Niech ktos mi pomoze i poradzi....

15.09.08, 13:37
Zaczne wszystko od poczatku.Wedlug badan krwi robionych 10 dni temu
jestem w ciazy.Testy na mocz wykazaly to samo.Wedlug obliczen
wczoraj mijal 4 tydz ciazy.I zaczely sie klopoty...Wczoraj wieczorem
zaczela mi krew leciec.Pojachalismy z mezem do szpitala po badaniach
lekarka stwierdzila widzac mala kropke.ze tam sie rozwija
dziecko,ale jeszcze wczesnie jest,zeby wiecej zobaczyc.Welug niej
wszystko jest ok a krew powstala w wyniku cysty(2 tyg temu lekarze
mi powiedzieli ze mam cyste na jajniku)ktora pekla.Musialam zostac
na obserwacji w szpitalu przez cala noc krew nie leciala ja zadnych
boli nie mialam i nie mam czuje sie super.Dzis mnie badala druga
lekarka i ta stwierdzila co innego.Wedlug niej ta ciaza sie
nieprawidlowo rozwija,ona tej kropki nie widziala bynajmniej tak
twierdzila a gdy sie zapytalam co z ta cysta bo nie widac jej bylo
to dostalam odpowiedz ze ona nie wie co sie z nia stalo...Wyniki
krwi 10 dni temu byly wysokie,wczoraj krew brali wynik byl wyzszy od
pierwszego,a dzis wzieli byl nizszy od wczorajszego.Ja z tego nic
nie rozumiem jedna twierdzi ze jest ok ze cysta pekla a druga ze
ciaza zle sie rozwija i dlatego krew sie pojawila...Teraz to ja juz
glupia jestem bo nie wiem o co chodzi...

Dziewczyny prosze powiedzcie cos co jest nie tak moze ktoras z was
tak mialasad
    • asiaiwona_1 Re: Niech ktos mi pomoze i poradzi.... 15.09.08, 13:42
      Na temat cysty się nie wypowiem, ale dziwi mnie fakt, że w szpitalu 2
      lekarzy ma aż tak rozbieżne zdanie na ten temat. Może poproś o rozmowę
      ordynatora oddziału - w końcu on odpowiada za swoich pracowników.
      • marrea11 Re: Niech ktos mi pomoze i poradzi.... 15.09.08, 13:47
        mozliwe, ze pekniecie cysty spowodowalo wydalenie zarodka, mnie moja
        lekarka przed tym ostrzegla, bo rownoczesnie z ciaza pojawila sie
        cysta, zabronila mi sportu, seksu az do zmniejszenia sie jej, bo w
        razie pekniecia moze ciaze zniszczyc, ale w twoim przypadku trudno
        wyrokowac, bo my tego nie widzimy i sie nie znamy, musi to jeszcze
        raz zobaczyc drugi lekarz, niepokajce jest to, ze poziom w wyniku
        krwi spada,skonsultuj sie jeszcze raz, koniecznie.
        • kasia1648 Re: Niech ktos mi pomoze i poradzi.... 15.09.08, 14:12
          Najpierw badala mnie lekarka ktora stwierdzila pekniecie cysty,a
          potem lekarka ordynator i ta stwierdzila ze ciaza jest ale zle sie
          rozwija.Tylko mnie dziwi jedno,ze pani ordynator ktora mnie ma pod
          swoja opieka od paru tyg.nie potrafila mi powiedziec co sie z cysta
          stalo wedlug niej znikla,ale gdzie ona nie wie.Co do krwi gdy
          wychodzilam pani ordynator powiedziala,ze krew sie sprawdza co 48
          godz wiec ja nic z tego nie rozumiem.Z jednej strony niby w srodku
          plod sie prawidlowo rozwija i pekla cysta a z drugiej ciaza zla i
          nie wiadomo co dalej...W piatek mam nastepny termin do lekarza,ale
          jestem juz tak zla,ze szok bo kazdy stwierdza inna diagnoze i dalej
          nie wiadomo o co chodzi
          • fabiankaa Re: Niech ktos mi pomoze i poradzi.... 15.09.08, 14:18
            Trudno, zebys oczekiwala od nas diagnozy. Rzeczywiscie lekarze w
            twoim przypadku raczej zgaduja. Z USG czasem trudno cos
            wywnioskowac, zwlaszcza gdy ciaza jest tak młoda. W tej chwili
            najbardziej wiarygodne jest badanie krwi, bo ono pokazuje, czy ciaza
            rozwija sie prawidlowo.
            Na Twoim miejscu czekalabym na badanie krwi i ewentualnie poszla
            jeszcze na USG do jakiegos dobrego lekarza.
    • lili-a31 Re: Niech ktos mi pomoze i poradzi.... 15.09.08, 15:54
      jeśli wynik krwi czyli bHCG spada to -napiszę brutalnie- organizm się
      prawdopodobnie już oczyszcza....i nie ma raczej szans...

