10 tc schudłam i mam wstręt do zdrowej żywności :(

21.10.08, 14:27
Witam,
Napiszcie, czy to normalne i czy nie wpływa źle na moje dziecko:
Cały czas czuję ochydny zapach lodówki od prawie każdej żywności.
Niestety dotyczy to mięsa (od biedy ujdzie smażone z chrupiącą
panierką), no i przede wszystkim ryb, mleka i jogurcików, po których
mam rewolucję w żołądku sad Jem wędlinę, ser żółty, rzadko ser biały,
pomidory, ogórki, jabłka, nektarynki, brzoskwinie, ananasa, różnego
rodzaju zupy, marchewkę, fasolkę zieloną. Obawiam się jednak i męczą
mnie wyrzuty sumienia, że za mało wartości odżywczych dostarczam
dziecku. W dodatku schudłam przez te pierwsze miesiące o jakiś
kilogram.
Mam jeszcze pytanie o makrelę wędzoną, bo na nią mam ochotę, ale nie
wiem czy nie złapię jakiejś francy?
Dzięki.
Pozdrawiam,

Magda
    • marrea11 skad ta panika? 21.10.08, 15:48
      nie ma w ogole ku n9iej podstaw. Piszesz, ze odrzucilo sie od
      zdrowej zywnosci iwymieniasz: mleko, jogurty, mieso.. nad jej
      wartoscia zdrowotna to bym sie gleboko zastanowila, mnie jogúrty
      jako pozywienie nigdy nie interesowaly, tak tez jest w ciazy, mam
      ochote czasem na Bakome i tykko na nia, bo wiem, ze jak wloze ja do
      lodowki, to po 3 dniach bedzie juz niesmaczna a po tygodniu pojawi
      sie plesn i to swoiadczy dobrze o jogurcie, wszelkie inne
      reklamowane wynalazki to samo swinstwo i bardzo dobrze, ze cie od
      nich odrzuca, organizm wie co dobre. A propos jogurtow, wiekszosc z
      nich produkowana jest w sposob daleki od zdrowia, dalej mleko...
      dobre dla cielaka ale nie dla doroslego , szezcgolnie
      ciezarnej..nastepny plus dla twojego madrego organizmu, mieso....
      dostarczasz zelazo i bialko w produktach warzywnych, jesz fasolke a
      to juz cos, poza tym pozostale rzeczy ktore jadasz sa idealne dla
      ciazy i zdrowego zycia, poza tym wszelakie zupy to bogactwo
      mineralow, witaminy z owocow, ser bialy i zolty czyli bialko...
      sluchaj nadal siebie, organizm bardzo dobrze ci podpowiada, a z ta
      makrela, pewnie wedzona na swinstwie, ale jak zjesz jedna bo masz
      wsciekla ochote, to na pewno po to aby znow twoj organizm uszczknal
      z niej to co wartosciowe.
    • magnolia22 Re: 10 tc schudłam i mam wstręt do zdrowej żywnoś 21.10.08, 16:51
      nic się Magda nie stresuj, też tak miałam przez 6-7mcy w ciąży, też
      się stresowałam że Maluchowi nie dostarczam składników niezbędnych
      dla jego rozwoju. I teraz jestem juz w 39tc, Mały rozrabia w
      brzuchu, a w 36tc na usg ginka określiła jego wagę na ~3100.
      Zobaczymy jaki będzie jak się urodzi, ale mikrus raczej nie. A do
      tej pory ani jednej tabletki witaminowej.

      Jeśli tolerujesz, to jedz owoce (jak przejechałam pół ciąży na
      truskawkach, jabłkach, bananach) i/lub warzywa. Ja robiłam koktajle
      owocowe na mleku lub sokach. Jeśli organizmowi zabraknie, to się
      upomni, nic się nie martw.

      Co do makreli wędzonej czy innych rybek wędzonych - ja nie jadałam
      (a łosoś kusił), jedynie smażone i śledziki. Wolałam nie kusić
      losu.
      Spokojnej ciąży smile
      • seytan_a_22 Re: 10 tc schudłam i mam wstręt do zdrowej żywnoś 21.10.08, 17:11
        Nie przejmuj sie, ja tez schudlam i teraz w 22tyg mam ledwo co 2 i pol kg na
        plusie...oprocz tego ja nie jadam wogole zadnych warzyw w zadnej postaci...nie
        lubie, nigdy nie lubilam, a wmuszac w siebie na sile i potem latac do lazienki
        nie mam ochoty...ja wiem, ze w Polsce panuje zasada jedz za dwoch, ale to jest
        klamstwo...jedz po prostu to na co masz ochote, ja sobie nic nie odmawiam, i
        bejbikowi nic do tej pory nie jestsmiletak wiec nie przejmuj sie tak, organizm sam
        wie czego mu trzeba, tak to juz jest...
      • magulka2 Re: 10 tc schudłam i mam wstręt do zdrowej żywnoś 21.10.08, 17:15
        Dzięki dziewczyny,
        bardzo mnie uspokoiłyściesmile
        A tak się już nakręciłam, że poleciałam do sklepu po rybę, i nie
        mogłam do niego wejść, bo cofało mnie na samą myśl, ble smile
        Pozdrawiam,
        Magda
    • klubgogo Re: 10 tc schudłam i mam wstręt do zdrowej żywnoś 21.10.08, 17:59
      Nie przejmuj się i jedz to, co dyktuje organizm, bo widać tego akurat dziecko i Ty potrzebujecie. Ja całą ciążę mam wstręt do mięsa, z ryb zjem tylko koreczki i płaty śledziowe, jem natomiast nabiał i owoce i to moje praktycznie jedyne składniki żywnościowe. Hemoglobina w normie, wszystkie badania ok, dziecko duże.
      • maga95 Re: 10 tc schudłam i mam wstręt do zdrowej żywnoś 21.10.08, 19:52
        Witajsmilemam to samosmilemięso - fuj, nawet ukochany kiedyś drób - fuj.
        Jem z ochotą nabiał, przecierane zupy jarzynowe, sałatki, ryby -
        bardzo chętnie. Nie masz ochoty, to się nie zmuszaj. Powodzenia.
    • alicja0000 Re: 10 tc schudłam i mam wstręt do zdrowej żywnoś 22.10.08, 02:21
      ryb wędzonych nie jedz. Co do jedzenia innych rzeczy-minie Ci za kilka tygodni.
      Mnie też z początku ciąży odrzuciło od mięsa i jogurtów, nabiału oraz
      słodyczy.Później apetyt wrócił...
    • makoc Re: 10 tc schudłam i mam wstręt do zdrowej żywnoś 22.10.08, 10:33
      oj, to moja aktualna dieta jeszcze uboższa uncertain
      w ciagu dnia przełknę tylko chleb z masłem, czasem kawałek jabłka.
      Wczoraj skusiłam sie na banana, ale nie przyjął sie. Najchetniej nie
      jadłabym nic. Wskazane by były delikatne zupki, ale o gotowaniu nie
      ma mowy, bo pobyt w kuchni jest męczarnią. Mimo to obiady staram sie
      jesc codziennie, tyle ze stołówkowe (mam w miarę sprawdzoną
      stołówkę). Ale i tak nie wszystko sie utrzymuje.
    • bati201 Re: 10 tc schudłam i mam wstręt do zdrowej żywnoś 30.10.08, 19:13
      Hej, jestem w 12 tyg. i też schudłam, przez ostatni miesiąc 4 kg. Nie mogę nic
      jeść,od wszystkiego mnie mdli. Koleżanki mówią, że potem nadrobię. Ogólnie to
      schudły mi nóżki, a brzuszek trochę urósł.
Pełna wersja