zicherka_76
28.10.08, 16:34
W ciążę w Polsce, poza wpadką, można zajść z:
- głupoty: Ojejku, jestem w ciąży! A Pamela mówiła, że w czasie pierwszego
razu się nie zachodzi...;
- żądzy zysku: Urodzę mu pięciokilogramowego syna, to odejdzie od tej flądry;
- żądzy zysku 2: Urodzę trojaczki, dostanę potrójne becikowe;
- poczucia obowiązku wobec ojczyzny: Ciągle i ciągle nas za mało. Już wkrótce
zaleją nas Chińczycy;
- chęci przeżyć ekstremalnych: Ach, pójdę rodzić do polskiego szpitala, na
porodówkę zbiorową w szczycie sezonu położniczego(nie trzeba się specjalnie
wysilać, żeby na niego trafić), będzie nas osiem na jednej sali + ojcowie;
- kompleksów: Ach nikt mnie nie zauważa, teraz mi będą dogadzać (a jak urodzę
to znów sobie zajdę);
- skąpstwa: Ciąża to potężna odmładzająca kuracja hormonalna, lepsza niż
operacja plastyczna;
- chęci realizacji planu pięcioletniego: Co rok to prorok;
miłości do rodziny: Och, szwagierka to już trzecie ma, mój stary nie może być
gorszy, trzeba się wziąć do roboty;
- pomysłu na biznes: rodzinna drużyna futbolowa to może przesada, ale może
chociaż siatkarska...;
- a bo tak.
Wszystkie powyższe powody są w pełni uzasadnione. Szczególnie zaś ostatni.