Czerwiec 2009

    • monawy Re: Czerwiec 2009 15.12.08, 17:33
      dziewczyny mi się wydaję że od kilku dni czuje delikatne ruchy
      maluszka . Czy to możliwe ??? Dodam że to moja druga dzidzia, naa
      jelita mi to raczej nie wygląda
      • alq78 Re: Czerwiec 2009 16.12.08, 12:03
        monawy napisała:

        > dziewczyny mi się wydaję że od kilku dni czuje delikatne ruchy
        > maluszka . Czy to możliwe ??? Dodam że to moja druga dzidzia, naa
        > jelita mi to raczej nie wygląda

        Mi się wydawało, że czułam tydzień temu... ale od tamtej pory cisza.
        Nie wiem czy to możliwe, ale wierzę, że to był dzidziol smile
        • branda Re: Czerwiec 2009 26.12.08, 22:50
          Cześć, ja też czuję ruchy dzieciątka. Poczułam je dużo wcześniej,
          ale tylko jak siedziałam. Teraz czuje je w każdej pozycji smile)), ale
          nie regularnie. Najczęściej jak jest mi dobrze. W drugiej ciąży
          wcześniej można wyczuć ruchy. Pozdrowienia z Cz-wy.
          • ivonka_79 Re: Czerwiec 2009 29.12.08, 18:23
            Witam,jestem w 16 tyg. ciąży, jeszcze nie czuję ruchów dziecka, ale
            nie mogę się ich doczekać, pozdrawiam serdecznie, też z Cz-wy smile)
            W którym jesteś tygodniu?
            • 11aga530 Re: Czerwiec 2009 06.01.09, 18:13
              witam ja jestem koło 18 tygodnia. Teraz czuję się już bardzo dobrze,
              ale początek ciąży był bardzo cięzki - codzienne poranne mdłosci
              trwajace prawie że do 15 tygodnia. A jakies parę dni temu poczułam
              pierwsze ruchy maleństwa. Jest to moja pierwsza ciąza i już razem z
              mężem nie możemy się doczekac naszego maleństa
              • branda Re: Czerwiec 2009 07.01.09, 12:14
                Hej Czerwcóweczki! Jesteście? Co u Was słychać? Jak się czujecie?
                Czy już znacie płeć dziecka?
          • ula-uskow Re: Czerwiec 2009 29.12.08, 19:53
            Hej dziewczyny smile
            Ja też jestem czerwcówką 2009 smile Termin mam na 4.06. 2009 i juz nie mogę sie
            doczekać. Szczególnie jak czuje jak małe wariuje w brzuchu chciałabym mieć je
            juz na rękach smile To moja 2 ciaża , w domu mam 3 letnią córeczkę smile Trafiłam tu
            dziś przypadkiem, zeby poskarżyć sie na moja okropnie pryszczatą gębę sad Patrzę
            , a tu tyle czerwcówek smile
            Jeszcze wszystkich nie poznałam, zaraz zabieram sie za czytanie smile
            Pozdrawiam! smile
            • ma_niusia Re: Czerwiec 2009 30.12.08, 00:35
              Hej! Zajrzałam tu przypadkowo, ale zostaję w Waszym gronie smile Mam
              termin na 8.06.2009. Ja jestem majowym Bliźniakiem, ciekawe jaki
              będzie ten czerwcowy wink A Tatuś z lipca, więc tak równomiernie się
              wszystko rozłoży.
              To moja pierwsza ciąża, mam prawie 30 lat i strasznie się boję.
              Pomijając już wszystkie względy materialno-ekonomiczno-prawne, w
              których wogóle nie mogę się połapać (nie jesteśmy i nie chcemy być
              małżeństwem). Od 10 lat leczyłam się hormonalnie pod kątem
              progesteronu i prolatyny i wszyscy lekarze (a odwiedziłam ich
              kilkunastu) mówili mi, że nawet jeśli zajdę w ciążę to nawet sie o
              niej nie dowiem bo jej nie utrzymam. Więc kiedy pierwszy, trzeci,
              siódmy i dziesiąty test ciążowy pokazał dwie kreseczki... w moim
              wieku... myślałam, że są zepsute wink A stało się to tak przypadkiem!
              W życiu bym nie uwierzyła, że zajdę w ciążę! A teraz mam dzidziusia!
              Poza tym, że czuję się cudownie, to czuję się dziwnie bo ogólnie nie
              odczuwam żadnych specjalnych objawów. Ani mdłości ani bólów.
              Zdarzają się lekkie skurcze, ale skoro brzusio rośnie to chyba
              normalne, nie? Cera mi się zepsuła maksymalnie, ale to chyba od
              rzucenia palenia? I tylko jedno mnie zastanawia. Nigdy nie lubiłam
              jajek, a teraz jem je codziennie - o co chodzi???
              Pozdrawiam ciepło wszystkie Czerwcóweczki, życzę zdrowia, siły i
              cierpliwości smile

              PS.: Która z Was jest Warszawianką?
              • alq78 Re: Czerwiec 2009 31.12.08, 10:06
                ma_niusia napisała:


                > > PS.: Która z Was jest Warszawianką?

                Ja, ale raczej Warszawianinką wink bo dopiero od 2 lat mieszkam w
                stolicy smile
                • branda Re: Czerwiec 2009 31.12.08, 13:49
                  Cześć ivonka_79 , ja też jestem 16 tygodniu ciąży i termin mam na
                  18 czerwca. Nie mogę się doczekać kiedy dowiem się jaka płeć
                  dziecka smile i powiem mojej Niuni. Swędzenie, które mi dokucza od
                  początku listopada to wrażliwość wątroby, która odezwała się teraz.
                  Więc zamiast czekolady i zachcianek tego typu jem chrupki
                  kukurydziane, paluszki małosolne (wypas na maxa). Muszę pilnować
                  ściśle dziety, bo gin powiedział, że może być tylko gorzej. Alat
                  mam w normie. Aha i jak trzymam się diety to rzeczywiście mniej
                  swędzi i nie muszę się szpikować lekami itd. Pozdrawiam
                  • ivonka_79 Re: Czerwiec 2009 01.01.09, 14:48
                    Witam Brando, mnie narazie nic nie dolega, choć czasem boli mnie
                    kręgosłup, chyba się kości rozciągająsmile, jeśli chodzi o jedzenie to
                    raczej się pilnuję, nie jest źle, specjalnie nie mam jakiś wielkich
                    zachcianek...W przyszłym tygodniu zrobię sobie badania bo 13
                    stycznia mam wizytę lekarską, a propo chodze do dr. Lemańskiego a Ty?
                    Ps.Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!
              • bettyblue29 Re: Czerwiec 2009 03.01.09, 11:05
                hej ma_niusia!!
                ja tez sie leczyłam na hiperprolaktynemie, po kilku miesiacach meczenia sie z
                norprolac'iem rzucilam to leczenie w cholere(jakos 2-3 lata temu) i tak jestem
                tez w ciazy,bez zadnych klopotow, mam termin na 13 czerwca, tez jestem w tym
                roku 30tka. I wiem juz ,ze nie siegne wiecej po leki, ktore generalnie
                dostawalam na skutki(wyciek z piersi-mam do dnia dzisiejszego) a nie leczyły
                przyczyny.
                Pozdrawiam.
                • ma_niusia Re: Czerwiec 2009 10.01.09, 14:05
                  smile Czyli - przynajmniej ode mnie - rada dla wszystkich
                  zniecierpliwionych, leczących się: spokój, brak stresu i dużo
                  seksu smile I wszystko będzie dobrze!
                  • ma_niusia Re: Czerwiec 2009 10.01.09, 14:24
                    Cześć Czerwcóweczki smile

                    Ja właśnie wczoraj byłam u Pani Doktor. Trochę się niepokoiłam, bo
                    nie czuję wogóle ruchów Dzidziusia, ale okazało się, że skoro to
                    pierwsza ciąża to jeszcze nawet miesiąc mogę na nie poczekać.
                    Generalnie wszystko jest super, ja się czuję fantastycznie smile
                    Martwię się tylko ciśnieniem, bo zawsze miałam skłonności raczej do
                    nadciśnienia i nawet wiele badań w tym kierunku, a teraz w ciąży, są
                    dni, że mam ciśnienie 100/40. Niby czuję się dobrze, ale martwię
                    się, czy to nie szkodzi dziecku albo nie będzie miało jakiś
                    konsekwencji w przyszłości, przy porodzie albo nie wiem?
    • lilka-2 Re: Czerwiec 2009 01.01.09, 17:36
      Gratuluję,ja tez mam termin na 15 czerwca i mam 3-letniego
      synka.Już nie moge się doczekać szczęśliwego rozwiązania,bo mam małe
      problemy.Pozdrawiam
      • bebe786 Re: Czerwiec 2009 11.01.09, 14:45
        Mam rowniez termin na 15 czerwcasmile)
    • monawy Re: Czerwiec 2009 02.01.09, 21:55
      No ja tez z dolegliwości , jakie się pojawiły to skurcze macicy od
      czasu do czasu ... szczerze powiem że nie sa zbyt przyjemne .. i
      chyba wczoraj poczułam pierwsze delikatne ruchy ... Wcześniej tez
      coś czułam ale to było chyba zupełnie coś innego ( termin 13
      czerwca) pozdrawiam
      • bettyblue29 Re: Czerwiec 2009 03.01.09, 11:13
        hejka, tez mam termin z usg na 13-tego, nie odczuwam zadnych ruchow, czasem jak
        siedze to takie prady przechodza,ale jeszcze czas, ze 3 tygodnie jak mysle(to 1
        dziecko) , za to czasem czuje takie kłucie- wlasnie nie wiem czy to naturalne
        czy patologiczny objaw..wyzyte mam teraz w polowie stycznia, usg w 22tc
        okreslajace rozwiniecie serca no i moze dowiem sie co za czort sie kluje.
        • branda Re: Czerwiec 2009 03.01.09, 19:22
          Cześć Iwonko, chodzę do dr Kowalskiego. Dieta wątrobowa jest tak
          uboga pl.wikipedia.org/wiki/Dieta_w%C4%85trobowa , że nie mam
          dnia bez swędzenia sad(((((( A do tego dzisiaj mam zgagę, ehh
          p.s. dzięki i wzajemnie, ten rok będzie szczęśliwy smile.
          • branda Re: Czerwiec 2009 03.01.09, 19:43
            smile
            • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 05.01.09, 12:00
              no trochę późno ale dołączyłam w końcu do tego forum smile
              spodziewam się pierwszego tuptusia dla powiększenia rodzinki
              dzidzia ma już 13 tygodni i będzie małym poznaniakiem smile tak się tylko pochwalę
              smile badania już są i 9-tego kolejny podgląd na usg smile się doczekać nie mogę big_grin
      • han-ka4 Re: Czerwiec 2009 07.01.09, 13:01
        witam, kłania się kolejna "czerwcówka", mam termin na 14-sty czerwiec.
        Powiedzcie dziewczyny, czy któraś już zna płeć swojego szkraba?
        • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 07.01.09, 14:02
          Ja niestety jeszcze nie znam sad
    • monawy Re: Czerwiec 2009 05.01.09, 14:29
      wink
    • samanta31 Re: Czerwiec 2009 11.01.09, 18:26
      Czerwiec to najwspanialszy miesiąc 11.06.07 urodził sie moj SYNEKsmile))
      • attka Re: Czerwiec 2009 11.01.09, 19:02
        to podobnie jak u mnie smile Tylko mam nadzieję, że poród nie wypadnie akurat na
        długi weekend, bo z doświadczenia koleżanek wiem, że szpitale są wtedy trochę
        przetrzebione
        • attka Re: Czerwiec 2009 11.01.09, 19:03
          oj, źle przeczytałam, myślałam, że się "urodzi" smile

          Chodziło mi o to, że też mam termin na mniej więcej 11.06, tyle, ze 2009 roku smile
          • karolciabz Re: Czerwiec 2009 13.01.09, 16:18
            Hej CzerwcowkismileJa mam termin na 10czerwca,juz niestety 6 kilo na
            plusie.Jak robilam usg w 14tygodniu,ginekolag powiedziala ze to
            chlopczyk.Sama tez widzialam te klejnotysmile.Natepne usg bede robic
            za 2 tygodnie,wiec mam nadzieje ze sie potwierdzi,bo w domu juz mam
            dwie gwiazdkismile
            • ma_niusia Re: Czerwiec 2009 15.01.09, 23:34
              Hej smile Ja dziś byłam u "fotografa". USG niezbyt wyraźne bo brzdąc
              się bez przerwy wiercił. Ale lekarz stwierdził, że to chłopak. Ja
              nie wierzę, bo miała być dziewczynka! Zapisałam się na kolejne USG
              żeby potwierdzić to co powiedział. Może i lekarz ma wprawę ale ja
              tam nie widziałam żadnego siusiaka sad
              • yvonka81 Re: Czerwiec 2009 16.01.09, 10:29
                hej. Ja dziś idę na Usg, i mam nadzieję że moje maleństwo rozkraczy
                nóżki i w końcu dowiemy się czy chłopiec czy dziewczynka. Dzidzia
                nie bardzo chce pokazywać co ma między nóżkami, a słyszałam że
                dziewczynki są wstydliwe...no ja jestem za oczywiście tatuś wolałby
                synusia, trzymajcie kciuki jak się dowiem to napiszę. Kurcze, a może
                to piłkarz tak kopie...
            • figa33 Re: Czerwiec 2009 16.01.09, 10:32
              karolciabz napisała:

              > Hej CzerwcowkismileJa mam termin na 10czerwca,juz niestety 6 kilo na
              > plusie.Jak robilam usg w 14tygodniu,ginekolag powiedziala ze to
              > chlopczyk.Sama tez widzialam te klejnotysmile.Natepne usg bede robic
              > za 2 tygodnie,wiec mam nadzieje ze sie potwierdzi,bo w domu juz
              mam dwie gwiazdkismile

              Hej, ja mam termin tydzień przed Tobą, czyli 3 czerwca (chociaż z OM
              wychodził 10 czerwca, ale wg pierwszego usg gin ustaliła, że ciąża
              jest o tydzień młodsza) i na razie jestem niecałe 3 kg na plusie.
              Niestety do dziś nie wiem, kto zamieszkuje mój brzuch, na usg w 11
              tc nie było przecież możliwe żeby to spradzić, a teraz kolejne mam w
              22 tc. Jak już tyle czekałam, to jeszcze poczekam.
              Wczoraj mierzyłam obwód brzucha - 95 cm.. uncertain
              • branda Re: Czerwiec 2009 16.01.09, 11:13
                Cześć Wam, dzisiaj widziałam pierwszy raz mój brzuch się rusza,
                kiedy moje dzidzi kopało, ale frajda. Wcześniej czułam tylko ruchy.
                Robiłam szczegółowe badania wątrobowe i wszystkie wyszły w normie,
                więc wróciliśmy z ginem do punktu wyjścia, że nie wiadomo od czego
                mnie tak swędzi smile. Ale już mam leki, po których przechodzi to
                swędzenie, tylko muszę brać je bardzo regularnie, bo jak wezmę za
                późno to.... ehhh Ost. na usg nie było widać jaka płeć sad Pozdr.
                • pomidorekk 23 czerwca:) 16.01.09, 12:17
                  Hej mamusie. Ja mam termin na dzień ojcasmile i w dodatku wypada na
                  dzień przed 2 rocznicą ślubusmile
                  Będę miała synka - na usg widziałam siusiaka i nawet mam zdjęciesmile
                  Tak przeczuwałam od początku ciąży że to chłopak będzie i nawet od
                  pozytywnego testu mówiłam do niego już po imieniusmile
                  A dzisiaj założyłam pierwsze ciążowe ubranie bo w normalnych
                  spodniach już ciasno...
                  • blacky_cat Re: 27 czerwca:p 16.01.09, 14:04
                    a ja mam 16tc i kurcze mały się wiercił na usg jak oszalały i jedyne co ujęło
                    zdjęcie to szeroki uśmiech malca..jednak czy to on czy ona dowiem się dopiero 9
                    lutego smile ale raczej będzie to Pan tuptuś tak mi intuicja podpowiada smile jeszcze
                    mnie nie kopie a szkoooda sad ale dzisiaj musiał zrobić ze dwa fikołki bo
                    odczułam lekkie smyranie ;d akurat miałam egzamin ze szkolenia w pracy i
                    baaardzo mnie to rozproszyło smile a brzusio maleńki,ledwo 75 cm czyli o jakies
                    mniej wiecej 10 cm różnicy niż przed ciąża smile
                    • mama_piotrusia1984 Re: 27 czerwca:p 16.01.09, 17:26
                      Hejcia!
                      moje maleństwo tez juz nieżle sie rusza, ale zawsze jak mąż położy
                      ręke to przestajewink Takie sprytne! a z aktualności to został mi
                      kilogram do odrobienia i tak sie zastanawiam czy przyrost wagi
                      zacząć liczyć od odzyskania wagi sprzed ciąży czy od najniższej w
                      trakcie? Trochę kręgosłup mi dokucza, zwłaszcza w nocy ale nie jest
                      tak żle, poprzednio było gorzej. Tylko czas tak strasznie szybko mi
                      biegnie, ani sie obejrzałam to już połowa ciąży!
                      • yvonka81 20 czerwca 2009 16.01.09, 20:44
                        hej dziś byliśmy na Usg i okazuje się że będzie synuś smile
                        mimo wszystkich zabobonów że jak się je w ciąży słodkie to będzie
                        córeczka, ja jadłam czekoladę mimo że jej nie cierpiałam i wysypało
                        mnie trochę na twarzy ( co też podobno świadczy o dziewczynce) a tu
                        ku mojemu zdziwieniu siusiak smileMały piłkarz...
                        Jestem najszczęśliwszą osóbką na świecie!!!!!!!!!!
                        • blacky_cat Re: 20 czerwca 2009 16.01.09, 20:54
                          Gratuluję smile ja mam cichą nadzieję,że u mojego skarba wyrośnie męski narząd
                          rozrodczy wink mój M byłby bardzo zadowolony i pewnie zamiast nauczyć dobrze
                          chodzić już będzie uczył kopać piłkę ;P
                          ważne żeby był zdrowy ale pomarzyć można big_grin
                          • han-ka4 Re: 20 czerwca 2009 16.01.09, 22:22
                            witam, a u mnie USG wykazało, że będzie córeczka - super! Chcieliśmy córeczkę,
                            bo jedną już mamy. Chociaż staram się sceptycznie podchodzić do tych
                            "przepowiedni" z USG, bo podczas pierwszej ciąży moja ginekolog widziała cały
                            czas chłopca a dopiero podczas porodu okazało się, że urodziłam dziewczynkę. To
                            był szok!!! Jeśli chodzi o wagę, to na razie przytyłam tylko 1,5 kg, to bardzo
                            dziwne, bo brzuch mam ogromny! Już od miesiąca chodzę w ciążówkach. Pozdrowionka
                            dla wszystkich czerwcówek!
                            • pomidorekk Re: 20 czerwca 2009 20.01.09, 11:07
                              no mój brzuszek tez już niczego sobie. w ciążówkach chodzę od
                              tygodnia. Mój plumkacz mały sobie plumka co jakiś czas w brzuszku.
                              Czasami takie małe kopnięcia, a czasami czuje jak mi się tam
                              wszystko przewala w brzuchu i to jest mega dziwne uczucie i ta
                              średnio przyjemnesmile
                              a dziewczyny - czy też macie wrażliwe podbrzusze? Jak mocniej
                              przycisnę rękę to takie mało komfortowe uczucie....
                              • figa33 Wyprawka 20.01.09, 15:42
                                Hej dziewczyny

                                Przyznaję, że nie czytałam wątku w całości, bo już troszkę długawy
                                się zrobił wink ale wydaje mi się że chyba nikt wcześniej jeszcze nie
                                pisał na ten temat.
                                Czy rozpoczęłyście już jakieś podchody do wyprawek ?
                                Przyznaję, że wczoraj uległam trochę wyprzedażowej pokusie i
                                wydałam, w dość rozsądny (moim zdaniem wink ) sposób pierwszą stówkę
                                na ciuszki. W sumie kupiłam w Smyku 8 rzeczy, więc wydatek dość
                                ekonomiczny względem ilości. Zakupy były w ramach odreagowania
                                pewnego strasznie chamskiego kierowcy autobusu (zamknął mi drzwi
                                przed nosem i choć stał na czerwonym świetle 3 metry za
                                przystankiem, drzwi oczywiście nie otworzył).
                                Postanowiłam w tych "lepszych" sklepach (typu Smyk, Mothercare)
                                kupić dosłownie kilka takich bardziej wyjściowych rzeczy, bo
                                generalnie do domu na co dzień raczej zaopatrzę się w jakichś
                                hurtowniach czy na allegro. Taki mam w każdym razie plan.

                                Na razie kupiłam kilka głównie body i śpioszków rozm. 62 i 68
                                (jakoś nie potrafiłam się przekonać do 56, bo większość tych
                                ubranek wyglądała mi na ubranka dla misiów ! (wielkościowo znaczy
                                się) Nie mogłam uwierzyć, że dzieci mogą być aż tak małe, hehe
                                (oczywiście zakładając, że urodziły się normalnie w terminie).

                                Tak więc przyznaję, na razie zakupy robiłam dość chaotycznie, no i
                                niestety bez żadnych kolorów, bo płeć poznam dopiero za miesiąc.
                                Szkoda, bo to by znacznie ułatwiło wiele spraw, gdyż większość
                                rzeczy, które wzięłabym od razu, były właśnie różowe lub
                                niebieskie...

                                No więc kilka pytań technicznych. Moje dziecię ma przyjść na świat 3
                                czerwca. W zasadzie powiem szczerze, że nie wiem, na jakiego typu
                                ciuszki się nastawiać. Czy większość z krótkim i troszkę z długim?
                                Czy tylko bawełna ? Czy jakiś welur ? Czy śpiochy z zakrytymi
                                stopkami czy bez ? Jakie czapeczki ? Jakie śpioszki ? Jaki kocyk ?
                                Powiedzmy że pod uwagę biorę na razie tylko początek, czyli
                                powiedzmy pierwsze 2 miesiące. Czy rozmiar 62 i 68 będą ok ? Czy
                                jednak jakieś 56 też brać ?
                                Dziewczyny, pomóżcie, szczególnie jesli macie już jakieś
                                doświadczenie..
                                Na razie nie chcę szaleć, bo czas jeszcze mamy, ale jednak bardzo
                                powoli chcę dokupywać różne drobiazgi, żeby na koniec nie wyszła
                                kwota astronomiczna.. sad
                                Z góry dzięki za wszelkie sugestie i podpowiedzi smile
                                • ivonka_79 Re: Wyprawka 20.01.09, 19:24
                                  Witam Cię, ja mam termin na 10 czerwca i podobnie jak ty niez znam
                                  jeszcze płci dzidziusia, a szkoda bo bardzo chciałabym już wiedzieć,
                                  może na następnym usg? Powiem szczerze że jeszcze nie robiłam
                                  żadnych zakupów dla maleństwa, ale myślę że też będę miała dylemat
                                  np.jeśli chodzi o rozmiar bo niby skąd masz wiedziec jak duże
                                  dziecko urodzisz? z kolorem nie jest już tak trudno bo na sam
                                  początek tak dużo rzeczy nie trzeba, a kolor można wybrać neutralny,
                                  później jak maleństwo bedzie na świecie to się dokupi i trochę
                                  dostanie, pozdrawiam
                                • kawusiaa na wyprawke polecam tesco i serie cherokee 20.01.09, 21:08
                                  skoro taki wystapił temat .....jestem juz mamą rocznego smyka i w czerwcu
                                  spodziewam sie kolejnego maluszka dlatego polecam z własnego doświadczenia
                                  wlasnie ciuszki w tesco, cena super trzy- i siedmiopaki w cenie np jedej sztuki
                                  w mathercare a jakosc ciuszków rewelacja wytrzymują kilkanascie pran (czego nie
                                  moge powiedzieć o co poniektórych firmach gdzie ceny za kaftanik to np 15 zł!!
                                  po praniu taki zakup wygladal jak szmatka) kolorystyka diesneyowska lub inne
                                  akcenty słodziutkie jak nasze maleństwa. szczegolnie polecam body i pajace.
                                  mozna kupic niemal cała wyprawke
                                • kawusiaa Re: Wyprawka 20.01.09, 21:12
                                  co do rozmiarów , srednio dzieciaczki maja max 58 cm z czego pzrewazaja te
                                  mniejsze np 56 zatem warto kupoic np dwa kaftaniki 56 a reszte 62 i wieksze
                                  spioszki ale nie za duzo gdyz bedzie w czerwcu pewnie cieplo a nie ma co malucha
                                  pzregrzewac. pewnie w gorace dni wiecej bedziesz ubierala w body. rzeczy troszke
                                  musisz miec ale jesli to pierwsze dziecko to za duzo nie kupuj , nie wiadomo
                                  jakie beda dla ciebie i dzidzi idealne do ubierania ja np do 3 miesiaca wolalam
                                  body i polspiochy a moja kolezanka spiochy i kaftaniki i body a ine np pajace
                                  wiec na poczatek pare ciuszków wystarczy no i sprawna pralka i proszek dla
                                  niemowlat smile
                                  • blacky_cat Re: Wyprawka 21.01.09, 10:32
                                    ja jeszcze się wstrzymałam co do ciuszków jedynie co mam to malusie skarpetki,no
                                    po porostu mnie zabiły jak je zobaczyłam i MUSIAŁAM kupić big_grin a termin ho ho i
                                    jeszcze dalej,dopiero 27 czerwiec ALE! szaleństwo musi być i ku kręcącej się
                                    głowce ku niezadowoleniu mojemu facetowi nabyłam już wózek głęboki i
                                    nawet...spacerówke big_grin po prostu znajoma mojej siostry wydawała z domu bo jej
                                    zawadzało i efekt taki ze mam praktycznie NOWY wózek ze
                                    wszystkim(kołderka,poduszeczka itd)
                                    a mina mojego mężczyzny BEZCENNA...jakoś nie może zrozumieć,że to była oferta
                                    nie do odrzucenia,bo gdybym ja tych pojazdów nie wzieła, kobieta sprzedałaby na
                                    allegro albo oddała do komisu...wiec myśle ze mi się opłacało...jakieś 500zł w
                                    kieszeni...

                                    a co do ciuszków ;D czekam tylko aż wypłata wpłynie na konto i czym predzej
                                    pobiegne na pierwsze zakupy dla maluszka,bo uważam,że lepiej (nawet jeśli tak
                                    wcześnie) zacząć kupować,tak jak koleżanka z góry smile niż później wydawać kosmosy
                                    na to co najpotrzebniejsze....

                                    pozdrawiam smile
                                    • figa33 Re: Wyprawka 21.01.09, 11:33
                                      Ja generalnie nie chcę na razie jeszcze szaleć ciuchami, bo jak
                                      słusznie piszecie, ani nie wiadomo, jaka płeć, ani jak duże dziecko
                                      się urodzi itp itd.. Choć w praktyce nie powinno być większe niż 56-
                                      58 (no oczywiście nigdy nie wiadomo), to raczej będe kierowała się
                                      rozmiarami 62 i nawet 68, zdecydowanie wolę aby coś było w
                                      najgorszym wypadku za duże, niż miałoby nie pasować i nigdy bym tego
                                      nie użyła.
                                      Chwilowo wstrzymuję się z dalszymi zakupami, bo tych kilka rzeczy na
                                      razie wystarczy. Potem skupię się na takich do domu na co dzień.
                                      Może zajrzę do Tesco, chociaż nigdy nie robię tam zakupów, ale już
                                      gdzieś czytałam o tych ciuszkach z Cheerokee i chętnie na nie rzucę
                                      okiem.
                                      Najbardziej interesowała mnie tylko kwestia, na jakiego typu ciuszki
                                      nastawiać się kiedy początek życia Malucha przypada w lato. Czy
                                      większość z krótkim rękawkiem albo w ogóle bez, czy długi jednak też
                                      w równej mierze.
                                      • han-ka4 Re: Wyprawka 21.01.09, 14:00
                                        jeśli chodzi o ubranka, to moim zdaniem na sam początek 62 wystarczy, natomiast
                                        wszystkim mamom, które zastanawiają się jaki materacyk do łóżeczka kupić NIE
                                        polecam tego z wkładem kokosowym, nie sprawdził się przy pierwszym dziecku, po
                                        prostu zaczął pleśnieć od spodu. Słyszałam, że z wkładem gryczanym są dobre, a
                                        może ktoś ma jakieś inne pomysły?
            • maarriolla Re: Czerwiec 2009 19.03.09, 21:37
              Dołanczam do czerwcowek 29.06.2009r. Bedzie Kubuś smile))
              • latose Re: Czerwiec 2009 20.03.09, 08:22
                Witam wszystkie mamusie i Dzidzie w brzuszkachsmile

                Ja tez juz po badaniach glukoza - nie bylo latwo ale na szczescie
                udalo sie i wyniki sa dobresmile
                Wieczorem nie mam problemow z zasnieciem - zdarze sie nawet ze o 20
                odlatuje i moge dospac do rana. Na szczescie zadnych skurczy nog nie
                czujesmile za to czasami sie zdarza ze budze sie o 3 i juz nie moge
                zasnac- co za koszmar tak sie meczyc...
                Powoli zaczynamy z mezem zakupy - na razie tylko ubranka, choc wozek
                mamy juz wybranysmile ale jeszcze nie zamawiamy...

                Mam pytanie czy kupujecie Dzidzi kolyske? czy tylko lozeczko? czy
                moze to i to? a moze lozeczko dopiero jak wyrosnie z kolyski?
                Co myslicie?


                www.zapytajpolozna.pl/cache/c5693738e15eeed003b5c650558e3e55- 686fe1033b377cbf0bb486941ab19d40.png" border="0" alt="www.zapytajpolozna.pl/cache/c5693738e15eeed003b5c650558e3e55- 686fe1033b377cbf0bb486941ab19d40.png">
                • jamama77 Re: Czerwiec 2009 20.03.09, 10:15
                  ja się chyba zdecyduję na klasyczne łóżeczko... któraś z dziewczyn
                  gdzieś pisała, że dzidzia w kołysce po 2 miesiącach nie chciała spać
                  tylko się rozśmieszała... ;o)

                  Ja się idiotycznie przeziębiłam. Od tygodnia jest piękne słońce i
                  niebieskie niebo jak we Włoszech, więc porzuciłam zimowy płaszcz i 2
                  dni chodziłam tylko w polarku - a tymczasem temperatury nie rosną
                  powyżej 6 st, no i teraz się męczę z czerwonym nosem i bolącym
                  gardłem... Miałam iść na glukozę, ale przeraziłam się a)głodu i
                  braku picia o poranku co jest ratunkiem dla gardła i b) innych
                  pacjentów z obcymi wirusami...
                  Teraz siedzę w pracy z herbatką i chusteczkami i marzę o mleku z
                  miodem... hihihi... No i jestem na siebie wściekła, bo się wygłupiła
                  jak dziecko....

                  Pilnujcie się, bo pogoda jest strasznie zdradliwa...
                  Po tak długiej zimie już nam się marzy ciepła wiosna i zwiewne
                  ciuchy - no i najczęściej nie mamy nic "przejściowego" mieszczącego
                  brzuch, więc pokusa by się przerzucić na lekki sweterek jest
                  ogromna... Ale dziecku potrzebna jest silna mama a nie głupolka
                  (mówię o sobie) osłabiona przeziębieniem przed najcięższymi
                  miesiącami.... ;o)

                  Pozdrowionka
                  • jeden.dziubek Re: Czerwiec 2009 22.03.09, 18:52
                    witam wszsytkie panie czerwcoweczki...
                    wlasnie do was dolaczam bo dopiero od kilku dni na wonym...
                    jestem .. i mam troche czasu popisac... musze przyznac ze moj gin.
                    troche sie denerwowal... ze ja po tyle godzin w pracy... bez zadnej
                    przerwy i wogole... ale juz luz skonczona robota... i teraz juz
                    wolne odpoczywam ... mam miec chlopca Kubus... na imie i jestem juz
                    po glukozie... jutro ide na badania i na wyniki... pozdrawiam i dam
                    znac jutro jak tam...
                    • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 22.03.09, 23:40
                      Witaj jeden.dziubek smile Kubuś to bardzo ładne imię wink jak będę nosić pod sercem
                      braciszka Mateuszka to na pewno będzie Kubuś wink ( to się nazywa szczyt big_grin Mąż ze
                      mnie się śmieje,że jeszcze pierworodnego nie urodziłam a już planuję drugie big_grin )

                      a Nas-czerwcówek to kurcze dużo się zrobiło big_grin chyba nie straszny nam kryzys
                      gospodarczy bo dbamy o nasz Polski przyrost naturalny wink tak jakoś mi się
                      dzisiaj politycznie myślibig_grin a to chyba dlatego,że w okół widzę same zaciążone
                      kobiety wink na samym moim osiedlu jest nas 4 smile

                      A Mateuszek ostatnio skusił się na "przeprowadzkę" i pokopał trochę z prawej
                      strony ale chyba mu się nie spodobało i wrócił na swoje winkjakoś mu tak wygodnie
                      z girkami po lewej stronie brzuszka big_grin

                      Ogólnie bardzo aktywny z niego ludzik big_grin co niezbytnio praktycznie odbija się na
                      moim pęcherzu ;D co pół godziny trzeba iść siii wink mus to mus big_grin

                      a jak tam się czujecie dziewczyny ? jakieś dolegliwości ciążowe ? u mnie to
                      zgaga,zgaga i jeszcze raz zgaga,która pojawia się przed snem..(ach...dzięki Ci
                      stwórco Renie ;P) a po za tym całkiem dobrze smile

                      pozdrawiam was kochane mamusie i lokatorów waszych brzusiów ;D
                      • basiulek1985 Re: Czerwiec 2009 23.03.09, 09:29
                        sporo sporo nas kobitki, ja tez ciagle widze albo zaciazone panie albo z
                        wozeczkami, no i moj maz tez zaczyna widziec smile
                        Martynka szaleje niesamowicie ale ma tak dziwnie ze co drugi dzien szaleje tak
                        porzadnie kopanie wyciaganie i wogole a nastepny tylko sobie plywa a dzisiaj to
                        kopanie to o 2 w nocy mnie obudzilo ale uwielbiam to mogla by tak 24h na dobe
                        A co u mamy, mama wpadla w depreche taka mini mini juz sama nie wiem dlaczego
                        ale tak jakos mi sie nie chce zupelnie nic, wieczorem idziemy do kina
                        odstresowac sie mam nadzieje ze mi to pomoze a po kinie plotuszki i ta pogoda
                        niech juz bedzie z 15st i zadnego wiatru
                        pozdrawiamy was i zyczymy milego dnia
                        • yvonka81 Re: Czerwiec 2009 23.03.09, 10:49
                          Witam mamusie i brzuszkismile
                          Dziewczynki mam pytanie ponieważ odkąd zaczęłam III trymestr
                          pojawiły się u mnie wodniste upławy, nie są one może bardzo obfite
                          ale najwięcej jest ich po wstaniu rano z łóżka, zanim dojdę do
                          toalety czuję że mam mokre spodnie! Nie bardzo wiem czy tak ma być
                          czy może złapałam jakąś bakterię i mam lecieć robić posiew? Czekam
                          na porady i pozdrawiam
                          • jamama77 Re: Czerwiec 2009 23.03.09, 11:09
                            Hej, yvonka..
                            Coś mi się wydaje, że to raczej nie jest normalne... chyba, że Ci po
                            prostu pęcherz nie wytrzymuje... Lepiej się jednak skontaktuj z
                            ginem...

                            Ja walczę z katarem i synek już chyba calutki pachnie czosnkiem...
                            hihihi, biedactwo... Też jakoś tak jest bardziej aktywny co drugi
                            dzień.. w nocy na razie tylko protestuje jak zmieniam pozycję i
                            trochę go uciskam kładąc się na prawym boku...

                            co do częstych wizyt w toalecie, to już wiem, co nam jest - wczoraj
                            widziałam reklame: MAMY PRZEROST PROSTATY.... To się leczy jekimś
                            super specyfikiem... ;oP

                            pozdrawiam Was i brzuszki
                            • pelzaczkowa Re: Czerwiec 2009 23.03.09, 11:33
                              Hahahahaha smile)
                              Uwierzyłabym w ten przerost prostaty ale... jak wiadomo, telewizja
                              kłamie!

                              Ja odnotowałam rozstepy na brzuchu, musze tylko sprawdzic, czy to
                              nówki, czy stare sie uaktywniły.
                              W poprzedniej ciazy smarowałam sie z zelazna dyscyplina Fissanem, po
                              czym z 2 tygodnie przed porodem skóra pusciła na całego sad
                              Teraz smaruje oliwka po kapieli, ale nieregularnie, bo "urody" jak
                              widac nie oszukasz, eh.

                              U mojego Pikotka notuje juz regularna aktywnosc dobowa. Sa z trzy,
                              cztery potancówki w dzien i jedna dyskoteka nocna około 24ej.
                              Pisza, ze te godziny aktywnosci bedzie kontynuowal bobas i po
                              urodzeniu- mysle, ze nie byłoby zle, gdyby tyle i o takich porach
                              fikał wink

                              Pozdrowionka!
                              • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 23.03.09, 15:34
                                pelzaczkowa mam ogromną nadzieję,że piszą bzdurę,bo mój Wojownik to nocny potwór
                                a jego ulubione godziny aktywności to 24, 3 i 5 rano ... LITOŚCI big_grin w dzień
                                spokojnie też nie jest ;p ostatnio ulubionym zajęciem Malucha jest wciskanie nóg
                                czy jakiejkolwiek innej części ciała, między żebra...ojej jak mu się to podoba wink
                                No i skopaliśmy dziadka big_grin który po kopniaku w dłoń odskoczył na 5 metrów z
                                okrzykiem " O Jezu tam coś się rusza!!!!!" łeeeejery...Amerykę odkrył wink
                                • jeden.dziubek Re: Czerwiec 2009 23.03.09, 19:19
                                  hej dziewczny... ja juz po badaniaxch cukrzycy nie mam na
                                  szczescie...cyto. tez oki... tylko bole z krzyza... i biodra...
                                  masakra dziewczyny... tak strasznie mnie boli... w nocy niemoge
                                  spac... budze sie tak po 24 z bolu... tak mnie strasznie rwie
                                  biodrach.. cale nogi mi dretwieja... jest dobrze tylko jak
                                  wstane...i chodze... ale wtedy znowu mnie nogi bola...oj...
                                  oj...dziewczyny czasami mi sie tak narzeka... a jak u was... aha i
                                  zgage tez mam ale polecam mleko... mleko... i nic po za tym mi nie
                                  pomaga. jesli chodzi o przeziebienia to niestety dziewczyny trzeba
                                  miec sie na bacznosci... bo pogoda jakas taka... fu...ale
                                  pozdrawiam.. aha i te kopniaki... ha moj Kuba ciagle kopniaki..
                                  tatys dostal siostra tez... tylko obcych sie boi i chowa sie pod sam
                                  kregoslup...pozdrawiam...
                                  • ania300609 Re: Czerwiec 2009 09.04.09, 19:18
                                    Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych,
                                    pełnych wiary, nadziei i miłości.
                                    Radosnego, wiosennego nastroju,
                                    serdecznych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół oraz
                                    wesołego "Alleluja".
                                    Dla wszystkich Mamuś i Maluszków w brzuszkach!
                                    życzą: Ania i Malutka smile
                                    • jeden.dziubek Re: Czerwiec 2009 10.04.09, 07:56
                                      dziekujemy za zyczenia ...
                                      my rowniez zyczymy wszsytkiego naj... naj... i smacznego jajak a...
                                      i Wesolych Swiąt... pozdrawiamy
                                      • ma_niusia Re: Czerwiec 2009 10.04.09, 18:17
                                        Mój Synek (tym razem na USG już na własne oczy widziałam siusiaka!)
                                        w 31tc waży prawie 1800, ułożony główkowo, tylko akrobata ma ręce
                                        nad główką i macha nimi bez przerwy! Jakby w koszykówkę grał, a ja
                                        wolę piłkę nożną sad Stąd też moje dziwne wrażenia i czasem łapanie
                                        się w kroczu bo odczucie mam jakby mi już chiał wychodzić wink Czuję
                                        się ogólnie dobrze, chyba ta pogoda tak na mnie wpływa, chociaż
                                        ewidentnie szybciej się już męcze. Od tygodnia jestem na L4 i tak
                                        już odpoczywać od pracy będę do końca ciąży.
                                        Muszę się natychmiast wziąć za kompletowanie wyprawki - stan nadal
                                        beznadziejny czyli kupione parę ciuszków i łóżeczko czeka na
                                        przywiezienie.
                                        A ja się powoli i ostrożnie - wzięłam za świąteczne porządki smile

                                        Wesołych Świąt dla wszystkich Czerwcóweczek i Maluszków w
                                        Brzuszkach smile
                                        • yvonka81 Re: Czerwiec 2009 14.04.09, 12:08
                                          hej my też w piątek mieliśmy usg, nasz synek w 30tc waży prawie 1700
                                          więc duże chłopaki nam się urodząsmile Ja już namówiłam męża na
                                          pierwsze zakupy i zaczęliśmy pomalutku kompletować wyprawkę.
                                          Kupiliśmy wózek, łóżeczko, pościel trochę ciuszków i pieluszki
                                          tetrowe abym mogła w wolnym czasie sobie wszystko poprać pogotować
                                          poprasować no i czuję się bezpieczniej psychiczniesmile Oczywiście aby
                                          nie zapeszyć łóżeczko i wózek zostają w sklepowym magazynie do
                                          rozwiązaniasmilePozdrawiamy
                                          • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 14.04.09, 14:42
                                            No to mi mój Mateuszek napędził stracha .... w sobotę pojechałam na izbę
                                            sprawdzić co jest grane bo od 3 dni ten mały łobuz się nie odzywał i nie czułam
                                            ruchów,po kontakcie z lekarzem pojechałam na wspomnianą już izbę gdzie najpierw
                                            namawiali mnie na 3 dniową obserwację a następnie wykonali mi setki badań.
                                            Oczywiście Mati-mądry i zabawny po swoim tatusiu już gdy kładłam się na łóżko
                                            przy urządzeniu KTG zaczął się intensywnie ruszać,wojować i w ogóle...ucieszyłam
                                            się wiadomo ale akurat trafiłam na okropną położną czy kim ona tam była i wprost
                                            mnie zjadła obelgami,że dupę zawracam.Jakoś mnie to nie wzruszyło bo
                                            przynajmniej wiedziałam,że wszystko jest ok a fakt,że ona musiała podnieść swoje
                                            cztery litery z nad krzyżówki i zająć się mną jakoś nie wzbudza we mnie litości
                                            do jej "zmarnowanego czasu"..

                                            także Mateusz mały dowcipniś ma niemal 2 kilo no ale nadal położenie miednicze
                                            smile tak jakoś mu się podoba no ale ok ma jeszcze trochę czasu wink

                                            Pozdrawiam was mamusię i wasze brzusie smile
                            • ania300609 Re: Czerwiec 2009 23.03.09, 21:38
                              Hej Kobitki i Maleństwa!

                              Ja mam ten sam problem co większość Pań,bo ciągle mi sie chce
                              siusiu.Budzę się co dwie godziny,zaczyna mnie to troszkę denerwować.

                              Mała też daja mi nieźle popalić.Wierci się i kopie,kiedy ma na to
                              ochotę.Bez względu na porę.Uwielbiamy gdy tak z nami "rozmawia" smile
                              Fajnie to wygląda,bo brzuszek mi wtedy skacze.

                              A co do tej reklamy w telewizji,o której pisze Jamama77 to też z
                              mężem stierdziliśmy,że to chyba prostata winkPozdrawiam gorąco.Buziaki
                              • jeden.dziubek Re: Czerwiec 2009 24.03.09, 07:38
                                ha.. jak milo przeczytac ze nie tylko mi daje malenstwo tak
                                popalic... fajne to jest naprawde ale musze przyznac ze wszsytkie
                                moje wnetrznosci normalnie okopane są .. uff ze masakra...
                                natomiast co do kupowania to ja osobiscie jeszcze nic nie kupilam...
                                ale kolezankimi znosza ubranka.. wozek mam zamowiony od kolezanki
                                odkupuje.. to jeszcze kilka rzeczy mi zostalo... jakos tak.. mam
                                czas.. powiem tak chetnie bym cos juz zaczela kupowac ale wlasnie
                                sie przeprowadzilismy na nowe mieszkanie w stanie surowym i jestem
                                teraz na etapie ... no coż ogromnej pustki w portfelu... wiec ciagle
                                czekam na pozniej... pozdrawiam wszsytkie mamy oczekujace...
    • ballonee Re: Czerwiec 2009 21.01.09, 15:33
      witam wszystkie "czerwcowe wielkobrzuszki"!!! ja mam termin na 25 czerwca i to
      moja pierwsza ciąża. jak wszystkie jestem strasznie podekscytowana, czekam na
      pierwsze ruchy i tak dalej.... ciuszkami jeszcze się nie przejmuje bo nie znam
      płci maleństwa, choć Tatus czeka synka..ale co innego mnie martwi. czy któraś z
      mam jest z warszawy i czy powoli zaczyna się przymierzać do wyboru szpitala ,
      tudzież szkoły rodzenia. oczywiście mnóstwo wątków w necie, i mam już mętlik w
      głowie. ciekawa jestem waszych opinii i zamierzeń zwłaszcza w sprawie
      szpitala... pozdr, dla wszystkich niecierpliwych mamusiek
      • edyta476 Re: Czerwiec 2009 21.01.09, 15:52
        Witam Wszystkie czerwcowe mamy
        Ja mam termin na 5 czerwca i jeśli wszystko się uda i dzidziuś
        będzie chętny do współpracy to juz w poniedziałek poznam płeć (..
        Maluszek buszuje już w brzuszku i czasami nie da mi spać przez
        całą noc(..
        Szpital juz wybrałam i na pewno będzie to Madalińskiego dużo moich
        koleżanek rodziło w tym szpitalu i były bardzo zadowolone.
        Zapisałam się tez do szkoły rodzenia na Madalińskiego , zaczynam od
        17 marca.


        Pozdrawiam
        • magdzioras Re: Czerwiec 2009 21.01.09, 19:27
          No witam Dziewczyny...w końcu sie rozgadałyściesmileA ja jestem z Bydgoszczy...czy jest tu jakaś Bydgoszczankasmile?Ja również mam dylemat na temat szpitala...Może Któraś wypowie się na temat Gdzie lepiej rodzić w Bydgoszczy...w 2 czy w Bizielu?Proszę o odp.Pozdrowionkasmile
          • yvonka81 Re: Czerwiec 2009 21.01.09, 19:44
            hej, ja również jestem z Warszawy i co do szpitala to polecam
            Inflancką lub Bielański co też potwierdza moja pani doktor, tylko
            jest się ciężko tam dostać radzę porozmawiać ze swoim lekarzem
            prowadzącym bo być może on ma jakieś "wejścia" do tych szpitali.
            Jeśli chodzi o szkołę rodzenia to niestety nic nie podpowiem bo ja
            muszę mieć cesarkę smile.
            • ballonee Re: Czerwiec 2009 21.01.09, 20:52
              dzięki dziewczynki za info! ja dzis siedziałam trochę w necie, i zastanawiam się
              nad inflancką oraz karową lub solcem, chociaż co do karowej to czytałam kilka
              niezbyt pochlebnych informacji, zwłaszcza jesli chodzi o traktowanie małych
              pancjentów. w zasadzie nie jestem wymagająca, ale jakby się cos działo z
              maleństwem wolałabym żeby byli pod nosem w porządku-lekarze... ale dosyc o
              tym.... jestem ciekawa jak odczuwacie pierwsze ruchy? bo ja czuje takie małe
              skurcze, których wcześniej nie czułam i zastanawiam się czy to maluch czy może
              moje własne kiszeczki marsza grają smile
              • yvonka81 Re: Czerwiec 2009 21.01.09, 22:49
                no ja już czuję dobrze mojego synusia, pani doktor powiedziała że
                jest długi być może dlatego. Na początku rzeczywiście są takie
                ciągnięcia, burczenie w brzuchu i ja miałam wrażenie że mi czasem
                takie bąbelki idą pod skórą a później już czułam coraz dokładniej
                jak się przesuwa teraz to już są mocniejsze kopniaki, są dość
                specyficzne i napewno nie będziesz miała wątpliwości kiedy poczujesz
                swojego maluszka uczucie nie do opisania. Trzymam kciuki za jak
                najszybszy kontakt smile
                • pomidorekk Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 11:18
                  hej,
                  ja się zastanawiam między Solcem (pn) a Centrum Damiana (cc).
                  Rozmawiałam już wstępnie z lekarzem który odbiera porody w obu
                  szpitalach -powiedział, że decyzja nalezy do mnie i mam ją podjąć
                  miesiąc przed rozwiązaniem.
                  Jeżeli chodzi o szkołę rodzenia to myślałam o tej na solcu,
                  aczkoleiwek z tego co słyszałam położne z tej szkoły nie są
                  zwolenniczkami znieczulenia przy porodzie...

                  A ruchy też już czuję od 16 tc. było łaskotanie teraz od jakiegoś
                  czasu jest plumkaniesmile tzn takie małe kopniaczki delikatne które
                  właśnie mi takie plumkanie pzypominają.
                  • karolciabz Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 12:25
                    Hej kobitki,a czy jest jakas mamusia czerwcowka ktora mieszka za
                    granica Polski?
                    • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 12:37
                      No to moje maleństwo też już po mały coś próbuje smile ale własnie tak tylko
                      leciutko i rzadko niestety big_grin nie moge się doczekać aż się rozbryka smile
                      A jest tu jakaś czercowa mama z Poznania ;>?
                      • branda Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 12:56
                        Cześć Wam!
                        Dziś byłam na USG 3D i miałam badania prenatalne. Dowiedziałam się,
                        że dzidzi jest zdrowe i będę mieć drugą dziewczynkę (uśmiech nie
                        schodzi mi z twarzy ze szczęścia smile ) Ale ona wstydliwa, zakrywała
                        się rączkami i nogami (nogi ściskała chyba z całych sił hehe). ALE
                        JUŻ WIEMY!!! Cały czas kopie. Na USG czułam jak kopie i od razu
                        widziałam na monitorze, mamy nagrany filmik i zdjęcia smile Czyli o
                        ubranka nie muszę się już martwić smile
                        Pozdr.
                        • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 13:18
                          branda gratuluję smile osobiście uważam,że żaden cud świata,żaden wodospad Niagara,
                          czy cokolwiek,nic nie jest w stanie tak zachwycić pięknem niż maleństwo smile
                          najpiękniejszy cud świata smile jeszcze raz gratuluję córci smile i życzę miłego
                          szaleństwa w poszukiwaniu cudownych ciuszków ;D
                          • branda Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 13:45
                            Dzięki, jeszcze oswajam się z tą myślą smile. Zastanawiam się czy dać
                            na imię Katarzyna czy Agnieszka? Te dwa imiona mi się teraz
                            nasuwają, co myślicie?
                            • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 13:55
                              heh ciężki wybór smile oba są ładne ale jakoś do mnie bardziej przemawia
                              Agnieszka,ot tak nie wiem czemu big_grin
                      • figa33 Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 12:57
                        Mój Koziołek (albo Koziołkowa) już też od mniej wiecej tygodnia
                        sobie bryka (teraz 18 tc). Tak mi się przynajmniej wydaje, ale
                        raczej się nie mylę, bo pisano wielokrotnie na forum, że nie da się
                        tego pomylić z czymkolwiek smile Na razie wciąż to "plumkanie" i
                        odczucie jest takie, jakby mnie ktoś (dorosły) od środka palcem
                        kłuł. Śmieszne i dziwne za razem uczucie.. smile
                        Zwykle ruchy pojawiają się w domu, kiedy sobie już np leżę w łóżku,
                        albo zaraz po kąpieli. A dziś o dziwo od rana ktoś spać nie może i
                        nawet teraz mnie delikatnie tryka smile
                        • ballonee Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 15:31
                          cześć dziewczyny! taka byłam sama z tym moim brzuszkiem, tylko mąż bo rodzina
                          daleko a tu proszę tyle czerwcóweczek na forum, bardzo się cieszę, ja mam usg
                          dopiero 16 lutego i już się nie mogę doczekać, bo być może uda nam się ustalić
                          już płeć, a co za tym idzie wreszcie będę mogła do dzidzki mówić po imieniu.. no
                          i powoli zacznę myśleć o ciuszkach...na razie jestem złożona w łóżku, złapało
                          mnie przeziębienie i już tydzień się nie mogę pozbierać ale za to ile posurfuję
                          po necie to moje, szukam wózka wielofunkcyjnego... tymczasem pozdróweczka
                          mamuśki...smile
                          • mewa.mewa Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 15:57
                            Hejsmile
                            Ja zaczęłam 20 tydzień, nie czuję żadnych ruchów maluszka, ale może
                            zwyczajnie nie wiem, że je czuję, bo są delikatne? Ciagle czekam. A
                            USG połówkowe mam za tydzień - na to też juz bardzo czekam,
                            chciałabym poznać płeć tej duszyczki we mnie smile
                            Pozdrawiam i życze zdrowia nam wszystkim!
                            • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 20:13
                              no mi styknął 17 tydzień a maluch nadal sobie plumka coraz częściej ale i tak
                              czekam na tego pierwszego kopniaka po którym chyba posikam się z radości big_grin mój
                              M mówi ze jak przykłada uszko do brzuszka to go słychać smile
                              Nie wiem czy już pytałam,czy nie ale czy są tutaj Czercówki z Poznania ?
                              • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 20:15
                                A co do płci to może się uda 9-ego lutego smile ale będzie facior ;D czuję tak ;d
    • kasiakob Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 20:13
      Witam Was dziewczyny i oczywiście Wasze brzuszki smile

      przeczytałam namiętnie Wasze wypowiedzi i w pewien sposób poczułam
      bliskości chyba z każdą z Was smile
      To moja pierwsza ciąża termin przewidziany na 29 czerwca. Maleństwo
      ma się dobrze, choć czasami przechodzi mnie paniczny lęk. Dziś
      poczułam pierwsze ruchy - kopniaki maleństwa!!! Niesamowite
      uczucie smileNajgorze co mnie wciążmęczy to poranne nudności które już
      się ciągną od ponad 3 miesięcy.
      Mimo tego jestem szczęsliwa i z radościąpatrze jak brzusio rośniesmile
      Pozdrawiam Was i Wasze maleństwa
      Kasia
      • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 20:17
        Witaj Kasiu smile gratuluję kopniaków big_grin kuuurdeeee nie mogę się doczekać big_grin czuję
        się jak 5-latka która wie,że za moment dostanie fajny prezent big_grin niecierpliwie
        się normalnie big_grin
        • kasiakob Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 20:23
          hehe

          narazie delikatne kopnicia mi funduje ale ile radości sprawiły mi smile)
          czekam na Usg 27 stycznia, tak bym chciała wiedzieć czy chłopaczek
          czy dziewczynka smile
          Buziaczki dziewczyny kiss
          • figa33 Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 20:35
            Fajnie, że robi nas się tu coraz więcej smile Czerwiec to absolutnie super miesiąc na poród, nie sądzicie ?
            Ja sama jestem czerwcowa, urodziłam się w najdłuższy dzień w roku, moje dziecię przyjdzie na świat nieco wcześniej bo na samym początku czerwca (wg usg na razie), zatem przed nim/nią jeszcze więcej fajnych słonecznych i cieplutkich dni smile

            Widzę, że większość z nas jeszcze nie zna płci, czasem trochę mnie to osobiście dobija. Tak bym chciała już wiedzieć... Połówkowe równiutko za 4 tygodnie, heh.. tyle już czekam, że te 4 tygodnie chyba szybko miną ?
            Mi osobiście zupełnie wszystko jedno, czy będzie chłopak czy dziewczyna, ważne aby zdrowe i szczęśliwe smile No ale fajnie by było już wiedzieć... Wkurza mnie że nie mogę dzidziusia w żaden konkretny sposób nazywać, nie koniecznie imieniem, a tak od dziś jest wymiennie Koziołek lub Koziołkowa (bo dzis był dość aktywny dzień koziołkowania smile )
            • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 21:14
              Ja się obawiam,że będzie trochę za gorąco...bo akurat w tym naszym klimacie tak
              się porobiło,że czerwiec to jeden z najcieplejszych miesięcy...ale zawsze
              chciałam mieć letniego malucha ;D
              Ja do swojego maleństwa mówię "tuptuś" czyli tak bardziej po męsku big_grin
              • kasiakob Re: Czerwiec 2009 22.01.09, 21:45
                Ja bardzo chciałam urodzić czerwiec/lipiec ... i tak się z moim
                mężczyzną postaraliśmy. Ja na mojego brzdąca mówie poprostu dzidi smile
                Postanowiliśmy, że zatrzymamy dla siebie czy będzie to chłopczyk czy
                dziewczynka ... taka słodka tajemnica dla reszty rodzinki wink
                Ale prawda jest jedna aby było zdrowe smile
                pozdrawiamy z dzidzią smile
                • latose Re: Czerwiec 2009 23.01.09, 11:43
                  Witam wszytskie szczesliwe przyszle mamuskismile
                  Koncze wlasnie 19 tydzien - wiec juz mi poloweczka zaraz stukniesmile
                  Jak ten czas leci - dopiero co dwie kreski na tescie z mezem
                  ogladalismy...
                  Dziewczyny nie czuje jeszcze ruchow dziecka- lekarz mowi ze jeszcze
                  mam 2 tygodnie zanim bede nmogla sie martwic (to moja 1 ciaza) ale
                  ja juz bym tak chciala... maz tylko jakies bulgotanie slyszy jak
                  przyklada ucho - a ja nic sad
                  Nastepne USG mam 18 lutego i wtedy pewnie bedzie mozna sprawdzic
                  plec - ale wiecie co - ja chyba nie chce wiedziec...
                  takie mam mieszane uczucia - wazne zeby bylo zdrowe, a ze to
                  pierwsze dziecko to plec jest mi obojetna - ale z drugiej strony
                  mozna sie juz jakos zblizyc do tego dzieciatka wiedzac o nim co
                  nieco... no i maz tak naciska ze chce wiedziec, bo juz by
                  najchetniej stroj pilkarski kupowalsmile a coreczce rowereksmile no i jak
                  tak czytam to Wy wszytskie juz wiecie, albo chcecie wiedziec... a ja
                  jeszcze nie wiem...
                  ciuszkow tez jeszcze nie kupuje bo mowia ze za wczesnie i zeby nie
                  zapeszac - wiec narazie sie wstrzymuje - licze na prezenty od
                  rodzinkismile

                  A jeszcze mam takie pytanko: czy wy tez w nocy nie mozecie spac? Ja
                  o 21 juz padam z nog a pozniej o 3 rano juz nie spie... i strasznie
                  mnie to meczy- nie wiem czy to normalne? czy tylko ja tak mam?

                  Sciskam was wszytskiesmile

                  www.zapytajpolozna.pl/cache/c5693738e15eeed003b5c650558e3e55- 686fe1033b377cbf0bb486941ab19d40.png" border="0" alt="www.zapytajpolozna.pl/cache/c5693738e15eeed003b5c650558e3e55- 686fe1033b377cbf0bb486941ab19d40.png">
                  • pomidorekk Re: Czerwiec 2009 23.01.09, 14:36
                    ja na swoje maleństwo mówiłam od początku Franus. Coś miałam nosa że
                    będzie chłopiecsmile Zresztą mężowi się w noc poczęcia śniło, że
                    urodziałam zdrowego chłopca...

                    Latose - nie martw sie że nie czujesz jeszcze kopniaczków. Moja
                    koleżanka poczuła swojego synka dopiero ok 22 tc. Wszystko zalezy od
                    wrażliwości macicy.


                    Pozdrawiamy czerwcówki

                    Pomidorekk & Franuś
                    • ballonee Re: Czerwiec 2009 23.01.09, 15:07
                      dziewczynki! napiszcie bo bardzo jestem ciekawa, mi to trochę spędza sen z
                      powiek , bo nie chciałabym niczego zaniedbać. a mianowicie chodzi mi o sam
                      poród..... czy będziecie sobie załatwiały położną ( w jaki sposób do takiej
                      położnej dotrzeć? czy po prostu jechać do szpitala? i się dogadać?) tu w
                      warszawie jak czytam na forach to taka położna bierze jakieś 1000(!!)zł, jedna z
                      dziewczyn pisała, ze 500 a inna , ze 1200...ciekawa jestem czy taka położna,
                      jest wtedy na twój telefon jakbyś zaczęła rodzić wcześniej... no i co w
                      przypadku gdy położna jest akurat na swoim dyżurze, i musi się zajmować innymi
                      rodzącymi... nie wiem czy nie lepiej iść na żywioł a pieniądze przeznaczyć na
                      zzo, i jakieś lepsze wygody w szpitalu, ale może się mylę, bo przecież zdrowie
                      malucha jest najważniejsze i taka położna jest tylko przy tobie... napiszcie o
                      swoich wnioskach...i zamiarach...będę wdzięczna...karolina
                      • branda Re: Czerwiec 2009 23.01.09, 16:31
                        A może Kinga????? wink Są bystre i koleżeńskie, znam tylko takie. A
                        jakie są jako siostry i córki? Wiecie coś na ten temat?
                        • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 23.01.09, 17:30
                          u mnie w Poznaniu podobno położną można sobie załatwić za 1000zł ale tylko za
                          jeden dzień i trzeba dać znać miesiąc wcześniej,moim zdaniem to jest bez sensu
                          bo skąd mogę wiedzieć (nawet w 8miesiąccu)czy urodzę w terminie?? no kurde...jak
                          się nie urodzi w dniu w którym jest "wynajęta" ,ze tak to brzydko powiem
                          ,położna to przepada "rezerwacja"...muszę jeszcze zgłębić ten temat,bo chyba
                          ktoś mi bzdurę sprzedał (koleżanka która jest już matką) i to chyba tak z
                          zazdrości,że ona nie miała indifferent...
                          • yvonka81 Re: Czerwiec 2009 23.01.09, 18:20
                            wiesz co w Warszawie położna kosztuje od 1000 zł z tego co mi
                            koleżanki mamuśki opowiadały i są na Twoje "zawołanie" w sensie że
                            jak zaczynasz rodzić to pojawiają się w szpitalu, i nie bój się
                            napewno zdąży przyjechać bo niestety u nas w państwówkach to
                            wszystko trwa...zanim cię przyjmą no i rodzisz parę godzin. Położna
                            przepada natomiast wtedy gdy lekarze zadecydują że musisz mieć
                            cesarkę, jednak gdy palnujecie poród naturalny to polecam położną
                            podobno bardzo pomaga zwłaszcza przy skórczach. Co do wyboru to może
                            popytać prowadzącego smile
                            • kasiakob Re: Czerwiec 2009 23.01.09, 18:48
                              szczerze nigdy nie zastanawiałam się nad położną, dla mnie
                              ważniejszy jest sam lekarz który będzie odbierać poród. Choć może
                              się myle... wink
                              Osobiście skupiłam się na nim i załatwiłam że to ordynator będzie
                              nade mną czuwać. Wydaje mi się że wówczas w zespole położna też
                              będzie dobra. O samym porodzie nawet nie myśle jeszcze, narazie
                              skupiam się nad pozbyciem się opuchnięcia nóg. Może znacie jakieś
                              ciekawe sposoby a przede wszystkim skuteczne sposoby pozdrawiam
                              serdecznie
                              • yvonka81 Re: Czerwiec 2009 23.01.09, 19:18
                                słyszałam że na opuchliznę najlepszy jest magnez i generalnie jego
                                brak objawia się puchnięciem ciężarnych.
                        • pomidorekk ja jestem Kinga:) 28.01.09, 15:27
                          ładnie można zdrobnić- Kinia. Mi się w sumie moje imię bardzo nie
                          podoba, ale mojemu mężowi tak.
                          A Kingi są różne- jak ludziesmile
    • magdalik Re: Czerwiec 2009 23.01.09, 19:18
      Witam
      Ja mam termin na 9 czerwca i juz od kilku tygodni czuje wyrazne
      ruchy, ale to juz moja 2 ciaza smile Ciekawa jestem czy
      wsrod 'czercowek' sa jeszcze inne mamy z uk?
      • karolciabz Re: Czerwiec 2009 23.01.09, 20:27
        Tak sobie mysle,,,,ze tak czerwiec piekny miesic..cieplutko,ale tu
        gdzie mieszkam bedzie az za goraco,bo temperatury dochodza do 40
        stopni(czasem nawet ponad)sad puffff...ale pocieszam sie tym ze na
        pierwsze 3-4 miesiace na ciuszki nie wydamwinksam pampers wystarczywink
        Co do imienia Kingi,ktoras z was sie pyatla.To mam juz corcie
        wlasnie o tym imieniu.Jest bardzo bystra,inteligentna.nie mam z nia
        klopotow w szkole,sama zawsze odrabia lekcje,nawet nie musze jej
        przypominac,i nie zawsze sprawdzac bo ma je zrobione dobrze.Jest
        energiczna,bym powiedziala ze czasem za bardzowink pomocna i nie
        zatrzyma sie obojetnie kolo zwierzakasmile To tak w skrociesmile
    • anusja80 Re: Czerwiec 2009 28.01.09, 11:51
      No to my też czerwiec 2009smile A dokładnie to według wyliczeń lekarza
      4 czerwcasmile) Może uda nam się załapać na Dzień Dziecka! Mikołaj i ja
      czujemy się świetnie, chodzimy do pracy, chodzimy na basen, chodzimy
      na spacery z psem, tylko na schodach dostajemy zadyszki, a teraz
      boli nas gardłosmile Ta cudowna liczba mnogasmile) Chwili samotności nie
      ma! Trochę boję się czerwcowego tłoku w szpitalach warszawskich,
      zwłaszcza że media informują o przepełnieniu średnio raz na tydzień
      podnosząc mi ciśnieniesmile Macie już jakiś wybrany? Ja na razie unikam
      tematu jak ogniasmile I pokus zakupowych też. Wszystko przekładam na
      kwiecień. A na razie cieszymy się z mężem ze stukotów, kopniaczków i
      brzuszkowych wypukłoścismile Pozdrawiamsmile
      • mewa.mewa Re: Czerwiec 2009 29.01.09, 10:23
        Hej Wszystkim smile
        Na USG połówkowym dowiedzieliśmy się, że maluch rozwija się dobrze,
        rośnie dzielnie i że jest małym chłopcem smile Termin porodu minimalnie
        się zmienił i teraz jest wyznaczony na 19 czerwca, ciekawe jak to
        naprawdę będzie: czy Bliźniak czy Rak? Póki co życze sobie i nam
        wszystkim aby maluszki ładnie rosły i jak najmniej ciążowych
        zmartwień i dolegliwości!
        • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 29.01.09, 13:00
          Gratuluję zdrowego chłopca smile
          • branda Re: Czerwiec 2009 29.01.09, 15:12
            Hej, również gratuluję smile Co u Was? Teraz jestem na etapie
            szukania dobrego elektrycznego laktatora. Miałam wcześniej z firmy
            Avent, ale ręczny i musiałam się bardzo namachać, więc teraz już
            tego nie chcę wink Polecacie jakiś?
    • indiunia Re: Czerwiec 2009 29.01.09, 21:18
      Ja takze dolaczam do Mam Czerwcowych smile Termin na 12.06 smile + 4kg smile
      • branda Re: Czerwiec 2009 29.01.09, 22:15
        Mój M dowiedział się i kupił mi już laktator z firmy Medela smile,
        podobno super smile.
      • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 30.01.09, 15:29
        witaj indiunia smile
        ja tam jeszcze o tym laklatorze czy coś nie myśle big_grin
        • branda Re: Czerwiec 2009 30.01.09, 18:35
          Należę do tych mam, które już mają jedno dzieciątko. Nie możemy się
          z mężem doczekać na drugie. Niektóre z Was zaczęły kupować ubranka
          (my już wszystkie mamy), więc kupiliśmy laktator smile. Polecam:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=35746921&v=2&s=0
          • anusja80 Nawiedzają Was czarne myśli o szpitalach??? 01.02.09, 17:18
            I sytuacji na porodówkach? Bo to jedyna rzecz która podnosi mi ciśnienie, nawet porodu się na razie nie boję tak, jak tego zamieszania z brakiem miejsc, łapówkami itp. Zastanawiam się, czy nie uciec na poród z Warszawy do rodziców (Siedlce lub Hajnówka). Ale wolałabym blisko domu - a szpital bielański mam w zasięgu niedużego spacerusmile Ech...
            P.S. Umówiłam się z mężem na zakupy dla dzieciątka w kwietniu, i teraz żałuję, bo on tego przestrzega rygorystycznie, a mnie kuuuuuuusismile) Oglądam sobie w internecie, trochę pomagasmile
            • blacky_cat Re: Nawiedzają Was czarne myśli o szpitalach??? 01.02.09, 17:30
              Przeraża i to bardzo...przyjdzie nam rodzić na chodniku wink W Poznaniu jest
              trochę porodówek ale kurcze nigdy nie wiadomo...no ale to będzie koniec czerwca
              więc nawet jeśli przyjdzie mi rodzić pod szpitalem to przynajmniej będzie ciepło
              w dupkę od nasłonecznionego chodnika big_grin ha ! wszędzie trzeba widzieć plusy big_grin
              ale już postanowiłam,że nie będę czekać na ostatni gwizdek z jazdą do
              szpitala,żeby w razie czego,gdy będę musiała od szpitala do szpitala jeździć to
              chcę zdążyć big_grin nie no tak pół żartem pół serio,ale jak to będzie,zobaczymy...
              • yvonka81 Re: Nawiedzają Was czarne myśli o szpitalach??? 02.02.09, 10:54
                no niestety z tymi szpitalami tak jest, w Bielańskim rodziła
                koleżanka na początku stycznia i podobno szpital przepełniony po
                brzegi. Dostałam taką małą radę aby zapisać się do ginekologa w
                konkretnym szpitalu i chodzić raz w miesiącu na wizyty, podobno
                wtedy przyjmują jeśli ciążę prowadzi "ich" lekarz. Ja cały czas
                chodzę prywatnie do mojej ginki, ale powiem szczerze że się nad tym
                zastanowię!!!
                • gosia1705 Re: Nawiedzają Was czarne myśli o szpitalach??? 03.02.09, 12:56
                  Witam wszystkie czerwcówki smile Mój termin porodu to 1 czerwiec i
                  wiemy już że będzie chłopiec - Kacperek.
                  Od poczatku ciąży chodziłam prywatnie do mojej ginki ale ona nie
                  pracuje w żadnym z Warszawskich szpitali. Na ostatniej wizycie sama
                  zaproponowała mi przeniesienie do swojej koleżanki, która pracuje w
                  szpitalu Bielańskim i przyjmuje równiez prywatnie. Zapisałam się
                  już do niej na wizytę na 10 lutego. Ja na 99% będę miała cc wiec
                  lepij chyba będzie jak zaopiekuje się teraz nami ginka ze szpitala
                  w którym zamierzam rodzić. Życzę duzo zdrówka.
                  • blacky_cat Re: Nawiedzają Was czarne myśli o szpitalach??? 03.02.09, 17:44
                    no kurcze tak właśnie już jest,że lepiej prowadzić ciąże u lekarza,który pracuje
                    w danych szpitalu.Ja jeszcze nie zdecydowałam,chciałam rodzić w wodzie ale w
                    Poznaniu mamy tylko jeden szpital z taką możliwością no i obawiam się,że z taką
                    ilością kobiet w ciąży mogę się nie załapać...(bezpłatnie oczywiście bo biała
                    koperta z PLN w środku załatwi wszelkie komplikacje) W Poniedziałek mam wizytę u
                    mojej gin i pogadam z nią na ten temat.

                    A ja nadal nie wiem czy mam w sobie faceta czy babeczke big_grin no i ten maluch nadal
                    siedzi cicho...ZERO oznak życia..jakiś czas temu,z 2tygodnie,byłam pewna,że ten
                    maluch kopie swoją mamcie,a tu za przeproszeniem DUPA.niestrawność i gazy
                    jelitowe.ot co to było...
                    Nie panikuję z tego powodu bo wiem,że jeszcze troszeczkę ma czasu ale nie
                    schodzi mi to z głowy i trochę mnie martwi...
                    • rudzielec55 Re: 27 czerwca 2009 ;) 04.02.09, 10:35
                      A ja jak widać mam termin na 27 czerwca wink co prawda na USG w 17
                      tyg lekarz powiedział, że chłopczyk się szykuje ale przekonania nie
                      było - no i 'cohones' nie widziałam... więc narazie dalej jesteśmy w
                      niepewności, ja czuję, że to dziewuszka, może za 2 tyg na usg
                      połówkowym będzie więcej pewności wink. No i poooowoli plumkamy,
                      kopiemy delikatnie wink. Tak bym chciała już mieć pewność czy to
                      Nina/Lena czy Mikołaj/Aleksander, ale jak powiedział mój lekarz -
                      100% pewności to przy porodzie, a 200% gdy będzie się bawić
                      właściwymi zabawkami wink
                      • basiulek1985 Re: 22 czerwca 2009 ;) 04.02.09, 21:25
                        witam wszystkie czerwcowki, gratuleje chlopcow i dziewczynek i za kazda z was
                        trzymam kciuki, ja mam termin na 22 czerwca we wtorek mam usg polowkowe takze
                        bede wiedziala troszke wiecej o Kruszynie, oczywiscie nie bylabym soba gdybym
                        nie martwila sie na zapas a to dlatego ze bylam ostatnio przeziebiona i mialam
                        kaszelek i sie martwilam ze on zaszkodzil dzidzi, poniewaz to moja pierwsza
                        dzidzia a ruchow jako takich nie czuje jeszcze oprocz bulgotania i czegos
                        takiego nie do opisania to nic wiecej sie nie dzieje a przytylam 5kg
                        pozdrowienia dla was mamusie
                        • figa33 Re: 22 czerwca 2009 ;) 05.02.09, 10:59

                          basiulek1985, masz termin w moje urodziny ! smile Gratuluję i oby się
                          udało, bo to najlepsza data na urodziny smile Kiedy byłam dzieckiem,
                          zawsze strasznie się cieszyłam, że skoro to najdłuższy dzień w roku,
                          to mam najdłuższe urodziny ze wszystkich moich koleżanek, hehe
                          • basiulek1985 Re: 22 czerwca 2009 ;) 05.02.09, 11:46
                            figa33 bardzo dziekuje i wiesz nawet nie wiedzialam ze to najdluzszy dzien w
                            roku, bardzo fajnie mam nadzieje ze moj dzidziulek tez bedzie zadowolony jak sie
                            urodzi tego dnia pozdrawiam
                      • blacky_cat Re: 27 czerwca 2009 ;) 05.02.09, 12:18
                        rudzielec55 napisała:
                        > A ja jak widać mam termin na 27 czerwca wink
                        hah no to witam w klubie wink

                        200% gdy będzie się bawić
                        > właściwymi zabawkami wink
                        łeeee jery big_grinbig_grin to mnie zabiło hehehe big_grin dooobre wink


                        a właśnie dziewczyny,myślałyście już nad szkołą rodzenia ? czy jest może któraś
                        z was która ma wątpliwości ??
                        • basiulek1985 szkola rodzenia 05.02.09, 13:48
                          hej blacky_cat ja myslalam o szkole i chyba raczej sie nie zdecyduje pierwsza
                          sprawa to dlatego ze bede rodzila w innym miescie niz mieszkam, tam mam swojego
                          lekarza i moja dobra znajoma jest tam polozna no a druga sprawa to jest taka ze
                          mysle ze na lalce i tak sie nie naucze wszystkiego bo nasze dzidziolki beda
                          fikaly nozkami i wogole jak bym przebierala i kapala lalke to potem jak sie
                          Kruszyna urodzi to i tak bym nie wiedziala co zrobic no a jesli chodzi o
                          przygotowanie do porodu to i tak kazda z nas bedzie przechodzic wszystko inaczej
                          i najlepiej zapytac o to swojego lekarza ja na kazdej wizycie mam milion pytan i
                          na kazde dostaje odpowiedz pomimo iz zawsze tez znajde odpowiedz w internecie to
                          slowa wypowiedziane z ust lekarza sa pewniejsze i daja spokoj chociaz na jakis czas
                          pozdr
                          • blacky_cat Re: szkola rodzenia 05.02.09, 20:46
                            no zgadzam się z Tobą...dlatego jeszcze mam sprawę do przemyślenia...bratowa ma
                            dwójkę skarbów i dopiero do szkoły rodzenia poszła w 2 ciąży i
                            żałuje...powiedziała,że absolutnie ta teoria przy porodzie nie jest
                            przydatna...a ja jeszcze nie zdecydowałam i pewnie długo nie zdecyduję....
                            • ivonka_79 Re: szkola rodzenia 09.02.09, 15:55
                              Witam, ja mam zamiar chodzić do szkoły rodzenia, uważam że warto, a
                              poza tym i tak mam czas wolny na zwolnieniu wiec czemu nie
                              skorzystać?! To moje pierwsze dziecko dlatego chce sie dobrze
                              przygotowac, takze do porodu..kurs trwa 5 tygodni, zajecia 2 razy w
                              tyg..juz dzwonilam sie zapisac ale mam sie zgłosic w 28 tyg ciazy.
                              Będę chodzić a czy bede potem zadowolona to nie wiem...
                              • figa33 Re: szkola rodzenia 09.02.09, 19:50
                                Hej Dziewczyny,

                                Korzystając ze zwolnienia (dopadła mnie okropna infekcja!), żeby nie oszaleć leżąc bez możliwości oddychania, siedzę sobie dziś w necie i szukam informacji o szkołach rodzenia.
                                Czy wszystkie czerwcówki już zapisały się do szkół ? Jestem przerażona, bo okazuje się że w większości szkół nie ma już terminów ! Ja rodzę 3 czerwca i moja gin zalecała, aby wybrać taki kurs, który kończy się na miesiąc przed porodem. Ale z tego co tu sprawdzam (np Żelazna), to już dawno nie ma wolnych kursów !
                                Czy ktoś tak jak ja został jeszcze w lesie ? Wiedziałam że jak się nie zabiorę za to w zeszłym roku, to będzie problem ! sad
                                • blacky_cat Re: szkola rodzenia 10.02.09, 00:27
                                  witam mamusie smile
                                  pewnie większość z nas już jest po pierwszej połowie ciąży wink ja dopiero
                                  wskoczyłam w 20 tydzień ALE ...byłam dzisiaj na USG i się okazało,że przeczucie
                                  mnie nie zawiodło big_grin pływa sobie we mnie siosiol big_grin czyli ku dumie przyszłego
                                  taty i mojej zarówno będzie Facior smile
                                  Piękny,zdrowy i silny mężczyzna big_grin

                                  A co do szkoły rodzenia...wybieram się chociażby z tego względu,że planuję poród
                                  rodzinny smile
                                  • pelzaczkowa POZNAŃ Czerwiec 10.02.09, 08:02
                                    Witam serdecznie,
                                    Odezwe sie, bo czytam ten watek, z prostego powodu, oczywiscie rodze
                                    w czerwcu (08.06.2009)!
                                    Od polowy stycznia lekarz obwiescil ze urodze syna; ciaza
                                    prawidlowa, oby tak dalej, do szczesliwego finalu z widokiem zdrowej
                                    choc niezadowolonej z wyciagniecia z cieplego brzuszka osobki, juz
                                    teraz zwanej Wojtkiem. A wczesniej zwanej Pikotkiem (bo tylko
                                    pikajace serducho widzialam na usg wink)
                                    Pozdrowionka!
                                    • yvonka81 Re: Czerwiec 10.02.09, 10:32
                                      witam wszystkie mamuśki smile
                                      Wczoraj mieliśmy Usg połówkowe, no i na 100% jest chłopiec smile
                                      Mateuszek waży już 500g także duży, ale zarazem wstydliwy z niego
                                      chłopiec bo cały czas zasłaniał rączką buzię przy badaniu
                                      twarzyczkismileNajważniejsze że rośnie zdrowy. Ja jednak chyba się nie
                                      zdecyduję na szkołę rodzenia bo prawdopodobnie czeka mnie cesarka,
                                      ale czytam że mimo tego niektóre dziewczyny reflektują, to moje
                                      pierwsze dziecko i może się jeszcze zastanowię...
                                      • blacky_cat Re: Czerwiec 10.02.09, 13:24
                                        yvonka81 gratuluję mężczyzny wink i nasi synowie będą mieli tak samo na imię wink
                                        mój M się uparł,że jego pierworodny będzie Mateusz wink
                                        • yvonka81 Re: Czerwiec 10.02.09, 14:00
                                          ja Tobie również gratuluję, i myślę że Twój M ma gust, bo imię
                                          Mateusz jest naprawdę śliczne ja musiałam mojego małżonka troszkę
                                          przekonywać no ale udało się i jest tak jak sobie wymarzyłam.
                                          Jeszcze raz gratuluję synka bo wiem jak bardzo Wam zależało na
                                          siusiaczku smile Pozdrawiam serdecznie całą rodzinkę smile
                                      • figa33 Re: Czerwiec 11.02.09, 11:48
                                        A ja od kilku godzin wiem już, że to nie był jednak Koziołek - będzie dziewczynka ! Koziołkowa juz zupełnie mi teraz nie pasuje, więc będę musiała zacząć wreszcie poszukiwania prawdziwego imienia.
                                        Nie wiem czy któraś też tak miała, ale moja reakcja była cokolwiek dziwna.. Tzn nie nastawiałam się na żadną płeć, chociaż wczoraj w nocy w ogóle nie mogłam spać i przestać o tym myśleć. Ale w głębi duszy chciałam chyba chłopaka. Teraz czuję sie trochę... rozczarowana ?
                                        Wiem że to idiotyczne i najbardziej ciesze się oczywiście, że córcia jest absolutnie zdrowa, wszystkie pomiary wyszły super, jest bardzo ruchliwa i kawał z niej baby bo ma prawie 0,5 kg. I oczywiście ciesze się, ale chwilowo jakoś.. przez łzy. Nie spodziewałam się u siebie takiej reakcji. Ale podobnie czułam się, kiedy zrobiłam test ciążowy - wtedy poryczałam się ze zlości, bezsilności i sama nie wiem czego jeszcze. Pomimo że ciąża była bardzo chciana i planowana ! Chyba potrzebuję po prostu chwili, żeby się z tym newsem dnia jakoś oswoić, jak dziś przypominam sobie swoją reakcję na 2 kreski z testu, to śmieję sie do łez. Miejmy nadzieję że za jakiś nie za długi czas będzie podobnie...
                                        • blacky_cat Re: Czerwiec 11.02.09, 11:58
                                          Najważniejsze jest,że córcia zdrowa smile czyli coś co powie Ci każdy...
                                          A ja szczerze powiedziawszy też jakoś byłam bardziej nastawiona na chłopca (u
                                          mnie się udało)...i rozumiem Twoją reakcję,podejrzewam,że mnie taka wiadomość
                                          bardziej by załamała...wiadomo,że tylko na chwilę ale jednak...no może jestem
                                          jakaś okrutna ale zawsze chciałam mieć pierworodnego syna.nie córkę.
                                          No ale Kochanie big_grin są plusy...np wczoraj byłam w smyku bo chciałam kupić
                                          maluszkowi z kilka śpioszków na dobry początek i co ? DUPA.
                                          Naturalnie śpioszki są,malutkie,śliczniutkie i naprawdę cud miód techniki..tylko
                                          szkoda,że te najładniejsze były różowe albo typowo babskie...i nie kupiłam
                                          nic...i czuję się rozczarowana i dzisiaj sobie obiecałam,że nie wrócę do domu
                                          dopóki nie kupię czegoś zabójczego dla małego.ot co wink
                                          • yvonka81 Re: Czerwiec 11.02.09, 12:05
                                            oj tak ja co prawda kupiłam już parę śpiochów, ale masz rację to
                                            niesprawiedliwe że większość rzeczy i tych najfajniejszych jest w
                                            różowym kolorze. Mi udało się wyszukać kilka ślicznych ciuszków dla
                                            naszego skarba, może i są w tym plusy bo przynajmniej dłużej można
                                            cieszyć się tymi zakupami a mi to sprawia ogromną frajdę smile
                                        • pelzaczkowa Re: Czerwiec 11.02.09, 12:16
                                          Pamietam podobne swoje odczucia przy pierwszej ciazy, kiedy gin
                                          oznajmil ze widzi dziewczynke. Chcialam chlopca i wyraz na mojej
                                          twarzy to musial byc klasyczny "plastikowy usmiech".
                                          Moja mala ma prawie dziewiec lat. Jest osmym cudem swiata, wszyscy
                                          ja kochaja i idzie jak burza przez zycie. Wyjatkowa, madra, zdolna,
                                          przebojowa i sliczna mloda osobka- to sa opinie obcych ludzi ( bo
                                          moje to wiadomo- jeszcze lepsze wink)
                                          Teraz w drugiej ciazy juz na serio bylo mi obojetnie, wiadomosc jaka
                                          plec bedzie (w opinii lekarza) przyjelam prawie obojetnie i
                                          cieszylabym sie sto razy bardziej gdyby zamiast tego , ze bedzie
                                          syn, obiecal mi ze bedzie to zdrowe dziecko.
                                          Tylko o tym mysle i tylko tego chce, bo kwestia płci w naszych
                                          czasach, nijak ma sie do tego czy ludzik bedzie mial fajne zycie- a
                                          przeciez o to chodzi!
                                          Pozdrowionka!
                                          • figa33 Re: Czerwiec 12.02.09, 19:50
                                            pelzaczkowa napisała:

                                            > Pamietam podobne swoje odczucia przy pierwszej ciazy, kiedy gin
                                            > oznajmil ze widzi dziewczynke. Chcialam chlopca i wyraz na mojej
                                            > twarzy to musial byc klasyczny "plastikowy usmiech".

                                            (...)

                                            Dziewczyny, dziękuję za wszystkie pocieszenia i słowa otuchy wink Jasne, że tak naprawdę to cieszę się bo przecież to 1)nasze, 2) zdrowe, 3)oczekiwane, 4) kochane itp itd dziecko i to jest najważniejsze ! Myślę że po prostu musze się z tym faktem jeszcze parę razy przespać, przyswoić, nauczyć i będzie cudnie. No w końcu córcie też są wspaniałe, nieprawdaż ?
                                            Co do ciuszków, fakt że teraz wreszcie łatwiej kiedy już wiem i fajnie że dla dziewczynek taki wybór, tylko ja, cholerka, nienawidzę rózowego.. I raczej nie bedę ślepo brnęła w ten kolor, bo mnie zemdli. Jest na szczęście cała masa przecudnych ciuszków w inych kolorach, choćby cudne fiolety, jakie widziałam niedawno w smyku. Tylko to były typowo dziewczęce ciuchy, już na taką roczną pannę, więc jeszcze nie kupowałam nie wiedząc, ze ją będę miała. Teraz pewnie już zeszły ze stanu bo były na przecenie sad

                                            Ja również dziękuję za przypomnienie o tym Tesco, w końcu muszę sie tam przejechać bo żadne tesco mi nie po drodze niesty.
                                • figa33 Re: szkola rodzenia 15.02.09, 11:29
                                  Koniec końców zapisałam się wreszcie do szkoły rodzenia Joanny Wilk (Warszawa). Jej szkoła jest akredytowana przez Żelazną a sama Joanna podobno współpracowała wczesniej z Jeanette. Szkoła jest darmowa, co ma dla mnie znaczenie. Z opinii na Szpitalach wynika że jest to dobra szkoła. Zobaczymy już w marcu... A może któraś z czerwcówek uczęszczała do tej szkoły w poprzednich ciązach ?
                                  Pomimo coraz częstszych niezbyt dobrych opinii o Św Zofii (głównie skomercjalizowanie szpitala), zaczynam się coraz bardziej skłaniać w tym kierunku. Na Karową przypuszczam, że szanse są marne, Centrum Rodziny (Szkoła Joanny Wilk) zapewne też nie otworzy mi drzwi do szpitala, ale może będzie chociaż maleńką furtką ? Żelazna ma u mnie plusa za poród w wodzie, co prawda wciąż nie wiem jeszcze, czy nie mam żadnych przeciwwskazań ku temu, ale w sumie to bardzo chciałabym rodzić w wodzie.
                  • figa33 Re: Nawiedzają Was czarne myśli o szpitalach??? 05.02.09, 11:06
                    gosia1705 napisała:

                    > Od poczatku ciąży chodziłam prywatnie do mojej ginki ale ona nie
                    > pracuje w żadnym z Warszawskich szpitali

                    No niestety ja mam taką samą sytuację - moja gin nie pracuje w
                    żadnym szpitalu sad I co gorsza, nie bardzo ma mi co lub kogo
                    polecić. Chcę nadal u niej prowadzić ciążę, bo mi bardzo odpowiada
                    pod każdym względem, jedynym minusem niestety jest właśnie ten
                    brak "powiązania" ze swoim docelowym szpitalem, ktorego nota bene
                    wciąż jeszcze nie wybrałam sad Podobnie jak szkoły rodzenia sad
                    Na razie wciąż czytam różne opinie, wszystkie się oczywiście
                    nawzajem wykluczają i szlag mnie trafia bo troche zaczynam się bać
                    że zostane z ręką w nocniku sad
                    Póki co Koziołek od 14 stycznia już wyraźnie daje o sobie znać, a od
                    wczoraj po prostu szaleje! Dziś 2 dzień nadzwyczajnej aktywności,
                    ciekawe czy ona z czegoś wynika, czy tak po prostu mu się podoba smile

                    Od dłuższego czasu piszę w rodzaju męskim Koziołek, ale tak naprawdę
                    wciąż nie wiem, kto tam siedzi sad Dowiem się najprawdopodobniej w
                    najbliższą środę, bo wtedy mam połówkowe usg, Jezu, ile ja już na
                    nie czekałam !
                    • rudzielec55 Re: Nawiedzają Was czarne myśli o szpitalach??? 06.02.09, 09:21
                      Co prawda ja będę rodzić jak cesarzowawink ze względu na duuużą wadę
                      wzroku mama takie wskazanie, to chcę się zapisać do szkoły rodzenia -
                      głownie chyba ze względu na mężą by mógł bardziej w tym wszystkim
                      uczestniczyć wink, opieka itp nad noworodkiek, wiadomo,że teoria
                      teorią a praktyka to praktyka, ale jeśli jest taka możliwość to
                      dlaczego nie skorzystać - tym bardziej, że to nasza pierwsza ciąża ;-
                      )
                      • anusja80 24 TC:) Wam też tak czas biegnie? 06.02.09, 11:25
                        Dzisiaj zaczął nam się 24 TCsmile Jest taka rosyjska ballada, gdzie w refrenie powtarzają się słowa "dni biegut" - dni uciekają/płynąsmile Tak też się czuję. Naprawdę niedawno dowiedzieliśmy się o tym, że jestem w ciązy, a okazuje się, że to kilka miesięcy temu. Wtedy wydawało mi się, że dziewięć miesięcy to taaaaaaaaak dłuuuugo, a teraz zaczynam myśleć, że cztery jakie zostały do porodu, to tuż tużsmile) Wam też tak czas biegnie? Poza tym czujemy się dobrze, wyszliśmy szybko z przeziębień, uczuleń i stanów zapalnych zębasmile Również dzięki radom z forum ciążowegosmile) Brzuszek rośnie sobie, Mikołaj ma swoje pory aktywności (ciekawe, czy naprawdę będzie się budził o północy i o trzeciej nad ranem???), czasami niezłe kopanko odchodzi i jakiś duży mi się wydaje: jak wypnie plecki, to naprawdę wcale nie ma tam w brzuchu tak znowu dużo miejsca, żeby sobie boisko urządzaćsmile Raczej może sobie puzzle poukładać grzecznie i w skupieniusmile)) W końcu też namówiłam tatusia Mikołaja, żeby zapoznał się wprowadzająco z kilkoma artykułami ciążowymi z www.gazety. Bardzo mu się podobały, bardzo był pozytywnie nastawiony, a potem miał koszmary nocne i obudził mnie dysząc jakby sam rodziłsmile))) Na razie następnych czytać nie chce! Aaaa, i piszemy bajkę-wierszyk dla Mikołajka o przygodach naszego psa, oparte na faktach i podobieństwo osób i zdarzeń nie jest przypadkowe. Niezłą zabawę przy tym mamysmile Wczoraj dostałam takiego ataku śmiechu, że aż dziecko zrobiło kulkę zaskoczone co tam się dziejesmile) Napiszcie co u Wassmile
                        P.S. Trochę mi mija ta histeria szpitalna - na ulicy nie urodzę przecieżsmile
                        • ma_niusia Re: 24 TC:) Wam też tak czas biegnie? 06.02.09, 12:14
                          Hej! Ja o szpital i poród się nie boję, cieszę się, że prowadzę
                          ciążę na Karowej, powinni mnie tam przyjąć a jak nie to przecież
                          mają obowiązek przyjąć mnie gdzie indziej. A w razie czego to wogóle
                          mam sąsiadkę położną więc najwyżej urodzimy w domu smile Ale to już
                          taka ostateczność tongue_out
                          Do szkoły rodzenia się wybieramy za jakiś miesiąc. Koleżanki które
                          niedawno rodziły mówią że i tak w trakcie porodu nic a nic nie
                          pamiętają z tych ćwiczeń oddechowych ani niczego bo miały co innego
                          na głowie wink Dzidzią się umiem zajmować bo mam maleńką
                          siostrzyczkę. Ale wybieramy się bo przyda się pobyć z tatusiem razem
                          i parę jakiś ćwiczeń tez mi się przyda.

                          A mój Bobek prezynajmniej rano do późna śpi - i dobrze, po Mamusi
                          nie lubi rano wstawać wink A wieczorem to mogę razem z nim brykać.
                          • latose Re: 24 TC:) Wam też tak czas biegnie? 06.02.09, 15:02
                            Witam wszytskie szczesliwe mamysmile
                            Dawno mnie tu nie bylo, ale juz nadrobilam wszytskie zalegloscismile
                            Dzidzia kopie od 25 sycznia - to juz prawie 2 tygodnie no i wyraznie
                            kopniaczki sa coraz mocniejszesmile ale mi to nie przeszkadza- wrecz
                            przeciwnie - martwie sie jak za dlugi spokoj panuje w moim
                            brzuszku...
                            Wizyte mam 18 lutego i pewnie wtedy moglabym juz poznac plec - ale
                            ja normalnie NIE CHCEwink moze dziwna jakas jestem ale skoro polowe
                            ciazy nie wiedzialam - to drugie pol tez wytrzymam... a przynajmniej
                            wieksza niespodzianka bedziesmile zreszta szanse i tak sa 50 do 50 -
                            innej opcji nie masmile
                            A powiedzcie mi jeszcze kochane kiedy warto sie zapisac do szkoly
                            rodzenia? Bo slyszalam ze najlpiej to 7 badz 8 miesiac - ale nie
                            chce zeby bylo za pozno...
                            Sciskam was wszystkie wink

                            P.S. Przybylo mnie 6 kg.


                            www.zapytajpolozna.pl/cache/c5693738e15eeed003b5c650558e3e55- 686fe1033b377cbf0bb486941ab19d40.png" border="0" alt="www.zapytajpolozna.pl/cache/c5693738e15eeed003b5c650558e3e55- 686fe1033b377cbf0bb486941ab19d40.png"> [/url]
                            • latose Re: 24 TC:) Wam też tak czas biegnie? 06.02.09, 15:42
                              www.zapytajpolozna.pl/cache/c5693738e15eeed003b5c650558e3e55- 686fe1033b377cbf0bb486941ab19d40.png" border="0" alt="www.zapytajpolozna.pl/cache/c5693738e15eeed003b5c650558e3e55- 686fe1033b377cbf0bb486941ab19d40.png"> [/url]
                              • basiulek1985 pierwsze ruchy :) 07.02.09, 20:43
                                czesc mamusie, koniec 20 tyg i wreszcie czuje bardzo wyrazne ruchy Kruszynki w
                                koncu te upragnione kopniaczki, normalnie super bylam dzisiaj w szkole i nie
                                dala mi spokoju jak siedzialam na zajeciach, jak tylko wrocilam do domu i sie
                                polozylam po obiadku to zaraz sie uspokoila, chyba byla glodna smile, juz sie nie
                                moge doczekac kiedy ja zobacze we wtorek na usg, napiszcie kiedy poczulyscie
                                pierwsze ruchy i jak to czulyscie...
                                pozdr.
                                • anusja80 Re: pierwsze ruchy :) 10.02.09, 16:06
                                  Ja poczułam pierwsze ruchy w 19 TC: takie nie moje bąbelki, jakby bańki mydlane "rozbijały się na skórze". A potem już poszłosmile Teraz Nieletni nieźle sobie pozwala, zwłaszcza kiedy wydaje mu się, że jestem za długo w jednym miejscu i pozycji, czyli najlepiej dokopać mamie przed spaniemsmile Ale baaaaaaaaaaaaardzo mnie cieszą te jego zabawy. A najfajniejsze jest jeszcze, że można się z nim dzięki tej aktywności komunikować: on kopie w jednym miejscu, to ja to miejsce głaszczę, to on kopie w odpowiedzi, to ja znowu głaszczę, to on troszkę się przesuwa i znowu kopie - taka zabawa w chowanego, albo berkasmile) Potrafi tak 6-7 razy odpowiedziećsmile Teraz w 24 TC to jak kopie, widać już przez ubranie (troszkę), i oczywiście na gołym brzuszku gołym okiemsmile) Takie radości cię jeszcze czekają basiulko1985smile)
    • kasia.46 Re: Czerwiec 2009 11.02.09, 13:31
      Ja mam termin na 6 czerwiec, to również moje 2 dziecko, dziewczynka,
      mój synek więc czeka na siostrę. 2 lata różnicy będą pomiędzy
      dziec'mi. Zamierzam rodzic' w IMID KASPRZAKA. POZDRAWIAM.
      • latose Re: Czerwiec 2009 11.02.09, 15:34
        Witam,
        A ja mam badanie na 20 czerwca, ale plci Dzidzi jeszcze nie znam...
        bo nie chce wiedziec... Skoro to pierwsze dziecko to uznalam ze
        kompletnie to nie ma znaczenia - zreszta dla mnie wazne jest tylko
        zdrowiewink
        Ale troche mnie zmartwilyscie dziewczyny ze cieszki sa glownie
        rozowe, ewentualnie niebieskie... a ja chcialam biale, zolte,
        zielone... widze ze bedzie ciezko crying Moze jednak dam jakos rade i
        nie strace reszte ciazy na poszukiwaniu ciuszkow Dzidzismile

        Sciskam...

        www.zapytajpolozna.pl/cache/c5693738e15eeed003b5c650558e3e55- 686fe1033b377cbf0bb486941ab19d40.png" border="0" alt="www.zapytajpolozna.pl/cache/c5693738e15eeed003b5c650558e3e55- 686fe1033b377cbf0bb486941ab19d40.png">
        • latose Re: Czerwiec 2009 12.02.09, 09:29
          Oczywiscie mialam napisac ze badanie mam 18 lutego, a termin na 20
          czerwcasmile
          Sorki smile
          • ma_niusia Re: Czerwiec 2009 12.02.09, 09:46
            No u mnie nadal płeć nieznana, kolejne USG 6 kwietnia. To pierwszy
            dzidziuś i w sumie sama nie wiem.. zawsze chciałam mieć pierwszego
            chłopaka, ale od początku ciąży wszyscy znajomi mówią, że to na
            pewno Helenka. Tatuś też tak twierdzi. Ważne, że zdrowe, duże i
            energiczne smile
            • basiulek1985 Re: Czerwiec 2009 12.02.09, 10:33
              hej dziewczynki a u mnie w brzuszku plywa sobie mala Martynka, zdrowiutka
              wieksza o tydzien wiec nie 22 czerwca tylko 15ty, u mojego meza byla nutka
              rozczarowania bo chcial chlopaka ale potem jak wyobrazilam sobie fajna sytuacje
              to odrazu byl wniebowziety otoz nasz ksiezniczka biegnie do tatusia oczywiscie
              jak juz bedzie biegac, rzuca mu sie w ramiona i mowi "kociam cie tatusiu",
              bardzo sie ciesze, mam nadzieje ze u was wszystkich tez wporzadku
              pozdrawiam
              • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 12.02.09, 16:01
                No to ja znowu wspomnę o ciuszkach...TRAGEDIA !! dla chłopców nie ma nic
                ciekawego..po za jednym śpioszkiem z ang napisem "Pokarzmy tatusiowi kto tu jest
                szefem" wink no i go wzięłam ;D ale po za tym ? masakra...żółte są ale takie
                mechaniczne,z jakimś bamberskim rysunkiem,albo literką "A"...z białych to co
                widziałam to albo całe białe albo na prawej piersi naszyty samochodzik wielkości
                dwuzłotówki...czyli nic ciekawego...ale szukać dalej będę big_grin
                Za to mam z tysiąc skarpetek o rozmiarówce do lat 50 wink albo nwet 100 big_grin

                A Mój Mati wredna bestia za żadne skarby świata nie chce skopać tatusia wink jak
                tylko dłoń taty znajdzie się na jego domku,od razu udaje,że go nie ma i odzywa
                się dopiero jak sobie zniechęcony pójdzie big_grin taka mała paskuda mi rośnie wink
                • yvonka81 Re: Czerwiec 2009 12.02.09, 16:09
                  hehehe skądś to znam tak chyba mają wszystkie Mateuszkismile Nasz też
                  ukrywa się przed tatusiem, a jak zabierze się rączkę to wtedy kopie.
                  Co do ciuszków ja znalazłam trochę w Tesco z serji Cherokee i Disney
                  całe kompleciki, super kolorki bo są kremowe, zielone, pomarańczowe
                  myślę że dla chłopca w sam raz (są to raczej takie pastelowe kolory).
                  Myślę że coś znajdziesz powodzenia!
                  • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 12.02.09, 17:01
                    Z Nieba mi spadłaś smile zupełnie wyleciało mi z głowy,że w tesco są ciuszki dla
                    malców wink Pewnie w weekend się wybiorę wink
                    Daj znać jak tatuś zostanie skopany wink to ja wtedy powiem Matiemu,że jego
                    imiennik się skusił na kopnięcie tatulka więc może wtedy tak dla zasady kopnie ;P
                    • marta241 Re: Czerwiec 2009 12.03.09, 12:09
                      Witajcie wszystkie czerwcóweczki.Mam na imię Marta i mam 28 lat.Chce do Was
                      dołączyć, termin mam na 5 czerwca. To jest moja druga ciąża, mam już wspaniałego
                      synka Oliwierka ma 3,5 roku.Czuję się ogólnie dobrze ,chociaż ciąże z synkiem
                      znosiłam lepiej. Z usg wychodzi że będziemy mieli córeczkę -bardzo się cieszę bo
                      marzyłam o parcesmile- więc jeśli to się potwierdzi to będzie miała na imię Vanessa
                      smile. Jeśli chodzi o przygotowania i zakupy to mam mnóstwo uniwersalnych ciuszków
                      po synku.Dokupuję trochę bo jak zobaczę coś słodkiego i różowego to nie mogę się
                      powstrzymać.
                      Córunia jest bardzo ruchliwa i mocno kopie , chyba będzie spora bo w 20 tyg
                      ważyła 492 g, teraz następne usg będę miała na przełomie 31-32 tygodnia ,już nie
                      mogę się doczekać.
                      Czekam też z niecierpliwością do kolejnej wizyty (wtorek) mam anemię
                      ciążową-hemoglobina 10,5 - miałam zastrzyki oraz brałam żelazo jestem ciekawa
                      czy moje wyniki się poprawiły czy raczej będę walczyć z tą anemia do porodu.
                      Mam jeszcze pytanko do mam -kochane czy wasze maleństwa mają już czkawkę? synek
                      ciągle czkał jak tylko wypiłam kakaosmile fakt nie pamiętam w którym tygodniu
                      zaczęłam odczuwać a córunia na razie nicwink
                      pozdrawiam wszystkie mamusie i dzidziusie w brzuszkachsmile
                  • figa33 Re: Czerwiec 2009 12.02.09, 19:42
                    yvonka81 napisała:

                    > hehehe skądś to znam tak chyba mają wszystkie Mateuszkismile Nasz też
                    > ukrywa się przed tatusiem, a jak zabierze się rączkę to wtedy kopie.


                    Wgląda na to że moja córcia też tak ma. Od kilku dni naprawdę używa sporej siły i dość ostentacyjnie traktuje mamusię "z buta", więc za każdym razem, kiedy wołam przez całe mieszkanie tatusia, on przybiega, kładzie rekę i co ? Jajco ! W gierki się skubana bawi, taty nie chce kopać smile Aczkolwiek dziś wielki postęp - kopnięcie było naprawdę solidne, więc kazałam mojemu M szybko rękę na brzuch kłaść i Szanowna Mieszkanka Brzucha o dziwo się skusiła i Tacie pokazała co potrafi. A potem on ją trochę sprowokował i mu oddała ! smile
                    • gosia1705 Re: Czerwiec 2009 12.02.09, 20:40
                      u nas będzie też chłopczyk i kupiłam juz kilka ubranek na allegro w
                      chłopiecych kolorach smile zamierzam też udac sie do tesco tam są
                      ubranka firmy cherokee oraz do 5-10-15 mają ubranka od 56 cm. Niby
                      tyle jest tego wszystkiego na rynku a tak trudno coś fajnego kupić.
                      • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 12.02.09, 21:55
                        No to ja znowu polowałam z moim M na kopa od malca ale wystarczyło,że tatko
                        oderwał dłoń po to by się "podrapać" i już kop big_grin taka mała paskuda chyba ją to
                        bawi big_grin Tatuś chciał "przekupić" synka śpiewem czy gadaniem do brzuszka ale Mati
                        tylko go delikatnie olał i z frajdą szalał jak tatuś poszedł za potrzebą...to
                        wystukiwał girkami jakby wołał "tatoooo złaaaaap mnieeeee big_grin "

                        a co do ciuszków.Byłam w tesco big_grin no i nabyłam dwie fajne sztuki smile a mój M czai
                        się żeby pojechać w jedno miejsce bo Lech Poznań wypuścił kolekcję także dla
                        niemowlaków i wszystko tam jest,śpioszki,śliniaki,skarpetki i w ogóle wszystko
                        dosłownie dla norowodków i starszych .. a że Facet jest zagorzałym fanem to
                        pewnie będę miała tego masę...ale mój M nie może odżałować,że nie ma wózka z
                        JEGO ulubionym logiem big_grin więc kupił taki w barwach swojej
                        dróżyny,biało-niebieski....jakoś za brakło mi siły przebicia a po za tym to
                        sprawiło mu tyle szczęscia,że nie mogłam odmówić ;D
                        • pelzaczkowa Re: Czerwiec 2009 12.02.09, 23:01
                          Ja od wczoraj mam w brzuchu dyskoteke, szczegolnie noca aktywnosc
                          dzieciatka wzrasta. To jest jeszcze mile na tym etapie (23 tydz),
                          pozniej zaczna sie tance z watroba, slalom miedzy zebrami, a na
                          finiszu ubijanie pecherza moczowego wink
                          Co do ubranek, moga byc nawet gladkie, sa na 3, 4 razy do zalozenia.
                          I raczej licze na rodzinke, bo tych wydatkow jest tyle ze kupowanie
                          spioszkow w misie im zostawie, a sama skupie sie nad mniej
                          romantycznym laktatorem, posciela czy sprzetami do kapania.
                          Pozdrowionka!
                          • yvonka81 Re: Czerwiec 2009 13.02.09, 10:28
                            dziewczynki podziwiam Wassmile
                            Ja powiem szczerze rozglągam się co prawda za wózkiem itp, kupiłam
                            już parę sztuk body i śpiochów, ale jeszcze większych zakupów nie
                            zdecydowałam się poczynić. Strasznie się boję bo pierwszą ciążę
                            straciłam co prawda bardzo wcześnie i ta też jest zagrożona że znów
                            zacznę się za szybko cieszyć i chyba nie chcę zapeszyć tego swojego
                            SZCZĘŚCIA. Myślę że takie grubsze zakupy zostawię na sam koniec smile
                            • mewa.mewa Re: Czerwiec 2009 13.02.09, 11:12
                              Hej yvonka81! Ja mam podobnie, tzn nie całkiem, co ciąży niegdy nie
                              straciłam, ale długo sie o nią starałam, więc teraz też jakoś tak,
                              sama nie wiem, chyba własnie nie chcę zapeszyć, czy jakoś tak...
                              Jakieś może to i głupie, ale póki co jestem w 23tc i nic nie
                              kupiłam, raz ze nie mam gdzie tego w małym mieszkaniu składać, póki
                              nie zrobimy reorganizacji a dwa... jakoś nie moge się przemóc.
                              Ciagle czekam co dalej. Nawet jak się to skończy kupowaiem
                              wszystkiego na gwałtu rety, niech i tak będzie smile
                              Pozdrawiam!
    • kaaasi Re: Czerwiec 2009 13.02.09, 22:04
      witam wszystkie czerwcowe mamy smile.
      Ja jestem teraz w 21 tc i jeszcze nic niemam kupionej mojej dzidzi,dlatego że niewiem jeszcze czy to chłopiec czy dziewczynka i temu że na początku ciąży miałam kłopoty i ciąża była zagrożona,ale 24 idę na usg i jak wszystko bedzie dobrze to też zacznę zakupki smile
      Termin porodu mam na 22 czerwca,ten dzień to również mój dzień narodzin,wiec bedzie fajnie jak swoje maleństwo urodzę w swoje urodziny(najpiękniejszy prezent na świecie).
      Pozdrawiam smile
      • yvonka81 Re: Czerwiec 2009 14.02.09, 16:29
        hurrrrrraaaaaaaa. Nasz Mateuszek kopnął wkońcu tatęsmile
        No i pierwsze w życiu Walentynki z dwoma facetamismile
        • blumens_27 Re: Czerwiec 2009 14.02.09, 17:26
          witajcie, przebrnęłam prawie przez caly wątek smile
          Ja również mam termin porodu na czerwiec, dokładnie na 30 czerwca -
          w sumie to okaże się czy dzidzia będzie czerwcowa czy lipcowa wink
          Zaczęłam 20 tc, ruchy czuję od 1 lutego i muszę powiedzieć, że
          codziennie ich wyczekuję. Podobno noszę pod sercem synka smile Za dwa
          tygodnie mam usg połówkowe to zobaczymy czy się potwierdzi.
          Co do zakupów to nic jeszcze nie kupowałam, chociaż przeglądam
          strony allegro z ciuszkami dziecięcymi wink Nie mam jeszcze wybranego
          szpitala i powiem, że panująca w szpitalach sytuacja mnie przeraża wink
          Pozdrawiam wszystkie czerwcowe mamusie bardzo serdecznie.
          • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 14.02.09, 23:21
            Witaj blumens_27 smile gratuluję zawzięcia big_grin mi by się nie chciało big_grin
            Ivonka big_grin gratuluję smile mój Mateuszek jeszcze nie chce się skusić na skopanie
            tatusia ale z niecierpliwością czekam big_grin
            • yvonka81 Re: Czerwiec 2009 15.02.09, 14:38
              hej kobietki! Mam problem otóż od wczoraj męczy mnie straszny katar.
              Nie czuję abym był przeziębiona, bo nie mam temperatury ani nie boli
              mnie gardło. Dziwne jest to że leci mi jak z kranu woda z lewej
              dziurkismile boli mnie przy tym głowa jakby od zatok. Wiecie może czym
              mogę złagodzić tę dolegliwość? bo nochal mnie bolismile
              • anusja80 Katar - rady własne i wycinki z forum. 15.02.09, 17:44
                Wklejam. U mnie działało wapno (1x dziennie) i sól fizjologiczna. oczywiście herbata z cytryną i miodem.
                "Na katar dobrze działąja inhalacje, albo dla leniwych-nakrop kilka kropelek np.Inhalolo(ok.7zł) na husteczkę i położ przy poduszce- pomaga odetchać nos i zasnac spokojnie... Rutinoscorbin i wapno. Na katar, łamanie w kościach, drapanie w gardle najlepsze jest ciepłe łóżko. Nie zapominaj też o piciu, nawilżaniu powietrza i wietrzeniu - wszystko to ułatwi organizmowi walkę z wirusami I sól fizjologiczna do wpsiukiwania do nosa (nawilża w środku i oczyszcza)!!!".
                POWODZENIA W WALCE Z POTWOREMsmile)
                • yvonka81 Re: Katar - rady własne i wycinki z forum. 15.02.09, 18:56
                  dziękuję bardzo za rady. Póki co piję herbatę z miodem i dużą
                  ilością cytryny, i inhaluję się amolem wlanym do nawilżaczasmile
                  troszkę przechodzi. No ale jak to z katarem leczony czy nie leczony
                  trwa 7 dni, więc muszę pocierpiećsmile Życzę duuuuuuuużo zdrówka!
                  • han-ka4 Re: Katar - rady własne i wycinki z forum. 15.02.09, 21:51
                    jejku, dziewczyny, Wy już kupujecie rzeczy dla maleństwa? Ja jeszcze nawet o tym
                    nie myślę. Ale może rzeczywiście czas najwyższy. Pozdrowionka
                    • basiulek1985 zakupy dla dzidzi 16.02.09, 09:02
                      ja zrobilam bardzoooo dluggaa liste nawet nie wiedzialam ze tyle tego trzeba
                      kupic, pomogla mi kuzynka ktora w tamtym roku urodzila synka i wiedziala co jej
                      bylo potrzebne a co zdecydowanie nie a wszyscy jej kazali kupowac na "zapas" a
                      to nie ma sensu bo cos naprawde mozna kupic w ostatniej chwili, ja zrobilam
                      liste dla siebie do szpitala dla dzidzi i dla nas do domku i powiem wam ze ta
                      moja lista sie przydaje bo sprawdzam co np dostalam po kuzynce wykreslam i juz
                      mniejsza ilosc myslnikow na niej, wiec jesli macie kolezanke czy kogos kto nie
                      dawno zostal mama to warto sie z nim spotkac i pogadac bo te niektore listy w
                      internecie sa naprawde przesadzone, ale to tylko moje zdanie, a kupowanie juz
                      teraz po troszku jest dobre bo pozniej nie musisz wydac fortuny i nie bedziesz
                      taka przerazona smile
                      • ktosiowa.waw Re: zakupy dla dzidzi 16.02.09, 21:46
                        Basiulek - widzę, że masz podobne podejście do mojego, tzn. ja również nie chcę
                        kupować zbyt wielu rzeczy, gdyż odnoszę wrażenie iż nadmiar jest niepotrzebny wink
                        Byłabyś w stanie wkleić nam tę listę? smile Pozdrawiam!
                        • pelzaczkowa Re: zakupy dla dzidzi 16.02.09, 22:42
                          Ta lista to byłoby coś!
                          Po dziewieciu latach od pierwszego malucha mam kompletna skleroze,
                          co jest a co nie jest potrzebne i jakie ilosci...
                          Poza tym weszlo tyle nowinek i ulepszonych rzeczy, ze moje
                          doswiadczenie malo mi pomaga w zakupach dla czerwcowego malucha.

                          Zatem Basiulek, przylaczam sie do goracej prosby:
                          wklej liste dobra kobieto smile
                          Pozdrowionka!
                  • blacky_cat Re: Katar - rady własne i wycinki z forum. 17.02.09, 01:07
                    yvonka81 big_grin no niestety misterny plan się nie udał big_grin mój Mateuszek jest zbytnio
                    leniwy (po mamusi wink) i nie chcę za chiny kopnąć tatulka big_grin w ogóle bardzo
                    spokojne dziecko we mnie pływa big_grin
                    Basiulek big_grin ja też dopisuję się do petycji z prośbą o zamieszczenie tejże jakże
                    to nam przydatnej listy smile
                    Pozdrawiamy big_grin
                    • figa33 Kopanie i wyprawka :) 17.02.09, 10:31
                      blacky_cat napisała:

                      > yvonka81 big_grin no niestety misterny plan się nie udał big_grin mój
                      >Mateuszek jest zbytnio leniwy (po mamusi wink) i nie chcę za chiny
                      >kopnąć tatulka big_grin w ogóle bardzo spokojne dziecko we mnie pływa big_grin

                      Lucky you !
                      Ja wciąż po cichu łudzę się że moja córcia na pewno musi być
                      chłopakiem wink To po prostu niemożliwe, żeby ważąca 0,5 kg
                      dziewczynka miała taką siłe ! smile
                      Wczoraj zaobserwowałam coś niezwykłego, wcześniej nie zwróciłam
                      nawet uwagi, że kiedy mała wieczorem kopie.. mój brzuch się rusza !
                      I widać to jak nie wiem. Tatuś też widzi i doskonale czuje każde
                      najmniejsze kopnięcie, może dlatego ze nie są one takie wcale
                      najmniejsze smile

                      Odnośnie wyprawki, ja mam już pół szuflady ciuszków z wyprzedaży
                      głównie w Smyku, MotherCare i 5-10-15. Na razie postanowiłam
                      wyhamować, bo to się robi niebezpieczne wink
                      DOstałam też wczoraj od koleżanki w prezencie cudną matę edukacyjną
                      Canpolu.
                      Na razie odkładam sobie co miesiąc pewną kwotę na inne konto, aby
                      pod koniec ciąży w razie czego ratować się w przypadku większych
                      wydatków np wózka czy fotelika.
                      • basiulek1985 lista 17.02.09, 11:41
                        hej dziewczyny, zastrzegam sobie prawa autorskie hihihi smile, no i wiecie musicie
                        kazda pod siebie ta liste zmodyfikowac jakos bo ja mam raczej spisane to pod
                        siebie i pod moj szpital ale prosze bardzo:
                        - 2 koszule nocne + 1 do porodu
                        - reczniki najlepiej ciemne 2szt.
                        - reczniki papierowe
                        - majtki jednorazowe 10szt jak mozecie uzywac swoich to nie ma co kasy marnowac
                        - podpaski poporodowe
                        - wkladki laktacyjne
                        - maszynke do golenia
                        - kapcie
                        - skarpetki
                        oczywistych rzeczy takich jak komorka, ladowarka, woda, sztucce czy talerz kubek
                        nie wspominam bo to tez zalezy od waszego szpitala
                        dla dzidziusia
                        - czapeczki roz 0 - 2szt
                        - spioszki roz 56 - 2szt
                        i roz 62 - 2szt
                        - kaftaniki - 4szt
                        - kombinezon polarowy lub welurowy
                        - skarpetki
                        - kocyki - 2szt
                        - lapki - 1szt
                        - becik
                        - pampersy 0-3 lub 2-5kg
                        - oliwka, mydelko, szampon, kremik firmy Bambino tak mi doradzila kuzynka bo ona
                        twierdzi ze inne uczulaja ale to sie okaze smile
                        - chusteczki do pupy
                        - sudocrem do pupy
                        - spirytus kuchenny np. lubeski do pepka
                        - butelki 1 duza i 2 male firmy Avent
                        - smoczek
                        w ramach wyjasnienia ja sie sugeruje radami kuzynki poniewaz na dzien dzisiejszy
                        to ona jako ostatnia z rodziny rodzila tzn w tamtym roku, ale tez nie mowie ze
                        wszystko ma byc tak jak ona mowi i pewnie jeszcze bede sie sugerowala innymi
                        listami z netu albo tym co powie np pani w sklepie czy w aptece
    • warkoczykk Re: Czerwiec 2009 16.02.09, 12:51
      Witam ! dołączam się do czerwcówek smile
      • blumens_27 Re: Czerwiec 2009 16.02.09, 17:01
        na katar bardzo dobry jest też wick - maść, ja stosowałam,
        smarowałam sobie skronie i zatoki no i pod nosem, lepiej się wtedy
        oddycha
        basiunia1985 a mogłabyś wkleić tutaj tę swoją listę?smile

        • bettyblue29 Re: Czerwiec 2009 17.02.09, 15:42
          HELLO CZERWCOWECZKI!!!
          U MNIE SZAL ZAKUPOWY NA DOBRE, TYLE,ZE Z INTERNETU ZAMAWIAM , BO NIE LUBIE LATAC
          PO SKLEPACH, POZA TYM MOZNA DUUUZO TANIEJ KUPIC NP. NA ALLERO.
          MAM JUZ PRAKTYCZNIE WYPRAWKE DLA MALUCHA DO 3 MESIECY, BUTELKI TOMMEE
          TIPPEE(POLECONA FIRMA PRZEZ KOLEZANKE, KTORA JUZ KILKA WYPROBOWALA),
          STERYLIZATOR MIKROFALOWY TOMMEE TIPPEE, KOLYSKE Z POSCIELA, LOZECZKO NA NASTEPNE
          MIESIACE JAK WYROSNIE Z KOLYSKI PLUS POSCIEL, WANIENKE Z WKLADEM DO KAPIELI,
          PRZEWIJAK, 10 PIELUCH TETROWYCH ,ROZEK.
          DLA SIEBIE KUPILAM JAK NA RAZIE SZLAFROK CIAZOWY-ZAPINANY NA ZAMEK-REWELACJA!,
          TERAZ SZUKAM BIELIZNY DO KARMIENIA I KOSZULI DO SZPITALA, ADAPTEROW DO PASOW
          BEZPIECZENSTWA.
          NIEBAWEM WYBIORE SIE DO SZPITALA PO LISTE RZECZY DO ZABRANIA DLA DZIECKA I
          SIEBIE, BO KAZDY SZPITAL MA SWOJE WYMOGI.
          ZOSTAWIAM NA KONIEC CIAZY KOSMETYKI PIELEGNACYJNE(BO TO ZA JEDNYM RAZEM SIE
          KUPI), DROBIAZGI TYPU SZCZOTECZKI DO WLOSOW ITD,BO TO TEZ W HURTOWNI DLA DZIECI
          RAZEM SIE KUPI- Z LISTA POJADE.
          WOZEK KUPUJE NA ALLEGRO NA CZESCI- MAM JUZ KUPIONA GONDOLE . WOZEK BEDZIE QUINNY
          BUZZ 3, Z NOSIDELKIEM MAXI COSI CABRIO PLUS BAZA ISO FIX.
          OGOLNIE TO GDYBYM POZOSTAWILA TE ZAKUPY NA KONIEC CIAZY TO-
          1.CHYBA UMARLABYM PRZY ZAKUPACH ZE ZMECZENIA,
          2.PRZEPLACILABYM , BO JUZ NA GWALT BYLOBY POTRZEBNE,TERAZ NA AUKCJACH LUB OKAZJE
          LAPIE WIEC JESTEM DUZO DO PRZODU smile)
          3.TO OGROMNY WYDATEK GDY SIE SUMUJE KOSZTY WIEC ZOSTAWIC TO NA JEDEN MIESIAC
          BYLOBY DLA MNIE BANKRUCTWEM !!!!

          NA KATAR UZYWAM TABLETEK HOMEOPATYCZNYCH CORYZALIA , WYDAJE MI SIE,ZE JEDNAK
          SLABO DZIALAJA WIEC WYSYLAM MEZA PO KROPLE-EUPHORBIUM- TEZ HOMEOPATYCZNE, ALBO
          TABLETKI ZIOLOWE SINUPRET. ZOBACZYMY CO DOSTANIE W APTECE. A KATAR MAM OKRUTNY,
          2 DNI ZALEGAL A DZIS LECI JAK Z KRANU, NA SZCZESCIE BRAK TEMPERATURY CZY KASZLU
          WIEC TO JEDYNIE JAKIS WSTRETNY WIRUS KATAROWY.

          POZDRAWIAM I ZYCZE DUZO ZDROWKA!!
          • wierna5 Re: Czerwiec 2009 17.02.09, 16:19
            witamsmile
            A ja jeszcze nie mam kompletnie nic. Mam jakis opor ze to za
            wczesniej zeby kupowac wyprawke. Myslalam ze cos ze mna nie tak, ale
            pocieszylam sie czytajac forum ze nie jestem sama smile
            pozdrawiam wszystkie czerwcowki i zycze zdrowia smile)
            • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 17.02.09, 20:35
              a ja mam kilka ciuszków,że tak powiem z odzysku big_grin czyli po znajomej smile wózek big_grin
              no i spacerówkę big_grin nowa, za darmo to czemuż by nie ? big_grin no i teraz szykuję się
              na zakup łóżeczka smile no i później troszeczkę przystopuję by odłożyć trochę
              pieniędzy na to co się przyda później smile
              • basiulek1985 Re: Czerwiec 2009 18.02.09, 10:30
                blacky_cat ja ci powiem ze ja to tez mam z odzysku duzo, no i osatnio po lumpach
                chodzilam to tam mozna tyle ciuszkow za grosze kupic w idealnym wrecz stanie
                takze jak ktos lubi i ma czas zeby pochodzic to polecam, lozeczko mam uzywane i
                fotelik a wozek chcemy nowy kupic bo planujemy drugiego szkraba z czasem no wiec
                po co kupowac dwa kupimy jeden neutralny, a co do kasy na sam ostatnie zakupy to
                boje sie myslec ile to bedzie wogole ile to wszystko razem wyniesie to bedzie
                kosmos
                • wierna5 Re: Czerwiec 2009 18.02.09, 10:39
                  zazdroszczę Wam z tymi rzeczami z odzysku, ja nie mam szans chyba na nic. Także
                  nie wiem jak sobie z wszystkim poradzę... pozdrawiam
                  • anusja80 Re: ciuszki dla maluszków i inne 18.02.09, 14:03
                    Ja nie mam jeszcze zupełnie nic. Ani ciuszków, ani wózków, ani wanienek, pieluszek. Dostałam tylko od mamy ostatnio koszulę do karmieniasmile Nieco za wsześnie wobec braku pozostałych rzeczysmile) Ale mam już troszkę rzeczy ponamierzanych na allegro, nowych. A za ciuszkami będę się rozglądać zarówno nowymi jak i używanymi, bo jednak sporo tańsze, a często w świetnym stanie. Ostatnio zajrzałam przelotnie do ciucholandu przy Świętokrzyskiej i przejrzawszy nie bardzo dokładnie znalazłam 4-5 rzeczy które bardzo miałam ochotę kupić, ale, jak na złość, nie miałam ze sobą żadnych pieniędzysmile A pokusa coraz większa!!! Postaram się potem nie szaleć za bardzosmile

                    PS. My też nie mamy nikogo od kogo można by z odzyskusmile Nasze dziecko będzie pierwszym z nowego pokoleniasmile)
                    • wierna5 Re: ciuszki dla maluszków i inne 18.02.09, 16:12
                      Anusja a mozesz podac dokladny adres sklepu z tania odzieza na swietokrzyskiej?
                      I wogole jak jakies znasz gdzie sa tez ubranka dla malych dzieci. Nie mieszkam
                      dlugo w Warszawie i takiego typu sklepow jeszcze nie zdarzylam poznacsmile, jakie
                      polecacie w warszawie?
                      • blacky_cat HA ha :D 18.02.09, 20:11
                        No to tatuś dostał solidnego kopa big_grin i to w sam nos big_grinbig_grinbig_grin tak się uśmiałam
                        widokiem wypukłego brzucha w celu znokautowania mojego M (przy czym jego mina
                        była absolutnie bezcenna big_grin ) że zafundowałam małemu istne trzęsienie ziemi big_grin
                        No i nauczyłam się bawić z malutkim,tak jak już było to opisane big_grin czyli ja
                        stukam w jednym miejscu a malutki "biegnie" by tam odpukać big_grin i tak w kółko aż
                        nie odwróci się dupką by trochę pospać big_grin
                        kurrrdeee...ale to jest fajne big_grin aż się rodzić nie chce big_grin

                        A co do ciuszków...niestety grypa zamieniła moje łóżko w więzienie więc nie mogę
                        szaleć po sklepach...ale big_grin dzięki cudownej technologi jakim jest laptop
                        przykleiłam się do allegro big_grin
                        • yvonka81 Re: HA ha :D 18.02.09, 22:41
                          no super kochana strasznie się cieszę że w końcu Mateuszek się
                          rozbrykałsmile A nasz jak na złość się uspokoił...jakiś bardzo grzeczny
                          chłopiec czasami puknie ale już nie tak jak wcześniej. Zdrówka życzę
                          my też polegliśmy taki wstrętny katar mnie dopadł że trzyma już
                          prawie 5 dni, no ale pomagam sobie wodą morską.
                          • han-ka4 Re: HA ha :D 18.02.09, 23:11
                            hej dziewczyny, jeśli chodzi o tanie ciuszki, to widziałam ofertę Lidla, chyba
                            od jutra będą w sprzedaży śpioszki, body i piżamki niemowlęce a w przyszłym
                            tygodniu podobne rzeczy mają też być w Biedronce. Dla swojego pierwszego dziecka
                            kupowałam nieraz ubranka z Biedronki i muszę powiedzieć, że za takie pieniądze
                            to są one całkiem niezłej jakości. Pozdrowionka.
                            • basiulek1985 Re: HA ha :D 19.02.09, 06:12
                              kobitki, moja mala kopala jak najeta w niedziele i poniedzialek a od wtorku i
                              wczoraj to tak slabiutko czasami tylko daje o sobie znac chyba dlatego ze mam
                              straszny kaszel nawet ja zjem cos slodkiego to tak slabo i juz sama sie wkurzam
                              na siebie przez to,
                              moj maz jeszcze w nosa nie dostal ale jak reke przylozyl to mala kopala musze mu
                              powiedziec zeby czesciej do niej gadal
                              pozdr
                              • pelzaczkowa Re: HA ha :D 19.02.09, 12:45
                                Han_ks, dzieki za info o promocji w Lidlu- warto podskoczyc, (np. 3
                                spioszki za 27 zela, 100%bawelny, ladny wzorek)

                                Spostrzezenia z moja ciaza mam takie, ze jest calkowicie inna od
                                pierwszej. Sa i plusy i minusy tego faktu i mam nadzieje ze porod
                                tez bedzie inny- latwiejszy.
                                Noszac pod sercem dziewczynke jadlam zupelnie inne rzeczy niz teraz
                                z chlopakiem. Tym razem przez pierwsze 3 miesiace nie moglam patrzec
                                na slodycze. Teraz juz troche slodkiego jem (niestety) ale w zadnym
                                wypadku dzidź nie zadowoli sie jakims lajtowym jedzonkiem wink
                                Codziennie musi byc obiad z miesem, a wieczorem duuuuza porcja
                                nabialu. Oby po urodzeniu to wszystko ze mnie wyciagnal, bo na
                                takiej diecie, to w 25 tygodniu waze o 10 kilo wiecej niz przed
                                ciaza!

                                Na dyskoteke w brzuchu ma stala pore- wieczorem w lozku. W ciagu
                                dnia tez czuje ruchy, no ale to w koncu najbardziej ruchliwy okres-
                                ostatni moment kiedy ma tam "duzy metraż"
                                Pozdrowionka!
                                • anusja80 Oko w oko z dzieciątkiem:) Wrażenia z USG 19.02.09, 16:22
                                  Wobec napływu dodatkowych pieniędzy wybraliśmy się wczoraj na prywatne USG (połówkowe zrobiliśmy państwowo, i to była dla mnie trauma, a nawet nie widziałam dziecka), żeby naoglądać się, nasłuchać i mieć pamiątkę na płycie i zdjęcia (państwowo dostałam cztery znaczki pocztowe bez informacji co na nich widać, a nie widać nic). I warto było zacisnąć pasa i zainwestować w takie wrażenia. Na 2D Mikołaj bardzo ładnie ziewał (choć to chyba brak szacunku do rodziców, co?), przeciągał się itp. Ale sytuacja oglądana na 3D była dosyć skomplikowana, bo dziecko zasłaniało się dosłownie i bez przesady rękami i nogamismile) Niezły z niego gimnastyk, ja tak nie potrafięsmile) Dostaliśmy dokładny opis i wszystko jest w normie i wszystko jest jak trzeba, no i na pewno (100%) jest to chłopiec - widzieliśmysmile Od wczoraj dopisuje mi super humor z powodu tego spotkania oko w oko, a dzisiaj rano udało mi się zapisać na szkołę rodzenia (od 24 marca) w Szpitalu Bielańskim, więc generalnie mam wrażenie jakbym baaardzo dużo spraw załatwiłasmile Gratuluję celnych kopniaczków w tatusiów, dla mojego męża też to było niemałe przeżycie. Spróbujcie jeszcze czy reaguje na głos taty (jeśli ma niski, to powinno, może nie od razu): jak mój zaczął gadać do brzucha, to właśnie wtedy dostał prztyczka w nossmile) No i rośniemy, wczoraj byłam na wizycie kontrolnej i ważę 63,3kg, czyli w stosunku do początku 7,3 kg więcejsmile)
                                  • blacky_cat Re: Oko w oko z dzieciątkiem:) Wrażenia z USG 19.02.09, 16:54
                                    anusja80 gratuluję wink też mam zamiar się wybrać na 3D smile a ze szkołą rodzenia
                                    jeszcze troszeczkę zaczekam smile a już zrobiłam szereg badań nad moim Mateuszkiem
                                    big_grin więc jego ulubione piosenki to Arash-pure love i Bajm-Szklanka Wody no i
                                    Szklana Pogoda jeszcze mu Aktywnie podchodzi big_grin dodatkowo bardzo ruchliwy jest
                                    jak mu tatuś robi dyskotekę (tatuś przykłada usta do brzuszka i wydaje dźwięki
                                    podobne do basów coś w stylu umc umc umc big_grin ) a jak w ogóle Tatko przemawia do
                                    synka to młody wpada w czystą euforie i wymachuje girkami jak się tylko da big_grin
                                    hehe czyli brzydko mówiąc Mati lubi skopać "mordkę" tatusiowi big_grin
                                    Słyszałam o takim przesądzie,że jak pierwsze kopy będą z prawej strony będzie
                                    dziewczynka...Mateusz skopał po lewej big_grin

                                    Ogólnie mój M zrobił mi niemiły żart bo przestawił wagę o 5 kilo do przodu,więc
                                    jak na nią weszłam i ujrzałam wynik byłam w ciężkim szoku.no po prostu nie
                                    mogłam uwierzyć w to,że gdzieś się schowało tyle(11) kilogramów.A pan tatuś na
                                    widok mojej miny oczywiście oszalał z radości,że kawał mu się udał...

                                    Przed ciążą ważyłam 47 a teraz 53 kilo czyli zgrabna 6 na plusie smile
                                    Jeśli chodzi o Brzuszek to przed ciążą było to z 62-64 cm a teraz jest 82
                                    wiadomo wieczorem jest więcej big_grin
                                    No i pojawiła się u nas siara big_grin co też było nie lada odkryciem big_grin
                                    • anusja80 Re: Oko w oko z dzieciątkiem:) 22.02.09, 15:34
                                      Świetne te opowieści Mateuszkowesmile Jakbym przy tym była. Widzę, że tatusiowi Mateuszka humorek dopisuje... Ja profilaktycznie nie kupiłam wagi do domusmile) Ważę się co miesiąc przy wizycie kontrolnej. No i w 26 TC mam 8 kg do przodu (czyli zamiast moich 55kg wyjściowych, mam 63!!!) W życiu tyle nie ważyłam, na szczęście przy wzroście 170 cm rozkłada się to jako tako. A poza tym tłumaczę sobie, że to nie tłuszcz, tylko ciężar dodatkowy przypada na: dziecko, większy biust (to akurat mnie cieszy), więcej krwi i wody w organizmie i takie tam, gdzieś o tym czytałam. I jak można nie tyć, jeśli brzuchowy terrorysta koniecznie musi jeść co trzy godziny i bez mięsa nie może żyć (ja mogę)!!! Wytrzymajmy ten terror jakoś, a potem niech szybko dzieciaczki wyciągają z nas te kilogramy przy karmieniusmile A Mikołaj dzisiaj wpadł w euforię na dźwięk trąbek podczas mszy w kościele. Bardzo się starałam nie śmiać z tego wobec poważnych min ludzi dookołasmile)
                                    • ivonka_79 Re: Oko w oko z dzieciątkiem:) Wrażenia z USG 24.02.09, 16:46
                                      Ja wczoraj miałam usg, 24 tydz.Dzidzia rozwija się prawidłowo,
                                      natomiast co do płci była trochę tajemnicza ale lekatz twierdzi, że
                                      raczej dziewczynka...wiec nadal żyję w niepewności,to moje pierwsze
                                      dziecko wiec w sumie jest nam obojętne co będzie...Zobaczymy przy
                                      następnym usg może będzie więcej widać
                                      • blacky_cat Re: Oko w oko z dzieciątkiem:) Wrażenia z USG 24.02.09, 17:01
                                        No to JA Ci powiem jak stado obcych ludzi "najważniejsze,że jest zdrowe" smile a
                                        tak nie masz żadnego przeczucia ? co to może za skarb pływać sobie w brzuszku ?
                                        ja akurat byłam przekonana,że to facet. No i na USG się potwierdziło a pani
                                        doktor powiedziała,że jeśli to jest dziewczynka to mam jej przyjść i powiedzieć
                                        to ona wtedy chyba zrezygnuje z pracy big_grin bo tak mój Matuś się rozkraczył
                                        pięknie,że było wszystko widać jak na dłoni smile no i nawet Tatuś Matiego
                                        powiedział,że jeśli to jest kobieta to chyba tylko w postaci transwestyty.TAki
                                        tatuś mądry ;p
                                        • branda Re: Oko w oko z dzieciątkiem:) Wrażenia z USG 24.02.09, 18:21
                                          Ja np poznałam, że będę mieć dziewczynkę po brzuchu. Był taki sam
                                          jak w pierwszej ciąży. Takie same smaki. A jak poszłam do sklepu i
                                          zobaczyłam piękne różowe body w wyszywane kolorowe kwiatuszki to
                                          musiałam je kupić niezależnie od tego jaka będzie płeć wink, więc
                                          przeczucie też mnie nie zawiodło.
                                          Iwonko jaki masz brzuch? Bo mówią, że płaski to dziewczynka, a
                                          szpiczasty to chłopiec. Moja koleżanka (z którą się dawno nie
                                          widziałam) jak zobaczyła mój od razu powiedziała, że dziewczynka.
                                          Jakie Wy macie?
                                        • branda Wszystkiego co najlepsze! 24.02.09, 18:31
                                          Gratuluję! Marzec to mój szczęśliwy miesiąc, teraz i dla Was będzie
                                          taki. Wszystkiego najlepszego smile O suknię nie martw się, naszykuj
                                          sobie na zmiane na wesele i jeszcze poszalejesz smile
                                          • pelzaczkowa Re: Z brzuszkiem na wesele :-) 24.02.09, 18:52
                                            Przyłaczam sie do najserdeczniejszych zyczen dla Młodej Pary!

                                            Okazalo sie pare dni temu, ze tez bede na weselu z brzuszkiem, tylko
                                            jako gosc wink I panna mloda tez bedzie w ciazy, zatem baby boom
                                            rzeczywiscie nastał smile
                                            Wesele bedzie w Wielkanoc za miesiac z okladem i juz widze jak sie
                                            elegancko tam tocze...
                                            No a w maju mam komunie corki, kolejna duza okazja by prezentowac
                                            brzuszulca.
                                            W zyciu tyle nie bywalam co polaze w zaawansowanej ciazy wink ale cos
                                            trzeba robic.

                                            Ten przesad o ksztalcie brzucha a płci, ma sie pewnie jak stosunek
                                            bocianow we wsi do ilosci narodzin dzieci...
                                            Po pierwsze, to raczej zalezy od budowy mamy, czy brzuch ma sie
                                            gdzie wcisnac w jej sylwetke (długi tułów) czy musi wyskoczyc na
                                            przód z braku miejsca w korpusie. Po drugie, to raczej zalezy od
                                            wieku mamy, bo im jest starsza lub czesciej rodzila to brzuszek
                                            bedzie okraglejszy i nizej osadzony.
                                            Po trzecie, ja mam ksztalt podobny w obydwu ciazach a płeć ma byc
                                            odmienna, ha!

                                            Wieczorem lece do gina, a juz bym poszla spac sad
                                            Pozdrowionka!
                                            • blacky_cat Re: Z brzuszkiem na wesele :-) 24.02.09, 20:37
                                              A dziękuję kochane dziękuję smile a tak jakoś nie było moim marzeniem stanąć na
                                              ślubnym kobiercu jako dwie osoby w jednej postaci wink ale co Pan zrobisz big_grin
                                              instynkt macierzyński i pragnienie maluszka zmusiło mnie do grzechu wink no ale
                                              jako nieliczna z panien młodych mogę być pewna w 100%,że w noc poślubną to ja w
                                              ciąże nie zajdę big_grin hah big_grin

                                              A suknie...dzięki Bogu...(kupowałam ją już latem,zaraz po tym jak termin został
                                              ustalony) no i kurcze dobrze,że pomyślałam (intuicja big_grin ?) i kupiłam suknie
                                              wiązaną z tyłu czyli nawet Pudzianowski by się wkulnął w nią big_grin

                                              Pelzaczkowa życzę miłej wizyty big_grin daj znać co tam u maluszka smile
                                              • yvonka81 Re: Z brzuszkiem na wesele :-) 24.02.09, 21:08
                                                ja oczywiście z naszym Mateuszkiem przyłączamy się do życzeńsmile
                                                myślę że jeśli sukienka pasuje, dobrze się czujesz to zabawa będzie
                                                przednia i będziesz miała dodatkowego perkusistę w środku hehe
                                                ciekawe jak zareaguje na głośniejsze rytmysmile
                                                Trzymam kciuki aby się wszystko udało!!!
                                                A co do brzuszków to ja mam właśnie taki szpiczasty duuuży brzuchol,
                                                mój mąż mówi że z przodu wyglądam jak betoniarka, ale z tyłu w ogóle
                                                nie widać że jestem w ciąży. Nasz Mateuszek jest długim chłopcem,
                                                wczoraj nam pokazał cały swój kręgosłupik tak się wypiął może
                                                dlatego mam taki wielki brzuch smile
                                                • pelzaczkowa Re: Po kolejnym usg 25.02.09, 09:28
                                                  Mam swieżą pewnosc, ze wszystko idzie dobrze i wyglada prawidlowo.
                                                  Chodze do znanego specjalisty w Poznaniu, co oczywiscie nie
                                                  gwarantuje 100% nieomylnosci, ale moja pewnosc zwieksza.
                                                  Uspokoilam sie zreszta sama z siebie jakies 2 tygodnie temu, po
                                                  prostu jakis spokoj na mnie splynal wink
                                                  I to, ze maluch wierci sie niepomiernie, czyli ma sie dobrze i to,
                                                  ze II trymestr mija w miare spokojnie, a jeszcze nie zaczela sie
                                                  uporczywa koncowka, wszystko razem sprawia ze teraz czuje sie fajnie.

                                                  Minusem jest to sapanie, no i powoli zaczynam marzyc o wsuwanych
                                                  botkach.

                                                  Lekarz pokazal mi dokladnie, co to za płeć: "tu ma pani jaderka a tu
                                                  fifolka", wiec juz nie mam wymowki do kupowania wyprawki.
                                                  25/26tc wazy 800 gr, chyba sie nastawie na rozmiary powyzej 62cm wink

                                                  Pozdrowionka!
                                                  • blacky_cat Re: Po kolejnym usg 25.02.09, 20:31
                                                    pelzaczkowa no proszę ;D wydało się...masz penisa big_grin hehe gratuluję smile
                                                    A do jakiego lekarza chodzisz jeśli można spytać big_grin ?
                                                  • pelzaczkowa Re: Po kolejnym usg 25.02.09, 21:27
                                                    Black,
                                                    wydalo sie ze chlopaczek tam plywa juz 6 tygodni temu, ale wtedy
                                                    widzial to tylko lekarz, a teraz mi unaocznil wink, wiec jak ten
                                                    niewierny Tomasz- zobaczylam uwierzylam.
                                                    Chodze do doktora Puacza, to lekarz z Polnej, a Ty?
                                                • latose :-) 25.02.09, 09:35
                                                  Ja rowniez Mlodej parze zycze duzo milosci i szczesciawink Dzidzia sie
                                                  tez dolacza bo wlasnie kopiesmile))
                                                  Dziewczyny ja mam dzisiaj wieczorkiem USG i juz sie nie moge
                                                  doczekac kiedy zobacze Dzidziesmile Maz chce znac plec i pewnie liczy
                                                  ze dzisiaj sie wszytsko okaze... ja jestem bardziej cierpliwa i w
                                                  ogole mi sie nie spieszy - a wczoraj widzialam takie sliczne
                                                  sukieneczki dla dziewczynek... ale cos mi mowi ze to jednak bedzie
                                                  chlopak - zreszta wszyscy to potwierdzaja - bo w ogole sie nie
                                                  zmienilam z wygladu tylko brzuszek mi urosl i jest taki chyba
                                                  spiczastysmile Maz sie juz smieje ze mam nowe hobby - kupowanie
                                                  ubraneksmile one sa takie cudne ze nie moge sie powstrzymacsmileWy tez tak
                                                  macie??

                                                  www.zapytajpolozna.pl/cache/c5693738e15eeed003b5c650558e3e55- 686fe1033b377cbf0bb486941ab19d40.png" border="0" alt="www.zapytajpolozna.pl/cache/c5693738e15eeed003b5c650558e3e55- 686fe1033b377cbf0bb486941ab19d40.png">
                      • anusja80 Re: ciuszki dla maluszków i inne 19.02.09, 16:13
                        Wiesz, generalnie sama też dopiero rozpoznaję ten terensmile Na Świętokrzyskiej jest duży ciucholand jak staniesz tyłem do Marszałkowskiej, twarzą w stronę Nowego Światu, to będzie po lewej, kilka schodków, i kilka dużych szyb wystawowych. Ale wydaje mi się, że rzeczy dzieckowe są właściwie wszędzie, kwestią jest tylko znalezienie czegoś dobrej jakości i czystości (oczywiście licz się z tym, że nawet rzeczy nowe przewracane wieloma rękami też będą wymagały upraniasmile No i zdecydowanie allegrosmile
                        • gosia1705 bóle brzucha 19.02.09, 20:11
                          Jestem w 26 tc i od jakis trzech dni mam bóle brzucha ale tak
                          bardziej po bokach, bóle kręgosłupa a do tego czasami mam wrażenie
                          jakby mnie w środku "prąd kopnął". Od miesiąca biorę fenoterol 4x1,
                          nospę forte 3x1 i magnez od początku ciąży. Powiedzcie mi czy mały
                          może tak kopnąć, że aż zaboli bo mam wrażenie, że jak jest bardzo
                          aktywny to właśnie wtedy przechodzą mnie te "bóle prądowe". Nie
                          czuję żeby wraz z bólem twardniał mi brzuch więc mam nadzieję, że
                          to nie skurcze. Wizytę mam dopiero w przyszły czwartek i trochę sie
                          martwię.
                          • pelzaczkowa Re: bóle brzucha 19.02.09, 20:36
                            Nie lubie doradzac, od tego sa lekarze lub ostatecznie na forum:
                            eksperci.
                            Dziecko rosnie i rozpycha narzady wewnetrzne, a my z gumy nie
                            jestesmy, wiec czasem zaboli.
                            Mnie, w 25 tygodniu szczegolnie dokucza bol z lewej strony plecow
                            pod zebrami, bo teraz miesnie miedzyzebrowe intensywnie sie
                            rozciagaja.
                            Zapytaj lekarza o te "pradowe bole", bo nasze gdybania niewiele
                            pomoga.
                            Pozdrowionka!
                            • gosia1705 Re: bóle brzucha 19.02.09, 21:13
                              pelzaczkowa dzięki za odpowiedż ale uwierz mi, że od lekarzy nie
                              stronię więc przeciwnie. ale chciałam się też podpytać innych mam
                              w tym samym wieku ciążowym jak to u nich bywa i czy mają takie
                              objawy jak ja. Ja rozumiem ,że po to właśnie jest to forum, żeby
                              wymienić się swoimi odczuciami, objawami oraz obawami jak również
                              doświadczeniem. Czyż nie?
                              • yvonka81 Re: bóle brzucha 22.02.09, 15:24
                                W czasie ciąży możesz odczuwać pewne niemiłe objawy ze strony
                                przewodu pokarmowego. Progesteron spowalnia opróżnianie żołądka (ma
                                to na celu zwiększenie wchłaniania związków odżywczych, które trafią
                                do twojego dziecka), a powiększająca się macica wywiera nacisk na
                                twoje jelita. Wynikiem tego może być niestrawność i zgaga, które
                                będą ci uprzykrzać spożywanie nawet ulubionych dań. Spróbuj radzić
                                sobie zjadając mniejsze posiłki, za to częściej oraz unikając potraw
                                ostrych i tłustych.
                                Takie informacje znalazłam właśnie w okolicach 25 tc. może tym są
                                spowodowane te bóle.

    • anusja80 Listy zakupów ciuszkowych i aptecznych dla dziecka 22.02.09, 16:43
      Dostałam od koleżanki listę zakupów apteczno/pielęgnacyjnych dla dziecka i listę zakupów ciuszkowo/kocykowych. Obie pokazałam znajomej położnej z 11-letnim stażem (nie przy porodowym, tylko opieki nad noworodkami i niemowlakami, również tymi chorującymi i dłużej przebywającymi na oddziale) do skonsultowania. Wklejam Wam obie listy do namysłu. Oczywiście ilości ubranek są dowolne i wedle uznania, dlatego nie wpisuję. Poza tym są to listy minimum, więc możecie uzupełniać o inne przydatne waszym zdaniem rzeczy dzieckowe i okołodzieckowe. Pozdrawiam,

      UWAGA!!! WKLEJAM!!!

      Zestaw apteczno/pielęgnacyjny dla niemowlaka:
      • parafina do kapieli jak dziecko ma sucha skórę
      • oliwka Bambino
      • maść do pupy Np. MAŚĆ (nie krem!!!) linomag, alantan z wit. A
      • na odparzenia Sudokrem
      • nawilzane chustki do pupy
      • 70% roztwor spirytusu do zrobienia w domu do przemywania pepka (proporcja 2 miarki spirytusu 96% i 1 miarka wody przegotowanej)
      • gaziki do przemywania pepka
      • płatki kosmetyczne do przemywania oczu
      • sol fizjologiczna w malych buteleczkach do przemywania oczu i zakraplania
      nosa, jesli bedzie taka potrzeba (lekarz powie)
      • proszek do prania dla dziecka (Jelp, Lovela)
      • szczotka do wloskow/glowki z naturalnego wlosia
      • do oczyszczania noska: aspirator do nosa FRIDA, albo gruszka do nosa
      • kosmetyki do pielęgnacji niemowląt Bambino (wedle uznania, jeśli coś działa, to trzymać się tego i nie zmieniać dziecku co chwilę firmy)
      • pieluchy tetrowe (na początek ok. 10 szt, jeśli zamierzacie używać na codzień jednorazowych)
      • pieluchy jednorazowe (polecane: Bella Happy, najlepiej na rzepy, lepiej kupić dwie mniejsze paczki niż jedną wielką, bo jak coś będzie nie tak, to bez żalu można zmienić)
      • obcinacz do paznokci
      • woda utleniona
      • dzieckowe lekarstwa (ale tu już powiedzą na szkole rodzenia, albo lekarz prowadzący)


      Ubranka dla dziecka czerwcowegosmile
      • body z krótkim i długim rękawem
      • cienkie śpioszki ze stopami
      • body z krótkimi nogawkami (rampers)
      • kaftaniki (jako uzupełnienie ubranka, jeśli chłodniej)
      • sweterek (j.w.)
      • czapeczki zakrywające uszy
      • skarpetki
      • rękawiczki-niedrapki
      • śliniaczki
      • Rady ogólne ubrankowe położnej:
      1. lepiej body zamiast koszulek, bo nie rolują się na plecach, nie podwijają się przy ruchach dziecka.
      2. Na początek (0-1 msc) lepiej nie kupować ubranek z gumką w pasie, może podrażniać i odgniatać.
      3. Zamiast rękawiczek-niedrapek, które są tylko na sam początek, można założyć cienkie skarpetki, a potem przydadzą się a nie będą leżały.
      4. Czapeczki bez szwu przez środek głowy, żeby dziecko nie leżało na szwie. 5. Dziecko generalnie ubierać w tyle warswt ile zakładamy na siebie plus jedna dodatkowa i obserwować, czy nie jest za gorąco/zimno (sprawdzać na karku).
      5. Nie kupować za dużo na początek, lepiej troszkę ciuszków 56, troszkę 62, a potem można bez problemu dokupić, jak już dziecko będzie na świeciesmile
      6. Takie fajne ubranka naśladujące dorosłesmile zostawić na ciut później (powiedzmy na od 3 msc-a), na początku ma być bawełniano, mięciutko, nie uciskająco, dzieckowosmile)


      Inne dzieckowe rzeczy:
      • Łóżeczko (fajnie jak ma opcję kołysania)
      • Materac do łóżeczka średniotwardy (fizykoterapeutka dziecięca powiedziała, że nie ma znaczenia czy jest tam kokos, czy gryka, więc to zależy już od uznania)
      • Przewijak (są takie nakładane na ramę łóżeczka „w nogach” jak nie ma miejsca na komodę do przewijania, ale spokojnie można też na łóżku rodziców na podkładzie do przewijania)
      • Kocyk (1 lżejszy, 1 cieplejszy)
      • Rożek miękki tzn. bez usztywnionych pleców (na początku do zawijania, przydatny, dziecko czuje się bezpieczniejsze, a potem może być jako kocyk do wózka - wtedy kupić jeden kocyk mniej; miękki bo tak lepiej czuć przy zawijaniu ciałko dziecka, można kontrolować jak ściśle jest zawinięte, przy usztywnionym może się okazać, że nie można wystarczająco dokładnie zawinąć, poza tym w usztywnionym główka leży na twardym usztywnieniu i „majta” się na boki, a w miękkim nie; Można też zawijać w kocyk, np. obleczony w poszewkę, ale to wymaga troszkę więcej wprawy)
      • Lekka kołderka (oczywiście nie kupujemy poduszki, można położyć poszewkę lub lepiej pieluszkę tetrową pod główkę, jakby coś się ulewało, nie kupować też raczej spiworków, bo dziecko może się do niego wsunąć, a nie poradzi sobie samo wtedy, z kołderką tak, poza tym jak się trochę obsunie, to brzeg śpiworka będzie je uciskał pod brodą – „podduszał”wink
      • Podkłady do przewijania dziecka (widziałam takie na allegro)
      • Prześcieradła do łóżeczka
      • Podkłady nieprzemakalne do łóżeczka (dzieckowe są podobno kolorowe, ale tańsza opcja, a tak samo praktyczna, to w aptece kupić podkłady takie jak dla osób obłożnie chorych, przecież i tak to idzie pod prześcieradło i nie widać)
      • Smoczek
      • Wanienka (wedle własnych preferencji, bo położna radzi sobie bez różnych profilowań itp. Termometr do wody może się przydać na początku, jak będziemy jeszcze się bały kąpać, ale i tak najlepiej sprawdza się podobno łokiećsmile, Zamiast stojaka można postawić na desce do prasowania – jeden wydatek mniejsmile) Ważne: przez pierwsze miesiące zamiast jakiś matek antypoślizgowych lepiej podłożyć pod dziecko pieluszkę tetrową, żeby dziecko nie „szorowało” po plastiku
      • Chusta (ale spytać najpierw lekarza; nosidełka wszelkie dopiero po 4 msc-u życia)



      Dla mamy (do szpitala):
      • 2 koszule nocne (z opcją do karmienia) i 1 do porodu
      • Majtki jednorazowe (albo swoje, zależy od szpitala)
      • Podpaski poporodowe
      • Wkładki laktacyjne (po szpitalu też biustonosz do karmienia)
      • Lanolina - maść do piersi na pierwsze 2 msc-e
      • Laktator do pobudzania/podtrzymywania laktacji (polecany elektryczny: Avent lub Medela – podobno łatwiej dokupić tańsze polskie butelki i pojemniki, niekoniecznie z podgrzewaczem, bo można w ciepłej wodzie podgrzać; potem też oczywiście butelki do karmienia i pojemniki do przechowywania pokarmu)
      • Kapcie
      • 2 ciemne ręczniki
      • Plus inne rzeczy do zabrania typu: ładowarka do telefonu, aparat fotograficzny, kubek, sztućce itp. (każdy szpital ma trochę inaczej)
      • anusja80 Lista sklepów i hurtowni z art.dziec. W-wa i okol. 25.02.09, 11:33
        Wklejam listę sklepów i hurtowni z artykułami dla dzieci, którą udało mi się ułożyć na podstwie dawnych i nowych wpisów na forum edzieckowymsmile Może którejś z Was jeszcze się przyda. Zaznaczam, że nie weryfikowałam jeszcze atrakcyjności cen i bogactwa produktów. Tam gdzie w nawiasie jest informacja, że bardzo polecane lub polecane, tzn. że więcej niż 1 osoba wymieniła dane miejsce uważając je za warte odwiedzenia. Pozdrawiam.

        UWAGA! WKLEJAM!
        Hurtownie i sklepy polecane w Warszawie:

        1. TOMI, ul. Chojnowska 35, www.tomi.pl (ubranka, bardzo polecany)
        2. www.calineczka.pl/sklep , ul. Grochowska (koło Universamu) (wózki, foteliki)
        3. www.piotruspan.com.pl (akcesoria)
        4. Polak Mały, Al. Niepodległości
        5. Eurobaby, ul. Jubilerska (za Realem)
        6. Sklep Bobas, ul. Lubelska 30/32
        7. Dudek dla Dzieci, ul. Dzielna 21 (róg Okopowej)
        8. Małe dziecko, ul. Jagiellońska 2 (wózki, bardzo polecany)
        9. Adaś, róg Sobieskiego i Limanowskiego (wózki, bardzo polecany)
        10. ul. Dźwigowa (przed wiaduktem w kierunku na Włochy po prawej stronie, wózki itp.)
        11. sklep PIA, ul. Słowackiego (ok. Teatru Komedia, przy przystanku autobusowym, schodkami w dół)
        12. www.emaluch.pl/x/ , ul. Fieldorfa



        Hurtownie i sklepy polecane w okolicach Warszawy:

        1. Mama i Tata, ul. Rynek 14, Babice Stare (na przeciwko kościoła, bardzo polecana)
        2. Chaber, www.chaber.pl , Grójec
        3. Jowiś, www.jowis.pl , ul. Piłsudskiego 27 A, Grójec (polecany)
        4. P.H. Paulina, ul. Młoda 7, Falenica
        5. Sklep Bobas, ul. Hoża, Otwock
        6. Maluszek, Al. Jerozolimskie 266, Michałowice (bardzo polecany)
        7. Gonzi, Zielonka
        8. ul. Łodygowa 23 (prawie Ząbki)
        9. Arti, Zielonka
        10. Nasze Dzieci, www.naszedzieci.pl , ul. Niemcewicza 4A, Wesoła
        11. www.bobasimy.pl

        • figa33 Re: Lista sklepów i hurtowni z art.dziec. W-wa i 27.02.09, 14:39
          anusja80 - kawał dobrej roboty z zebraniem tych adresów w jedno
          miejce ! smile
          Bardzo często pojawiają się pytania na ten temat. Sama na pewno
          skorzystam z niektórych adresów, jeszcze raz dzięki ! smile
        • anusja80 I jeszcze komisy z art. dziecięcymi do kompletu:) 28.02.09, 16:52
          A takie komisy znalazłam. Kilka z nich ma nawet strony internetowe, zajrzałam i ceny wcale nie są bardziej atrakcyjne. Komis kojarzy mi się z erą przed-allegrosmile Ciekawe czy przy wizycie w siedzibie coś można znaleźć w lepszych cenach? Bo przecież cena komisowa to wypadkowa ceny jaką chce otrzymać sprzedający i prowizji dla komisu. Na allegro za to dochodzi koszt przesyłki. Właściwie najbardziej chyba opłacają się jakieś większe zakupy w sklepie z hurtowymi cenami lub prosto u producenta.
          Tak czy inaczej wklejam jeszcze komisy z art. dziecięcymi do kompletusmile Chyba zaczynam mieć obsesję zakupową, a raczej głód zakupowy, bo najlepsze jest z tego, że nadal jeszcze NIC nie mamy!!! I spać przez to nie mogęsmile)

          Komisy dzieckowe Warszawa i okolice:
          1. Bobo Komis – CH Land (Mały), ul. Wałbrzyska 11 lok.26 (parter)
          2. Baby & Mama Sklep, al. KEN 21
          3. ABU-BU – komis internetowy
          4. ABC Komis i sklep, ul. Kondratowicza 25, www.abckomis.com.pl
          5. www.tanimarket.pl , ul. Świderska 109H
          6. Sklep Komis Anula, ul. Warszawska 18, Piaseczno
          7. Miś Sklep Komis – ul. Monte Cassino 13/12
          8. Junior Komis, ul. Mokotowska 50/10
          9. Komis Misiek, ul. Sportowa 4, Otwock
          10. Skarbonka Komis, ul. Wileńska 33 / Konopacka
          11. Kuferek Gagatka, ul. Rubinowa 2/3, Piaseczno
          12. Używane Artykuły Dziecięce, ul. Pomorska 60, Piaseczno
          13. Junior Komis, al. Krakowska 219
          14. Komis Bobasa, ul. Lipkowska 50B
          15. Od A do Z, Komis, ul. Kossutha 7
          16. Komis Żuczek, ul. Remiszewska 1

          • karolciabz Re: I jeszcze komisy z art. dziecięcymi do komple 01.03.09, 17:43
            27tydzien mija,Ja tez jeszcze nie przygotowana...narazie mam
            wozeczek,sprezentowany po innej dzidzi.w domu mam dwie dziewuszki,a
            w brzuszku chlopaczek.Kompletnie nie moge sie zabrac za zakup
            chlopiecych ubranek i innych przyborow.MAm corcie ktora spi jeszcze
            w lozeczku i chyba odstapie je malemu a dziwczynkom sprawie lozko
            pietrowe.Wydaje mi sie ze czas mi ucieka i nie zdaze z
            przygotowaniami.Ta ciaza mi szybko mija.A jak wam kobitki?
        • skromna_jolka Re: Lista sklepów i hurtowni z art.dziec. W-wa i 17.05.10, 14:33
          Witam, nie polecam już Pauliny jako sklepu niby hurtownia, nawet w moim mieście
          w najdroższym od zawsze butiku jest taniej... Jedyne co to buty bartka były
          kiedyś w fajnej cenie i nadal są, ale jeżdżenie i tak pochłania część tej sumy,
          więc się nie opłaca. Panie udzielają błędnych informacji, nie znają się dobrze
          na butach i na rozmiarach, w rezultacie byliśmy trzy razy... po nic(raz bo
          powiedziały, że będą buty a nie było jeszcze, drugi raz tak samo, a trzeci po
          to, żeby usłyszeć, że były zamówione po jednej parze z rozmiaru i że przecież
          sprzedają tu tak dużo butów... 20 par dziennie, absurd, a wszystko to w
          przeciągu 2 tygodni) I jeszcze się tłumaczą, że tu pracuje 17 osób, więc nie
          odpowiadają za to co kto mówi. A kiedyś naprawdę tak nie było i z przyjemnością
          robiłam tam zakupy i polecałam znajomym. Teraz uważam, że nie warte to zachodu z
          reklama, że to hurtownia to czysty marketing. Zabawki też tańsze są nawet na
          Merlinie a jak ktoś mieszka w Wawie to może odbierać za darmo. Nie warty już
          jest ten sklep zachodu. Pzdr
    • anulajc Re: Czerwiec 2009 23.02.09, 15:15
      Już zapomnialam jak to jest i ile trzeba wszystkiego kupić. Z
      pierwszej ciży mam ubranka ale to nie wszyskie bo mam chlopaka a
      teraz będzie dziewczynka i trzeba coś dokupić. Wanienke, wózek,
      łóżeczko, bujaczek i fotelik do auta mam po starszym no i kupiłam
      już laktator. Więc wiele już mi nie zostało ale troche wam
      zazdroszcze bo zakupy dla maluszka to wielka frajda- przynajmniej
      dla mnie smile
      • branda Re: Czerwiec 2009 23.02.09, 17:20
        Cześć Wam, a oprócz zakupów jak się czujecie? Od jakiegoś czasu
        muszę bardzo uważać jak jadę autem, bo zaczęłam być trochę
        rozkojarzona i spontaniczna. Ale wiem, że po porodzie to przechodzi,
        ponieważ jest to sprawka hormonów. A jak tam u Was?
        • pelzaczkowa Re: Czerwiec 2009 23.02.09, 17:38
          Anusja, dziekuje za liste, jest bombowa smile

          Jezdze autem i nie pozwalam sobie na myslenie z tyłu glowy, o
          niekoncentracji. Wiecej wysilku przez to jazda wymaga ale bez
          koncentracji to nie bede ryzykowac ani innych narazac. Jak to sie
          mowi: d...pa w troki!

          Samopoczucie w porzadku- pomaga basen i super bable z jaccuzzi na
          zmeczony krzyż.

          Dostalam dzis zamowione ciazowe ciuchowosci ale jeszcze nie
          mierzylam.
          W wynikach krwi hemoglobina ruszyla do gory, co tez poprawia mi
          nastroj. Cukier w normie- oby tak dalej!
          Pozdrowionka!
          • branda Re: Czerwiec 2009 24.02.09, 11:41
            To był ostatni raz jak wsiadłam do auta, musiałam jechać na badania.
            Po wynikach już widać przyczynę mojego stanu. Cukier mam w normie,
            hemoglobinę mam 12,4g/dl, mieści się jeszcze w normie, ale muszę
            działać. Muszą mi się poprawić wyniki zanim wsiądę do auta sad
            • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 24.02.09, 15:51
              No to ja akurat nie mam problemu z koncentracją za kółkiem bo nie mam samochodu
              więc jakiś problem mniej big_grin ale teraz mam istne urwanie głowy (nawet
              przedłużyłam sobie l4 żeby sobie od pracy odpocząć) bo już wkrótce stanę na
              ślubnym kobiercu i z racji iż zostały tylko dwa tygodnie jest ogrom rzeczy do
              zrobienia...akurat teraz (jakby nie mógł chwilkę poczekać) intensywnie rośnie mi
              brzuszek big_grin a cholercia jasna suknia już jest big_grin i co kilka dni sprawdzam czy
              aby na pewno jest jeszcze miejsce na ewentualne powiększenie big_grin

              A co do badań to norma big_grin wszystko przebiega prawidłowo smile
              • anusja80 Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia:)) 24.02.09, 18:02
                To właściwie już świadków Wam nie potrzeba, bo najważniejszy świadek cały czas będzie z Wami już dożywotnio. To dopiero zobowiązaniesmile A tak serio: wszystkiego naj, naj, naj... lepszego. W pierwszej kolejności oczywiście szczęśliwego powiększania rodzinysmile
                • basiulek1985 Re: Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia:)) 25.02.09, 10:45
                  rowniez skladam serdeczne zyczenia na nowej drodze zycia, wlasciwie 2 drogach
                  smile, tej malzenskiej i macierzynskiej
                  no a u mnie nasz Martynka sprzedala kopniaka tacie w ucho, chcial ja podsuchiwac
                  i troche mu nie wyszlo, jak tak przylozyl ucho do brzucha to sobie pomyslalam o
                  zeby cie tak kopnela mala no i nie musialam dlugo czekac, ale sie usmialam,
                  szkola mamusi bedzie tacie dokuczac hihihi

                  pozdr.
                  • anusja80 Pierwsza czkawka:)) 25.02.09, 11:15
                    To znaczy pierwsza, co do której nie można było mieć żadnych wątpliwoścismile Tą radosną czkawką Mikołaj obudził mnie w środku nocy i trwało to chwilkę zanim mu przeszło. Bardzo zabawne uczuciesmile Chyba w nocy, kiedy ja śpię w najlepsze dziecko uczy się oddychać, na razie na sucho (a właściwie to na mokro, bo bez powietrza, a wciągając płyn owodniowy). Pracuś z niego będziesmile)
                    • blumens_27 Re: 27.02.09, 10:58
                      dziewczyny a jakie wózki będziecie kupowały?
                      o jakich myślicie?
                      • anusja80 Wózki 27.02.09, 11:19
                        My myślimy o polskim wózku, bo jednak różnica w cenie jest bardzo duża (polskie max.1100PLN, a zagraniczne właściwie od 1900PLN w górę), a jakość aż tak nie odbiega od zagranicznych. No i chcemy wielofunkcyjny, bo nie będę miała potem siły na szukanie następnego. Zastanawiam się, czy są wózki z gondolą, spacerówką i fotelikiem samochodowym (zamiast takiego bezsensownego nosidła)??? Wynalezienie wózka idealnego zleciłam mojemu mężowi, żeby trochę mnie odciążył w poszukiwaniach tych różnych różności, bo na każdym etapie trzeba dokonać wyboru (od pieluszki przez wanienkę po łóżeczko) - nadmiar możliwości do wyboru zdecydowanie utrudnia podjęcie dezycjismile)
                        • blacky_cat Re: Wózki 27.02.09, 14:26
                          pelzakowa to prywatnie tak ? ja chodziłam do Dembińskiej na Fundusz,ale tak
                          właśnie szukam sobie lekarza,który pracuje też w szpitalu bo moja pani gin
                          niestety powiązań ze szpitalem nie ma...

                          a co do wózka to mi się problem z wózkiem rozwiązał sam,bo kumpela zostawiła nam
                          w "spadku" głęboki (jeszcze nie wiem czy wielofunkcyjny) i spacerówkę...więc
                          chyba ten temat (na szczęście ? ) mnie ominie...
                          • latose Re: Wózki 27.02.09, 14:55
                            No ja tez jestem wlasnie na etapie rozgladania sie za wozkiemsmile Nie
                            wiem jeszcze jaka firma ale juz wiem napewno ze taki 3 funkcyjny-
                            czyli gondola, nosidelko ktore moze byc fotelikiem, i spacerowka -
                            to wszystko w jednymsmile Mam nadzieje ze uda mi sie znalezc niedrogo -
                            slyszalyscie o jakichs fajnych i niedrogich firmach? A tak sobie
                            jeszcze myslalam o kolorze - czy raczej jasn czy ciemniejszy bedzie
                            bardziej praktyczny - co wy sadzicie?
                            • blumens_27 Re: Wózki 27.02.09, 15:28
                              ja też myślę o takim 3 funkcyjnym, ale dobrze żeby był lekki bo
                              mieszkam w bloku bez windy i trzeba go będzie codziennie dźwigać,
                              zwrotny - bo mieszkanie małe, przedpokój wąski
                              tu jest fajna strona z różnymi wózkami www.bobowozki.com.pl/
                              trochę patrzyłam, ale jak mi się coś podoba to drogie, a i tak
                              wszystkie ciężkie 15 kg stelaż z gondolą - cięzka sprawa smile)
                              • yvonka81 Re: Wózki 27.02.09, 18:46
                                hej my już upatrzyliśmy sobie wózek, niestety nie jest on najtańszy
                                bo w granicy 2700zł ale jest 3 częściowy i można wybrać sobie
                                fotelik samochodowy lub nosidełko. Wózek jest bardzo lekki
                                i "zwinny" wykonany z aluminium. Nie bardzo mi się podobają
                                trójkołowe wózeczki więc wybieram na stabilnych 4 kółeczkach Mutsy 4
                                rider. Słyszałam też że te nowoczesne wózki mają małe gondolki i
                                trochę się przestraszyłam i tu mam pytanie do tych mam co już mają
                                pociechy do jakiego czasu wozi się maluszka w gondolce a kiedy można
                                przesadzić do spacerówki? nie ukrywam że to też będzie miało wpływ
                                na wybór wózka, chociaż bardzo bym chciała już ten upatrzonysmile
                                • han-ka4 Re: Wózki 03.03.09, 21:57
                                  myślę, że na spacerówkę przyjdzie czas jak dzidzia już umie trochę siedzieć. A
                                  jeśli chodzi o kupno wózka to ja myślę raczej o kupnie używanego. Widziałam
                                  kilka ogłoszeń - za 300 zł można kupić naprawdę świetny wózeczek wielofunkcyjny
                                  po jednym dziecku w idealnym stanie.
                                • martka_26 Re: Wózki 09.04.09, 13:51
                                  dla piewszego synka miałam mutsy urban rider wiec w gondoli jeździł
                                  do skończenia 5 miesiąca a potem juz spacerówka ale rozłożona na
                                  płasko. dziecko w tym wieku juz tak bardzo jest ciekawe świata że
                                  nie chce leżeć bo nić nie widzi. teraz w czerewcu przyjdzie na świat
                                  mój drugi synek i mam dla niego zamówiony wózek stokke xplory, który
                                  gondolę ma o podobnych wymiarach do mutsy i wcale mi to nie
                                  przeszkadza, bo jak znam życie to i tak dłużej niż 5 mies. nie
                                  będziemy jeździc w gondoli
                    • rudzielec55 Re: Czerwcowe:)) 27.02.09, 11:01
                      U nas już 23 tydzień wink jesteśmy po usg połówkowym, wg
                      lekarza 'raczej chłopiec'. Co oczywiśćie dalej mnie nie przekonuje-
                      mamuśka niedowiarek winkale już tak mam,od począśtku ciąży myślę, że
                      to babeczka.. Płeć powinna być cwaniakowata, ponieważ lekarz 50 min
                      próbował coś zobaczyć,o pokazaniu twarzy nie było mowy, uparte te
                      moje małe wink
                      • anusja80 No to wchodzimy w trzeci trymestr!!! 05.03.09, 21:23
                        Jak się czujecie??? Bo cisza zapadła na naszym forumsmile Czyżbyście tak były pochłonięte szkołami rodzenia (któraś chodzi już na zajęcia? jak jest?), kompletowaniem wyprawek, szukaniem szpitali/położnych??? Ja jutro zaczynam 3. trymestr!!! To już tylko trzy miesiące!!! Ale w końcu udało mi się utrzymać męża przed ekranem komputera nieco dłużej i pokazać mu efekty moich internetowych poszukiwań i razem np. wybraliśmy wózek (na razie teoria, praktyka do przetrenowania w jakimś sklepie na żywo: tako jumper x), łóżeczko normalne i turystyczne (sporo jeździmy,a część urlopu macierzyńskiego planujemy spędzić, jak się uda, w domu na wsi sielsko-anielsko) i wanienkę. Przygotowałam też za waszym przykładem listę próśb do rodziców tekstylnych plus kilka ciuszków na osłodę dla mamysmile) I zapisałam się już nas do szkoły rodzenia w Szpitalu Bielańskim (zaczyna się pod koniec miesiąca). Ufff... Jaka to wszystko jest ciężka pracasmile) Ale radości też sporo, prawda? Co u Was? Czy też macie ochotę gadać cały czas o tych okołodzieckowych sprawach?
                        • yvonka81 Re: No to wchodzimy w trzeci trymestr!!! 05.03.09, 22:01
                          hej, możesz mi dać kontakt do bielańskiego do tej szkoły rodzenia i
                          napisać od kiedy zaczynają się zajęcia i w jakich godzinach? z góry
                          dziękuję
                          • pelzaczkowa Re: No to wchodzimy w trzeci trymestr!!! 06.03.09, 09:38
                            Wchodzimy, wchodzimy,
                            ja akurat wchodze w trzeci trymestr z bezsennoscia.
                            Dzis druga noc spedzilam przewracajac sie z boku na bok, z rozpacza
                            stwierdzajac, ze nie ma ANI JEDNEJ pozycji, w ktorej byloby mi
                            wygodnie zasnąć.
                            Koszmarniasto to widze...

                            Szukalam w roznych watkach i raczej przewija sie opinia, ze to
                            kwestia hormonow ciazowych i rady na to nie ma- swietnie.

                            Maz dzis wraca z delegacji, moze jego chrapanie mi pomoze? wink

                            Pozdrowionka Czerwcowki!
                            • ivonka_79 Re: No to wchodzimy w trzeci trymestr!!! 06.03.09, 15:59
                              Trzeci trymest więc teraz już z górki...Ja też mam ostatnio problemy
                              ze spaniem i nawet chrapanie męża mi nie pomaga wręcz przeciwnie
                              jest jeszcze gorzej...dzidzia jest bardzo aktywna - w nocy
                              też,ciekawe czy potem też tak będzie brykać o tej porze?
                              • branda Re: No to wchodzimy w trzeci trymestr!!! 06.03.09, 22:45
                                Cześć Wam, mnie przeszło uczulenie i już mnie nic nie swędzi smile. Za
                                to brzuch mi tak urusł, że zaczynam mieć trudności w siedzeniu smile.
                                Moja córa coraz mocniej kopie, najbardziej boli jak ma nogi z boku
                                brzucha. Ze spaniem jak na razie nie narzekam, ale wstaję raz w
                                nocy. Dziś obudziłam się jak leżałam na plecach, córeczka tak
                                podniosła głowę do góry, że zmieściła mi się w ręce jak pogłaskałam
                                (taka już duża). Nigdy tak wcześniej nie miałam. U pierwszej córy
                                było widać dokładnie stópki z paluszkami i można było łaskotać smile
                                Kupiliśmy dziś tapczanik dla starszej, żeby zwolnić łóżeczko
                                turystyczne, które bardzo polecam. Jest szersze od drewnianego, w
                                dzień pełni funkcje kojca, kołyski, przenośne, ja znam tylko zalety
                                takiego łóżeczka.
                                Najciekawsze jest to, że w brzuchu dzieci szaleją, a po urodzeniu
                                (na początku) jest wręcz przeciwnie smile
                                • ma_niusia Re: No to wchodzimy w trzeci trymestr!!! 07.03.09, 13:06
                                  No i ja już zaczęłam trzeci trymestr. Rośnie mi mały piłkarz - na
                                  pewno chłopak (wcześniej lekarz twierdził, że raczej chłopak, ale
                                  teraz mam to już na fotce z USG - dwie piękne równe kuleczki między
                                  nogami!!!). Kopie i boksuje jak szalony, szczególnie wieczorami, co
                                  nie pomaga mi w wysypianiu się sad Ale Tatuśko zachwycony kontaktem
                                  z Synem smile Ja się czuję fantastycznie, ale zaczęły mi się pojawiać
                                  żylaki (wszystkie kobiety od pokoleń w mojej rodzinie je mają) no i
                                  brzuszek mi urósł bardzo duży - aż Pani Doktor ostatnio się
                                  upewniała, czy ja na pewno jestem w 27 tygodniu ciąży bo z takim
                                  brzuchem... Na szczęście poza brzuchem niewiele mi przybyło
                                  tłuszczyku no i dzięki codziennemu smarowaniu Brzusia przez Tatusia
                                  Fissanem - ani jednego rozstępu smile Niestety wielki brzuchol zaczyna
                                  być niedogodnością, wiązanie butów czy pedicure albo wchodzenie na
                                  któreś piętro po schodach - zaczynają być naprawdę trudne. Dzidzia
                                  jest ponoć o około 20% większa niż norma przewiduje. Chłop na schwał
                                  rośnie smile
                                  Jeśli chodzi o wyprawkę - wiele rzeczy mam "obiecanych" od rodziny i
                                  znajomych, wózek, łóżeczko, wanienkę, trochę ubranek. Także mi
                                  zostaną tylko zakupy dla mnie, kosmetyki i reszta ciuszków dla
                                  maluszka. Ale nie spieszę się z tym. Od kwietnia biorę L4 (na razie
                                  intensywnie pracuję, czasami po kilkanaście godzin dziennie, ale
                                  staram sie nie przemeczac) i będę miała czas pochodzić po sklepach,
                                  poszperać w internecie. Bardzo dziękuję za listę sklepów a
                                  szczególnie komisów - myślę, że skorzystam szczególnie z ich
                                  oferty smile
                                  Maluch ma już wybrane imię, mianem kompromisu między moim Jasiem a
                                  Tatki Krzysiem będzie Radosław, czyli Radzio smile ALe ponieważ do tej
                                  pory nie znaliśmy płci, mówiłam do niego Bobek i tak już się
                                  przyjęło, że nadal tak go określamy, tak też o Bobku mówią znajomi i
                                  rodzina smile I wygląda na to, że mu się podoba - chyba się
                                  przyzwyczaił smile
                                  Do szkoły rodzenia już jesteśmy zapisani na Madalińskiego od 30
                                  marca do grupy na 16:30. Może spotkam tam którąś z Was?
                                  Pozdrawiam ciepło i czekam na wieści od Was!
                          • anusja80 Re: No to wchodzimy w trzeci trymestr!!! 07.03.09, 17:51
                            Kontakt mam na p. Karinę (nie znam nazwiska), która jak słyszałam prowadzi też ćwiczenia: tel. kom. 508-858-043 (nie odbiera, kiedy nie może rozmawiać, odpowiada na sms, ale lepiej zawsze głosowosmile. Zajęcia 2 razy w tygodniu: 1 wykład (położna, pediatra itp. nie znam jeszcze programu, ok. 1 godziny), 1 ćwiczenia (ok. 30-40 min). My zaczynamy 24 marca, a 25 są ćwiczenia. Jesteśmy w grupie na 17tą. Wiem, że jest kilka grup, w tym również późniejsza godzina (chyba 20sta?). Pani Karina wspominała, że próbuje montować grupy również pod względem zaawansowania ciąży, ale jak to wyszło nie wiem jeszcze. Cieszę się na zajęcia, bo jako alternatywę mieliśmy szkołę rodzenia w przychodni na Szajnochy - prowadzoną przez bardzo doświadczone małżeństwo katolickie z siedmiorgiem dzieci, a ja jednak preferuję fachowość wynikającą zarówno z doświadczenia, jak i wykształceniasmile (Chociaż tamtą szkołę bardzo polecał mój przychodniany lekarz, już sie nie przekonam czy miał racjęsmile) Powodzenia przy zapisiesmile
                            • figa33 W czym się nosić na wiosnę ? 09.03.09, 20:36
                              Dziewczyny, z innej beczki bo chyba jeszcze o tym nie było.
                              W czym zamierzacie się nosić wiosną? Oczywiście mam na myśli kwestie ciuchowe, a konkretniej tzw okrycia wierzchnie smile
                              Tak się właśnie zastanawiam, czy jest sens na 2 miesiące zaopatrywać się w jakiś ciążowy płaszcz/kurtkę itp. O ile w zimowej wciąż już w sumie w 7 miesiącu mieszczę się bez problemu, o tyle wiosna to już brzuszek naprawdę pokaźny (już teraz mam 98 cm) i tak właśnie stoję przed dylematem...
                              Trochę szkoda mi kasy na cos co ponoszę dosłownie chwilę..
                              • martka_26 Re: W czym się nosić na wiosnę ? 09.03.09, 21:13
                                Witam czerwcowe mamusie! jestem nowa na tym forum. mogę się
                                przyłączyć? trochę się spóźniłam. także mam termin na czerwiec. na
                                90% będę miała synka, już drugiego! chociaż cały czas myślałam że to
                                będzie córeczka. może napiszę coś o sobie - jestem z wielkopolski,
                                mam 26 lat i jestem mama 3,5-letniego Alexa. z utęsknieniem czekam
                                na drugie maleństwo
                                • pelzaczkowa Re: W czym się nosić na wiosnę ? 09.03.09, 21:34
                                  Czesc Martka- witaj miło tez z Wielkopolski smile

                                  Kurteczka na wiosne?
                                  Faktycznie troche zbytek, ja mam obszerna kurtke akurat i nawet
                                  jesli sie w niej nie dopne to najwyzej grubszy sweterek pod spod i
                                  juz.

                                  Puchna mi nogi wieczorami, nie mialam tego w poprzedniej ciazy,
                                  buuu...
                                  Ile mam obwodu dowiem sie jutro, bo ide sie obmierzyc do krawcowej.
                                  Bede szyla kostium, bo nie wyrobie przy nowych gabarytach w
                                  sklepowej rozmiarowce.
                                  A brzusio podskakuje, az milo wink

                                  Pozdrowionka!
                                  • han-ka4 Re: W czym się nosić na wiosnę ? 09.03.09, 21:57
                                    ja póki co mieszczę się w swoją zimową kurtkę, ale jest mi już naprawdę bardzo
                                    opięta, w poprzedniej ciąży nosiłam starą kurtkę mojej siostry. Jeśli chodzi o
                                    wiosnę, to zastanawiam się nad kupnem wełnianego ponczo, ale w sumie nie wiem
                                    jak się ono sprawdzi w praktyce. Poza tym jakby co to mam polar ciążowy - na
                                    pewno nie będę specjalnie kupować nowej kurtki
                                    • blacky_cat Re: W czym się nosić na wiosnę ? 10.03.09, 13:57
                                      Powracam do was dziewczyny smile nie było mnie troszeczkę przez ten ślub i w ogóle...

                                      kurcze co do ubrania na wiosnę to jeszcze nie myślałam,ale chyba wiosenny
                                      płaszcz (mój brzusio jest na tyle skromny,że się mieszczę bez problemu) a jak w
                                      końcu mi brzuchol wyskoczy to tak jak już było wspomniane,na brzusio coś
                                      cieplejszego i już smile

                                      a tak się zastanawiam....to normalne,że mój Mati kopie "tylko" z lewej strony?
                                      wiem,wiem to jego ulubiona miejscówka ale wydaję mi się,że powinien odezwać się
                                      czasem w innym miejscu...no chociażby po środku,a tak to chyba nawet przez
                                      przypadek mu się nie zdarzy...powinnam to sprawdzić ?? wizytę mam dopiero na
                                      27-ego..no ale może to coś poważnego?> czy mam tylko bardzo wybrednego syna ?
                                      • basiulek1985 Re: W czym się nosić na wiosnę ? 10.03.09, 20:58
                                        blacky_cat moja niunia tez glownie kopie po lewej stronie tez sie zastanawialam
                                        czy cos jest nie tak ale mysle ze raczej jest ok bo mialam ostatnio usg lekarz
                                        mowil ze wszystko wporzadku no a teraz mam wizyte 17stego wiec zapytam doktorka
                                        czy to jest ok
                                        a dziewuszki mialyscie glukoze bo ja w piatek ide i sie troche boje ze nie dam
                                        rady tego wypic
                                        pozdr.
                                        • basiulek1985 Re: W czym się nosić na wiosnę ? 10.03.09, 21:08
                                          a co do wiosennego stroju to mysle ze dlugi swetr dla mnie bedzie najlepszy bo
                                          juz mam sporawy brzuchol wiec plaszczyka nie oplaca sie kupowac
                                          • han-ka4 Re: W czym się nosić na wiosnę ? 10.03.09, 21:38
                                            hej! Ja już po glukozie - miałam tydzień temu. Na szczęście wyniki w normie. Mam
                                            nadzieję, że u Was również. Pozdrowionka. Papa
                                            • pelzaczkowa Re: W czym się nosić na wiosnę ? 10.03.09, 22:18
                                              Bylam sie dzis wymierzyc u krawcowej, zarąbiste wymiary mam smile
                                              Dobrze, ze w sklepie duzoooo tkaniny mieli.
                                              Tesciowa mnie pociesza, ze najwieksza moja ozdoba jest macierzynstwo
                                              i tego sie trzymam, by sie nie zalamac...

                                              Standardowo od tygodnia zasypiam o 2ej w nocy, wstaje o 6ej i chodze
                                              na rzesach, ale to juz grubo za połową, prawda? smile

                                              Pozdrowionka!
                                              • blacky_cat Re: W czym się nosić na wiosnę ? 10.03.09, 22:35
                                                No właśnie dziewczyny z WO mi napisały,że często się zdarza taka leniwa bestia
                                                big_grin Jednak Mateuszek to leniwy malec big_grin wdał się w mamusię big_grin big_grin
                                                • yvonka81 Re: W czym się nosić na wiosnę ? 11.03.09, 10:16
                                                  hej, ja myślę że z Twoim Matim jest wszystko dobrze sądzę że jakby
                                                  było coś nie tak to lekarz by to zauważył a on poprostu ma takie
                                                  ułożenie no i chyba te Mateuszki to takie lenie. Mój czasami przez
                                                  prawie cały dzień potrafi się nie ruszać albo ja go nie czuję sama
                                                  nie wiem, ale wtedy zaczynam się denerwować że mały się nie rusza i
                                                  sama go troszkę budzę aż mi nie odkopnie smile Zobaczymy czy po
                                                  porodzie będzie taki śpiochsmile. My już po glukozie do połowy kubeczka
                                                  było nawet smaczne no ale przy końcu to już tragedia. Zapisaliśmy
                                                  się już też do szkoły rodzenia na Inflancką od 20 marca, może któraś
                                                  też jest zapisana do tej szkoły to się spotkamy...?
                                                  • ma_niusia Re: W czym się nosić na wiosnę ? 11.03.09, 11:17
                                                    Ja jeszcze nie myślę szczegółowo o ciuchach na wiosnę, mam jedną
                                                    luźną kurtkę więc mam nadzieję, że z nią sobie poradzę. A brzusio
                                                    spory i szybko rośnie więc nie wiem jak to będzie, staram się nie
                                                    kupować na zapas. Na razie radzę sobie z dwoma parami spodni i jedną
                                                    sukienką, tylko bluzek mam parę więcej, więc i wiosnę przeżyjemy smile

                                                    Glukozę miałam wczoraj, od razu 75g. Jazda na badanie o świcie na
                                                    czczo autobusem przyprawiła mnie o mdłości, na szczęście za radą
                                                    innych Mamuś i położnych z Karowej wzięłam ze sobą pół cytryny co
                                                    nieznacznie pomogło, ale i tak było mi niedobrze. I czekanie dwie
                                                    godziny - dopadł mnie po prostu wilczy głód! Od razu po wynikach (na
                                                    szczęście wszystko w normie!) do najbliższego bufetu i jeść!!!

                                                    Mój Bobek rusza się w zasadzie z każdej strony i na górze i na dole
                                                    i z obu boków, czasami ma dni mniejszej aktywności, ale ogólnie to
                                                    strasznie ruchliwe dziecko. Chwilami już mam dosyć bo w czasie pracy
                                                    jego nieustanne kopniaki troche mi przeszkadzają, tak samo jak mnie
                                                    nimi budzi bladym świtem albo nie daje usnąć do późna w nocy... No
                                                    ale to dobrze, z drugiej strony, że Dzidzia pełna energii smile Znaczy
                                                    chyba, że zdrowy, nie? Ale koleżanki mówią, że wyrodna ze mnie
                                                    matka, skoro nie kocham każdego ruchu mojego dziecka...
                                                  • marta241 Re: czerwcóweczki 12.03.09, 12:12
                                                    Witajcie wszystkie czerwcóweczki.Mam na imię Marta i mam 28 lat.Chce do Was
                                                    dołączyć, termin mam na 5 czerwca. To jest moja druga ciąża, mam już wspaniałego
                                                    synka Oliwierka ma 3,5 roku.Czuję się ogólnie dobrze ,chociaż ciąże z synkiem
                                                    znosiłam lepiej. Z usg wychodzi że będziemy mieli córeczkę -bardzo się cieszę bo
                                                    marzyłam o parcesmile- więc jeśli to się potwierdzi to będzie miała na imię Vanessa
                                                    smile. Jeśli chodzi o przygotowania i zakupy to mam mnóstwo uniwersalnych ciuszków
                                                    po synku.Dokupuję trochę bo jak zobaczę coś słodkiego i różowego to nie mogę się
                                                    powstrzymać.
                                                    Córunia jest bardzo ruchliwa i mocno kopie , chyba będzie spora bo w 20 tyg
                                                    ważyła 492 g, teraz następne usg będę miała na przełomie 31-32 tygodnia ,już nie
                                                    mogę się doczekać.
                                                    Czekam też z niecierpliwością do kolejnej wizyty (wtorek) mam anemię
                                                    ciążową-hemoglobina 10,5 - miałam zastrzyki oraz brałam żelazo jestem ciekawa
                                                    czy moje wyniki się poprawiły czy raczej będę walczyć z tą anemia do porodu.
                                                    Mam jeszcze pytanko do mam -kochane czy wasze maleństwa mają już czkawkę? synek
                                                    ciągle czkał jak tylko wypiłam kakaosmile fakt nie pamiętam w którym tygodniu
                                                    zaczęłam odczuwać a córunia na razie nicwink
                                                    pozdrawiam wszystkie mamusie i dzidziusie w brzuszkachsmile
                                                  • blacky_cat Re: czerwcóweczki 12.03.09, 16:46
                                                    Witaj Marto smile Mam nadzieję,że zgodnie z życzeniem będzie córcia smile parka to
                                                    fajna sprawa smile ja jestem w pierwszej ciąży i nie wiem co to czkawka u malucha
                                                    big_grin jeśli jest to jakoś znacznie różniące się od kopniaków i szturchnięć to mój
                                                    synuś jeszcze tego nie przeżył wink chyba,że tego nie wiem bo nie odczułam big_grin za
                                                    to od czasu do czasu Mateusz spada ze schodów big_grin aczkolwiek turla się jak
                                                    szalony i faktycznie odczucie takie jakby się kulał ze schodów big_grinbig_grin
                                                  • anusja80 Re: czerwcóweczki 12.03.09, 18:46
                                                    Hej mamo Oliwiera i Vanessysmile Mam termin na 4 czerwca, czyli teraz jesteśmy w 28 TCsmile I moje cudo Mikołajkowe ma już czkawkę od jakiś dwóch tygodni: to takie uczucie jak słabe kopniaczki tylko ciagle w jednym miejscu i w bardzo regularnych odstępach czasowych (np. co półtorej sekundy). O wyniki się nie marwt: na pewno będą dobre, a najważniejsze, że jesteś pod dobrą opieką i na bieżąco kontrolujeszsmile) Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • jamama77 Re: czerwcóweczki 13.03.09, 16:57
                                                    Cześć wszystkim czerwcówkom.......
                                                    Jak dobrze, że wiosna idzie, prawda? Już nie mogę znieść (i dopiąć)
                                                    zimowego płaszcza.... Najchętniej bym już chodziła w T-shircie..

                                                    Jakoś przegapiłam, że forum czerwcówek działa już... Trochę dużo mam
                                                    pracy w tym sezonie.. ;o) No i bywałam tylko po sąsiedzku...

                                                    Z mojej córci wyszedł w końcu chłopiec - mam nadzieję, że mu się nie
                                                    rzuci na psychikę fakt, że do 18 tygodnia mówiliśmy do niego
                                                    wybranym dziewczęcym imieniem... ;o)
                                                    Imienia dla chłopca dalej nie uzgodniliśmy, więc roboczo
                                                    pozostaje "synusiem.." Termin na 24go..czerwca, więc jeszcze mamy
                                                    trochę czasu... żeby z urzędu nie został Henrysiem...

                                                    Jak na razie zrobiliśmy dopiero jedno podejście do obejrzenia oferty
                                                    wózków - pocieszcie mnie, że nie jestem jedyną, która jeszcze nie ma
                                                    wyprawki, please, bo się czuję jak wyrodna matka...

                                                    Wśród moich znajomych rodzą się prawie sami chłopcy... Ciekawe, czy
                                                    tu na forum mamy jakąś równowagę? Ktoś prowadzi statystyki?
                                                    Pozdrowionka
                                                  • blacky_cat Re: czerwcóweczki 13.03.09, 21:25
                                                    witaj jamama77 smile u mnie również chłopiec więc podbijam statystyki na przyrost
                                                    męskiego gatunku ;D a moja wyprawka hmm big_grin chyba też powinnam się czuć jak
                                                    wyrodna matka bo mam tylko skarpetki i dwie bluzki ;P no i wózek big_grin
                                                  • han-ka4 Re: czerwcóweczki 13.03.09, 21:26
                                                    do jamama77. Witam, pocieszę Cię - ja również nie mam jeszcze wyprawki dla mojej
                                                    niuni. A z płcią to niezłe jaja - u mnie niby wychodzi dziewczynka, ale staram
                                                    się do końca nie nastawiać, bo podczas pierwszej ciąży wg USG miał być chłopiec
                                                    a przy porodzie okazało się, że to dziewczynka! To było okropne uczucie, jakby
                                                    mnie ktoś oszukał, albo zamienił mi dzidzię. Pozdrowionka
                                                  • yvonka81 Re: czerwcóweczki 13.03.09, 21:39
                                                    witam dziewczynkismile
                                                    Ja również nie mam jeszcze nic dla naszego maleństwa, prócz paru
                                                    sztuk body...bo oczywiście wydaje mi się że mam jeszcze dużo czasu.
                                                    Ale prawda jest taka że chyba jeszcze nie chcę zapeszać. Syncio
                                                    rośnie jak na drożdżach, waży już kilogramsmile
                                                  • basiulek1985 Re: czerwcóweczki 14.03.09, 09:34
                                                    witam wszystkie mamy, powiem wam ze dolaczam sie do wyrodnych mam bo mam tylko
                                                    jakies ciuszki ktore dostalismy od kuzynki smile, a co do plci to niby dwa razy
                                                    lekarz powiedzial ze to dziewczynka wiec troszke sie juz nastawilam mam nadzieje
                                                    ze przy porodzie nie bedzie zadnych jaj wink i nie urosnie jej nic (najwyzej sie
                                                    obetnie), imie wybralismy Martynka a jak bedzie chlopak to cos sie wymysli a
                                                    rozowe ciuszki sie wybieli wink,
                                                    no i po glukozie wczoraj mialam tak sie strasznie balam, uzbroilam sie w cytryne
                                                    i poszlam do laboratorium no i mniam mniam czulam sie jakbym pila paczka w
                                                    lukrze najgorsze bylo tylko to ze na czczo bo bylysmy z niunia bardzo glodne a
                                                    tu jeszcze trzeba bylo czekac godzinke, wyniki ok tylko anemia ale taka mala,
                                                    zobaczymy co powie lekarz we wtorek na te wyniki
                                                    pozdrawiam rosnijcie zdrowo wszystkie maluszki i mamuski
                                                  • han-ka4 Re: czerwcóweczki 14.03.09, 21:12
                                                    a pro po glukozy, to dziwne, bo wszystkie dziewczyny piszą, że były na czczo, ja
                                                    w pierwszej ciąży jak robiłam to też musiałam być na czczo a tym razem moja
                                                    lekarka zaleciła, żeby zjeść lekkie śniadanie bez cukru. Nie wiem czemu tak
                                                  • jamama77 Re: czerwcóweczki 16.03.09, 17:21
                                                    Dzięki dziewczyny za pocieszenie odnośnie wyrodnej matki.. Jednak
                                                    nie jestem jakimś nieczułym dziwolągiem... hiihihi


                                                    Ja idę na glukozę dopiero w piątek a jak zaśpimy to może w przyszłym
                                                    tygodniu... no i też niestety na czczo, może dlatego, że przy okazji
                                                    zrobią mi inne badania.... - to dopiero będzie drugie pobieranie
                                                    krwi w ciąży - w sumie dobrze, bo nie znoszę wychodzić na głodno z
                                                    domku....;o)

                                                    Łatwo mi uwierzyć, że dziewczynka przy porodzie może się okazać
                                                    chłopcem... Ale odwrotnie? Mam wyraźne zdjęcie 12,5mm siusiaka z
                                                    USG... Cóż innego mogłoby to być?... hmmm... lepiej mieć chłopca niż
                                                    córcię z trzema nogami....

                                                    Swoją drogą mogłabym się starać policzyć, ile nóżek mnie kopie... ;o)

                                                    Czy waszym Tatusiom udało się już poczuć kopniaki? Mój był
                                                    zachwycony jak mu syn porządnie dosolił w dłoń...
                                                  • blacky_cat Re: czerwcóweczki 16.03.09, 18:19
                                                    a tak tatuś został już porządnie skopany i nawet zdarza się,że zostaje obudzony
                                                    w nocy gdy śpimy na "łyżeczki" smile dostawał porządne kopy z brzuszka w pupę wink po
                                                    za tym mój Mateuszek jakoś ciężko znosi śpiew Taty big_grin bo mój M ma zwyczaj
                                                    "śpiewania" (a raczej wydobywania z siebie dziwnych dźwięków big_grin) małemu przed
                                                    snem a ten mały łobuz dostaje napadu szału i wariuje w tym swoim domku jakby
                                                    chciał wyjść i uciszyć Tatę big_grin
                                                  • yvonka81 Re: czerwcóweczki 16.03.09, 20:42
                                                    no u nas też synuś dał kopniaczki tatusiowi, raz nawet dostał w ucho
                                                    jak go chciał podsłuchaćsmile
                                                    Ostatnio jednak malutki zamiast kopać bardziej się pręży i niekiedy
                                                    wystawia coś...bo nie bardzo jeszcze wiem czy to rączka czy nóżka
                                                    czasem głowa albo pupka w każdym razie rosną mi górki na brzuszkusmile
                                                    Raz pokazał swoje całe plecy z malutkim kręgosłupikiem niesamowite
                                                    uczucie, mój mąż cieszy się jak dziecko z każdego kontaktu z
                                                    Mateuszkiem!
                                                  • pelzaczkowa Re: czerwcóweczki 17.03.09, 23:58
                                                    Miałam dzis wizyte u gina i najwazniejsze co chcialam wiedziec, czy
                                                    juz sie dziecko obrociło to sie dowiedzialam.
                                                    Od paru dni czułam troche ulgi pod mostkiem i zebrami i
                                                    rzeczywiscie, ogladalismy że maluch szykuje sie do pozycji "na
                                                    netoperka".
                                                    Na razie lezy poprzecznie, główka z prawej, pupa i kopiace nóżki z
                                                    lewej.
                                                    Lekarz tłumaczył, ze tez dlatego brzuch mi sie wszerz rozjechał
                                                    troszku.

                                                    Oprocz tego, to jeszcze nic pewnego, czy maluch juz wkrotce główka w
                                                    dół zawisnie, bo ma bardzo duzo wod płodowych i moze fikac jak tylko
                                                    mu sie podoba.

                                                    Poczekamy, to dopiero 30 tydzien.

                                                    Pozdrowionka!
                                                  • chrostula Re: czerwcóweczki 18.03.09, 10:16
                                                    Hej Czerwcowe Mamuśki,

                                                    To jest mój 28 tydzień, czekamy na córeczkę- to nasz pierwsze
                                                    dziecko.
                                                    Czas leci mi w zastraszająco szybkim tempie, a mój mąż już w ogóle
                                                    nie może się doczekać chwili, gdy maluszka dołączy do nas już tak ...
                                                    namacalnie...
                                                    Jestem na etapie CHĘCI kupowania, zaopatrywania się w te wszystkie
                                                    wyprawkowe akcesoria, ale jeszcze na razie trzymam się całkiem w
                                                    granicach "wydatkowego" rozsądku. Chociaż, fakt, jak widzę te
                                                    sukienusie i inne dziewczęce ubranka, to aż mnie .... same pewnie
                                                    wiecie, co się dzieje z ciężarówką w takiej sytuacji smile
                                                    Mam oczywiście świadomość, że Maluszka nie będzie od razu w tych
                                                    sukienusiach występować, bo dla niej na takie gorące dni zbawieniem
                                                    będzie najzwyklejsze bawełniane body i tetrowe okrycie, ale
                                                    sukienusie to taka próżność przyszłej mamuśki.

                                                    W piątek robię glukozę. Trzymajcie kciuka smile
                                                    Trzymajcie się dzielnie dziewczyny i brzuszkowe maluszki!


                                                  • basiulek1985 Re: czerwcóweczki 18.03.09, 10:42
                                                    witajcie dziewczynki, my tez po wizycie u naszego doktorka wczoraj bylysmy i
                                                    okazalo sie ze sporo przytylysmy zarowno cora i mama, mama od ostatniej wizyty
                                                    cale 3kg (od poczatku 13kg) a cora juz wazy 1130g a to w sumie 26tydz wedlug
                                                    miesiaczki, a wedlugo usg wyglada na 27tyg+5dni, no i doktorkowi poczucie humoru
                                                    sie wlaczylo jak nam robil usg tak jezdzi mi po brzuszku i patrzy i mowi tak "o
                                                    prawie fiutek" a ja taaaakie oczy mowie jak to? a on "basiu prawie robi wielka
                                                    roznice nie widzialas tej reklamy?", no i mamy juz 3 raz potwierdzona plec,
                                                    jezeli chodzi o lozysko to mam na przedniej scianie, szyjka zamknieta, dluga, no
                                                    i mala anemia wiec tableteczki od wczoraj wieczorem bierzemy
                                                    chyba wszystkim mamusia wlacza sie chec kupowania ciuszkow i tych wszystkich
                                                    akcesorii,
                                                    a mam pytanie ciezko wam bardzo? juz sie nie mozecie doczekac?
                                                    pozdrawiam brzusie i mamusie
                                                  • anusja80 Re: czerwcóweczki 18.03.09, 20:37
                                                    Hej, my też dzisiaj po wizycie kontrolnejsmile Wszystko ok. Jesteśmy też po glukozie i też w normie. Ważę już 65,5kg!!! Nigdy tyle nie ważyłam, to właściwie już 10 kg od wagi początkowej (parę kilo schudłam na początku), aż się dziwię, bo wcale tego nie widać, ani nie mam dodatkowe podbródka, ani pućków, brzuch wcale nie taki duży (ciągle ktoś mi mówi, że wręcz mały jak na 29TC, to gadanie powoli zaczyna mnie denerwować swoją drogą!). Basen nam służy oprócz dbania o kręgosłup, jako idealny sposób na odstresowanie, a od kiedy mam śliczny ciązowy kostium kąpielowy zamiast mojeg starego napiętego do granic przyzwoitości, to w ogóle sama przyjemnośćsmile) A zakupy zaczynamy powolutku w przyszłym tygodniu, już nie mogę się doczekać. Mam tylko dwa ciążowe problemy: jeden to opryszczka wargowa dzięki której wyglądam jak bokser po walce, a drugi to duże problemy z koncentracją, a akurat teraz mam bardzo pilne terminy pracowe, żeby zdążyć przed czerwcem. Czy wy też możecie spędzać dłuuugie godziny na niczym, a zwłaszcza na wyjątkowo produktywnej kontemplacji brzuszka??? Pozdrawiam.
                                                  • blacky_cat Re: czerwcóweczki 19.03.09, 17:12
                                                    Ja mogę wink nie robienie nic to praktycznie moje największe zajęcie smile mogłabym
                                                    bez przerwy gadać do brzuszka i cieszyć się jak dziecko gdy tylko się poruszy wink

                                                    A co do małego brzucha hmm...ja przytyłam książkowe 7 kilo ale pojęcia nie mam
                                                    gdzie to się schowało bo nadal jestem bardzo szczupła...teraz 54 kilo a w pasie
                                                    przybyło zaledwo 20 cm przed ciążą było 62 cm teraz 82cm,no ale jakoś tak jest
                                                    to stonowane,że mój ciążowy brzuszek przypomina raczej brzuch świeżo po
                                                    wigilijnej kolacji wink

                                                    A Mateuszek ? o rety big_grin ruchliwy chłopak,jest takim moim zegarkiem,zawsze
                                                    przewraca się i wierci o tych samych godzinach więc zegarek jest mi już zbędny wink

                                                    Ogólnie zaczynam mieć ogromny problem z zasypianiem,przed 3 w nocy nie
                                                    zasnę...nogi mi cierpną,puchną i wrażenie mam jakby mi krew do łydek nie
                                                    dopływała...do tego okropna zgaga i bezsenność...zasypianie to dla mnie droga
                                                    przez piekło ;/
                                                  • marta241 Re: czerwcóweczki 19.03.09, 19:17
                                                    Witajcie .My też po wizycie niestety anemię mam nadal , po 2-miesięcznej kuracji
                                                    żelazem + zastrzyki, hemoglobina skoczyła z 10,2 na 10,7 więc niewiele.
                                                    Jeśli chodzi o kopniaczki to pierwsze poczułam w 16 tygodniu i mąż miał to
                                                    szczęście ze od razu jak tylko dotknął brzuszka mała go kopnęłasmile teraz to
                                                    wolimy patrzeć jak się wypycha.Wystawiam brzuszek a moi mężczyzni patrzą jak
                                                    Vaneska wariuje: mój 3,5 letni synuś jak widzi ruszający się brzuszek komentuje
                                                    ze dzidzia skacze jak małpka smilesmile i oczywiście twierdzi że on tez ma dzidzie w
                                                    brzuszku ale jest grzeczna wink
                                                    Ja przytyłam 8 kilo jak dotąd przed ciążą ważyłam 55 kg (z synkiem w pierwszej
                                                    ciąży 17kg)ale mam olbrzymi brzuszek- w obwodzie 102 cm wcześniej 65 cm.
                                                    Problemy mam ze znalezieniem wygodnej pozycji do spania i przewracaniem się z
                                                    boku na bok a po nocy lub po dłuższej drzemce bardzo cieżko mi wstać muszę się
                                                    rozruszać zanim zacznę normalnie funkcjonować ale to przez straszny ucisk na
                                                    lewą nogę i biodro ( podejrzewam że to rwa kulszowa ale nie jestem pewna) z
                                                    synkiem też tak miałam a jak tylko go urodziłam ból przeszedł jak by ręka odjął.
                                                    Od dwóch dni zaczęłam pranie i prasowanie ciuszek, robię listę zakupów bo jak
                                                    wspominałam dużo rzeczy zostało mi po synku.Łóżeczko kupujemy w maju a wózek jak
                                                    malutka się urodzi mam już wybrany na allegro ( chciałabym w różowym kolorze ale
                                                    boję się .....bo to różnie bywa z tym usg....smilewięc jak będziemy w szpitalu to
                                                    tatuś szybko zamówismile pozdrawiamy mamusie i dzidziusie.Marta
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 23.03.09, 20:45

      mamy z terminem na czerwiec 2009
      kat-e25 23.03.09, 15:18 Odpowiedz

      witam, ja mam termin na 22 czerwca... To moja 3 ciąża lecz niestety
      poprzednie nie skończyły się dobrze dlatego jestem troszkę
      uprzedzona i nie wiem czy już kupować rzeczy dla maleństwa, czy
      jeszcze się wstrzymać? Napiszcie proszę czy juz kompletujecie
      wyprawki, a jesli tak to jaki jest niezbędnik dla dzidzi na okres
      letni?

      Re: mamy z terminem na czerwiec 2009
      anulajc 23.03.09, 15:35 Odpowiedz

      Hej, zobacz na to forum
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=57971
      tu się spotykamy Znaczy przyszłe mamy z terminem czerwcowym.
      • pelzaczkowa Re: Wklejone przez moderatora 23.03.09, 21:21
        Hej, zagubiona niewiasto, doniesiona przez Moderatora wink

        Przeczytaj watek, gdzies w połowie wisi bardzo praktyczna lista
        niezbednik dla dzidzia czerwcowego- podane przez anusje (mam
        nadzieje, ze nie pomylilam nicka)
        Sama sobie opracowalam według tej listy swoja i po dodaniu nowego
        wozka, fotelika i jeszcze paru rzeczy, za to bez łóżeczka, rożka i
        paru ubranek, wyszla mi kwota okolo 3000 zl na poczatek (w tym
        rzeczy dla mamy).

        Zamierzam wykonac te zakupy do poczatku maja, bo jestem z tych, co
        maja czas: "czlowiek ze Wschodu", jak mowi moj maz wink

        Pozdrowionka!
        • anusja80 Szkoła rodzenia i początek zakupów wyprawkowych:) 26.03.09, 20:17
          W tym tygodniu zaczęliśmy szkołę rodzeniasmile Udało nam się zapisać w szpitalu, w którym chciałabym rodzić (przede wszystkim dlatego, że blisko domusmile) Jednego dnia był wykład z położną od rodzących i krótki obchód po oddziale z zajrzeniem na salę porodową, rzutem oka w głąb oddziału poporodowego, nawet widziałam przypadkiem, jak pielęgniarka supersprawnie zawijała jakieś maleństwo w kocyksmile Oddział fajnie odnowiony (inaczej niż reszta szpitala, gdzie panuje PRL), ale cały na różowo - zaczynam się obawiać, że mój syn będzie miał uraz na tym punkciesmile) Powinni uwzględnić różnice płci również w kolorystycesmile) A drugiego dnia były ćwiczenia: łatwe tym razem, oddychanie, ćwiczenia na obręcz barkową czyli na ładny biust, porady dotyczące ćwiczeń mięśni Kegla (podobno wyćwiczenie ich o połowę skracają II fazę I częsci porodusmile Zobaczymysmile Mojemu mężowi zajęcia podobały się, nic go nie wystraszyło, rwał się do notowania. We wtorek przyszły zamówione przez internet zakupy apteczno-pielęgnacyjne (jakieś 90% potrzebnych rzeczy), dzisiaj kupiliśmy pierwsze ubranka dla Mikołajka (w C&A są ładne i miłe bawełniane body z długim rękawkiem - 2 szt. za 19 zł), a jutro jestem umówiona z mamą na zakupy tekstylne (kocyki, ręczniki, kilka ciuszków, pościele itp.). Od razu humor mam lepszy jak powolutku mogę kompletować wyprawkę, bardzo to przyjemnesmile)) I humor mi dopisuje, może to zasługa dzisiejszej pięknej pogody. Pozdrawiam was wiosenniesmile
          • yvonka81 Re: Szkoła rodzenia i początek zakupów wyprawkowy 27.03.09, 10:06
            hej.
            My też zaczęliśmy w zeszłym tygodniu szkołę rodzenia i też w
            szpitalu w którym będziemy rodzić(Inflancka). Też mieliśmy
            przyjemność zwiedzić blok porodowy i mogę stwierdzić że jest
            naprawdę na wysokim poziomie, dodatkowym plusem jest to że mają
            bezpłatne znieczulenie do porodusmile szkoła rodzenia też oczywiście
            jest darmowa. Dzisiaj trzecie zajęcia, i bardzo chętnie chodzimy
            chociaż na początku nie byłam jakoś pozytywnie co do tego nastawiona.
            Z rzeczy dla synka wczoraj mi kurier przyniósł wielką pakę
            zamawiałam na allegro zestaw Avent ze sterylizatorem, butelkami i
            laktatorem dużo prezentów dostaliśmysmile Jeśli któraś szuka takiego
            zestawiku to polecam wychodzi naprawdę tanio niż zakupy pojedyńcze w
            sklepie.Namiary na stronkę:
            www.allegro.pl/show_item.php?item=582492024
            • blacky_cat Re: 27.03.09, 15:21
              A ja właśnie wracam z kontroli Mateuszka big_grin kuuuuuuuurdeeee ale on ma zajebiste
              syrki big_grinbig_grin i nawet pomachał paluszkami do mamusi big_grin prawidłowo malec
              zdrowy,serce bije jak dzwon i ruchliwy z niego wojownik smile pokazał nam jak się
              ładnie uczy ssać za pomocą swojego kciuka winknormalnie nie wytrzymałam i prosto
              od lekarza leciałam po zakupy big_grin nakupowałam przeróżnych bzdur big_grin typu "oooo
              jaka fajniutka bluzeczka...no tak na 5 miesięcy i będzie dobra" i bach do
              koszyka big_grin co mnie bardzo zadziwiło mój Mąż nie uciekł jak najdalej się da a
              pomógł mi dobrać kilka ciuszków big_grin i o dziwo nie narzekał na ilość jak na razie
              zbędnych ciuszków big_grin i normalnie nie wierzyłam w to jak sam prezentował i
              zachęcał mnie do kupna kolejnego śpiocha czy tam nawet skarpetek big_grin
              terapia szokowa chyba big_grin albo po porostu tak jak i ja dostał strzałą amora na
              widok tych małych stópek ;D cholercia ale się cieszę big_grin no i po raz kolejny moja
              pani gin potwierdziła,że jest facet big_grin i nawet powiedziała,że na 100% to facior
              i że daje na to gwarancję poksipola big_grin

              także wyprawkę mamy już PRAWIE kompletną jeśli chodzi o ciuszki big_grin jeszcze tylko
              kosmetyki ,pieluchy,pieluchy,reczniki ,pieluchy no i oczywiscie jeszcze raz
              pieluchy big_grin

              jestem najsczęśliwszą kobietą na świecie smile kobietą która jest dumna,że w jej
              brzuszku pływa sobie malutki mężczyzna z tak cudownymi stópkami big_grin
              • pelzaczkowa Re: 27.03.09, 17:24
                He, he blacky, Ty to tryskasz entuzjazmem na 100 kilometrow ! smile
                Tak trzymaj, sie mozna milo uchachac czytajac takie radosne posty.

                Zestaw laktacyjny podlinkowany przez yvonke bardzo korzystny,
                faktycznie.
                Tyle ze mnie tesciowa zaczela ubiegac w zakupach, samowolnych
                zreszta, za co ma MINUSA! i pokupila juz butelki, smoczki z aventu.
                Moze kupie sterylizator, zastanawiam sie.
                Zapytalam na forum Karmienie piersia o to, co polecaja tam
                dziewczyny do wyprawki kupic jesli chodzi o akcesoria do karmienia.
                Podrzucam linka, bo sadze ze to sa wartosciowe rady:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=93324171
                Pozdrowionka!
                • jeden.dziubek Re: 27.03.09, 18:40
                  hej kobitki... jak miło ze tak tryskacie optymizmem... ja ... cóż
                  zaczynam się czuć coraz gorzej nie wiem co jest brzucholmi sie
                  ciagle spina inaprawde czuje ze mipępekwciągnie do srodkia od
                  wczoraj amm klopoty z noszeniem ubran ...bo boli mnie pepucho
                  strasznie dobrze ze za tydzien wizyta u gin. to sie spytamco jets
                  grane... bo nie za ciekawie sie czuje...
                  pozdrawiam... przyszle mamusie...
                  • blacky_cat Re: 27.03.09, 22:10
                    A tak jakoś mój malutki chłopaczyna mnie napawa radością wink ledwo się ruszy rano
                    a ja już mam radochę na cały dzień big_grin a i tak nadal przed oczami mam te małe
                    syrki wink coś pięknego big_grin

                    a ja się wstrzymam z dalszym kompletowaniem wyprawki bo jeszcze ciut czasu jest
                    a w poniedziałek czeka mnie przeprowadzka więc wydatki,wydatki i jeszcze raz
                    wydatki...chyba skonstruuję sobie maszynę do drukowania banknotów...i to
                    najlepiej 200sto złotowych bo normalnie czarno mi się przed oczami robi wink

                    No ale tak super to nie jest...grozi mi przedwczesny poród bo infekcja się
                    utrzymuje cały czas i paskuda nie chce mnie opuścić...dlatego tak myślę,że
                    wyprawkę i torbę do szpitala zacznę pakować o niebo wcześniej niż planowałam
                    (lepiej żeby ta torba stała sobie ponad miesiąc ale żeby była gotowa bo mój Mąż
                    to kompletnie by się w tym pogubił i na 100% pozapominał by akurat tych
                    najważniejszych rzeczy) także to na minus ...ale nie ma tego złego co by na
                    dobre nie wyszło....chyba wink zwykle taka pochwowa infekcja przyspiesza poród o
                    jakieś dwa tygodnie.czyli tragedii nie ma choć dobrze nie jest...

                    No ale dziewczyny trzeba być dobrej myśli wink a przygotować się na najgorsze...

                    Pozdrawiam was kobitki i wasze malutkie stópki w brzuszkach wink
                    • nehema2889762 Re: - lepiej póżno niż wcale 30.03.09, 15:17
                      witam,
                      Chciałam się przywitać i przyłączyć do wątku
                      termin na 18-06-2009 - jestem z Krakowa i jeżeli jest jakiś odrębny wątek dla
                      krakowianek to również chętnie bym się tam pojawiła smile
                      a teraz zabieram się za przeszukiwanie wątku - może uda mi się go chociaż
                      pobieżnie przestudiować smile
                      • basiulek1985 ... 30.03.09, 16:11
                        czesc dziewczyny, moja deprecha sie nasilila ale juz jest dobrze moze nie
                        wspaniale ale tak moze byc, musze sie wam pochwalic ze mam wspanialego meza
                        przez ta moja depresje jak tak plakalam cale dwa dni postanowil ze wezmie urlop
                        i wymyslil miedzynarodowy dzien spedzania czasu z rodzina smile wiecie jakie to
                        bylo mile, no i dzieki niemu zmobilizowalam sie i poszlam w weekend do szkoly,
                        postanowilam nadrobic zaleglosci, napisac wszystkie prace kontrolne i podejsc do
                        egzaminow, tylko najlepsze ze egzaminy sa 13-14 czerwca a w sumie dla kazdej z
                        nas kazdy dzien w czerwcu bedzie oczekiwaniem na maluszki beda jaja jak zaczne
                        rodzic na egzaminach smile pomimo ze mam termin na 21go
                        a nasza niunia zmienila tryb dwa dni szalenstw jeden spokojny i podobnie jak ty
                        blacky cat jak tylko czuje jak sie przewraca to normalnie jestem najszczesliwsza
                        na swiecie a to wypychanie roznych czesci ciala to jest poprostu najlepsze, jak
                        leze na lewym boku to lubie podkladac sobie reke pod brzuch i jak czuje jej
                        cialko to normalnie boskie uczucie czasami mysle ze ona sobie drepcze wtedy po
                        moim boku smile
                        pozdrawiam was mamusie i wasze brzusie
                        • jeden.dziubek Re: ... 31.03.09, 08:04
                          hej przyszle mamusie ... ja juz lepiej sie czuje... chociaz zlapalo
                          mnie przeziebienie... do tego jak na zlosc dokucza mi moja strsza
                          córcia(12lat) czasem sie zastanawiam czy dobrze ją wychowałam...
                          chyba za bardzo rozpuściłam... no ale cóż wchodzi w taki wiek ze
                          trzeba duzo wybaczyc... chyba...a moj maly brzuszkowy synek...
                          skacze fika... naciąga mi całą skórę... hihi fakt fajne jest to ale
                          czasami... potrzeba mi tylko trochę snu... (sypiam tylko po 4h na
                          dobę..) i zaczynam być trochę zmęczona... ale zawsze jak wejdę tu i
                          poczytam takie pozytywne mysli super... odrazu mi lepiej...
                          pozdrawiem wszsytkie przyszle mamy
                          • anusja80 Przygody z USG i służbą zdrowia 31.03.09, 10:49
                            Hej,
                            wczoraj miałam USG (to już chyba ostatnie? w 31TC). Z dzieciątkiem
                            wszystko ok, ułożyło się już do góry nogami, czyli główką w dół, co
                            mnie cieszy, bo miałam przeczucie ułożenia poprzecznego. Waży to
                            moje cudo już 1557 i ma podobno sporą główkę (po tatusiu!), co
                            troszkę mniej mnie cieszy, bo wolałabym uniknąć nacięcia krocza. Ale
                            moje przygody z tym USG sprawiły, że wczoraj byłam tak podminowana,
                            jak na pewno kobieta w ciąży być nie powinna. O 10 rano uświadomiłam
                            sobie, że zapomniałam wziąć skierowanie na USG, które miało być o
                            12.20. Typowe roztargnienie ciążowe i za dużo na głowie spraw
                            różnych. Oczywiście mój gin przyjmował od 14tej! I wyobraźcie sobie,
                            że żaden lekarz w przychodni państwowej (ani gin ani internista) nie
                            chciał mi wypisać skierowania (choć to były przychodnie z jednej
                            dzielnicy, objęte wspólnym programem), a skierowania od gin
                            prywatnego w przychodni państwowej nie uznaliby. Sytuacja patowa.
                            Skończyło się dobrze, bo lekarz wykonujący USG wspaniałomyślnie
                            pozwolił mi donieść skierowanie w ciągu dwóch godzin po USG. A kiedy
                            pojechałam w te pędy po badaniu w kolejkę do mojego ginekologa, to
                            oczywiście okazało się, że on mi nie mówił, że mam pójść na USG do
                            31 TC, tylko do 34 TC czyli po umówionej na 8 kwietnia kolejnej
                            planowej wizycie. I tu mnie już telepnęło nieźle, bo tak się składa,
                            że prowadzę bardzo dokładne notatki podczas każdej wizyty u niego i
                            zapisuję każde jego słowo niemal i mam jak wół wpisane, że 3cie USG
                            robi się między 28 a 31 TC!!! Chyba najbardziej nie lubię jak mi się
                            wmawia, że to ja się pomyliłam, kiedy to ON mnie wprowadził w błąd.
                            A najlepsze jest to, że oczywiście zapisanie się do jednego z dwóch
                            refundowanych w ramach programu i tych dzielnicowych przychodni USG
                            w terminie graniczy z cudem i miałam cały czas radosne
                            przeświadczenie, że złapałam Pana Boga za nogi, bo mi się udało tak
                            cudownie trafić (czytaj: wybłagać panie w rejestracji) w termin.
                            Ech.... A wieczorem jeździliśmy oglądać na żywo wózek: Tako Jumper
                            X, i na 95% zdecydujemy się na niego. Ale po takim dniu byłam
                            WYKOŃCZONA!!! A dziecko to czuło, bo sporo się kręciło zaniepokojone
                            chyba podenerwowaniem mamusi. Ale jak tu zachować spokój! Pozdrawiam
                            was wiosenniesmile)
                            • pelzaczkowa Re: Przygody z USG i służbą zdrowia 31.03.09, 11:45
                              To niezle jaja, ze tak powiem z tymi terminami usg..
                              Ciezarne sa z jednej strony roztrzepane ale calkiem glowy nie traca,
                              jak widac! smile

                              Ide wieczorem na kontrole i mam wlasnie wielka nadzieje zobaczyc
                              moja mala zawartosc w pozycji "na netoperka".
                              Za to nie wyrobilam sie na pobranie krwi (zrzuce to na zmiane czasu,
                              chyba bo gin bedzie zly, ze nie ma wynikow), ale co tam, zrobie
                              jutro i podesle mu mailem, XXI wiek w koncu. Gorzej, ze bedzie
                              trzeba stanac na wadze i sie nie poplakac wink

                              Od wczoraj poczulam, ze zegar tyka juz na powaznie i zabralam sie do
                              roboty co by domek uszykowac i inne rzeczy przed porodem pozalatwiac.
                              Wozek kupilismy JEDO SATO, do tego wezmiemy fotelik DELTIM- wiem, ze
                              ma dosc niskie notowania u forumowiczow, ale na pare miesiecy jazdy
                              mysle, ze nie bede swirowac z maxi cosi.
                              Deltim atesty ma wszystkie jak trzeba, a nastepny fotelik od 9 kilo
                              kupimy bardziej "wypasiony".
                              Czytam, ze wraca moda na wielorazowe pieluchy (zgroza!), przy cenach
                              Pampersow nie dziwota, ale chyba sie nie skusze wink
                              Natyrałam sie z corka przy tych pieluchach i splukiwanie kupy w
                              kibelku jakos mnie nie nęci.

                              Jak wszystko pojdzie dobrze to szpital bede miec wybrany i
                              zapewnione przyjecie w godzinie zero. Co za czasy, zeby tyle bylo z
                              tym zachodu, no i kasy- nie da sie ukryc sad

                              Chociaz najchetniej urodzilabym w domku i nie zagladala na oddzialy
                              szpitalne, po prostu na czas porodu cofnelabym sie dwiescie lat w
                              czasie: akuszerka, swiatla swiec lub lampy naftowej i zadnych
                              medycznych interwencji (marzenia, bo chyba by mnie moi zywcem zjedli
                              za takie podejscie).

                              Pozdrowionka!
                              Milego, slonecznego Popoludnia!
                              smile
                              • han-ka4 Re: Przygody z USG i służbą zdrowia 31.03.09, 22:00
                                hej dziewczyny, w którym tygodniu robi się te badania na enzymy wątrobowe ASPAT
                                i ALAT? Bo moja gin jeszcze nic nie mówi a nie pamiętam dokładnie jak to było w
                                pierwszej ciąży, ale chyba nie pod sam koniec. Pozdrowionka
                                • jeden.dziubek Re: 01.04.09, 08:43
                                  hej... musze przyznac ze moj gin. tez nic nie wspomnial o tych
                                  badaniach a ja jesli sie nie myle to w pierwszej ciazy (11lat temu)
                                  też nie mialam takich badań/...a moze by sie przydały...
                                  co do kupowania to ja wozek kupuje od kolezanki... ale musze
                                  lozeczko kupic... i ciuszki bo mam tylko kilka sztuk... heh
                                  pozdrawiam i duzo slonka zycze...
                                  • pelzaczkowa Re: srednio udana wizyta u gina 02.04.09, 10:07
                                    Dla mnie i dla mojego dziecka to wszystkie wyniki byly udane.
                                    Kochany synek posluchal zyczen mamy i zawisl sobie grzecznie glowka
                                    w dół, moze sie jeszcze obrocic ale licze ze juz tak zostanie.
                                    Zapis ktg w absolutnej normie.
                                    Mam rozwarcie na 2cm ale to wg gina nic nie znaczy, bo "wszystko
                                    jest pozamykane", po prostu jak sie peklo w szyjce za pierwszym
                                    razem to ma prawo sie lekko nie domykac wink
                                    Oglad usg tez byl w porzadku, w 31 tc malec wazy 1800gr.

                                    Jestem zadowolona, tyle ze sama wizyta o=przebiegla w nerwowej
                                    atmosferze, ze wzgledu na akcje ktora wydarzyla sie z pacjentka
                                    przede mna. Niestety dostala ona silnego krwotoku, a ze to byl
                                    dopiero 237tc musiala karetka zabrac ja natychmiast do szpitala.
                                    Lekarz myslami byl przy tej biednej kobiecie, mial ochote
                                    natychmiast jechac za nia na oddzial.
                                    A My, no coz, zostalismy w tej sytuacji z lekka odbebnieni. Nie
                                    dziwie sie i nie mam najmniejszych pretensji, po prostu pech.
                                    Chcialam zapytac gina, czy na nastepna wizyte moge przyprowadzic
                                    corke, ale w tej sytuacji nie zawracalam juz gitary.
                                    Mam nadzieje ze u tej dziewczyny wszystko dobrze sie ulozylo,
                                    a na pocieszenie mam to, ze z wrazenia nikt mnie nie zwazyl ! wink

                                    Pozdrowionka!
                                    • ankaanka Re: srednio udana wizyta u gina 02.04.09, 12:12
                                      han-ka4 jeśli przechodziłaś cholestaze w poprzedniej ciąży to powinnaś zrobić po
                                      20tc bo ona często lubi wcześniej się pojawiać. Jeśli nie to chyba nie ma
                                      potrzeby robić badań jeśli nie masz oznak (swędzenie). Ja już jestem po
                                      pierwszych badaniach, miałam niestety w pierwszej ciąży. Na szczęście wszytko
                                      ok. nic mnie nie swędzi, ale będę jeszcze dwa razy robić w 30tc i 35tc bo to
                                      cholerstwo wraca w 70% przypadków
                                      • han-ka4 Re: srednio udana wizyta u gina 02.04.09, 12:57
                                        dzięki za odpowiedź, ja w pierwszej ciąży nie miałam cholestazy, więc myślałam,
                                        że te próby robi się rutynowo w każdej ciąży, tak jak poziom glukozy na
                                        przykład. Ale jak będę teraz u gin to ją spytam
                                        • ankaanka Re: srednio udana wizyta u gina 02.04.09, 13:41
                                          no jasne, ona będzie najlepiej wiedzieć
                                          pozdrawiam i ciąży bez cholestazy życzę wink
                                          • anusja80 Wiosna:))) i początek 8. miesiąca! 03.04.09, 09:34
                                            Cieszę się tą rewelacyjną wiosenną pogodą, spacery z psem przestały być problemem, podobnie jak wkładanie butów, bo przerzuciłam się od razu na wsuwane balerinki (inna jakość życia), mąż zaoferował się, że jutro przedświątecznie umyje okna (ma takiego farta, że na pewno będzie padałosmile, ale i tak go to nie minie, bo na szkole rodzenia pani położna wyraźnie powiedziała, że ciężarówki mają nie wchodzić na nic co jest wyższe niż 18 cm!). Szkoła rodzenia bardzo nam się podoba, choć moje wrodzone lenistwo bardzo cierpi z powodu zalecenia codziennych ćwiczeń (już wolałabym codziennie na basen chodzić, nie lubię tego kręcenia się na macie). Troszkę jestesmy w rozterce w sprawie indywidualnej położnej, no bo wiadomo że pieniążków teraz nie ma w nadmiarze wobec listy zakupów dzieckowych, w szkole rodzenia mówią, że z bielańskiego to odsyłają najwyżej raz na kwartał i to jak naprawdę już nie ma miejsca, więc może nie brać? To jednak 600 zł. Jak myślicie?
                                            Trochę ten generalnie optymistyczny wiosenny nastrój mąci mi myśl, że nici z planowania wakacji (takich jakie uwielbiam, czyli Włochy, intensywne zwiedzanie, kolacje i późne powroty do hotelu w ciepłą noc itp. itd.), chyba sobie wypożyczę na wakacje dużo książek podróżniczych, jako namiastkęsmile)
                                            No i zaczynamy dzisiaj 8. miesiąc!!! Wierzyć się nie chcesmile
                                            • jeden.dziubek Re: Wiosna:))) 03.04.09, 10:59
                                              super pogoda zastanawiam sie wlasnie czy nie walnąć sie na
                                              tarasie... u mnie słonce w pełni... a moze teraz lepiej na
                                              spacerek... ah... jak mi tego slonca bylo brak... heh kobitki az sie
                                              chce zyc... a do tego zaczelam w nocy sypiac od kilku dni wstaje
                                              tylko po kilka razy na naoc... ale wracam do lozeczka i spie
                                              dalej ... ah nie wiem co na to wplywa... ale tak mozna jeszcze
                                              troszke w dwupaku pobiegac...poniedzialek basen... weekend ma byc
                                              sloneczny.... pozdrawiam wszsytkich...
                                              • basiulek1985 Re: Wiosna:))) i po kolejnej wizycie 07.04.09, 19:08
                                                witam dziewczyny, super pogoda super humory oby juz tak zostalo, codziennie
                                                chodzimy na spacerki normalnie cos cudownego odrazu chce sie zyc i w koncu
                                                koniec z plaszczami zimowymi i strojami na cebulke.
                                                No i po kolejnej wizycie u doktorka, hemoglobina nam skoczyla do gory z 9,8 na
                                                11,5 to chyba zasluga tego zelaza w tabletkach no i zdrowej owocowej dietki,
                                                mloda wazy 1430 niby ok ale szczerze ostatnio tak przybierala ze myslalam ze
                                                bedzie troszke wieksza ale jest dobrze tylko sie ulozyla poprzecznie i
                                                wlasciwie, doktorek mowi ze powinna juz sie deklarowac do prawidlowego ulozenia
                                                na nietoperka ale mi sie zdaje ze to w sumie 29 tydzien wiec chyba jeszcze moze
                                                sie z kilkanascie razy odwrocic no zobaczymy na nastepnej wizycie.
                                                Trzymajcie sie mamusie buziaki dla was i dla waszych maluszkow korzystajcie z
                                                tej pieknej pogody smile aha i wesolych swiat smile
                                                • nehema2889762 Re: Wiosna:))) i po kolejnej wizycie - ułożenie? 07.04.09, 20:56
                                                  ja też po kolejnej wizycie i mam do Was pytanie jak u Was ułożeniem, ja lada
                                                  dzień kończę 30 tc a Mały ani myśli obrócić się głową w dół
                                                  do ktorego tygodnia ma jeszcze na tyle miejsca aby fiknąć ?
                                                  • han-ka4 Re: Wiosna:))) i po kolejnej wizycie - ułożenie? 07.04.09, 21:03
                                                    do nehema - mojej kuzynce mały odwrócił się prawidłowo dopiero na kilkanaście
                                                    dni przed porodem a już miała zaplanowaną cesarkę, bo cały czas był poprzecznie.
                                                    No ale skończyło się na naturalnym porodzie
                                                  • branda Re: Wiosna:))) i po kolejnej wizycie - ułożenie? 07.04.09, 21:32
                                                    Cześć Wam, znalazłam coś takiego:
                                                    Tydzień trzydziesty
                                                    Ruchy dziecka nie są już takie silne i gwałtowne, bo w macicy ma
                                                    coraz mniej miejsca. Żeby mu było wygodniej, przyjmuje
                                                    charakterystyczną pozycję embrionalną: jest skulone, ma skrzyżowane
                                                    rączki i nóżki. Większość dzieci ustawia się głową w dół i pozostaje
                                                    w tej pozycji aż do porodu.

                                                    U chłopców do moszny kanałem pachwinowym zstępują jądra (wędrówka
                                                    zakończy się za dwa tygodnie).
                                                    Dziecko waży ponad 1300 g i mierzy 27 cm
                                                    Czyli nie ma reguły i nie trzeba denerwować się. Będzie dobrze.
                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • basiulek1985 Re: Wiosna:))) i po kolejnej wizycie - ułożenie? 08.04.09, 09:02
                                                    no wlasnie ja na poczatku sie zmartwilam tym ze jest tak ulozona ale
                                                    przemyslalam i jest tyle przypadkow ze praktycznie kilka dni przed porodem
                                                    dziecko sie jeszcze odwroci i chyba jest jeszcze opcja ze lekarz sam probuje
                                                    dziecko odwrocic nie mam pojecia jak to robi no ale podobno jest to mozliwe,
                                                    ale dziewczyny nawet jezeli nasze skarby bede ulozone poprzecznie i bedziemy
                                                    mialy cesarke to i tak najwazniejsze zeby wszystko bylo dobrze a ten bol po
                                                    cesarce poprostu bedziemy musialy przezyc czego sie nie robi dla takiego malego
                                                    slodziaka smile
                                                  • yvonka81 Re: Wiosna:))) i po kolejnej wizycie - ułożenie? 08.04.09, 11:21
                                                    witam wszystkie brzuchate mamusiesmile
                                                    Mojej siostrze córcia odwróciła się na 2 dni przed porodem, fakt
                                                    była to ciąża bliźniacza i później już miała za mało miejsca na
                                                    powrót więc w ostatniej chwili zadecydowano cesarkę. Każda ciąża
                                                    jest inna i każdy maluch jest innej długości, więc to chyba
                                                    indywidualnie jest z tym miejscm w brzuszku. Mój Mateuszek cały czas
                                                    wisi główką do dołu i mam nadzieję że nie wpadnie na to aby się
                                                    odwracać w ostatniej chwili. Moja pani doktor powiedziała że o
                                                    porodzie decydują już ostatnie usg w szpitalu, bo dziecko naprawdę
                                                    do końca się wierci. Będzie wszystko dobrze trzymam kciuki za nas
                                                    wszystkie już niedługo zobaczymy nasze maluszkismile Pozdrawiam i
                                                    Wesołych Świąt życzymy!!!
                                                  • wierna5 Re: Wiosna:))) i po kolejnej wizycie - ułożenie? 14.04.09, 17:31
                                                    Moje maleństwo niestety tez jest na razie ułożone pośladkowo, mam nadzieje ze
                                                    sie jeszcze obróci, w końcu tylko ok 3-5% zostaje pośladkowo. Rozmawiałam z
                                                    lekarzem na temat przekręcanie dziecka przez lekarzy i podobno jest to bardzo
                                                    szkodliwe dla dziecka, takze uważajcie na to, zeby nie uszkodzić maleństwa.
                                                  • pelzaczkowa Re: Wiosna:))) 14.04.09, 20:47
                                                    Wiosna tak buchnela zielenia i kwiatami, ze az sie chce od razu miec
                                                    swojego bąbla na swiecie, prawda? smile
                                                    Lekarz mi powiedzial, ze po 9 maja moge juz bez obaw rodzic, no
                                                    coz... zastanowie sie... zartuje, dzidzia musi sama zadecydowac.

                                                    Poki co, objadala sie jajek i szynki razem z mama, do tego baby
                                                    wielkanocne i wole nie myslec o poziomie cukru przy nastepnych
                                                    badaniach, ups...

                                                    Wszedzie pytaja, "czy to juz?", ale dla ludzi widoczny brzuch to od
                                                    razu znaczy, ze juz koncowka.
                                                    Zaliczylismy slub i wesele w sama niedziele wielkanocna i nawet
                                                    potancowac sie dało, no i moglam wszystkiego popróbowac bez wyrzutow
                                                    sumienia, ze mi brzuszek wyskoczy, hehe.

                                                    Calkowicie rozumiem blackie, ze polecialas na IP, bo to oczywiste
                                                    jest kiedy sa jakiekolwiek watpliwosci.
                                                    Przekrecanie przez lekarza, to chyba ostatecznosc i to zbedna
                                                    podsumowujac zagrozenia- cos jak nastawianie kregow, juz lepsza
                                                    cesarka. Ale na pewno dzidziusie zmadrzeja i powedruja glowkami w
                                                    dol, tam teraz maja wiecej miejsca ze wzgledu na anatomiczny ksztalt
                                                    macicy- a wiadomo ludziki i małe i duze lubia wygode- wiec bedzie
                                                    dobrze! smile

                                                    Rozpisalam sie, ale jeszcze sie pochwale, ze mam 80% wyprawki, bo
                                                    dzis sie zmobilizowalismy i zakupy zrobione. Jutro znajomi
                                                    wypozycza nam łóżeczko i domówie reszte w internecie, a potem
                                                    zaczniemy powoli odliczac...

                                                    Wiosenne pozdrowionka!
                                                  • yvonka81 czkawka 15.04.09, 09:58
                                                    hej mam pytanie czy wasze skarby też mają czkawkę. Mój Mateuszek
                                                    potrafi czkać jakieś 5 razy dziennie nie bardzo wiem czy to
                                                    normalniesmile czasami się denerwuję jak to trwa za długo. Wiem że
                                                    czkawka może wystąpić ale czy tak często? Pozdrawiam
                                                  • branda Re: czkawka 15.04.09, 10:43
                                                    Cześć, nie przejmuj się czkawką. Jest to naturalna sprawa. Moja
                                                    pierwsza miała, a teraz druga córa ma.
                                                    Dziś miałam sen o porodzie, że był lekki bez nacięcia. A pewnie
                                                    będzie odwrotnie, bo to jest w tym wszystkim najgorsze sad
                                                    Przede mną odbiór wyników badań i USG u gina. Wyprawkę i takie
                                                    rzeczy mam (czeka mnie wielkie pranie, prasowanie), ale czas zrobić
                                                    listę potrzebnych rzeczy z apteki, bez tego ani rusz.
                                                    Pozdrawiam smile.
                                                  • yvonka81 Re: czkawka 15.04.09, 12:49
                                                    oj dziękuję Ci bardzo za dobrą wiadomość. To nasze pierwsze dziecko
                                                    więc nie bardzo wiem czego się spodziewać i co jest rzeczą
                                                    naturalnąsmile Teraz jestem spokojna i niech mały sobie czka na
                                                    zdrówkosmile Ja właśnie dziś poprałam pierwszą turę ubranek jutro
                                                    prasowanko, ale to taka przyjemnośćsmilePozdrawiam
                                                  • jeden.dziubek Re: czkawka 16.04.09, 16:28
                                                    moje malenstwo tez ma czkawki i wogole ruchliwe bardzo... ale jesli
                                                    chodzi o usg to w którym tyg. teraz mialyscie robione ja koncze 30
                                                    tc i nic mi lekarz nie mowil... ale wsumie ja mam jeszcze czas.. aha
                                                    a z tym brzuchem to prawda ludzie widza brzuch i pytaja o to zraz
                                                    pani rodzi... masakra... ja mam dosc spory brzuszek wiec tak od ok.
                                                    7 m-c slysze ooo. zaraz pani rodzi, a jak ludzikom mowie ze na
                                                    czerwiec termin to nie wierza... ale coz... juz mnie to nie rusza...
                                                    pozdrawiam dziewczyny....i slonecznych dni... zycze...
                                                  • nehema2889762 Re: czkawka, twardnienie brzucha 16.04.09, 19:52
                                                    heh mnie jeszcze nikt nie zaczepił o to kiedy rodzę (choć brzuch już pokaźny)
                                                    natomiast spotkałam się z tym że przez dotychczasowe 7 mcy tylko dwukrotnie
                                                    ustąpiono mi miejsca w komunikacji miejskiej (podróżuję kilka razy w tyg) no cóż...

                                                    a co do brzucha to czy możecie zasugerować jak rozróżnić twardnienie brzucha
                                                    (podobno nie jest wskazane i nie powinno się pojawiać zbyt często) od ruchów
                                                    dziecka takich pływajacych (np obrót o 180 st?) do tej pory nie miałam z tym
                                                    problemów ale teraz jest taka mnogość tego i do tego dziwnie zlokalizowana że
                                                    zaczynam się niepokoić uncertain
                                                  • han-ka4 Re: czkawka, twardnienie brzucha 16.04.09, 21:39
                                                    mi czasem rzeczywiście twardnieje brzuch i to na pewno nie są ruchy dziecka, ale
                                                    jak bym miała to wytłumaczyć, to nie wiem, po prostu czasami brzuch robi się
                                                    twardy a dziecko się nie rusza akurat w tym momencie, inaczej nie potrafię tego
                                                    wytłumaczyć
                              • yoka1 Re: Przygody z USG i służbą zdrowia 09.08.10, 20:15
                                i jak sprawuje się JEDO SATO? Interesuje mnie ten model, ale nigdzie fizycznie nie można go zobaczyć.
    • blacky_cat Re: Szkoła rodzenia i początek zakupów wyprawkowy 17.04.09, 19:38
      no kurcze jeszcze nie wink aczkolwiek brakuje mi najważniejszy mebel big_grin czyli
      łóżeczko...znajome polecają materacyk kokosowy-a wy ? ja już mam zawroty głowy
      od tego myślenia wink a nie pogardziłabym taką wygraną w totolotka wink wtedy bym
      kupowała wszystko bez namysłu big_grin

      a jak tam wasze maleństwa dziewczyny ? Bo mój Mateusz uparty.Za nic w świecie
      nie ma ochoty zawisnąć w pozie nietoperza tylko wierci się i kręci a i przy
      okazji wpycha te swoje słodkie nóżki gdzie tylko się da smile

      jest taki przesąd,że jak kobieta ciężarna ma zgagę to dziecku rosną
      włosy....więc ja to chyba nie wiem co urodzę big_grin goryla owłosionego big_grin
    • han-ka4 Re: Szkoła rodzenia i początek zakupów wyprawkowy 17.04.09, 23:08
      ja nie polecam materaca z wkładem kokosowym - miałam taki dla mojego pierwszego
      dziecka i muszę powiedzieć, że nie jestem zadowolona, nie dość, że ten wkład
      strasznie śmierdzi( jakby gumą czy czymś takim) to jeszcze mi ten materacyk
      pleśnieje od spodu. Nie wiem, może akurat źle trafiłam, ale zapłaciłam ok. 100
      zł co nie było tak mało, bo zwykłe z gąbki można kupić za 40 zł.
      • blacky_cat Re: Szkoła rodzenia i początek zakupów wyprawkowy 18.04.09, 00:16
        no ja się tam nie znam jeszcze smile ale na pewno pani w sklepie mi doradzi smile albo
        trochę poczytam na ten temat...ale faktycznie chyba zwykła gąbka antyalergiczna
        jest najlepsza.
        • nehema2889762 Re: Szkoła rodzenia i początek zakupów wyprawkowy 18.04.09, 10:14
          zakup łóżeczka jeszcze przede mną ale jakbym się tak wcześniej rozpakowała to
          mój TŻ wie gdzie więc problemu nie będzie,
          miałam dylemat czy drewniane czy turystyczne i w końcu stwierdziłam że ja nie
          chciałabym spędzić ponad roku ze swojego życia śpiąc na łóżku polowym smile

          co do materaca to myślałam gryka-kokos (dwustronny) (w środku jakaś pianka,
          koszt do 80 pln) i nie ukrywam że jestem zdziwiona tym że kokos śmierdzi i
          pleśnieje uncertain
          z samej gąbki bym nie chciała bo to mi się dopiero wydaje sztuczne i napotne, no
          chyba że będą dostępne materace gryka-gryka?
          a w dobre intencje doradzania pań sprzedawczyń nie wierzę bo myślę że doradzają
          to co akurat powinno się sprzedać bo np mają zastój na magazynie (biznes jest
          biznes)

          han-ka4
          - co do twardnienia brzucha to czy często Ci się zdarza? długo trwa ? jest
          bolesne? ktory tc?
          lekarka zaleciła mi branie magnezu z potasem i przyznam że po jednym dniu widzę
          poprawę... uf
          • han-ka4 Re: Szkoła rodzenia i początek zakupów wyprawkowy 19.04.09, 23:02
            do nehema: ostatnio mam wrażenie, że brzuch mi twardnieje coraz częściej, myślę,
            że to dlatego, że mam jednego jeszcze małego brzdąca w domu (córeczka - ma 1,5
            roku) którą często muszę dźwigać na rękach, nieraz usypiać, bo przecież to też
            jeszcze mała dzidzia, a to jednak spore obciążenie. Jutro mam wizytę u gin. to
            powiem o tym twardnieniu
            • nehema2889762 Re: Szkoła rodzenia i początek zakupów wyprawkowy 20.04.09, 10:36
              do han-ka4
              ja jak byłam u gina to stwierdziła że póki nie jest to za często i nie przyjmuje
              postaci cyklicznych (jak skórcze twardnień) to że jest OK i żebym oswoiła się z
              coraz bardziej zaawansowaną ciążą
              (notabene wspominałam o kłuciu i ciągnięciu w dole brzucha - ale jakby nie było
              teraz intensywny wzrost dzidzi)
              narazie łykam aspargin i przez kilka dni może raz stwardniał więc jestem
              spokojniejsza smile
              • pelzaczkowa Re: Żeby to juz... 20.04.09, 11:13
                W ciagu dwoch dni, rozpakowaly sie dwie ciezarne mamy w moim
                otoczeniu i poczułam jak cisnienie mi wzrosło- kiedy ja?

                Aktualnie rozwazamy w rodzinie logistyke godziny Wu. W tygodniu
                jestem sama, 20 km do szpitala. Zstanawiam sie, czy taksowka, czy
                wolac rodzine, czy pojechac sama...
                Jak sobie pomysle, zeby tesc na wiesc, ze to juz zawalu nie dostal,
                moj tato moze byc po wieczornym drineczku, a taksowkarz odmowic
                brania ciezarnej na poklad, to chetnie wsadzilabym sie w auto sama i
                spokojnie, powoli pojechala. Ale to tylko rozwazania, bo to pewnie
                zalezy od intensywnosci akcji, ktora sie zacznie.

                Licze na bobasa, ze bedzie kulturny i zapuka na zewnatrz w trakcie
                weekendu.
                wink


                wink
                • jeden.dziubek Re: Żeby to juz... 20.04.09, 19:24
                  hej... ja sobie mysle zeby jeszcze spokojnie potruptac w tej ciazy
                  bo jak czerwiec to czerwiec... ale fakt ... ciezko.. skurcze i
                  twardnienia coraz czesciej... ale jakos sobie z tym radze... bylam
                  dzisiaj na pierwszsym spotkaniu szkoly rodznia... super sprawa...
                  mozna sie wsio dowiedziec....
                  a co do lozeczka... to wsumie mam dylemat nie mam zabrdzo miejsca na
                  drewniane i chcialam kupic kojec... ale juz sama nie wiem sa rozne
                  opinie... moja kol. sobie chwali kojec...
                  • blacky_cat Re: Żeby to juz... 21.04.09, 00:01
                    yvonka81 co tak cicho siedzisz hmmm ? opowiadaj jak tam Mateuszek wink bo
                    mój Mati to broi i broi big_grin
                    • yvonka81 Re: Żeby to juz... 21.04.09, 10:51
                      hej kochanasmile
                      Nasz Mateuszek też do spokojnych nie należy jest bardzo ruchliwym
                      chłopcem i mam wrażenie że ciągle głodnym, patrząc na usg jak wpycha
                      sobie całe piąsteczki do buzi i oblizuje się przy tym uroczo
                      normalnie aż się łezka kręci w okusmile A cicho siedzimy bo ja już
                      zabiegana jestem latam do szkoły bo teraz zaliczenia, no i po
                      sklepach bo mam wrażenie że ja nic do tego szpitala nie mam i
                      ogarnia mnie panika że czegoś zapomnę...też tak macie? Pozdrawiam
                      • blacky_cat Re: Żeby to juz... 21.04.09, 15:27
                        ano też tak mam...im bardziej przeglądam listę rzeczy niezbędnych dla młodego
                        tym bardziej mam wrażenie,że nic nie mam a szafa pęka w szwach... takie mam
                        wrażenie,że im bliżej końca tej listy,ona jakoś się niemiłosiernie wydłuża...
                        a do szkoły rodzenia chyba jednak się nie wybiorę bo póki co to każdy wolny
                        "grosz" idzie na kompletowanie wyprawki...mam nadzieję,że jakoś poradzę sobie
                        sama z tym porodem...a czas leci nieubłaganie szybko...
                        • yvonka81 Re: Żeby to juz... 21.04.09, 17:32
                          no rzeczywiście wydatki są niemałe, ale jakie przyjemnesmile ja znów
                          zrobiłam tourne po sklepach i przybiegłam do domu z ubrankami. Co do
                          szkoły rodzenia to my już kończymy i powiem Ci że to super sprawa,
                          dużo rzeczy się dowiedziałam a i mój mąż który był średnio do tego
                          nastawiony z przyjemnością uczęszcza na zajęcia. Mnie jakby odszedł
                          ten stres związany z porodem bo jakieś podstawy po tej szkole mam,
                          no i fizycznie przygotowują do porodu. Nie bardzo wiem jak u was
                          wygląda sprawa ze szkołą rodzenia, ale u nas jest bezpłatna dla osób
                          zameldowanych w Warszawie. Może się rozejrzyj po necie i znajdziesz
                          szkołę bez opłat. Wymagane jest tylko zaświadczenie o tym że się
                          uczysz, pracujesz, lub mieszkasz w danym mieście(np. dowód)
                          • pelzaczkowa Re: Żeby to juz... 21.04.09, 21:17
                            Z tego co wiem, w Poznaniu nie ma bezplatnej szkoly rodzenia... ale
                            moge sie mylic, pardon.

                            Dla mnie rzecz zbedna, bo niewiele daje nauczanie jak rodzic w
                            teorii, kiedy w praktyce to zupelnie inna bajka. Opieka nad
                            noworodkiem, to owszem potrzebne i duzo ulatwiajace zajecia- tego mi
                            zabraklo po pierwszym porodzie: jak zajac sie z tym malenstwem?

                            Skoro sie dowiedzialam tego przy corce, to juz teraz ze szkoly
                            rodzenia nie korzystam, ale uczeszczanie na takie zajecia z
                            pewnoscia wzmacnia pewnosc siebie.

                            W piatek spotykam sie z polecona polozna i jesli to sobie "zalatwie"
                            pozytywnie (tzn. babka bedzie w porzadku, a jej pomoc mnie nie
                            zrujnuje) to juz bede w domu i poczuje upragniony relaks.
                            Z umowionej poloznej skorzystam, bo ze tak powiem sloganem: jestem
                            tego warta, ja i moj bejbol.
                            Reszta mi wisi: znieczulenia, pozycje, sale jednoosobowe, intymnosc,
                            itd. walka z wiatrakami- dobra kobieta, ktora POMOŻE mi urodzic,
                            tylko to.

                            Pozdrowionka!
                            • blacky_cat Re: Żeby to juz... 22.04.09, 00:58
                              No właśnie poszukałam trochę na temat szkoły rodzenia bez opłat w Poznaniu i
                              chyba w naszym ekstra,super mieście czegoś takiego nie ma...
                              chyba jednak porozmawiam z mężem na ten temat może uda się jeszcze zaoszczędzić
                              z 3 stówki na tą szkołę,bo nie wyobrażam sobie porodu bez niego....

                              A Mój Mateuszek znalazł sobie okropne miejsce...gdzieś mi się wciska pod żebra i
                              aż boję się schylać,że mu krzywdę zrobię ...
                              • nehema2889762 Re: Żeby to juz... wynik USG 22.04.09, 15:42
                                mam pytanie - czy któraś z Was miała opis na USG:
                                "ilość płynu owodionwego AFI -11" to chyba wartość jakiegoś wskaźnika ?
                                zapomniałam dopytać co oznacza ten skrót odbierając opis,
                                z tego co znalazłam w necie prawidłowa wartość jest między 5-20? wiecie coś
                                więcej na ten temat ?
                                • blacky_cat Re: Żeby to juz... wynik USG 22.04.09, 18:24
                                  Niestety nic mi na ten temat nie wiadomo..może napisz na forum "Ciąża i poród"
                                  albo "w oczekiwaniu" ? tam dziewczyny naprawdę sporo wiedzą i z pewnością
                                  znajdzie się ktoś kto Ci pomoże znaleźć odpowiedź na Twoje pytanie.

                                  A ja nie mogę w to uwierzyć !!! ale mam już dosłownie WSZYSTKO dla małego
                                  przygotowane smile od wczoraj do dzisiaj latałam jak najęta i zakupy zostały
                                  zakończone,lista zamknięta smile teraz tylko można sobie pozwolić na widzi-misie i
                                  inne udogodnienia smileale to co najważniejsze z bardzo długiej listy już mam smile

                                  A jak tam czerwcówki,czy któraś z was już spakowała torbę do szpitala ??
                                  • pelzaczkowa Re: Torba do szpitala i reszta kołowrotu 22.04.09, 23:20
                                    Nie pakuje tej torby.
                                    Zapeszyłabym sobie, bo jak spakuje, to znow na patologii wyladuje 12
                                    dni po terminie... heh wink

                                    Brakuje mi:
                                    -fotelik do autka, bo czekam az sprzedawca ruszy tylek i sprowadzi
                                    do tego fotelika adapter do wozka.
                                    -materac do łóżeczka, bo Mężu sie uparł ze na tym od znajomych
                                    dziecka nie polozy, ma byc nowy.
                                    - laktator, rogal do karmienia, elektroniczna niania, bo ida przez
                                    internet.
                                    - spirytus, masc na brodawki, podpaski lub pieluchy jakies wielkie
                                    dla doroslych i reszte pie...k z apteki.

                                    Mam za to pol pokoju pampersow, bo rzucilam tesciom haslo, zeby mi
                                    szukali promocji na pieluchy (musialam ich czyms zajac, bo szaleja
                                    juz) i oni od razu nakupowali tyle. Uprzedzalam, ze dzidź moze sie
                                    uczulic na jakas marke pieluch ale co tam, pojda sprzedawac na
                                    allegro najwyzej smile

                                    Za dwa tygodnie mam komunie corki i chociaz sobie z poczatkiem ciazy
                                    obiecalam, ze odpuszcze przygotowania na rzecz mojej mamy, to
                                    wiadomo... latam za wszystkim, bo musi byc pieknie i wyjatkowo.
                                    Takze w takim rozdwojeniu dzialam, jako mama, ktora sie musi na
                                    dwojke dzieci podzielic- z radoscia!!!

                                    Pozdrowionka!

                                    a ten plyn owodnieniowy, to co by to nie bylo, to wartosc 11,
                                    znajduje sie w ramach normy 5-20, zatem chyba to nie problem,
                                    jedynie zaspokojenie ciekawosci.
                                    • anusja80 Re: Torba do szpitala i reszta kołowrotu 23.04.09, 11:13
                                      Ja na razie zdecydowałam w którą torbę będę się pakowaćsmile) I radośnie upchnęłam do niej koszulki i szlafrok, które zawalały mi miejsce w szafie. A lista zakupowa coraz krótsza, co bardzo mnie cieszy. Większość ciuszków wypolowałam sobie w ciucholandach po 2-3zł (a wszystkie mają firmowe metki i stan idealny), niespodziewanie okazało się też, że odziedziczyliśmy drewniane łóżeczko z szufladą po chrześniaku męża. Wózek zamówiony do odbioru na 4 maja (wczoraj domówiłam parasolkę od słońca, bo podpatrzyłam u kilku spacerujących mam jako bardzo przydatną przy słonecznej pogodzie). A w brzuchu mam już 102cm!!! Aż się boję iść w środę do gin., żeby na wadze szoku poświątecznego nie doznaćsmile No i jeszcze jedna ważna sprawa: też zamierzamy umawiać się z indywidualną położną i też to sprawa do załatwiania na dniach. Poza tym cieszę się coraz bardziej na Mikołajka, który rozrabia sobie w granicach rozsądku na ograniczonej przestrzeni brzuchowego boiskasmile Porodu jakoś na razie się nie boję. Może to zasługa szkoły rodzenia, którą wczoraj właśnie skończyliśmy (podobały mi się wykłady i ćwiczenia, trenuję co drugi dzień w domu na karimacie i naprawdę sporo dają - np. nie bolą mnie zupełnie wiązadła w pachwinach przy chodzeniu, ani kręgosłup).
                                      A 4 czerwca coraz bliżejsmile)
                                      • basiulek1985 Re: Torba do szpitala i reszta kołowrotu 23.04.09, 14:01
                                        Hej dziewczyny, dawno mnie tutaj nie bylo ale nadrobilam zaleglosci w czytaniu
                                        smile, podziwiam was ze juz prawie wszystko macie skompletowane, my wybieramy sie
                                        jutro na big zakupy dla mojego meza to bedzie szok bo on nie lubi jednorazowo
                                        tyle kasy wydawac ale mus to mus. Ja wlasciwie mam mnostwo ciuszkow na pierwsze
                                        miesiace i nawet juz na pozniej w to zaangazowalam moja mame bo ona uwielbia
                                        chodzic bo ciucholandow i ma kobieta dar wyszukiwania fajnych rzeczy a jezeli
                                        chodzi o reszte to mamy praktycznie wszystko do lozeczka tj materacyk, kolderka,
                                        posciel, ochraniacz, karuzela no i samo lozeczko smile, torba do szpitala powoli
                                        sie zapelnia tzn. to co mam wziazc jest na oddzielnej polce i wystarczy tylko
                                        wlozyc do torby ale to zostawie mezusiowi bo mu tak zgrabnie wychodzi pakowanie
                                        jak gdziekolwiek jedziemy. Jezeli chodzi o nasze malenstwo to ostatnio jak sobie
                                        lezymy a ona wypina swoje czesci ciala to mam coraz wieksze parcie na to ze
                                        chcialabym juz ja zobaczyc.
                                        Aha mam do was pytanie na temat prania ciuszkow, chodzi mi o to czy pierzecie w
                                        tych proszkach dla dzieci czy w tych co wasze rzeczy? Rozmawialam z polozna i
                                        ona powiedziala ze lepiej wszystko prac i plukac w tym co do tej pory bo jezeli
                                        swoje rzeczy i dziecka bedzie sie pralo w roznych proszkach to moze ktorys
                                        uczulac np jak mama przytula dziecko do siebie co wy o tym myslicie?
                                        pozdrawiamy was i zyczymy milego dnia
                                        • han-ka4 Re: Torba do szpitala i reszta kołowrotu 23.04.09, 21:31
                                          hej! Jeśli chodzi o proszek do prania, ciuszki mojej pierwszej córeczki prałam
                                          przez pierwszych kilka miesięcy w proszku "Dzidziuś" i niektóre swoje rzeczy też
                                          (np. koszule nocne), potem zaczęłam prać w zwykłych proszkach, myślę, że tak
                                          samo zrobię z rzeczami mojego czerwcowego maleństwa. A swoją drogą jestem
                                          ciekawa, która z nas pierwsza urodzi, a może któraś okaże się jednak "majową
                                          mamą" a nie czerwcowąsmile - ja pierwsze dziecko urodziłam miesiąc przed terminem!
                                          • basiulek1985 po zakupach 24.04.09, 17:21
                                            nie bylo tak strasznie chociaz w pewnym momencie to ja zwatpilam, no a moj mezus
                                            byl boski taki zaangazowany w wybieraniu wszelkich rzeczy dla coruni no a
                                            najlepsze jak ja chcialam cos tanszego bo bylo bez roznicy w jakosci to on wrecz
                                            przeciwnie, a najlepsze bylo wybieranie pampersow tak sie chlopak zaczytywal w
                                            wlasciwosci i wybieranie najlepszych ze ja zdarzylam zrobic zakupy spozywcze na
                                            weekend, teraz mi glupio ze tak w niego watpilam ze bedzie szczedzil.
                                            Wiec nam zostaly tylko takie apteczne sprawy, jakies drobiazgi i wozek i fotelik
                                            (w sumie juz mamy upatrzony wystarczy jechac zamowic).
                                            A jezeli chodzi o spanie z dzidziusiem to my bedziemy spali z niunia w pokoiku
                                            bo bedzie u nas przez jakies dwa tyg moja mama do pomocy, a pozniej to sie
                                            zobaczy jak wyjdzie w praktyce wstawanie w nocy bo jednak maz moj nie bedzie
                                            wiecznie w domu tylko bedzie do pracy chodzil.
                                            Tez jestem ciekawa ktora z nas pierwsza sie rozpakuje i ktora bedzie majoweczka,
                                            ale najwazniejsze zebysmy zdrowe dzidzie urodzily i wam i sobie tego zycze.
                                            Milego popoludnia smile
                                            • jeden.dziubek Re: po zakupach 25.04.09, 07:42
                                              hej
                                              ja jeszcze duzo musze kupić... ale jakos mam chwilowe klopoty z
                                              kaska to troszke poczekam ... a z tym ktora z nas pierwsza sie
                                              wypakuje... to prawda... tez jestem ciekawa... ja to raczej nie bo
                                              mam termin dopiero na 26 czerwca... wsumie jak to lekarz mowi zeby
                                              bylo bezpiecznie to do czerwca tak 7 dotrwac powinnam koniecznie...
                                              a pozniej jak dzizia bedzie chciala... tez sie boje porodu... ale
                                              polozne w mojej szkole rodzenia... jakos tak podchodza do tego ze
                                              jak sie ich slucha to jakos mozna chyba przezyc... chociaz ja juz
                                              rodzilam 11 lat temu... ale wtedy cóż... jakos poszlo...
                                              pozdrawiam
                                              • blacky_cat Re: po zakupach 25.04.09, 12:31
                                                A ja obstawiam,że minimalnie pojawią się u nas 3 majówki wink bo jak wiadomo
                                                termin się może wahać 1 tydzień w tą i tydzień w tamtą czy coś wink a sporo z was
                                                chyba nawet większość na termin na pierwszą połowę czerwca.
                                                Ja tam jestem gotowa na to,że mogę urodzić w maju,pomimo iż poród mam
                                                zaplanowany na koniec czerwca.heh...gotowa big_grin może bardziej uświadomiona ale
                                                normalnie sram ze strachu za przeproszeniem big_grinbig_grin moja pierwsza ciąża to jest,do
                                                tego nie mam mamy co by mnie wspomogła.Dlatego ratuję się myślą,że poboli bo
                                                boleć musi i przestanie,a przecież mnie to nie zabije wink
                                                • han-ka4 Re: po zakupach 25.04.09, 22:47
                                                  hej dziewczyny! Wy się boicie porodu a mnie jedna koleżanka nieźle nastraszyła w
                                                  innej kwestii, mianowicie chodzi o tzw. łyżeczkowanie - czyli jeśli łożysko nie
                                                  wydali się w całości po porodzie, podobno to bardziej boli niż poród. Pytałam
                                                  ostatnio moją gin - nie potwierdziła i nie zaprzeczyła, powiedziała tylko, żeby
                                                  się nie martwić na zapas. Pozdrowionka
                                                  • ma_niusia Re: po zakupach 26.04.09, 00:21
                                                    Dawno nie zagladałam ale już przeczytałam zaległości. U mnie syndrom wicia
                                                    gniazda - sprzątanie, przemeblowanie, łącznie ze sprzątaniem piwnicy, a ostatnio
                                                    wymysliłam sobie malowanie - przynajmiej szafek wink Dobrze że tatko pomaga!
                                                    Zakupy dla Radka odbyłam z Mamą, piękny czarno-czrerwony wózek zajmuje mi już
                                                    pół pokoju, wszystkie pierdółki z apteki, termometr do kąpieli i inne takie -
                                                    gotowe. Ciuszków mam aż za dużo - mama poszalała w ciucholandach a i ja kilka
                                                    sztuk kupiłam w tym parę nowiutkich do szpitala. Łóżeczko po siostrzenicy tatki
                                                    przywiezione, materac zgodnie z najczęściej pojawiającymi sie radami wybraliśmy
                                                    kokos-gryka. Pampersy, kosmetyki i rzeczy dla mnie do szpitala też kupione, ale
                                                    torbę dopiero zaczęłam pakować. Został tylko jeszcze fotelik samochodowy ale tu
                                                    jeszcze marudzimy oboje z tatkiem i nie możemy się zdecydować.
                                                    Jeśli któraś z Was potrzebuje jeszcze czegoś dla Dzidzi lub dla siebie to w
                                                    Warszawie gorąco polecam sklep na rogu Okopowej i Dzielnej. Jechałam tam z
                                                    drugiego końca Warszawy, ale warto. W zasadzie wszystko w jednym miejscu
                                                    kupione. Spory wybór. Jak brakowało czegoś w moim kolorze - można było zamówić.
                                                    Panie w sklepie wyjątkowo miłe, sympatyczne, kompetentne i znające się na
                                                    rzeczy. Może tylko ubranka niezbyt tanie... No ale ja porównywałam z cenami w
                                                    ciucholandach i hipermarketach wink
                                                    Wizyte u lekarki mamy w czwartek, będę musiała zapytać o to twardnienie brzucha
                                                    bo ja mam prawie cały czas twardy (do niedawna tylko wieczorami i myślałam, że
                                                    to zwykle napięcie mięśni po cał
                                                    ym dniu noszenia ciężkiego już dzidziusia. Aspargin biorę ale to z powodu
                                                    pojawiających się skurczów łydek i jakoś mi nie pomaga wcale na twardniejący
                                                    brzusio sad
                                                    Jeśli chodzi o AFI - ja mam 13 i rzeczywiście norma jest od 5 do 20.
                                                    Na szkołę rodzenia chodzimy dzielnie na Madalińskiego. Jak dla mnie ok, ale
                                                    tylko jeśli zamierza się rodzić w tym konkretnym szpitalu w którym sie odbywa bo
                                                    reszte informacji ja dawno już znalazłam w necie. tatko jest jednak zachwycony i
                                                    bardzo motywuje mnie do ćwiczeń, których się tam uczymy, w domu sam zaczyna,
                                                    pomaga mi, przypomina...
                                                    Mam nadzieję, że zdążę z tymi porządkami i sprzataniem zanim maluch się wybierze
                                                    na świat bo coś mam przeczucie, że bedzie to w maju (mam termin na 8 czerwca) -
                                                    ja miałam się urodzić 9 czerwca a urodziłam się w Dzien Matki smile
                                                  • pelzaczkowa Re: Terminy 26.04.09, 13:09
                                                    A ja sadze, ze i sporo Lipcówek tu sie ostanie.

                                                    W pierwszej ciazy mialam termin 4 maja, a corka wybrala sie na swiat
                                                    dopiero 17ego, zreszta nie do konca dobrowolnie.Takze pożyjom-
                                                    uwidiom wink

                                                    Teraz szyjke mam juz z rozwarciem 2cm i czuje sie calkiem gotowa do
                                                    porodu, ale wole sie nie nastawiac, bo jak znowu przyjdzie jeszcze 2
                                                    tygodnie po terminie tuptac w dwupaku to trzeba miec na to sily i te
                                                    psychiczne sily tez.

                                                    Zatrwazajaca jest sytuacja w szpitalach. Wyglada na to, ze albo
                                                    masz "plecy" albo jedziesz na IP z glowka dziecka prawie na
                                                    wierzchu, bo inaczej krucho z przyjeciami. Bylam na Polnej w piatek
                                                    i nie przyjmowali nikogo. Masakra.

                                                    Pozdrowionka!
                                                  • yvonka81 Re: Terminy 27.04.09, 09:44
                                                    ja mam nadzieję że nasz Mateuszek szybciej wychodzić nie będzie, mam
                                                    nadzieję że jeszcze wytrzyma te 6 tygodnismile. Co do prania rzeczy to
                                                    wczoraj w szkole rodzenia którą już zakończyliśmy, położna
                                                    powiedziała żeby przez pierwszy miesiąc ubranko dla noworodka było
                                                    prane w specjalnym proszku i dokładnie wyprasowane, natomiast potem
                                                    można przyzwyczajać już do swojego stosowanego na codzień. Pozdrawiam
                                                  • jeden.dziubek Re: Terminy 27.04.09, 10:33
                                                    ja mam termin na 26. czerwca,.... i wsumie chce jeszcze potruptac...
                                                    zeby nie bylo za wczesnie ale fakt juz mam dosc... swoja droga to
                                                    jakos tak dziwnie ze w jednym ciele są dwie osoby... czekam juz na
                                                    mojego maluszka... i wogole... heh a chcialam spytac w jakim badaniu
                                                    i kiedy macie to afi ja tego nie mam nigdzie...
                                                    pozdrawiam u nas wiecej miejsca w szpitalu ale ciezarne do porodu
                                                    podobno leza na korytazu..,faj nie tez niejest pozdrawiam
                                                  • anusja80 Po majowym długim weekendzie 06.05.09, 16:28
                                                    Czy wy też zaczynacie już czuć niewielki niepokój związany ze zbliżającym się terminem? Ja mam na 4. czerwca i mam syndrom szykowania torby do szpitala, prania i prasowania ubranek, bo wszystko musi być zapięte na ostatni guzik przed godziną "0" smile)
                                                    Odebraliśmy już wózek: Tako Jumper X (3w1), kolor szaro-czerwony, wygląda fajnie, lekko sie prowadzi, ale nie bardzo lekki do wnoszenia (będzie trening w ramach gubienia nabytych kilogramów - 15 na plusie). Dzisiaj byłam na pierwszym KTG. Prawie mnie ogłuszyło to moje dziecko swoim stukającym szybko serduszkiem i do tego wierciło się, więc było co robićsmile W majowy weekend nawdychaliśmy się w wiejskich plenerach tlenu i ciszy, naoglądaliśmy kwitnących czereśni i tulipanów, powygrzewaliśmy brzuszki na słońcu i od razu lepiejsmile) I zaczynam troszkę już czekać, bo zwyczajnie ciekawa jestem tego mojego dzieckasmile) A to dopiero 36 TCsmile) Co u Was???
                                                  • blacky_cat Re: Po majowym długim weekendzie 06.05.09, 17:21
                                                    a ja niestety majówka w domu-z racji bezpieczeństwa.mam bardzo silną alergię na
                                                    pyłki traw.co roku kończyło się to rozedmą płuc i szpitalem i sterydowymi
                                                    lekami. Z racji ze malutki jest w brzuszku takowej pomocy nie otrzymam. bedzie
                                                    konieczna cesarka no bo albo go wyciągną i mnie napchają sterydami albo się
                                                    uduszę. nie ciekawa prognoza ....
                                                    dlatego siedze w domu i staram sie nie wychodzić bo choć w mieście spaliny i
                                                    dym,trawy też są i do tego sztucznie nawozone chemia wiec i to pylki chemiczne
                                                    ku*restwo ;/
                                                    wiec dla spokojnego rozwoju Mateuszka siedze w 4 scianach wkurzona jak osa ;/

                                                    a w miedzy czasie syndrom wicia gniazda smile wlasnie koncze prasowac i pakowac
                                                    torbe smile
                                                  • pelzaczkowa Re: Po majowym długim weekendzie 06.05.09, 19:17
                                                    Troche posmutnialam dzis, bo ciezko jakos z wszystkim.
                                                    Dluzy mi sie koncowka, pojawiaja sie problemy zdrowotne oraz
                                                    denerwujaca na maksa niepelnosprawnosc ruchowa.
                                                    Nawet sie tego nie spodziewalam, ze zrobienie juz teraz czegos wokol
                                                    siebie i w domu bedzie takie ciezkie dla mnie. To przygnebiajace.

                                                    Czekam na powrot meza- 2 godziny mi zostalo, a z planow ogarniecia
                                                    chaty wyszlo kilka "pozoranckich" posuniec.
                                                    Musimy wynajac kogos do sprzatania od zaraz, bo dom wyglada
                                                    strasznie sad

                                                    Lekarz mnie straszy polozeniem w szpitalu, dom w balaganie, a
                                                    przeciez jest corka starsza i tyle innych spraw...
                                                    Koncze marudzic, jutro bedzie lepiej.

                                                    Ciekawie licza te tygodnie lekarze. Przy moim terminie: 8 czerwca wg
                                                    mojego jestem w 34 tygodniu.
                                                    Pozdrowionka!
                                                  • bunia1611 Re: Po majowym długim weekendzie 08.05.09, 18:59
                                                    hejka.ja tez mam termin na czerwiec dokladnie na 30 ale moge sie
                                                    zalapac i na lipiec.jetem teraz w 31 tyg.dzidzius ulozony jest
                                                    posladkowo i lekarz powiedzial ze moze byc cesarka jesli sie nie
                                                    obroci.nawet niewiem jaka plec przez to ulozenie.ale najwazniejsze
                                                    zeby bylo zdrowe.boje sie a zarazem niemoge sie juz doczekac.jak
                                                    myslicie obroci sie jeszcze?najgorsze jednak jest to ze mam
                                                    strasznego dola dobija mnie sytuacja w domu.mieszkamy z mezem z
                                                    moimi rodzicami i rodzenstwem jestem juz wykonczona tym wszystkim
                                                    naszczescie jak na ten tydz.nie wygladam zle tzn.brzuszek mam maly i
                                                    nie czuje sie jak wieloryb wrecz przeciwnie ciagle bym chodzila byle
                                                    gdzie aby isc.dobra dosyc narzekania.macie juz wszystko naszykowane
                                                    na godzine zero?
                                                  • ania300609 Re: Terminy 11.05.09, 16:37
                                                    Witajcie Dziewczyny i Maluszki smile
                                                    Dawno mnie nie było,a troszkę się wydarzyło...Dostałam skierowanie
                                                    od gina do szpitala.Mój doktorek podejrzewał u Malutkiej
                                                    hypotrofię,czym bardzo zmartwił mnie i męża sad Na szczęście w
                                                    szpitalu nie musiałam zostać,robili mi badania i wszystko jest w
                                                    porządku.A nasza córcia będzie malutka,na razie waży 1530g.Ja jak
                                                    się urodziłam ważyłam 2500g.a mąż 2600g.Pani doktor powiedziała,że
                                                    będzie malutka za nami i nie mamy się martwić.Obecnie jestem w 33
                                                    tygodniu-a termin mam na 30 czerwca.
                                                    Pozdrawiam Mamusie i uściski dla Dzieciaczków w brzuszkach smile
                                                  • nehema2889762 Re: Terminy 12.05.09, 11:24
                                                    ahh
                                                    ja na USG w 32 tc zobaczyłam wagę swojego "Maleństwa" 2450 a do rozwiązania
                                                    jeszcze trochę... ja ważyłam przy porodzie 3300 mąż 3600 ale obawiam się że nasz
                                                    syn nas pobije.. aż się boję
                                                  • blacky_cat Re: Terminy 12.05.09, 12:01
                                                    no faktycznie maleństwo wink ja jak się urodziłam miałam 2200 w 37tc mąż w 41tc
                                                    miał 3800 ;p wiec ile nasz synek będzie ważył jest póki co jednym wielkim
                                                    znakiem zapytania bo kolejna wizyta dopiero w czerwcu wink
                                                  • nehema2889762 Re: Terminy - ostatnie USG przed rozwiązaniem 12.05.09, 19:29
                                                    a co do wagi dziecka przy okazji wykonywania USG to mam do Was pytanie kiedy
                                                    wykonywałyście bądź będziecie dopiero robić ostatnie badanie USG przed porodem?
                                                    ja byłam w 32 tc i gin stwierdziła ze to wystarczy ze USG będę mieć robione przy
                                                    okazji samego porodu/przyjęcia do szpitala i wtedy można określić masę .. ?
                                                  • pelzaczkowa Re: Terminy - ostatnie USG przed rozwiązaniem 12.05.09, 19:45
                                                    Bede miala robione usg w czwartek, czyli w 36 tygodniu i byc moze
                                                    jeszcze w 38 tc jesli do niego dotrwam.
                                                    Przy przyjeciu do szpitala tez zrobia usg, ktg oraz pomiar
                                                    wspolmiernosci (szerokosc wewnetrzna miednicy, a obwod glowki
                                                    dziecka).
                                                    Nie wiem czy to jest standardowe postepowanie, to tylko moj przyklad.

                                                    hehe, pamietam, ze waga z usg tuz przed porodem pokazala 3500, a
                                                    corka urodzila sie z masa 4130.
                                                    Pozdrowionka!
                                                  • yvonka81 Re: Terminy - ostatnie USG przed rozwiązaniem 12.05.09, 20:05
                                                    hej
                                                    Z tego co wiem to ostatnie usg może być i w 40 tc, jeśli się
                                                    dotrzymasmile Ja póki co idę niedługo na wizytę w 36tyg i mam już do
                                                    tego czasu zrobić wszystkie badania do szpitala. Jeśli nasz niunio
                                                    wytrzyma to potem usg w 38 i 40 tc, chociaż nie bardzo w to wierzę
                                                    bo nie wiem jak Wy się czujecie ale ja już ledwo chodzę, boli mnie
                                                    krocze a czasami mam taki dziwny ból między nogamu jakby mi cewnik
                                                    zakładali wręcz mnie wszystko szczypie. Mateuszek jest już coraz
                                                    większy i cięższy więc uciska mi główką na te miejscesmileMam nadzieję
                                                    że to normalne objawy i mały jeszcze troszkę wytrzyma. Pozdrawiam
                                                  • kasiakob Re: Terminy - ostatnie USG przed rozwiązaniem 13.05.09, 18:19
                                                    Witajcie dziewczyny
                                                    ja byłam wczoraj u lekarza mały waży 2000g a jesteśmy razem już 33
                                                    tyg.
                                                    Co do USG to ja mam przy każdej wizycie robione. Zawsze waży dzidzie
                                                    lekarz, mierzy główke, brzuszek i kość udową smile Narazie jest
                                                    wszystko ok.
                                                    Termin mam na 28 czerwca, mam nadzieję że urodzę w czerwcu smile
                                                    Co do samopoczucia raz jest lepiej raz jest gorzej. W pasie mam już
                                                    110 cm big_grin
                                                    Trzymajcie się i bądźcie dzielne
                                                  • basiulek1985 Re: Terminy - ostatnie USG przed rozwiązaniem 14.05.09, 11:18
                                                    hej ja tez mam robione usg na kazdej wizycie i lekarz podaje wage, wielkosc
                                                    brzuszka, glowki, raczki i nozki. Teraz mam wizyte 19stego jestem bardzo ciekawa
                                                    co mi powie, na ta wizyte mam zrobic wyniki no i jestem ciekawa czy dotrwam do
                                                    nastepnej wizyty za 3tyg czy raczej sie rozpakujemy przed wizyta.
                                                    Pokoj naszej corci juz prawie wyglada jak pokoj dziecinny tzn. jeszcze brakuje
                                                    lozeczka ale przywozimy je 19stego takze zostanie tylko kupienie poscieli,
                                                    materacyka.
                                                    A mam do was pytanie czy kupujecie materacyk do wozka? W sumie nie jest drogi a
                                                    ja mam takie wrazenie ze jak sie polozy na spodzie sam kocyk czy cos takiego to
                                                    i tak tam jest bardzo twardo.
                                                    Samopoczucie nawet dobre tzn. czas mi w miare szybko mija, codziennie wymyslam
                                                    sobie jakies zajecia, takze pelna organizacja jest. A wy dziewczyny macie juz
                                                    wszystko gotowe dla waszych maluszkow?
                                                  • han-ka4 Re: Terminy - ostatnie USG przed rozwiązaniem 14.05.09, 13:25
                                                    hej, ja nie kupuję materacyka do wózka, myślę, że sam kocyk wystarczy. Mam już
                                                    większość rzeczy typu pościel, materac do łóżeczka, wózek, pozostało mi jeszcze
                                                    wyprasować ubranka, bo wyprane już są no i jakieś apteczne drobiazgi typu wkłady
                                                    poporodowe, majtki jednorazowe, wkładki laktacyjne - chociaż to się bardziej
                                                    chyba przyda już w domu, bo w szpitalu chyba zapewniają te rzeczy
                                                  • anusja80 38 TC:) 19.05.09, 10:52
                                                    A my już w 38 tygodniu! I mam wrażenie, że wszystko zapięte na ostatni guzik (no może przedostatni, bo dzisiaj malutkie prasowanko, strasznie pracochłonne to prasowanie małych ubranek, z dużymi idzie mi o wiele szybciej, mąż mówi, że więcej serca wkładam w Mikołajkowe ciuszki niż jego koszulesmile) Torba szpitalna spakowana czeka. Właściwie to jesteśmy gotowi na przyjęcie nowego członka rodziny. I z jednej strony to chciałabym szybko, bo zwyczajnie ciekawa jestem tego mojego dzieckasmile, a z drugiej to w końcu ostatnie chwile wolności na dłuuuugie lata! W środę mam wizytę u gin. zobaczymy co powie, ale mam wrażenie, że "szyjka długa i zamknięta"smile A potem to już w ramach programu "Mama, zdrowie i ja" jest już "intensywna opieka przedporodowa", czyli wizyty co tydzień.
                                                    I jakoś na razie nic a nic się nie bojęsmile Zobaczymy, jak będzie w godzinie 0 smile)
                                                    Trzymajcie się mamy i brzuszki. Porę roku na rodzenie wybrałyśmy sobie przepiękną!
                                                  • pelzaczkowa Re: 37 TC:) 19.05.09, 13:28
                                                    A u mnie sie pokomplikowalo...
                                                    Gin mnie wyslal na konsultacje w sprawie podwyzszonego cukru i
                                                    wielkosci malucha (3900 wg usg w 36tc) i mojej wagi (+22kg)
                                                    Na konsultacji dostalam glukometr, diete i zalecenia rezimu do konca
                                                    ciazy.
                                                    Dwa tygodnie mnie straszyl hospitalizacja, dobrze ze na tym sie
                                                    tylko skonczylo ale z drugiej strony, co nerwy m,ialam to mialam.
                                                    Na dodatek nie potrafie obsluzyc tego glukometru- masakra.
                                                    Mialam dzisiaj zaczac pomiary, ale jestem taka noga ze sprzetem, ze
                                                    sie tylko z bezsilnosci poryczalam.
                                                    W instrukcji jakos nie ujeli obslugi tego pisaka, ktorym trzeba sie
                                                    nakłóć i za chiny nie moge tego rozgryzc.
                                                    normalnie masakra ...
                                                    ide sie pochlastac, bede miec krew do pomiaru sad(
                                                  • basiulek1985 Re: 36 TC:) 21.05.09, 11:54
                                                    witam przyszle mamusie, u nas po wizycie wszystko wporzadku, mala wazy 2920,
                                                    wiec nie przybrala tak duzo jak ostatnio, za to mama 18kg do przodu, mam lozysko
                                                    3 stopien i powoli robia sie male zwapnienia z tego co doktorek mowil i czytalam
                                                    ze jak lozysko jest tak wczesnie dojrzale to moze byc wczesniejszy porod,
                                                    nastepna wizyta 9 czerwca ale tak jak czulam ze bedzie dziewczynka tak czuje ze
                                                    nie doczekam tej wizyty (nawet lepiej 100zl w kieszeni smile), ciekawe jak to jest
                                                    z tym moim przeczuciem smile na dodatek mam infekcje, dostalam globulki pimafucin
                                                    czy jakos tak wczoraj kupilam.
                                                    Wczoraj u nas bylo tak gorace nogi mialam jak balony a dzisiaj jedna nozka jest
                                                    normalna a druga balon wy tez puchniecie?
                                                    Pelzaczkowa nie placz moja kuzynka tez musiala robic sobie pomiary tym
                                                    glukometrem i tez nie wiedziala jak to cos dziala, ale nie wpadla na pomysl zeby
                                                    sie pochlastac smile glowa do gory juz nie duzo zostalo.
                                                    Pozdrawiamw was i wasze maluszki
                                                  • pelzaczkowa Re: 37 TC:) 21.05.09, 12:24
                                                    Dzieki Basiulko za pocieszajace slowa smile

                                                    Rozgryzlysmy problem z tesciowa, w ten sposob ze mam nakłówaczke od
                                                    niej z innego modelu glukometru i ten problem juz za mna (bez
                                                    chlastania sie wink)
                                                    Za to wyniki pomiarow- koszmar.
                                                    Po konsultacji z ginem od cukrzyc ciazowych, dal mi jeszcze jeden
                                                    dzien na pomiary i jak nadal bedzie tak wysoko to zaprasza do
                                                    szpitala.
                                                    Jestem w stresie, bo chyba nikt nie chcialby miec takich cyrkow na
                                                    koniec...
                                                    Wcinam ogorki i pomidorki i lece popracowac w ogrodzie- moze to cos
                                                    da.
                                                    Dziecko ma sie dobrze, ktg, przeplywy idealnie, tylko chodzi o to
                                                    aby odzwyczaic go od cukru, bo jesli nie,
                                                    to po urodzeniu produkujac taka ilosc insuliny narazi sie na zbyt
                                                    niski poziom cukru we krwi, co nie jest dobre.
                                                    Pozdrowionka!
                                                  • ania300609 Re: 35 TC:) 25.05.09, 19:08
                                                    Cześć Dziewczyny i Dzidziusie! smile

                                                    Byłam dziś na wizycie u Pana Ginusia.Teraz muszę chodzić co
                                                    tydzień.Leci mi 35 tydzień ciąży,a więc poród już niedługo.Tak jak
                                                    pisałam wcześniej mój ginuś podejrzewał,że Malutka-nasza Dominisia
                                                    (bo chyba jednak zostanie Dominiką) ma hypotrofię.Czyli,że masa
                                                    maluszka jest bardzo mała w stosunku do liczby tygodni.Niunia w 33
                                                    tygodniu ważyła 1600 gram.A dziś robił mi usg i w 35 tygodniu waży
                                                    +/- 2300 gram,także przez te dwa tygodnie troszkę przybrała smile smile smile
                                                    Na szczęście Jego przewidywania się nie sprawdziły.I powiedział,że
                                                    jak do końca ciąży będzie super!Jeszcze tylko miesiąc i nasza Niunia
                                                    będzie z nami smile Już nie mogę/nie możemy się doczekać.



                                                    A co u Was nowego? Pozdrawiam gorąco. Trzymajcie się ciepło wink
                                                  • wierna5 Re: 36 TC 25.05.09, 22:07
                                                    A ja złapałam doła... Moj lekarz ma tak zajete terminy ze mam na nastepna wizyte
                                                    przyjsc 17.06 o ile doczekam... ostatnio bylam w polowie maja, a widze ze
                                                    wiekszosc z Was teraz co tydzień ma wizyte. Ja mam zamiar wbic się na wizyte bez
                                                    zapisu jeszcze ok. 03.06 ale to loteria, ostatnio mi się nie udalo. Do tego mam
                                                    nadal polozenie pośladkowe a usg dopiero 10.06 dzwonilam dzisiaj po szpitalach
                                                    (np. zelazna, Imid) i oni już nie maja miejsc na cc dopiero pod koniec lipca…
                                                    Logiczne ze trzeba mieć skierowanie na cesarke, ale mój lekarz mi nie do dopiero
                                                    17.06 jak będę po usg. To już na pewno nie znajde miejsca…Jakas paranoja…nie
                                                    mogłam się zapisac w kwietniu bo skad mogłam wiedziec ze się nie obroci…a troche
                                                    zapozno na zmiane lekarza… Sorki ze zakłócam Wasz optymizm ale musiałam się
                                                    wyżalić… pozdrawiam i zycze duzo zdorwia
                                                  • nehema2889762 Re: 36 TC 25.05.09, 22:13
                                                    a ja to tak sobie myślę że jak się poród zacznie i będzie ułożenie pośladkowe to
                                                    znajdzie się lekarz i anestezjolog i CC też się zrobi więc uszy do góry, pozatym
                                                    może się obrócić nawet kilka dni przed
                                                  • wierna5 Re: 36 TC 25.05.09, 22:43
                                                    niby tak, ale boje sie ze trafie na lekarza ktory bedzie chcial mimo polozenia
                                                    posladkowego zebym rodzila naturalnie-a to sie zdarza. Przy zaplanowanej cesarce
                                                    jest o jeden stres mniej, ale dzieki za pocieszenie smile
                                                  • nehema2889762 Re: 36 TC 26.05.09, 08:28
                                                    wiedza jaką mnie karmiono na szkole rodzenia jest taka że przy pchającej się
                                                    pupci na świat jest CC i myślę że lekarz nie podejmie się ryzyka odbierania
                                                    porodu pośladkowego siłami natury, zauważ że teraz byle decyzja i każą nam w
                                                    szpitalu podpisywać rozmaite oświadczenia że na wypadek błędu to była NASZA
                                                    decyzja także po raz wtóry mówię uszy do góry smile
                                                    mój synek też nie chciał się obrócić głową w dół a jednak się zdecydował także
                                                    jeszcze nic przesądzonego
                                                  • nehema2889762 Re: 37 TC - USG 27.05.09, 17:35
                                                    tym oto sposobem byłam dziś na USG (jutro kończę 37tc) i "Mały" waży około 3800
                                                    jestem przerażona
                                                  • pelzaczkowa Re: przyjemnosci szpitalne 27.05.09, 18:02
                                                    Bylam od piatku w szpitalu i niestety kazali mi wrocic w srode 03.06.
                                                    Zalamka totalna. juz sobie poryczalam i dochodze do siebie, ale na
                                                    wiesc o powrocie to mnie ciary biora.

                                                    szpital kliniczny ma to do siebie, ze odziera z intymnosci (jest sie
                                                    medycznym przypadkiem) i wyszukuje sie tam na sile patologii.
                                                    Z cukrem na czczo: 99, orzekli mi na podstawie kilku pomiarow
                                                    sfiksowanym glukometrem (pokazywal za wysoki cukier wszystkim) ze
                                                    mam cukrzyce ciazowa w 38tc (krzywa mialam dobra, hemoglobine dobra,
                                                    cisnienie piekne).
                                                    w ciagu 3 dni ze zdrowej ciezarowki na finiszu zrobili ze mnie
                                                    cukrzyka na intensywnej insulinoterapii.
                                                    Nie zycze nikomu takiego salta. zrujnowalam sie psychicznie i cale
                                                    moje mentalne przygotowanie do porodu szlag trafil.

                                                    musze sie otrzasnac i jakos wrocic do rownowagi, ale na razie to
                                                    kiepsko ze mna...

                                                    CZERWCOWY, obyscie mialy spokojne koncowki smile
                                                  • blacky_cat Re: przyjemnosci szpitalne 27.05.09, 19:46
                                                    Pelzaczkowa współczuję z całego serca.... ;/ gorzej już chyba nie może być...ale
                                                    tak to jest...albo mają Cię w dupie albo nawymyślają dziwnych rzeczy...mnie
                                                    chcieli zatrzymać w szpitalu bo Mateusz się jeszcze nie obrócił...no chore po
                                                    prostu...przecież może się jeszcze obrócić bo ma na to czas....a oni by już
                                                    najchętniej przywiązali do łóżka,wózka inwalidzkiego i w ogóle nie wiem...
                                                    no to by się dało zrozumieć ale ciąża ok,bez większych problemów przebiega,mały
                                                    zdrowy,fika sobie radośnie i ogólnie nie ma podstaw do zmartwień...ja tam się
                                                    mojemu dziecku nie dziwie,że jeszcze się nie obrócił big_grin tak ma wygodną pozycję a
                                                    gdzie tam będzie jeszcze przez miesiąc głową w dół wisieć big_grin nic fajnego big_grin
                                                    kiedyś za młodych lat próbowałam i zwisanie głową w dół do najprzyjemniejszych
                                                    nie należało big_grinbig_grin

                                                    a ja mam ogólnie ochotę skoczyć z mostu albo nie wiem powiesić się czy
                                                    coś...życie mi się skomplikowało..nie dość,że mam areszt domowy nie wolno mi
                                                    nawet nosa z domu wystawić,bo astma,bo uczulenie i rozedma płuc przez pyłki traw
                                                    mi się szykuję...generalnie historia jak co roku z tym,że przez ciąże odczulanie
                                                    mnie ominęło no i bunkruję się w domu ;/ bo leki na sterydach więc albo pozwolą
                                                    mi się udusić albo cesarka...no ale gdzie...cesarka gdy mój Mateuszek jeszcze
                                                    nie gotowy by przyjść na świat?NIE CHCE cesarki...chcę urodzić jak normalna
                                                    zdrowa kobieta z normalną ciążą,która nosi zdrowe dziecko...no a jakby tego było
                                                    za mało to szykuje mi się przeprowadzka....bo niestety nie możemy z moim M
                                                    dogadać się z właścicielami (wynajmujemy kawalerkę) no i dupa zimna bo trza
                                                    będzie wrócić pod dach rodziców...(tylko nie to ;/;/;/) no ale zobaczymy...

                                                    o dziwo zgaga mnie już tak często nie łapie więc da się przeżyć bez renie big_grin no
                                                    i zaczęły się "regularne skurcze przepowiadające" big_grin a swoją drogą to muszę się
                                                    "wbić" do mojej gin bo wolny termin był dopiero na 25 czerwca big_grin no a ja jakoś
                                                    nie bardzo mam tyle czasu wink

                                                    Pozdrawiam was kochane i życzę spokojnej końcówki smile
                                        • i-norbi Re: Torba do szpitala i reszta kołowrotu 21.05.09, 22:17
                                          Witam, błagam pomóżcie mi!!!!!!!!!! Jestem w totalnej rozsypce. Wszystkie piszą
                                          że torba już spakowana a ja nie mam zielonego pojęcia co włożyć do takiej torby!
                                          to nasze pierwsze dziecko i w tych sprawach jestem całkowicie zielona. Termin
                                          mam na 23 czerwca. w ogóle musze wybrać się na zakupy ale z kosmetycznych rzeczy
                                          to nie wiem co kupić. Tyle tego jest że człowiek się gubi i wariuje. ogólnie
                                          łóżeczko plus całą niezbędną pościel, wózek, siedzonko do samochodu, rożek i
                                          ciuszki to już mam od dawna ale przecież na tym się nie kończy. A jak mam
                                          słuchać mojej mamy to podziękuje, jak to osoba w starszym wieku- stare zasady,
                                          żadnych pieluch jednorazowych- jedynie tetrowe, broń boże skarpetki ubierać itd.
                                          także proszę o wskazówki.
                                          • nehema2889762 Re: Torba do szpitala i reszta kołowrotu 21.05.09, 23:17
                                            jak wpiszesz w wyszukiwarke odnosnie torby to wyskoczy Ci milion wynikow, moje
                                            znajome pakowaly sie do malych walizek toreb podroznych itp a ja zmiescilam sie
                                            do plażowej smile jak cos bedzie potrzebne zawsze można dowieźć
                                            a kosmetykow im mniej tym lepiej ( o ile mowimy o dzidziusiowych kosmetykach)
                                            spirol do pępka, coś do kąpieli (emolient jakiś) i coś do pupy - na początek
                                            wystarczy
                                            takie moje zdanie
                                            ps. a skarpetek to czemu nie ?
                                            • han-ka4 Re: Torba do szpitala i reszta kołowrotu 22.05.09, 21:20
                                              he he no właśnie ja też nie rozumiem z tymi skarpetkami - dlaczego nie? Jak
                                              byłam w szpitalu z pierwszym dzieckiem to położna sama upomniała się o skarpetki
                                              gdy ubierała małą. Dla dzidzi to biorę (oprócz ubranek i rożka) oliwkę,
                                              parafinę, parę pampersów i chusteczki do pupy, tak jak pisze wcześniej Nehema -
                                              zawsze coś można dowieźć. Natomiast dla siebie KONIECZNIE szare mydło (tak tak,
                                              niech nikt się nie dziwi) - do podmywania się po porodzie - położne bardzo
                                              polecają oraz takie saszetki Tantum Rosa, rozpuszcza się je w wodzie. Po
                                              pierwszym porodzie miałam mocno okaleczone krocze i te dwie rzeczy bardzo mi pomogły
                                              • i-norbi Re: Torba do szpitala i reszta kołowrotu 22.05.09, 22:20
                                                A dziękuje za rady, na pewno się przydadzą. Nie pomyślałabym o szarym mydle a
                                                wiem że jest naprawdę dobre. Jutro zabiore się do sporządzania listy zakupów i
                                                lece do sklepu, lepiej mieć już wszystko w domu. Skarpetki nie bo niby uciskają
                                                na nóżki dzidziusia. Moja mama owinęłaby nóżki pielucha tetrową i to wszystko,
                                                w ogóle martwie się że będzie mi się wcinać do dziecka bo nie dosyć że to nasze
                                                pierwsze to jeszcze mieszkamy z moimi rodzicami. Norbert nie był planowany i tak
                                                jakoś wyszło.
                                                • nehema2889762 Re: Torba do szpitala i reszta kołowrotu 23.05.09, 12:20
                                                  z tym szarym mydłem to ja jednak nie jestem ZA - moim zdaniem najlepiej to czego
                                                  używa się do tej pory cały czas
                                                  co do skarpet to można wybrać takie z luźniejszym ściągaczem albo jeżeli takich
                                                  nie ma to wypruć jedną gumeczkę i nic nie będzie uciskać,
                                                  ja uwielbiam chodzić na boso ale nawet w lecie zdaża mi się na chwilę ubrać
                                                  skarpetki żeby ogrzać stopy,
                                                  pozatym myślę że skarpety wygodniejsze niż owijanie pieluszka ktora przy jednym
                                                  kopnięciu będzie obok, chyba że każda stopa omotana w odrębna pieluche <lol>
                                                  co do wcinania się do dziecka to możemy sobie podać ręce bo też jeszcze
                                                  mieszkamy z rodzicami uncertain ale myślę że trzeba taktownie ale stanowczo, i nie
                                                  dawać się zwariować to MY wychowujemy a nie babcie a rady możemy przyjąć lub
                                                  puścić bokiem
                                                  • anusja80 Moja torba do szpitala - spis 23.05.09, 17:31
                                                    To efekt tego, co kazano nam naszykować w szkole rodzenia w moim (mam nadzieję) szpitalu dla mamy, dziecka i tatusia, plus doświadczeń rodzącej w kwietniu w innym szpitalu przyjaciółki, no i własnych intuicji i widzimisię (weźcie na to poprawkęsmile
                                                    Może się komuś jeszcze przyda. I zapewniam, że tez planowałam torbę plażową, albo małą walizeczkę, a wyszła mi duża torba podróżna i osobna dla tatusia, bo nie ma mowy, żeby się zmieścił do mojejsmile) I na podstawie doświadczeń doświadczeńszych mam - lepiej nie liczcie, że coś wam lub waszym dzieciom dadzą w szpitalu! Lepiej mieć przyjemną niespodziankę, niż nie mieć czegoś co będzie potrzebne. A dowieźć pewnie że można, ale po co krążyć w te i z powrotem, jak można mieć od razu przy sobie?
                                                    Subiektywna lista torbowa poniżejsmile)

                                                    1) DLA MAMY
                                                    • Dowód osobisty
                                                    • Karta ciąży
                                                    • Książeczka ubezpieczeniowa z ważnym stemplem
                                                    • Grupa krwi z laboratorium (oryginał, nie ksero)
                                                    • Ostatnie USG
                                                    • Ostatnia morfologia
                                                    • Zaświadczenie o ukończeniu szkoły rodzenia
                                                    • 3x koszula
                                                    • Szlafrok
                                                    • Klapki pod prysznic
                                                    • Klapki do chodzenia
                                                    • 2x skarpetki
                                                    • 6x majtki siatkowe
                                                    • Biustonosz do karmienia
                                                    • Jednorazowa golarka
                                                    • Gumka do włosów (do porodu)
                                                    • Spinki do włosów (na później)
                                                    • 2x ręcznik średni (ciemny lepiej)
                                                    • 2x opakowanie podpasek poporodowych Bella Baby (pakowne po 10szt)
                                                    • 2x rolka ręczników papierowych
                                                    • Papier toaletowy
                                                    • Szczotka do włosów
                                                    • Szczoteczka do zębów
                                                    • Pasta do zębów
                                                    • Mydło
                                                    • Szampon+odżywka
                                                    • Krem do twarzy
                                                    • Balsam nawilżający
                                                    • Pomadka nawilżająca
                                                    • Puder, tusz, podkład
                                                    • 3xsaszetki Tantum Rosa (plus jakaś butelka, żeby rozrobić to z wodą, może być chyba pusta po wodzie min.)
                                                    • Laktator
                                                    • 2x 1,5l wody mineralnej na dobę
                                                    • Wkładki laktacyjne (4szt.)
                                                    • Kapturki silikonowe do karmienia (osłona jeśli rany)
                                                    • Naczynia+sztućce
                                                    • 1 butelka wody niegaz z dzióbkiem do porodu
                                                    • Gorzka czekolada do porodu
                                                    • Piłka tenisowa do masażu podczas porodu (włożona w skarpetkę)
                                                    • Telefon komórkowy z naładowanymi bateriami

                                                    2) DLA DZIECKA
                                                    • 3 komplety ubranek (komplet = body+pajacyk lub koszulka+śpiochy lub body i śpiochy; 2xczapeczka; 2xskarpetki; 2xniedrapki)
                                                    • rożek
                                                    • kocyk (cienki)
                                                    • Spirytus
                                                    • Gaziki jałowe
                                                    • Maść do pielęgnacji pupy (linomag lub alantan)
                                                    • Oliwka do nawilżania ciała
                                                    • Paczka pieluch jednorazowych
                                                    • Chusteczki nawilżające (najlepiej tej samej firmy co pieluchy)
                                                    • Szczoteczka do czesania z naturalnego włosia
                                                    • 2xpieluchy tetrowe
                                                    • 2x pieluchy flanelowe
                                                    • Ewentualnie smoczek silikonowy (rozm. 0-3, do butelki od laktatora)
                                                    • Podkład do przewijania (2 szt - jeden dla mamy pod pupę, jeden do przewijania dziecka)

                                                    3) DLA TATY
                                                    • 2 x koszulka
                                                    • Klapki basenowe
                                                    • Ochraniacze na buty
                                                    • Fartuch fizelinowy
                                                    • Napoje energetyzujące
                                                    • coś niepsującego się do zjedzenia (dla taty!)
                                                    • Aparat fotograficzny ze zmianą baterii
                                                    • Pieniądze na położną
                                                    • Pieniądze na znieczulenie
                                                    • Lista osób do zawiadomienia o narodzinach dziecka

                                                    4) W DOMU NASZYKOWAĆ DO PRZYNIESIENIA NA POWRÓT DO DOMU:
                                                    • Kompletne ubranie dla siebie (jak na 6. miesiąc)
                                                    • 1x komplet ubranek dla dziecka
                                                    • Fotelik samochodowy

                                                  • han-ka4 Re: Moja torba do szpitala - spis 24.05.09, 21:38
                                                    Anusja80 - jestem pod wrażeniem Twojej listy, co za zorganizowana kobieta! Są na
                                                    niej rzeczy, o których na pewno bym zapomniała, a które się na pewno przydadzą (
                                                    chociażby sztućce i naczynia, bo faktycznie po pierwszym porodzie mąż mi je
                                                    dowoził). Ale najbardziej podoba mi się pozycja "puder, tusz i
                                                    podkład"smilePozdrowionka
                                                  • i-norbi Re: Moja torba do szpitala - spis 28.05.09, 19:30
                                                    Chryste, strasznie długa ta lista. muszę skopiować i wydrukować. Niby takie
                                                    banalne rzeczy a połowy bym nie wzięła.to najlepiej sprecyzowana lista jaką
                                                    widziałam. Normalnie jestem przerażona tym wszystkim, nie wspominając już o
                                                    odpowiedzialności jaka nas czeka. Z tą torbą to muszę się spieszyć, zostały mi
                                                    niecałe 4 tyg, liste już mam uszykowaną tylko do tych sklepów daleko. kurcze nie
                                                    mogę sie pozbierać żeby iść na te zakupy, w domu mamy jeszcze remont, cholery
                                                    już dostaje bo nawet posprzątać nie moge a mojemu mężowi się nie spieszy bo
                                                    uważa że 4 tyg to masa czasu,gorzej jak mały się pospieszy.
                                                  • blacky_cat Faceci-nasi kochani "M"... 28.05.09, 19:50
                                                    o jeeeerryyyyyy.....czy wasi mężowie,towarzysze,partnerzy czy też po prostu
                                                    mężczyźni mają coś takiego jak ten mój ? Mój M to spartański spokój ma opanowany
                                                    do perfekcji...bo przecież JESZCZE miesiąc a to tyyyyllleeeeee czasu....co
                                                    prawda mój facet charakteryzuje się tym,że on dopiero wszystko na ostatnią
                                                    chwile by zrobił a ja z kolei jestem w gorącej wodzie kąpana...no i poszłam na
                                                    kompromis bo z racji iż mój facet uważa,że to ON dumny tatuś MUSI kupić pierwsze
                                                    4 kółka swojemu synowi to tak ma być a ja mam się nie udzielać...no ok to się
                                                    nie udzielam no ale czy nie czas najwyższy już te wspaniałe 4 kółka zakupić ;/ ?
                                                    no ale fakt wózek akurat to nie powód do wyrywania sobie włosów z głowy...
                                                    Ale wczoraj zaczęłam jeszcze raz powoli i dokładnie pakować torbę i sprawdzać
                                                    czy aby na pewno wszystko mam...no i po raz pierwszy ją spakowałam a nie
                                                    "uszykowałam do spakowania" a ten mój M spojrzał na mnie,złapał się za głowę i
                                                    wytrzeszczył oczy,że co ja robię...."przecież będziesz rodzić za miesiąc to po
                                                    co Ci to teraz ???"

                                                    hah ogólnie pokazał mi coś takiego :
                                                    www.youtube.com/watch?v=GbFk8kpv78Y&NR=1
                                                    i z uśmiechem na twarzy stwierdził,że tak będzie wyglądał mój poród...

                                                    mam tylko mały dylemat...zabić go teraz czy jeszcze chwile odczekać big_grinbig_grinbig_grin ?
                                                  • i-norbi Re: Faceci-nasi kochani "M"... 29.05.09, 21:57
                                                    Nie jesteś sama, ja też mam takiego M. Jestem w 37 tyg a On uważa że do porodu
                                                    to zostało strasznie dużo czasu, mamy remont a mojemu M nie chce się go kończyć
                                                    bo i tak już dużo zrobił i musi odpocząć. Nie moge się doprosić by złożył
                                                    łóżeczko, chociaż ostatnio wjechałam mu na ambicje i sama troche wyremontowałam
                                                    pokój,posprzątałam, poukładałam te jego graty to obiecał że do końca tyg
                                                    wszystko zrobi. Mój M to chyba nie dowierza że termin już tak blisko. Mam tylko
                                                    nadzieje że nie będzie robił wszystkiego na ostatnią chwilę jak się okaże że
                                                    synuś się pośpieszy.
                                                  • basiulek1985 Re: Faceci-nasi kochani "M"... 30.05.09, 10:28
                                                    Dolaczam do was dziewczyny, moj M co prawda zdaje sobie sprawe ze to juz
                                                    niedlugo, ale zawsze jest dla niego jakies ale, "ale przeciez to moze jeszcze
                                                    poczekac", "dobra to sie pozniej kupi". Z remontem na szczescie sie uwinal ale
                                                    musialam wyjechac do mamy na tydzien i poprosic mame zeby mi potem pomogla
                                                    posprzatac bo sama bym sobie nie dala rady a z mezusiem to sprzatanie by
                                                    wygladalo naprawde tragicznie. A teraz robie mu liste co ma zrobic zanim wrocimy
                                                    ze szpitala, zebym mogla spokojnie sie Martynka zajac i niczym sie nie martwic.
                                                    A tak przy okazji jak sie czujecie? ja juz chce byc po wszystkim i moc przytulic
                                                    nasza mala coreczke a tu jeszcze 3tyg
                                                  • blacky_cat Re: Faceci-nasi kochani "M"... 30.05.09, 13:59
                                                    Ja się czuję okropnie...i fizycznie i psychicznie...co chwile mam jakieś
                                                    skurcze,mocne wodniste upławy (aż kapie...) no i byłam wczoraj na IP no ale
                                                    skurcze nieregularne,szyjka długa zamknięta no i Mateusz obrócić się nie chce a
                                                    miejsca z dnia na dzień za mało na taki manewr...do tego czuję się jakaś taka
                                                    samotna...boję się,że nie podołam jako matka,jestem roztrzęsiona i jednym
                                                    wielkim kłębkiem nerwów...szkoda gadać ;/
                                                  • i-norbi Re: Faceci-nasi kochani "M"... 30.05.09, 20:35
                                                    Ja też nigdy nie czułam się taka samotna jak teraz, non stop ryczę a mąż to
                                                    ciągle gdzieś wychodzi - to do kumpli, na imprezy itd. to straszne ale wszystko
                                                    robie sama, mam wrażenie że tylko ja przejmuję się narodzinami naszego synka.
                                                    Ostatnio pokazałam M ciuszki i usłyszałam tylko suche - ładne! Ale czytałam że
                                                    faceci do póki nie zobaczą to nie wierzą, mam nadzieję że przy Norbercie będzie
                                                    mi pomagał bo w depresje wpadnę,
                                                  • katharinasolo Re: Faceci-nasi kochani "M"... 08.06.09, 19:29
                                                    Ja czuje sie tzak samo zagubiona i roztrzesiona ciagle sie
                                                    zastanawiam czy zdaze ze wszystkime a zostalo mi tylko dwa tygodnie
                                                    do cesarki Ale pociesza mnie mysl ze takie rozterki nachodza
                                                    wszystkie kobiety w 37 tygodniu ciazy
                                                  • katharinasolo Re: Moja torba do szpitala - spis 08.06.09, 21:21
                                                    Jestem pod wrazeniem tego co przeczytalam naprawde zorganizowana
                                                    kobietka. Ja bede rodzic w Niemczech bo tu mieszkamy na stale tu
                                                    panuja troche inne zwyczaje np dla dziecka niemusze zabierac
                                                    doslownie nic bo to wszystko oferuje szpital i tak kazala mi polozna
                                                    zabrac rzeczy tylko dla siebie wygodne koszule rozpinane staniki do
                                                    karmienia piersia wkladki i podpaski oraz majtki poporodowe dostane
                                                    na odziale Dzien przed wyjsciem ze szpitala tatus ma przywiesc
                                                    rzeczy dla malenstwa na wyjscie Bardzo bym chciala rzeby i w Polsce
                                                    tak bylo
                                                  • wierna5 Re: Moja torba do szpitala - spis 08.06.09, 23:14
                                                    W Polsce tez tak jest tylko nie w Warszawie. Ja nie musze przynosic nic, nawet
                                                    dla siebie (oprocz koszuli) tylko ubranko dla dziecka do wyjscia rowniez dzien
                                                    przed. I nie rodze w luksusowym, prywatnym, ciezko dostepnym szpitalu. Wczesniej
                                                    planowalam rodzic w W-wie i troche sie orientuje w tym jak tam jest, niestety
                                                    plany sie pozmienialy i rodze w innej miejscowosci. Ale wszystkiego ssa plusy i
                                                    minusy...
                                          • mahaifra Re: Torba do szpitala i reszta kołowrotu 23.05.09, 15:19
                                            Jednorazowe majtki poporodowe się przydadzą. Są lużne, dobrze
                                            przepuszczaja powietrze i praktyczne, bo jak się zabrudzą wyrzucasz
                                            do kosza.
                                            Ręczniki papierowe weź koniecznie do osuszania krocza po kąpieli.
                                            Tak jest higieniczniej i nie poplamisz ręcznika.
                                            Nie wiem jak z tym mydłem szarym (nie piecze na otwartej ranie?).
                                            Wg. mnie lepszy będzie płyn do higieny intymnej z korą dębu, lub
                                            inny, który uzywałaś do tej pory.
                                            Pod prysznic weż sobie najlepiej coś dla dzieci (hypoalergiczny
                                            nivea lub jakiś inny), balsam jak używasz też. Tzn. głównie chodzi o
                                            pirsi(buziak dzidziusia ma z nimi styczność przy karmieniu), zeby
                                            nie używać zwykłych mocno perfumowanych.
                                            Co do kosmetyków dla dziecka do szpitala, to zależy co mają w Twoim
                                            szpitalu.
                                            Będzie potrzebny:
                                            -płyn do kąpieli,
                                            -sudokrem (tylko przy zaczerwienieniach), profilaktycznie pupciak
                                            smarujemy zwykłą maścią witaminową (sprawdzony sposób, tworzy
                                            warstwę ochronną, nie przepuszcza wilgoci na skórę),
                                            -chusteczki nawilżane,
                                            -pieluchy jednorazowe,
                                            -ręczniki papierowe (bardzo dobrze się sprawdziły przy zmywaniu
                                            pierwszej kupki-smółki, jest ona bardzo gęsta i tłusta, trudno ją
                                            zetrzeć wilgotnymi chusteczkami).
                                            -spirytus do pepka w moim szpitalu mieli, a do domu dali receptę
                                            przy wypisie.
                                            Ja na początek stosowałam kosmetyki sensitive.
                                            Jak szpital na to pozwala, to dla dziecka najlepiej mieć swoje
                                            ubranka i kilka pieluch tetrowych wypranych w odpowiednim proszku.
                                            Te szpitalne niestety często uczulają, bo przecież oni oddaja
                                            wszystko do pralni, a tam nikt nie rozdziela co dla dzieci a co dla
                                            dorosłych, piorą chemicznie, bo tak najłatwiej się pozbyć ciężkich
                                            zabrudzeń.
                                            To tyle chyba.
                                            Oczywistych rzeczy typu: koszule wygodne do karmienia, klapki pod
                                            prysznic, papier toaletowy itp. nie wyliczm.
                                            Pozdrawiam i życzę lekkiego porodu smile
    • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 19.04.09, 22:33

      Czerwcowe mamy - ile Was jest?
      windel09 16.04.09, 16:39 Odpowiedz

      Na porodówkach oblężenie przynajmniej w lubuskim (gubin, zielona
      góra, sulechów). Kolezanka rodziła 3 m-ce temu i lezała na korytarzu
      przez moment.
      ile nas na czerwiec?


      Re: Czerwcowe mamy - ile Was jest?
      mama_szymka 16.04.09, 16:45 Odpowiedz

      sprawdź tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=57971
    • mahaifra Re: Czerwiec 2009 23.05.09, 15:34
      A ja mam termin na 30 czerwca i mam wielką nadzieję, że rzeczywiście
      bedę czerwcówką, a nie lipcówką.
      To mój trzeci dzieciaczek.
      Dwa poprzednie porody dzień po terminie, więc mam zadatki na
      lipcówkę niestety. Ale dzień później to nie tragedia, tylko szczerze
      mówiąc mam nadzieję na dwa tygodnie wcześniej smile
      • anusja80 DZIEŃ MATKI:)) 26.05.09, 10:29
        To pierwszy Dzień Matki, kiedy nie tylko moja mama definiuje słowo "matka"smile Trochę to dziwne uczucie, taka dorosłość i matczyność, jaka odpowiedzialność (na długie lata? dożywotnio?). Nie wiem, jak Wy, ale ja już od paru ładnych miesięcy czuję się mamąsmile I choć mam tremę przed spotkaniem oko w oko z Mikołajkiem, to myślę, że nie ma większego wyzwania i ważniejszej sprawy w życiu niż urodzić człowieka i wychować go na człowieka. Stąd ta tremasmile) WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO WSZYSTKIM MAMOM FORUMOWYM W DNIU ŚWIĘTA MATKIsmile))))
        • basiulek1985 Re: DZIEŃ MATKI:)) 26.05.09, 10:47
          Czy myślałaś kiedyś, mamo,
          Kiedy ziarno me zasiałaś,
          Kiedy tchnęłaś we mnie życie
          I jak rosnę doglądałaś;
          W swych marzeniach o mnie, mamo,
          Rozpatrzonych tak dokładnie
          I w oczekiwaniach długich
          Aż w twe serce się zakradnę;
          Czy myślałaś wtedy, mamo,
          Że i ja cie planowałam
          I na własną mamę właśnie
          Ciebie upatrzyłam?
          Mamę, która słodko pachnie
          I ma śliczne białe dłonie,
          Która czuła jest, kochana,
          I potrafi lek odgonić?
          Kiedy nadszedł czas porodu,
          Czy postało w twojej głowie,
          Że gdy ty myślałaś o mnie
          Ja pragnęłam ożyć w tobie?
          I jak leżę w twych ramionach,
          Czy wiedziałaś, sama nie wiem,
          Że gdy tak mnie poczynałaś,
          To ja wybierałam ciebie!
          • basiulek1985 Re: DZIEŃ MATKI:)) 26.05.09, 10:51
            Wszystkim obecnym i przyszlym mama zycze wszystkiego najlepszego w tym pieknym
            dniu, buziaczkow od waszych pociech, ktore juz sa obok was i kopniaczkow od tych
            ktore sa w brzuszkach smile
            pozdrawiamy
      • han-ka4 Re: Czerwiec 2009 30.05.09, 21:34
        Dziewczyny, mam prośbę, czy możecie zerknąć na wasze ostatnie badanie krwi i
        podać jaki miałyście poziom płytek krwi - oznaczenie PLT, bo ja miałam 170, niby
        jeszcze w normie, ale widzę że z badania na badanie spada
        • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 30.05.09, 23:49
          i-norbi no to widzę,że mamy ten sam problem..mój M też wiecznie musi coś
          załatwić poza domem a jak nie no to kumple...no a na ciuszki czy cokolwiek
          innego ledwo rzuci okiem i na "oczep się" rzuci tylko "no,no ładne" i w ogóle
          nie mogę się jego poradzić...dzisiaj zapytałam mojego męża o zdanie czy sam taki
          "wkład"-gąbka kąpielowa dla niemowląt nam wystarczy (mamy wanne) czy kupić
          wanienkę jeszcze dla Mateusza...i jak mi pomógł?nie odrywając wzroku od monitora
          krótko odpowiedział "jak chcesz..." aż się zagotowałam bo uzgodniliśmy,że to ON
          będzie kąpał synka (taki podział obowiązków bo przecież facet musi czuć się
          niezastąpiony i potrzebny)więc mu to przypomniałam a on wielce obrażony,że śmiem
          mu o takich rzeczach przypominać...po czym dopił herbatę i wyszedł na bardzo
          ważne spotkanie (bo przecież dzisiaj mecz był....)w całym swoim życiu nie
          wylałam tyle łez co przez ostatnie miesiące...no jest masakra jakaś...mam
          nadzieję,że to te hormony mi tak w głowie buszują i po porodzie wszystko wróci
          do normy...

          han-ka4 a żebyś wiedziała,że specjalnie wstałam i poszukałam tych badań...ale
          ostatnie badania miałam na glukozę więc czegoś takiego tam nie mam...zobaczyłam
          jeszcze w karcie ciąży bo moja gin tam wszystko przepisuje i też nie ma
          informacji na ten temat albo może i jest ale nie skrótem PLT...także przykro mi
          bardzo ale naprawdę nie mogę Ci pomóc.
          • mama_piotrusia1984 Re: Czerwiec 2009 31.05.09, 19:30
            A już myślałam że ze mną coś nie tak że takie nerwy na samej
            końcówce mamwinkale widze że to normalne. Czasem sie śmieję, że przy
            pierwszy denerwowałam sie bo nie wiedziałam co mnie czeka a teraz
            dlatego, że już wiem co mnie czeka. Ale synek był trudnym
            niemowlakiem i dawał do wiwatu niemożliwie, wiec mam nadzieję że tym
            razem trafi mi się "łatwiejszy" dzieciaczek
          • mahaifra Re: Czerwiec 2009 31.05.09, 20:18
            Mój mąż po narodzinach pierwszego dziecka wziął sobie 2 tyg. urlopu,
            zeby mi pomagać. A potem całe dwa tygodnie miał coś do zrobienia u
            mamy w polu, bo przecież wiosna i te rzeczy nie mogą czekać. Dupek.
            Teraz czekam(y) na trzeciego maluszka (wpadka z jego winy głównie)
            też ma wszystko gdzieś, bo on pracuje, a potem mnóstwo zajeć sobie
            wymyśla (siłownia, basen, w piłkę też gra), a ja dżwigam naszego
            półtorarocznego średniaczka (14kg), bo przecież trzeba mu pieluchę
            zmienić czy wykąpać. Ale co mam zrobić, to chyba jeszcze nie powód
            do rozwodu. Dupek jest i tyle. Ale wiem, ze gorsi się zdarzają. I
            tym się pocieszam. No i dobrze, że jest jeszcze forum, na którym
            można wylać wszystkie żale.
        • nehema2889762 Re: Czerwiec 2009 31.05.09, 15:27
          han-ka u mnie badania z przed m-ca płytki krwi 202 (norma podana 140-440) więc
          obie się w niej mieścimy także jak problemu nie widzę a że spadają, zmienia się
          ogólnie "skład" krwi
          • anusja80 40 TC!!! 31.05.09, 20:00
            To już 40 tydzień!!! Termin mam na 4 czerwca, ale jakoś tego nie widzę, chociaż bym chciałasmile Kolejną wizytę u gin. mam dokłądnie w termin. A robimy co możemy: spacerujemy co wieczór, robię masaże i kegle, mam twardnienia brzucha, ale poza tym "szyjka długa i zamknięta", na KTG chodzę sobie radośnie, torba gotowa, dom gotowy (gdzie ja nie sprzątnęłam!), nawet my gotowi (literatura, rozmowy, zakupy), tylko ten mały maruder nie może się zmobilizować do działaniasmile Trzymajcie kciuki, żeby nie zwlekał za długo, bo matka na niego czeka. Dzisiaj usłyszałam bardzo sympatyczne życzenia porodowe: "Miłego rozwiązania!" Obysmile)
          • amina.mina2 Re: Mrożenie jedzenia ii inne przygotowania 01.06.09, 10:54
            Witam czerwcowe mamusie....
            Mam termin na 11 czerwca i ciekawi mnie czy macie już wszystko przygotowane na
            ten wielki dzień powrotu z dzieciem ze szpitala.
            Co do spraw związanych ze sprzątaniem mieszkania, to no problem, bo sprząta się
            codziennie, miejsce w sypialni dla maluszka przygotowane, torba spakowana. Tylko
            mam jeden problem z jedzeniem, nigdy nie mroziłam gotowego jedzonka. Myślę sobie
            , że to byłoby super rozwiązanie, bo niestety będę raczej skazana na siebie
            (małż pracuje, mama wyjeżdża). Także drogie koleżanki poratujcie, co można
            mrozić i jak. Chodzi mi np. o to czy mrozicie w panierce kotlety, czy już
            gotowe; pierogi, kopytka surowe, czy już gotowane itp. I do czego te mrożonki
            pakujecie.Jak długo można to przechowywać. W sumie do tej pory zawsze znalazłam
            trochę czasu ,żeby coś upichcić, albo po prostu zamówić, ale od tej pory a
            zwłaszcza w okresie połogu nie będzie to takie proste.... Dziękuję z góry za
            porady i szybkiego rozwiązania życzęsmile)))))
          • ania300609 Re: Czerwiec 2009 01.06.09, 18:22
            Cześć "Czerwcóweczki"!

            Byłam dziś na wizycie u Gina.Robił mi badanie na fotelu i
            stwierdził,że naszej Niuni chyba sie bardzo spieszy na ten
            świat...Nie mówił nic o rozwarciu,ale stwierdził że jest bardzo
            nisko ułożona,głowką do dołu i że mam sie spodziewać,że poród będzie
            wcześniej.A przecież termin mam na 30 czerwca...zaczynam
            panikować.Nie mam spakowanej torby,nie mam wszystkiego do
            łóżeczka,nie mam wózka i wszystkiego dla Małej.Chcielismy zrobić
            remont pokoiku dla Małej a tu taka wiadomość.Jeżeli mnie słucha moja
            córeczka-"Kochanie zostań w bruszku do 30-proszę wink".
            A co do PLT to ja robiłam badania 20 maja i mój wynik to 235.Także
            han-ka nie martw się.Bo wszystkie mieścimy się w normie wink
            W razie by przewidywania Gina sie sprawdziły i urodziłabym szybciej
            odezwę się smile Ale Kochane trzymajcie kciuki żebym dotrwała do mojego
            terminu.

            Pozdrawiam wszytkie czerwcóweczki i maleństwa w brzuszkach.
            • pelzaczkowa Re: Czerwiec 2009 02.06.09, 12:11
              Mamy juz czerwiec, czyli nasz miesiac na urodzenie nowych ludzikow-
              oczekiwanych i ukochanych przez 9 miesiecy wspolnej podrozy w
              dwupaku.
              Wzruszajace, ze to juz, lada moment, prawda? smile

              Chociaz nie zlozylo mi sie z ta koncowka, tak jak sobie wymarzylam,
              to doszlam juz do siebie i poszukalam sily aby przywitac malenstwo z
              radoscia, obojetnie co by sie dzialo.
              Jutro o 7 rano melduje sie na oddziale w szpitalu i szykuje sie na
              rychle rozwiazanie.
              Nie chca juz lekarze czekac, zeby maly wiecej nie rosl i po
              orientacyjnym badaniu zdecyduja o indukowaniu porodu. Takze czeka
              mnie powtorka z rozrywki z pierwszego porodu.
              Przynajmniej wiem czego sie spodziewac: romantyzmu nie bedzie, ale
              chwila kiedy spojrzymy na siebie z moim synem, jest juz bliska. smile

              Milo mi bylo spedzac czas ciazy miedzy innymi czytajac ten watek,
              dziekuje Czerwcowki !!!
              Pozdrowionka!
              • blacky_cat Re: Czerwiec 2009 02.06.09, 12:43
                Pelzaczkowa trzymam gorąco kciuki za was!!!mam nadzieję,że synuś jednak sam się
                ruszy na ten światwinkale jakby to nie było życzę szybkiego i bezbolesnego
                rozwiązania i cudownego spotkania oko w oko z malutkim skarbem winkpamiętaj,że
                jesteśmy z Tobą smile
                • basiulek1985 Re: Czerwiec 2009 02.06.09, 21:10
                  Pelzaczkowa nic sie nie martw wsio bedzie dobrze i juz niedlugo swoje malenstwo
                  bedziesz przytulac, trzymamy za ciebie kciuki i za malego szkrabika.
                  A jezeli chodzi o nas a wlasciwie o mnie to chyba wpadam w jakis dolek znowu,
                  chcialabym juz urodzic to jest 37tydz + 3 dni, wizyte mam za tydzien we wtorek
                  ale poprostu wysiadam, przychodza mi do glowy mysli o ktorych nie chce pisac,
                  chcialabym miec to za soba nie dlatego ze sie boje porodu, moge miec nawet
                  cesarke byle by Martynka byla juz z nami zebym ja widziala, zebym mogla
                  przytulic i uslyszec slowa poloznej lub lekarza ze jest zdrowiutka ze wszystko
                  jest wporzadku, pragne tego z calego serca.
                  Fizycznie tez nie czuje sie zbyt dobrze, jestem juz tak duza i mi moj brzuchol
                  ciazy i przeszkadza na maksa, ale to jakos przezyje, najgorsze jest to ze brak
                  mi oddechu i te sprawy fizjologiczne makabra, najchetniej przespalabym ten czas
                  oczekiwania do wizyty.
                  Dziewczyny czy wy tez sie tak czujecie? Dla malenstwa wszystko przygotowane,
                  mieszkanie posprzatane, rzeczy na wyjscie dla niuni gotowe, teraz zyjemy sobie z
                  dnia na dzien, robimy rano zakupy, obiadek, posprzatamy po i reszte dnia sobie
                  jakos urozmaicamy a to spacerkiem a to tv, ksiazka, komputer i jakos ten czas
                  mija ale czy nie mogl by szybciej mijac tak bardzo pragne zobaczyc swoje
                  dziecko, przytulic do siebie, dotknac jej malych paluszkow powiedziec kocham cie
                  coreczko i ciesze sie ze juz jestes z nami, chce zobaczyc mine mojego meza kiedy
                  zobaczy nasz maly skarb co powie, czy poplyna mu lzy szczescia, mi na sama mysl
                  takiego scenariusza cisna sie lzy do oczu a co tu mowic jak juz bedzie sie
                  dzialo to wszytko o czym tak bardzo marze i czego pragne.
                  Tak jakos mi sie zebralo na takie wyznanie.
                  Pozdrawiam was mamusie i maluszki wasze
                  • han-ka4 Re: Czerwiec 2009 02.06.09, 21:51
                    pelzaczkowa - trzymam kciuki, czyli wychodzi na to, że to Ty zaczniesz tę serię
                    czerwcowych urodzeń. Ja byłam dziś w szpitalu u mojej gin, bo byłam z nią
                    umówiona na KTG, wszystko jest w porządku, mam rozwarcie na 1 cm i mam przyjść w
                    sobotę na powtórne KTG i być może jeśli coś się zacznie dziać to już zostanę a
                    poza tym gin powiedziała mi wprost, że seks przyspiesza poród i mam się
                    "postarać", żeby trafić na jej sobotni dyżur i już tam zostać i urodzićsmile
                    • pelzaczkowa Re: Czerwiec 2009 02.06.09, 23:08
                      Dziewczyny, dziekuje za słowa wsparcia- one sie bardzo dla mnie
                      liczą, bo wiem ze sa szczere, no i ... wiecie najlepiej jak sie
                      teraz wszystkie czujemy smile

                      Ide spac, bo jutro mam dosc ;-0 ciezki dzionek przed soba.

                      Powodzonka w ostatnich zmaganiach, przeszczesliwego finalu i
                      Do napisania!
                    • nehema2889762 Re: Czerwiec 2009 03.06.09, 09:13
                      seksić się z taaaakim brzuchem hehe może być akrobatycznie
                      • han-ka4 Re: Czerwiec 2009 03.06.09, 23:58
                        nehema2889762 napisała:

                        > seksić się z taaaakim brzuchem hehe może być akrobatycznie

                        he he no - ewentualnie można kupić w aptece taki preparat, który przyspiesza
                        poród, i który ma skład prawie identyczny jak męskie nasienie, ale on kosztuje
                        300 zł.
                        Dziewczyny, a jak już będziemy po szczęśliwym rozwiązaniu to gdzie się
                        "spotkamy"żeby podzielić się wrażeniami? W sensie, na jakim forum - tu gdzie
                        teraz czy na jakimś forum dla świeżo upieczonych mam
                        • i-norbi Re: Czerwiec 2009 06.06.09, 20:54
                          I jak tam czerwcówki? chyba już wszystkie rodzą skoro nikt się nie odzywa.
                          Spotkamy się tu, jak tylko będę miała chwile od razu napisze.
                          • anusja80 41 TC i nienawidzę pytania: "i co?" 07.06.09, 18:38
                            O matko! Ile razy w ciagu dnia można z usmiechem odpowiedzieć na idiotyczne pytanie "i co?" Normalnie gdyby to nie chodziło o mnie to bym się pewnie i pośmiała, ale pytania zaczęły się dwa tygodnie przed terminem, w okolicach 4 czerwca nabrały na sile, a teraz - trzy dni po terminie - codziennie mam przynajmniej 1 dziennie sms-a, maila i telefon!!! Normalnie boję się otworzyć lodówkę, jak to było w tym starym dowcipie. Dostaję od tego skurczy, ale zupełnie nie tam, gdzie powinnamsmile I normalnie już nie wiem, jak delikatnie tłumaczyć wszystkim tym dbającym o mnie (bo jestem przekonana że to z troski, tylko trochę źle pojętej), żeby dali mi święty spokój (to najbardziej oględne sformułowanie jakie przychodzi mi do głowy, o te mniej oględne lepiej nie pytajcie!). A ja naprawdę dopiero teraz, gdyby nie te przypominacze, wyluzowałam i jak już nie muszę zdążyć na termin, tylko urodzi się jak będzie chciało, mogę zająć się sobą, poleniuchować, poczytać dla przyjemności, wyspacerować psa na zapas itp. I wcale nie jest mi z tym przenoszonym terminem źle, wręcz przeciwnie. Tylko to durne "i co?"
                            • nehema2889762 Re: 41 TC i nienawidzę pytania: "i co?" 07.06.09, 20:15
                              u mnie do terminu niewiele ponad 10 dni i też ciągle słyszę I CO ? JESZCZE RAZEM
                              ? masakra uncertain
                              • jagna_jagna Re: 41 TC i nienawidzę pytania: "i co?" 07.06.09, 20:31
                                Ja nie powiedziałam na kiedy mam termin i mam spokój.
                                • i-norbi Re: 41 TC i nienawidzę pytania: "i co?" 07.06.09, 22:34
                                  ja tam mam spokój!Nikt nie pisze, dzwoni. Do terminu mam 2 tyg i jak na razie
                                  wszyscy są spokojni, chyba są pewni że urodze w terminie albo pare dni po. U
                                  mnie tak jakoś wszyscy są dziwnie wyluzowani. Chyba za dużo dzieci się w naszej
                                  rodzinie urodziło - nikt już nie przeżywa.
                            • amina.mina2 Re: 41 TC i nienawidzę pytania: "i co?" 11.06.09, 09:38
                              Witam
                              Też nie cierpię tych pytań.Jeszcze nie urodziłaś?? Jeszcze na chodzie, Masz siłę
                              zakupy robić ? Zaczęły się 2 tyg temu, dziś mija termin. Do znajomych nic nie
                              dociera, że jak już będziemy razem z synkiem, to dam znać. Tak więc mąż odbiera
                              telefony a na gg siedzę pod niewidokiem.
                      • han-ka4 Re: Czerwiec 2009 15.06.09, 21:52
                        przyłączam się do gratulacji dla wszystkich "rozpakowanych" mamusiek. U mnie w
                        sumie też skończyło się na oksytocynie - ale to już przy partych, lekarz kazał
                        mi rodzić w pozycji na leżąco (ze względu na powikłania przy pierwszym porodzie)
                        i gdy tylko się położyłam cała akcja zwolniła, skórcze osłabły i nie mogłam
                        "wypchnąc" dzidzi. Ale ogólnie i tak poszło szybciutko, o 20:15 byłam na
                        porodówce a o 22:45 już miałam maleństwo
                        • basiulek1985 Re: Czerwiec 2009 16.06.09, 08:38
                          han-ka4 to ci szybko poszlo, prawie 3 godzinki, rowniez gratuluje rozpakowanym
                          mamusiom i trzymam kciuki za pozostale,
                          yvonka moja mala na wizycie wazyla 3620 a jak sie urodzila 3880 wszyscy byli w
                          szoku, no i niestety moj tylek zostal naruszony ale powiem ci, ze myslalam ze
                          ten bol krocza bedzie wiekszy ogolnie polecam do przemywania tantum rosa mi
                          pomaga wlasciwie nie czuje juz bolu tylko jak szwy mi popekaly to troche
                          przeszkadzalo a teraz jest ok nawet juz kupke zrobilam kilka razy smile a
                          krwawienie jest male przynajmniej u mnie, moze dlatego ze stracilam troche krwi
                          a wlasnie mam pytanie do mam ktore urodzily, mam nawal pokarmu, sciagam sobie
                          ale chcialabym wiedziec czy macie jakis sposob na zmniejszenie laktacji, cycki
                          mi rozwala normalnie a na boloce sutki maslo jest dobre i mleko wycisnac z sutka
                          i pomasowac
                          pozdrawiam was mamusie i czekam na wiadomosci o nastepnych rozpakowanych
                          • yvonka81 Re: Czerwiec 2009 16.06.09, 10:57
                            na nawał pokarmu to najczęściej polecany jest ten babciny sposób, a
                            mianowicie okłady z zimnych liści kapusty tak też nam mówiono na
                            szkole rodzenia. A co do tantum rosa to już sobie zakupiłam bo
                            podobno rewelka. Pozdrawiam
          • kawusiaa 2 Czerwiec 2009- jureczek juz jest z nami 20.06.09, 12:31
            witam 2 czerwca urodził se Jureczek z waga 3620 i długością 54cm , poród cc .
            oboje jesteśmy wielce przeszczęśliwi ze jesteśmy razem smile
            • basiulek1985 coraz wiecej rozpakowanych :-) 20.06.09, 13:23
              gratulujemy z Martynka wszystkim rozpakowanym mama i witamy maluszki na swiecie
              czekamy na nastepne...
              a dziewczyny jak wam idzie opieka nad malenstwami, my od dzisiaj zostalysmy same
              bo tata wrocil do pracy a moja mama odjechala wczoraj, w sumie to ja sobie z
              mala lepiej radzilam niz mama, troche wyszla z wprawy no ale coz dajemy rade,
              tylko jestem ciekawa czy mala przybywa na wadze we wtorek idziemy na pierwsza
              wizyte do pediatry i zobaczymy czy rosnie smile
              pozdrawiamy
              ps. zakladamy watek na niemowlakach? co wy na to?
              • han-ka4 Re: coraz wiecej rozpakowanych :-) 20.06.09, 22:31
                do basiulek1985 - jak założysz wątek o niemowlakach to daj znać na tym forum,
                żebym wiedziała gdzie szukać. pozdrowionka
                • nehema2889762 Re: coraz wiecej rozpakowanych :-) 21.06.09, 10:22
                  i niestety rośnie też grono przeterminowanych (min ja)
                  w pon mam się zgłosić do szpitala ale pewnie bedzie ktg pobieżne badanie i się
                  okaże, ile u Was czekają z wywoływaniem ?

                  ps. co do "podmiany płci to ja sama widzialam na usg jąderka więc nie powinno
                  być niespodzianki tongue_out
                  • pelzaczkowa Re: Ja tez :-) 21.06.09, 11:38
                    hej, hej smile

                    przeterminowalam sie o jeden dzien, ale juz od 9.06.09 jestem mama
                    Wojtka.
                    Wojtek wlasnie robi awanturke o cyca, wiec ogolnie napisze:
                    1. Gratuluje Czerwcowkom juz rozpakowanym- pociechy z dzieciaczkow :-
                    )
                    2. Trzymam kciuki za kolejne Mamunie smile
                    3. Mialam w koncu ciecie cesarskie. Syn zdrowy, 4670g, 10Apgarow.
                    Jest pieknie !!!
                    Pozdrowionka!
                    • han-ka4 Re: Ja tez :-) 21.06.09, 13:33
                      do pelzaczkowa- moje gratulacje, witamy kolejną dzidzię na forum. No muszę
                      przyznać, że Twój maluszek był całkiem spory, może to i lepiej, że przez cc.
                      Moja miała 3920 i ledwo ją "wypchnęłam". Pozdrowionka
                      • pelzaczkowa Re: Ja tez :-) 21.06.09, 15:10
                        Dzieki han-ko smile

                        Dla Ciebie tez wielkie GRATULACJE!

                        Wojtek mial w szpitalu ksywe : "Przedszkolak" wink

                        ale daje rade na samej piersi,
                        tylko użeramy sie jeszcze z żółtaczką, która nie chce odpuścic,
                        właśnie jutro bedzie mial znowu oznaczony poziom bilubiryny we krwi-
                        trzymajcie kciuki za mojego synka!

                        Pozdro.
                  • katharinasolo Re: coraz wiecej rozpakowanych :-) 21.06.09, 15:42
                    Mamuski moje gratulacje i witam wszystkie kruszynki i olbrzymki smile
                    na tym swiecie smile
                    • yvonka81 Urodziłam 20.06 :) 22.06.09, 17:46
                      Hej my mieliśmy termin na 20.06 ale dzień wcześniej nic nie
                      wskazywało na to że urodzę, a tu niespodzianka o 2:30 bóle co 10min
                      i na izbie już co 5min i rozwarcie więc z marszu do porodu. Było
                      ciężko gdyby nie znieczulenie chyba bym odpłynęła. Rodziłam prawie
                      12h w szpitalu na Inflanckiej...rewelka, położna do rany przyłóż,
                      mój mąż wspaniały a efekt końcowy najcudowniejszy na świecie. Ma na
                      imię Mateusz ważył po urodzeniu 3600 i ma 56cm. Pozdrawiamy
                      wszystkie mamusie z dzidziusiami czy na rączkach czy jeszcze w
                      brzuszkach.
                      • nehema2889762 Re: Urodziłam 20.06 :) 23.06.09, 11:11
                        yvonka81 napisała:

                        > Hej my mieliśmy termin na 20.06 ale dzień wcześniej nic nie
                        > wskazywało na to że urodzę, a tu niespodzianka

                        tylko taka wizja mnie pociesza że nagle coś się ruszy i nie będzie trzeba
                        wywoływać - bo to już kolejny dzień po terminie
                        jak tu przemówić do Synka ?
                        • yvonka81 Re: Urodziłam 20.06 :) 23.06.09, 17:40
                          wiesz co jak mogę ci dać radę, to duuuużo chodź jak najwięcej
                          spacerów. Mi to pomogło, właściwie ja wybrałam się na długi spacer i
                          zakupy bo nic się nie działo a po 2 w nocy skurcze, i wielka
                          niespodzianka. Nie poddawaj się Twoje maleństwo samo będzie
                          wiedziało kiedy na nie porasmile Trzymam kciuki za pomyślne i krótkie
                          rozwiązanie. Pozdrawiam
                          • basiulek1985 taka cisza? 26.06.09, 12:15
                            dziewczyny taka cisza? odezwijcie sie bo jestesmy ciekawe czy juz maluszki sa na
                            swiecie i jak sie czujecie?
                            pozdrawiamy i czekamy
                            • basiulek1985 watek na niemowletach 26.06.09, 12:26
                              forum.gazeta.pl/forum/w,572,97141814,97141814,czerwcowe_niemowleta_co_u_was_.html

                              to jeszcze raz ja zalozylam watek na niemowletach zapraszam dziewczyny
                              i jeszcze raz podr i 3mam kciuki
                              • nehema2889762 Re: watek na niemowletach 26.06.09, 14:39
                                ja w milczeniu przezywam sobie kolejne dni przeterminowania uncertain
                                • ballonee Re: watek na niemowletach 26.06.09, 22:40
                                  jestem drugi dzień po terminie, do tej pory nie miałam czasu żeby o tym
                                  pomyśleć, bo ciągle coś na głowie (remont i szkoła) ale byłam wczoraj na
                                  pierwszym ktg i jakoś tak nasłuchałam się od dziewczyn przeterminowanych o
                                  zielonych wodach, starczej pomarszczonej skórze przenoszonego,niedotlenieniu i
                                  zaczęły mnie nachodzić niepotrzebne wizje...jak w ciągu dwu dni nic nie będzie
                                  (bo na razie jestem w trakcie wielkiego sprzątania mieszkania z którego powoli
                                  się wynosimy) to zaczynam 3*S i może jakoś pójdzie. moja gin przepowiadała mi że
                                  młoda wyskoczy wcześniej bo już dosyć wcześnie sie obniżyła i przyparła silnie
                                  główkę do wyjścia, ale jak widać czeka aż starzy skończą jej pokój...myślę, że w
                                  tej sytuacji trzeba mocno wyluzować, ale oczywiście obserwować małe w środku,
                                  jak się rusza itd. jakiś lekarz w szpitalu który ogląda to ktg strasznie olewa
                                  to że dziewczyny po terminie, bagatela, a niektóre naprawdę po terminie
                                  grubo....wszakże uszy do góry, co ma wisieć nie utonie, tak sobie tłumaczę
                                  dziś...musi kiedyś wyjść..pozdrawiam
                                  • nehema2889762 Re: watek na niemowletach 27.06.09, 22:58
                                    ja po terminie jestem 9 dzień i w myślach sobie mówię że pzrecież 2 tyg przed
                                    terminem z OM oraz dwa tygodnie po to poród o czasie więc ..
                    • katharinasolo Re: coraz wiecej rozpakowanych :-) 01.07.09, 23:42
                      23.06 o 13:05 przez cc urodzil sie nasz synus Oliver Andreas 3530
                      gram i 51 cm Cesarke znioslam dobrze maz caly czas byl przy mnie i
                      trzymal mnie za reke Zanim wrocilam z operacyjnej Oliverek lezal u
                      tatusia na piersi a potem siup do mnie jest slodki ma niebieskie
                      oczki jak wiekszosc niemowlaczkow smile i blad wloski. Jestesmy
                      szczesliwi chociaz zmeczeni Pozdrawiam Dziewczyny serdecznie.
                      Ps. Lece zajzec na nasz watek na niemowlaczkach
                      • pelzaczkowa Re: coraz wiecej rozpakowanych :-) 02.07.09, 09:52
                        Gratulacje Katharino !!!
                        Pociechy z Oliviera !!!

                        Swoja drogą już którys raz słysze o osobie towarzyszącej przy cc.
                        Do głowy mi nie przyszło, żeby na operacyjną wołać męża,
                        sytuacja jest stresująca- owszem, ale niestety przypomina bardziej
                        operacje wątroby niż wspólne rodzenie.
                        Ale to fajnie, że jest taka możliwość, że mężowie trzymaja za reke w
                        czasie krojenia brzucha,
                        w czasie krojenia watroby też powinna być taka opcja- ja nie
                        skorzystam, ale wybór powinien być.

                        Pozdro
                        • katharinasolo Re: coraz wiecej rozpakowanych :-) 02.07.09, 15:17
                          Moze i masz racje ale watroba to nie to samo co cc maz sam od
                          poczatku chcial byc w kazdej sytuacji z nami Odczuwal silna
                          potrzebe dodania mi otuchy i ujzenia maluszka i slyszenia jego
                          pierwszego krzyku. Rodzilam w Niemczech a mieszkam tu od niedawna
                          mam jeszcze problemy z jezykiem gdyby nie maz na sali pewnie bym
                          wpadla w panike bo niewiele mi brakowalo a w brew pozorom moja
                          wspolpraca przy cc byla tez potrzebna Mimo cc musialam püomoc przy
                          narodzinach Oliverka.
                          Ale jak sama zauwazylas to indywidualny wybor kazdego smile i ja
                          niezaluje ani troche bo teraz moj maz sam mowi ze zawsze myslal ze
                          cesarki sa lzejsze od porodow moze i tak ale potem jest gorzej.
                          gdybym miala wybor napewno bym rodzila Wlasciwie to mialam ale
                          moglam stracic wzrok przy porodzie a tym mojemu synkowi bym
                          niepomogla
                          • nehema2889762 Re: coraz wiecej rozpakowanych :-) 08.07.09, 22:33
                            uff
                            no i ja melduję się rozpakowana smile
                            28,06 na świat przyszedł Bartosz 4050 55cm kawał mężczyzny
                            pozdrawiam i w wolnej chwili (o ile taka nastąpi) przeniosę się na wątek
                            niemowlakowy
                            • basiulek1985 Re: coraz wiecej rozpakowanych :-) 09.07.09, 12:19
                              nehema2889762 gratulujemy, faktycznie kawal faceta, zapraszamy na watek
                              niemowlecy no i napisz jak porod i po porodzie samopoczucie, my dzis konczymy
                              4tyg i z dnia na dzien jest coraz lepiej
                              black caty cos nic sie nie odzywa jestem ciekawa czy sie rozpakowala
                              pozdr was mamusie i dzidziusie
                            • han-ka4 Re: coraz wiecej rozpakowanych :-) 09.07.09, 14:58
                              do nehema - no nareszcie! Moje gratulacje, dawno tu nie zaglądałam, ale widzę,
                              że wątek cały czas jeszcze żyje. Pozdrowionka i do "zobaczenia" na wątku niemowlęcym
                              • basiulek1985 jaka cisza... 17.07.09, 13:18
                                co tu taka cisza sie zrobila gdzie reszta dziewczyn?
                                • han-ka4 Re: jaka cisza... 17.07.09, 22:35
                                  chyba wszystkie czerwcówki już rozpakowane....
                      • i-norbi Re: coraz wiecej rozpakowanych :-) 18.07.09, 18:33
                        miałam być czerwcowa a nasz synuś urodził się 8.07.09r. ważył 3870 gram i
                        mierzył 59cm. jestesmy w domu i jest cudnie.
    • katharinasolo Re: Czerwiec 2009 08.06.09, 18:55
      Wlasciwie niewiem sama czy powinnam byc tu czy w lipcu? Pewnie
      gdybym wczesniej znalazla sie tu napewno przylaczylabym sie do
      dziewczyn rodzacych w lipcu ale dzis juz wiem ze Oliverek urodzi sie
      23go czerwca przez cesarskie ciecie. Mam klopoty ze wzrokiem i
      postanowilismy z moim mezem nieryzykowac moich oczu bo beda
      potrzebne dla mojego synka.
      Dla malenstwa porod bylby pierwszym sprawdzianem i kapitalem na
      przyszlosc ale z drugiej strony niewidoma matka pewnie byla by
      ciezarem, ale nie o tym chialam .
      Ciesze sie ze Was znalazlam i mam nadzieje ze mnie przygarniecie
      chociaz juz jestesmy prawie na finiszu Pozdrawaim Katharina
      • i-norbi Re: Czerwiec 2009 08.06.09, 20:21
        Witaj katharina!! Skoro Rodzisz w czerwcu to tu jest twoje miejsce, nie wazne
        czy przez cc czy siłami natury. Urodzisz swoje maleństwo w dzień ojca, tak jak
        ja (chyba)smileWzrok jest bardzo ważny, zwłaszcza teraz kiedy urodzisz i będziesz
        opiekować się takim maleństwem, a dziecku to raczej bez różnicy jak się urodzi,
        ważne żeby był zdrowy!!!!!!!!!! bo w końcu to jest najważniejsze.
        • han-ka4 urodziłam!!! 10.06.09, 12:04
          cześć Dziewczyny! Chciałam poinformować, że w niedzielę o 22:45 urodziłam
          córeczkę Natalkę - dzień przed terminem. Poszło błyskawicznie i bez problemów.
          Już jesteśmy w domku. Pozdrowionka
          • wierna5 Re: urodziłam!!! 10.06.09, 12:09
            Super, gratuluje smile)
            duzo zdrowka dla Ciebie i Natalki
            • i-norbi Re: urodziłam!!! 10.06.09, 12:53
              To gratuluje i zazdroszczę, ja też chciałabym już przytulić swojego synka! Życzę
              zadowolenia z pociechy i zdrowia dla was.
          • katharinasolo Re: urodziłam!!! 10.06.09, 20:10
            Mojue gratulacje Masz juz wszystko za soba a jeszcze wiecej przed
            Toba aleto juz pojdzie samo Ja jeszcze 13 dni i tez przytule mojego
            synka Zycze Wam duzo szczescia i zdrowia
          • blacky_cat Re: urodziłam!!! 10.06.09, 21:31
            Jeeeeestttt !!!!! smile no w końcu nam się wypakowała nasza pierwsza czerwcóweczka smilesmile GRATULUJĘ !!! zazdroszczę i mam nadzieję,że wszystko ok smile no to miłego pobytu w domku w tych pierwszych dniach razem smile osz kuuuuurde big_grin fajowsko wink
            • blacky_cat Re: urodziłam!!! 10.06.09, 21:41
              aż z wrażenia zapomniałam się pochwalić wink byłam dzisiaj u ginasa wink (ogólnie
              zmieniłam,rezygnacja z NFZ BEZNADZIEJA !!! ) zapłaciłam 90 zł ale w cenie wizyty
              również badania...no i DZIĘKI BOGU !!! Mateuszek był na tyle uprzejmy by
              "wskoczyć " na swoje miejsce i zamienić się w nietoperka big_grin ^^(ale zgaga jestsad)

              Ale i tak nic nie przebije mojego M wink kiedy to na ekranie się pokazało "coś"
              wykrzyknął "ooo jest główka" a na to mój ginas z uśmiechem i rozbawieniem
              poinformował go,że to nie główka a pupka big_grinbig_grin ^^ no i generalnie mój M dostał
              gratulację od gina za piękne jaja syna big_grin no i nie ma absolutnie,ale to
              absolutnie żadnej wątpliwości co do tego iż Mateuszek jest chłopcem wink
              oczywiście mój M ma powód do dumy ponieważ Mateuszka dobrze wyposażyliśmy wink
              póki co big_grin aż pan doktor był pod wielkim wrażeniem big_grin

              no to jeszcze z dwa,trzy tygodnie będę się kulać...szyjka zamknięta wink

              Pelzaczkowa a co z Tobą ?? w ogóle kurde laski ja wiem,że jest czerwiec ale
              chyba nie rodzicie wszystkie na raz wink
              • katharinasolo Re: urodziłam!!! 10.06.09, 21:53
                blacy to jestes szczesliwa moj Oliver nadal wybija glowa moja
                watrobe poza uklad sloneczny i ani mysli sie przekoziolkowac ale mam
                juz termin na cesarke 23 wiec tak bardzo jego uporem sie niemartwie
              • amina.mina2 Re: urodziłam!!! 11.06.09, 09:31
                Gratuluję pierwszej rozpakowanej, również blacky_cat,że wszystko jest po Twojej
                myśli. Nasz synek też będzie miał na imię Mateusz, ładnie się pokazywał do 26
                tyg ciąży. Już wtedy doktor powiedział , że będzie miał powodzenie u kobiet.
                Później nasz Mateusz chował swoje klejnoty, ale na ostatnim usg pokazał swoje
                jąderkasmile 2 tyg temu miał 3260, pozycja główkowa, teraz jest bardzo nisko,
                rozpycha się główką, że całe podbrzusze mnie boli i tak uciska. Poza tym termin
                mam na dzisiaj, ale na razie na nic się nie zapowiada. Pozdrowionka serdeczne.
                • ma_niusia Re: urodziłam!!! 11.06.09, 14:29
                  Hej, nie jestem na bieżąco ale spieszę donieść, że nasz Radosław
                  skończył już 2 tygodnie, urodzony po indukowanym porodzie 20
                  godzinnym przez cesarke z zagrożeniem życi (2pkt w 1 min) 25 maja o
                  21:25 (3 godziny przed moimi 30tymi urodzinami). Jest śliczny,
                  zdrowy i grzeczny!
                  A wszystkim odradzam porod na Karowej. Lekarze sa nieludzcy!
                  Zafundowli mi przy spadkach tetna Radka 20 godzin pod okxytocyna, z
                  zamknieta szyjka (nie zastosowali prostaglandyn), ktora nie tylko
                  sie przez ten czas wcale nie rozwarła ale nawet nie skrocila do
                  konca! żeby nie cesarka w 5 minut - stracilabym dziecko.
                  • ma_niusia Re: urodziłam!!! 11.06.09, 14:46
                    Czyżbym jako majówka była pierwsza z czerwcówek?
        • katharinasolo Re: Czerwiec 2009 13.06.09, 21:39
          Niewiem co sie dzieje ale zamiast korzystac z ostatnich dni blogiego
          leniuchowania i wysypiania sie na zapas nic z tego niespie nocami w
          dzien niejest lepiej Moj M slodko pochrapuje a ja do 3iej nad ranem
          nuje sie po domu albo prubuje zasnac krecac sie w lozku zreszta o
          kreceniu yo szkoda gadac bo z tego krecenia to jest jeszcze gorzej
          bo wszystko boli
          Czy Wy tez cierpicie na bezsennosc?


          • basiulek1985 juz po wszystkim, zadowolona i wdzieczna 14.06.09, 06:12
            hej dziewczyny, chcialam wam powiedziec ze jestem juz po wszystkim, szczesliwa i
            zadowolna, wdzieczna wszystkim ktorzy byli przy mnie w czwartek 11.06.09 o godz
            20:45 urodzilam Martynke, waga 3880, wzrost 56, 8pkt apgar, najwieksza na
            oddziale blondyna smile, urodzilam 10 dni przed terminem, po dwoch dobach jestesmy
            w domku czyli od wczoraj wieczorem
            karmienie masakra mam nawal pokarmu musze sciagac, reszte opowiem jak bede miala
            wiecej czasu
            pozdrawiam i gratuluje wszystkim ktore urodzily swoje dzieciatka
            • blacky_cat Re: juz po wszystkim, zadowolona i wdzieczna 14.06.09, 14:31
              Basiulek serdeczne gratulacje wink koniecznie jak znajdziesz wolną chwilę to opisz
              wszystko wink ja nadal czekam ale Mateuszek ma w nosie moje apele.Miłego
              odpoczynku i witamy Martynkę na świecie a Tobie mamusiu wyrazy uznania i
              najgorętsze gratulację !!!! smile
              • basiulek1985 Re: juz po wszystkim, zadowolona i wdzieczna 15.06.09, 08:39
                A wiec dziewczyny, zaczne od poczatku, pojechalismy z moim m we wtorek na wizyte
                jak nigdy bylam tak zdenerwowana i spocona jak mysz koscielna, na wizycie
                dowiedzialam sie ze mala ma podwyzszone tetno i skierowanie do szpitala, dobrze
                ze zabralismy torbe, w szpitalu zrobili mi zapis ktg i okazalo sie ze mam
                skurcze ktorych ja nie czulam, jedyne co czulam to stawianie macicy ale zupelnie
                bezbolesne. W srode zrobili mi lewatywe masakra dziewczyny lekarz swtierdzil ze
                urodze w srode ale niestety nic z tego, w czwartek byl na dyzuze moj lekarz
                prowadzacy i podal mi oxy, dostalam tabletke na rozwieranie szyjki i kazali mi
                chodzic po korytarzu, skurcze mi sie nasilaly ale nie bylo rozwarcia, oxy podali
                tez jednej dziewczynie co ze mna lezala to sobie tak razem lazilysmy do 16stej a
                po 16stej jaka akcja, tej dziewczynie odkleilo sie lozysko krew sie lala
                straszne no i oczywiscie cesarka a ja lezalam obok na zapisie ktg i wszystko
                slyszalam tak sie zdenerwowalam dostalam skurczy momentalnie, martwilam sie o
                nia i o siebie, po tej cesarce przyszedl do mnie lekarz i powiedzial dluzej nie
                bedziemy czekac przebil mi pecherz mala chwila bolu i nagle zrobilo mi sie
                cieplo i zaczelo sie wszystko skurcze bolesne na maksa, tabletka na rozwieranie
                szyjki zaczela dzialac bo zaczelam wymiotowac, ogolnie I faza trwala 4godz35min,
                potem parcie to oddychanie bylo najgorsze bo zapominalam jak to robic ale spoko
                dalismy rade w sumie po 5 partych mala przyszla na swiat, mialam problem bo nie
                moglam urodzic lozyska bylam juz tak zmeczona ze doslownie zasypialam, zapytalam
                czy wszystko wporzadku z mala, m byl przy niej plakal lecialy mu wielkie lzy,
                podziekowal mi ze dalam mu wspaniala coreczke, a ja przez to nafaszerowanie mnie
                tymi lekami czulam sie troszke obojetna ale bardzo chcialam juz ja dostac zeby
                byla ze mna.
                No i spalismy razem spala przy mnie owinieta w becik, poprostu super.
                Po 2 dobach wyszlismy ze szpitala, w domu bylam przejeta i nie pewna ale po
                wczorajszym dniu jest ok.
                Blacky cat juz niedlugo bedziesz miala Mateuszka przy sobie, tylko troche
                cierpliwosci, ja juz sie nastawilam ze urodze 2tyg po terminie czyli w lipcu a
                tu niespodzianka 10dni przed, takze u ciebie niespodzianka tez sie niedlugo
                pojawi i u wszystkich innych,
                pozdrawiamy serdecznie i bedziemy sie odzywac no chyba ze sie przeniesiemy na
                inne forum niemowlece
                BUZIAKI
                • blacky_cat Re: juz po wszystkim, zadowolona i wdzieczna 15.06.09, 08:53
                  o jaaaawink ale jesteś dzielna winkpodziwiam Cię,naprawdę winka ja dzisiaj mam cały
                  dzień na latanie po lekarzach,uzupełnienie badań i kolejne USG,zobaczymy co tam
                  słychać w świecie młodego i czy już się szykuje do wyjścia
                • han-ka4 nawał pokarmu 16.06.09, 14:06
                  do Basiulek1985 - też miałam problem z nawałem pokarmu kilka dni temu a to tego
                  jeszcze okazało się, że laktator, który miałam po pierwszym dziecku nie działa!
                  Położne w szpitalu radziły, żeby zamoczyć w wodzie pieluchę tetrową i ją
                  zamrozić i po każdym karmieniu lub odciąganiu przykładać sobie do piersi. Mi
                  chyba trochę pomagało. Oczywiście zamiast pieluchy może być pewnie cokolwiek
                  innego byle by było zimne
                • ania300609 Re: juz po wszystkim, zadowolona i wdzieczna 19.06.09, 14:22
                  WITAJCIE DZIEWCZYNY i DZIDZIE BĘDĄCE JUŻ NA
                  ŚWIECIE,ALE I TE KTÓRE SIE NA NIEGO WYBIERAJĄ smile wink smile!


                  Urodziłam synka-natura spłatała nam figla...no i lekarz
                  prowadzący.Oboje z Arielem byliśmy bardzo zszokowani.No bo,
                  nastawiliśmy się,ze na Świat przyjdzie córka.Miała być przecież
                  Dominika.Ale przy drugim nie bedziemy już tak wierzyć
                  lekarzom.Urodziłam 6 czerwca,a wyszłam ze szpitala 10.I dopiero
                  teraz znalazłam czas żeby do Was napisać.06.06.09r.-Bardzo podoba mi
                  się ta data.6 6 i odwrócona 6 wink A w sumie termin miałam na 30
                  czerwca.Także Hubi "troszkę" pośpieszył się na ten świat.Bo nasz
                  synus ma na imię Hubert-dobrze,że mieliśmy wybrane imię i dla
                  chłopca i dla dziewczynki.I juz jest synusiem mamusismileAle Ariel-mój
                  mąż też za nim bardzo szaleje!Poród trwał 8 godz.25 minut-Mały
                  urodził się o 8:25.Dostał 10 na 10 w skali Apgar,ważył 2490g i
                  mierzył 49 cm.Poród ogólnie nie był taki straszny,tylko przy samej
                  końcówki był strasznie niedozniesienia.Jak zaczęla się 6
                  godzina.Rodziłam sama.Niestety też nacinali mi krocze i dostałam
                  oxytocynę.Na przyspieszenie rozwierania i wzmocnienie.Trzymali nas 4
                  dni i robili pełno badań.Czujemy się dobrze!Powodzenia dla
                  Mamuś,które juz urodziły-Witam w klubie Mamuś wink i 3-majcie się
                  te,które mają poród przed sobą smile

                  Pozdrawiamy gorąco
                  Anka i Huberik
                  • katharinasolo Re: juz po wszystkim, zadowolona i wdzieczna 19.06.09, 21:02
                    Aniu gratulacje i zyczenia zrowka zdrowka. Ja bede sie wypakowywac
                    we wtorek 23go przez cc i mam nadzieje ze nasz Oliverek jednak ma
                    kulki i armatke jak bylo widac za kazdym razem naszczescie imie dla
                    dziewczynki tez mamy ale ciuszki sa takie bardziej niebieskie niz
                    rozowe ale dziewuszcze wszystko pauje
                    Najwazniejsze ze czujecie sie dobrze i sie kochacie pozdrawiam
          • yvonka81 Re: Czerwiec 2009 15.06.09, 17:18
            Gratuluję wszystkim rozpakowanym mamuśkomsmile
            Ale wam fajnie, ja jeszcze czekam na tego mojego uparciucha. Byłam
            dziś na ktg i pojawiły się pojedyńcze skurcze ale pan doktor
            stwierdził że jedna jaskółka wiosny nie czyni i nie wiem czy
            rozpakuję się do soboty(taki mam termin!) ja to już bym chciała boli
            mnie cała psitkasmile i biodra generalnie już ledwo chodzę bo nasz
            Mateuszek lekki nie jest tydzień temu ważył 3600 więc boję się o
            swój tyłek!!! Mam nadzieję że mój poród też będzie taki łatwy i
            szybki. No i trochę się boję bo na ostatnim usg malutki owinął się
            luźno pępowiną. A właśnie czy wam już odszedł ten czop i kiedy on
            wyłazi?
    • amina.mina2 Przeterminowana:(((((( 11.06.09, 09:20
      Witam
      Często czytam Wasze wpisy i bardzo lubię forum, ale dziś pragnę się wyżalić. Na
      dziś mam termin i niestety nic nie zapowiada rychłego porodu. Szkoda, tak się
      nastawiłam. Termin według OM i USG mam na dziś. A tutaj nic , oprócz skurczów
      przepowiadających czyli twardnienia brzucha, oraz rozpychającego się synka,
      którego już tak bym chciała przytulić. Zrekompensuję sobie to dzisiejszym
      grilem, kiełabaskami i innymi pysznymi rzeczami,no i trzeba będzie jakieś kroki
      poczynić, by przyśpieszyć poród, bo nie chcę mieć wywoływanego. Pozdrawiam
      wszystkie czerwcóweczki i długiego weekendu życzę.
      • han-ka4 Re: Przeterminowana:(((((( 11.06.09, 13:25
        amina, nie martw się terminem, skurcze mogą się zacząć nagle, ja w niedzielę o
        17-stej nie miałam jeszcze żadnych oznak a o 20-stej już byłam na porodówce a po
        22-giej tuliłam już dzieciątko
        • anusja80 a ja 7 dni po terminie :(((((( 11.06.09, 14:34
          jak w temaciesad Czyli właściwie jestem w dziesiątym miesiącu
          ciąży!!! Ile słonie są w ciązy, czy nie jakoś tak? Waham się
          pomiędzy irytacją a rezygnacją. Dziecko w ogóle nie bierze pod uwagę
          mówek jakie mu strzelam. A co gorsza również innych podobno
          skutecznych naturalnych metod (3xS= spacery, seks, schody),
          stosowanych codziennie. Najpierw mnie to bawiło, a teraz zaczyna
          przygnębiać. Od wczoraj w moim szpitalu wstrzymane przyjęcia, a w
          sobotę moja położna ma wesele, dziesięc dni od których podobno
          przyjmują mam w niedzielę. Generalnie powoli godzę się z myślą o
          15tym i wywoływaniu oksytocynkąsad(
          • yoanm Re: a ja 7 dni po terminie :(((((( 11.06.09, 18:39
            ja idę na testy oksytocynowe w poniedziałek, to będzie 7 dzień po
            terminie. Tak naprawdę nie wiem co mnie czeka, trochę się denerwuję,
            ale może coś do niedzieli się rozkręci wink
            • han-ka4 Re: a ja 7 dni po terminie :(((((( 12.06.09, 18:03
              leżałam na sali z dziewczyną, która urodziła 10 dni po terminie, ale nie musieli
              jej wywoływać porodu oksytocyną - po prostu samo się zaczęło
              • anusja80 Jutro do szpitala 13.06.09, 20:08
                No to dociągnęłam do 10 dni po terminie - dzisiaj na KTG szpitalnym dostałam przykazanie stawienia się jutro z gotowością do zostania. Przepakowałam po raz trzeci chyba torbę, zapięłam ją i jesteśmy gotowi. Poza tym żadnych objawów porodowychsmile Zrobiło mi niespodziankę to moje dziecko, a ja myślałam, że będzie dwa tygodnie przed czasemsmile) To się nazywa dziecko wyczekiwane!!! Ma wyczucie dramatyzmusmile Trzymajcie kciuki za nas jutro! Odezwę się, jak będzie po i w końcu będziemy w domu w powiększonym składzie.
                PS. Troszkę się boję, ale bardziej niecierpliwięsmile
                • katharinasolo Re: Jutro do szpitala 13.06.09, 21:32
                  No to trzymam kciuki ja za tydzien do szpitala ale przed terminem
                  wszystko bedzie dobrze i napewno bedziesz lada chwila tulic swoje
                  malenstwo
                • amina.mina2 Re: Jutro do szpitala 14.06.09, 10:55
                  Powodzenia anusja80. Mnie to samo czeka w piątek 18, bo jak na razie zero
                  objawów porodu. Widocznie zasada 3s ( spacer, schody, sex) też u mnie nie
                  działa. Cholerka nawet czop nie wyszedł, żadnej biegunki, tylko twardnienie
                  brzuszka. No nic widocznie mamy leniuszków w brzuszkach, którym cieplutko i
                  bezpiecznie. Będzie dobrze, powodzonka. Miłej niedzieli. smile
                  • han-ka4 czerwiec 2009 16.06.09, 14:10
                    jeśli chodzi o czop - to ja go u siebie w ogóle nie zauważyłam, ani w domu ani
                    podczas porodu. Tylko kilka dni przed porodem miałam bardzo dużo gęstego śluzu -
                    ale bez krwi, poza tym dwa ostatnie dni męczyła mnie straszna biegunka, więc
                    domyślałam się, że "ten" dzień się zbliża
                    • nehema2889762 Re: czerwiec 2009 16.06.09, 15:28
                      a mnie czop nie odchodzi biegunka nie męczy dwa dni do terminu rozwarcie ledwo
                      co na palec i NIC sad (a dzieć coraz większy i mój strach też narasta
                      geometrycznie), do tej pory gin mowila ze napewno wczesniej się rozpakuję a
                      teraz co? jeszcze wszyscy dookoła mnie wkur.. albo pytaniami JESZCZE NIE? albo
                      tym ze wogole sie odzywaja uncertain
                      • marta2207 Re: czerwiec 2009 17.06.09, 18:34
                        Witam wszystkie mamusie, które juz wiedzą co nas czeka!
                        Ja mam termin na 21.06 akurat w pierwsza roczcine slubu wiec
                        fajnieby było gdyby Maluszek trafił w ta date, nie martwiłabym sie o
                        prezent dla męża wink. Niestety chyba sie nie uda bo jak na razie nie
                        mam zadnych objawów zbliżajacego sie porodu a tu w Irlandi gdzie
                        obecnie mieszkam niczego konkretnego nie mozna sie dowiedziec. Do
                        dzis nie wiem jak duzy jest Maluszek bo za kazdym razem
                        mówią "rozwija sie prawidłowo, nie jest ani za duzy ani za mały"
                        dobrze ze łaskawie powiedział mi miesiac temu, że bedzie chłopczyk ;-
                        ) bo tez nie byli chetni powiedzieć. Gdyby nie blogi i rózne
                        artykuły wogle nie wiedziałbym o jakims czopie. Już chciałbym mec to
                        za soba a wiedomosc że moge urodzic 10 dni po terminie wcale mnie
                        nie pocieszyła. Juz nie moge doczekac sie swojej niuni, pewnie jak
                        Wy wszystkie.
                        Gorąco pozdrawiam i zycze nam szybkiego i bezbolesnego
                        rozwiazania!!!!!!!!!
                        • i-norbi Re: czerwiec 2009 17.06.09, 19:29
                          a ja mam termin na 23 i jak bym miała rodzić 10 dni po terminie to będę
                          lipcowasmile Mój synuś mieści się w normie (na razie jakieś 3500g)choć lekarz
                          stwierdził ze mam strasznie duży brzuch! Każdy się mnie pyta czy bede mieć
                          bliźniaki, strasznie mnie to wkurza!
                          • katharinasolo Re: czerwiec 2009 17.06.09, 22:10
                            Slyszalam wlasnie ze w Irlandii i Angli wogole dziwnie podchodza do
                            ciazy ale niemartw sie napewno wszystko bedzie dobrze
                            Ja mam termin na lipca 3go ale juz wiem ze nasz Oliverek urodzi sie
                            w dzien taty przez cc Tez mam brzuchol wielki jak balon i ledwo
                            moge sie obracac na lozku wiec noce sa bezsenne Z jednej strony sie
                            ciesze ze juz za niecaly tydzien maly bedzie z nami a z drugiej
                            bardzo sie boje tej cesarkimimo ze moj M bedzie caly czas ze mna
                            Pozdrawiam was serdecznie mamuski i czekajace
                            • ania300609 Re: czerwiec 2009 19.06.09, 14:24
                              WITAJCIE DZIEWCZYNY i DZIDZIE BĘDĄCE JUŻ NA
                              ŚWIECIE,ALE I TE , KTÓRE SIE NA NIEGO WYBIERAJĄ !

                              Urodziłam synka-natura spłatała nam figla...no i lekarz
                              prowadzący.Oboje z Arielem byliśmy bardzo zszokowani.No bo,
                              nastawiliśmy się,ze na Świat przyjdzie córka.Miała być przecież
                              Dominika.Ale przy drugim nie bedziemy już tak wierzyć
                              lekarzom.Urodziłam 6 czerwca,a wyszłam ze szpitala 10.I dopiero
                              teraz znalazłam czas żeby do Was napisać.06.06.09r.-Bardzo podoba mi
                              się ta data.6 6 i odwrócona 6 A w sumie termin miałam na 30
                              czerwca.Także Hubi "troszkę" pośpieszył się na ten świat.Bo nasz
                              synus ma na imię Hubert-dobrze,że mieliśmy wybrane imię i dla
                              chłopca i dla dziewczynki.I juz jest synusiem mamusiAle Ariel-mój
                              mąż też za nim bardzo szaleje!Poród trwał 8 godz.25 minut-Mały
                              urodził się o 8:25.Dostał 10 na 10 w skali Apgar,ważył 2490g i
                              mierzył 49 cm.Poród ogólnie nie był taki straszny,tylko przy samej
                              końcówki był strasznie niedozniesienia.Jak zaczęla się 6
                              godzina.Rodziłam sama.Niestety też nacinali mi krocze i dostałam
                              oxytocynę.Na przyspieszenie rozwierania i wzmocnienie.Trzymali nas 4
                              dni i robili pełno badań.Czujemy się dobrze!Powodzenia dla
                              Mamuś,które juz urodziły-Witam w klubie Mamuś i 3-majcie się
                              te,które mają poród przed sobą

                              Pozdrawiamy gorąco
                              Anka i Huberik
                              • anusja80 Urodziłam 16.0.2009 20.06.09, 16:39
                                No i piszę teraz jedną ręką bo na drugiej mam mojego naj naj naj synkasmile) Jesteśmy zakochani w naszym dziecku, a uwielbienie dziadków dla małego graniczy z radosnym szaleństwemsmile) Poród przez 10 godz. własnymi siłami (plus zzo), ale z przyczyn nizależnych zakończył się cc. Jestem zachwycona szpitalem, lekarzami, położnymi. A o bólu porodu (nie do porównania z innymi bólami, zwłaszcza w końcówce), naprawdę zapomina się natychmiast po zabaczeniu dziecka. Mikołaj ważył 4370, mierzył 60 cmsmile To my już w kompleciesmile Trzymam kciuki za Was i odmeldowuję sie na forum niemowlakowesmile
                              • han-ka4 Re: czerwiec 2009 20.06.09, 22:28
                                do ania300609 - moje wielkie gratulacje! No to miałaś niezły "szok" przy
                                porodzie, znam to uczucie - bardzo dziwne, ja tak miałam z pierwszym dzieckiem,
                                moja gin. przekonywała mnie, że na monitorze USG widzi chłopczyka, więc nasze
                                zdziwienie było ogromne, gdy okazało się, że urodziła się dziewczynka!
                                Pozdrowionka dla wszystkich czerwcowych mamuś, widzę, że jest już coraz więcej
                                czerwcowych dzidziusiów się pojawia na naszym forum.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja