jakie trudności czychają na przyszłe mamy? 03.09.08, 17:29
        A ja będę nie popularna. Nie rozumiem dlaczego ktokolwiek miałby mnie
        przepuszczać w kolejce. Ludzie w kolejce mogą mieć gorszy dzień niż ja, miec
        jakies ukryte choroby lub poprostu sie spieszyc. Jesli bym sie zle czulam to nie
        poszłabym zalatwaic spraw na poczcie - wiekszośc rzeczy i tak moge załatwic
        przez internet. Jeśli żle się czuję to zkupy robi mąż - mniej zmeczony "sprawca
        dziecka". Irytuje mnie roszczeniowa postawa w stylu "jestem w ciązy więc mi się
        należy".
      • pacynka27 Re: Jakie trudności czychają na przyszłe mamy? 03.09.08, 17:56
        Ja rozumiem, że ktoś nie-w-ciąży może być chory, zmęczony itp. Czuję się dobrze
        i mogę 10 minut w sklepie postać. Tylko czemu ludziska te głowy odwracają i
        udają, że nie widzą ogromnego brzucha? Czyżby jednak jakieś wyrzuty sumienia....
        I z pewnością są ciężarne bez internetu, bez męża w domu całe dnie lub tygodnie
        , bez przyjaciółki, mamy czy siostry które zakupy zrobią czy rachunek zapłacą.
        Wreszcie takie, które mają ciągle mdłości, skróconą szyjkę czy wręcz ciąże
        zagrożoną a mimo to jeść muszą (o zgrozo!).
        Fakt, że coraz mniej kobiet w ciąży przepuszcza się w kolejce czy ustępuje
        miejsca w autobusie źle świadczy o całym społeczeństwie.
        • pinkdot Re: Jakie trudności czychają na przyszłe mamy? 04.09.08, 22:41
          > Ja rozumiem, że ktoś nie-w-ciąży może być chory, zmęczony itp. Czuję się dobrze
          > i mogę 10 minut w sklepie postać. Tylko czemu ludziska te głowy odwracają i
          > udają, że nie widzą ogromnego brzucha? Czyżby jednak jakieś wyrzuty sumienia...
          A ja rozumiem - bo jeśli się będą patrzeć to będzie, że się gapiąwink.
    • annapa7 Re: Jakie trudności czychają na przyszłe mamy? 03.09.08, 17:24
      Dwie sytuacje, dla porównania:

      Real Ursynów, jakieś dwa tyg temu, czyli ja jakiś 29tc, duuuuży
      brzuch. Kasa do 10 art. i dla kobiet w ciąży. Obok kasy tylko do 10
      art. Jedna osoba przede mną, nikogo za mną, więc doszłam do wniosku,
      że może wreszcie skorzystam z przywilejów (wcześniej mi się nie
      zdarzyło)... Sporo zakupów w wózku, ale bez przesady, mąż do pomocy.
      Zaczynam wykładać rzeczy na taśmę, a pani kasjerka do mnie: ale to
      jest kasa tylko do 10 art!!! Ja na to: ale także dla kobiet w ciąży.
      Pani: ale pani ma męża do pomocy!!!
      Zatkało mnie. Spytałam, czy mam to wszystko sama targać, żeby ona
      się lepiej poczuła. Powiedziała, że przecież ja nie muszę robić
      zakupów, może to robić mąż...... Kusiło mnie, żeby powiedzieć, że to
      nie mąż tylko wyrwany w sklepie leniwy kochanek wink
      Problem polegał na tym chyba, że tej pani nie chciało się skanować
      moich rzeczy sad(

      Dla kontrastu - dwa dni później, Delikatesy przy Wilanowskiej.
      Kupowałam (sama!) sporo mięsa. Pani zza lady: ale to jest ciężkie,
      pani nie powinna tyle nosić! Ja: ale mam wózek, do samochodu wrzucę,
      potem mąż zaniesie do domu. I - UWAGA!!! - pani wyszła zza lady,
      żeby mi to mięso włożyć do wózka, żeby mi za ciężko nie było!!! A
      trzy dni później spytała, czy się obiadek dla rodziny udał smile)

      Podsumowanie:
      Wszystko zależy od ludzi. Jasne, każdy ma prawo do lepszego i
      gorszego dnia, szkoda tylko, że przy pracy z ludźmi / dla ludzi
      odbija się to na innych...

      Życzę samych przyjaznych pań i panów wokół smile
      • gos85 Re: Jakie trudności czychają na przyszłe mamy? 03.09.08, 21:05
        dziwna taka kasa.
        powinno byc albo do 10 albo uprzywilejowana, bo taka to dziwna, mają też kase do 10 tylko zapłata kartą ? wink
      • trzynasta_dama Re: Jakie trudności czychają na przyszłe mamy? 03.09.08, 23:37
        annapa7 napisała:


        Sporo zakupów w wózku, ale bez przesady, mąż do pomocy.
        > Zaczynam wykładać rzeczy na taśmę, a pani kasjerka do mnie: ale to
        > jest kasa tylko do 10 art!!! Ja na to: ale także dla kobiet w ciąży.
        > Pani: ale pani ma męża do pomocy!!!

        A ja uważa, że w tym przypadku kasjerka miała rację. Albo czujesz sie na tyle
        dobrze, że masz siłe z mężem do towarzystwa postac w normalnej kolejce. Albo
        siadasz na ławeczce, która gdzieś zazwyczaj w duzych supermarketach w okolicy
        kas się znajduje i czekasz aż mąż zajmuje sie zakupami bo rozumiem, że on jest
        pełnoletni i da rade sam spakowac te "sporo zakupów, ale bez przesady" i za nie
        zapłacic.
        Co innego gdybyś była w sklepie sama.
        • annapa7 Re: Jakie trudności czychają na przyszłe mamy? 05.09.08, 16:55
          A komu to przeszkadzało oprócz kasjerki? Nie przegoniłam innej
          brzuchatki, nie zajęłam miejsca starszej pani z mlekiem w koszyku.
          Moim zdaniem problem nie istniał, to pani w kasie postanowiła go
          stworzyć.
          Nie skarżę się, jasne, miałam siłę tam stać z mężem i nie był to dla
          mnie problem. Ale dziwnie jest usłyszeć w kasie dla kobiet w ciąży:
          pani tu nie ma przywilejów, bo pani jest z mężem... Czyli tylko
          samotne mają przywileje?
    • olik1980 Re: Jakie trudności czychają na przyszłe mamy? 03.09.08, 18:26
      Jak idę ulicą to się na mnie wszyscy gapią, a jak wchodzę do sklepu i staję w
      kolejce to nikt nie widzi. Ostatnio w Biedronce zobaczył mnie jakiś facet, gdy
      szłam do kasy, więc przyspieszył i wbił się przede mną. A w urzędzie komunikacji
      byłam 51 w kolejce i odczekałam swoje 3h.
      Ale ja się nie upominam. Wychodzę z założenia że dopóki mogę wychodzić z domu,
      to znaczy że daję radę i mogę w tej kolejce postać, jednak w sumie jest to
      przykre, że nikt nie pomoże...
    • memphis90 Re: Jakie trudności czychają na przyszłe mamy? 03.09.08, 21:14
      Dla wiadomości wszystkich zbulwersowanych- nie ma już obowiązku przepuszczania
      ciężarnych w kolejkach w sklepach/urzędach itd. Nie oszukujmy się- większość
      ciężarnych na zwolnieniach nie ma żadnej ciąży zagrożonej, więc ma i czas i
      siły, żeby te kilka minut w kolejce poczekać. W zdrowej ciąży też można. W
      zagrożonej nie można biegać po sklepach i tak, a jak już trzeba, to można
      zwyczajnie poprosić o ustąpienie miejsca, przepuszczenie w kolejce itd. Ja ani
      razu nie korzystałam z "przywilejów" i żyję. Raz tylko "popędziłam" pana w
      okienku, bo trochę mi brzucho ciążyło, była moja kolej, a on akurat zajął się
      porządkowaniem jakichś papierów- po prostu uśmiechnęłam się i zapytałam czy już
      mogę, bo naprawdę wyjątkowo mi tego dnia ciężko. I podziałało. Czasem wystarczy
      tylko poprosić. Ale nie widzę powodu, żeby traktować to jako codzienny
      przywilej- ciąża nie choroba, babeczki mają siły na basen, jogę, bieganie po
      centrach handlowych- mogą więc też postać chwilę z koszykiem przed kasą.
      • trzynasta_dama Re: Jakie trudności czychają na przyszłe mamy? 03.09.08, 23:25
        Nic dodać, nic ująć.
        • jess-ica1 Re: Jakie trudności czychają na przyszłe mamy? 04.09.08, 08:54
          ja codziennie robie zakupy i stoje w dlugich kolejkach i wcale nie licze na to
          ze ktos mnie przepusci a jestem w39tc i mam ogromny brzuch.nie mozna liczyc na
          zadne przywileje bo jedni sa chorzy jedni starzy inni sie spiesza a jeszcze
          inni zle czuja i kogo tu przepuscic?
          • kasiaikido Re: Jakie trudności czychają na przyszłe mamy? 04.09.08, 16:15
            Jestem w 32 tc. W komunikacji miejskiej (Wawa) nie jest wcale źle -
            rano prawie zawsze ktoś ustapi mi miejsce (nie myslcie ze staje
            demonstracyjnie nad jakas ofiara i ciezko wzdycham!), gorzej po
            poludniu przy powrocie z pracy - inni ludzie tez sa zmeczeni. Jak
            juz bym miala upasc, to pewnie poprosilabym kogos o ustapienie mi
            miejsca wink Gorzej, ze jak sie stoi to latwiej sie przewrocic, albo
            wpasc na cos w autobusie, bo kierowcy czasem przesadzaja. W tym
            tygodniu, siedzialam przodem do kierunku jazdy i kierowca tak
            zahamowal, ze spadlam ze swojego siedzenia i zatrzymalam sie na pani
            siedzacej naprzeciwko mnie.
            A ostatnio mialam taka smieszna sytuacje w aptece: 3 kasy otwarte,
            jedna kolejka, staje w niej grzecznie. Ktos odchodzi od kasy i
            kasjerka macha na mnie i mowi: prosze, pani podejdzie. Mnie sie
            zrobilo troche glupio i sie zawahalam pokazujac ze przede mna ludzie
            stoja. A ona na pol apteki "jest pani w ciazy, czy nie? Prosze tu
            zaraz do kasy!!" big_grin
Pełna wersja