adula2
24.10.08, 09:06
Jestem w trzeciej ciąży,w domu dwie dziewczynki,obecna ciąża była dla nas
szokiem, bo już nie planowaliśmy wiecej dzieci, jednak teraz niecierpliwie
czekamy na tego maluszka.
Wszyscy wokół mówili nam pewnie syn,no i się nastawiłam ,mówiłam do brzuszka
ON, chodź była niepewność czy na pewno to chłopiec, wczoraj miałam usg i
szok-dziewczynka. Dzieci trochę rozczarowane, ja bardziej jestem w szoku w
jaki sposób lekarz mi to oznajmił- to dobry specjalista , ma dobry sprzęt, ale
informacje przekazuje sucho i mało wylewnie. Najważniejsze jednak, że dzidzia
jest zdrowa, ma wszystkie paluszki,obie rączki i nóżki, nie widać jakiś
poważnych zmian świadczących o chorobie.
Pierwszy raz udało mi się poznać płeć przed narodzinami i czuję się z tym
dziwnie( w poprzednich musiałam czekać do porodu)ale cieszę się . Teraz wiem
,że nie warto nastawiać się na płeć i jak czytałam posty kobiet załamanych
płcią dziecka to nadal ich nie rozumiem, można się rozczarować, ale "ZAŁAMKA"??
Cieszę się z trzeciej córki i bedę ja kochać tak samo jak dwie poprzednie.