      ja miałam ciąże biochem. beta rosła, potem krwawienie, beta spadała i organizm
      sam się oczyścił
      • kasia1648 Re: Niech ktos mi pomoze i poradzi.... 15.09.08, 20:46
        Poszlam dzis do innego lekarza jeszcze raz.Ten stwierdzil co jego
        poprzedniczka wszystko dobrze i cysta pekla.Wedlug niego w ciazy
        dalej jestem tylko jeszcze nie widac duzo ale ze sie rozwija
        wszystko dobrze.Co do krwi to kazali mi robic co drugi dzien badania
        i beda patrzec co sie dzieje...Ale ja juz tego nie rozumiem kazdy
        gada co innego a ja powoli odchodze od zmyslu...Juz sie nie
        nastawiam i jak lekarze mowia ze jest ok to ja i tak mam w glowie ze
        jednak dzidzi nie bedzie.

        Aha mam pytanie a tak jak ty mowisz ze organizm sie wyczyszcza to
        znaczy ze ciaza poszla razem z krwia?I c dalej?Ile musze wtedy
        czekac zeby ponownie starac sie o dziecko?
        • artdesign84 Re: Niech ktos mi pomoze i poradzi.... 16.09.08, 00:28
          to zależy - to jest bardzo indywidualne
          w każdym razie jak beta spada to nie wróży niestety nic dobrego
          przede wszystkim idź powtórzyć badanie krwi
          • kasia1648 Re: Niech ktos mi pomoze i poradzi.... 16.09.08, 09:31
            W czwartek mam kolejna wizyte u lekarza i pobranie krwi.A mam
            pytanie wedlug wyliczen to w niedziele minal 4 tydz ciazy czyli
            wczesnie jeszcze...ile w takim okresie powinna wykzac beta zeby bylo
            wszystko ok?
            • fabiankaa Re: Niech ktos mi pomoze i poradzi.... 16.09.08, 12:59
              Nikt ci nie powie, ile powinno byc bety. Bo to zalezy od teminu
              owulacji. Wazne, zeby beta prawidlowo przyrastała. A tygodnie ciąży
              liczy sie od terminu ostatniej mieisaczki.
              • kasia1648 Re: Niech ktos mi pomoze i poradzi.... 16.09.08, 14:08
                Tak tylko ze jezeli my bysmy policzyli od ostatniej miesiacuki to ja
                bym byla miedzy 8-9tyg ciazy a to nie mozliwe poniewaz my z mezem
                zanim zaczelismy sie starac to cztery tyg ktore lekarz pirwszy dodal
                my mielismy stosunek z zabezpieczeniem wiec blendna diagnoza...a gdy
                badali mnie nastepni lekarze i bylo od poczatku powiedziane co i jak
                od kiedy bez zabezpieczenia to lekarze wyliczyli ze to 4 tydz...i
                powiedzieli ze lekarz tak policzyl od miesiaczki ale to nie zawsze
                tak wychodzi...No ale coz juz chyba teraz po wszystkim bo dzis
                zaczela zas krew leciec i wszystko wskazuje jak by to byl okres bo
                sie czuje jak podczas okresu...beta spada wiec nie ma na co
                liczyc...wiec chyba co niektorzy maja racje ze cysta pekla i teraz
                mnie czysci od srodka
                • lilith76 Re: Niech ktos mi pomoze i poradzi.... 16.09.08, 15:55
                  Przykro mi sad
                  Jakiś pozytyw tego jest taki, że w tak wczesnej ciąży, gdy ronisz sama, o kolejne dziecko możesz się starać od razu.
                  • kasia1648 Re: Niech ktos mi pomoze i poradzi.... 16.09.08, 16:57
                    Dzieki za slowa otuchy tez teraz mysle tylko z takim nastawieniem ze
                    bedziemy sie znowu starac i sie udasmilew tej calej sytuacji jest jedno
                    dobre ze nic nie widzialam jeszcze bo wtedy by bylo ciezko i by
                    bolalo...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja