ciąża a zespół jajników policystycznych

03.11.08, 23:26
Witajcie,szukam otuchy i pociechy. Mam torbiele na jajnikach,w maju
odstwiłam tabletki i zaczęliśmy z mężem starania o dziecko, ale
lekarz powiedział,że nie będzie to najłatwiejsze. Po odstawieniu
dostałam miesiączke i nic, po miesiącu kolejną ale też bez skutku,
potem nie dostałam w ogóle. Lekarz dał mi luteiny na wywołanie i
clostilbegyt na owu.Miesiączka po luteinie była ale w ciąże niestety
nie zaszłam. Potem kolejna miesiączka z clostilbegytem (20 wrześnie)
i do tej pory nic a to juz 43 dzien cyklu.Zrobiłam dwa testy,
niestety negatywne. Nie wiem co jest grane,od klilku dni odczuwam
lekki ból w podbrzuszu i wrażliwość sutków, ale miesiączki nadal nie
ma. Lekarz mnie zapewniał że po clostilbegyt cykl bedzie jak w
zegarku, a nie jest. Boję się że to coś poważnego, że okaże się że
nie będę mogła mieć dzieci. Jeśli do końca tygodnia nie dostanę
miesiączki idę do lekarza. Ma któraś z was policystyczne jajniki? Co
mowili wam lekarze, jakie szanse na dziecko?
    • fabiankaa Re: ciąża a zespół jajników policystycznych 03.11.08, 23:34
      Czy biorąc clostilbegyt mialas robiony monitoring cyklu?
      Wiele informacji o PCO znajdziesz na tych stronach:

      www.pco.prv.pl/

      pco.enarea.com/forum/
    • martusia913 Re: ciąża a zespół jajników policystycznych 03.11.08, 23:36
      Własnie nie byłam monitorowana, co też mnie dziwiło. Zastanawiam się
      czy nie zmienić lekarza, bo boję się że próbuje mnie leczyć w
      ciemno, a w gruncie rzeczy nie wykonał mi zadnych specjalistycznych
      badań oprócz usg dopochwowego.
      • fabiankaa Re: ciąża a zespół jajników policystycznych 03.11.08, 23:45
        ZDECYDOWANIE zmien lekarza. Poszukaj tu
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18090
        albo na stronach, ktore Ci podalam. Sama wiem, jak wazne jest
        znalezienie dobrego ginekologa - dzieki jego pomocy mam dzis dziecko
        (choc nie mam PCO).
    • olik1980 Mam PCO 04.11.08, 07:48
      i zaszłam po roku starań. PCO zdiagnozował mój ginekolog na podstawie badań
      hormonów i 2 cykli monitorowania cyklu. Nie miałam w ogóle pęcherzyka
      dominującego. W 1 cyklu po diagnozie dostałam CLO od 3 do 7 dc i od 12 do 16 dc
      miałam monitoring. Nic nie urosło. W 2 cyklu CLO + Metformina codziennie. Urosło
      przepięknie, w ciążę nie zaszłam. W 3 cyklu 1,5 tabletki CLO + Metformina. 14 dc
      na monitoringu nic nie urosło, więc cykl spisałam na straty... 3 tygodnie
      później okazało się że jestem w ciąży...
      Tylko że bez monitoringu tak czy inaczej leczenie można o kant d... rozbić.
      • s.skulim Re: Mam PCO 04.11.08, 10:05
        i będę miała drugie dzieckosmile
        Monitoring przy clo to podstawa.
        do tego luteina na wywołanie miesiaczku.
        Z tego co pamietam miałam monitoring od 9 dc, albo w 13 dc i jeśli był pecherzyk odpowiedni to próbowaliśmy. Czy był pechcerzyk czy nie od 16-18dc brałam luteinę albo zeby wywołać następna miesiaczke albo podtrzymac ciażę ewentualną. ZMIEŃ LEKARZA! Przy braniu clo monitoring musi być!! Bedzie dobrzesmile Pozdrawiam!
        Acha, nam sie udało po 5 miesiacach bo dopiero wtedy zaczęłam reagować na lek, a dokładnie zrobił się jeden jedyny pęcherzyksmile
        • olik1980 Re: Mam PCO 04.11.08, 10:14
          Luteina nie zawsze jest konieczna. Ja nie brałam bo o dziwo cykle miałam dosyć
          regularne.
        • malwes Re: Mam PCO 04.11.08, 10:17
          Witaj - ja mam takie skrajne PCO czyli nigdy w życiu własnej,
          niestymulowanej miesiączki. W pierwszą ciążę zaszłam w pierwszym
          cyklu starań w wyniku efektu odbicia po tabletkach "anty". W drugą
          też w pierwszym cyklu starań smile - po clo i estrofemie i luteinie.

