Tydzień 32...

22.09.08, 20:07
Jest któraś z dziewcząt w 32 tygodniu ciążywink?
Jak się czujecie/czułyście w tym okresie? Fizycznie i spychicznie.
Czy Wam też jest coraz ciężej zakładać buty, ubierac się rano itp.? I czy zdarzy Wam się przy tym uronić kilka żałosnych łezwink?
Proszę o jakieś odpowiedzi, pozdrawiam...
    • olik1980 Re: Tydzień 32... 22.09.08, 20:28
      Mnie już krew zalewa. Mam dosyć ciąży. Buty wiążę sama, sprzątam mieszkanie etc.
      ale mam zadychę straszną, jedzenie mi się cofa, tak mam ściśnięty żołądek, na
      wadze mam 20 kg na plusie, boli mnie kręgosłup i drętwieją biodra w nocy.
      Drugiego dzieciaka chyba zaadoptujemy...
      • jollyb Re: Tydzień 32... 22.09.08, 20:59
        dokladnie 32 tydzien i tez mi ciezko a na dodatek dopadla mnie
        cukrzyca ciazowa wiec wesolo nie jestsad ja juz dni odliczam , tak
        bardzo chce przytulic malutka.
        bedzie nam coraz ciezej dziewczyny, niestety oby do listopada
    • wiollinkach.pl Re: Tydzień 32... 22.09.08, 21:52
      Ja już odliczam tygodnie do porodu czuję się jak słoń boli mnie kręgosłup nogi
      mam spuchnięte jak beczki krocze boli mnie tak że nie mogę normalnie chodzić i
      się przekręcić z boku na bok pozatym wszystko oki psychicznie czuję się super co
      do obuwia to jest tak jak było ciepło to było super bo wskakiwałam w japonki i
      tyle a teraz to masakra bo wszystkie buty są za małe tylko stare sportowe
      rozciapciane mi wchodzą na nogi gorzej jest z założeniem skarpetek sapię przy
      tym jak lokomotywa smiletermin 14 listopad i synuś w drodzesmile
      • jawn7 Re: Tydzień 32... 23.09.08, 00:05
        Ja również czuję się jak słoń w składzie porcelany.Najgorzej jest
        właśnie przy zakładaniu butów i skarpetek.Po kąpieli zatrudniam męża
        do wycierania mi nóg ale raczej się z tego wszystkiego smieję.W
        pierwszej ciąży chodziłam z bliżniakami,wtedy to była masakra.Jak
        patrzę na zdjęcia z tamtego okresu to nie chce mi się wierzyć że
        mogłam nosić przed sobą tak ogroooomny brzuch.Jeszcze
        trochę.Trzymajcie się kobietkismile
        Nasza Uleńka ma przyjść na świat 3 listopada...
    • glorcia Re: Tydzień 32... 23.09.08, 00:30
      ja tez termin 14ty listopad, choc u mnie nie tak zle. +10kg, zgaga
      czesto meczy, ale mleczko (to na zoladek) pomaga. Buty ok, schylanie
      tez, czasem poprosze meza, zeby mnie podciagnal jak chce wstac z
      sofy (z pozycji lezacej). Choc przyznaje, ze czuje od jakiegos
      tygodnia, ze brzuch potrafi mi dac w kosc (szczegolnie kopniaki w
      zoladek). I choc ogolnie czuje sie ok, to moglabym juz z
      przyjemnoscia urodzic za te 2-3 tyg, a nie siedem... licze na
      wspolprace ze strony malenstwa w tej sprawie, zobaczymy. Pozdrawiam!
      PS. Ale najbardziej mi przeszkadzaja te wszystkie rady znajomych i
      rodziny, kopniaki w zoladek sa niczym w porownaniu z "komentarzami
      zyczliwych" (wszyscy wszystko wiedza lepiej ode mnie... dobijajace).
    • ew-qa Re: Tydzień 32... 26.09.08, 15:36
      Między 29 a 33 tc dokuczał mi zwłaszcza ból kręgosłupa, czasem nie
      mogłam w nocy unieść swojego tyłka i mąż pomagał mi się przekręcać,
      jak wstawałam czułam ból wewnętrznych mięśni ud a czasem nawet
      mięśni pośladków i dolnych mięśni brzucha (przechodziło jak
      się "rozchodziłam"). Regularnej zgagi nie miałam (chyba że się
      skusiałam na pizzę albo zjadłam czegoś za dużo).

      W 33 tc obniżyło mi się dno macicy (opadł brzuszek) więc nie mogę
      zbyt długo chodzić bo mam wrażenie że dzidzi się pcha na
      dół ,częściej chodzę do łazienki ale lżej się oddycha więc łatwiej
      się schylać.

      U mnie obecnie jest początek 36 tc, ból kręgosłupa osłabł i
      przeniósł się trochę wyżej, nadal radzę sobie ze sobą sama (chodzi o
      ubieranie się, sprzątanie, mycie i wycieranie) ale bardzo mało spię
      (często się przekręcam) i bolą mnie rano obydwa boki (pewnie przez
      te 18 kg więcej) dlatego wstaje wcześnie rano.

      Psychicznie ok, dzidzi już jest kochane przez wiele osób chociaż do
      porodu jeszcze ze 2 tygodnie big_grin
    • tu_mama Re: Tydzień 32... 26.09.08, 16:04
      dokładnie 32tc
      co mi sprawia trudność? zakładanie skarpetek, ale bardziej
      zakładanie rajstop - bo nie założe nogi na noge jak przy zakładaniu
      skarpet smile przekręcanie z boku na bok też idzie opornie. muszę
      chodzić pomalutku bo mi brzusio twardnieje. a i jak dzidzia wpakuje
      noge pod żebro i jeszcze fika.. oj to "świeczki" w oczach mam..
      nie jest mi jakoś ciężko szczególnie bo jestem tylko +10kg, z tyłu
      nie widać, że jestem w ciąży, jak utne zdjęcie pod biustem - też
      nie smile
      a teraz słuchamy sobie Mozarta, ale chyba mała nie lubi skrzypiec,
      zdecydowanie łagodniej reaguje na fortepian smile
    • ann.ia Re: Tydzień 32... 07.10.08, 21:29
      jestem teraz w 32 tyg ciazy. Fizycznie czuje sie niezle. Boli mnie
      brzuch,ale to normalne w tym okresie ciazy. Maluszek bombarduje mnie
      kopniakami z czego bardzo sie ciesze. Pszchicznie czuje sie troche
      gorzej. Placze z byle powodu, jestem rozdrazniona i czesto czuje sie
      samotna.
      • klubgogo Re: Tydzień 32... 07.10.08, 22:48
        Ale sie uśmiałam, jak stare babki się spowiadamy.
        34 tc, wszystko robię dłużej niż zwykle, bo co chwilę trzeba przysiaść, odpocząć. Najgorzej jest na razie z goleniem nóg, bo pod brzuchem istny dramat, ale po omacku daję radę, i kombinuję z zakładaniem i ściąganiem butów.
        Jeszcze 6 i pół tygodnia smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja