znane Wam "myki" na ciążę

25.09.08, 14:08
Chciałam zapytać nie o pozycje, które zaowocowały.../chociaż w zasadzie cemu
ni?/ smile Ale raczej o jakiś stosik porad typu: nie sadzać się do gorącej wody,
nie bzykamy pod koniec cyklu itd, itp...
Trochę długo trwa (rok) to nasze staranie o dziecko (drugie), a ponieważ nie
chcę jeszcze panikować i wchodzić na niepłodność, czy zacząć latać po
doktorach, to może właśnie jakieś podpowiedzi, hm? smile
    • gooochab Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 14:13
      może po prostu testy owulacyjne??? wypróbowaliście?

      albo npr???

      jest takie forum na gazecie npr, możesz poczytać, jeśli wszystko jest ok, to na
      pewno zadziała.
      • szaruta Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 14:37
        Gooochab, jak się nazywa to forum?
        • gooochab Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 15:31
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906
          tu masz linksmile
      • kasulka79 Re: znane Wam "myki" na ciążę 26.09.08, 14:16
        U nas egzamin zdały testy owulacyjne. można się też wspomagać ziołowo: np olejek
        z wiesiołka i castagnus (czy jakoś tak, już nie pamiętam), a facet może łykać
        taki specyfik o nazwie "maca". Jak się staraliśmy to szukałam porad na stronie
        www.nasz-bocian.pl i tam było forum starania o dziecko, ale tak patrzę i patrzę
        nie zaglądałam tam że hohohoho i jaoś się strasznie pozmieniało .... ale
        poszukać cikawostek można.
        Pozdrawiam i powodzenia.
    • babsee Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 14:16
      Kiedys poczytalam instrukcje na ten temat to sie zdzwilam ze az tyle
      tych porad:po seksie miednice uniesc do gory(np. poduszka po pupe),
      nogi do gory(np. oprzec o sciane), nie isc do toalety 2 h po
      stosunku, i to co mnie najbardziej zdziwilo-orgazm kobiety zaraz po
      meskimsmile
      Acha!no i niby swieta zasada-co dwa dni sie bzykac od 10 do 22 dc.Bo
      plemniory dojrzewają poodbno 48 h...
      Jest tez srodek o nazwie "Maca" ktory kobitki zapodaja męzom-podobno
      zwiększa zywotnosc nasienia.Do kupienia w aptece.
      • szaruta Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 14:36
        Miałam kilka pewnych, naocznych wink (Usg) informacji, że jest owulacja i
        szaleliśmy z mężem potem jak te króliki, i nic.

        A w tych dziwnych poradach jakoś czasem znajduję to ziarnko prawdy i jak na
        razie pokorzystam sobie z takich "śmiesznot", to może nie zacznę się stresować,
        bo ja raczej z tych optymistycznie nastawionych. No i jeszcze wolę te domowe
        sposoby, niż medyczne... smile


        • babsee Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 14:42
          Ale nie robilas zadnych badan?badalas chociaz poziom prolaktyny?
          dziewczyny z forum "Oczekiwanie" piszą,ze to pierwsze co nalzey
          wykonac bo zbyt wysoki poziom nie pozwala na zajscie.Owu masz ale
          nie zachodzisz.
          • szaruta Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 15:22
            Jasne, że zrobiłam. Wszystkie podstawowe i nawet te bardziej zaangażowane
            badania. Wszystko w jak największym porządku. I nic...
          • franianianiamaj Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 21:38
            A w którym dniu cyklu należy zbadać poziom prolaktyny?
      • a.nancy Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 17:23
        > i to co mnie najbardziej zdziwilo-orgazm kobiety zaraz po
        > meskimsmile

        a co w tym dziwnego? fizjologicznie jak najbardziej uzasadnione. jak myslisz, po
        co natura stworzyla cos takiego jak kobiecy orgazm? bo nie ma tak, ze dla
        frajdy, dla czystej frajdy natura nic nam nie daje wink
    • karambol45 Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 14:31
      u nas było tak że dzieci były poczęte po dluzszej rozłące z mężem
      twierdzimy że to z tęsknoty i teraz też mu się szykuje wyjazd i aż
      się bojęsmile
      a troche próbowalismy a to nogi do góry, co 2 dni itd. dopiero
      rozłąka zadziałała
    • cygarietka Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 14:45
      Ja słyszałam, że jeśli chodzi o pozycje to najowocniejsza jest na tzw. pieska,
      bo penetracja jest wtedy najgłębsza. W moim przypadku się sprawdziło, ale czy
      tylko dzięki samej pozycji to już nie wiem.
      • babcia47 Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 14:56
        i wytrysk bezposrednio na szyjke macicy..to "bidusiowate" plemniki
        nie mają daleko..
    • puellapulchra Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 17:18
      U nas zadziałał taki przepis:
      - spływ kajakowy tygodniowy Czarną Hańczą
      - morze piwa
      - seksik w namiocie na polu pełnym innych turystów
      smile
      To był nasz 3 cykl starań, zaszłam w ciążę kilka dni po okresie.
      Czyli był luz, bo przecież wiadomo, że zaraz po to się nie zajdzie smile
    • mama_frania Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 18:02
      Wyluzuj. Nie stara się o dziecko tylko ciesz się chwilami z mężem. U nas taki
      spontan zaowocował juz dwojką dzieci.
    • amagdacz Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 19:52
      Witaj!Przede wszystkim nie myśl obsesyjnie o ciazy bo to blokuje!!!Ja tak
      miałam.W pierwszą ciaze zaszłam błyskawicznie ale poroniłam w 8-mym
      tygodniu.Potem tak bardzo chciałam być znowu w ciazy że zaszłam dopiero po
      4-rech latach jak już straciłam nadzieje ze w ogóle zajdę i przestałam o tym
      myśleć.Zycze powodzenia!!!!
    • mathiola Re: znane Wam "myki" na ciążę 25.09.08, 21:52
      nie myśleć, nie liczyć, nie martwić się, zająć się czymś, co na
      dłuższy czas zaprząta myśli i robić swoje smile
      Znam jedną taką, która już się leczyć miała zacząć bo nie mogła
      zaskoczyć.... zajęła się egzaminami, kończeniem szkół, przestała
      wsłuchiwać się w pierwsze oznaki ciąży.... a po egzaminach okazało
      się, że w cionży jest smile
    • 18_lipcowa1 Re: znane Wam "myki" na ciążę 26.09.08, 00:27

      > nie bzykamy pod koniec cyklu itd, itp...
      >


      a niby czemu nie?
    • fioretti Re: znane Wam "myki" na ciążę 26.09.08, 00:58
      Chyba najlepiej sie nie starac;D My nawet nie myslelismy o tym i zabezpieczenia
      byly,a dzieci mamy z roznica 14 miesiecysmile
    • mamaisi Mamy sposób... 26.09.08, 08:49
      ... który dostałam od lekarza rodzinnego smile
      My mamy "z tego sposobu" dwójkę dzieci smile Sprzedałąm sposób
      koleżankom i im też udało się w pierwszym cyklu. No więc sposób jest
      taki:
      między 12 a 16 dniem cyklu należy kochać się co drugi dzień.
      Pamiętać przy tym, że wcześniej mamy tydzień bez seksu smile
      To tyle smile Nie wiem, czy to dzięki temu, ale nam się udało dwa razy
      w pierwszym podejściu.
      • joanna515 Re: Mamy sposób... 26.09.08, 09:34
        A mój sposób: seks codziennie rano i wieczorem smile po co te przerwy se robicie ?
        a nóż wtedy by się udało? wink
        • babsee Re: Joanna 26.09.08, 13:51
          ale ty takie tempo masz i bez robienia dzieckasmile
          plemniory podobno dojrzewają 48 h i lepiej co 2 dni.
          Chociaz oje corcia poczeta za czasow kiedy z wyra nie wychodzilimy
          calymi dniami..nawet nie liczylam ile razy w ciągu dniasmile
      • 18_lipcowa1 Re: Mamy sposób... 26.09.08, 19:43

        > między 12 a 16 dniem cyklu należy kochać się co drugi dzień.
        > Pamiętać przy tym, że wcześniej mamy tydzień bez seksu smile
        > To tyle smile Nie wiem, czy to dzięki temu, ale nam się udało dwa
        razy
        > w pierwszym podejściu.

        Super pomysl, na totalne ostudzenie i zabicie pozycia z chlopem
        poprzez :najpierw post- kij wie po co, a potem zupelnie mechaniczne
        odliczane i totalnie bez namietnosci kochanie sie co drugi wyliczony
        dzien, Heh szkoda ze jeszcze godziny nie podali.
        To jest sposob na zabicie namietnosci - nic wiecej.
    • ledydi5 Re: znane Wam "myki" na ciążę 28.09.08, 13:34
      z mojego doświadczenia-a już 3 ciąża, to mogę powiedzieć tyle sex i alkohol
      robią swoje- pomogą się wyluzować, butelka wina(nie chodzi o to by się upić).Dwa
      nie myśl o dziecku niech każde zbliżenie Twoje i partnera będzie nieoczekiwane,
      spontaniczne- to też działa(w moim przypadku bardzo 200%).Nie wiem czy zwróciłaś
      uwagę na fakty: para, która stara się o dziecko ma zazwyczaj problemy, inni idą
      raz do łóżka i nie myślą o dziecku i wystarczy, dzidzia w drodze. Bo kobietki to
      dziwne istoty i potrafią zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momenciesmile
      Trzymam kciukismile)
    • denea Re: znane Wam "myki" na ciążę 28.09.08, 16:16
      Mam swoją prywatną teorię, że istnieje jakiś hormon czy inna
      substancja, która sprawia, że im więcej się myśli, tym trudniej wink
      W otoczeniu całkiem bliskim mam przynjamniej kikoro dzieci, których
      rodzice już sobie odpuścili starania po długich próbach albo...
      przywieźli pamiątkę z urlopu wink
      U nas były dwa cykle celowania w owulacje oraz trzeci, zupełnie
      luzacki, urlopowy, podlewany piwkiem i beztroski. Co zabawne
      prawdopodobie zaszłam w ciążę wcale nie wtedy, kiedy myślałam, że
      mogę, czyli de facto seks wyłącznie dla przyjemności i wpadka smile

      Powodzenia smile
    • ewcia1980 Re: znane Wam "myki" na ciążę 28.09.08, 17:24
      U mnie najlepszym "mykiem" okazał sie seks wtedy kiedy i ja i maz
      mielismy na to ochote.
      żadnego mierzenia temperatur, zadnego kalkulowania czy "wydzielania"
      dni kiedy mozna sie "seksic" a kiedy zakaz.
      poza tym nie nastawiałam sie, ze juz teraz musi sie udac. powiem
      wiecej przed staraniami nastawiałam sie psychicznie, ze przez pół
      roku "uzywamy" sobie ile mozemy a jesli w tym czasie nie zajde w
      ciaze to wtedy zaczne sie martwic.
      i ... dwa razy w ciaze zaszłam za pierwszym razem.
    • be_em 2 sposoby:) 28.09.08, 21:10
      1. syna robiliśmy 8 miesięcy a poskutkowało: dni plodne, od tyłu, a
      po wszystkim jak w lejdis pupa do góry przez dobry kwadranssmile
      2. córka w 1 miesiąc - jesienny wypad na Mazurywink
    • est-ka Re: znane Wam "myki" na ciążę 13.10.08, 21:55
      Ja też dość długo szukałam informacji o "mykach" no i w końcu na coś
      trafiłam. Przed ostatnią miesiączką sięgnęłam z półki książkę, którą
      zresztą mam od paru lat, wydawnictwa Reader's Digest pt"Naturalne
      metody leczenia codziennych dolegliwości" i w rozdziale o
      niepłodności znalazłam sporo rad z serii jak doprowadzić do udanego
      poczęcia. Potem znalazłam jeszcze coś na ten temat w internecie i
      złożyłam pewien zestaw witamin i minerałów, który wydał mi się
      odpowiedni.
      Dla mnie: Oeparol (olej z wiesiołka) na poprawę śluzu 3xdziennie po
      2 kapsułki, selen+ wit.E 1xdziennie tabl (wit E zwana jest witaminą
      płodności a selen wspomaga jej działanie), skrzypowita 1xdziennie
      kaps (chodziło mi o cynk, którego brak powoduje niepłodność, a że
      miałam w domu akurat skrzypowitę, która zwiera cynk nie kupowałam
      innego preparatu. Skrzypowita zawiera jednak wit.A której nadmiar
      jest niewskazany dlatego zażywałam 1 kapsułkę dziennie-50% dzs.
      cynku a nie 2 kaps.), sok z pokrzywy 3x dziennie 5ml (często mam
      problemy z poziomem żelaza), magnez z wit.B6 1xdziennie tabl. i
      zupełnie niezwiązaną z radami lecytynę 1200 2xdziennie kapsułkę, no
      i oczywiście kwas foliowy.
      Stosowałam ten zestaw do owulacji, po owu odstawiłam :oeparol (nie
      stosuje się w II częsci cyklu bo może powodować poronienia) i sok z
      pokrzywy (alkohol). Pozostałe preparaty łykałam jeszcze przez
      tydzień (do ewentualnego zagnieżdżenia zarodka) i od tego momentu
      zostawiłam tylko kwas foliowy.
      Zestaw dla męża: żeń-szeń na zwiększenie liczby i poprawę jakości
      plemników (mąż zażywał 1xdz 100mg, wg książki należy przyjmować 2xdz
      100-250mg), selen z wit.E, magnez+B6 oraz na poprawę wzroku "Klarin
      z luteiną" 2xdz 1 tabl (ten ostatni preparat nie był oczywiście
      wspomniany w książce, ale piszę o nim żeby przedstawić wszystko co
      zażywaliśmy).
      Zaczęliśmy przyjmować te preparaty na jakieś 10 dni przed owulacją i
      może to przypadek, może ktoś kto się na tym zna powie, że to za
      krótko i nie zaczęło działać, ale efekt jest taki, że jestem w 11tc.
      (jestem w wieku w którym statystyki dają mi 5% szans)
      Acha, żeby ustalić dzień owulacji stosowałam testy owu, obserwowałam
      śluz i mierzyłam rano temperaturę. To był drugi cykl stosowania
      testów, więc miałam już pewne doświadczenie.
      Inne rady wg "Naturalnych metod leczenia..":
      - Kofeina może zmniejszyć płodność u obu płci. Postaraj się
      dostarczać organizmowi nie więcej niż 300mlg dziennie (niektórzy
      lekarze uważają że mniej niż 100 mlg - tyle zawiera przeciętnie
      jedna filiżanka nie bardzo mocnej parzonej kawy).
      Z drugiej strony, przeprowadzone badania dowodzą, że kobiety, które
      pija dziennie więcej niż pół filiżanki czarnej lub zielonej herbaty,
      zwiększają swoje szanse zajścia w ciążę. (ja kawy nie piję, wypijam
      rano kubek zielonej herbaty).
      - alkohol może zmniejszyc płodność, uszkadzając plemniki i komórki
      jajowe. Zwiększa tez ryzyko poronienia.
      - ćwiczenia - co najmniej 5 razy w tyg mężczyźni i kobiety powinni
      wykonywać przez pół godz. dziennie średnio intensywne ćwiczenia
      fizyczne (wpływaja korzystnie na stan całego organizmu i poprawiają
      krążenie krwi w narządach rozrodczych). Trzeba jednak pamiętać, ze
      nadmierny wysiłek fizyczny może ograniczać płodnośc kobiety.
      - Masa ciała - nadwaga zmniejsza płodność u kobiet i mężczyzn,
      zdecydowana niedowaga u kobiet moze być z kolei przyczyną
      nieregularnej owulacji lub jej braku
      - palenie tytoniu zmniejsza płodność
      - w tygodniu poprzedzającym jajeczkowanie i przez dzień lub dwa po
      wzroście temperatury postaraj się codziennie odbyć stosunek płciowy,
      najlepiej rano (inne źrodła radzą kochać się co drugi dzień w
      okresie płodnym i dzien po wystąpieniu szczytu śluzu). W pozostałych
      dniach prowadź normalne życie seksualne
      - mężczyźni którzy mają problemy z niepłodnością powinni unikać
      piwa - zawarte w nim estrogeny moga zmniejszać liczbę wytwarzanych
      plemników. Jeść mniej miesa, nabiału, fasoli i grochu, które również
      mogą zawierać estrogeny. Unikać gorących kapieli.
      - Długotrwałe siedzenie (zwłaszcza ze skrzyżowanymi nogami) i
      przebywanie blisko źródeł ciepła (np. trzymanie laptopa na udach -
      to info z innego źródła) moze doprowadzić do przegrzania jąder, co
      zmniejsza wytwarzanie plemników.
      Przeczytałam gdzieś również, że mężczyźni nie powinni nosić obcisłej
      bielizny i obcisłych spodni. Wskazane są np.bokserki.
      Może wyśmiejecie niektóre z tych rad ale po prostu przepisuję z
      książki, można się do nich stosować lub nie.
    • neti181 Re: znane Wam "myki" na ciążę 14.10.08, 13:02
      my czekalismy na owulacje a ''po'' jak w ''lejdis'' wyciagnelam nogi na sciane i
      czekalam az ''dotra'' big_grin i tak wlansie sie stalo smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja