milka2288
06.10.08, 12:32
właśnie wróciłam z apteki, była taka sytuacja, że dwoje starszych
ludzi kobieta i męzczyzna stali w kolejce do jednego z okienek a
przy innym stała tylko dziewczyna z wózkiem, więc stanęłam za nią i
czekałam na swoją kolej. Tamtym dwojgu chyba zamknęli okienko przed
nosem i z pretensją do mnie krzyczą że powinnam stanąć za nimi bo
oni stoją w jednej kolejce do dwóch okienek. Ja powiedziałam im że
jestem po pierwsze w ciąży, po drugie kiedyś było nawet wywieszone w
tej aptece że do każdego z okienek obowiązuje oddzielna kolejka (już
tych kartek nie ma). Na to oni że kłamię, wepchnęli się przede mnie,
powiedzieli że ich moja ciąża nie obchodzi. Normalnie się
poryczałam. I nadal chce mi się płakać, skąd taka znieczulica w tym
kraju?