          Przede wszystkim to trzeba mieć monitoring, a po drugie - lekarz nie
          powinien Ci przepisać clo bez dokładnego przebadania partnera gdyż
          oprócz problemów z owu mogą być też inne, które najpierw trzeba
          eliminować żeby nie brać hormonów na próżno.

          Poczytaj forum "Niepłodność" tam jest mnóstwo informacji, link do
          forum z klinikami i lekarzami itp. Bardzo dużo PCOwiczek.

          Po trzecie - ja jestem "fariarskim" przypadkiem ale nawet po clo nie
          zawsze się udaje tak szybko, trzeba się uzbroić w cierpliwość i
          przede wszystkim przebadać Was oboje.
          • ty_nia Re: Mam PCO 04.11.08, 12:18
            dokładnie tak, niezbedny przy pco jest monitoring, bo bez niego nie
            wiesz czy urusł ci jakis pecherzyk czy nie. Poza tym, jesli juz
            jakis urosnie to nie koniecznie chce potem sam peknac i wtedy gin
            powinien ci przepisac pregnyl. Ale to wszystko musi byc
            monitorowane! Bez monitoringu szkoda tylko twojego czasu, nerwow no
            i kasy. Zmien lekarza. Mnie sie udało po 6 cyklach stymulowanych
            clo+pregnyl+duphaston. Pozdrawiamsmile
    • malissma Re: ciąża a zespół jajników policystycznych 04.11.08, 22:28
      6 miesięcy starań przy PCO, 4 stymulowane cykle, potem femoston mite na
      uspokojenie jajników (częsta stymulacja je osłabia i może doprowadzić do
      sytuacji, że nawet jeśli będzie dominujący pęcherzyk, to i tak nie pęknie) i w
      końcu... zaszłam w ciążę smile

      Ale u mnie lekarz zlecił mi dokładne badania hormonalne oraz monitorował każdy
      cykl dzięki czemu wiedzieliśmy jak mój organizm reaguje na stymulację.

    • taylor.inc Re: ciąża a zespół jajników policystycznych 05.11.08, 11:57
      Witajcie,nie wiem na ile pomoże Wam moja wypowiedż ,ale chcę podzielić się z
      Wami odkryciami mojego lekarza.profesor wyjaśnił mi ,że mam początkowe stadium
      PCO,miałam regularne miesiączki,owulacje monitorowane,inseminacje i tak przez 2
      lata,trafiłam wreszcie do Białegostoku(bardzożałije,że tak póżno,ale chyba
      musimy przechodzić całą tę drogę),tam lekarz powiedział,że PCO polega u mnie na
      tym ,że co miesiąc mój jajnik prawy ,bądż lewy produkuje kilka pęcherzyków do
      owulki, w rezultacie wszystkie rosną,ale tylko jeden z tych rosnących dorasta do
      owulacji i pęka niestety jest on już niepełnowartościowy i każdego miesiąca
      dojrzewają one i znów wybierany jest jeden i pęka ,ale przez bten proces
      poddojrzałe jajeczka tracą swewłaściwości są beznadziejne,niezdolne do
      zapłodnienia.Brałam przez jakiś czas leki wywołujące menopauzę i miałam
      normalnie loty jak kobieta po50,prawdziwa menopauza,ale nic przerażającego,mój
      organizm miał czas na usuniecie i oczyszczenie organizmu.I nowa owulacja zaczęła
      się od pięknego zdrowego jajeczka.Dodam ,że wczesniej wykonałam badaniehsg,i
      inne bad hormonalne wykluczające inne schorzenia.Lekarz stwierdził,że moje pco
      to stadium początkowe.inne nie mają już owulacji ,a nawet miesiączki.Chciałam
      pocieszyć Was kochane dziewczyny,że owulacja była pomyślna:0 nie
      zapeszającsmilePOWODZENIA wszystkim starającym się.
    • mahti Re: ciąża a zespół jajników policystycznych 05.11.08, 23:28
      kochana martusiu913, mam rowniez jajniki policystyczne sa trudnoci z zajsciem w
      ciaze bo tez takie mialam. w 1 ciaze zaszlam po 1.5 rocznym staraniu sie. teraz
      jestem w 1 mies ciazy, staralismy sie znowu prawie 2 lata i juz w sumie
      stracilam nadzieje, a tu prosze niespodzianka smile.bralam te same leki co ty,
      czyli costelbegyt, luteine i pregnyl- zastrzyk w dniach plodnych.a co do testow
      to zrobilam 2 i 2 negatywne mi wyszly ale mialam objawy typu czestrze siusianie,
      bol cycuszkow i bole u dolu brzucha i poszlam zrobic test z krwi to w 100%
      wiarygodne. podobno jak sie ma zaburzenia hormonalne testy nie zawsze wychodza,
      a my kobietki z takimi jajnikami mamy problemy z hormonami niestety. ciekawi
      mnie czy masz problemy z waga, ja niestety mam i to wlasnie przez jajniki
      policystyczne, nie pomogla dieta, aerobik i silownia niestety.
      • gocha500 Re: ciąża a zespół jajników policystycznych 06.11.08, 07:49
        witam!pewnie za bardzo cie to nie pocieszy ale ja mam pcos maz
        salbiutka morfologie plemnikow i skonczylo sie na imsi(invitro) ale
        teraz jestem juz w 5 miesiacu ciazy wiec wsjo dobrze sie uklada!
        zawsze jest szansa mimo pcos mimo ze nie zawse da sie naturalnie.
        • martusia913 Re: ciąża a zespół jajników policystycznych 20.11.08, 13:57
          Dziękuję Wam wszystkim kochane dziewczyny za słowa otuchy. Poszłam
          za Waszą radą i zmieniłam lekarza. Trafiłam do poradni
          ginekologiczno-endokrynologicznej i tam lekarka zleciła mi wszystkie
          badania hormonalne. Wreszcie będę wiedzieć coś konkretnego. Narazie
          czekam na wyniki moje i nasienia męża. Strasznie chciałabymżeby
          wreszcie jakiś lekarz potraktował mnie poważnie. Mam pytanie co do
          tego monitorowania cyklu. Robiłyście to w prywatnych gabinetach,
          codziennie przez płodny okres? I ile mniej więcej Was to kosztowało,
          bo nie wiem czy każdorazowo płaci się za badanie czy to jest jakoś w
          pakiecie liczone smile Pozdrawiam
          • lisu01 Re: ciąża a zespół jajników policystycznych 20.11.08, 14:18
            ja tez mam PCO. 3 cykle z Clo ( 2 monitorowane a w trzecim z powodu
            tego że wyjeżdzaliśmy na urlop miałam nie brac tabletek, ale po
            bardzo długoch rozterkach i przemysleniach WBREW zakozowi lekarza,
            postanowilismy z mężem (raczej chyba to była moja decyzja niz jego)
            ze nie będę robic przerwy, wzięłam CLO tak jak zawsze 1tab od 3-7
            dc). W tym cyklu się udało i teraz jestem w 15tc, ALE nie polecam
            takich metod!!!!!!

            co do Twojego pytania monitoring miałam prywatnie (Invimed) i koszt
            za cały jeden cykl (niezależnie od ilości dni monitoringu) to 300 zł.
            Pierwszy monitorung w cylku miałam ok. 9-11dc a potem jeszcze 2-3
            razy co 2 -3 dni.
            • agata.23 Re: ciąża a zespół jajników policystycznych 21.11.08, 14:47
              Jestem w rozterce.
              Od 6 miesięcy staramy się o drugie dziecko. Poszłam do ginekologa opisując
              wszystkie podobno typowe objawy dla PCO. Lekarz się przejął zapisał na
              szczegółowe badania hormonalne oraz miałam monitoring cyklu. Z badań
              hormonalnych nie wyszło nic niepokojącego, natmiast pierwsze badanie usg
              wykluczyło PCO ale potwierdziło, że nie ma pęcherzyka dominującego, za kilka dni
              usg pokazało taką samą sytuację i trzecie usg potwierdziło, że moje pęcherzyki
              nie rosną i ten cykl był bezowulacyjny. Mój ginekolog powiedział, że na
              jajnikach są drobne torbiele, objawy typowe dla PCO i barak owulacji więc w jego
              odczuciu jest to niepełny zespół policystycznych jajników. Powiedział, że za rok
              mam przyjść jeśli nie uda mi się zajść w ciążę, bo teraz mam 27 lat więc mogę
              jeszcze próbować bez farmakologii. ie wiem co o tym myśleć. Mam ten zespół czy
              go nie mam. Miesiąc tych badań kosztował mnie blisko 700zł. A jak poradzić sobie
              z dolegliwościami typu mleko w piersiach, trądzik, owłosienie i tycie?
    • gosiarkar Re: ciąża a zespół jajników policystycznych 21.11.08, 17:56
      ... jakbym czytała o sobie smile
      pco, duphaston, starania i ciągle nic sad
      pomału zaczynam się martwić, bo niedługo mienie rok od naszych
      pierwszych starań a efektu braksad
      Lekarka mówiła, że zdrowa kobieta ma ro kczasu zeby zajść w ciążę a
      mi daje czas do 1,5 roku. Ale co tu zrobić jak już się doczekać nie
      możemysmile

      Chciałam też Was zapytać czy znacie może we Wrocławiu lekarza, który
      podchodzi do tematu jak należy i prowadzi monitoring wraz z
      leczeniem?
      Od jakiegoś czasu nosze sie z zamiarem zmiany lekarza bo ta moja gin
      coś mi nie bardzo pasuje ....

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja